To 128 not o aktualnej kondycji polskich teatrów - instytucji kultury, dla których organizatorem jest samorząd wojewódzki lub miejski oraz/albo Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Wzbogacone zdjęciami teatralnych budynków i przedstawień, a także informacjami o aktualnej dyrekcji, wysokości dotacji, liczbie premier, widzów i granych spektakli, obrazują stan polskiego gospodarstwa teatralnego w 250 lat od jego powstania i w ćwierć wieku po ustrojowej transformacji.
Komplet trzech książek:
Labirynty Nowa antologia
Autor: Jorge Luis Borges
Osoby i twórczości Jorge Luisa Borgesa (1899-1986) wielkiego argentyńskiego pisarza, jednego z najlepiej znanych w Polsce przedstawicieli boomu latynoamerykańskiego, Czytelnikowi przedstawiać nie trzeba. Wywierając olbrzymi wpływ na kształt całej literatury światowej Borges pozostawał jednocześnie wierny swemu wewnętrznemu przekonaniu o „inności” znaczeń, wobec których człowiek czuje się bezradny. Labirynty. Nowa antologia to wędrówka po świecie Borgesa, w którym przenikają się wzajemnie sacrum i profanum, rzeczywiste i nierzeczywiste, proste i najbardziej złożone w labiryncie codziennego życia, emocji, poznawania i zamyślenia. To nowa próba odczytania świata, który, aczkolwiek dobrze nam znany, pozostaje tajemniczy i nieodgadniony.
Świat w spak
Autor: J. Cortazar
W literaturę argentyńską XX wieku twórczość Julia Cortázara wpisała się szybko i na dobre. Niewielu jest pisarzy tego formatu, którzy potrafią jednocześnie zrewolucjonizować literaturę i zauroczyć czytelnika. Cortázarowi udało się to wyśmienicie.
Autor Rayueli, jednej z najlepszych powieści ubiegłego wieku, znanej w Polsce pod tytułem Gra w klasy, był przede wszystkim prozaikiem; jednakże był prozaikiem niepokornym. Ustawiczny eksperymentator, w duszy poeta, nigdy nie starał się zdusić w sobie poetyckiego ducha, który prowadził go krętymi ścieżkami literatury ku nowym formom i nowym stanom świadomości. Każdy tekst pisarza naznaczony był, jak stygmatem, poezją, przy pomocy której przybliżał nam swój świat najbardziej intymny i najbardziej fantastyczny. Wiele jego utworów określa się dzisiaj jako „prozę poetycką” – my wolelibyśmy powiedzieć raczej, że twórczość Cortázara to poezja, zamykająca się w różnych kształtach.
Słyszenie ciszy
Autor M. Kardyni
W życiu każdego z nas pojawiają się pytania. I wątpliwości. W głębi duszy poszukujemy odpowiedzi na najbardziej istotne pytania, koncentrujące się wokół życia i śmierci oraz istnienia Absolutu, który jest tajemnicą i tajemnicy ucieleśnieniem. Szukając tych odpowiedzi doświadczamy bliskości Stwórcy i Tajemnicy Cierpienia. odnajdujemy drogi, które wcześniej straciliśmy z oczu i przeżywamy najbardziej intymnie łaski istnienia. Potrzeba nam doświadczeń, które utwierdzą nas w przekonaniu, że nasze istnienie nie jest pozbawione sensu i ma szczególną wartość. Zebrane w tym tomie wiersze poetów hispanojęzycznych wpisują się w wielką tradycję poezji wewnętrznej tradycji chrześcijańskiej począwszy od Świętego Jana od Krzyża po Karola Wojtyłę.
Zestaw 3 książek:
Labirynty
Osoby i twórczości Jorge Luisa Borgesa (1899-1986) wielkiego argentyńskiego pisarza, jednego z najlepiej znanych w Polsce przedstawicieli boomu latynoamerykańskiego, Czytelnikowi przedstawiać nie trzeba. Wywierając olbrzymi wpływ na kształt całej literatury światowej Borges pozostawał jednocześnie wierny swemu wewnętrznemu przekonaniu o „inności” znaczeń, wobec których człowiek czuje się bezradny. Labirynty. Nowa antologia to wędrówka po świecie Borgesa, w którym przenikają się wzajemnie sacrum i profanum, rzeczywiste i nierzeczywiste, proste i najbardziej złożone w labiryncie codziennego życia, emocji, poznawania i zamyślenia. To nowa próba odczytania świata, który, aczkolwiek dobrze nam znany, pozostaje tajemniczy i nieodgadniony.
Najbliżsi bliźni Wiersze
M. Benedetti
Mario Benedetti (1920-2009), urugwajski poeta, prozaik, eseista i dziennikarz, to jeden z najwybitniejszych pisarzy XX wieku. Żyjąc na obczyźnie tworzył z potrzeby serca i dla serc pokrzepienia wiedziony cudowną intuicją poznawania otaczającej nas rzeczywistości. Nie epatował wybierając proste formy i posługując się językiem dostępnym dla każdego i opowiadał nam o miłości, przemijaniu, wartościach stanowiących podstawę życia każdego człowieka i o wygnaniu, którego doświadczenie wywarło na pisarz wpływ ogromny. Odsłaniam przed nami najbardziej osobiste uczucia, doznania i pragnienia, pozwalając uczestniczyć w jego życiu i w życiu każdego z nas. Jego wiersze czytają wszyscy; i jest to dar największy, dany przez człowieka, który pisał szczerze i prosto jak szczere i proste było jego życie.Poza grą
Mit rewolucji Wiersze
Herberto Padilla
Pośród tych, którzy w czas walki otworzyli swe serca Rewolucji, był rewolucjonista, który Rewolucji miał wiele do powiedzenia. Heberto Padilla był znacznie więcej niż tylko pisarzem. Był, i nadal pozostaje, mitem, z którym to mitem trudno się zmierzyć. Urodził się 20 stycznia 1932 roku w Puerta del Golpe w prowincji Pinar del Río. W Hawanie studiował prawo oraz filozofię, a następnie nauki humanistyczne na uniwersytetach zagranicznych.
Seria wydawnicza „Przywrócić Pamięć” ma przybliżyć współczesnemu społeczeństwu publikacje założycieli ruchu skautowego, twórców rozwoju idei i metodyki harcerskiej z lat 1911–1939.
Reprinty: reprint wydania, [1913]. "Szesnaście gawęd obozowych - o idei skautingu".
WSZYSTKIM SKAUTOM POLSKIM A W SZCZEGÓLNOŚCI
MOIM ZASTĘPOM »KRUKÓW« I »CZAJEK« TE GAWĘDY POŚWIĘCAM.
Ruch skautowy, jak mało który inny, zawiera w sobie samym niebezpieczeństwo degeneracyi. Pełen błyskotliwej ochoty ćwiczebnej; pociągający dziecinność młodzieży najrozkoszniejszą pod słońcem zabawą, używający ćwiczeń łudząco podobnych do wielkich manewrów wojskowych — naraża swe młodociane szeregi na nieustanną pokusę wzięcia szaty zewnętrznej za treść, środków za cel, i zgubienia pośród rozlicznych starań o najlepsze wyćwiczenie tej wspaniałej idei odrodzenia moralnego, która go do życia powołała. Z zakonu rycerskiego, zaprawiającego młodych swych towarzyszy do najużyteczniejszej pracy narodowej, pełnej wysiłku i poświęcenia dla osiągania ciągle szczytów wartości moralnej i społecznej — przetworzyć się łatwo przytem może w pustą zabawę w żołnierzy. Młodzież polska, zawsze stęskniona do żołnierki, dzieląca z całym narodem pewną powierzchowną płochość i zamiłowanie do zewnętrznego szyku, pokrywającego nieraz bezczynność wewnętrzną — ta młodzież bardziej niż inne narażona jest na takie wypaczenie w szeregach skautowych.
Seria wydawnicza „Przywrócić Pamięć” ma przybliżyć współczesnemu społeczeństwu publikacje założycieli ruchu skautowego, twórców rozwoju idei i metodyki harcerskiej z lat 1911–1939.
Reprinty: reprint wydania, [1935]. "O chrześcijańskiej i polski charakter harcerstwa".
1. O powstaniu Harcerstwa.
Skauting polski powstał przed 25 laty, jako ruch wszechstronnego odrodzenia fizycznego, etycznego i narodowego jednostek, a miał na celu odrodzenie społeczeństwa pod względem moralnym, gospodarczym i politycznym; skierowany był przeciw wszystkim zaborcom; w ostatecznym wysiłku (walki zbrojnej) i w końcowym wyniku miał doprowadzić (oczywiście, tylko w łączności z innemi czynnikami) do odzyskania niepodległości państwowej, zaś w wyniku głębokiej wewnętrznej pracy do odrodzenia i całkowitej niezależności narodu polskiego.
Za twórców skautingu-harcerstwa, t. j. zarówno ruchu ideowego, jak i organizacji, opartej na pomysłach angielskich, ale całkowicie spolszczonych, dostosowanych do potrzeb dziejowych i charakteru narodu polskiego — nie można uważać ani jednego jakiegoś człowieka, ani jakiejś jednej grupy, ani tembardziej żadnej organizacji politycznej, mimo współczesnych zabiegów dawnego „Zarzewia“ do zagarnięcia dla siebie początków skautingu polskiego, początków zawsze bardzo ważnych dla nadania całemu ruchowi kierunku.
Na podstawie własnych doświadczeń oraz doświadczeń zwykłych ludzi Theresa Cheung przedstawia opatrzony osobistym autorskim komentarzem zbiór opowieści o kontaktach ze zmarłymi. Głównym wątkiem tej książki jest ciągła obecność świata duchów w naszym życiu. Autorka przekonuje, że nawiązanie ponownego porozumienia z tymi, których kochaliśmy i straciliśmy, jest jak najbardziej możliwe. Korzystając ze świadectw ludzi, których życie odmieniło porozumiewanie się ze zmarłymi, Theresa Cheung pokazuje, że można rozpocząć własny dialog z niebem niosący pociechę po utracie bliskiej osoby. Kolejne rozdziały poświęcone są m.in. nawiązywaniu kontaktu z drugą stroną, duchowemu charakterowi snów, rodzajom znaków, jakie możemy otrzymywać z zaświatów. Książkę zamyka rozdział o charakterze praktycznym, zawierający wskazówki dla czytelników, jak mogą znaleźć własny sposób na rozmawianie z niebem.
Tym razem Joanna Chmielewska daje nam odpocząć od zbrodni i trupów i wciąga czytelników w fascynujący świat kasyn, tworząc swoisty przewodnik po świątyniach hazardu, uzupełniony mnóstwem barwnych wspomnień i anegdot.Królowa polskiego kryminału to unikatowa seria obejmująca 50 najlepszych i najchętniej czytanych książek Joanny Chmielewskiej. Miłośnicy dowcipnie napisanych powieści sensacyjnych będą mogli stworzyć jedyną w swoim rodzaju kolekcję. Te wyjątkowe publikacje ukażą się w niezwykłej szacie graficznej wszystkie okładki projektuje Andrzej Pągowski.
Niewielu spotkało szczęście.Może dlatego, że niewielu wie, czego szukatach.To nie jest zwyczajny esej filozoficzny. To barwna, bardzo osobista opowieść. Frdric Lenoir szuka odpowiedzi na najważniejsze pytania o szczęście.Czym jest szczęście? Od czego zależy? Czy szczęście to stan, który może trwać, czy to tylko ulotne chwile? Jak pielęgnować szczęście?Jak go szukać? Czy szczęście może współistnieć z cierpieniem?Lenoir zabiera nas w fascynującą podróż w czasie i przestrzeni, w towarzystwie mędrców Wschodu i Zachodu, starożytności i czasów nowożytnych.W wędrówce napotkamy zarówno konkretne przypadki z życia, jak i wyniki najnowszych odkryć neurobiologii.Frdric Lenoir zgłębia tajniki szczęścia po to, żebyśmy mogli nauczyć się lepiej żyć.
Przełom lat 80. i 90. opowiedziany przez pryzmat przedmiotów i obyczajów.
Olga Drenda zbiera artefakty czasu polskich przemian: fotografie, kolorowe magazyny i czasopisma ezoteryczne, kalendarze, reklamy, kasety wideo, okładki książek. Widać na nich przeobrażającą się rzeczywistość; współistnienie dwóch kulturowych i estetycznych porządków. Widać także marzenia i aspiracje Polaków, którzy za wszelką cenę pragną być nowocześni i „dogonić Zachód”. Obok barów mlecznych pojawiają się fastfoody, adidasy wypierają sofiksy, telewizja emituje pierwsze reklamy (prusakolep!), ludzie z wypiekami na twarzy uczestniczą w seansach spirytystycznych Kaszpirowskiego. Pisząc o tamtej rzeczywistości, autorka nie popada w nostalgię ani ironię. Z antropologiczną wrażliwością i wyczuciem analizuje to, co udało jej się zdokumentować. Rezultatem jest fascynujący zapis polskiej codzienności okresu transformacji – rzecz, którą najpierw czyta się z zapartym tchem, a potem trzeba przemyśleć.
Dobra literatura tak jak alkohol potrafi uzależnić i przenieść w odmienne stany świadomości. A gdyby tak obie rzeczy połączyć? Wtedy powstałaby mieszanka piorunująca, która zadowoli zarówno mola książkowego, jak i amatora napojów wyskokowych. Efektem takich alchemicznych poszukiwań jest Literacki almanach alkoholowy, będący kompendium wiedzy na temat alkoholowych gustów wybitnych pisarzy i stworzonych przez nich postaci. Jego lektura bywa zaskakująca, bo kto by pomyślał, że do książek pijackich można zaliczyć Anię z Zielonego Wzgórza, że Houellebecq nienawidzi polskich kelnerów, a Remarque nie pijał calvadosu! W almanachu, jak w dobrym koktajlu, liczą się proporcje. Poczucie humoru zmieszane zostało więc z erudycją literacką i odrobiną wiedzy kulinarnej, dając smakowite połączenie.
Na zdrowie!
Kult zdrowego, idealnego ciała, ciągłe doskonalenie się, poszukiwanie samorealizacji, wyrafinowane hobby - a także ich rewers, czyli uzależnienia - stają się nowym znakiem kultury zdominowanej przez dyskurs terapeutyczny. Małgorzata Jacyno w intrygujący sposób rekonstruuje główne wątki procesu indywidualizacji, śledząc strategie życiowe i wybory podejmowane przez współczesnych ludzi. Doświadczenie siebie, szczęście, autentyczność, sukces - to tylko niektóre wątki ze słownika kultury indywidualizmu, która w poszukiwaniu siebie zapoznaje podziały klasowe i ograniczenia strukturalne.
Ale sam co czujesz? – ale sam co tworzysz? – co myślisz? – Przez ciebie płynie strumień piękności, ale ty nie jesteś pięknością. – Biada ci – biada! – Dziecię, co płacze na łonie mamki – kwiat polny, co nie wie o woniach swoich, więcej ma zasługi przed Panem od ciebie.
Z.K.
III SPOTKANIA
Ciekawe jakież to rzeczy mogą przyśnić się filozofom? Weźmy jako przykład kraj, będący sceną tej powiastki. Czy brakuje mu przeszłości, tradycji, kultury, historii, cywilizacyjnych aspiracji? Czy całe jego istnienie nie jest związane z czymś ach i och, wielkim, wyjątkowym, uniwersalnym? Czyż nie rości pretensji do nietuzinkowej wyjątkowości na mapie świata, na kartach historii? Kraj wielkiej przeszłości, wielkich wodzów, marzeń, poetów! A jeśli się odrobinę tylko zagłębić w fakty, cóż my tu mamy? Klęskę za klęską, niewolę za niewolą, katastrofę za katastrofą, wstyd i płacz, i brak woli szczerej, żeby cokolwiek z tym zrobić, zmienić — wyrwać spod działania komunału, jacy to jesteśmy dobrzy, odważni, sprawiedliwi. I chęć ucieczki, zawsze tylko — ucieczki.
Historia ostatnich siedemdziesięciu lat ilustruje najlepiej, jak właśnie chciałoby się bardzo do okoliczności dostosować, wskoczyć z gracją do pędzącego rzekomo pociągu kolejnych przemian; wsiąść, nie dbając jakie akurat szkaradne widmo kreuje rzeczywistość: rosyjski jakoby komunizm, socjalizm (koniecznie z ludzką twarzą), stadny samoograniczający się solidaryzm, albo i pomiot pierestrojki (trzecią, i czwartą nawet, rzeczpospolitą świętokradczo przezwany).
Wszystkie owe niedorzeczności przedstawiają jedno: marność i nędzę ludzkiej natury, i chęć przystosowania się, bezecną.
Czy płeć autorki albo autora ma znaczenie dla tekstu? Odpowiedź na to pytanie wbrew pozorom nie zakłada odwołania do bezpośredniości, do "konkretnych kobiet" i ich konkretnego doświadczenia. Wymaga nie tylko pozbycia się dychotomii tekstu i tego, co nietekstualne, ale i zadania kolejnego pytania: o transcendentalne warunki i możliwości tekstu i sposób, w jaki wiążą się one z polityką - czymś, co przecina inne formy myślenia, zagnieżdża się w nich, mobilizuje je albo unieruchamia, umożliwia myślenie albo je blokuje.
Powiedzieć, jak Derrida, że literatura umożliwia powiedzenie wszystkiego w dowolny sposób, to nie powiedzieć nic. Znacznie bardziej interesujące jest badanie konkretnych warunków możliwości wypowiadania, śledzenia tego, co jest w danym miejscu i czasie możliwe do wypowiedzenia, nagle staje się możliwe. Dobra literatura, podobnie jak dobra polityka, wprowadza do wspólnego świata coś, czego wcześniej tam nie było; obie przemieszczają i poszerzają horyzont tego, co wyobrażalne.
Spis treści:
1. Joanna Bednarek, Linie kobiecości:
Książka finalistki III edycji Konkursu o Nagrodę im. Barbary Skargi
Spis treści
Podziękowania
Przedmowa
Rozdział 1. Płeć, policja i polityka
Rozdział 2. Z dziejów (nie)udanej mimikry: Gertruda Stein
Rozdział 3. Jakieś życie: Debora Vogel
Rozdział 4. Zdanie rodzaju żeńskiego: Virginia Woolf
Rozdział 5. Różnica płciowa jako pojęcie: Luce Irigaray
Postscriptum: kilka uwag o współczesności i „negatywnym feminizmie”
Bibliografia
Indeks nazwisk
Katechizm kojarzy z nudnawym zbiorem warunków, które należy odfajkować, by załapać się na pociąg do nieba.W 36 i 6 chcę pokazać, że owe stare prawdy mogą być również sposobem na udane życie teraz. Oklepane przykazania nie są przecież tylko listą zakazów, one są doskonałym zabezpieczeniem mojego komfortu: Nie kradnij oznacza przecież Nie zostań okradziony. Itd., itp.
Literackie fascynacjeZamieniam w ciemno siebie, jakim jestem, na tego, który upalnego, długiego lata 1963 roku poznał pannę Holly Golithly. Zamieniam pisarzy, których podziwiam, w których znalazłem oparcie, z którymi łączy mnie powinowactwo dusz, z którymi, jak sądzę, zaprzyjaźniłem się, na Trumana Capote'a, jakim był wtedy, gdy napisał historię Holly i jej kompanów.Zamieniam jedno i drugie po to chociażby, żeby być znowu przed śniadaniem. Za każdą cenę przed śniadaniem.U Tiffany'ego czy gdziekolwiek indziej.Eustachy Rylski, Po śniadaniu, fragment
Pierwszy w dorobku znanego dziennikarza i reportera zbiór krótkich, publicystycznych migawek, w których przegląda się Polska na przestrzeni ostatnich kilku lat.
Jak mówi autor: pisałem te teksty dla pełnokrwistych facetów i kobiet. Nie bawię się w kotka i myszkę z wpływowymi salonami, za nic mam fochy mniemanych wielkości. Bo w ogóle – poza prawdą – niewiele mnie już obchodzi.
Nigdy z nikim się nie układałem i nie przedkładam dobrego wychowania ponad szczerość.
Pamiętajcie jednak, że czytacie na własną odpowiedzialność. Jeśli po lekturze zdejmie was gniew nieoczekiwany, melancholia, kolki trzewiowe albo śmiech do rozpuku, to będzie już tylko Wasza wina. Trza było nie zaczynać.
Lokal dla awanturnych nigdy nie będzie grzeczny. Nie zapraszam więc do niego pensjonarek i mężczyzn o mentalności wodnych liliji.
Najczęściej snują się po nim politycy, filozofowie (stare marudy) i niewiasty z temperamentem, nie brakuje także egzotycznych typów, po krakowsku zwanych „cudokami”.
Mam nadzieję, że teksty posmakują wam jak kawał krwistego befsztyka. Wcinajcie na zdrowie, a jeśli szukacie bardziej wysublimowanych klimatów, jadła z kuchni śródziemnomorskiej, to pewnie znajdziecie tu kilka smaczków, które trafią i w taki gust.
Jednego możecie jednak być pewni – nie znajdziecie tu pokrętnego mendzenia, które tak charakteryzuje współczesną, rodzimą „twórczość publicystyczną”.
Kraków, styczeń 2016 roku.
Witold Gadowski o sobie:
Jestem człowiekiem w nieustannym ruchu. Uważam się za dziennikarza, reportera opisującego rzeczywistość taką jaka ona jest. Bywam pisarzem, poetą, autorem piosenek, zajmuję się także filozofowaniem i publicystycznym opisem otaczającego mnie świata. Staram się być niezależny i prawdomówny.
Napisałem o rzeczach, o których sam chciałbym usłyszeć jeszcze kilka lat temu. Przeprowadzam czytelnika przez moją drogę ku dorosłości, pokorze i zrozumieniu. Odkrywam prawdziwe znaczenie bycia sobą, zdrowego egoizmu i fałszywego altruizmu. Wciąż uczę się mniej brać, a więcej dawać. Boli mnie ludzka krzywda, jaką sobie nieświadomie nawzajem wyrządzamy
„Czy nam się to podoba czy nie, powstające właśnie społeczeństwo globalne jest społeczeństwem wizualnym” – pisze Nicholas Mirzoeff, badacz kultury wizualnej z New York University i zaangażowany krytyk społeczny. Jak zobaczyć świat to jego autorski, przystępny i niezwykle sugestywny przewodnik po współczesnej kulturze wizualnej, ułatwiający świadome poruszanie się w świecie, który w stopniu dotychczas niespotykanym jest współtworzony przez obrazy. Opisywane przez Mirzoeffa cyfrowe, miejskie, globalne społeczeństwo przekształca dotychczasowe formuły i gatunki obrazów, takie jak choćby autoportret, w nowy, własny język (tworząc na przykład najbardziej demokratyczne wcielenie autoportretu – selfie). Technologie wizualne służą jednak nie tylko działaniom oddolnym, progresywnym czy wywrotowym, ale również – a może przede wszystkim – władzy, która od XIX wieku konsekwentnie przekształca wizualność w przestrzeń prowadzenia polityki i działań wojennych. Szczytowym przejawem tego dążenia rządów światowych mocarstw jest wojskowy dron: latająca kamera wyposażona w rakietę, umożliwiająca zdalne zabijanie.
Ponad czterdzieści lat po słynnych Sposobach widzenia Johna Bergera Nicholas Mirzoeff przedstawia najbardziej aktualny podręcznik krytycznego widzenia świata, pozwalający nam „zobaczyć świat” na nowo i zachęcający do otwierania oczu innym
Czy to przypadek, że historię upadku człowieka zainicjowała przedstawicielka rodu kobiecego? Nawet jeśli do tej pory zaślepiały nas przykłady matczynej czułości lub urokliwa delikatność dziewic, czas nadszedł, aby zakwestionować rzekomą cnotliwość płci pięknej i ukazać jej prawdziwe oblicze.
Drobiazgowe studia fizjologiczne Cesarego Lombroso dostarczają licznych dowodów na to, że kobiecie wrodzone są również zbrodniczość, wyrachowanie, mściwość, okrucieństwo, a zwłaszcza skłonność do rozpusty – i to w stopniu znacznie przewyższającym niechlubne dokonania mężczyzn na tym polu. Zbrodniarka urodzona to ilustrowane kompendium nieodzowne dla każdego dżentelmena, który pragnie zbadać grzeszne predylekcje swojej połowicy. Nie dajmy się dłużej zwodzić powierzchownej religijności, pruderii, niewinnym rysom twarzy ani deklaracjom wiecznej miłości – kobieta od Stworzenia predestynowana jest do złego, a aparycja jej posłużyć może za klucz do rozwikłania mrocznych żądz, którym – jak dowodzi praktyka kryminologiczna – nieustannie ulega.
Wobec apokaliptycznych wizji upadku kultury pisma czy wiary w emancypacyjną moc sprawczą cyberprzestrzeni i „postępowych automatów” dzieło Hansa Magnusa Enzensbergera jawi się jako pochwała nierównoczesności. Tak oto poezja – niczym pierwiastek śladowy, a jednak coś niezbywalnego – pojawia się w historii nieoczekiwanie jak zając w centrum komputerowym. W życiodajnych „szwach” i spoinach tego, co ponowoczesne i anachroniczne, teraźniejsze i przeszłe, powtarza się to, czego nie przypuszczamy i nie oczekujemy. Te powroty przeszłości jako „groźba lub obietnica, tragedia lub farsa” są dla poety – bytu anachronicznego par excellence – jedyną prawomocną zasadą nadziei.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?