Literatura beletrystyczna - beletrystyka psychologiczna, religijna i filozoficzna, powieści, opowiadania, science fiction, romans, thrillery, fantazja po te wszysztkie bestsellery zapraszamy do naszej księgarni internetowej Dobreksiazki.pl
Mamy naprawdę szeroki wybów i atrakcyjne ceny. Jest w czym wybierać. Zapraszamy.
Tom poetycki Piękna czy tylko naga to debiut poetycki Agaty Rębilas. Autorka jest nauczycielką młodzieży z dysfunkcją wzroku, zafascynowaną tworzeniem dla nich pomocy dydaktycznych.Tom poetycki Piękna czy tylko naga składa się wyłącznie z wierszy napisanych na użytek akcji poetyckiej Wiersze na murach, popularnych murków, odbywającej się pod patronatem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Podstawowy wymóg tych wierszy to co najwyżej 5 wersów i co najwyżej 30 znaków w wersie. Agata Rębilas napisała ich do dziś 193.Tom poetycki Piękna czy tylko naga prezentuje wybór złożony z 98 wierszy. Są to utwory bardzo osobiste, w których autorka odsłania przed czytelnikiem cały świat swoich myśli i uczuć. Delikatność, wrażliwość i kruchość ludzkiej egzystencji psychofizycznej to stale powracający motyw, który szczęśliwie oprawiony w nierozwlekle ramy, pozwala każdorazowo zaglądać za zasłonę tajemnicy, ale jej w całości nie odsłania.
Blizna, delicje, gruszka, myjnia co niosą ze sobą te krótkie słowa? Jakie przywołują wspomnienia, jakie budzą emocje zapisane na kliszach pamięci? Maria Znamierowska w tomiku Trzydzieści prostych słów pokazuje, że do opisu mądrości i tajemnicy nie są potrzebne opasłe tomy, wystarczy wrażliwość wydobyta z pamięci wyrazów.
Ta książka nie jest śmiertelnie poważną (i śmiertelnie nudną) autobiografią artysty, który w megalomańskim porywie postanowił postawić sobie usypany z liter pomniczek. Darek Dusza, choć ma na koncie przeboje śpiewane przez całą Polskę, nie traci nawet na moment dystansu i poczucia humoru. Jestem ziarnkiem piasku nie jest też na szczęście! zbiorem czerstwych alkoholowo-erotycznych anegdot, jakimi zbyt często wypełnione są rockandrollowe biografie. To dowcipna, ale też pełna trafnych i nie zawsze optymistycznych obserwacji opowieść, w której czytelnik wędruje wraz z autorem od gliwickiego podwórka poprzez klubowe piwnice, jarociński stadion aż po największe sale koncertowe. Jest jak muzyka, jak punk, jazz, reggae, blues: różnorodna, niebanalna, czasem porywająca, czasem zaskakująco refleksyjna. Choć ta refleksja zawsze podszyta jest celnie wymierzoną kpiną w końcu to książka Darka Duszy, autora Ou sza la la la i Nienormalnego świata. Artysty, który wbrew tytułowi nigdy nie był jednym z milionów skazanych na szarość ziarenek. Wydawnictwo oprócz tekstu składa się z dużej ilości zdjęć, skanów grafik i plakatów, dokumentujących opisywany czas. Część nigdy wcześniej nie była publikowana. Darek Dusza - autor tekstów, gitarzysta, kompozytor. Karierę muzyczną rozpoczął zakładając w 1981 r. Śmierć Kliniczną, kultowy zespół łączący punk rocka z jazzem. Grał potem w Absurdzie, Darmozjadach, DiMie i Redakcji. Obecnie występuje z zespołem Darek Dusza i Demony. W 1984 nawiązał trwającą do dzisiaj współpracę z Irkiem Dudkiem. Jest twórcą tekstów wszystkich największych przebojów Shakin` Dudi: od Ou sza la la la po Ziutę. Pisał też m.in. dla Ryśka Riedla i Dżemu, Cree, Lory Szafran, Beaty Przybytek, Braci, Michała Urbaniaka i wielu innych. W 2019 roku ukazała się jego satyryczna powieść o ataku zombie na festiwal rockowy zatytułowana Zombie fest.
Podobno los zawsze daje drugą szansę. Jednak Ci, którzy ją przegapią, muszą przygotować się na wiele komplikacji Laura poświęciła wszystko dla swojego małżeństwa. Stała się mistrzynią kompromisu, w końcu z roku na rok miała mniej do powiedzenia. Aż pewnego dnia o czwartej nad ranem coś w niej pękło. Rzuciła wszystko i udała się w podróż na drugi koniec Polski, nad morze, by odzyskać swoje serce. Albert dawno temu znalazł prawdziwy skarb. Wyłowił z morza wyjątkowe złoże bursztynu. Z nikim się nie podzielił, ukrył je głęboko. Podobnie zamknął swoje serce. U schyłku życia postanowił naprawić wyrządzone krzywdy. Szybko jednak przekonał się, że to nie takie proste. W małym nadmorskim pensjonacie Laura spotyka ludzi, którzy serdecznie ją przyjmują, chociaż podobnie jak ona, znajdują się na życiowych rozstajach. Każde z nich szuka miłości, największego skarbu, który zwykle ukrywa się tam, gdzie wzrok nie sięga. Czy uda im się ją odnaleźć?
Intymne czułości, drobiazgi dnia codziennego, elementy pejzażu, które współtworzą sugestywną alchemię serca i rozumu. Do tego delikatnie dawkowany kontekst metafizyczny i nostalgia za przemijającym czasem, którego tym bardziej należy z wielką czułością oswajać, tak jak przystało na prawdziwą kolekcjonerkę chwil, czterolistnych koniczynek czy chmur w kształcie lodów. W tomiku są fotografie Hanny Hnatsiuk, subtelne, zmysłowe, wieloznaczne, oddające piękno i autentyczność tych wierszy.
Tytuł jest przewrotny, jak napisał autor, Ośmiornice i On mają ze sobą bardzo dużo wspólnego. One mają osiem ramion, a autor urodził się ósmego sierpnia. Co więcej, zarówno On jak i One, potrafią odkręcić słoik. Mają też kontakt z wodą, One - na co dzień, a On, gdy się kąpie. Czytając ten tomik, dozwolone jest otwieranie go na losowej stronie. Oczywiście można też go czytać od deski do deski. Książka dla koneserów kompletacji, dla spragnionych miłości, dla tych, co się smucą, i dla tych, którzy liczą na poprawę humoru. Jest też trochę słów o tworzeniu, kilka politycznych westchnięć, opis codzienności, o której potocznie się mówi, że upływa z dnia na dzień. Na końcu są też utwory o samym autorze, który twierdzi, że nie ma lepszego tomiku od tego, który właśnie napisał. Czy tak jest naprawdę musi ocenić sam czytelnik.
Debiut książkowy utalentowanej nastoletniej poetki, która, jak sama mówi, pisze po to, żeby nie zniknąć w mroku i nie stracić siebie. Ten tomik to prawdziwy krzyk duszy, w której jest miejsce na zwątpienie, rozpacz, ale i nadzieję, gdzie to, co niewypowiedziane odnajduje swoje miejsce, czas, swoje słowo, sugestywne i zaskakująco dojrzałe. W tomiku są również rysunki autorki, które uzupełniają klimat tej autentycznej, często dramatycznej wiwisekcji.
Kolejny tom autora, który swoje utwory nazywa ciekawymi historiami publicystycznymi. I ma rację, bo jego wiersze w jakiś sposób uzupełniają lukę ,między pozornie zobiektywizowanym światem przekazywanych nam przez media informacji, a dziennikarskimi, prasowymi publikacjami. Autor tę lukę wypełnia oryginalnie i prześmiewczo, ale jak zawsze, kiedy mamy do czynienia z wartościowymi tekstami, w taki sposób, że towarzyszy nam refleksja nad przysłowiowymi przypadłościami losu, wynaturzeniami społecznymi czy politycznymi. Dużo w tej satyrze jest zaskakujących pomysłów, trafnych puent i odniesień do tego wszystkiego, co nas niepokoi, smuci, przeraża, co przed oczy, bywa i tak, że z dnia na dzień serwuje nam otaczająca nas rzeczywistość. Mądra i mimo wszystko ciepła w swym przesłaniu książka.
Kolejny, drugi już tomik autorki, która kontynuuje swoją wędrówkę po zakamarkach serca i pamięci. To nie tylko wzruszające retrospekcje, ale i codzienne, często nieoczekiwane świętowanie spokoju i radości życia. To nie tylko urok przyjacielskiej czy rodzinnej kolacji, ale te, jak poetka sama napisała, jasne kręgi światła. To one wyznaczają sens i niepowtarzalność życia, nie tylko tego, które jest na wyciągnięcie ręki. Jest to cała metafizyka przeżyć, szczegółów, odniesień, nie tylko do ukochanych przedmiotów czy przyzwyczajeń, również do przeróżnych kodów kulturowych i ich epickich wartości. Taka, ma się wrażenie, nie tylko metaforycznie i subtelnie wykreowana pozytywna wizja świata, do której zostaliśmy zaproszeni.
Czwarty już tomik autorki, która podobnie jak w poprzednich, prezentuje najważniejsze wartości naszego życia. Tymi wartościami są Bóg, Honor, Ojczyzna. Książka składa się z trzech rozdziałów. Pierwszy nosi tytuł "Miłość bez miary", stanowi uwielbienie miłości Boga wobec każdego z nas, wierzącego i niewierzącego, miłości, która nas odkupiła i może zbawić, jeżeli tego zapragniemy. Drugi rozdział, "Uświęcenie codzienności", to zachwyt nad przeznaczeniem człowieka. Trzecia część, zatytułowana "Cześć i chwała bohaterom" jest poświęcona Ojczyźnie. Obok pieśni chwały wobec bohaterów, zawiera również gniew i bunt przeciwko bezprawiu dawnych i obecnych czasów.
W tej powieści losy splatają się naturalnie, jak nici tkające mapę symboli. Życie jest jedną, ciągłą wędrówką, która bardzo ambitnie stawia nas przed niejednokrotnie trudnym wyborem. Każda opowieść rodzi się w ciszy i do niej powraca. Jednym z ważniejszych symboli jest tutaj zegar. Pozornie zwykły, urasta do rangi znaku życia. Jedno niewinne spóźnienie, potrafi zmienić bieg całej wędrówki. Autorka prowadzi czytelnika w grze pomiędzy pewnością a zwątpieniem: gdy rozwiązanie wydaje się bliskie, droga nagle skręca w zupełnie innym kierunku. Ukazując tym samym, że człowiek rzadko dociera tam, dokąd zmierza - częściej wikłając się w zdarzenia, których nigdy nie przewidział, balansując na granicy życia i śmierci.
Tom niniejszy, zatytułowany Chopin 2. Uchwycić nieuchwytne, idzie śladem pierwszego, Chopin. Człowiek, dzieło, rezonans, dopowiadając jego treść o wątki czekające na szersze rozwinięcie. Jednak, inaczej niż tamten, nie stanowi całości jednolitej. Powstawał w wyniku nieustającej fascynacji fenomenem i paradoksem twórczości autora nokturnów i ballad na przestrzeni minionego półwiecza.Zewnętrznym impulsem stawały się najczęściej kolejne sympozja, kongresy i inne spotkania dotyczące Chopina i romantycznego wieku uniesień, zapraszające swoim tematem czy myślą przewodnią do podjęcia wyzwania. W istocie rzeczy, zebrane tu teksty rodziły się z wewnętrznej potrzeby, z konieczności opozycji wobec wciąż jeszcze dominującego w myśleniu akademickim ortodoksyjnego poglądu na muzykę Chopina, na jej kształt, charakter i istotę, redukowane do właściwości techniczno-formalnych. Powstawały jako rekonesanse przestrzeni dotychczas nieobjętych naukową interpretacją, jako próby całości i pełni, ujmowane w perspektywie nowych humanistycznych metodologii.Teksty, zespolone prowokującym tytułem Uchwycić nieuchwytne, stanowią zarazem świadectwo nie chwili, ale drogi. Kolejnych jej faz, kolejnych przybliżeń odbijających aktualny stan rozeznania materii przez ich autora i jej odczytania. Zgodnie z naturą rzeczy poszczególne tematy, aspekty i wątki jawią się jako fazy jakiegoś work in progress, niekiedy dziwiąc się sobie nawzajem; istotą interpretacji nie jest przecież osiąganie jakiejś prawdy jedynej, lecz do niej zbliżanie. Pewne aspekty problematyki niesionej przez twórczość i osobowość twórczą Chopina pojawiają się więc wielokrotnie, w postaci podobnej, lecz nie identycznej. Stąd też niemal refrenicznie dają o sobie znać problemy dla autora szczególnie znaczące: problem periodyzacji, prowadzący stopniowo do koncepcji twórczości punktów węzłowych, problem idiomatyki dzieła, syndromu jego właściwości konstytutywnych, problem odczytywania ekspresji utworu, stopnia i rodzaju jego podmiotowości, związków z życiem, problem jego organicznego wpisania w kulturę poprzez akty znaczącej recepcji.Nieskończenie obfita i zróżnicowana recepcja muzyki Chopina poprzez lapidarne wypowiedzi słowne nierzadko celnie trafiające w istotę rzeczy stała się pomocna przy akcentowaniu książki tej myśli przewodnich. Myśl naczelna wypowiedziana została już w tytule: u c h w y c i ć choć część tego, co w tej niepowtarzalnie zniewalającej muzyce n i e u c hwy t n e.Mieczysław Tomaszewski
Jeden obraz jest więcej wart niż tysiąc słów to podobno przysłowie chińskie. Leonardo da Vinci mówił, że poeta zostanie pokonany przez sen i głód, zanim opisze słowami, co malarz jest w stanie wyrazić w jednej chwili. DIALOG kowal & karma autorstwa artystycznego duetu, który tworzą malarka Urszula Cecylia Michalska oraz poetka Magda Leśna Jabłońska to zaproszenie do obcowania zarówno ze sztuką plastyczną jak i sztuką słowa. Historia zna już takie współprace. Jeszcze w 1632 roku w Antwerpii został wydany tom wierszy autorstwa Macieja Kazimierza Sarbiewskiego Lyricorum libri IV z kartą tytułową wykonaną przez samego Petera Paula Rubensa. W 1919 poemat Rewolucja w Niemczech autorstwa Juliana Tuwima opublikowano z ilustracjami Artura Szyka. Przy czym tom Tuwima to przykład publikacji powstałej w ramach ścisłej współpracy tekstu z obrazem. W przypadku tomiku DIALOG kowal & karma również mamy z tym do czynienia. Obraz stanowi tu dopełnienie tekstu a tekst dopełnienie obrazu. Każda z tych dwóch form artystycznych stanowi osobną wartość, ale razem tworzą całość jak w antycznej filozoficznej chińskiej koncepcji Yin i Yang wg której dwie pierwotne i przeciwne, lecz uzupełniające się siły istnieją w całym wszechświecie.
Tom Motyl i śmierć powstał w czasie normalizacji i był napisany jako forma zapisu procesu godzenia się ze śmiercią obojga rodziców (ojciec zmarł w roku 1968, matka w 1969). Był to pierwszy tom autorki, który nie miał szans na oficjalne wydanie ze względu na to, że w roku 1970 jej twórczość została oficjalnie zakazana. Tom złożony jest z wierszy napisanych w latach 1965-1975, choć strona tytułowa podaje zakres dat 1970-1975. Po raz pierwszy ukazał się w samizdatowej, bibliofilskiej edycji w nakładzie dziesięciu egzemplarzy w roku 1975. Od tego czasu doczekał się jeszcze dwóch podziemnych (przed 1989) i dwóch oficjalnych wydań. Pierwsza część tomu dotyczy doświadczenia najbardziej osobistego: śmierci rodziców oraz bliskich, a także bezpowrotnego pożegnania z dzieciństwem; wyraża także mocne powątpiewanie w aktualność istniejącego języka i możliwość wyrażenia i przekazania za jego pomocą wewnętrznych przeżyć. Część druga, skupiona na wspomnieniach, staje się punktem wyjścia do rozważań o trwałości sztuki, ale i o powtarzaniu się ludzkiego życia w życiach dalszych pokoleń po perspektywie śmierci, mamy cień nadziei na nowe (choć już nie nasze, a inne) życie. W tej części żegna się autorka również z życiem pełnym podróży i poczuciem bycia częścią szerokiej kultury europejskiej, co można odczytywać jako refleksję wydarzeń w Czechosłowacji po roku 1968. Ostatnia część przenosi czytelnika ze sfery doświadczeń osobistych do sfery abstrakcji, stając się przestrzenią do namysłu nad sensem sztuki, pozycją człowieka w przyrodzie, a także rozważań o obecnym stanie ludzkości i świata. Choć bezwzględna w swoich diagnozach, daje jednak nadzieję wszystko to bowiem: i śmierć, i problemy osobiste, i problemy społeczne, niczym jest w perspektywie wiecznego trwania kosmosu. W części tej dochodzi też do swego rodzaju rehabilitacji języka przez jego rekonstrukcję i eksplorowanie jego asocjacyjnej i konotacyjnej mocy. Wydanie tomu Motyl i śmierć Jiiny Haukovej w przekładzie Wojciecha Marcazostało wsparte Nagrodą Krakowa Miasta Literatury UNESCO (KMLU).
Lilian, wrażliwa studentka nowojorskiej akademii muzycznej, żyje w świecie dźwięków, pod czujnym okiem swojego brata legendarnego boksera, który zrobiłby dla niej wszystko. Pewnego dnia na jej drodze staje mężczyzna, którego obecność burzy dotychczasowy porządek. Ich spotkania są zbyt przypadkowe, by mogły być zwykłym zbiegiem okoliczności i zbyt intensywne, by o nich zapomnieć. Między rodzącym się uczuciem a brutalnym światem sportowych walk napięcie rośnie. Tajemnice wychodzą z cienia, lojalność zostaje wystawiona na próbę, a przeszłość zaczyna domagać się zapłaty. Co się stanie, gdy miłość okaże się najniebezpieczniejszą walką? To historia o miłości silniejszej niż strach, o więziach, które potrafią ocalić i złamać oraz o wyborach, które zmieniają ludzi na zawsze.
Zeszyt choszczeński jest trzecim z pięciu poświęconych inskrypcjom dawnej Nowej Marchii. To niezwykle ważne wydawnictwo źródłowe ukazuje się w ramach projektu Pracowni Epigraficznej Instytutu Historii Uniwersytetu Zielonogórskiego Corpus Inscriptionum Poloniae i jest dziełem znanych i cenionych badaczy (). Obszar Nowej Marchii znajduje się w granicach państwa polskiego od osiemdziesięciu lat. Przejęliśmy nie tylko ziemie, ale także różnorodne obowiązki z nimi związane, w tym przeprowadzania badań naukowych, odtwarzania, uzupełniania, utrwalania i ratowania historii i jej pozostałości. Dlatego tak ważna jest niniejsza praca Corpus Inscriptionum Poloniae poświęcona inskrypcjom dawnego powiatu choszczeńskiego. () Prezentowane tutaj efekty badań epigraficznych dowodzą, jak wiele jeszcze można wnieść, uzupełnić i wyjaśnić w historii Nowej Marchii. Możemy dzisiaj wyrazić ogromne zadowolenie z tego, iż obszar powiatu choszczeńskiego, pozostający długo w epigraficznym mroku historii, znalazł wreszcie zainteresowanie historyków, którzy przedstawiają nam dzieło kompletne. Oczywiście pojedyncze inskrypcje były obiektem wcześniejszego zainteresowania, ale nikt z historyków nie podjął dotąd tak szeroko zakrojonych prac badawczych. Jest to praca pionierska. Monografia epigraficzna powiatu choszczeńskiego stanowi interesujące połączenie wielu wątków historycznych, w tym ważnych wydarzeń militarnych, z rolą wysokiej rangi dowódców, z zarządcami majątków państwowych w Bierzwniku, Pełczycach i Reczu oraz licznych dóbr szlacheckich w okolicy. Opracowanie i prezentację tak różnorodnej problematyki należy uznać za bardzo udane i ciekawe nie tylko dla środowiska naukowego, ale także dla czytelnika zainteresowanego przeszłością regionu. Należy docenić rzetelność i skrupulatność przy prezentowaniu materiału naukowego (...).- z recenzji Grzegorza Jacka Brzustowicza
Literacka, imaginacyjna oda do pogranicza, nie tylko geograficznego, fizycznego, ale w najszerszym rozumieniu tego pojęcia... Jedna z najgłośniejszych i najszerzej komentowanych powieści Olgi Tokarczuk. W tej mieszance pięknych, uderzających obrazów odnajdziemy portret wyjątkowego miejsca, w którym skupiają się rozmaite kultury, jednostkowe losy i osobne punkty widzenia. Z UZASADNIENIA WERDYKTU NOBLOWSKIEGO KRÓLEWSKIEJ SZWEDZKIEJ AKADEMII NAUK
Aleksander (nie)wielki powraca! Kiedy Aleksander trafia na pokład wycieczkowego, pirackiego statku, z niedowierzaniem rozpoznaje znajome twarze i miejsca. Spotyka ponownie kapitana z krzykliwą papugą na ramieniu oraz jednookiego bosmana. U boku mamy czuje się bezpiecznie a jednak coś jest nie tak. Syreny morskie to nie dobre wróżki śpiewające kołysanki lecz przebiegłe istoty, które chcą odebrać Neptunowi władzę nad morzami. Są bezwzględne i potrzebują pomocy Aleksandra. Na szali leży los jego rodziny. Czy chłopiec podoła tej misji i uratuje swoich bliskich? Tego dowiecie się, słuchając tej niezwykłej opowieści!
Edyta jest studentką, która w weekendy dorabia sobie, pracując w pubie jako kelnerka. Pewnego dnia poznaje tam Patryka młodego żołnierza, który szykuje się do wyjazdu na misję. Chociaż mają dla siebie tylko tydzień, zaczynają się spotykać, a początkowa fascynacja szybko zmienia się w poważniejsze uczucie. Przed rozstaniem Patryk zapewnia Edytę, że do niej wróci i już zawsze będą razem. Niestety dwa miesiące po jego wyjeździe dziewczyna otrzymuje smutną wiadomość: jej chłopak został poważnie ranny i zmarł w szpitalu. Wkrótce potem przekonuje się, że jest z nim w ciąży. Kilkanaście lat później Daria córka Edyty i Patryka zupełnie przypadkowo wpada na ślad swojego ojca. Powoli zaczyna odkrywać prawdę o tym, co się z nim stało. Ta prawda okazuje się jednak znacznie bardziej skomplikowana, niż początkowo przypuszczała. Czy Patryk rzeczywiście zginął w Afganistanie? A jeśli tak, to dlaczego nie ma go na liście poległych...?
To tylko słowa W chwili, kiedy zdecydowałam się na napisanie tej książki, wiedziałam, że znajdzie się ktoś, gotów stwierdzić, że nie takie batalie się liczą i że z wszystkim z czym jeszcze powinniśmy walczyć, jest sprawą doprawdy uboczną szukanie płci w języku. Ja myślę dokładnie odwrotnie. Niedocenianie nazw rzeczy jest najgorszym błędem naszych czasów, które przeżywają wiele tragedii, ale zwłaszcza żywa jest tragedia semantyczna, która jest, w gruncie rzeczy tragedią etyczną. Formalnie rzecz biorąc etyka jest dziedziną filozofii zajmującą się zachowaniem człowieka w odniesieniu do konceptów dobra i zła, ale w naszej codzienności bycie etycznym oznacza przede wszystkim traktowanie nazwanych rzeczy tak, jak je nazwaliśmy. Pomylić nazwę, znaczy pomylić podejście moralne i nie rozumieć już różnicy między dobrem, którego pragniemy i złem, które w efekcie realizujemy. Żyjemy w świecie, który od wieków, w odniesieniu do kobiet (nie tylko, ale przede wszystkim do nich) nadal powtarza ten błąd, z którego konsekwencjami musimy się codziennie mierzyć. Przemoc fizyczna, różnica w zarobkach, brak adekwatnej medycyny, rozbieżność między obciążeniem intelektualnym a pracą domową, dyskryminacja zawodowa i tysiąc innych niekorzystnych rozwiązań, są konkretnie wymierne, choć nie zawsze są mierzone. Polityka języka w takim scenariuszu nie zdaje się być rzeczą najważniejszą, jednakże w niej biorą początek wszystkie inne, bo sposób w jaki nazywamy rzeczywistość, staje się sposobem naszego przeżywania tej rzeczywistości.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?