Tom 3 DRAMATÓW WYBRANYCH Henrika Ibsena (1828–1906) w nowych przekładach z języka norweskiego Anny Marciniakówny:W tomie: PEER GYNT [pierwsze kompletne polskie tłumaczenie bezpośrednio z języka norweskiego]
Jubileuszowe wydanie drugie rozszerzone kultowego tomu wierszy Andrzeja Kotańskiego! Andrzej Kotański – poeta i prozaik, absolwent filologii romańskiej UW. Zadebiutował zbiorem opowiadań "Czterdzieści siedem tysięcy bankietów", wydał też dwa tomy wierszy: "Elegia o płaszczu skórzanym" i "Jutro będzie wiosna". Pisze i leczy się w Warszawie. Tomik ilustrował: Dennis Wojda. A DZISIAJ RANO kiedy siedziałem na balkonie przyleciał do mnie Duch Święty pod postacią gołębicy i na mnie nasrał i co to może oznaczać wie pan nie wszystkie tajemnice da się wyjaśnić za pomocą psychiatrii
Kamil Sipowicz urodził się w 1953 roku w Otwocku. Jest poetą, historykiem filozofii (autorem książki Heidegger: Degeneracja i nieautentyczność, 2005), publicystą (w latach 1999–2001 był redaktorem naczelnym magazynu „Max”), plastykiem (jego prace prezentowane były między innymi podczas wystawy obrazów i rzeźb w warszawskiej Królikarni w 2003 roku). Jako poeta debiutował
w 1982 roku w „Twórczości”, rok później w podziemnym wydawnictwie Przedświt ukazał się jego poemat Tajemnicze dzieje pierwiastków, zaś w 1988 roku w wydawnictwie Miniatura tomik Królowie w kole ognia. W 2004 roku publikował wiersze w „Poezji Dzisiaj”, a w 2005 roku w białostockich „Kartkach”. Kilka jego wierszy wykorzystanych zostało przez muzyczny zespół Maanam. Po roku 2007 Kamil Sipowicz opublikował trylogię: Hipisi w PRL-u, Czy marihuana jest z konopi?, Encyklopedia Polskiej Psychodelii oraz tomiki poezji: I znowu pogrzeb we wrześniu(2007), Pieśni solarne (2009), Choroby kartezjańskie (2013), Platyna (2016). Napisał też książkę o wspólnym życiu razem z Korą i zwierzętami na Roztoczu: Ramona, Mila, Bobo i pięćdziesiąt sześć innych zwierząt (2016). W 2020 roku ukaże się pierwszy tom jego Dzienników (Homo psychonaticus. Zwrotnik raka).
Abel Murcia zawierza puentę obrazowi (często ostatniemu obrazowi wiersza). Jego strofy są jak długi spacer w poszukiwaniu małej epifanii, która niespodziewanie odkrywa nam coś obecnego w codzienności. Książki Murcii są pełne olśnień. (Martín López-Vega, „El Cultural. El Mundo”)
Wiersze Abla Murcii są jak kieliszeczki likieru. Pije się je szybko i drapią w gardło, ale pozostawiają dobry smak w ustach. (Félix Romeo)
Refleksyjne spojrzenie poety aspiruje do utrwalenia chwili w bezruchu, w tu i teraz, w subtelnym obrazie ożywającym poprzez kontemplację, pamięć i emocję wypuszczoną jak strzała w czas i przestrzeń. (Santos Domínguez, „Encuentros con las letras”)
Jest to poezja dbała o formę – więcej: formalnie kunsztowna. Sięga poeta do form tradycyjnych, do haiku, formy zwięzłej, lecz bardzo precyzyjnej w swej budowie. Haiku jest dla Murcii zarówno gotową matrycą rytmiczną, jak wyzwaniem, czego dowodzą wiersze stanowiące potrójne łańcuchy tych porcji energii poetyckiej. (Leszek Szaruga, „Migotania”)
Ścinki, fragmenty, migawki obrazów, myśli, snów, pamięci. Abel Murcia „wybiera” swe motywy ze zmysłową inteligencją typową dla klasycznego haiku i maluje je w wierszach, które okazują się głęboko współczesne. Robi to z elegancją właściwą najlepszej poezji ludowej w języku hiszpańskim... (Ada Salas)
Haiku Abla Murcii można nazwać wędrownymi, bo nie ograniczają się do orientalnego uniwersum. Są w nich obrazy asfaltu, suszącej się bielizny, a w seriach strof czuć puls właściwy językowi hiszpańskiemu, prostotę średniowiecznych cancioneros i andaluzyjskich soleas. (Jesús García Calero, „ABC Cultural”)
Smak, dotyk i obraz tworzą w wierszach Murcii warstwę empiryczną bliską nam wszystkim, bo najczęściej dominującą w codziennym poznawaniu. Otacza nas świat rzeczy, którym nadajemy znaczenia, wśród których oczekujemy tego, co się zdarzy, pamiętając, że wszystko to jest przypadkowe i niekonieczne. (Wojciech Kaliszewski, „Nowe Książki”)
Książka JAK PROUST MOŻE ZMIENIĆ TWOJE ŻYCIE to niekonwencjonalne studium poświęcone cyklowi powieściowemu W poszukiwaniu straconego czasu. Zafascynowany postacią Marcela Prousta de Botton proponuje, by dzieło francuskiego pisarza odczytywać jak zbiór praktycznych, uniwersalnych wskazówek, dzięki którym możemy lepiej określać swe życiowe priorytety, położyć kres roztrwanianiu czasu, czerpać więcej z przyjaźni i miłości oraz nauczyć się doceniać piękno spraw codziennych.
Ta książka powstała z potrzeby porządkowania świata. Jedni robią to za pomocą liczb, inni za pomocą słów. Rachunkowość i literatura wydają się należeć do różnych porządków, ale w gruncie rzeczy spełniają podobną funkcję: pozwalają zapisywać doświadczenie, selekcjonować fakty, nadawać im sens i – przynajmniej na chwilę – oswajać chaos. Zebrane tu opowiadania i eseje krążą wokół dwóch rodzajów „księgowania”. Pierwszy dotyczy pracy, instytucji, pieniądza, historii i odpowiedzialności. Drugi – lektury, pamięci, filozofii i literatury, czyli prób zrozumienia świata poprzez cudze i własne narracje. Oba porządki nieustannie się przenikają, czasem wspierają, a czasem wzajemnie sobie przeczą. Nie jest to książka o rachunkowości ani o literaturze w sensie akademickim. Jest raczej zapisem myślenia o tym, jak ludzie – w różnych epokach i sytuacjach – próbują układać swoje życie w kolumny znaczeń, bilanse win i zasług, zysków i strat. I jak często te bilanse pozostają otwarte. Autor nie proponuje gotowych odpowiedzi. Zamiast tego przygląda się scenom z codzienności, historii, pracy i lektury, traktując je jak kolejne zapisy w księdze, która nigdy nie zostaje ostatecznie zamknięta. Kristof Zorde zadebiutował w 2022 roku zbiorem opowiadań „Dzień pierwszy”, za który otrzymał nagrodę „Magazynu Literackiego Książki”. Opublikował następnie znakomicie przyjęte tomy opowiadań „Być jak” (2024) oraz „Fenicjanie” (2025).
Prezentowane egzemplarze mogą posiadać pewne uszkodzenia, takie jak porysowane lub nieco uszkodzone okładki, zagięcia, zżółknięcia, zbite narożniki itp.
Kamil Sipowicz urodził się w 1953 roku w Otwocku. Jest poetą, historykiem filozofii (autorem książki Heidegger: Degeneracja i nieautentyczność, 2005), publicystą (w latach 1999–2001 był redaktorem naczelnym magazynu „Max”), plastykiem (jego prace prezentowane były między innymi podczas wystawy obrazów i rzeźb w warszawskiej Królikarni w 2003 roku). Jako poeta debiutował w 1982 roku w „Twórczości”, rok później w podziemnym wydawnictwie Przedświt ukazał się jego poemat Tajemnicze dzieje pierwiastków, zaś w 1988 roku w wydawnictwie Miniatura tomik Królowie w kole ognia. W 2004 roku publikował wiersze w „Poezji Dzisiaj”, a w 2005 roku w białostockich „Kartkach”. Kilka jego wierszy wykorzystanych zostało przez muzyczny zespół Maanam. Po roku 2007 Kamil Sipowicz opublikował trylogię: Hipisi w PRL-u, Czy marihuana jest z konopi?, Encyklopedia Polskiej Psychodelii oraz tomiki poezji: I znowu pogrzeb we wrześniu(2007), Pieśni solarne (2009), Choroby kartezjańskie (2013), Platyna (2016). Napisał też książkę o wspólnym życiu razem z Korą i zwierzętami na Roztoczu: Ramona, Mila, Bobo i pięćdziesiąt sześć innych zwierząt (2016). W 2020 roku ukaże się pierwszy tom jego Dzienników (Homo psychonaticus. Zwrotnik raka).
Prezentowane egzemplarze mogą posiadać pewne uszkodzenia, takie jak porysowane lub nieco uszkodzone okładki, zagięcia, zżółknięcia, zbite narożniki itp.
Abel Murcia zawierza puentę obrazowi (często ostatniemu obrazowi wiersza). Jego strofy są jak długi spacer w poszukiwaniu małej epifanii, która niespodziewanie odkrywa nam coś obecnego w codzienności. Książki Murcii są pełne olśnień. (Martín López-Vega, „El Cultural. El Mundo”)
Wiersze Abla Murcii są jak kieliszeczki likieru. Pije się je szybko i drapią w gardło, ale pozostawiają dobry smak w ustach. (Félix Romeo)
Refleksyjne spojrzenie poety aspiruje do utrwalenia chwili w bezruchu, w tu i teraz, w subtelnym obrazie ożywającym poprzez kontemplację, pamięć i emocję wypuszczoną jak strzała w czas i przestrzeń. (Santos Domínguez, „Encuentros con las letras”)
Jest to poezja dbała o formę – więcej: formalnie kunsztowna. Sięga poeta do form tradycyjnych, do haiku, formy zwięzłej, lecz bardzo precyzyjnej w swej budowie. Haiku jest dla Murcii zarówno gotową matrycą rytmiczną, jak wyzwaniem, czego dowodzą wiersze stanowiące potrójne łańcuchy tych porcji energii poetyckiej. (Leszek Szaruga, „Migotania”)
Ścinki, fragmenty, migawki obrazów, myśli, snów, pamięci. Abel Murcia „wybiera” swe motywy ze zmysłową inteligencją typową dla klasycznego haiku i maluje je w wierszach, które okazują się głęboko współczesne. Robi to z elegancją właściwą najlepszej poezji ludowej w języku hiszpańskim... (Ada Salas)
Haiku Abla Murcii można nazwać wędrownymi, bo nie ograniczają się do orientalnego uniwersum. Są w nich obrazy asfaltu, suszącej się bielizny, a w seriach strof czuć puls właściwy językowi hiszpańskiemu, prostotę średniowiecznych cancioneros i andaluzyjskich soleas. (Jesús García Calero, „ABC Cultural”)
Smak, dotyk i obraz tworzą w wierszach Murcii warstwę empiryczną bliską nam wszystkim, bo najczęściej dominującą w codziennym poznawaniu. Otacza nas świat rzeczy, którym nadajemy znaczenia, wśród których oczekujemy tego, co się zdarzy, pamiętając, że wszystko to jest przypadkowe i niekonieczne. (Wojciech Kaliszewski, „Nowe Książki”)
Przeprowadzona w 2012 roku rozmowa Michała Komara z Maciejem Dubois wychodzi ponownie w dziesiątą rocznicę śmierci wybitnego adwokata, rozszerzona o bogaty materiał zdjęciowy z jego prywatnego archiwum oraz wstęp i wspomnienia współpracowników. "Biorąc do ręki książkę o najkrótszym możliwym tytule „Adwokat”, można się zastanawiać, kto jest adresatem rozmowy przeprowadzonej przez Michała Komara, renesansowej miary intelektualistę, z Maciejem Dubois (1933–2016), jednym z najwybitniejszych adwokatów w ponad stuletniej historii Adwokatury Polskiej. Odpowiedź jest łatwa: każdy, kto chce być bardziej rozumny, bardziej wrażliwy, bardziej odpowiedzialny w życiu prywatnym i zawodowym, każdy szukający odpowiedzi na najtrudniejsze dylematy moralne, chcący poznać naszą dramatyczną historię najnowszą jako ciąg skomplikowanych zdarzeń, procesów i postaw. I poszukujący odpowiedzi na pytanie, co jest najważniejsze w życiu każdego porządnego człowieka" (ze wstępu Mirosława Wyrzykowskiego).
Tom składa się z dwóch mikropowieści: MÓWIĄ, MÓWIĄ, MÓWIĄ oraz TAM I Z POWROTEM, które w lapidarny, poruszający sposób eksplorują mroczne rejony psychiki znakomicie skonstruowanych bohaterów.
Ten przewodnik po miejscach, które Bohumil Hrabal (1914-1997) odwiedził, w których na jakiś czas się zatrzymał, gdzie pracował lub mieszkał, został wzbogacony o krótkie fragmenty utworów pisarza, cytaty, które nawiązują do opisanych tu miejsc. Chciałem, aby ta książka nie pełniła jedynie funkcji turystycznej, albo - lepiej to ujmując - turystyczno-literackiej, ale również mogła być samodzielną lekturą, stanowić pedant do monografii Bohumila Hrabala.
Wydane po raz pierwszy w 1580 roku Treny Jana Kochanowskiego (1530–1584), twórcy polskiego języka literackiego, to czerpiący z tradycji antycznej cykl dziewiętnastu wierszy poświęconych zmarłej w dzieciństwie córce poety. Dzieło kunsztowne i nowatorskie, świadectwo osobistego cierpienia, ale też uniwersalny zapis egzystencjalnego dramatu i sposobu jego przeżywania.
Dystopijny, groteskowy, kunsztownie skonstruowany świat powieści Michała Komara JÓZEF, CZYLI... usidla nas od pierwszych zdań. Autor jest przecież mistrzem w bawieniu się gatunkami, stylami i konwencjami: oto powieść sensacyjna, polityczny thriller, powiastka filozoficzna czy może romans? Świat fałszywych idei, szaleństwo internetu i zadawane wciąż na nowo pytania o istotę ludzkiej natury. Przed czytelnikiem zostaje otwartych wiele drzwi... Michał Komar, rocznik 1946. Pisarz, krytyk literacki, scenarzysta. Napisał m.in. Piekło Conrada, Zmęczenie, Prośbę o dobrą śmierć, Bestiariusz codzienny, Zaraz wybuchnie, Wtajemniczenia, Trzy, Skrywane (powieść nominowana do Nagrody Literackiej Nike oraz Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus 2021). Współtworzył scenariusze do filmów Szpital Przemienienia, Olimpiada 40, Defekt. Współautor (wraz z Edwardem Żebrowskim) scenariuszy wydanych w tomie Opowieści filmowe. Autor wywiadów rzek, m.in. z Władysławem Bartoszewskim i Wojciechem Pszoniakiem. Profesor Collegium Civitas.
Przedruk faksymilowy edycji, która ukazała się w 1994 roku nakładem Wydawnictwa Świat Literacki. Tłumacze: Tomasz W. Brzozowski, Leszek Engelking, Jolanta Kozak, Paweł Piasecki, Zofia i Lucjan Porembscy. Edycja limitowana.
ZIMOWE NOTATKI O WRAŻENIACH Z LATA (1863) Fiodora Dostojewskiego to zbiorek błyskotliwych, ironicznych impresji z niezwykle ważnej dla kształtowania się filozofii i poglądów pisarza jego pierwszej podróży po Europie Zachodniej.
Niewielki, ale najistotniejszy z utworów autobiograficznych Josepha Conrada (1857–1924) to niezwykle atrakcyjna literacko opowieść: autoironiczna, momentami nadzwyczaj emocjonalna. Widzimy chłopca wędrującego palcem po mapie i składającego sobie obietnicę: „Pojadę tam”; młodzieńca, którego fascynacją i przeznaczeniem staje się morze; młodego człowieka rozpoczynającego pisanie na poważnie; pisarza, który spotyka bohatera swojej pierwszej powieści. A to zaledwie kilka przebłysków z Conradowskiego notatnika, małego, jakże jednak gęstego od barwnych opowieści rodzinnych, prywatnej mitologii, galerii postaci na czele ze stryjecznym dziadkiem, który w czasie odwrotu wojsk napoleońskich z Moskwy zjadł litewskiego psa.
Alberto Savinio (właśc. Andrea de Chirico; ur. 1891, Ateny – zm. 1952, Rzym), jeden z najwybitniejszych pisarzy włoskich XX wieku, jeden z tych, którzy – jak Stendhal czy Borges – umieli sami wybrać dla siebie swoich czytelników. „Pisarz, który myśli”: nieprzeciętnie inteligentny, błyskotliwy, ironiczny, zawsze niezależny, samotny i odważny. „Jeszcze mało kto wie, że nie otrzymuje swego życia, tylko sam musi je sobie stworzyć”. I podobnie mało kto wie, że nie może w pełni liczyć na istniejące encyklopedie, na te „pedantycznie zadbane cmentarze” gromadzące wiedzę ścisłą, ale martwą. Może natomiast ułożyć sobie encyklopedię własną z hasłami dla siebie żywymi i istotnymi. Jak zrobił to Savinio.
Artur Ilgner – poeta, prozaik, dramaturg, twórca kabaretowy, publicysta. Autor dramatów Ja, Hłasko, Liszka, Wieczór dwóch króli, Pieśni tarniny, programu poetycko-muzycznego Komeda – Osiecka – Hłasko. Nuty & Litery oraz adaptacji scenicznej powieści Sándora Máraiego Występ gościnny w Bolzano. Wydał tomy wierszy Człowiek mieszkający nad kuchnią, Byk, Pieśni triesteńskie oraz tom zbiorowy Portfolio poetyckie. Twórca autorskich kabaretów wielokrotnie nagradzanych podczas przeglądów PAKA: Kabaretu Rabczur, Kabaretu Artura I (m.in. laureat I Nagrody PAKI, 1994, Grand Prix V Akademickiego Forum Kultury, tytuł Indywidualności Twórczej Roku, 1995), Kabaretu Małolat, grupy parateatralnej Najwyższy Instytut Poszukiwań. Autor programu muzycznego „Babskie śpiewanie” prezentowanego w 1998 roku na Pikniku Country w Mrągowie. Skomponował kilkanaście utworów muzycznych do własnych tekstów i ponad sześćdziesiąt tekstów piosenek dla innych kompozytorów. Publikował w wielu czasopismach („Czas”, „Głos Polski”, „Miesięcznik Literacki”, „Arcana”, „Tygodnik Solidarność”, „Tygodnik Kulturalny”), od 2013 roku jest publicystą i felietonistą „Rzeczpospolitej”. Autor Fugi jednogłosowej – opowieści o początkach jazzu w Polsce, napisanej w oparciu o wspomnienia Zofii Komedowej (książka została wydana pod tytułem Komeda, Zośka i inni). Artur Ilgner jest podróżnikiem. W czasie długiej wędrówki po świecie odkrył, że los to dokładnie to, w co wpadamy w ucieczce przed tym, co nazywamy losem. Pięknie opisał to odkrycie, ponieważ jest poetą. (Michał Komar) Powieść? Proza o strukturze kryształu – ciągle innego, gdy zmienisz kąt patrzenia. Tekst bez precedensu. Powieść w 75 wybuchach życia: życia banity, wariata, mędrca. Epika, której akcja żywi się wspomnieniem; wspomnienie, które jest esejem o pięknie i szaleństwie istnienia, rozpostartego między durną młodością i wiekiem klęski. Każde zdanie napięte, z nerwem, pisane ręką, która wszystkiego w życiu dotknęła... Do bólu szczera i bezczelnie zmyślona autobiografia, podszyta liryzmem poety i obrazoburcy. (Jarosław Ławski)
"Okruchy melancholii" powstawały wiele lat. Są poetycko-egzystencjalnym odzwierciedleniem wędrówki przez ciemne obszary wyobraźni i wrażliwości, które nie są obce nikomu. Melancholia stała się tutaj narzędziem przydatnym do tworzenia poezji i zdobywania wiedzy o sobie. Przejście przez to doświadczenie uczy dystansu do siebie i jest zachętą do widzenia rzeczy w sposób nieuwikłany w małostkowość (od Autora).
Kristof Zorde zadebiutował w 2022 roku zbiorem opowiadań „Dzień pierwszy”, za który otrzymał nagrodę „Magazynu Literackiego Książki”. W „Być jak” (2024) autor posługuje się ulubioną formą mikroopowiadania, by wcielić się w postacie filozofów, ekonomistów, ludzi pióra i innych najmniej oczekiwanych osób, i odkryć czytelnikowi ich najbardziej intymne myśli. A teraz „Fenicjanie” – tajemniczy i nieuchwytni, a jednocześnie bliscy, jakby na wyciągnięcie ręki. Wygląda na to, że ten prastary lud, który stworzył podwaliny naszej cywilizacji, przetrwał łamańce historii i mniej lub bardziej dyskretnie wpływa na nasze codzienne życie. Fenicjanie siedzą w naszych głowach, czasami w naszych ciałach, a czasami i w głowach, i w ciałach. I wtedy już nie wiemy, czy to jeszcze my, czy to już oni.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?