Tutaj znajdziesz bogaty wybór lektury z zakresu chrześcijaństwa: modlitewniki, teologia, historia religii, żywoty świętych, wiara, cuda, katecheza, islam, judaizm, religie dalekiego wschodu oraz świata starożytnego.
Rozalia Celakówna zmarła w opinii świętości 13 września 1944 roku, a Pan Bóg nieustannie potwierdza jej wybraństwo, rozdając za jej przyczyną wiele łask. Ciało Rozalii spoczywa na Cmentuarzu Rakowickim w Krakowie (kwatera XLVIII zach., mogiła 9). Wieloletnie starania i rozpoczęcie procesu kanonizacyjnego świętobliwej Rozalii doprowadziły do jego otwarcia przez Ks. Kardynała Franciszka Macharskiego, Metropolitę Krakowskiego 5 XI 1996 roku. Od tego dnia Rozalii Celakównie przysługuje tytuł Służebnicy Bożej. Dnia 17 IV 2007 r. w kaplicy Domu Arcybiskupów Krakowskich odbyła się sesja publiczna zamykająca rozpoczęty 5 XI 1996 r. proces beatyfikacyjny Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny na szczeblu diecezjalnym. Zgodnie z dekretem Arcybiskupa Metropolity Krakowskiego Stanisława Dziwisza z dnia 16 IV 2007 r. do występowania wobec Kongregacji ds. Kanonizacyjnych w Rzymie w dalszym procesie Sługi Bożej Rozalii jest uprawniona Prowincja Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego.
Książka Dzieje łódzkiej parafii św. Antoniego przybliży czytelnikowi historię parafii od chwili jej erygowania w 1924 roku aż do końca 2010 roku. W pierwszej części publikacji autor przedstawia sposób organizacji parafii, problemy z którymi musieli się zmierzyć zarówno księża, jak i parafianie. Przypomniany został również mały, drewniany kościółek parafialny, który z czasem zastąpiła monumentalna świątynia. Kolejna część opisuje burzliwe czasy Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, kiedy prace nad budową kościoła nabrały tempa i powstały nowe plany rozbudowy. Trzecia, ostatnia część, przeniesie Państwa w lata 80. i 90. XX wieku, czyli w sam środek przemian geopolitycznych kraju.
Autor omawia historyczno-kulturowy kontekst listów apostoła Jana, bogactwo znaczeniowych odcieni słów, zwrotów, wreszcie całych fragmentów misternej konstrukcji tekstu. Skłania nas do odpowiedzi na pytanie najważniejsze: czy również my jesteśmy pełnoprawnymi adresatami tych listów oraz w jaki sposób tekst napisany niemal dwa tysiące lat temu może dzisiaj odnosić się do nas osobiście.Książka zawiera również szczegółowy plan studium biblijnego, które czytelnik może przeprowadzić samodzielnie w oparciu o omawiane teksty. Niech to będzie sprawdzian skuteczności wysiłków autora, chcącego poprzez niniejszy komentarz przybliżyć naszym sercom Janowe listy.Sam autor o książce mówi tak:Moja przygoda z Listami apostoła Jana rozpoczęła się jesienią 1982 roku. W niedzielne wieczory, przez ponad sześć miesięcy podążaliśmy wspólnie krętymi ścieżkami, jakie wytyczał przed nami tekst pierwszego z Listów Jana, podziwiając sposób przedstawiania przez autora podstawowych zagadnień wiary. Styl Jana jest pozornie bardzo prosty. Często jednak najprostsze słownictwo wiąże się z najgłębszą teologią. Przez te kilka lat spędzonych nad tekstami Jana, w trakcie których próbowałem zgłębić jego przesłanie, wiele razy czułem się przytłoczony dostojną wspaniałością i zarazem złożonością tego przesłania. Równocześnie cały czas odczuwałem zachętę do podjęcia dalszej lektury i rozważań nad tym tekstem, do podjęcia dalszych zmagań z materiałem. Czyż nie jest to jedno z wielu doświadczeń, które sprawiają, że studium Biblii okazuje się tak pasjonujące? Jak powiada Kaznodzieja, [...] nawet wieczność włożył w ich serca; a jednak człowiek nie może pojąć dzieła, którego Bóg dokonał od początku do końca (Kzn 3:11). Listy Jana z pewnością należą do tej kategorii.D. Jackman
Autor wykazuje, że przesłanie o. de Mello jest wartościowe i ""prawomyślne"" nie tylko z punktu widzenia psychologii - również teologii chrześcijańskiej; że - co podkreśla sam tytuł - jest darem dla Zachodu, wykazującego zbyt ""przeintelektualizowane"" podejście do duchowości. Jest to nieoceniona pomoc dla chrześcijan przeżywających głębokie rozterki spowodowane sympatią do o. de Mello i wdzięcznością za pomoc w uzyskaniu świeżego i praktycznego spojrzenia na duchowość oraz za liczne odpowiedzi na dręczące ich pytania.
Klasyka duchowości, najpopularniejszy - po Biblii - tekst chrześcijański, niezastąpiona pomoc w drodze do świętości, ulubiona lektura wielu spośród tych, którzy osiągnęli szczyty duchowego rozwoju i przyjaźni z Bogiem, m.in. św. Ignacego Loyoli, św. Teresy z Lisieux, św. Josemaríi Escrivy. Tłumaczona z łaciny na dziesiątki języków, również kilkukrotnie na polski. Teraz dostępna w świeżym, nieafektowanym, przystępnym, a zarazem oryginalnym i subtelnym przekładzie autorstwa ks. Jana Ożoga SI, znanego czytelnikom m.in. z tłumaczenia ""Ćwiczeń duchownych"" św. Ignacego.
Kierownictwo duchowe jest praktyką powszechnie uznawaną od wczesnej tradycji Kościoła i pielęgnowaną bynajmniej nie wyłącznie w klasztornych murach. Rodziło się z wewnętrznej potrzeby wiernych, którzy decydując się na pogłębioną formację chrześcijańską, szukali osoby doświadczonej w poszukiwaniu Boga.
Kierownictwo duchowe dba o to, co najgłębsze w sercu człowieka: uczy pragnąć Jezusa, podejmować decyzje, aby być coraz bliżej Niego, i wiernie w nich trwać. W konsekwencji uczy głębokiego spojrzenia na samego człowieka, które uwzględnia całą historię jego życia, wszystkie sfery jego osobowości i jego życiowe relacje.
Popularny historyk amerykański i wydawca pism św. Franciszka z Asyżu proponuje nam nowe i niezwykle intrygujące spojrzenie na tego średniowiecznego świętego, którego głęboka wiara i niekonwencjonalna mądrość w ciągu zaledwie czternastu lat (1205-1219) tak bardzo odmieniła Kościół. Spojrzenie wolne od przesłodzonego obrazu Franciszka spędzającego czas w ogrodzie pośród kwiatów, koników polnych i rozśpiewanego ptactwa. Nie na tym bowiem polegała wielkość tego bezkompromisowego świadka Ewangelii i nie z tego wziął się jego wpływ, jaki odczuwamy do dziś, zwłaszcza w perspektywie obecnego pontyfikatu.
Unikatowy album, ukazujący się w setną rocznice urodzin ks. Twardowskiego, zawierający niepublikowane zdjęcia z wnętrza Klasztoru Wizytek w Warszawie oraz z dawnego mieszkania ks. Twardowskiego, mieszczącego się na terenie tego klasztoru a także niepublikowany wywiad z nieżyjącym już księdzem Janem Twardowskim. Czesław Czapliński – artysta fotograf, dziennikarz i autor filmów dokumentalnych, urodzony w 1953 roku w Łodzi. Od 1979 roku mieszkającym w Nowym Jorku i Warszawie. Jan Twardowski – (1915-2006) poeta, który mówił o sobie „jestem księdzem piszącym wiersze”.
W tradycji japońskiej porównuje się samuraja do sakury – japońskiej wiśni. Kwiaty japońskiej wiśni rozkwitają nagle – całe drzewo staje w kaskadzie kwiatów, białych lub bladoróżowych. Wiele jest bowiem odmian japońskiej wiśni, ale wszystkie mają tę samą, wyróżniającą je cechę. Jej kwiaty pozostają piękne i nieskażone do końca, nie więdną, nie usychają. Po prostu pewnego ranka wszystkie płatki opadają, rysując na ziemi biały, nieregularny wzór. Tak samo jak niespodziewanie się pojawiły – odchodzą. Jakby z żalu, bez walki o przedłużenie życia za wszelką cenę. Jakby świadome swego efemerycznego piękna. Czy właśnie dlatego Uchimura Kanzô (1861-1930) – chrześcijański myśliciel i pisarz, zapytany o samurajskiego ducha porównywał go z zapachem kwiatu górskiej wiśni o świcie?
Na kartach tej książki znajdzie czytelnik analizę „samurajskiego chrześcijaństwa” Uchimury Kanzô, które on sam określał mianem „japońskiego chrześcijaństwa” . Uchimura urodził się w rodzinie samurajskiej i był dumny ze swojego pochodzenia. Jego życiowym posłannictwem stało się przeniesienie samurajskiego etosu do chrześcijaństwa.
Dzienniczek zawiera osobiste zapiski siostry Faustyny, polskiej zakonnicy zmarłej w 1938 r., wizjonerki i mistyczki, której Jezus zlecił przekazanie światu orędzia o Bożym Miłosierdziu. Niezwykłe dzieło duchowe, zachwycające swą prostotą i mądrością. Kieruje ono do każdego z nas osobiste wezwanie do bezgranicznego zawierzenia Bogu, który jest „samym Miłosierdziem”.
Wśród miejsc uchodzących w średniowieczu za wejścia do podziemnego świata zmarłych największą sławę zyskała sobie położona na małej skalistej wysepce jeziora Lough Derg w północno-zachodniej Irlandii tajemnicza jaskinia. Miał ją rzekomo otworzyć św. Patryk, uderzając w ziemię laską, otrzymaną (zgodnie z niektórymi wersjami legendy) od samego Chrystusa. Później przybysze z różnych krajów zstępowali do niej, aby w ten wymagający szczególnej odwagi sposób odpokutować popełnione przez siebie najcięższe nawet grzechy. Pierwszym takim pielgrzymem, którego relacja dochowała się do naszych czasów, był dwunastowieczny rycerz Owen. Jego opowieść spisał cysterski zakonnik Henryk z Sawtry i umieścił w swoim Traktacie o czyśćcu św. Patryka.
Na końcu rozdziału 12 Ewangelii św. Mateusza stajemy wobec tajemniczej rzeczywistości nowego Izraela, nowego Ludu Bożego, który zawdzięcza swoją tożsamość nie więzom ciała i krwi, pozwalającym połączyć go z fizycznym potomstwem Abrahama, ale słuchaniu słowa Jezusa, które konkretyzuje się w posłuszeństwie woli Bożej: "Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest Mi bratem, siostrą i matką" (Mt 12,50).
Innocenzo Gargano, kameduła, mieszka w Rzymie, w klasztorze San Gregorio al Celio, którego jest przełożonym i administratorem. Niezwykły profesor patrologii w Papieskim Instytucie Wschodnim, uczy historii egzegezy Ojców Kościoła w Papieskim Instytucie Biblijnym. Od dziesięcioleci zajmuje się odczytywaniem Biblii w perspektywie Ojców Kościoła i wierzącego ludu. Autor licznych publikacji, współautor różnych prac zbiorowych i opracowań słowników teologii i duchowości. Opublikował około trzydziestu tomów lectio divina oraz wiele prac na temat listów św. Pawła.
2 października 2014 roku w Domu Zakonnym Księży Sercanów w Lublinie-Czechowie odbyło się sympozjum naukowe W misji wynagradzania Bogu przez Serce Jezusa. Wpisuje się ono w cykl obchodów 250. rocznicy ustanowienia liturgicznego święta Najświętszego Serca Pana Jezusa (1765-2015). Obchody te skłaniają do refleksji nad kultem Bożego Serca. Jednym z istotnych wymiarów tego kultu jest aspekt wynagrodzenia. Dla wielu zgromadzeń zakonnych związanych z Boskim Sercem Jezusa stanowi on podstawowy wymiar ich charyzmatu i duchowości. Duchowością wynagradzającą żyje również wiele osób świeckich, które starają się praktykować to nabożeństwo. Stąd wydaje się celowe podejmowanie refleksji nad tym wymiarem kultu Serca Jezusowego, czemu wychodzi naprzeciw temat lubelskiego sympozjum.
Ależ tam w niebie musi być ciekawie! No bo pomyśl tylko: wszyscy są tam już wprawdzie świętymi, ale każdy doszedł do tej świętości całkiem inną drogą. Jest więc wśród nich i dawny łotr Dyzma, i uwikłany w astrologię Augustyn, były satanista Bartłomiej Longo i zatracający się w polowaniach Hubert. Jedni z nich, jak na przykład Dominik Savio, Maria Goretti czy Imelda Lambertini, przeżyli na ziemi zaledwie kilkanaście lat. Inni, jak Alfons Liguori czy Józef Kalasancjusz, przeszło dziewięćdziesiąt.Jedni, jak Faustyna Kowalska czy Jan Bosko, znali swoje powołanie mając zaledwie kilka lat. Inni, jak Albert Chmielowski czy Karol de Foucauld (czytaj: fuko), musieli przejść długą drogę, zanim je odkryli. Jedni, jak Bernadetta Soubirous (czytaj: subiru) czy Jan Vianey, pochodzili z rodzin ubogich. Inni, jak Elżbieta Portugalska czy Alojzy Gonzaga, z królewskich i książęcych rodów. Jedni byli wysokiego wzrostu, jak choćby Jadwiga wawelska (180 cm) czy Antoni Padewski (prawie 190 cm). Inni niskiego, jak Ignacy Loyola (158 cm). Wszyscy oni usłyszeli kiedyś głos Jezusa. Poszli za Nim, ukochali Go ponad wszystko i jak On dokonywali cudów.Mają więc teraz w niebie o czym mówić. Mają też się z czego pośmiać. Bo życie Świętych, jak życie każdego człowieka jest trochę smutne, a trochę wesołe. Jeśli chcesz wiedzieć, co się w niebie święci i skąd tak naprawdę biorą się Święci, zapraszam Cię do przeczytania mojej książki.Znajdziesz w niej także - uwaga - Quiz dla spostrzegawczych!Ewa Skarżyńska
Co szczególnego i ważnego dzieje się od stycznia do grudnia? Jak lepiej rozumieć znaczenie obchodzonych świąt, okazji, rocznic? Co zrobić, by się do nich przygotować? Jak pełniej je przeżyć? Na te pytania pomaga odpowiadać ks. Jan Twardowski (1915-2006), który jest tu nauczycielem, przewodnikiem i przyjacielem.
Teksty zebrane w książce Na ostatni guzik. Rok z księdzem Janem Twardowskim (niektóre publikowane po raz pierwszy) tworzą serdeczną, życzliwą, mądrą opowieść – taką, która trafia zarówno do dzieci, jak i do dorosłych; taką, która i przygotowuje do świąt, i przypomina o ważnych rocznicach, ale też otwiera oczy na otaczający świat, uczy wrażliwości i dobroci. Jednym słowem: pomaga przygotować się do ważnych dni całego roku i zapiąć wszystko na ostatni guzik.
Zasady, śluby, formacja, życie duchowe, życie wspólnotowe, apostolat zakonników – to sześć podstawowych części książki.
Całość przedstawiono w formie katechizmu (pytanie – odpowiedź).
Książka bardzo użyteczna dla domów formacyjnych.
Praktyczne wademekum i podręcznik dla każdej osoby konsekrowanej.
Komentarze do przypowieści sufickich
Przypowieści od zarania historii są najlepszą pomocą w nauce. Są żywe i zajmujące. W bardzo prosty sposób przekazują najważniejsze nauki życia. W tej książce znajdziesz specjalny wybór komentarzy Osho do niezrównanych przypowieści ze świata sufizmu. Osho zachęca do poznawania świata sufich wspaniałą przypowieścią o strumieniu, który na swej drodze napotkał pustynię. W obliczu tej pustyni pojawiają się w strumieniu lęki – nie wie on, jak ma pokonać nieznaną mu przeszkodę. W tej chwili wahania strumień słyszy tajemniczy głos, który zachęca go do oddania się wiatrom, które przeniosą go na drugą stronę pustyni. Osho ukazuje, jakie znaczenie w świecie sufich ma ufność, mądrość serca i powierzenie się. Podkreśla, że sufizm nie objaśnia egzystencji, zamiast tego zaprasza do poznawania jej tajemnic. Dlatego przypowieści sufickie, które Osho komentuje, nie mają charakteru filozoficznego. Są gestem wskazującym świat istniejący poza filozofią.
Zobacz Zestaw: Mądrość Piasków Cz. 1 i 2 OSHO.
Razem taniej! Oszczędzasz 15%
Fragment książki
Pewien strumień, płynący ze źródeł w dalekich górach, przepływał przez wszelkiego rodzaju tereny, aż wreszcie dotarł do piasków pustyni. Już miał przeprawić się przez nie, tak samo jak przez wszelkie inne przeszkody, gdy stwierdził, że wody jego znikają pochłaniane przez piasek. Strumień był przekonany, że przebycie pustyni jest jego przeznaczeniem, jednak nie widział na to sposobu.
- Wiatr pokonuje pustynię, więc i strumień może tego dokonać - w pewnej chwili dobiegł go szept z pustyni. Strumień widział, że gdy tylko rzucał się w piasek, znikał pochłonięty przez niego. Wiatr zaś unosił się w powietrzu i dzięki temu przeprawiał się przez pustynię.
- Nie pokonasz pustyni płynąc tak, jak zawsze płynąłeś. Znikniesz albo staniesz się bagniskiem. Musisz pozwolić wiatrowi, by przeniósł cię do celu twej wędrówki.
- Ale jak mam to uczynić?
- Pozwól, by wiatr cię wchłonął.
Strumień nie mógł zaakceptować tego sposobu. Nigdy jeszcze nie został przez nic wchłonięty. Nie chciał tracić swej indywidualności. A gdyby ją stracił... skąd miał wiedzieć, że ją w ogóle odzyska?
- Taka jest rola wiatru -szeptały piaski. - Wiatr unosi wodę i przenosi ją nad pustynią, a potem pozwala jej opaść. Woda opada deszczem i na powrót staje się rzeką.
- Skąd mam wiedzieć, że tak jest naprawdę?
- Tak jest. Jeśli nie wierzysz, staniesz się co najwyżej grzęzawiskiem. Nawet to zająć może wiele, wiele lat. Bycie grzęzawiskiem to nie to samo co bycie strumieniem.
- Czy nie mogę pozostać strumieniem takim, jakim jestem dzisiaj?
- W żadnym razie takim nie pozostaniesz - szeptały piaski. - Twoja istota zostanie uniesiona i z niej znów powstanie strumień. Nazywają cię dziś tak, jak cię nazywają, ponieważ nie wiesz, co jest twoją istotą.
Gdy strumień usłyszał te słowa, w jego myślach odezwały się dalekie echa. Przypomniał sobie, jak przez mgłę, pewien stan, w którym obejmowały go - a może tylko jakąś jego część - ramiona wiatru. Przypomniał też sobie, że było to prawdą, choć nie było takie oczywiste. I strumień wzniósł się w oparach w witające go ramiona wiatru, który delikatnie i z łatwością uniósł go i przeniósł przez pustynię, pozwalając opaść miękko, gdy tylko dotarli do szczytu góry, oddalonej o wiele, wiele mil. Ponieważ strumień miał wątpliwości, mógł lepiej sobie przypomnieć i zapamiętać szczegóły tego przeżycia.
- Tak, teraz poznałem moją prawdziwą tożsamość. Strumień uczył się. Piaski szeptały:
- My to wiemy dlatego, że widzimy to co dnia, i dlatego, że my - piaski - rozciągamy się na całej drodze, od rzeki aż po górę.
To dlatego powiadają, że bieg strumienia życia zapisany jest w piaskach pustyni.
Mądrość piasków 1Spis treści
Opowieść o piaskach 7
Zaufaj Allahowi 37
Podróż sama w sobie jest celem 63
Wbrew oczekiwaniom 87
Oaza istnieje w twojej uważności 115
Bądź totalny - wtedy jesteś 143
Idol obłąkanego króla 169
Drabina nie istnieje 197
Doświadczenie jest istotą 227
O autorze 249
Kurort Medytacyjny Osho International 250
Więcej informacji 251
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?