Jan Paweł II swoista przekorą zdobył sobie wiele serc, niekoniecznie katolickich. W jego zachowaniu widoczna była serdeczność i otwarcie na drugiego człowieka, nieliczące się z wymogami etykiety. W czasie oficjalnych s°potkań, burząc dopięte na ostatni guzik programy, brał na ręce dzieci, przytulał płaczących, śpiewał z tłumem i żartował. Uśmiechem i radością wyrażał swój szacunek dla ludzkiej godności, której znaczenie niezmordowanie podkreślał w licznych kazaniach i pismach.
Joanna Racewicz, dziennikarka, której maż zginął w katastrofie smoleńskiej, w rozmowach z kobietami, których bliscy znaleźli się na pokładzie prezydenckiego samolotu podczas feralnego lotu.
Dwanaście portretów dwunastu mężczyzn. Dwanaście miesięcy w życiu bliskich każdego z Nich. Dwanaście pożegnań w dniu 10 kwietnia 2010 r.
12 Rozmów o miłości – Wstęp
Dwanaście portretów dwunastu Mężczyzn. Tak jak dwanaście miesięcy w życiu Bliskich każdego z Nich. Dwanaście pożegnań w dniu l O kwietnia 2010 roku i tyle samo sposobów na oswojenie tego, co nieodwracalne. OSWOJENIE...
W przypadku żadnej z bohaterek tej książki czas nie jest sprzymierzeńcem. Nie leczy, nie zabliźnia ran. Nie zaciera wspomnień i nie sprawia, że nieobecność boli coraz mniej. NIEOBECNOŚĆ...
Nie znałam wcześniej Joli, Basi, Lucyny, Magdy, Małgosi. Żadnej z NICH. I zapewne nasze drogi nigdy by się nie przecięły. A potem? Potem wystarczyło spojrzenie, pożyczona konewka na Powązkach, zapałki do zniczy, kilka prostych słów. Czasem słów w tym osobliwym języku, niepojętym dla postronnych: „Podlałam trawę u Andrzeja", „U Franka wszystko się pali", „Nie będę jeszcze obcinać trawy - lubił nosić dłuższe włosy".
Czas tych kobiet, nasz czas, biegnie inaczej niż zwykłe następstwo dni i tygodni. Biegnie OBOK. Godzimy się na dyktat kalendarzy i zegarków — bo dzieci, bo praca, bo spotkania w nieskończenie ważnych sprawach, bo chorzy rodzice, bo codzienność, codzienność...
Minęło dwanaście miesięcy od dnia, gdy Pasażerowie prezydenckiego tu-polewa wczesnym rankiem wychodzili z domów. Każdy z Nich miał wrócić wieczorem. Rok od tego dnia... Tyle trwa żałoba. Cykl, gdy wszystko, co dotąd razem, trzeba zrobić w samotnos'ci. Pierwsze święta, pierwsze urodziny, pierwsza nasza rocznica. Bez Niego... Bez Męża, bez Ojca, bez Syna, Brata. Bolą pytania znajomych, nawet jeśli zadawane z troską: „Jak się czujesz, jakie masz plany?". Jakie: PLANY? Znają Państwo takie stare jak świat powiedzenie: jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz Mu o swoich zamierzeniach? Wiele z nas to zrobiło przed 10 kwietnia.
Od tego dnia, gdy umarła część naszego życia, świat się skurczył i miejsca wokół zrobiło się tak dziwnie mało. ŚWIAT się skurczył do powtarzanych w nieskończoność obrazów pokaleczonego samolotu. PRZESTRZEŃ ograniczyły spotkania na cmentarzach i rytualnie powtarzane czynności dnia powszedniego. Wykonywane trochę z nawyku, a trochę po to, żeby zagłuszyć myśli. Głupia, naiwna nadzieja, że to w ogóle możliwe...
Tak, to prawda - codziennie dzieją się ludzkie dramaty. Każdego dnia ktoś wychodzi z domu i już nigdy nie wraca. Wypadki, choroby i ludzkie łzy są pośród nas. Ból jest ten sam, ta sama samotność, TĘSKNOTA i pustka, której nie umie zapełnić nikt i nic. Dławiąca bezsilność, złość i poczucie krzywdy. Każdego dnia to samo i to samo. Zmieszane w trudnych do przewidzenia proporcjach. Zna to na pamięć każdy, kto doświadczył straty Ukochanej Osoby.
Ta żałoba ma jednak cechę, o którą trudno w powszechnym doświadczeniu. Jest... publiczna. Nagrywana przez setki kamer, mikrofonów i oglądana przez miliony ludzkich oczu. Nie ma ucieczki. Nie można się schować - ani przed obrazami, ani przed słowami. Tymi wygłaszanymi w mediach przez dziesiątki polityków, którzy sądzą, że o Smoleńsku wiedzą wszystko, i tymi, które słychać na cmentarzach - od ludzi, którzy czasem nie baczą, w jakim są miejscu.
Bo na temat tego, co wydarzyło się kilkaset metrów przed progiem pasa startowego lotniska Siewiernyj, każdy ma swoją teorię i nie waha się mówić o niej głośno. Z bardzo różnych powodów. To GŁOŚNE, nachalne, często bezrefleksyjne mówienie jest jednym z powodów, dla których tak bardzo „zamęczyliśmy" słowa: katastrofa, tragedia, Smoleńsk. One przestały znaczyć to, co znaczyły rok temu. Dewaluacja — czy to dobre tu słowo?
Mimo tej - pozostańmy przy tym określeniu - dewaluacji ta książka jest po to, żeby pokazać tragedię. Nie, nie narodową, na najwyższym patetycznym C, ale OSOBISTĄ. Żeby przypomnieć o tym, co często umyka pamięci, co nie ma szans wobec wrzawy wokół nas — że każdy z Nich, każdy, kto 10 kwietnia był na pokładzie samolotu TU-154M o numerze 101, był człowiekiem z krwi i kości. Że kochał i był kochany. Miał pasje i marzenia. Sposób, w jaki się uśmiechał, i ulubioną kawę na śniadanie. Że to nie były tylko papierowe postaci, których NAZWISKA są wymieniane po przecinku podczas kolejnych ceremonii żałobnych. Że Ci, Którzy Zostali - uczą się żyć na nowo. Jak każdy, kto kogoś STRACIŁ. I jednocześnie trochę inaczej.
Każda z tych rozmów to dowód na miłość. Bo kiedy się kocha, to chce się BYĆ bez granic, ŻYĆ, jakby nie było końca. Wieczność każdej z nas zaczyna się w bardzo różnych miejscach i porach, ale zbiega się w tym samym momencie i tym samym punkcie na mapie. Smoleńsk, 10 kwietnia 2010 roku, o 8.41.
Joanna Racewicz 12 rozmów o miłości Rok po katastrofie Spis Treści:
Wstęp 7
Lucyna Gągor Koszula od munduru 11
Halina Jankowska, Elżbieta Łuczyńska Cień 39
Barbara Kazana Niezgoda na ostateczność 55
Joanna Puzyna-Krupska Razem 81
Beata Lubińska Stetoskop 101
Małgorzata Michalak Czekolada z orzechami 119
Magdalena Protasiuk Pan Bóg zsyła tylko to, co możemy znieść 145
Jolanta Przewoźnik Obrączka z rysą 175
Izabella Sariusz-Skąpska Rodowy sygnet 203
Krystyna Łuczak-Surówka Drzewo 219
Barbara Stasiak Pusty pejzaż 237
Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska Życzę Ci siły 261
Tajemne życie Maczig Labdron i innych TybetanekTajemne życie Maczig Labdron i innych Tybetanek
Książka przedstawia niezwykłe postaci kobiet realizujących się w życiu duchowym i osiągającym oświecenie.
Allione, pierwsza kobieta z Zachodu, która zdecydowała się wieść na Wschodzie żywot mniszki buddyjskiej, opisuje w niej również własne podróże, sny i wizje.
To fascynująca wyprawa w głąb kultury tybetańskiej.
Z perspektywy czasu widać, że niemal każdy dzień przyczynia się do poszerzania naszej wiedzy o bł. Janie Pawle II, odkrywamy nowe relacje świadków, coraz wyraźniej widzimy jego wielkość i światło jego świętości. Książka Grzegorza Polaka przedstawia m.in. mało znane fakty i wydarzenia tego niezwykłego pontyfikatu:
– sytuację w Kurii Rzymskiej (kto pomagał Papieżowi, a kto nie zgadzał się z nim)
– nieznane aspekty ekumeniczne pielgrzymek Jana Pawła II do ojczyzny
– działania Papieża na rzecz poprawy relacji ze starokatolikami
– bliskie relacje Jana Pawła II z polskimi grekokatolikami
– działania Ojca Świętego na rzecz poprawy sytuacji Indian
– kulisy nieznanych zamachów na Papieża.
Kolejny zbiór tekstów Ojca Salija, w którym między innymi o najstarszych świadectwach prymatu biskupów Rzymu, o nieomylności następcy Piotra, czy dlaczego następcę Piotra nazywamy Ojcem Świętym?
Jako Biskup Rzymu dobrze wiem, że pełna i widzialna komunia wszystkich Wspólnot, w których mocą wierności Boga zamieszkuje Jego Duch, jest gorącym pragnieniem Chrystusa. Jestem przekonany, że ponoszę w tej dziedzinie szczególną odpowiedzialność, która polega przede wszystkim na dostrzeganiu ekumenicznych dążeń większości chrześcijańskich Wspólnot i na wsłuchiwaniu się w kierowaną do mnie prośbę, abym znalazł taką formę sprawowania prymatu, która nie odrzucając bynajmniej istotnych elementów tej misji, byłaby otwarta na nową sytuację.
Jan Paweł II, Encyklika Ut unum sint
Urodziłam się w Skopje, w Albanii, 26 sierpnia 1910 roku. Z pochodzenia jestem Albanką, mam jednak także obywatelstwo indyjskie. Jestem katolicką zakonnicą.Wszystko jest dziełem Boga
Urodziłam się w Skopje, w Albanii, 26 sierpnia 1910 roku. Z pochodzenia jestem Albanką, mam jednak także obywatelstwo indyjskie. Jestem katolicką zakonnicą. Poprzez powołanie należę do całego świata, zarazem jednak moje serce niepodzielnie należy do Serca Jezusa.
Tak zaczyna się opowieść o życiu i wielkiej duchowej przygodzie jednej z najbardziej niesamowitych kobiet w historii ludzkości, opowiedziana jej własnymi słowami. Autobiografia została zrekonstruowana na podstawie wywiadów, medytacji i słów Matki Teresy skierowanych do Misjonarek Miłości oraz ludzi z całego świata.
Powstanie oddziałów PK było czasowo uwarunkowanym, logicznym następstwem rozwoju technicznego, jak i rozwoju psychologicznych dociekań wewnątrz polityki propagandowej Trzeciej Rzeszy. Krótko mówiąc wisiało w powietrzu. Jego duchowym ojcem był dr Paul Joseph Goebbels. Kim był twórca PK? Z dzisiejszego punktu widzenia dla jednych, o ile to możliwe, geniuszem, a dla innych z pewnością diabłem wcielonym. Czy może raczej był i jednym i drugim?
Człowiek w poszukiwaniu sensu Viktora E. Frankla to jedna z najbardziej wpływowych książek w literaturze psychiatrycznej od czasu Freuda. Zaczyna się od długiego, suchego i głęboko poruszającego osobistego eseju o pięcioletnim pobycie Frankla w Auschwitz i innych obozach koncentracyjnych i jego wysiłkach w tym czasie, by znaleźć powody do życia.
Druga część książki opisuje metody psychoterapeutyczne, które Frankl opracował jako pierwszy na bazie swoich doświadczeń z obozów. Freud uważał, że życiem człowieka rządzi popęd seksualny i pokusy. Frankl z kolei wierzy, że najgłębszym popędem człowieka jest poszukiwanie sensu i celu. Logoterapia Frankla zatem bardziej przystaje do zachodnich religii niż freudeowskiej psychoterapii.Człowiek w poszukiwaniu sensu
Spis treści
Przedmowa Gordona W. Allporta 9
Przedmowa do wydania z 1992 roku 15
CZĘŚĆ PIERWSZA
Moje przeżycia
w obozie koncentracyjnym 21
CZĘŚĆ DRUGA
Podstawy logoterapii 147
POSTSCRIPTUM 1984
Obrona tragicznego optymizmu 199
O autorze 224
Kardynał Richelieu (1585-1642) - wybitny mąż stanu, poświęcił życie służbie państwu czyniąc z Francji mocarstwo. Był zwolennikiem silnej władzy monarszej. Stworzył stałą armię, ograniczył przywileje arystokracji i złamał potęgę hugenotów. Popierał rodzimy przemysł, a rozbudowując flotę przyczynił się do rozwoju handlu. Był mecenasem sztuki, założył Akademię Francuską.
Wydaje się, że papież Benedykt XVI często bywa niedoceniany, co jest między innymi wynikiem nieznajomości jego myśli teologicznej. W książce Chrystus daje wszystko Pascal Ide w przystępny sposób wykłada teologię miłości Benedykta XVI. Stawiając na prostotę przekazu, ukazuje głębię jego myśli i podsuwa czytelnikowi ciekawe klucze do lektury encyklik obecnego papieża. Pascal Ide pisze w przedmowie, że w centrum myśli Benedykta znajduje się Bóg ? inaczej mówiąc, jego myśl jest we właściwym tego słowa znaczeniu ?teo-logiczna?. Postawienie Boga w centrum myśli teologicznej wydaje się oczywiste, jednak jako że kwestie społeczne i polityczne zdają się czasem przeważać w dyskusji o wizji współczesnego Kościoła, ten czytelny przekaz Głowy Kościoła nabiera szczególnej wyrazistości. Benedykt XVI w swoich pismach często wraca do fundamentalnego stwierdzenia, że ?Bóg jest miłością. Deus caritas est? (1 J 4,8.16), które musi być punktem wyjścia dla wszystkich sądów dotyczących istoty Stworzenia i człowieka w szczególności.
Autor zaprasza czytelników do bliższego zapoznania się z myślą Benedykta XVI. To ciekawa lektura zarówno zainteresowanych współczesną myślą teologiczną, jak i wszystkich tych, dla których słowa Ewangelii ?Bóg jest miłością? są życiowym drogowskazem.
Siostra Jesme, zakonnica z południowoindyjskiego stanu Kerala, wystąpiła z zakonu karmelitanek po trzydziestu trzech latach życia w stanie duchownym. Jak sama twierdzi, w normalnej sytuacji byłaby ostatnią osobą, która uczyniłaby taki krok, jednak nie miała wyjścia - władze zakonne za wszelką cenę starały się zepchnąć ją na margines życia zawodowego i klasztornego. Kiedy inne metody zawiodły, próbowano poddać ją leczeniu psychiatrycznemu. Ona sama pochodziła z dobrej, zamożnej rodziny praktykujących katolików. W wieku siedemnastu lat, podczas zorganizowanych przez uczelnię rekolekcji, miała mistyczne przeżycie, po którym postanowiła wstąpić do zakonu. Autorka obserwowała rozmaite nieuczciwe praktyki i nieprawidłowości w zakonie.
Jeśli myślisz, że jesteś wymagający dla swojego dziecka, ""Bojowa pieśń tygrysicy"" wyprowadzi cię z błędu. To fascynująca i pełna humoru opowieść o tym, dlaczego chińskie matki są lepsze i jak wychować dziecko doskonałe. Marzeniem każdego dobrego rodzica jest zapewnić dziecku ""udany start"". Jak się okazuje, można robić to na różne sposoby. Amy Chua wyróżnia dwie metody, zachodnią i chińską, której sama jest wyznawczynią i w myśl której wychowała swoje dwie córki. ""Bojowa pieśń tygrysicy"" to fascynujący, pełen humoru i lekkości zapis codziennych zmagań matki wymagającej, lecz kochającej bez reszty. Bez względu na skrajną - z punktu widzenia ""zachodniego"" czytelnika - postawę autorki, niejeden rodzic zweryfikuje swoje metody wychowawcze. I być może zarumieni się ze wstydu. ""Bojowa pieśń tygrysicy"" to książka o różnicach kulturowych, o dojrzewaniu do roli rodzica i uczeniu się od dzieci. Amy Chua często porównuje chiński model wychowania, promujący dążenie do maksymalnych osiągnięć i wyników, z podejściem rodziców zachodnich, którzy próbują przede wszystkim zaszczepić dzieciom wiarę, że porażka nie jest niczym złym, że niezależnie od wyników w nauce będą kochane. Chińska matka natomiast zmusza dzieci do ciągłej pracy, nie chwali za rzeczy poniżej oczekiwań, ciągle podnosi poprzeczkę, pokładając niczym niezmąconą wiarę, że jej dzieci stać na świetne wyniki. Absolutnie rewelacyjna krytyka współczesnego modelu wychowywania przez zachuchanie, od której nie sposób się oderwać. Wpadki i sukcesy Chińskiej Matki bulwersują, śmieszą i inspirują. Zuzanna Ziomecka Jedna z najbardziej kontrowersyjnych książek 2011 roku. ""Guardian"" Amy Chua - profesor prawa na Uniwersytecie Yale, urodzona w Stanach Zjednoczonych córka chińskich imigrantów. ""Bojowa pieśń tygrysicy"" to trzecia książka autorki. Prawa do jej przekładu sprzedano do kilkunastu państw, bardzo szybko zdobyła też listy bestsellerów. Wkrótce po wydaniu książki w Stanach Zjednoczonych rozpoczęła się ożywiona dyskusja wśród czytelników, rodziców i ekspertów.
Nic tak nie jest potrzebne człowiekowi, jak miłosierdzie Boże - owa miłość łaskawa, współczująca, wynosząca człowieka ponad jego słabość ku nieskończonym wyżynom świętości Boga. W tym miejscu [w Łagiewnikach] uświadamiamy to sobie w sposób szczególny. Stąd bowiem wyszło orędzie miłosierdzia Bożego, które sam Chrystus zechciał przekazać naszemu pokoleniu za pośrednictwem błogosławionej siostry Faustyny. Jest to orędzie jasne, czytelne dla każdego. Każdy może tu przyjść, spojrzeć na ten obraz miłosiernego Chrystusa, na Jego Serce promieniujące, i w głębi duszy usłyszeć to, co słyszała Błogosławiona: „Nie lękaj się niczego, Ja jestem zawsze z tobą" (Dzienniczek). A jeżeli szczerym sercem odpowie: „Jezu, ufam Tobie!", znajdzie ukojenie wszelkich niepokojów i lęków. Jan Paweł II, Łagiewniki 1997
Tołstoj cofa się do podstawowego „pytania życiowego” sformułowanego najprościej, jak to tylko możliwe: po co żyję i co po mnie zostanie?Lew Tołstoj (1828–1910), rosyjski klasyk światowej literatury, w latach siedemdziesiątych XIX wieku przeżywał egzystencjalny kryzys, rozważał sens, a właściwie bezsens swojego życia i prawdy szukał w religii, do której wcześniej miał obojętny stosunek. W tym okresie miał już za sobą dwa główne dzieła: „Wojnę i pokój” oraz „Annę Kareninę”. Od kilkunastu lat mieszkał w Jasnej Polanie, cieszył się poważaniem i sławą. Nieortodoksyjne eksperymenty z religią doprowadziły do wykluczenia go z Cerkwi, ale nastąpiło to dopiero w 1901 roku, na razie zaś wynikiem rozmyślań nad sensem życia stał się ich zapis w postaci tej „Spowiedzi”, dokonany w 1879 i 1882 roku, ale z racji niecenzuralności (religijnej) opublikowany dopiero w 1884 roku w Szwajcarii, a w Rosji w 1906. Tołstoj cofa się do podstawowego „pytania życiowego” sformułowanego najprościej, jak to tylko możliwe: po co żyję i co po mnie zostanie? Dramatyczna opowieść o poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie, poruszająco szczera, choć zarazem dzieło pisarza świadomego swej sztuki, ma uniwersalny sens i przemówi także do dzisiejszego czytelnika z innej epoki, innej cywilizacji.
100 miejsc, postaci, wydarzeń, osiągnięć które zmieniły Polskę, Europę i świat. 1 lipca 2011 roku Polska obejmuje Przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej. Świat częściej niż zwykle będzie spoglądał w naszym kierunku. Do książki dołączony jest magnes na lodówkę promujący akcję 'Popieram czytanie' (9 cm x 9 cm) - zdjęcie magnesu w opisie książki.
Polskie symbole - temat wydaje się oczywisty, ale nikt do tej pory nie pokusił się o zebranie ich w jednym dziele. Książka prezentuje 100 najważniejszych polskich ikon: od hymnu i godła, przez Grunwald, Solidarność i Wałęsę, Jana Pawła II i Jasną Górę, Chopina i Szymborską, Wawel i Warszawę, boćka i żubra, aż po pierogi i oscypka.
Don Piper wracał samochodem z konferencji. Miał wypadek - jego samochód został zmiażdżony przez wielką ciężarówkę, która nagle zjechała na zajmowany przez niego pas. Sanitariusze stwierdzili, że Piper poniósł śmierć na miejscu. Jego ciało leżało we wraku samochodu pozbawione życia - lecz w tym czasie Piper doświadczał wspaniałości nieba, z respektem podziwiając jego piękno i słuchając niezwykłej muzyki. Półtorej godziny po wypadku, w czasie gdy modlił się za niego pastor, Piper w cudowny sposób powrócił do życia na ziemi. Po jego nie dających się opisać słowami rozkoszach przebywania w niebie pozostało jedynie wspomnienie.90 minut w niebie pozwala nam ujrzeć w nadzwyczaj realistyczny sposób skrawek Bożej, niebiańskiej rzeczywistości. To książka, która dodaje otuchy dochodzącym do siebie ofiarom wypadków oraz ludziom opłakującym śmierć bliskiej osoby. Doświadczenia Dona Pipera w zasadniczy sposób odmieniły jego życie - odmienią i Twoje.
To książka, która wzbudziła głośną dyskusję, zanim jeszcze ukazała się na rynku, po tym, jak Wydawnictwo Znak zrezygnowało z jej wydania. Pokazuje udane i nieudane werbunki SB w środowisku ?Tygodnika Powszechnego? i w samej redakcji. Autor Roman Graczyk dokonał rzetelnej analizy materiałów archiwalnych. W tej książce nie ma uproszczonych interpretacji.
Vanessa doznała wielu krzywd od psychopatycznej matki, która karała dziewczynkę za najdrobniejsze przewinienia. Była też wykorzystywana seksualnie przez dziadka i dręczona psychicznie przez rodzinę. W wieku 8 lat odkryła, że matka ją adoptowała i wcale jej nie kocha. Być może nie przeżyłaby tego rodzinnego piekła, gdyby nie odkryła w sobie daru przewidywania przyszłości…
Katalog Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego, tom V
W zbiorach Muzeum Collegium Maius znajduje się kolekcja portretów wybitnych profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Najstarsze portrety pochodzą z XVI wieku. Zwyczaj zamawiania podobizn, na ogół przez władze Uniwersytetu, stał się tradycją, która trwa do dnia dzisiejszego. Obecnie Muzeum posiada ponad 300 portretów. Wśród nich została wyodrębniona grupa nowożytnych wizerunków, od końca XVI wieku do końca wieku XVIII, która stała się podstawą przeprowadzonych studiów. Wcześniej portrety nie były przedmiotem badań. Do naszych czasów
przetrwało z tego okresu dwadzieścia osiem płócień/. /Z XVI wieku mamy trzy portrety, z XVII wieku ? dziewiętnaście, z XVIII wieku ? sześć. Książka jest owocem prac nad obrazami, które starano się rozpoznać zarówno od strony historycznej jak i konserwatorskiej. Jest przykładem interdyscyplinarnych studiów historyków sztuki, historyków, konserwatorów, fizyków i chemików.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?