Jakie niesamowite siły drzemią w człowieku, że potrafią stale pchać go naprzód? Jak wiele możesz poświęcić, aby osiągnąć swój wymarzony cel? Czy masz w sobie moc, która umożliwia ci dokonanie niemożliwego?
Operator 594 opowiada historię człowieka z niezwykłą determinacją dążącego do upragnionego życiowego celu. Aby go osiągnąć, potrzeba wytrwałości, siły, pasji, pragnienia przeżycia przygody.
Poznasz historie, które towarzyszyły autorowi od wczesnej młodości aż po służbę w siłach specjalnych. Będziesz świadkiem wydarzeń, które spotkały jego i jego kolegów w trakcie tej niezwykłej służby, pełnych adrenaliny akcji bojowych, w których z narażeniem życia ratowali zakładników i neutralizowali terrorystów. Dotkniesz realnego świata jednostek specjalnych dostępnego tylko dla wybranych.
Książka jest przewodnikiem po najważniejszych ludzkich wartościach: honorze, wierności swoim zasadom, braterstwie i determinacji w dążeniu do celu. Ukazuje, jak przejść przez życie pełne trudu, wyzwań, niebezpieczeństw i nadal być pełnym optymizmu człowiekiem. Samodzielne myślenie i bycie niepokornym to ważne cechy żołnierza Wojsk Specjalnych, ale również każdego innego człowieka, który chce zrealizować swoje marzenia.
Pasja to potężna siła, która przezwycięży wszystkie trudności. Jeśli kochasz to, co robisz, znajdziesz sens swojego życia i nieważne, jaki on będzie, ważne, abyś dalej robił to, co kochasz.
Krzysztof Puwalski – oficer rezerwy, absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu, Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Częstochowie oraz Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Przez 22 lata służył w Wojskach Specjalnych jako dowódca sekcji bojowej w I Pułku Specjalnym Komandosów, operator zespołu bojowego Jednostki Wojskowej GROM, twórca i pierwszy dowódca Grupy Przewodników Psów Bojowych JW GROM, kilkukrotnie uczestniczył w misjach w Iraku i Afganistanie. Instruktor technik antyterrorystycznych, spadochroniarstwa, strzelectwa, wspinaczki, samoobrony, specjalista w zakresie komunikacji neurolingwistycznej. Obecnie prowadzi firmę doradczo-szkoleniową SOF Project, w której wykorzystuje swoje wieloletnie doświadczenie i zaraża ludzi swoją pasją.
Ubiera się, jak chce. W za duże ubrania w dziwnych kolorach. Mówi, co chce. Dokładnie to, co myśli i co płynie z jej serca.Nie zawsze cool, ale zawsze szczera. Nie dba o to, co sądzą o niej inni.Mimo że jest jedną z najpopularniejszych artystek na świecie, obsypaną nagrodami i z piosenkami na szczytach list przebojów, nadal pozostaje po prostu sobą.Poznaj szczegóły jej spektakularnej kariery, tajemnice niezwykłego stylu i sekrety jej mrocznej wyobraźni.Wyjątkowa książka dla tych, którzy chcą wejść do dziwnego świata Billie Eilish.
Wszystko będzie dobrze, wszystko będzie dobrze, wszystko będzie do cna dobrze! - mówił Pan Jezus do angielskiej mistyczki która żyła na przełomie XIV i XV w. Nazwano ją Julianną z Norwich. Doświadczyła kilkunastu wizji Pana Jezusa, w których przekazał jej słowa pełne miłości, czułości i troski o człowieka. Na wiele wieków przed objawieniami św. Faustyny, Julianna spisała treść widzeń, z których wypływa orędzie o Bożym miłosierdziu. Jej dzieło nosi tytuł objawienia miłości Bożej. Niniejsza książka stanowi wybór fragmentów tego dzieła.Trudno pozostać obojętnym wobec przejmujących wyznań Zbawiciela, z których przebija dobroć, łaskawość i delikatność wobec człowieka utrudzonego codziennym zmaganiem ze słabościami, grzechem i przeciwnościami.
Paryż 1919. W wieku trzydziestu sześciu lat Coco Chanel jest już ikoną stylu, a wszystkie kobiety rywalizują o jej odważne kreacje, symbol nowoczesnej kobiety, zmysłowej nawet w spodniach. Udało się stworzyć znakomicie prosperujący dom mody, którego klientkami są najznamienitsze damy z najwyższych kręgów towarzyskich. Lata ubóstwa, w których Coco była tylko Gabrielle, sierotą porzuconą w klasztorze, wydają się bardzo odległe, ale jej niskie pochodzenie wciąż ją prześladuje – wielka miłość jej życia, angielski arystokrata Boy Capel, choć także ją kocha, nie rezygnuje z małżeństwa z interesu. Kiedy Boy ginie w tragicznym wypadku, Coco wpada w depresję. Podczas podróży do Wenecji rosyjski impresario podaje jej chusteczkę, która pachnie najbardziej odurzającymi perfumami, jakie kiedykolwiek czuła: stworzoną dla rodziny carskiej esencję, która stała się nieosiągalna po rewolucji. Coco nie ma wątpliwości: to zapach, który chce odtworzyć na pamiątkę po swoim kochanku. Kiedy wraca do Paryża, nawet najwspanialsze przyjęcia nie są w stanie oderwać jej obsesji. Poszukując odpowiedniego zapachu, spotyka charyzmatycznego księcia Dymitra Romanowa, bratanka zamordowanego cara Mikołaja II, który pomaga jej zrealizować marzenie. Czy szukając zapachu miłości, Chanel No 5, potknie się o inną miłość? Michelle Marly jest pseudonimem literackim bestsellerowej autorki i znanej dziennikarki Micaeli Jary, urodzonej w Hamburgu w 1956 roku, córki pochodzącego z Siemianowic Śląskich znanego pianisty i kompozytora Michaela Jary’ego (prawdziwe nazwisko Michał Jarczyk) oraz niezwykle popularnej w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku niemieckiej modelki Christiany Michaelis. Marly wyrastała zarówno w świcie muzyki, filmu, jak i mody, co miało wpływ na jej karierę zawodową. Po studiach podjęła pracę jako dziennikarka w czasopismach kobiecych, z których kilkoma kierowała jako naczelna redaktorka. Wiele lat spędziła w Paryżu. Po ogromnym sukcesie jej powieści, przetłumaczonych na kilkanaście języków, poświęciła się wyłącznie pisaniu. Obecnie mieszka wraz z mężem i córką na przemian w Berlinie i Monachium.
Ta książka traktuje o mnie, o Sylwii. Gdy miałam siedem lat, jeździłam tramwajem do dziadków, żeby nie być w domu z rodzicami; nie mogłam unieść tego, jak mnie traktowali, jak wykorzystywali mnie do wszystkiego, rządzili mną. Wiele lat później uciekałam przed mężem nad morze, bo nie mogłam unieść obowiązków, które mi narzucił, ciągłego mobilizowania, jego złośliwości, niezadowolenia i lenistwa. Opisałam tu moje kroki wychodzenia z bycia zależną, podległą mojemu mężowi. Poznasz również moje pragnienia i to, co już zdążyłam osiągnąć. Napisałam też o mojej pracy, o neurologopedii, o chorych dzieciach i dorosłych - cierpiących na autyzm, aspergera, alzheimera i nie tylko. I o tym, jak bardzo kocham swoja pracę. Dzielę się także swoją intymnością, moimi randkami, relacją z mężczyzną, bliskością z drugim człowiekiem. Ale i smutną samotnością... Przeczytaj, poznaj mnie, warto. Sylwia Kot - ur. w Gostyninie w 1969 r. Mieszka w Poznaniu. Dyplomowana neurologopedka, pedagog, terapeutka słuchu i promocji zdrowia. Ukończyła Wydział Nauk Edukacyjnych na kierunku pedagogika (Studia Podyplomowe Promocji Zdrowia i Psychoterapia) na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Ponadto skończyła studia podyplomowe w zakresie nauczania początkowego na UAM w Poznaniu, a także Wyższą Szkołę Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu - kierunek logopedia, oraz kierunek neurologopedia na WSEI. Pracowała w szkole, w szpitalu GPSK w Poznaniu z niemowlakami, w CSDz z dziećmi z autyzmem, zespołem Aspergera, FASD, chorobami genetycznymi. Odbyła praktyki z pacjentami m.in. po udarach i z porażeniem mózgowym. Szczególną troską otacza dzieci z zaburzeniami w funkcjonowaniu w życiu codziennym. Jej słabość to jeżdżenie pociągiem i pisanie książek, bieganie, kawa z mlekiem, lody, pływanie i niskie góry. Rozczula się na widok babuni niosącej ciężką siatkę z zakupami, natychmiast spieszy z pomocą. Wierzy w człowieka. Jej sens życia to bycie wśród ludzi, pomoc im i nieustanne uczenie się.
Szmer wiatru to książka powstała na podstawie zapisów rozmów prowadzonych przy użyciu komputera pomiędzy ojcem i jego autystycznym, niemówiącym synem. Michał opowiada, czym według niego jest autyzm i w jaki sposób autyści różnią się od innych ludzi. Opisuje, jak on postrzega współczesny świat. W centrum jego zainteresowań pozostaje człowiek, którego złożonością bytu wydaje się być zafascynowany. Porusza przy tym tak ważne tematy, jak miłość, szczęście, prawda, zdolność myślenia, zaufanie, wiara w Boga. Opisuje przeżycia duchowe, jakich doświadczał w podróżach do Rzymu i do Ziemi Świętej, dyskutuje z ojcem na temat określonych fragmentów Biblii. Posługuje się przy tym często krótkimi opowiadaniami lub wierszami. W jego rozważaniach częste są odniesienia do Istoty Wyższej, którą utożsamia on z Osobą Jezusa, nazywając Go Panem Sumienia bądź Wielkim Łowcą Sumień. Kiedy według Michała Wielki Łowca Sumień stał się Panem Sumienia? odpowiedź na to i wiele innych pytań znajdzie Czytelnik na łamach tej książki. Michał Rutkowski, dwudziestokilkuletni, niemówiący autysta. Absolwent Zespołu Szkół Specjalnych przy ul. Tarchomińskiej w Warszawie. Od 10. roku życia porozumiewa się za pomocą komputera. Wraz ze swoim ojcem jest współautorem książki Trzy pustynie, wydanej w 2014 roku. Andrzej Rutkowski, ojciec Michała, lekarz.
Tom Powroty minionego czasu. Zagnieżdżone w pamięci stanowi zapis wspomnień księdza profesora Zygmunta Zielińskiego. Ten wybitny historyk dzieli się z czytelnikiem refleksjami dotyczącymi okresu od drugiej wojny światowej do współczesności. Autor opisuje m.in. swój pobyt w seminarium duchownym, próbę werbunku przez UB, posługę kapłańską czy wieloletnią pracę na KUL. Wspomnienia ks. Zielińskiego zostały poprzedzone wstępem i opatrzone aparatem naukowym przygotowanym przez Rafała Łatkę. Publikacja powstała w ramach centralnego projektu badawczego IPN Władze komunistyczne wobec Kościołów i związków wyznaniowych w Polsce 19441989.
Bestseller New York TimesaKiedy w 2005 roku został dyrektorem zarządzającym The Walt Disney Company, firma przeżywała trudny okres. Rywalizacja była zacięta bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, a technika jeszcze nigdy nie rozwijała się tak szybko. Wystarczyło jednak, że postawił na trzy filary: jakość, pogodzenie się z nowinkami technicznymi oraz umocnienie pozycji firmy na rynkach międzynarodowych, a po 14 latach zrobił z Disneya największy i najbardziej szanowany koncern medialny na świecie.To właśnie Robert Iger doprowadził do tego, że dziś Disney może pochwalić się obecnością w swoich szeregach Pixara, Marvela, Lucasfilmu i 21st Century Fox. Wartość firmy pod jego przywództwem wzrosła niemal pięciokrotnie, a on sam został uznany za jednego z najbardziej innowacyjnych i skutecznych dyrektorów naszych czasów. W tej książce Iger dzieli się lekcjami, które odebrał podczas kierowania Disneyem i zarządzania grupą 200 tysięcy pracowników, a także opowiada o niezbędnych cechach dobrego przywódcy: optymizmie, odwadze, stanowczości i bezstronności.Przejażdżka życia to jednak nie tylko biznesowy poradnik, ale także pełna anegdot biograficzna opowieść człowieka, który zaczynał na samym dole hierarchii w ABC. Nigdy jednak nie zapomniał, że życzliwość, szacunek i przyzwoitość są ważniejsze od pieniędzy. I to niezależnie od tego, czy chodzi o głęboką przyjaźń ze Steve'em Jobsem w ostatnich latach jego życia, czy nieprzemijającą miłość do mitologii Gwiezdnych wojen.
Na książkę Marii Iwaszkiewicz pt. "Portrety" składa się sto barwnych gawęd o ludziach, którzy wyraźnie zaznaczyli swoją obecność w życiu autorki oraz odegrali ważną rolę w historii polskiej kultury. Mocno podeszły wiek pani Marii (ponad 90 lat) sprawił, że nie była już w stanie zapisywać swoich wspomnień, mogła je tylko opowiadać. Wysłuchała tych wspomnień, a potem je spisała Agnieszka Papieska, edytorka "Dzienników" Jarosława Iwaszkiewicza, która sprawdziła opowieści Marii Iwaszkiewicz pod względem merytorycznym i nadała im ostateczny kształt stylistyczny oraz kompozycyjny, zatwierdzony przez Marię Iwaszkiewicz. Upływ czasu pokazał, że to był ostatni moment na utrwalenie bezcennych zasobów pamięci Marii Iwaszkiewicz, która zmarła w marcu 2019 roku.
Maria Iwaszkiewicz, córka Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów, cieszyła się rzadko spotykaną możliwością poznania wielu wybitnych osób, należących do kręgu przyjaciół i znajomych rodziców. Już jako mała dziewczynka autorka wspomnień miała kontakt z wszystkimi skamandrytami, Karolem Szymanowskim, Witkacym, Czesławem Miłoszem, Jerzym Liebertem – by wymienić tylko niektórych spośród wielu. W późniejszych latach krąg jej przyjaciół poszerzył się nie tylko o ludzi znanych Iwaszkiewiczom, do grona jej bliskich dołączyli ci, których spotkała na własnej drodze życia. Należą do nich zwłaszcza osoby związane z wydawnictwem Czytelnik, gdzie Maria Iwaszkiewicz przez kilkanaście lat była redaktorem. Są to zatem pisarze publikujący w Czytelniku (m.in. Władysław Broniewski, Kazimierz Brandys, Stanisław Dygat, Tadeusz Konwicki, Zofia Nałkowska, Jan Parandowski), luminarze polskiej kultury przesiadujący w legendarnej, założonej przez Marię Iwaszkiewicz kawiarni Czytelnika (w tym Gustaw Holoubek i Andrzej Łapicki), muzycy (Artur Rubinstein, Zygmunt Mycielski, Grzegorz Fitelberg, Witold Lutosławski) oraz zespół pracowników Spółdzielni Wydawniczej Czytelnik, m.in. grafik Jan Młodożeniec oraz Olimpia Grochowska, sportretowana przez Leopolda Tyrmanda w Złym jako Olimpia Szuwar.
Jest jednak rzeczą oczywistą, że nawet najwybitniejsze postacie, pozostające się w czyjejś pamięci, nie gwarantują dobrych wspomnień - potrzeba do tego specjalnego daru, polegającego na wyłuskaniu z czyjejś biografii takiego zdarzenia, które najpełniej oświetla ludzkie życie. Takim darem dysponowała Maria Iwaszkiewicz, która jak mało kto potrafiła w krótkich słowach opowiedzieć o człowieku w taki sposób, że przed słuchaczem jawił się cały los bohatera opowieści. Ten dar nie tylko jest ściśle związany z talentem narracyjnym, być może odziedziczonym po ojcu, ma on wiele wspólnego z najlepszymi cechami charakteru samej autorki wspomnień, która niemal zawsze mówiła o ludziach z wyrozumiałością dla ich wad, często z czułością, toteż kiedy nawet kreśli jakieś śmieszne historie, to zabarwia je na ogół ciepłym humorem, który nie ośmiesza człowieka, lecz zjednuje mu sympatię czytelnika. Każda z zapisanych opowieści, nazywana przez Marię Iwaszkiewicz portretem, na papierze liczy zwykle półtorej strony. I o dziwo te półtorej strony starcza za kilkadziesiąt, mamy bowiem przed sobą żywego człowieka w sytuacji, która określa go jak żadna inna. Kto przeczyta historię o filozofie Bolesławie Micińskim uciekającym przed żabą na drzewo, ten już inaczej będzie czytał takie jego eseje, jak Portret Kanta czy Podróże do piekieł: za filozoficznym pochylaniem się nad ludzką słabością będzie widział jakże ludzką słabość filozofa, pozwalającą mu spojrzeć na Kanta z nieoczekiwanej perspektywy.
Czytelnik interesujący się polską kulturą i historią XX wieku uzyskuje unikalną możliwość poznania jej wielu najwybitniejszych przedstawicieli z bardzo osobistej, niekoturnowej i nieoficjalnej perspektywy. Zatrzymane w pamięci Marii Iwaszkiewicz osoby i wydarzenia pozwalają na bardziej emocjonalny kontakt z postaciami z podręczników szkolnych, z antologii twórczości poetyckiej i prozatorskiej oraz muzycznej.
Untamed will liberate women - emotionally, spiritually, and physically. It is phenomenal.’ (Elizabeth Gilbert, author of City of Girls and Eat Pray Love)
Who were you before the world told you who to be?
Part inspiration, part memoir, Untamed explores the joy and peace we discover when we stop striving to meet the expectations of the world, and instead dare to listen to and trust in the voice deep inside us. From the beloved New York Times bestselling author, speaker and activist Glennon Doyle.
For many years, Glennon Doyle denied her discontent. Then, while speaking at a conference, she looked at a woman across the room and fell instantly in love. Three words flooded her mind: There. She. Is. At first, Glennon assumed these words came to her from on high but soon she realised they had come to her from within. This was the voice she had buried beneath decades of numbing addictions and social conditioning. Glennon decided to let go of the world’s expectations of her and reclaim her true untamed self.
Soulful and uproarious, forceful and tender, Untamed is both an intimate memoir and a galvanising wake-up call. It is the story of how one woman learned that a responsible mother is not one who slowly dies for her children, but one who shows them how to fully live. It is also the story of how each of us can begin to trust ourselves enough to set boundaries, make peace with our bodies, honour our anger and heartbreak, and unleash our truest, wildest instincts.
Czy wiesz, jak kochliwy był Tadeusz Kościuszko i jak nieszczęśliwie lokował swoje uczucia? Do czego posuwała się żona i muza Jana Matejki, by zmusić go do ulegania jej zadziwiającym zachciankom? Dlaczego w krakowskim klasztorze karmelitanek więziono nieszczęsną Barbarę Ubryk - rzecz, która mogłaby uchodzić za zwyczajną może w średniowieczu, lecz przecież nie w drugiej połowie XIX wieku! Upiorne problemy małżeńskie Henryka Sienkiewicza, głośny, paryski skandal z Marią Skłodowską - Curie w roli głównej i dziwna, a przecież urocza miłość Stanisława Wyspiańskiego do kobiety, którą jego przyjaciele nazywali straszną babą - wszystko to można znaleźć w najnowszej książce Andrzeja Zielińskiego. Szalone uczucia, nikczemne zdrady, skandale i prawdziwa miłość, tak dziwna, że budząca niedowierzanie, które towarzyszyły nam od zawsze, bywają szczególnie interesujące w przypadku ludzi nietuzinkowych. I takimi właśnie osobami zajął się autor w swojej najnowszej książce. Andrzej Zieliński - dziennikarz i historyk, autor licznych książek poświęconych zagadkowym i kontrowersyjnym epizodom historii Polski, w tym bestsellerów: "Skandaliści w koronach, Sarmaci, katolicy, zwycięzcy" oraz "Żony, kochanki, damy, intrygantki".
Oto historia życia kard. Stefana Wyszyńskiego, którego Polacy nazwali Prymasem Tysiąclecia. To on w najczarniejszej historii powojennej Polski odważnie przeciwstawił się zawładnięciu Kościoła przez zbrodniczy system komunistyczny. Zaryzykował własną wolność, zaryzykował życie i mimo uwięzienia nie poszedł na żadne kompromisy, nie ugiął się, ale swoją postawą podtrzymywał naród w trwaniu przy Chrystusie.
Oto historia o tym, jak ze zwykłego chłopca wyrósł duchowy przywódca narodu, którego wielkość potwierdza się nawet po jego śmierci i owocuje drogą ku beatyfikacji.
W 1903 roku Orville Wright wzbija się w powietrze maszyną napędzaną silnikiem spalinowym i na nowo definiuje wolność. W 1945 jej smak poznaje w Polsce sześć dziewcząt, dwie dekady później około dwudziestu. Z każdym rokiem jest ich więcej. Znają języki obce, są młode, piękne i bardzo dobrze wykształcone. Wyjeżdżają na Zachód, kupują modne ubrania, kawior popijają szampanem, podróżują z aktorami, pisarzami, sportowcami. Nocują w najlepszych hotelach, zarabiają w dolarach, chodzą na rauty w ambasadach. I to wszystko w godzinach pracy. Totalna wolność to daje w PRL-u zawód stewardesy. Zawód, a właściwie zajęcie, jak twierdzą setki zazdrosnych, polegający na tym, by ładnie wyglądać, przejść się po pokładzie i podać kanapki pasażerom.To wszystko prawda. Częściowa.Bo bycie stewardesą w PRL-u to także praca po dwanaście godzin na dobę przez niemal trzydzieści dni w miesiącu, konieczność radzenia sobie ze zmęczeniem, z trudnymi pasażerami, z służbami bezpieczeństwa i celnikami, którzy patrzą na ręce, z chorobami, ze strachem o życie swoje i koleżanek. To także codzienne wybory czy zapisać się do partii, czy dorobić, czyli przemycać, uciec z Polski, czy jednak zostać z rodziną?Stewardesy pracujące w Polskich Liniach Lotniczych LOT w czasach PRL-u przez lata milczały. Niedoceniane, często pomijane w historii polskiego lotnictwa opowiadają, jak naprawdę wyglądało ich życie. Mówią o marzeniach, wolności, samodzielności i o cenie, jaką musiały za nie zapłacić.Wydawać by się mogło, że sama przyjemność życie w podróży, i to jeszcze w czasach, gdy jeździł mało kto. Świetne zarobki pensja wprawdzie była niska, ale z Nowego Jorku można było przywieźć dżinsy, z Kairu buty, a z pokładu zwędzić kawior i jakoś wyjść na swoje. Wokół masa wpływowych ważniaków i miłe słowo od Micka Jaggera.Anna Sulińska nie dała się zwieść. Latanie to była nobilitacja, usłyszała setki razy, postanowiła więc sprawdzić owej nobilitacji cenę. Opisała upokorzenia, codzienne ryzyko i niecodzienne niebezpieczeństwa, porwania i katastrofy, wreszcie morderczo ciężką pracę.W lataniu opanowanie to połowa zwycięstwa, powtarzała charyzmatyczna szefowa stewardes w latach sześćdziesiątych. W pisaniu o stewardesach co najmniej połowa sukcesu to cierpliwość. Sulińska ma jej nieskończone, ""nomen omen"", pokłady. To pozwoliło jej dotrzeć do kobiet, które nawykły do życia w cieniu i wcale nie zamierzały z niego wychodzić, namówić je na opowieści, pokazanie dzienników i dokumentów. Odnalazła raporty donosicieli SB, niepublikowane relacje pilotów i kuriozalne porady z branżowej prasy. Ta utrzymywała lotniczy świat w przeświadczeniu, że zgrabna, ładna i uśmiechnięta stewardesa to gwarancja przyjemnej podróży, i doradzała, żeby zawsze pamiętały, by się ładnie umalować.Książka ""Wniebowzięte"" opowiada o tym, co kryło się pod makijażem.Aleksandra Boćkowska
Piękna, liryczna opowieść o tworzeniu swojego miejsca na Ziemi, dostrzeganiu tego, co w życiu ważne i czerpaniu radości z obcowania z Naturą.Alice Vincent dzieli się swoją ogrodniczą przygodą i pokazuje nam, którzy ponad połowę życia spędzamy w cyberprzestrzeni, rozmawiamy z przyjaciółmi za pomocą komunikatorów, rzadko chodzimy do lasu lub na łąkę, a za to codziennie wiele godzin spędzamy przed ekranem komputera, w jaki sposób sprowadzenie roślin do domu może pomóc zdrowo żyć. Książka jest jak powiew świeżego powietrza w centrum miasta. Jest to swoisty hołd dla Natury, której tak wiele zawdzięczamy.Kiedy życie Alice wywróciło się do góry nogami, kobieta odkryła, jak dużo radości i satysfakcji dostarcza jej uprawianie małego ogródka, który urządziła na balkonie. Obserwowanie kiełkujących roślin, kwiatów i pnących się winorośli sprawiało, że czuła spokój.Zafascynowana nowo odkrytym hobby zaczęła śledzić drogę, jaką przeszły niektóre gatunki roślin od mających stanowić namiastkę ojczyzny na obcej ziemi egzotycznych gatunków przemycanych w kieszeniach imigrantów, po pierwsze ogrody botaniczne i opracowania naukowe dotyczące roślin. Autorka zręcznie przeplata swoją osobistą historię z wiedzą botaniczną, podkreślając znaczenie, jakie w naszym życiu odgrywają rośliny.Zielona recepta na bogatsze, bardziej świadome życie. Piękna opowieść o nadziei. Mowa roślin"" odzwierciedla naszą potrzebę powrotu na łono natury, poczucia wolności z dala od zgiełku miasta.
Akuszerkami informatyki w Polsce były kobiety. Jeśli więc ktokolwiek podważa dziś ich kompetencje w tej dziedzinie, musi przyjąć do wiadomości, że historia nie potwierdza jego uprzedzeń. Wasielewskiej udało się dotrzeć do Polek, które w czasach PRLu konstruowały komputery i tworzyły języki programowania czy pierwsze aplikacje użytkowe, a później komputeryzowały między innymi publiczne instytucje i ministerstwa. Z ich opowieści wyłania się obraz czasów, w których za skok technologiczny odpowiedzialne były kobiety, a w karierze wspierali je partnerzy, którzy brali na siebie część obowiązków domowych. Cyfrodziewczyny to nie tylko fascynująca herstoria, ale i rekonstrukcja niedawnej przeszłości, która dotychczas pozostawała nieznana.
Czterokrotny olimpijczyk dzieli się doświadczeniami, które zdobył i przeżył w trakcie swojej niebywałej kariery maratończyka.Meb (Mebrahtom) Keflezighi, biegacz amerykański pochodzący z Erytrei, po odniesieniu wielu sukcesów w dystansie na 10 000 m postanowił spróbować swych sił w maratonach. I poszło mu dobrze zdobył m.in. srebrny medal olimpijski w Atenach, wygrał prestiżowe biegi w Nowym Jorku i Bostonie. Relacja o przygotowaniach oraz towarzyszących im rozważaniach o strategii kariery sportowej służy jako pretekst do formułowania ogólniejszych myśli o karierze maratończyka.Ostatni bieg maratoński w karierze Meba był zarazem jego 26. startem na tym dystansie; każdy z tych wyścigów dostarczył mu wielu niezapomnianych wyzwań, wrażeń oraz przeżyć i stał się prawdziwą lekcją życia oraz tematem fascynującej opowieści. Bo w tej książce bieganie staje się metaforą życia, które też wymaga wytrwałości, konsekwencji oraz taktyki na co dzień.Lektura ""26 maratonów"" daje wgląd w poważne przemyślenia Meba na temat rodziny, tożsamości i wiary, pozwala także poznać i przyswoić sobie cenne wskazówki dotyczące treningów oraz żywienia. Biegacze na wszystkich poziomach zaawansowania mogą zaczerpnąć z jego doświadczeń coś dla siebie. Ta książka stanowiąca zarówno źródło inspiracji, jak i zbiór praktycznych porad daje możliwość przyjrzenia się z bliska przeżyciom i dokonaniom jednego z najwybitniejszych żyjących biegaczy.
Dostałem wyrok na życie. Bez odwołania lub zawieszenia. Zjawiłeś się, ale masz wybór. Czy rzeczywiście? Tak. Możesz skrócić ucieczką. Chcesz jednak pełną odsiadkę? Wybrałem pełną, bo chyba można tak to nazwać, gdy kalendarz pokazuje mi, że to już osiemdziesiąty pierwszy rok wyroku. To był długi bieg...Tyle razy zadyszka nazwana zawałem. Ile razy? Było tego ze trzy. Ten ostatni tak się wnerwił, że rozciął mnie jak kurczaka i grzebał w sercu... Zlitował się i dołączył trzy nazwane przez mądrzejszych bajpasami? Co to dało? Być może tę książkę. Tylko dla kogo, no właśnie... Gdy komuś kalendarz pokazuje jakieś trzydzieści z czymś, jakieś pięćdziesiąt z czymś, już nie mówiąc o dwudziestu z czymś, to czy będzie czytał moje osiemdziesiąt z czymś? Skoro są ci, co wybrali pracę w prosektorium i ci, co naukowo rozbierają postacie żywe już tylko w ramach portretów na desce lub płótnie, to może zdecydują się rozebrać mnie po kawałku. Dlaczego jednak właśnie mnie? No właśnie...Nie mnie decydować o gustach. Czy jednak mogę zasłonić się powiedzonkiem mądrości powszechnej, że każda potwora znajdzie swego amatora? Mogę spróbować. Skoro mawia się również, że na każdą dupę znajdzie się krzesło, to chyba będę brnął dalej z moimi osiemdziesiąt z czymś...
PRAWDZIWA OPOWIEŚĆ DLA KAŻDEGO, KTO CHOĆ RAZ MARZYŁ, BY RZUCIĆ WSZYSTKO I WYJECHAĆ W BIESZCZADY
Po części poradnik, po części osobisty dziennik. Małe szczęście to uwodzicielska medytacja autorki – ekspertki od niewielkich domków i ryzykownych decyzji – na temat korzyści płynących ze zwolnienia tempa i docenienia tych naprawdę ważnych w życiu rzeczy. Dee Williams dzieli się z czytelnikiem lekcjami, które przemówią do każdego, kto podświadomie czuje, że „być” niekoniecznie znaczy „mieć”. Ta opowieść sprawi, że odważysz się zrobić pierwszy krok w stronę szczęścia!
NIEKTÓRE DECYZJE ZMIENIAJĄ WSZYSTKO NA… MNIEJSZE I LEPSZE
„Inspirująca historia Dee Williams trafi (…) do każdego, kto chce wreszcie odnaleźć swój dom”. – Janet Eastman, „The Oregonian”
Dee Williams jest nauczycielką i zwolenniczką zrównoważonego rozwoju. Prowadzi warsztaty dotyczące małych domów (tzw. ruch tiny house) i ekologicznego budownictwa. Jej historia była prezentowana w Good Morning America, NBC Nightly News, a także w programach pierwszoplanowych mediów, takich jak telewizja CNN.
Poruszająca książka o ostatnich latach życia ks. prof. Józefa Tischnera Przez lata przekazywał nam mądrość ludzi gór, bo jak wiadomo greccy filozofowie to też górale. Niósł ciężkie brzemię nauczyciela solidarności. Pokazywał, jak myśleć według wartości i jak odkrywać w spotkaniu z Drugim dramat jego człowieczeństwa. W jego charakterystyczny ciepły, lekko, a z czasem coraz bardziej zachrypnięty głos wsłuchiwali się wszyscy. Aż do momentu, kiedy go stracił. Ale wtedy też mówił – za pomocą kartek, na których zapisywał potrzeby, swoje samopoczucie, refleksje i żarty. Za pomocą uśmiechu czy grymasu bólu. Wciąż uczył: miłości, która jest zawsze miłością do konkretnego, ludzkiego „ty”, wiary wobec tajemnicy cierpienia i nadziei, która musi być wypróbowana. Ta książka jest o nas, o naszym lęku przed śmiercią i o poszukiwaniu sensu cierpienia. … nadzieja wtedy staje się naprawdę nadzieją, kiedy jest wypróbowana. Bóg próbuje naszą nadzieję, bo nadzieja niewypróbowana jest zwykłym marzeniem. Człowiek lubi marzyć. Ale kiedy przyjdzie pierwsza lepsza próba, marzenia rozwiewają się jak poranne mgły. Natomiast nadzieja przez próbę umacnia się, staje się jeszcze mocniejsza, jeszcze głębsza. Ks. Józef Tischner
Odkryj to co istotneWykazywał się niezwykłą siłą i determinacją. Podejmował wyzwania, jakie rzucało mu życie. Przełamywał sztywną formę i rutynę, nie bojąc się działać nawet tam, gdzie napotykał opór. To dało mu zdolność do wrażliwego budowania wspólnoty i zaangażowania się w życie społeczne. Od najmłodszych lat poświęcał się dla ubogich by ostatecznie, pomagając jednemu z nich, oddać swoje życie. Radosny i wierny modlitwie, żył z Bogiem obecnym tu i teraz.Pier Giorgio Frassati jest inspiracją do odważnego bycia sobą i czerpania sił z niezłomnej pewności, że Bóg istnieje.Życie Pier Giorgia może stać się natchnieniem dla wszystkich zaangażowanych w wielkie dzieło Nowej Ewangelizacji dla każdego, kto niezależnie od wieku i stanu poddaje się mocy Ducha i z całym doświadczeniem Jego nowości i miłości zderza się z Kościołem, w którym teoretycznie wszystko jest, a który jednak nie działa.() Pier Giorgio fascynuje przede wszystkim tym, jak szybko w życiu wiary odkrył to, co istotne.ze wstępu abp. Grzegorza RysiaPier Giorgio był młodzieńcem, który rozumiał, co znaczy mieć serce miłosierne, wrażliwe na najbardziej potrzebujących.papież Franciszek w orędziu na Światowe Dni Młodzieży w Polsce
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?