Intymna biografia kultowego DJ-a, który odszedł zbyt wcześnie.Avicii był wizjonerem. Poprzez swoje muzyczne wyczucie i unikatowy styl zdefiniował epokę, w której szwedzka i europejska muzyka house zawładnęła światem.Ale Tim Bergling był również introwertycznym młodym człowiekiem zmuszonym do dorastania w nieludzko szybkim tempie. Po serii nagłych wypadków i pobytów w szpitalu latem 2016 roku przestał koncertować. Zaledwie dwa lata później świat obiegła szokująca informacja jeden z najsławniejszych na świecie DJ-ów popełnił samobójstwo w hotelowym pokoju w Omanie. Pozostawił po sobie największe hity klubowej sceny, takie jak Wake Me Up, Waiting for Love czy Levels, i gigantyczną fortunę. Jego utwory mają miliardy odtworzeń w serwisach streamingowych.Avicii. Biografia Tima Berglinga została napisana przez wielokrotnie nagradzanego dziennikarza Mnsa Mosessona, który dzięki wywiadom z rodziną Tima, jego przyjaciółmi i kolegami z branży muzycznej dogłębnie poznał producenta-gwiazdę. Książka przedstawia szczery obraz Tima i jego życiowych poszukiwań. Autor nie stronił od ukazywania demonów, z którymi walczył chłopak, i propozycji odpowiedzi na najtrudniejsze pytania dotyczące losów jednej z najjaśniej świecących gwiazd muzycznych ostatniej dekady.
Nasza Polska. Słynni rodacy to album, w którym zaprezentowano sylwetki najwybitniejszych Polaków. Można tu znaleźć informacje m.in. o wybitnych władcach Polski, takich jak Bolesław Chrobry czy Władysław Jagiełło, o wodzach i politykach, np. Tadeuszu Kościuszce czy Józefie Piłsudskim, a także duchownych – papieżu Janie Pawle II, pisarzach, malarzach, naukowcach, muzykach. Całość uzupełniają piękne, malownicze fotografie.
Droga do świętości. Opowiastki o Janie Pawle II to niezwykła książka, w której znajdziesz odpowiedzi na różnorodne pytania dotyczące papieża, które najbardziej nurtowały dzieci. Dowiesz się m.in. czy papież się mylił, do czego służył papieżowi pierścionek, czy był łasuchem, czy lubił przyrodę i podróże oraz czy odpisywał na listy od dzieci. Dzięki tej książce nie tylko zdobędziesz wiele informacji o życiu i pontyfikacie Jana Pawła II, ale poznasz wiele ciekawostek dotyczących codzienności papieża.
Przepiękne, barwne ilustracje, interesujące i napisane przystępnym językiem teksty oraz niezwykle zabawne anegdoty spowodują, że nie będziesz mógł się oderwać od tej pasjonującej lektury.
Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że pochyla się nade mną mężczyzna. Był tuż przy mojej twarzy. Jego spojrzenie było tak łagodne, że pomyślałam: zaraz umrę. Nieznajomy gładził mnie po głowie, po włosach, o Boże, był taki przystojny. Wolałabym, żeby to był mój kochanek, a nie ktoś, kto właśnie powiedział: Doszło u pani do krwawienia w mózgu. - Sharon Stone, Pięknie jest żyć dwa razyOpowiadając swoją historię Sharon Stone mówi o drodze do uzdrowienia, miłości i celu.Stone, jedna z najbardziej znanych aktorek na świecie, doznała rozległego wylewu, który kosztował ją nie tylko zdrowie, ale także karierę, rodzinę, majątek i globalną sławę. W Pięknie jest żyć dwa razy aktorka pisze o wysiłkach by odbudować swoje życie i powolnej drodze do odzyskania pełni siebie i pełni zdrowia. W branży, która nie akceptuje porażek, w świecie, w którym zbyt wiele głosów jest uciszanych, Stone znalazła siłę by powrócić, odwagę, by zabierać głos i wolę by zmieniać życia mężczyzn, kobiet i dzieci na całym świecie.W tej intymnej książce, tak szczerej, jak osobista rozmowa, Stone opowiada o przełomowych rolach, przyjaźniach zmieniających życie, najgorszych rozczarowaniach i największych osiągnięciach. Zdradza, jak od przemocowego dzieciństwa doszła do kariery w branży, która pod wieloma względami, pod przykrywką pieniędzy i przepychu, stosuje takie same metody. Opisuje siłę i sens, które odnalazła w swoich dzieciach i działalności humanitarnej. A w końcu dzieli się tym, jak walczyła by odnaleźć nie tylko swoją prawdę, ale też pojednanie i miłość rodziny.Stone trafiała na pierwsze strony gazet nie tylko z powodu urody i talentu, ale także przez swoją szczerość i niezgodę by udawać miłą. I właśnie te cechy sprawiają, że jej wspomnienia mają taką siłę. Pięknie jest żyć dwa razy jest książką dla zranionych i dla ocalałych; jest celebracją kobiecej siły i odporności, rachunkiem i wezwaniem do działania. Jest dowodem na to, że nigdy nie jest za późno, by zabrać głos.SHARON STONE - aktorka, działaczka na rzecz praw człowieka, artystka, matka, córka, siostra i pisarka. Jest laureatką Nagrody Pokoju (Nobel Peace Summit Award), Harvard Foundation Humanitarian Award, Human Rights Campaign Humanitarian Award i Einstein Spirit of Achievement Award, a także wielu innych wyróżnień. Wraz z rodziną mieszka w Los Angeles.Twitter i Instagram: @sharonstone
Człowiek, który zniszczył potęgę Rzeczpospolitej, oraz wielki konflikt, który odmienił historię Europy Wschodniej. Jakie były początki kozaczyzny? Z jakiej przyczyny doszło do buntów Nalewajki i Pawluka? Dlaczego Bohdan Chmielnicki wystąpił przeciwko Rzeczpospolitej? Jak potoczyły się losy kozaczyzny po jego śmierci? Sławomir Leśniewski, autor bestsellerowych Potopu i Drapieżnego rodu Piastów, powraca do epoki, za której opisy czytelnicy cenią go najbardziej. Tym razem przybliża nam trwający długie dziesięciolecia polsko-kozacki konflikt, ogniskując uwagę na wielkim buncie Chmielnickiego w 1648 roku. Jego pełen dramaturgii przebieg zapoczątkowały kozackie triumfy pod Korsuniem i Żółtymi Wodami oraz żałosna klęska tłumów szlachty i polskich wojsk pod Piławcami. Później walki toczyły się pod Zbarażem i Zborowem, aby osiągnąć swoje apogeum pod Beresteczkiem i Batohem, gdzie zaślepione nienawiścią, mordujące się bez opamiętania strony przekreśliły możliwość późniejszego porozumienia. To wszystko zaś nasączone kolorytem epoki i przedstawione na tle meandrów wielkiej europejskiej polityki. Ta książka to nie tylko historia dramatycznych i pełnych zwrotów akcji dziejów polsko-kozackich zmagań. To również opowieść o straconej szansie Polski i Ukrainy na powstanie Rzeczypospolitej Trojga Narodów, co okazało się tragiczne w skutkach dla nich obu.
Wielcy i znani aktorzy może mają ciekawsze życie, ale zwyczajni, jak ja?Też chyba zwyczajne, choć tylko do pewnego momentu i nie byłoby o czym pisać, gdyby nie napoleonka, zaoferowana w teatrze Szajny pewnej przystojnej Japonce.Bo właśnie od tej chwili zaczęło się moje niezwyczajne i wyjątkowe życie. I w Polsce, i w Japonii, i Australii. ...jest pewne, że żaden z polskich aktorów nie miał takiego życia...i egzystencja autora, wśród zwyczajnych aktorów, jest jednak wyjątkową przygodą.Książka jest ciekawie ilustrowana.
Intymny portret kobiety pracującejW wieku siedemnastu lat zdecydowała, że nigdy nie będzie mieć dzieci. Nie chciała sławy, ale sława ją pociągała. Nawet kiedy opiekowała się chorym mężem, w pokoju obok odbywały się próby. Przyrzekła sobie, że jeśli nie zostanie artystką, to pójdzie do klasztoru.Prywatnie pełna sprzeczności. Manewrowała między domem a pracą, luksusem a skromnością, skupieniem a przygnębieniem. W wywiadach oszczędna, tajemnicza, skłonna do konfabulacji.Jaka naprawdę była Irena Kwiatkowska?Marcin Wilk jako pierwszy dotarł do nie publikowanych dotąd pamiętników artystki, dokumentów, listów oraz fotografii. Rozmawiał z osobami, które Irenę znały najlepiej z bratanicą Krystyną czy z wieloletnią gosposią Zofią. To pierwsza pełna biografia artystki.Bo z Ireną Kwiatkowską żartów nie ma.Irena Kwiatkowska żarty zostawia na scenie.Marcin Wilk dziennikarz, autor literackiego bloga Wyliczanka, kurator związanych z literaturą wydarzeń. Autor książek Tyle słońca. Anna Jantar. Biografia (2015), W biegu... Książka podróżna. Rozmowy z pisarzami (i nie tylko), 2011. Czterdziestolatek.Śmiało można stwierdzić, że Fryderyk Szopen wyjechał na Majorkę i skomponował Preludium e-moll głównie po to, żeby 130 lat później posłużyło ono Irenie Kwiatkowskiej do wyrecytowania Listu autorstwa Jeremiego Przybory. Proszę tylko posłuchać, jak ono (preludium) brzmi, kiedy ona mówi:Deszcz pada. W sennym płaczu rynienOdchodzę. Tyś wszystkiemu winien...Śmiało można stwierdzić, że Irena Kwiatkowska była Fryderykiem Szopenem polskiego kabaretu. Albo że to Szopen był Ireną Kwiatkowską polskiej muzyki. I śmiało można pisać wiersze:Stoi w Łazienkach pomnik Szopena,A stać powinna Kwiatkowska Irena.Można się zachwycać tym, co nam po sobie zostawiła. Na szczęście są nagrania. No i można przeczytać jej biografię. Śmiało.Artur Andrus
Chciałbym pokazać jedną rodzinę, ulegającą wpływom zmienności czasu. Pokażę ją od czasów pogaństwa, kultu świętych drzew i świętych wężów, później na tle europejskiego średniowiecza, rycerskiego i mistycznego, na tle renesansu, reformacji i protestantyzmu, na tle tej gwałtownej kontrrewolucji katolickiej, którą było panowanie jezuitów w XVII wieku, wreszcie za czasów wolnomularstwa i rozbawionego rokoka, uciech, zabaw i pijaństwa, chcę pokazać, jak ją uwiodła gwiazda Napoleona, jak walczyła z Bismarckiem, jak stała w cieniu wielkości i dekadencji państwa carów.- Stanisław Cat-Mackiewicz(...) praca jest nie tylko rekapitulacją poglądów Cata na dzieje polskie, których odcinek w XX wieku zwykł nazywać, niby żartami, Polską poradziwiłłowską poglądów bardzo swoistych, dalekich przeważnie od sądów akademickiej historiografii ale również w niemałej mierze polemiką ze współczesnością i współczesnymi.- dr Jerzy Jaruzelski
Pierwsza biografia barda warszawskiej ulicy. Mówił, że nie jest pisarzem, a napisał trzy książki, które przeczytało kilka milionów Polaków. Mówił, że nie jest muzykiem, a nagrał dziesiątki piosenek, w których ocalił od zapomnienia przedwojenną Warszawę. Stanisław Grzesiuk był legendarnym bardem stolicy, jego charakterystyczny głos, którym wyśpiewywał szemrane ballady warszawskich przedmieść, zna kilka pokoleń Polaków. W swojej najsłynniejszej książce Boso, ale w ostrogach ocalił od zapomnienia świat przedwojennej Warszawy i jej charakternych dzieci. Za życia był kochającym swoje miasto dzieckiem Warszawy, po śmierci został jej symbolem. To książka o człowieku, który nigdy nie pił na smutno. Pił z radości życia. Tak samo żył, niezależnie od tego jak mocno los akurat go poniewierał. Na biednym przedwojennym Czerniakowie, w piekielnych obozach koncentracyjnych, w sanatoriach i szpitalach dla gruźlików – wszędzie był królem życia. Autor dotarł do bliskich Stanisława Grzesiuka, odnalazł niepublikowane nigdzie do tej pory opowiadania i teksty barda Warszawy. Po latach, wbrew utartym już faktom i opowieściom, poznajemy prawdziwą opowieść o człowieku, który tak kochał życie, że nikomu nie chciał go oddać. „–Jaki jest wasz stosunek do tematu: kobiety, wino i śpiew? – zapytał. – Po warszawsku to się mówi: dziwki, wódka i gramofon. – odpowiedziałem. – A mój stosunek do nich jest szaleńczy, namiętny i bardzo otwarty”. fragment książki Bartosz Janiszewski – dziennikarz i scenarzysta, ukończył socjologię na Uniwersytecie Warszawskim. Przez wiele lat był dziennikarzem tygodników „Newsweek” i „Wprost”. Nominowany m.in. do nagród Grand Press i MediaTory. Laureat konkursu dla scenarzystów Script Fiesta. Jako scenarzysta współpracuje m.in. z HBO i TVN.
Emocjonujące i szczere przemyślenia najsłynniejszego włoskiego alpinisty.Rok dwa tysiące dwudziesty rozpoczął się dla Simone Moro wyprawą na Gaszerbrumy I i II, która jednak zatrzymała się na wysokości 5500 metrów. Wspinacz wpadł do szczeliny i tylko swojej przytomności umysłu oraz nadludzkiemu wysiłkowi partnerki, Tamary Lunger, zawdzięcza to, że wyszedł cało z niebezpieczeństwa. Gdy wrócił do kraju przygnieciony porażką, wybuchła pandemia Covid-19. W ostatnim momencie przed lockdownem udało mu się dojechać do syna, w którego towarzystwie spędził kolejne miesiące.Pozbawiony możliwości wspinaczki (ba, jakichkolwiek spotkań) Moro wykorzystuje dany mu czas na rozmowy z synem, odpowiada na dociekliwe pytania dziesięciolatka, wracając tym samym pamięcią do najważniejszych osób i wydarzeń w swojej karierze. Stara się też przekazać synowi cenne lekcje, jakie sam otrzymał, i udowadnia, że dla naprawdę zdeterminowanych osób nie ma rzeczy niemożliwych.W tej książce próbuję wyjaśnić mojemu synowi, że z upadków się powstaje. Moja nieudana wyprawa jest okazją, by pokazać, że tę otchłań, która rozwarła mi się pod nogami, każdy może napotkać pod postacią zdrady, porażki czy choroby.Nigdy w życiu nie paliłem, nie piję, a jedyną moją słabością jest egoizm. Tak, ponieważ poświęciłem całe życie misji zdobywcy. Myślę, że uczciwie jest się do tego przyznać z całą prostotą.(Wypowiedzi Moro dla Corriere della sera)
Erudycja, analityczna nieustępliwość i empatia dla bohatera opowieści - Wojciech Wencel z pasją naświetla czytelnikom sylwetkę kolejnego, po Kazimierzu Wierzyńskim, wielkiego skamandryty – Jana Lechonia.
"Rycerz i faun" jest literaturoznawczą konsekwencją artystycznej pasji i poetyckiej fascynacji Wencla autorem "Srebrnego i czarnego", któremu poświęcał wcześniej wiersze ("Do Jana Lechonia"; "Romantyczność"; "Lechoń"), a w 2018 roku przygotował dla Państwowego Instytutu Wydawniczego nową edycję jego poezji "Kasandra się myli". W "Rycerzu i faunie" czytelnik poznaje losy Lechonia na tle przemian społeczno-politycznych epoki i obserwuje, jak wielka historia łączy się z wielką literaturą i osobistymi dramatami poety – chorobą nerwową, uzależnieniami, niemocą twórczą – aż do samobójczej śmierci, tworząc nieśmiertelną legendę „ostatniego romantyka” lub protoplasty „nowego romantyzmu”.
Przygotowana przez Monikę Myszor-Ciecieląg edycja listów Antoniego Edwarda Odyńca do Aleksandry Borkowskiej to rzetelnie opracowane źródło wiedzy. Niemniej byłoby pewnym uproszczeniem twierdzenie, że walory tej korespondencji tkwią jedynie w warstwie poznawczej. Nie należy zapominać, że Antoni Odyniec to literat. Jego proza wspomnieniowa przyniosła mu niesłabnące zainteresowanie. Również kreślone przez niego listy, choć niejednokrotnie podejmują codzienne, życiowe problemy, pisane są piękną, literacką polszczyzną. Nie brakuje w nich językowego wyrafinowania, widocznego szczególnie w obszarze prezentowania stanów emocjonalnych. Odyniec – jak wynika z jego prozy wspomnieniowej – był niezwykle wnikliwym obserwatorem. Dowodzi tego również prezentowana korespondencja, w której nietrudno dostrzec Odyńcowe zamiłowanie do szczegółu, barwność opisu, ale także umiejętność żywego, plastycznego przedstawiania prostych spraw, zwykle wymykających się literackim ujęciom. (fragment recenzji wydawniczej)
Monika Myszor-Ciecieląg – doktor nauk humanistycznych, absolwentka Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, Podyplomowego Studium Edytorstwa Współczesnego na Wydziale Nauk Humanistycznych UKSW w Warszawie, oraz Studiów Podyplomowych IS PAN w Warszawie z zakresu historia sztuki. Obecnie kustosz dyplomowany w Muzeum Narodowym w Warszawie. Autorka wielu artykułów, w tym także edycji listów Wincentego Pola, Stefana Garczyńskiego, publikowanych m.in. w czasopismach: „Kronika Zamkowa”, „Sztuka Edycja. Studia Tekstologiczne i Edytorskie”, „Colloquia Litteraria”, tomach zbiorowych: Epistolografia w dawnej Rzeczypospolitej, t. III, V. Stypendystka Fundacji Teresy Sahakian przy Zamku Królewskim w Warszawie – Muzeum, Fundacji Lanckorońskich oraz Towarzystwa Historyczno-Literackiego/Biblioteki Polskiej w Paryżu. Główne zainteresowania naukowe: zagadnienia związane z epistolografią XIX i XX w., edytorstwem naukowym literatury XIX i XX w., powiązania literatury romantycznej i młodopolskiej ze sztuką, a także artystami tego okresu.
W ręce Czytelnika oddajemy wzruszającą opowieść o ludzkiej miłości, narodzinach, życiu i umieraniu. Bohaterką główną jest María Amparo Munoz y de Borbón (1834-1864), córka królowej hiszpańskiej Marii Krystyny i jej męża, sierżanta gwardii, Agustína Fernanda Munoza. Była ona żoną Władysława Czartoryskiego, założyciela Muzeum i Biblioteki książąt Czartoryskich w Krakowie. Została matką Augusta Czartoryskiego, jak dotąd jedynego polsko-hiszpańskiego błogosławionego. Przez wzgląd na morganatyczne małżeństwo rodziców urodziła się i wychowała w tajemnicy przed światem. Żyła w epoce romantyzmu. Jako panienka miała więc romantyczne pragnienia i tęsknoty. Za mąż wyszła z miłości. Jej miłość do męża była autentyczna, gorąca, wierna a zarazem naznaczona bólem, z przyczyn niezależnych od obojga małżonków, którzy do końca darzyli się wielkim uczuciem i wzajemnym szacunkiem. Jednak nie potrafiła się wczuć ani zrozumieć poświęcenia męża i jego rodziny sprawie zabiegów na rzecz przywrócenia Polsce niepodległości. Lubiła zabawy, kosztowne stroje, muzykę, luksusy, miała poczucie humoru, a mimo to była nieszczęśliwa: niespełniona jako żona, matka i synowa. Na „spełnienie” zabrakło zdrowia, okoliczności zewnętrznych, a nade wszystko czasu. Zgasła w tragicznych okolicznościach, w kwiecie wieku na nieuleczalną wówczas gruźlicę. Jej krótkie życie można przyrównać do róży, która urzeka swym pięknem i zapachem a jednocześnie ma kolce, znamionujące cierpienie.
Barbara Obtułowicz – dr. hab. prof. Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, historyk, hispanista. Wielokrotna stypendystka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Królestwa Hiszpanii. Prowadzi prace badawcze w zakresie XVIII i XIX – wiecznej historii Hiszpanii i Latynoameryki. Dotyczą one zarówno zagadnień polityczno-dyplomatycznych, jak również społecznych i kulturalnych, związanych z teatrem hiszpańskim oraz kobietą hiszpańską doby romantyzmu, a przede wszystkim z dziedziną biografistyki. W ostatnich latach poszerzyła obszar zainteresowań badawczych o rodzinę Czartoryskich. Publikacje Barbary Obtułowicz opierają się na dokumentacji rękopiśmiennej z archiwów Hiszpanii, Francji, Watykanu, Ameryki Łacińskiej i Polski. Współpracuje z ośrodkami naukowymi w Hiszpanii (Madryt, Barcelona, Alicante, Valladolid), Argentynie (Buenos Aires)i w Polsce. Autorka wielu recenzji,ponad 70 artykułów w czasopismach krajowych i zagranicznych oraz trzech monografii: Książę Pokoju księciem wojny. Polityka Manuela Godoya wobec Francji w latach 1792-1808, Kraków 1999; Kobieta hiszpańska w dobie kształtowania się społeczeństwa liberalnego, Kraków 2004; Luis José Sartorius, hrabia de San Luis. “Polak”, który nie był Polakiem, Kraków 2012.
Bartoszewski. Zawsze na czasJak zmierzyć wielkość Profesora? Ciężko byłoby wymienić jego wszystkie honorowe tytuły, odznaczenia i nagrody. Uważał się za przyjaciela każdego człowieka, bez względu na jego pochodzenie i wyznanie. W czasie wojny był więziony w Auschwitz, należał do AK i pomagał Żydom, a po jej zakończeniu budował polsko-niemieckie pojednanie.W 2022 roku Władysław Bartoszewski skończyłby 100 lat. Na tę okazję jego współpracownik i znany z lekkiego pióra publicysta Marek Zając uzupełnił pierwsze wydanie Tapira o kolejne barwne anegdoty. Tym razem nieznane, ale nie mniej intrygujące oblicze Profesora wyłania się ze 123 elementów niezwykłej układanki nie mógł zatrzymać się nawet na okrągłej liczbie 100Książkę ubarwiają: wstęp Adama Bodnara oraz nawiązujące do anegdot mistrzowskie rysunki Henryka Sawki.Trwają przygotowania do wizyty Helmuta Kohla w Polsce. Profesor przekonuje, że obowiązkowym punktem jest wizyta w Auschwitz. Jednak Kohl ociąga się z deklaracją, wreszcie oświadcza:Ale ja już tam byłem...Profesor patrzy kanclerzowi Niemiec głęboko w oczy i zimnym tonem oświadcza:Ja też.
Dziennik 1939–1944 Stanisława Srokowskiego to zapiski przedwojennego wojewody, człowieka dobrze zorientowanego w sprawach państwa, czerpiącego informacje zarówno z własnych obserwacji, jak i ze źródeł, których nie ujawnił. Spostrzeżenia Srokowskiego, pisane tonem pozbawionym egzaltacji, przełamują potoczne wyobrażenia o okupacji niemieckiej w okręgu podwarszawskim, a często, zwłaszcza w opisie postaw społecznych, szokują.
Srokowski, mieszkając na legionowskim Bukowcu, opisuje przede wszystkim życie okupacyjne Legionowa. Poznajemy ceny produktów, nastroje mieszkańców, wreszcie to, o czym mówi tak zwana ulica. Są też kontrowersyjne sprawy obyczajowe, nie zawsze możliwe do zweryfikowania. Nie wszystko okazywało się prawdą, a niektóre przytoczone opinie można uznać z perspektywy czasu za krzywdzące. Obrazują jednak ówczesny sposób myślenia pewnej części społeczeństwa.
Autor Dziennika…, pisząc o zagadnieniach związanych z konspiracją (m.in. o sytuacji w Warszawie), o których nie powinien dowiedzieć się okupant, zastosował swoisty klucz. Za enigmatycznym wyrazem czy równoważnikiem zdania kryły się historie ukrywanych rodzin żydowskich czy sprawy związane z wydawaniem konspiracyjnego czasopisma „Reduta”. Autorzy przypisów rzeczowych podjęli próbę wydobycia i omówienia tej drugiej, „zaszyfrowanej” rzeczywistości. Wymagało to żmudnej analizy porównawczej z innymi źródłami okupacyjnymi z terenu Legionowa i okolic.
Przedstawione mi do oceny opracowanie zasługuje na publikację. Wydane powinno być już zresztą dawno. Sumiennie opracowane i opatrzone dobrym wstępem i przypisami rzeczowymi wzbogaci zestaw ogłoszonych drukiem dzienników i diariuszy z okupacji niemieckiej w Polsce.
prof. dr hab. Marek Kornat
Prostytutka na tronie, madame niezdobyta, nieświęta madonna kochane do szaleństwa przez wielu mężczyzn i znienawidzone przez niejedną kobietę.Poznaj dziesięć dam, których życiorysy, talent i uroda sprawiły, że stały się one przedmiotem twórczej kreacji artystów i trafiły na płótna najznakomitszych mistrzów pędzla swoich czasów. To zarówno wierne kochanki, rozwiązłe żony, bezwzględne egocentryczki, jak i intelektualistki, prekursorki feminizmu czy filantropki.Jeśli chcesz się dowiedzieć, kim były te nietuzinkowe postaci, sięgnij po najnowszą książkę Stefanii Lazar Portrety kobiet niezwykłych.Publikacja zawiera kolorowe reprodukcje dzieł sztuki.
TEGO CZŁOWIEKA ROZPOZNAJE SIĘ PO JEDNEJ SYLABIE - BO JEST TYLKO JEDEN CLINT, PRAWDZIWY AMERYKAŃSKI SAMOTNY WILK.Eastwood to jeden z największych sukcesów Hollywood. Pierwotnie znany z grania w westernach - od tego czasu pokazał jednak szeroki repertuar aktorski i udowodnił, że jest nie tylko utalentowanym odtwórcą ról, ale również wybitnym reżyserem. Poza pracą Clint słynie z silnej osobowości, nigdy nie kryje się ze swoimi poglądami. Kiedy ukazała się ta biografia, krytycy chwalili ją za rzetelność zebranych materiałów, a jej bohater wpadł we wściekłość do tego stopnia, że pozwał autora o 10 milionów dolarów; skutkiem pozwu był zakaz rozpowszechniania książki w Stanach Zjednoczonych. Ostatecznie sprawa zakończyła się bez kary.Zaktualizowana książka Clint. Życie i legenda powstała na podstawie wyczerpujących rozmów z osobami bliskimi Eastwoodowi, dokumentów i materiałów o produkcji zarówno jego najsłynniejszych filmów, jak i mniej znanych dzieł. To pozycja obowiązkowa dla szerokiego grona jego wielbicieli oraz dla wszystkich interesujących się historią Hollywood.
D W I E Ś C I E M I L I O N Ó W S P R Z E D A N Y C H P Ł Y T .D W A N A Ś C I E N A G R Ó D G R A M M Y .T Y L K O J E D N A T I N A T U R N E R !Bez dwóch zdań. Tina Turner to jedyna prawdziwa królowa rock'n'rolla oraz ikona lat osiemdziesiątych! Przez ponad 60 lat tworzyła piosenki, które rozbrzmiewają w stacjach radiowych na całym globie. Nieśmiertelna sława, pierwsze miejsca na światowych listach przebojów, tłum szalejących fanów Tak w skrócie wyglądała kariera jednej z najjaśniejszych gwiazd muzyki rozrywkowej.Choć Tina spędziła większość czasu w blasku fleszy, to jej życie nie zawsze było usłane różami. Zawodowy sukces okupiła cierpieniem w życiu prywatnym. Nieszczęśliwe dzieciństwo w patologicznej rodzinie, nieudane małżeństwo z pierwszym mężem, który w noc poślubną zabrał ją do burdelu, wreszcie samobójstwo najstarszego syna. Mało która gwiazda przeżyła tyle co ona. W My love story Tina jak nigdy przedtem otwiera się przed wielbicielami i szczerze opowiada zarówno o swoich wzlotach, jak i bolesnych porażkach w życiu osobistym.
Wywiad-rzeka Wiesława Królikowskiego z Tadeuszem Nalepą, liderem zespołu Breakout, szczegółowo przedstawia życie artysty - jego dzieciństwo, karierę, fascynacje i ukochane gitary. Opisuje zakulisowe konflikty, skandale, rozstania, przełomy i nałogi.Wydanie zawiera także wspomnienia najbliższych i współpracowników Tadeusza Nalepy, dotychczas niepublikowane zdjęcia i pierwszy raz upublicznione rysunki. W książce znalazły się również kalendarium dotyczące życia i działalności estradowej artysty oraz omówienie całej jego dyskografii.- Był bardzo uparty, niekiedy despotyczny. Konsekwentny. Dumny. Bardzo dużo miał racji w tym, co mówił. Nie tylko na temat muzyki. Także na temat ówczesnej władzy. Lubiłem go słuchać, bo był to bardzo mądry człowiek. Rozmawialiśmy też o gitarach, o sprzęcie. Sprzęt był dla niego nie tylko wartością materialną. Gitary były dla niego czymś więcej niż tylko instrumentami - powiedział o Tadeuszu Nalepie Jerzy Styczyński z zespołu Dżem.- Nie ćwiczył na instrumencie. Mógł sobie na to pozwolić. Tylko brał gitarę i po prostu sobie grał - wspominał Piotr Nalepa, syn artysty.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?