Interesujesz się życiem swoich ulubionych aktorów, muzyków, artystów, celebrytów, pisarzy? Zapraszamy Cię do zapoznania się z najciekawszą literaturą biograficzną znanych osobistości w naszym sklepie internetowym DoberKsiazki.pl
W salonie rodziców kompozytorzy improwizowali, poeci deklamowali, a diwy operowe śpiewały, choć czasem zdarzało im się też podle zawyć. W całym tym zgiełku nikt nie dostrzegał wszędobylskiej Marysi, schowanej pod wielkim dębowym stołem...
Poznajcie historię Marii Szymanowskiej (1789–1831), XIX-wiecznej kompozytorki, pierwszej zawodowej pianistki, która zdobyła sławę w całej Europie.
Książka portretuje życie teatralne Warszawy XIX wieku. Autorka rekonstruuje panoramę kulturalnych rozrywek miasta tamtego czasu – nie tylko szczegółowo nakreśla historię Teatru Narodowego, jednej z najważniejszej wówczas instytucji kulturotwórczych, lecz także innych teatrów, do których uczęszczał Fryderyk Chopin. Dzięki fragmentom korespondencji kompozytora poznajemy świat teatralnej Warszawy XIX wieku jego oczami, obraz ten został jednak pogłębiony dzięki prezentacji klimatu intelektualnego epoki: życia salonów, kawiarni i sal redutowych. Autorka przybliża również dziewiętnastowieczną praktykę teatralną, wprowadzając czytelników w ówczesne dyskusje na temat tłumaczeń librett operowych oraz opisując zachowane projekty scenografi i i kostiumów. Książka nie tylko pozwala dostrzec w Chopinie miłośnika i znawcę teatru, lecz także zrozumieć, jak życie teatralne Warszawy wpłynęło na kompozytora w młodości.
Dzisiaj lekcja geografii się nie odbędzie, bo w szkole Frycka pojawiła się żyrafa! Ale czy to prawdziwa żyrafa z długą szyją? Przeczytaj najnowszą publikację Instytutu Chopina dla dzieci i sam się przekonaj.
„Mały Chopin” to seria krótkich historyjek powstałych z inspiracji barwną biografią Fryderyka Chopina. Opowieści te – chociaż umiejscowione w przeszłości – są wciąż aktualne, a Frycek z pewnością sprawdzi się w roli kolegi każdego dziecka. Gorąco zachęcamy do zapoznania się z drugą częścią przygód utalentowanego Frycka!
Powiedzmy od razu rzecz oczywistą: w Żółkwi, i w ogóle w okupowanej przez III Rzeszę Europie, to nie zadziałało. Żaden anioł nie zstąpił do rozpalonych pieców krematoryjnych, by wybawić z nich sług Bożych, wiernych swemu Stwórcy nie mniej niż Szadrach, Meszach i Abed-nego. Kiedy na Majdanek weszły sowieckie i polskie wojska, piece te były jeszcze ciepłe, i ciepło to zostawiło na zawsze ślady na tych, którzy ich dotknęli. Ciała wrzucone do tych pieców stały się popiołem, żużlem i dymem. Pozostały po nich dym nadal unosi się w polskim powietrzu. Osiadł na naszej skórze. Mamy go w nozdrzach, w płucach i w żyłach, w szpiku naszych kości i w szarej galarecie mózgu. Nasza późna wierność naszemu Bogu zasadza się na tym, że nadal zadajemy Mu pytanie: „Dlaczego?”, choć wiemy już, po dziesięcioleciach milczenia, że żadna odpowiedź, jakiej umieliśmy sami, w Jego zastępstwie, udzielić, nie jest dość dobra, a innej odpowiedzi nie będzie. Niech nikt nie śmie jednak powiedzieć, że ze względu na Księgę Daniela Mania powinna była zaufać płomieniom. Wystarczyła wiedza, która ocaliła pozostałych mieszkańców schronu: że ludziom ufać nie należy, a wyjątek, swoją niezwykłością, potwierdza jedynie tę regułę. Żadna piętnastoletnia żydowska dziewczyna w 1943 roku w okupowanej Polsce nie miała prawa łudzić się, że jest inaczej. Tylko z tą świadomością możemy przystąpić do analizy biblijnego tekstu.
[fragment tekstu]
Trzy siostry: Maria, Zofia i Eliza Pareńskie. Trzy muzy Stanisława Wyspiańskiego. Maryna i Zosia, pod własnymi imionami, zostały sportretowane przez niego w Weselu, prapremiera dramatu w marcu 1901 roku przerodziła się w wielki skandal towarzyski w Krakowie. Wesele dało Wyspiańskiemu nieoficjalny przydomek czwartego wieszcza, a siostrom Pareńskim literacką nieśmiertelność. Maria, Maryna, wielka miłość i muza Witolda Wojtkiewicza, portretowana także przez Wyspiańskiego, została żoną Jana Raczyńskiego, zapomnianego dzisiaj pediatry, który jako pierwszy wykazał doświadczalnie związek krzywicy z niedoborem światła słonecznego. Z trzecim mężem, Janem Grekiem, i szwagrem, Tadeuszem Boyem-Żeleńskim, zginęła w egzekucji profesorów lwowskich w pierwszych dniach niemieckiej inwazji na ZSRR. Zofia, Fusia, Boyowa, została żoną Tadeusza Żeleńskiego. Jej portret z synem autorstwa Stanisława Wyspiańskiego jest jednym z najpiękniejszych pasteli z serii Macierzyństwo. Przyjaźniła się z mężem, choć obydwoje szukali miłości poza małżeństwem. "Dobra, rozumna i miła towarzyszka pracy" napisał o niej Boy. Eliza, Lizka, najmłodsza z sióstr, najmniej znana, choć najczęściej portretowana, była żoną młodopolskiego poety Edwarda Leszczyńskiego. W swoim krótkim życiu zmagała się z problemami emocjonalnymi, uzależnieniem od alkoholu i opiatów. Popełniła samobójstwo, mając trzydzieści pięć lat.
Władysław Łokietek dla jednych niezłomny, dla innych nikczemny. Czy człowiek dwukrotnie obłożony klątwą kościelną, zamieszany w skrytobójcze śmierci swoich przeciwników, łamiący wszelkie przysięgi i porozumienia, nieudolny w zarządzaniu krajem i prowadzeniu wojen, kierujący się we wszystkich swoich działaniach emocjami, a nie rozwagą, powinien dojść do najwyższych zaszczytów, z koroną królewską włącznie? Okazuje się, że trzeba tylko bardzo chcieć, trafić na swój czas i wyznawać zasadę, że zwycięzców się nie sądzi. Takim właśnie człowiekiem był Władysław Łokietek, najbardziej kontrowersyjny z polskich królów.
"Za parę minut przelecimy równik. (...) Widzę, jak horyzont jaśnieje. Kończy się zaledwie 33-minutowa noc kosmiczna. Lecimy w stronę Słońca. Krzywizna Ziemi jest wyraźnie zaznaczona pasem czerwieni i błękitu nad nią. Wskutek prędkości orbitalnej obraz zmienia się. Jak pod pędzlem artysty horyzont rozjaśnia się, barw przybywa, zwiększa się ich intensywność. Pierwszy kosmiczny poranek ofiarowuje mi jeszcze bogatszy zestaw barw i kształtów. Miejsce, gdzie spodziewam się zobaczyć Słońce, nasyca się amarantem i purpurą. Szeroko otwartymi oczyma widzę, jak wyłania się jakby lustrzane odbicie Słońca, jednak o kształcie połowy średnicy, po to, by za chwilę znów zniknąć za horyzontem. Faktycznie Słońce jest poza horyzontem, pojawiło się na moment dzięki refrakcji - załamaniu promieni w atmosferze. Wtem wychyla się gwałtownie spoza horyzontu jako ognista, gigantyczna kula w otoczeniu całej gamy kolorów. Słońce, wznosząc się, maleje, traci czerwień. Nasyca się kolorem złocistym, jaśnieje. W kabinie robi się jasno, aż zaczynają boleć nas oczy, gasimy oświetlenie. Zjawisko wschodu Słońca oczarowuje. Jest niezwykłe i fantastyczne, kojarzy się z narodzinami Nowego. Niezwykłe jest także to, że można je przeżywać aż szesnaście razy w ciągu doby. Wrażenie to wzbogaca uczucie nieważkości i świadomość ogromnej prędkości. Weszliśmy na oświetloną część orbity, a na Ziemi panowała jeszcze głęboka noc. Słońce powoli wznosiło się, oświetlając stopniowo Ziemię. Znikała czerń, szarość bladła, pojawiała się biel chmur i błękit powierzchni planety, rozkoszowaliśmy się niezwykłym, wspaniałym widokiem. Znalazłem się w innym, nieznanym mi wymiarze. Zaczynam wątpić, czy mój mózg zarejestruje mnogość zjawisk, które postrzegam, czy potrafię je zinterpretować i zapamiętać. Pod nami terminator - granica między dniem i nocą, która przesuwa się wraz ze Słońcem. Niebawem Ziemia została całkowicie oświetlona."
Wspaniała, bogato ilustrowana książka opowiada o Mariannie Orańskiej królewnie holenderskiej, żonie królewicza pruskiego Albrechta Hohenzollerna. Była ona jedną z najwybitniejszych kobiet XIX w., osobą, której sława i znaczenie wykraczały daleko poza granice Dolnego Śląska.
Marianna wbrew nakazom ówczesnej etykiety wybrała miłość, sprowadzając na siebie zawiść dworów Europy i wywołując międzynarodowy skandal. W odróżnieniu od wielu dzisiejszych celebrytów swoją energię koncentrowała nie na budowaniu kontrowersyjnego wizerunku, ale na podnoszeniu walorów gospodarczych i kulturowych regionu, który pokochała.
Integralną część biografii królewny stanowi przewodnik turystyczny Śladami dzieł Marianny Orańskiej i jej spadkobierców na ziemiach Kłodzkiej i Ząbkowickiej. Na trasie szlaku napotkamy atrakcje kulturalne i przyrodnicze oraz zabytki architektury, wśród których perłą jest pałac w Kamieńcu Ząbkowickim.
Znakomita książka, uchodząca za jedną z najlepszych w dorobku Orwella, tłumaczona na wiele języków świata, zaliczana do najlepszych utworów obyczajowych osadzonych w realiach Europy, w której za kilka lat wybuchnie wojna... Sam pracował na czarno jako pomywacz w restauracji jednego z eleganckich hoteli paryskich. Rozdziały, w których barwnie relacjonuje on swoje przeżycia i przygody należą do najwspanialszych w literaturze światowej opisów świata ukazanego z perspektywy kuchni, od zaplecza. Jeden z polskich krytyków literacko-filmowych napisał kiedyś, że w uznanej literaturze istnieją tylko trzy książki, podejmujące tę tematykę; "Zaklęte rewiry" Worcella, "Kuchnia" Weskera oraz właśnie "Na dnie w Paryżu i w Londynie". Orwell pokazuje jednak nie tylko świat jedzenia, hotelowej kuchnii restauracji, kucharzy, pomywaczy, pokojówek, boyów hotelowych i tak dalej. Podczas pobytu w Paryżu przebywał on wśród lumpenartystów, złodziejaszków, emigrantów słowiańskich, prostytutek, ich alfonsów, próżniaków oraz autentycznych nędarzy. To właśnie ich barwny świat penetruje i wnikliwie, często z ciepłym, ironicznym humorem - opisuje, pochylając się nad ludzkimi tragediami, zastanawiając się nad przyczynami biedy i upadku. Niektóre motywy i postacie (np. szalejący w knajpie murarz Fureux) znajdą się potem, po wielu latach, w "Roku 1984". Klasyk literatury brytyjskiej i światowej, autor . "Folwarku Zwierzęcego" i "Roku 1984".
Konstanty Skrzyński (1881-1978) dyplomata, działacz polityczny i społeczny. Ekspert od spraw wschodnich w II RP, pracownik MSZ, konsul generalny w Charkowie. Podczas okupacji działacz Stronnictwa Narodowego, członek Zarządu Głównego PCK. W 1945 r. wywieziony na Syberię, po powrocie oskarżony o współpracę z Niemcami i działalność antykomunistyczną, skazany na 5 lat więzienia, osadzony na Rakowieckiej w Warszawie. Zmarł w Warszawie 19 października 1978 r., został pochowany w grobie rodzinnym na Starych Powązkach.
Postać Witolda Pileckiego jest fascynująca i barwna. To waleczny kawalerzysta, kochający mąż i ojciec, pracowity ziemianin budujący lokalną społeczność, urodzony konspirator i ochotnik do KL Auschwitz, który niejednokrotnie ocierał się o śmierć, aby wykonać powierzoną mu misję.
To również żołnierz Powstania Warszawskiego i więzień komunistycznej katowni na Rakowieckiej. Rysownik, malarz i poeta...
Jedyny i niepowtarzalny.
Niniejsza książka, w ukazuje nie tylko jego niezwykłe życie, ale również losy jego przodków. Dzięki niej wchodzimy w klimat dawnych lat, w świat, który ocalał w rodzinnych wspomnieniach, fotografiach, dokumentach, obrazach czy listach.
Idźmy po śladach Witolda Pileckiego. Dowiedzmy się, co chciałby nam dziś powiedzieć…
Znam Jarka Wróblewskiego od lat. Mogę nawet powiedzieć, że się przyjaźnimy. Wiem, że postać mojego Taty go fascynuje, więc bada jego życie i pisze o nim, pracując w miejscu dla mnie szczególnym, jakim jest Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. To jest dla mnie miejsce święte, bo jest związane ze śmiercią mojego Taty. On był tu obecny, tu oddał życie i tu jest jego duch.
Myślę, że ta książka jest o tyle ważna i ciekawa, że pokazuje Tatę w sposób różnorodny i barwny. Bo taki był naprawdę – niezwykle ciekawym człowiekiem. Cieszę się, że coraz więcej osób będzie mogło poznawać życie Witolda Pileckiego i go naśladować. Bardzo ci dziękuję, Jarku.
Zofia Pilecka-Optułowicz – córka Witolda Pileckiego
Dzieje Ojca oraz historia naszej ojczyzny mają wyraźny wspólny mianownik. Wielu twórców to podkreśla. Książka Jarosława Wróblewskiego z Muzeum na Rakowieckiej, to kolejna próba wzbogacenia historii Ojca o nowe fakty. Przywracanie prawdy jest niezmiernie istotne dla tych, którzy żyją obecnie, ale przede wszystkim jest to ważne dla wychowania następnych pokoleń.
Andrzej Pilecki – syn Witolda Pileckiego
Rotmistrz Witold Pilecki – człowiek, który udowodnił, że niemożliwe nie istnieje. Jego życie to świadectwo odwagi, prawdy, służby i miłości do Polski. Walczył jako młody ochotnik z bolszewikami, jako ułan z Niemcami. Jednoczył ludzi wokół ważnych spraw. Potrafił na ochotnika wejść do piekła, jakim było Auschwitz i stworzyć tam silną organizację. Człowiek o wielkiej potrzebie pomocy drugiemu i bezgranicznej miłości do Polski. Torturowany i zamordowany przez komunistów strzałem w tył głowy w katowni na Rakowieckiej. Do dziś nie odnaleziono jego ciała. Jednak pamięć o nim przetrwała i jest żywa w kolejnych pokoleniach.
Spacer z motylem powstał trzy lata po tragicznej i nieoczekiwanej śmierci mojej piętnastoletniej córki Julii jako wyraz bólu, cierpienia i żałoby rodziny dotkniętej stratą. Historia opowiedziana przez matkę, to historia prawdziwa i bardzo osobista, z której nic nie ujęto, ani nic do niej nie dodano. To historia porażająca autentycznością. Obnaża drastycznie najskrytsze emocje najbliższych członków rodziny, od momentu wypadku, poprzez pobyt w szpitalu, pogrzeb dziecka oraz uczenie się życia w nowej, trudnej rzeczywistości. Jako matka mierząca się z własnym bólem i pragnąca scalić oraz ocalić szczątki każdego z uczestników tej traumy, przerywam impas, opowiadając krok po kroku, jak strata zmienia człowieka, jakie wyrządza szkody oraz czy da się posklejać ruiny opatrunkiem, znaleźć sens dla swojego życia z rozpierającą tęsknotą i pomimo pokrętnego losu? Czy jest nadzieja, aby przetrwać po stracie? Swoją opowieść uzupełniłam Poradnikiem Po stracie, czyli jak się nie zachowywać i jak się zachować oraz jak skutecznie pomóc rodzicom pogrążonym w żałobie mam nadzieję, że razem z moją historią pomoże innym dotkniętym stratą.
Czy ktoś, kto przeżył piętnaście lat, może mieć doświadczenie życiowe? Czy może nauczyć czegoś starszych od siebie? A rówieśników? Czy grzeczny i pobożny nastolatek może
stać się idolem w dzisiejszych czasach? Czy można połączyć religię i Internet? Na każde z tych pytań trzeba odpowiedzieć „tak”. Udowadnia to swoim życiem Carlo Acutis, nazywany „Bożym influencerem”. Chłopak, który całe życie poświęcił Bogu i Maryi, a jednocześnie był
współczesnym geniuszem Internetu i po prostu nastolatkiem. Niezwykła historia tego młodego, przedwcześnie umarłego Włocha pokazuje, że nie jest ważny wiek, pochodzenie, zainteresowania, by stać się Sługą Bożym.
Carlo Acutis to błogosławiony XXI w., którego historię warto poznać.
Zapalczywy, ugnieciony jakby z siarki i saletry, duch wiecznej Negacji w ciele satyra (był ogromnie brzydki, ale tą typową brzydotą, o której się mówi, że jest fascynująca). Wolność była dla niego bogiem. Najulubieńszym fragmentem Żeromskiego był dla niego monolog Czarowica Puśćcie mnie kraty []. Bieńkowskiego mi szczerze żal, bo wiem, jaki jest zdolny, wiem, jaki żywy, godny Odrodzenia, umysł się zmarnował. J. Kowalewski, Gdy ministrowie byli wywrotowcami [cz. II], Kultura 1949, nr 9/26, s. 132 Obecnie Władysława Bieńkowskiego, poza historykami zajmującymi się PRL, nikt nie kojarzy. Najczęściej w opisie jego działalności podaje się, że był ministrem oświaty oraz współpracownikiem Władysława Gomułki. W pełnym paradoksów życiu Bieńkowskiego zawiera się jednak przede wszystkim opowieść o dwudziestowiecznej historii Polski. Z jakich powodów wspierał nauczanie religii w PRL-owskich szkołach? Czy jako komunista mógł być krytykiem komunizmu w Polsce? Dlaczego wreszcie były współpracownik Gomułki wspierał opozycję demokratyczną? Bartłomiej Kapica doktor nauk humanistycznych, historyk, adiunkt w Ośrodku Badań nad Totalitaryzmami w Instytucie Pileckiego w Warszawie. Interesuje się historią PRL oraz dziejami ruchu komunistycznego w Polsce.
Josef Breuer, jeden z ojców założycieli psychoanalizy, stoi u szczytu kariery. Friedrich Nietzsche, największy filozof Europy, jest na skraju samobójczej rozpaczy, nie mogąc znaleźć lekarstwa na bóle głowy i inne nękające go dolegliwości.Gdy Breuer zgadza się poddać Nietzchego swojemu eksperymentalnemu leczeniu, terapii poprzez rozmowę, nie spodziewa się, że on także znajdzie ukojenie w ich sesjach. Tylko stawiając czoła własnym wewnętrznym demonom, utalentowany uzdrowiciel może zacząć pomagać swojemu pacjentowi.W Kiedy Nietzsche szlochał Irvin Yalom łączy fakty i fikcję oraz tworzy atmosferę pełną napięcia, aby rozwinąć niezapomnianą opowieść o odkupieńczej sile przyjaźni.
'Shooting an Elephant' is Orwell's searing and painfully honest account of his experience as a police officer in imperial Burma; killing an escaped elephant in front of a crowd 'solely to avoid looking a fool'. The other masterly essays in this collection include classics such as 'My Country Right or Left', 'How the Poor Die' and 'Such, Such were the Joys', his memoir of the horrors of public school, as well as discussions of Shakespeare, sleeping rough, boys' weeklies and a spirited defence of English cooking. Opinionated, uncompromising, provocative and hugely entertaining, all show Orwell's unique ability to get to the heart of any subject.
A collection of witty and incisive non-fiction, George Orwell's Shooting an Elephant includes an introduction by Jeremy Paxman in Penguin Modern Classics.
Starry Night is a fascinating, fully illustrated account of Van Gogh's time at the asylum in Saint-Remy, during which he created some of his most iconic pieces of art.
Despite the challenges of ill health and asylum life, Van Gogh continued to produce a series of masterpieces – cypresses, wheatfields, olive groves and sunsets during his time there. This fascinating and insightful work from arts journalist and Van Gogh specialist Martin Bailey examines his time there, from the struggles that sent him to the asylum, to the brilliant creative inspiration that he found during his time here.
He wrote very little about the asylum in letters to his brother Theo, so this book sets out to give an impression of daily life behind the walls of the asylum of Saint-Paul-de-Mausole and looks at Van Gogh through fresh eyes, with newly discovered material.
An essential insight into the mind of a flawed genius, Starry Night is indispensable for those who wish to understand the life of one of the most talented and brilliant artists to have put paintbrush to canvas.
What makes a work of art a masterpiece? Discover the answers in the fascinating stories of how these artworks came to be and the circumstances of their long-lasting impact on the world.
Beginning with Botticelli’s The Birth of Venus, we travel through time and a range of styles and stories – including theft, scandal, artistic reputation, politics and power – to Warhol’s Campbell’s Soup Cans, challenging the idea of what a masterpiece can be, and arriving in the twenty-first century with Amy Sherald’s portrait of Michelle Obama, a modern-day masterpiece still to be tested by time.
Each artwork has a tale that reveals making a masterpiece often involves much more than just a demonstration of artistic skill: their path to fame is only fully disclosed by looking beyond what the eye can see. Rather than trying to describe the elements of greatness, Making a Masterpiece takes account of the circumstances outside the frame that contribute to the perception of greatness and reveals that the journey from the easel to popular acclaim can be as compelling as the masterpiece itself.
Frida Kahlo at Home explores the influence of Mexican culture and tradition, the Blue House and other places Frida travelled to and called home, on her life and work.
'In this beautifully illustrated and thoughtful book, Suzane Barbezat, an Oaxaca-based travel writer, teacher, and tour guide, explores the famous Casa Azul. Along with a plethora of images of [Kahlo's] paintings, the book features archive images, family photographs, objects, and artifacts from her personal collection as well as photos of the surrounding landscape, all of which offer insight into how these places shaped her work and vision.'
An Artnet Favourite Art Book of 2016
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?