Interesujesz się życiem swoich ulubionych aktorów, muzyków, artystów, celebrytów, pisarzy? Zapraszamy Cię do zapoznania się z najciekawszą literaturą biograficzną znanych osobistości w naszym sklepie internetowym DoberKsiazki.pl
Krzysztof Kasowski - wokalista, kompozytor, autor tekstów. W roku 1996 rozpoczął solową karierę jako K.A.S.A., podpisując kontrakt z BMG Poland. Wydał kilkanaście płyt. Pisywał felietony do Angory, Machiny i Aktivista oraz opowiadania do miesięcznika Lampa Iskra Boża. W 2012 roku wydał swoją pierwszą książkę pt. Kontrakt opowiadającą o kulisach polskiego show-biznesu.nn"Historia niedoszłego pierwszego polskiego rapera ukazana w krzywym jak nogi piłkarza zwierciadle".nKrzysztof SkibannRok 1991. Dolar jest dwudziestoletnim początkującym muzykiem marzącym o sławie i wyrwaniu się ze swojego miasta, w którym niewiele się dzieje. Rzuca szkołę i razem ze swoimi najlepszymi kumplami zakłada pierwszą rapową kapelę w Polsce. Bohater, pomimo że dotychczas nie słuchał rapu, od razu obwołuje się jego królem. Jednak droga na szczyt nie jest prosta. Chłopaków rozpraszają nieustanne imprezy, poza tym Dolar ma problem z napisaniem tekstów, które muszą być przecież życiowe, uliczne, bezkompromisowe, czyli zupełnie inne niż te, które można usłyszeć w radio czy telewizji. Kiedy mają w końcu kilka kawałków, decydują się na "atak na Jarocin" - na tym bowiem festiwalu zaczynało kariery wiele polskich kapel. Bez kolejki wdzierają się na scenę przesłuchań, przeciągają występ i nawet udaje im się porwać publiczność. Niestety nie przechodzą do finału. Mimo to się nie poddają i szukają jeszcze jednej możliwości zaistnienia na jakimś dużym koncercie. I ten ostatni występ, wraz z laureatami Jarocina, będzie wielkim sprawdzianem, czy Polska jest już gotowa na Króla Rapu.nnPowieść przybliża świat początku lat dziewięćdziesiątych, bez smartfonów, internetu i portali społecznościowych w czasach szalejącego kryzysu ekonomicznego, inflacji, gdzie bardziej liczyła się przyjaźń, lojalność i dobra energia niż pieniądze.
Literacki powrót autorki "Dymów nad Birkenau" do obozowej rzeczywistości. W naszym transporcie było jedno młode małżeństwo żydowskie; jak się dowiedzieli, że jedziemy do Oświęcimia, to zrozumieli, co to znaczy. Może rozpaczali? Nic podobnego! Żegnali się, on ją kochał przez całą drogę, przy wszystkich, jakby byli sami. To właśnie jest piękne. Żyć do końca pełnią siebie. Miejsce, które jest urzeczywistnieniem najgorszych cech ludzkich, może nie odebrać ofiarom godności i pragnienia miłości. Zalew gliniastego błota, gnijących odpadów, zmieszanych ekskrementów, krwi może nie przykryć czułości i stawiania losu drugiego człowieka ponad swoim własnym. W końcu nawet obozowe druty, karabiny maszynowe i komory gazowe mogą nie podołać, aby zgładzić w człowieku pragnienie dobra. Szmaglewska pokazuje, jak nadzieja pozwala, ale też zobowiązuje, by pozostać człowiekiem, niezależnie od tego, czy mamy ku temu warunki. Wydanie zawiera fragmenty najważniejszych recenzji o książce oraz osobiste wspomnienie syna Seweryny Szmaglewskiej - profesora Jacka Wiśniewskiego. Krzyk wiatru to przejmujący w swym wyrazie artystyczny dokument czasów pogardy, który dziś można odczytywać nie tylko jako akt oskarżenia przeciw hitlerowskim zbrodniarzom, lecz protest przeciw obojętności świata usiłującego owe zbrodnie puścić w niepamięć. "Życie Warszawy" Seweryna Szmaglewska (1916-1992) - pisarka, jedyna Polka zaproszona do złożenia zeznań w procesie norymberskim. Przyszła na świat w Przygłowie, niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego. Studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim i Uniwersytecie Łódzkim. Po wybuchu wojny wróciła do Piotrkowa, gdzie pracowała jako ratowniczka w szpitalu i uczyła na tajnych kompletach. Osiemnastego lipca 1942 roku została aresztowana przez gestapo i przewieziona do obozu Auschwitz-Birkenau. Osiemnastego stycznia 1945 roku udało jej się uciec z marszu śmierci. Debiutowała w 1945 roku książką "Dymy nad Birkenau", w której opisała swoje obozowe przeżycia. W lutym 1946 książka została włączona jako materiał dowodowy przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze. Seweryna Szmaglewska przez lata była wiceprezeską Rady Naczelnej ZBoWiD. Opublikowała między innymi: "Zapowiada się piękny dzień" (1960), "Czarne stopy" (1960), "Niewinni w Norymberdze" (1972), "Dwoje smutnych ludzi" (1986). Odznaczona została Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Nagrodą Ministra Kultury i Sztuki I stopnia.
Jako piętnastolatka przekroczyła na TikToku 50 milionów obserwujących. Ale kto się kryje za postami?Po raz pierwszy Charli dzieli się intymnymi szczegółami ze swojego życia: jak radziła sobie z wyzwaniami i cyberprzemocą, kim była jako mała dziewczynka i czym jest dla niej rodzina.Charli pokazuje, jak rozwijać swoją obecność w mediach społecznościowych i przyjaźnie w prawdziwym życiu, aby tworzyć swoją tożsamość. Mnóstwo ciekawostek z życia Charli, ekskluzywne zdjęcia, szczere wypowiedzi składają się na ten wyjątkowy przewodnik po życiu, który stanie się Twoim nowym źródłem informacji.
Moja Jugosławia ukazuje proces kształtowania się tożsamości młodego pokolenia tuż przed końcem istnienia Jugosławii i przez pierwszych kilkanaście lat po powstaniu na jej gruzach państw narodowych. Przedstawicielem tej generacji jest główny bohater, Vladan Borojević, syn Słowenki i Serba, oficera Jugosłowiańskiej Armii Ludowej. Służbowy wyjazd do Belgradu ojca wraz z rodziną i początek wojny w 1991 roku kończą szczęśliwe dzieciństwo chłopca w Puli. Ojciec znika z jego życia. Po siedemnastu latach Vladan przypadkowo trafia na jego ślad w internecie (generał Borojević ukrywa się jako zbrodniarz wojenny) i wyrusza do krajów byłej Jugosławii w poszukiwaniu ojca. Jest to zarazem wędrówka w poszukiwaniu przyczyn poczucia obcości, braku zakorzenienia i odebranej mu niegdyś tożsamości. Vladan zaczyna rozumieć, że rozpad jego rodziny ściśle łączy się z dezintegracją świata, który bezpowrotnie przeminął, i że głęboka dystrofia relacji rodzinnych i społecznych jest konsekwencją wojny.Książka, będąc także przewodnikiem po jugosłowiańskim krajobrazie pamięci, z cennymi obserwacjami zjawisk społecznych, etnicznych i obyczajowych, prezentuje krytyczne, choć niepozbawione humoru spojrzenie jej autora na stereotypy związane z mieszkańcami Bałkanów.Książka otrzymała Literacką Nagrodę Europy Środkowej ANGELUS 2020.
Michaił Bułhakow uważał Moliera za kogoś szczególnie mu bliskiego, choć Molier miał więcej szczęścia jako pisarz: jego sztuki były wystawiane, sam w nich grywał i cieszył się zasłużoną sławą. Bułhakow przeciwnie Życia pana Moliera nigdy nie ujrzał w druku ani na scenie. Powieść trafiła do czytelników 22 lata po śmierci autora.W Życiu pana Moliera Michaił Bułhakow przedstawia pełną upokorzeń i rozczarowań egzystencję twórcy, którego współcześni nie doceniają, gdyż swym geniuszem przerasta otoczenie o całe epoki, a jego losy zależą od kaprysu tyrana. Losy Bułhakowa również zależały od tyrana, przejmująco brzmią więc ostatnie słowa powieści: ja, któremu nigdy nie będzie sądzone go zobaczyć, przesyłam mu na pożegnanie moje pozdrowienie.
Czy Tyrmand mógłby istnieć bez Warszawy jako pisarz? Nie sposób sobie tego nawet wyobrazić. Spędził w tym mieście czterdzieści lat, czyli niemal dwie trzecie z sześćdziesięciu pięciu, jakie dane mu było przeżyć. Większa część jego twórczości przesycona jest warszawskością. Stolica stanowi tło rozważań i perypetii niezwykłej menażerii wykreowanych przez niego postaci, a nierzadko sama staje się główną bohaterką, dominantą i motywem przewodnim opowieści. To dzięki jego sugestywnej prozie tak wiele osób odkrywa dziś na nowo klimat Warszawy tużpowojennej, miasta stojącego w pół kroku między chlubną przeszłością a niepewną przyszłością wytyczaną przez narzucony reżim.
Grzegorz Sołtysiak, autor książki Nie taka zła. Przewodnik po Warszawie Leopolda Tyrmanda, skatalogował i opisał miejsca najdobitniej związane z osobą pisarza, w których ten chętnie bywał i które wprowadzał do swoich utworów. Możemy zatem – zaopatrzeni w niezbędne wskazówki zawarte w przewodniku – na własną rękę odkrywać ślady tamtego miasta. Możemy sami się przekonać, czy pod płaszcz współczesności ostało się coś z jego dawnego klimatu. Sprawdźmy, ile w Warszawie dzisiejszej zostało Warszawy Tyrmanda. Grzegorz Sołtysiak, historyk, wykładowca akademicki, dziennikarz i publicysta specjalizujący się w tematyce okresu PRL-u i varsavianistyce. Twórca i współtwórca audycji telewizyjnych (m.in. Kulisy PRL-u, Półkowniki TVP), autor i współautor licznych artykułów i książek (m.in. Księga listów PRL-u, Modny PRL, Filmowy przewodnik po Warszawie).
Od gwiazdy reprezentacji Polski po wroga publicznego numer 1. Roman Kosecki zawsze mówił, co myśli, nawet jeśli prawda była niewygodna i mogła mu szkodzić. Były kapitan reprezentacji Polski zaprasza na fascynującą podróż. Od Konstancina, przez Warszawę, Turcję, Hiszpanię, Francję, po Stany Zjednoczone. Kosa odsłania kulisy meczów z Realem i Barceloną, najważniejszych spotkań reprezentacji, walki o finał Ligi Mistrzów. Aż trudno uwierzyć, że niektóre z historii wydarzyły się naprawdę. Szaman mający wyczarować awans w europejskich pucharach, składanie ofiary z barana na boisku treningowym, turecki snajper straszący pistoletem i brudna walka o normalność w polskim futbolu. W książce znajdziemy również opis starć z potężnymi prezesami klubów, które kończyły się rozrzucaniem pieniędzy wśród kibiców lub drwinami z krokodyla Jessa Gila. Nie brakuje również kulis prowadzenia drużyny polityków z Donaldem Tuskiem w roli snajpera.
Niniejszy tom jest ważnym elementem obchodów pięćdziesiątej rocznicy śmierci Romana Ingardena, która przypada na 2020 r. Ten okres półwiecza zawiera w sobie wcześniejsze rocznice urodzin i śmierci, wyrażane okolicznościowymi konferencjami i książkowymi publikacjami. Być może nadszedł czas innego podejścia do Ingardena, nie przez elementy jego systemu, lecz przez elementy jego intelektualnego i emocjonalnego obrazu, jaki wyłania się z tych wspomnień. Być może, przez ożywienie postaci wybitnego polskiego humanisty, zostanie ożywiona również jego filozofia. Filozof zostaje tu przedstawiony we wspomnieniach swoich studentów, którzy uczestniczyli w jego zajęciach akademickich w latach 1957-1963.
Trzeci tom bardzo rozszerzonego wyboru dzienników Sándora Máraiego (1900–1989), jednego z najwybitniejszych pisarzy węgierskich dwudziestego wieku. Dziennik 1957-1966, tom trzeci z planowanych pięciu, obejmuje lata spędzone w Ameryce, do której pisarz przyjechał w 1952 roku, między innymi po to, by zdobyć dla siebie i bliskich obywatelstwo amerykańskie, na emigracji stali się bowiem bezpaństwowcami. Ameryka budziła w pisarzu uczucia ambiwalentne, doceniał piękno krajobrazu, możliwości podróży, doskonały poziom bibliotek, ale drażniła go niewrażliwość na kulturę społeczeństwa nastawionego głównie na zdobywanie dóbr materialnych, źle znosił klimat, przeżył również rozczarowanie postawą większości środowisk emigracji węgierskiej. To lata dojrzewania do starości, której pierwsze symptomy zaczęły się pojawiać w życiu pisarza i jego żony. I lata dorastania ich przybranego syna, który – w przeciwieństwie do nich – znalazł sobie miejsce w nowej ojczyźnie. I lata odchodzenia od wiary. Dziennik 1957–1966 przynosi liczne zapiski dotyczące życia kulturalnego Nowego Jorku lat sześćdziesiątych, refleksje z bardzo różnorodnych lektur, interesujące i formułowane często z dużą umiejętnością przewidywania wnioski dotyczące wydarzeń politycznych na całym świecie; ukazuje też powolne dojrzewanie myśli o powrocie do Europy, której atmosfery, pomimo rozmaitych rozczarowań, zawsze Máraiemu w Ameryce brakowało.
Święty Jan Henryk Newman (1801-1890), kanonizowany w 2019 roku, pochodził z zamożnej rodziny londyńskiej. Po studiach w Oksfordzie w okresie fascynacji ewangelikalnym, kalwinistycznym protestantyzmem został w 1825 roku duchownym anglikańskim. Kilka lat później zupełnie porzucił przywiązanie do doktryny usprawiedliwienia z samej tylko wiary i uczuciowości ewangelikalnego protestantyzmu. Wokół niego i Edwarda Bouverie Puseya uformował się Ruch Oksfordzki, który pragnął w anglikanizmie powrotu do katolickiej wiary i praktyk sprzed XVI-wiecznej reformy. Krok za krokiem tracił przekonanie o apostolskim charakterze Kościoła Anglii. Odszedł też z anglikańskiego uniwersytetu. 9 października 1845 przyjęty został na łono Kościoła przez pasjonistę Dominika Barbieriego, którego sportretował dyskretnie w powieści "Strata i zysk". Dzień 9 października jest obecnie jego wspomnieniem w kalendarzu katolickim. W roku 1846 w Rzymie przyjął święcenia kapłańskie i został doktorem teologii. Po powrocie do ojczyzny został oratorianinem Świętego Filipa Nereusza i osiadł na rezydencjonalnym ówcześnie przedmieściu Birminghamu Edgbaston, gdzie stworzył miejscowe oratorium. Żył tam po kres swych dni. Przez wiele lat zajmował się teologią, historią, kaznodziejstwem, katolicką edukacją (także w Dublinie) i apologetyką w środowisku anglikańsko-protestanckim znajdując uznanie nie tylko katolików jako bojownik przeciw liberalizmowi religijnemu wiodącemu do nihilizmu. W 1878 roku został honorowym członkiem swego dawnego kolegium w Oksfordzie. 12 maja 1879 roku Leon XIII kreował go kardynałem.
"Strata i zysk" jest relacją o drodze młodego anglikanina do religii katolickiej, ale też przenikliwą obserwacją wiktoriańskiego społeczeństwa, a nawet satyrą na anglikanów i rozliczne prądy protestanckie. Humor Newmana jest zawarty w realistycznie zobrazowanych sytuacjach, tyleż cięty, co dyskretny i elegancki. Powieść zawiera obserwacje zapisane później w "Apologia pro vita sua" (1864), ale nie jest powieścią autobiograficzną. Chociaż akcja powieści toczy się w okresie konwersji Newmana, bohater powieści jest znacznie młodszy od niego. Powieść ma charakter Bildungsroman i ujęta jest w platońską formę dialogową. W dialogach zawarte są dobitne i głębokie refleksje na najważniejsze tematy religijne aktualne dziś w nie mniejszym stopniu niż sto siedemdziesiąt lat temu. Opisane postawy religijne mimo przemian historycznych również znane są doskonale w naszej epoce.
Pełna biografia Ojca Pio napisana na podstawie dokumentów procesu beatyfikacyjnego.Nie pozostaje mi nic innego, tylko pogratulować tak kompletnego obrazu curriculum vitae tej nadzwyczajnej postaci. Ja, który jestem jedynym, który zapoznał się z dokumentacją dotyczącą życia ojca Pio przechowywaną w Świętym Oficjum, mogę szczerze zaświadczyć, że ta książka nie jest zwykłą biografią, lecz Biografią Ojca Pio, bogatą w dokumentację rzadką, a może nawet unikatową. mons. Mario Crovini z Kongregacji Doktryny Wiary
Opisane wydarzenia i postacie są prawdziwe strzeżcie się, oni są wśród wasIvan Borić dorastał w Zagrzebiu, stolicy Chorwacji, wówczas jednej z republik Jugosławii. W 1991 roku jego ojczyzna została zaatakowana przez jugosłowiańską armię federalną, złożoną w większości z Serbów. Zaczęło się palenie, niszczenie i zabijanie.Na wojnę poszedł także piętnastoletni Ivan, posługujący się dowodem osobistym swojego starszego przyjaciela. W 1995 roku wrócił z wszystkimi honorami wojskowymi z wojny do domu. W Wielki Piątek tegoż roku wdał się w bójkę z pięcioma mężczyznami, byłymi wrogami wojennymi. Zabił trzech z nich i poważnie zranił dwóch. Policja popełniła istotny błąd, nie zabezpieczając odpowiednio miejsca zbrodni. W efekcie sąd nie uznał, że Ivan działał w obronie własnej, ponieważ dowody rzeczowe zniknęły, a on, jako jedyny uzbrojony, został skazany na czternaście lat pozbawienia wolności.Po prawie dziewięciu latach spędzonych w najbardziej brutalnych postkomunistycznych zakładach karnych Ivan przyjechał na weekend do rodzinnego miasta Zagrzebia, gdzie szybko został ostrzeżony przez znajomych, że jego wrogowie poprzysięgli mu krwawą zemstę. Utworzył więc gang złożony z byłych żołnierzy i skazanych morderców i rozpoczął serię napadów; chciał finansowo zabezpieczyć swą córkę i jej matkę, zanim dosięgnie go śmierć.Minęło prawie siedem, dramatycznych lat obfitujących w spektakularne napady na banki i bankowozyIvan Borić, mimo że został uznany przez służby specjalne i policję za wroga publicznego numer jeden, nigdy nie stracił ludzkiej twarzy, w przeciwieństwie do spragnionych krwi kompanów. Nie chciał pieniędzy zdobytych za wszelką cenę, nie uważał krwawej zemsty za świętość. Przestrzegał starych, niepisanych zasad kodeksu przestępczego i niektórych przykazań Bożych. Na przełomie 2010 i 2011 roku wszystko się jednak zmieniło
Mikołaj Kopernik z pewnością należy do najbardziej znanych Polaków, stąd nie mogło zabraknąć go w serii ""Nazywam się..."" - o znanych postaciach nauki i kultury. Torunianin, autor słynnej rozprawy O obrotach sfer niebieskich, znany jest głównie jako astronom i twórca teorii heliocentrycznej. Niewielu natomiast wie, że Kopernik zdobył wszechstronne wykształcenie na uniwersytetach w Krakowie, Bolonii i Padwie i poza astronomią i matematyką świetnie znał się na prawie, medycynie (był lekarzem), a także miał swój wpływ w rozwój systemu monetarnego! Ostatnio o Koperniku zrobiło się znowu głośno z powodu odnalezienia jego grobu i ponownego, uroczystego pochówku we Fromborku, gdzie pracował i zmarł. Dowiedzmy się więcej o tym wybitnym człowieku renesansu!
David Copperfield to ósma powieść Charlesa Dickensa. Pełny tytuł powieści to The Personal History, Adventures, Experience and Observation of David Copperfield the Younger of Blunderstone Rookery, którego nigdy jednak nie opublikowano. Książka ukazała się w 1850 roku.Jest to historia życia Davida Copperfielda od dzieciństwa aż do wieku średniego, z jego własnymi przygodami oraz licznymi przyjaciółmi i wrogami, których spotkał na swojej drodze. Jest to jego droga zmiany i rozwoju od dzieciństwa do dojrzałości, podczas której główny bohater przechodzi przez kolejne etapy swojego rozwoju.Tytuł traktowany jest często jako arcydzieło Dickensa lub triumf sztuki Dickensa. Stanowił punkt zwrotny w jego twórczości. Choć napisany w pierwszej osobie, David Copperfield jest uważany za coś więcej niż autobiografię, wykraczającą poza te ramy w bogactwie tematów i oryginalności pisarstwa. Według słów autora, powieść ta była bardzo skomplikowanym splotem prawdy i inwencji twórczej. Niektóre elementy powieści zaczerpnięte zostały z własnego życia Dickensa. We wstępie do wydania z 1867 roku Dickens napisał: Jak wielu kochających rodziców, mam w sercu ulubione dziecko. Nazywa się David Copperfield.
Prezentujemy II zmienione wydanie Listów miłosnych i nie Rafała Wojaczka pod redakcją prof. Stanisława Beresia we współpracy z Dagną Cichoń w klasycznej twardej oprawie.Unikatowa publikacja, która jako pierwsze tego typu wydawnictwo gromadzi niemal całą korespondencję listowną prowadzoną przez poetę od lat młodzieńczych aż do momentu jego tragicznej śmierci. Redaktorem tomu jest prof. Stanisław Bereś historyk literatury, medioznawca, krytyk literacki, autor m.in. biografii poety. W książce znajdą się listy poety pisane do rodziny (matki czy ojca), jak i korespondencja z partnerkami życiowymi, literatami czy wydawcami.O autorze:Rafał Wojaczek (1945) urodzony w Mikołowie. Poeta i prozaik. Debiutował w 1965 roku w miesięczniku Poezja. Za życia wydał tomy Sezon (1969) oraz Inna bajka (1970), pośmiertnie ukazały się: Nie skończona krucjata (1972), Którego nie było (1972), Utwory zebrane (1976), Wiersze (1996) i Reszta krwi (1999). Zmarł w nocy z 10 na 11 maja 1971 we Wrocławiu.
Na ile ktoś kocha Kościół Chrystusa, na tyle ma Ducha Świętego.Św. Augustyn z HipponyListy opublikowane w tym zbiorze zostały napisane przez neapolitańskiego kapłana, niesłusznie oskarżonego i nękanego przez Święte Oficjum. Powstały na wyraźne polecenie jego spowiednika oraz za zezwoleniem jego przełożonych. Warto tu przypomnieć, że Don Dolindo był wtedy duchowym przewodnikiem wielu osób, które poświęcały się służbie apostolatu i te dusze nie mogły zostać porzucone w tak krytycznym momencie, by nie utracić wiary.Jeśli Święte Oficjum interweniowało z całą surowością, to musiała istnieć ku temu podstawa. Jaka była wina, prawdziwa lub tylko przypisana księdzu Dolindo? Gorliwa donosicielka sformułowała wiele zarzutów i oskarżeń dotyczących prawowierności nauk udzielanych przez tego kapłana. Jak się później okazało ich podstawą była profetyczna misja, którą Duch Święty powierzył księdzu Dolindo. Wyprzedzał on bowiem swoją epokę i był zapowiedzią nowych czasów. Głosił i przewidywał wielkie innowacje, które miały dokonać się wraz z Soborem Watykańskim II.Okoliczności, które u większości ludzi wzbudziłyby bunt lub desperację, w przypadku księdza Dolindo tylko umocniły jego ścisłe zjednoczenie z cierpiącym Chrystusem. Jak Chrystusowi, było mu dane zaznać goryczy ludzkiego niezrozumienia oraz zdrady dokonanej przez osoby duchowo przez niego błogosławione. Pomimo tych doświadczeń kapłan nie przypisał sobie prawa do sądzenia ludzi będących przyczyną jego cierpień ale dziękował Panu za nie. Cierpiał dobrowolnie, aby dać świadectwo wierności, by uczyć jak się kocha Kościół, by przyjmować z męską dojrzałością i mistyczną wzniosłością każdą karę i upokorzenia, które w jakikolwiek sposób związane są z KościołemLiczba listów ks. Dolindo, nie jest wielka. Mimo to, znajdzie się tu coś dla wszystkich. Są tu rozważania dla kaznodziejów, dla charyzmatyków, ale też dla wszystkich wierzących, noszących w sobie wątpliwości i rozterki związane z Kościołem. Odkrywamy w nich, że jest on gigantem duchowości, porywczym mistykiem, który nada kierunek działalności duszpasterskiej. Równocześnie z lektury wyłania się postać człowieka o niezwykłym intelekcie i bezgranicznej pokorze Wojownika Pana.Kongregacja Świętego Oficjum powstała w 1542 roku, jako odpowiedź Kościoła na ruch Reformacji i była instytucją, która kierowała i koordynowała działania antyheretyckie. W 1965 roku papież Paweł VI dokonał jej reformy. Zmienił wtedy jej nazwę na Kongregacja Nauki Wiary, której podstawowym działaniem jest dbanie o prawowierne głoszenie i obronę wiary katolickiej w całym Kościele.
„Wiedząc, że Dzielnica D jest w znacznej mierze książką autobiograficzną, szukałem w niej początków Artema jako człowieka i jako pisarza. W jakiej atmosferze i w jakim środowisku się wychowywał? Jacy ludzie i jakie wydarzenia miały na niego wpływ? Wszystko to znalazłem. Raz z humorem, raz ze smutkiem autor maluje nam zbiorowy portret kilkudziesięciu mieszkańców swojej, jak już wspomniałem, nie najładniejszej, to znaczy beznadziejnej, to znaczy całkiem zwyczajnej i typowej dzielnicy w tak samo zwyczajnym i typowym mieście ukraińskim”.
Ołeksandr Bojczenko (ze Wstępu )
Zbiór autobiograficznych opowiadań Marketer jest chronologiczną kontynuacją wydanych przez Warsztaty Kultury Żywotów Ołeha Sencowa (2019). 11 opowiadań, które złożyły się na ten tom, powstały w ciągu 11 dni w zakładzie karnym za kołem podbiegunowym, gdzie autor był więziony przez putinowski reżim. W tych opowieściach ukraiński filmowiec wraca do czasu młodości i studiów, opowiada o kształtowaniu wartości i hartowaniu charakteru, wiernie oddając realia społeczno-obyczajowe na rodzimym Krymie w pierwszej dekadzie ukraińskiej niepodległości
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?