Czy będziesz umiał zaufać temu, co niewidzialne?
Można by powiedzieć, że Czarek to zwykły nastolatek. Chodzi do szkoły, spotyka się z kumplami, gra w piłkę nożną. Ma jednak swój sekret, a jest nim gorące uczucie, którym darzy Asię, siostrę jednego ze swoich przyjaciół. Gdy po długim czasie dziewczyna dojrzewa do tej miłości, dochodzi do tragedii, która wstrząsa okolicą.
Jej zapach pojawił się, gdy tylko otworzyła drzwi, a ja tonąłem w tych brązowych oczach, które jeszcze nigdy nie poświęciły mi tyle zainteresowania co dziś – chociaż nie mogłem rozszyfrować, co one mówią, to jednak stałem w centrum uwagi, na czym bardzo mi zależało. Cała reszta? Nie wiem. Serce waliło jak oszalałe, ręce drżały, miałem dziwny posmak w ustach i ciężko było mi przełknąć ślinę. Chciałem jednocześnie ją przytulić oraz chronić przed całym złem tego świata. Zdawało mi się, że wariuję. Ona miała dwanaście, a ja piętnaście lat! Teraz wiem, że w życiu nie może nas spotkać nic piękniejszego od młodzieńczej miłości.
"Czy zastanawiałeś się kiedyś, kim tak naprawdę jest człowiek, którego widzisz w lustrze?
Kim jest człowiek? Czy życie to tylko gra, a śmierć to dopiero początek? Jak obudzić się ze snu wariata śnionego nieprzytomnie? Dlaczego warto być „tu i teraz”? Gdzie szukać radości i spełnienia? I jak nie dać się Systemowi? „Lekcje radości” to próba odpowiedzi na pytania o sens, cel i wartość życia. To zapis rozmowy człowieka poszukującego z tym, który wie już, czego i gdzie szukać. To także 13 fascynujących opowieści o ludzkości – wędrówka przez wieki ewolucji, erudycyjna podróż przez systemy religijne, modele wychowawcze i dziedzictwo kulturowe.
Życie polega na ciągłym rozwoju i ciągłej eksploracji samego siebie i otaczającego nas świata. Gdyby człowiek nie miał pytań, zostałby sprowadzony do roli biernego konsumenta rzeczywistości (…). Automatyczne życie, bez ciekawości tego, co wkoło nas, jest nudne. Ty masz pytania, mówisz. To zacznij szukać odpowiedzi! Dzięki temu dowiesz się o wielu rzeczach, które chcesz poznać, oraz o takich, o których teraz nie masz bladego pojęcia. Będziesz wiedział, jak być lepszym człowiekiem, i poznasz ciekawych ludzi – takich ludzi, którzy podobnie jak ty bawią się życiem, cenią sobie rozwój i czują swoją Świadomość Duszy. Tego nikt cię nie nauczy. Sam musisz do tego dojść.
„Lekcje radości” to idealna lektura dla młodych ludzi, którzy szukają przepisu na życie pełne radości i spokoju, i dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej i nie zadowalają się prostymi odpowiedziami. Bo miarą człowieczeństwa jest umiejętność zadawania odpowiednich pytań."
"22-letni Sober jest byłym wokalistą zespołu The Beat. Po dwukrotnym morderstwie ucieka i zaszywa się na przedmieściach Londynu. Zaczyna wieść spokojne życie cichego psychopaty mordującego nocą w pobliskich ruinach krematorium. Sober wyznaje prawo: jeśli mam żyć na tym świecie, to przynajmniej tak, jak chcę. I tak jest. Nikt się go nie czepia, wszyscy dawno zostawili go w spokoju. Nikt jednak nie przestał się go bać. Obłąkaniec, psychiczny, nienormalny – tak widzą go sąsiedzi. Ale on dobrze wie, że ludzie są głupi i lubią wymyślać najróżniejsze bzdety wyssane z palca. Bo Sober jest wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju, uzdolniony artystycznie i świadomy swojej wartości. Gdy pewnego dnia naprzeciwko jego domu wprowadza się tajemnicza dziewczyna, która mogłaby zostać jego bratnią duszą, czuje ekscytację pomieszaną z irytacją. Nagle przestaje być jedyny, bo jego dar nosi w sobie także ktoś inny. Kiedy Sober i Blair nawiązują znajomość, zaczyna się prawdziwa psychoza.
Krew w jego żyłach wrzała, serce przyspieszyło, a oddech stał się wyjątkowo nierówny. Wziął zamach, ale wtedy tajemnicza osoba szybko odwróciła się i zrobiła to samo co on. Nagły zwrot akcji całkowicie go zdezorientował i sprawił, że chłopak zamarł w bezruchu.
Zakapturzona postać uniosła głowę. Jak się okazało, była to dziewczyna o szaroniebieskich oczach, w których można było dostrzec ten sam błysk co w oczach Sobera. Ich spojrzenia spotkały się, a wtedy oboje poczuli dziwną energię przechodzącą przez ich ciała. Obydwoje byli wpatrzeni w swoje oczy tak głęboko, jak głębokie było szaleństwo każdefo z nich.
– Kim jesteś? – Pierwsza spytała dziewczyna, nie przestając celować nożem w nieznajomego."
"Cztery potężne żywioły: ziemia, woda, wiatr i ogień. I cztery kobiety, które muszą nad nimi zapanować.
Dawno temu na ziemi nastał burzliwy czas zmian. Wszyscy walczyli o tereny dla siebie: elfy o lasy, krasnoludy o podziemia, demony o wulkany. Ludzie jednak byli przeganiani z miejsca na miejsce. Zwrócili się więc o pomoc do niebios – wszyscy bogowie słyszeli te modlitwy, tylko Żywioły zostawały obojętne na cierpienie ludzkie. Gdy doszło do starcia między cieniem a światłem, dżinny zdecydowały się przeciwstawić bóstwom Żywiołów i wykraść ich Esencję – serce ziemi, potężne i niebezpieczne narzędzie. Żywioły, zagniewane postępkiem dżinnów, ukarały je oraz im podobnych i zapowiedziały, że jeśli świat ponownie ogarnie niszczycielski chaos, tchną swoje geny w Wybranych, mających przynieść śmierć wrogiej sile, jednocześnie mając nadzieję, że ludzka rasa okaże się zbyt słaba, by temu sprostać. Czas próby właśnie nadchodzi – zbliża się śmiertelne zagrożenie, a ziemię może uratować tylko siła czterech żywiołów, w których cała ludzkość pokłada wszelkie nadzieje.
Błyskawica, która przecięła niebo, rozbłysła kilka kilometrów od Kor-Hangu, jego królestwa. Mruknął zaintrygowany. Zobaczywszy krwawy ślad na nieboskłonie, pochylił się do przodu.
– Zatrzymaj się! – krzyknął do woźnicy i zeskoczył na ziemię. Wskazał toporem na niebo. – Co to ma być?
Gęste chmury zabarwiły się na czerwono. Plama ta, z początku niewielka, rozlewała się coraz bardziej. Gdzieś nad nią, gdzie krasnoludy nie mogły dojrzeć źródła, dochodziło do niekontrolowanych rozbłysków, barwiących chmury na jasnożółty odcień. Obserwujący to mieli wrażenie, że niebo płonie. Popatrzyli po sobie niepewnie i nie rozmawiając więcej, zawrócili swe wozy w stronę królestwa. Mieli nadzieję, że burza się nie powiększy.
"
Kiedy wracającemu do domu Maksowi Nowakowi psuje się samochód, mężczyzna trafia w dziwne miejsce, zamieszkiwane nie tylko przez ludzi, ale i tajemniczego ducha niejakiej Madame Lili. Tymczasem żona Maksa, Izabela, wyrusza na jego poszukiwania i przypadkiem wpada na ślad nieuchwytnego mordercy. Stworzony przez nią doskonały portret pamięciowy po latach odegra swoją rolę, a demony przeszłości powrócą, zakłócając spokojne i szczęśliwe życie obojga małżonków.Kim jest tajemnicza Madame Lili? Czy uda się schwytać seryjnego mordercę? W jaki sposób z całą sprawą związany jest Leonardo da Vinci? W tej powieści rzeczywistość ma więcej niż jeden wymiar, a to, co wydawało się snem na jawie, staje się rzeczywistością.
"Teatr. Miłość. Zbrodnia.
Jestem starym pederastą. Wiem, że tak się dzisiaj nie mówi, ale to właśnie określenie najlepiej oddaje mój sposób myślenia o sobie.
Tymi słowami autor rozpoczyna fascynującą opowieść o dwóch aktorach, w której niczym w zwierciadle odbija się Warszawa drugiej połowy ubiegłego wieku z jej teatrami, gwiazdami i skandalami. Co łączy te dwie biografie? Pragnienie sławy i miłości, ryzykowna wędrówka na styku życia i sztuki, wreszcie – upadek i gorzkie rozczarowanie...
Marek Weiss po raz kolejny drąży kontrowersyjne tematy, nie szczędząc czytelnikowi niewygodnych pytań o granice wolności seksualnej, istotę miłości i pożądania, a także sens poszukiwania duchowości w świecie, w którym teatr wydaje się być prawdziwszy od rzeczywistości. "
Dziś jest dobry moment na miłość – możliwe, że kolejnego już nie będzie.
Oliwia ma trzydzieści siedem lat. Po średnio udanym doświadczeniu emigracyjnym na Wyspach zdążyła dorobić się w Polsce narzeczonego, pracy w korporacji i mieszkania na kredyt. Na jej życiu ciążą jednak trudne doświadczenia z przeszłości, które nie pozwalają cieszyć się kolejnymi osiągnięciami i zbliżającym się wielkimi krokami ślubem.
Oliwia zdaje sobie sprawę, że tak naprawdę wciąż przed czymś ucieka, a jej życie zatrzymało się wiele lat temu, pewnego styczniowego dnia.
Autor we właściwym sobie, nasyconym goryczą stylu uświadamia, że życie daje wiele szans na podjęcie decyzji i tylko od nas zależy, czy zdążymy je wykorzystać.
Angelika Zdunkiewicz, www.lustrorzeczywistosci.pl
Historia Oliwii pokazuje, że każdy chce kochać i być kochanym, czasami za wszelką cenę. Miłość często okazuje się towarem deficytowym, dlatego ludziom zdarza się ją zastępować substytutami. „Miłość w czasach dyskontów” to historia o pustce, bylejakości w uczuciach i samotności, jaką odczuwamy nawet wtedy, gdy wokół nas są ludzie.
Marta Mrowiec, www.martamrowiec.pl
„Miłość w czasach dyskontów” to jedyny w swoim rodzaju portret ludzkiej egzystencji – tak kruchej i bezwiednie przeciekającej między palcami. Daniel Koziarski w sposób nader osobliwy pokazuje, że każdy człowiek samodzielnie decyduje o własnym losie i tylko od niego zależy, jak trwały będzie grunt, po którym przyjdzie mu kroczyć przez życie.
Miłka Kołakowska, www.mozaikaliteracka.pl
Daniel Koziarski. Urodził się w 1979 roku w Gdyni. Z zamiłowania jest pisarzem, z zawodu prawnikiem. Zadebiutował w 2007 roku powieścią „Kłopoty to moja specjalność, czyli kroniki socjopaty”. Później wydał m.in. „Zbrodnie pozamałżeńskie” napisane w duecie z Agnieszką Lingas-Łoniewską, „Kobietę, która wiedziała za mało” i „Ciemnokrąg”. Lubi podróżować, wracać do starych komiksów i w sposób zjadliwy komentować rzeczywistość.
Żyjecie w przekonaniu, że strzygi, wąpierze, topielcy i południce istnieją tylko w ludowych podaniach? To błąd! Te potępione dusze snują się po ziemi, uprzykrzając ludziom życie i czyhając na dogodny moment, by ich skrzywdzić. Jest jednak ktoś, kto może stanąć w obronie niewinnych i bezbronnych, zapewniając ochronę przed słowiańskimi demonami Okrutnik, człowiek obdarzony przez bogów wielką odwagą, sprytem i intuicją, pozwalającą wytropić czyhające w kniei wrogie istoty.Jest tylko jedno pytanie: czy będzie w stanie sam zapobiec apokalipsie, gdy pewnego dnia rozwścieczone demony postanowią opuścić lasy i wtargnąć do świata ludzi?Dziewczyna stanęła i odwróciła się do Stanisława. Patrzyła mu w oczy, a w końcu go pocałowała. Pocałunek był szybki, ale intensywny. Ugryzła przy tym Stanisława w wargę, jednak nie przeszkadzało mu to. Wręcz bardziej podnieciło. Odsunęła się od niego i ściągnęła bluzkę, ukazując małe, ale bardzo kształtne, piersi. Stanisław poczuł, jak twardnieje mu męskość. Wyciągnął rękę, by przyciągnąć do siebie dziewczę, a gdy dotknął jej skóry, okazała się w dotyku śliska, jakby oblana śluzem.Co jest? zbliżył dłoń do nosa i poczuł okropny smród. Gdy ponownie spojrzał na dziewczynę, prawie ugięły się pod nim kolana. Co jest, kurwa?!Stała przed nim baba wodna w całej okazałości. Dał się nabrać na jakiś czar, jak to możliwe?! Nigdy nie pozwolił się omamić żadnemu stworowi, a teraz taka paskuda. Śmiała się odrzucająco, jakby była ropuchą. Jej piersi teraz sięgały kolan, całe ciało miała pokryte parchami.
Dawno temu w PortervilleStany Zjednoczone, lata sześćdziesiąte XIX wieku. Do urokliwego miasteczka Porterville na pustynnym pograniczu przyjeżdża weteran wojny secesyjnej, Duane Stirling, by spróbować rozpocząć nowe życie. Nie wie jeszcze, że niebawem przyjdzie mu zmierzyć się z osławionym meksykańskim rewolwerowcem, Jamesem Perezem.Tymczasem nadciągają wielkie zmiany okoliczne indiańskie plemiona mają zostać przeniesione do rezerwatów, a na części pustynnych terenów już wkrótce powstaną tory linii transkontynentalnej. Wraz z nadejściem nowych czasów mieszkańcy będą musieli zmierzyć się z prawdą o sobie, wydobytą nagle na światło dzienne w konfrontacji z nieoczekiwanymi wydarzeniamiJames Perez. Człowiek, o którym mówiono, że jest szybszy od grzechotnika, a oko ma sprawne na tyle, by móc z odległości stu jardów za pomocą samej czterdziestki piątki zestrzelić kapelusz z czyjejś głowy, i to bez celowania! Człowiek o sumieniu cięższym aniżeli wszyscy redlegs z Kansas razem wzięci, tak mówiono; człowiek podły i bezwzględny, tak słyszano. Meksykański bandzior, którego spektakularna ucieczka z więzienia stanowego w ciągu zaledwie jednego dnia stała się tematem numer jeden na pierwszych stronach wszystkich gazet w Santa Fe. ()""Człowiek, który zabił Jamesa Pereza"" jest drugą powieścią pochodzącego z Ząbkowic Śląskich autora o pseudonimie Słamowir Michał, laureata pierwszego miejsca trzeciej edycji ogólnopolskiego konkursu Literacki Debiut Roku z 2014 roku, organizowanego przez wydawnictwo Novae Res, za powieść science-fiction ""Strefa Pawłowa"".
O jednym takim, co nie zabił smoka, a i tak został królemWszystko zaczęło się od niewinnej wyprawy na smoki. Ponoć jednak istniały. Ponoć się gdzieś pojawiły. Ponoć ktoś potrzebował pomocy... Grupa śmiałków wyruszyła w podróż, która odmieniła nie tylko ich życie, ale także los niejednego rodu i... zmieniła bieg historii.Szalony król to opowieść o tym, co może się wydarzyć, gdy władza wpadnie w niepowołane ręce. Ponadczasowa historia wielkich namiętności miłości, zazdrości, żądzy władzy. To dzieje rodów, które los niespodziewanie splótł ze sobą, stawiając przed nimi wyzwania, którym sprostać mogą tylko najbardziej waleczni. A smokito dopiero początek.
To pułapka! Zaplątałem się w świat zmysłami!Rytm mojego życia wyznaczają zaburzenia interpretacji rzeczywistości. Dobrze znam te dwa słowa: stan pomroczny. Następuje zwykle po napadach, a jeśli dodam do tego zioło, dragi i alkohol, nagle staję się bohaterem dramy w pierwszej osobie. Czasem przestaję nad tym panować, wszystko wymyka się spod kontroli i kilka wątków zamienia komedię w thriller.Tak było i tego pamiętnego weekendu, gdy wyszliśmy na wieczór kawalerski Janka. Igor podjechał po nas Klakierem, autem naszej młodości. Chcieliśmy wyskoczyć na jedną radosną chwilę na browar i cheeseburgery, a później na striptiz postawić prywatny taniec panu młodemu. To największy grzech, jaki brałem pod uwagę. Nic więcej. Nie przewidziałem, że jeśli do akcji włączy się Paszczak ze swoimi witaminami, ta jedna niewinna noc może zamienić się w najdłuższą podróż życia. Nagle wszystko stało się tak dziwne, że aż nierealne nie wiedziałem już, gdzie kończy się jawa, a zaczyna błogi stan nieświadomości...Czułem się, jakbym po pijaku przebiegł całego Need for Speeda, i to w za małych bamboszach. Zalany jak busola błędnik całkowicie zachwiał rozchwianą równowagę, a przecież nie mogę się wychylać ta ostro najeżona rzeczywistość. Zgarbiony i po omacku kroczyłem tiptopami równą ścieżką, jak Quasimodo na wybiegu, ku błyszczącemu prostokątowi. Zastanawiałem się, dlaczego spałem na podłodze, skoro jedno z łóżek pozostało wolne, w dodatku takie miłe, miękkie, świeże, pachnące i pościelone bez zagnieceń, tak jak potrafią ścielić tylko pokojówki albo ulegli fali żołnierze. Złapałem za nieporęczny telefon. Spojrzałem na ekran i wryło mnie w ziemię.
Tylko zakończone historie mogą dać początek nowym.
Czy można kochać kogoś od wielu lat i wciąż nie być pewnym, że to odpowiedni człowiek? Można. Czy można wciąż do siebie wracać i wciąż znikać ze swojego życia? Można. Ale...czy tak da się żyć? Nie. Wkrótce przekona się o tym Anka, która nie potrafi uwolnić się od widma swojej nieszczęśliwej nastoletniej miłości. Chcąc raz na zawsze pogodzić się z bolesną przeszłością i rozpocząć nowy rozdział w swoim życiu, będzie musiała skonfrontować się z tłumionymi przez siebie pragnieniami i spróbować znaleźć odpowiedzi na pytania, które dręczą ją od lat.
To książka dla tych, którzy próbują poradzić sobie ze swoimi demonami. Dla tych, którzy podejmują walkę o lepsze jutro i dla wszystkich, którym z miłością nie do twarzy.
Spokojna i szalona, mściwa i pobłażliwa, pracowita i leniwa, wrażliwa i nieczuła, niepewna swej pewności… Mogłabym tak wymieniać bez końca, ale istnieje ryzyko, że i tak nikt nie uwierzy w istnienie kogoś tak sprzecznego, tak skrajnego. Im słabsza jestem, tym silniejszą udaję. Idealnie żongluję swoimi problemami, tańcząc przy tym na granicy szaleństwa, perfekcyjnie manipuluję swoim wewnętrznym ja, które stworzyłam w głowie jako dziecko. Dziś mam dwadzieścia pięć lat, skończone studia, pracę w korporacji, której szczerze nie znoszę, wynajęte mieszkanie na obrzeżach miasta i wielkie marzenia. Mam na imię Anka, a to moja historia…
Ta książka to podróż do przeszłości poprzez niespełnioną miłość i wciąż żywe wspomnienia. To niezwykle poruszająca powieść, która przemówi do nawet najbardziej obojętnego serca.
Patrycja Sudoł, recenzjekrolewskie.blogspot.com
Pożerasz książki? Uważaj! Ta książka może pożreć ciebie!Wiktoria, studentka socjologii, ze zdziwieniem obserwuje fascynację młodych dziewcząt starą powieścią Internat, której czytelniczki tworzą subkulturę przebierają się za bohaterki, spotykają na zlotach, są aktywne w mediach społecznościowych. Wiktoria postanawia napisać na ten temat pracę magisterską, a jako rzetelna studentka chce zacząć od poznania treści Internatu.Niestety, odkąd wzięła do rąk egzemplarz książki, jest uwięziona w powieściowym świecie, w ciele powszechnie nielubianej szesnastoletniej Anny Wolf. Szkołę z internatem otacza nieprzepuszczalna bariera, piętra i ludzie czasami znikają, a wszystkie zdarzenia powtarzają się w rocznej pętli. Kiedy Wiktoria odkrywa tajemnicę zaginionych wcześniej czytelniczek, jest już pewna, że ucieczka z Internatu to kwestia życia lub śmierci.""Internat bez głównej bohaterki działał jak źle naoliwiony mechanizm. Lekcje przebiegały według starego schematu, ale nikt na nich nie uważał. Nauczyciele tracili zainteresowanie nauczaniem już po odczytaniu listy obecności, pustaki się nie odzywały, postacie trzecioplanowe mechanicznie odtwarzały dialogi z książki, a te zasiedlone łatwo poddawały się upodobaniom i temperamentowi ożywiających je dusz. Zuta Szemiotówna nie zaklęła ani razu, Mici Horn, jedna z najlepszych uczennic w szkole, bezczelnie poszła na wagary i spędziła cały dzień w parku, a Katia Trocka poruszała się z zadziwiającym wdziękiem, jakby nagle ubyło jej kilogramów. Nawet mnie poszło całkiem nieźle, skoro podczas gimnastyki nie rzuciłam grubasce żadnej złośliwej uwagi.""
"Miłość w czasach PRL-u
W ponurych i siermiężnych czasach, gdy szczytem marzeń był Fiat Mirafiori, telewizor i para prawdziwych dżinsów, a zdobycie kilku rolek papieru toaletowego stawało się nie lada wyczynem, romantyczne porywy serca były co najmniej nie na miejscu. Tym bardziej, jeśli rzecz dotyczyła niepokornej, temperamentnej dziewczyny z miasta i wiejskiego chłopaka z PGR-u...
Ta mocno zakorzeniona w realiach Polski Ludowej opowieść o skomplikowanych relacjach rodziców i dzieci, partii i społeczeństwa, robotników i chłopów przenosi czytelnika do świata, który przeminął, a jednak wciąż pozostaje żywy w pamięci kilku pokoleń Polaków. Świata, w którym – mimo sztywno wytyczonych celów, norm i standardów ustroju socjalistycznego – nic nie było tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać...
Powiew luksusu wnosiła do biura Bogusia, najlepiej ubrana dziewczyna wydziału. […] Bogusia pierwsza na całym wydziale miała płaszcz z ortalionu, koronkową sukienkę i moherowy sweterek. Płaszcze z ortalionu miała nawet dwa: najpierw taki jak wszystkie, bo koloru butelkowej zieleni, a potem inny, pewnie z Peweksu, bo granatowy. Skórzaną minispódniczkę (z dermy, ale bardzo dobrze udającą skórę) też miała w całym kombinacie pierwsza. Wywoływała wysoką jakością wszystkiego, co miała na sobie, podziw i narzucała dystans. Na pierwszy rzut oka robiła wrażenie takiej, która z byle kim się nie zadaje.
Halina Grochowska
Rocznik 1952. Wychowana w Zielonej Górze. Absolwentka Wydziału Elektrycznego Politechniki Śląskiej. Zanim przeszła na emeryturę była specjalistą w kombinacie metalurgicznym i nauczycielką przedmiotów zawodowych . Obecnie jako szczęśliwa babcia, mama i żona prowadzi maleńkie jednohektarowe gospodarstwo.
W 2013 roku ukazała się jej powieść "" Pokłon"" poświęcona powojennemu pokoleniu repatriantów w Zielonej Górze, natomiast w 2015 roku ""Poklask"", oddający rzeczywistość PRL-u lat pięćdziesiątych, sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.
Zanim została wydana będąca dopełnieniem trylogii trzecia książka, autorka uznała, że pisanie przestaje już być dla niej hobby, bo staje się pasją, której nie ma sensu się wypierać.
"
" Bratnie kraje socjalistyczne okiem pilotki wycieczek
Jaka tak naprawdę była Polska Rzeczpospolita Ludowa? Jak to często bywa, również w tym przypadku punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Miejscem zaś, z którego autorka spogląda na socjalistyczną rzeczywistość, jest fotel autokaru wiozącego polskich wycieczkowiczów do bratnich krajów demokracji ludowej. Młoda wrocławianka Aneta, ukończywszy kurs dla pilotów wycieczek zagranicznych, podróżuje z grupami polskich turystów do krajów obozu socjalistycznego. Wrodzona ciekawość świata i ironiczne poczucie humoru bohaterki pomagają jej w bacznym obserwowaniu i komentowaniu niełatwego życia rodaków u schyłku PRL-u.
Wszechobecne kolejki, puste półki sklepowe, szarość i bylejakość... I przemożna chęć wyrwania się choć na chwilę do innego, bardziej dostatniego świata, gdzie wszystko wydaje się łatwiejsze. Ta trochę śmieszna, trochę straszna opowieść zabierze was w podróż do epoki, która do dziś dla wielu Polaków jest niewyczerpanym źródłem anegdot i słodko-gorzkich wspomnień.
W każdym razie szwagier parokrotnie słyszał, że zagraniczne wczasy nie tylko mogą „się zwrócić”, ale nawet można zarobić na następne. Jeżeli interesy się udadzą, rzecz jasna.
To znaczy: kupi się tutaj, sprzeda tam i przywiezie do Polski coś. TO COŚ, co pozwoli w dostatku funkcjonować przez czas nieokreślony. Warunek był jeden: za wszelką cenę do tej legendarnej, złotodajnej Bułgarii musiał wyjechać. Do socjalistycznego eldorado. Do krainy międzynarodowego biznesu, płynącej wartko obcą walutą.
Wieści gospodarcze pochodziły od cioci, od własnej teściowej szwagra, od pani z kiosku za rogiem, jeszcze od kilku kolegów z pracy. Były zatem prawdziwe i potwierdzone.
"
"Jeśli pewnego dnia zaufasz komuś za bardzo, razem ze wspomnieniami możesz stracić część siebie.
Dziewiętnastowieczna Francja to idealne miejsce na historię miłosną o kopciuszku, który spotkał swojego księcia… Jednak w tej bajce nie wszystko okaże się tak piękne, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Oto młoda Charlotte, która olśniewa swoją urodą wszystkich dookoła, oczekuje powrotu swojego narzeczonego. Niestety, Victor wkrótce zdecyduje o opuszczeniu Charlotte na zawsze, a złamane serce dziewczyny będzie się domagać pociechy… Czy znajdzie się ktoś, komu będzie mogła zaufać? Co wydarzy się na francuskim dworze, kiedy piękna Charlotte zagości w murach Wersalu? I jaką rolę w tych wszystkich wydarzeniach odegra dumny cesarz Francji?
Jedną ręką złapał mnie w talii, drugą ujął z tyłu głowy, przyciągając jak najbliżej siebie. Zatopił swoje usta w moich. Całował mnie tak, jakbym była dla niego całym światem. Trzymał mnie tak mocno, jakbyśmy stali nad przepaścią. Wiedziałam, że jest to pocałunek pożegnalny. Przerwał i oparł głowę o moje czoło. Dłoń zsunął mi na kark. Głośno oddychał. Oczy miał zamknięte. Widziałam, że zbiera się, żeby coś powiedzieć. Czekałam w ciszy, aż przemówi, muskałam palcami skórę na jego policzkach. W końcu otworzył oczy, spojrzał na mnie – nigdy wcześniej nie widziałam go w takim stanie.
– Wybacz mi, Charlotte… – zaczął powoli, a ja czułam, że tracę grunt pod nogami. Nie chciałam słuchać, co ma mi do powiedzenia. – Niestety, to był nasz ostatni pocałunek. Za chwilę wyjeżdżam. Życzę ci dużo szczęścia… – Przerwał. – I miłości…
"
"Gdy w twoim życiu jest zbyt wiele goryczy, znajdź coś, co je osłodzi.
Młoda Sofia, ambitna pracownica agencji reklamowej, coraz bardziej angażuje się w wyścig szczurów. Jednak tym razem na mecie nie czekają na nią prestiż i awans... Czy uda jej się wyplątać z sieci korporacyjnych intryg, zanim straci to, na czym zależy jej najbardziej? Czy znajdzie w sobie odwagę, by podążać za marzeniami?
„Karmelovy popcorn” to wzruszająca historia o miłości, wybaczaniu, pokonywaniu własnych słabości i podnoszeniu się z kolan, gdy wydaje się, że już wszystko stracone.
Absolutnie czarująca historia. Pełna optymizmu i dowcipnych perypetii. Zaskakuje jak życie oraz uczy, że zemsta wcale nie musi być słodka.
Katarzyna Dąbrowska, www.czytamiogladam.pl
Czytając „Karmelovy popcorn” poczujecie się jak na karuzeli. Karuzeli niesamowitych emocji. Będziecie się śmiać, denerwować i płakać ze wzruszenia. To książka na wskroś prawdziwa. O prawdziwym życiu, prawdziwej miłości i prawdziwej przyjaźni. Jesteście gotowi wsiąść na karmelową karuzelę? Serdecznie zapraszam!
Dorota Skrzypczak, www.recenzjenawidelcu.pl
Korporacja, intrygi, gorący romans oraz duża dawka karmelowego popcornu to przepis na powieść idealną. „Karmelovy popcorn” intryguje od pierwszych stron i doprowadza do niekontrolowanych wybuchów śmiechu. Przeczytaj, a nie pożałujesz.
Patrycja Wakuła, www.kredziarecenzuje.blogspot.com
"
Pełna ironii i humoru opowieść o współczesnym pielgrzymowaniu do Ziemi ŚwiętejNieoczekiwany telefon od starszej siostry z Wiednia przerywa monotonię w życiu Izabeli, szczęśliwej mężatki i mamy. Prezent w postaci dwunastodniowej pielgrzymki do Ziemi Świętej spada jej jak z nieba. Jednak czy jest to najlepszy kierunek podróży dla zadeklarowanej pragmatystki? Racjonalna odpowiedź może być tylko jedna: Dlaczego nie?!.Ta chwilami zabawna, chwilami gorzka opowieść o wyprawie współczesnej Europejki do miejsc tak chętnie odwiedzanych przez pielgrzymów z całego świata sprawi, że spojrzycie na historię i kulturę Izraela z zupełnie innej perspektywy.Ziemia Święta, Jerozolima, Izrael ze wspaniałymi miejscami historycznymi, które zawsze chciałam zobaczyć, to przecież niepowtarzalna gratka dla mnie, miłośniczki zabytków. Widziałam już siebie zwiedzającą Stare Miasto w Jerozolimie, Dzielnicę Żydowską, Ścianę Płaczu, bazylikę Grobu Świętego, a nawet Qumran ze słynnymi zwojami Ale! Ale! To przecież nie ma być mój prywatny wyjazd, lecz niestety wyjazd grupowy i to do tego katolicka pielgrzymka.""
Opowieść o tęsknocie i nieprzewidywalności ludzkiego sercaPrzypadek sprawia, że Julia nawiązuje kontakt korespondencyjny ze swoją bratnią duszą, młodym mężczyzną, mieszkającym w odległym Iranie. Niemal wszystko wydaje się dzielić zakochanych, jednak wbrew rozsądkowi ich miłość uparcie szuka spełnienia, wspierana przez poezję i nowoczesne technologie. Czym jest prawda uczuć w czasach e-maili i czy wirtualna namiętność ma rację bytu w konfrontacji z codzienną prozą życia? Czy w zglobalizowanym świecie łatwiej jest przezwyciężyć różnice kulturowe? I czy w ogóle warto próbować?Trzeba przyznać, że Julia długo opierała się temu pomysłowi. () Zakochać się w kimś stamtąd, przecież to nie miałoby najmniejszego sensu. Zero przyszłości, zero teraźniejszości. Listy listami, ale wyjść poza te granice? Nie, absolutnieAż do tego dnia kilka miesięcy później, kiedy poszła na pocztę odebrać przesyłkę od niego i wyjęła z niej odręcznie napisany list. To już nie był ciąg impulsów, elektroniczny sygnał. To była magia ziszczona, namacalny dowód jego istnienia. () Siadła w pokoju, włączyła muzykę i powoli, linijka po linijce, przeczytała list, dotykając każdej starannie skreślonej przez niego litery.""
Rapa Nui. Subiektywny przewodnik po sekretach Wyspy WielkanocnychWitajcie na wyspie tajemnic!Rapa Nui, w Polsce bardziej znana pod nazwą Wyspy Wielkanocnej, jest poetycko opisywana jako najbardziej samotna wyspa świata. Sporo w tym prawdy rzeczywiście leży ona w odległości ponad dwóch tysięcy kilometrów od najbliższej zamieszkanej wyspy! To również miejsce pełne tajemnic i magii, które fascynuje swoją pierwotną siłą.Czy wśród mieszkańców Wyspy Wielkanocnej są kanibale? Jak z bananowca zrobić sanki? Czym jest aku-aku i gdzie je znaleźć? Odpowiedzi na te i mnóstwo innych pytań poznała autorka, która od dzieciństwa marzyła o wyprawie na Rapa Nui, a po wielu latach w końcu udało jej się to pragnienie spełnić. Teraz dzieli się z czytelnikami swoimi wrażeniami i opowiada o najważniejszych miejscach na wyspie. Znajdziecie tu nie tylko wszystkie niezbędne informacje na jej temat, ale też zdjęcia oraz mapy, które mogą stać się inspiracją do zaplanowania własnej podróży na ten odległy i jakże intrygujący ląd.Czasy się zmieniły, kursy walut również. Polska znalazła się w Unii Europejskiej. Zaczęliśmy podróżować. Wzrosła konkurencja między liniami lotniczymi i nagle okazało się, że niespełnione marzenie z dzieciństwa staje się możliwe do spełnienia. Trzeba tylko wybrać termin, odpowiedni lot i lecieć. Od chwili przeczytania książki Heyerdahla minęły dwadzieścia dwa lata, a za dwadzieścia dwa tygodnie spełnię swoje marzenie. Bilety są już kupione, hotel zaklepany i opłacony. Przygotowania merytoryczne w toku. A kiedy zamykam oczy, widzę moai
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?