Artur, świeżo upieczony student kulturoznawstwa, właśnie rozpoczyna nowy rozdział w swoim życiu. Przeprowadzka z rodzinnej wsi do wielkiego miasta sprawiła, że nareszcie czuje się wolny i zamierza z tej wolności bez zahamowań korzystać. Nowi znajomi, nowe fascynacje, nowe miejsca... Studencka codzienność zdaje się pochłaniać Artura bez reszty. A jednak chłopak nie podejrzewa nawet, jak niewiele tak naprawdę wie o sobie i jak bardzo zmieni go spotkanie z Krystianem, właścicielem gejowskiego klubu...Już wkrótce obaj będą musieli zweryfikować wszystko, co do tej pory stanowiło cel ich życia, i na nowo przyjrzeć się sobie. Może się okazać, że emocjonalne tornado, w jakie przypadkiem wpadli, jest początkiem czegoś, na co nieświadomie czekali przez wiele lat...
Jak wiele prób musi przejść człowiek, by nauczyć się wybaczać?Być może los jest z góry zaplanowany. Może istnieje plan, którego nie pojmujemy i nie jesteśmy w stanie zmienić. Może Bóg czuwa nad tymi, którzy powierzyli mu swoje życie. Ale czy czuwa również nad tymi, którzy podważają jego istnienie?Mia to młoda kobieta, która poza niewielkim mieszkaniem nie posiada nawet własnych marzeń. Już wkrótce będzie musiała zmierzyć się ze śmiercią wszystkich swoich bliskich, a w jej życiu zapanuje przerażająca pustka. Kiedy wspomnienia staną się ważniejsze od tego, co tu i teraz, a rzeczywistość zatraci swoje dotychczasowe kontury, Mia zacznie osuwać się w szaleństwo. Czy spotkanie z tajemniczym bezdomnym o imieniu Kai pozwoli jej odnaleźć drogę, która okaże się wybawieniem od gnębiących ją demonów?
Mówi się, że muzyka łagodzi obyczaje. Nic bardziej mylnego...
Podczas premierowego koncertu „Czterech Pór Roku” Antonio Vivaldiego w Filharmonii Wrocławskiej główny skrzypek - solista pada martwy na ziemię. Policyjne śledztwo nie trwa długo i kończy się osadzeniem w areszcie niewinnej osoby. Wtedy do akcji wkracza on – Amadeusz Wagner, nieśmiały, otyły flecista, który myśli przede wszystkim za pomocą swojego żołądka. Z zaskoczeniem stwierdza, że w roli detektywa czuje się jak ryba w wodzie. Już wkrótce uda mu się odnaleźć trop prowadzący do rozwikłania zagadkowej śmierci skrzypka, a niedostępny i mroczny świat artystycznych intryg stanie przed nim otworem...
Oto zaskakujący kryminał kulinarno-muzyczny, który przyprawi was o dreszcze i... burczenie w brzuchu!
Wszyscy wydawali się rozkojarzeni. Każdy grał inaczej, jakby na coś czekając. Na oklaski? Musiał się skupić. Może inni odwalają fuszerkę, ale on nie zamierzał.
Amadeusz zdążył zagrać kawałek allegro, kiedy usłyszał, że coś jest nie tak. Krzyżczak grał swoją solówkę, ale coraz bardziej zwalniał, aż w końcu przestał grać i popatrzył na zaskoczoną publiczność. Westchnął głęboko.
– Nienawidzę Vivaldiego.
I padł nieżywy na scenę.
Olga Warykowska – urodziła się we Wrocławiu, gdzie ukończyła studia z zakresu polityki regionalnej Unii Europejskiej. Pracowała jako producent muzyczny i teatralny dla Narodowego Forum Muzyki, Teatru Polskiego we Wrocławiu oraz Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016. Zrealizowała ponad 90 produkcji kulturalnych w Polsce i za granicą. Dwa spektakle teatralne jej autorstwa zostały wystawione na deskach Teatru Polskiego oraz Teatru Derywacji. Pasjonuje się zarówno filmem okresu przed i międzywojennego, jak i brytyjską Regency Erą. W wolnym czasie uwielbia pisać krótkie formy sceniczne i piosenki, jeździć na rowerze oraz oglądać musicale na West Endzie.
W dzikiej Skandynawii zmuszona będzie walczyć o przetrwanie, życie i miłość…
W życiu Judyty, młodej studentki dziennikarstwa, sporo się ostatnio dzieje. Za chwilę czeka ją obrona pracy magisterskiej, a potem wakacje w Skandynawii w gronie przyjaciół, które mają pomóc uwolnić się od wspomnień o zakończonym związku. Wymarzona podróż na zachodnie wybrzeże Szwecji okaże się jednak dla Judyty początkiem poważnych tarapatów, a przymusowe dzielenie namiotu z byłym chłopakiem to najmniejszy z problemów, jakie na nią czekają...
Wrzucona w sam środek leśnej głuszy, z dala od cywilizacji, wśród ludzi, którzy napawają ją lękiem i mówią niezrozumiałym językiem, dziewczyna będzie musiała na nowo nauczyć się żyć. Żyć w innym miejscu, przy innym mężczyźnie i w innej rzeczywistości...
Starałam się nie panikować; odkąd pamiętam, miałam dość dobrą orientację w terenie, no i byłam przecież harcerką – na pewno szłam w dobrym kierunku, na tysiąc procent. Coś jednak nie dawało mi spokoju. Odwróciłam się, aby sprawdzić, czy chatka stoi tam, gdzie wcześniej. To był dokładnie ten sam kierunek, w którym uciekałam przed Adamem, tyle że koślawy budynek wydawał mi się teraz bardzo malutki, ledwo widoczny. Nie powinno tak być. Przeszłam jeszcze kilkaset metrów, a gdy się ponownie odwróciłam, budynek całkowicie zniknął mi z pola widzenia. To niemożliwe, żebym się zgubiła, po prostu niemożliwe! Mój umysł i ciało zaczęły panikować. W nocy było na tyle jasno, że dokładnie wiedziałam, gdzie jestem, dokąd uciekam.
– Tutaj powinien stać dom tego cholernego Svena! – wrzasnęłam zdezorientowana. – Gdzie on jest!?
B.M.W. Sobol urodziła się i wychowała w Przemyślu. Ukończyła germanistykę na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Obok literatury i poezji pasjonuje się fotografią, sztuką oraz kulturą i historią krajów germańskiego obszaru językowego. Kocha podróże, dobrą książkę oraz koty. Po wielu latach pisania do szuflady, dojrzała do stworzenia własnej historii. Obecnie mieszka i pracuje w Cambridge.
Gdy odkrywasz nieznane zło, musisz wiedzieć, że odwrotu już nie będzieAlkoya, królestwo przewodzące światu ludzi, staje w obliczu zbliżającego się nieuchronnie nowego, niepoznanego dotąd zagrożenia. Bezwzględne kreatury, których jedynym sensem istnienia jest zabicie każdej ludzkiej istoty, jak nigdy wcześniej, wyraźnie obierają cel. Dlaczego? Czy ktoś za tym stoi? Do rozwikłania zagadki przydzielona zostaje uzdolniona kreatorka Schisme Isvargat. Wraz z przyjaciółmi oraz niemile widzianymi, niespodziewanymi gośćmi z oddziałów wojsk królewskich wyrusza na misję z nadzieją na znalezienie wskazówek. Czy dzięki swoim niecodziennym zdolnościom uda się jej odkryć remedium na nadciągające zło? Przecież to, czego poszukujemy, często schowane jest głębiej, pozostając niewidoczne dla oczu...
Poznaj wszystkie tajemnice rajskiej wyspy!
Majorka to jedno z tych miejsc, które biura podróży lubią określać mianem raju na ziemi. I nic w tym dziwnego – przepiękne plaże, ciepłe morze i roślinność jak z bajki gwarantują, że urlop będzie naprawdę udany. Ale na tej urokliwej wyspie zachwycać się można nie tylko przyrodą. W książce „Niebanalna Majorka” Ewa Sawicka odkrywa wszystkie jej mniej znane zalety, opisując ten mały skrawek Śródziemnomorza bez zbędnego lukrowania. Znajdziemy tu garść danych statystycznych, sporo faktów historycznych, trochę anegdot i wiele obserwacji, które autorka zebrała podczas swoich podróży na Majorkę.
Dlaczego Majorkańczycy protestują przeciwko masowej turystyce i o co toczyła się wojna ręcznikowa? Śladami jakich słynnych postaci warto podążać? I czy na wyspie dogadamy się po hiszpańsku?
Ten subiektywny przewodnik pozwoli wam znaleźć odpowiedzi na te i mnóstwo innych pytań.
Czy można się dziwić, że na piękną słoneczną wyspę przybywają nie tylko turyści, ale i ludzie chętni spędzić tam jakąś część swojego życia? Pewnie można, bo gdyby nie było miłośników jesiennych mgieł, pierwszego śniegu w połowie listopada (i ostatniego w połowie kwietnia), puszystych wełnianych swetrów i czapek, grzanego wina i budyniu z malinowym sokiem, prawdopodobnie emeryci z bogatych krajów północnej i zachodniej Europy zajęliby każdy skrawek Majorki. A tak, to posiadają tylko co piątą tutejszą nieruchomość.
Gdy twój przeciwnik jest naprawdę potężny, bądź gotowy poświęcić coś więcej niż własne dobre imięW kraju Celtów toczy się wojna. Cezar na czele legionów podbija kolejne plemiona, dzieli i rządzi, mianując się władcą Galii. Tymczasem Galvan podejmuje decyzję o zaciągnięciu się do armii rzymskiej, chcąc pod przykrywką złożenia hołdu Cezarowi poznać jego plany i taktykę. W Gergowii jednak zostaje przyjęty nie jako bohater, lecz jako zdrajca. Galvan ucieka więc do doliny Scatah, gdzie pojmuje, że zgodnie z przepowiednią jego przeznaczeniem jest wyzwolenie Galii spod jarzma Cezara. Ale cena, jaką przyjdzie mu za to zapłacić, będzie najwyższa z możliwych. Oto nadchodzi czas, gdy młody wódz będzie musiał stawić czoło armii, której jeszcze nikomu nie udało się pokonać, i położyć na szali los swój i swoich najbliższych...
Ucieczka ze szpitala psychiatrycznego to dopiero początek...Magda pomaga ukochanemu Maćkowi w ucieczce ze szpitala psychiatrycznego, do którego trafił, ratując się przed więzieniem. Misternie przygotowany plan psuje niespodziewanie pojawienie się nowego pacjenta w sali Maćka. Nie mając innego wyjścia, para zakochanych złodziei postanawia zabrać ze sobą pasażera na gapę, zamierzając pożegnać się z nim zaraz po opuszczeniu murów szpitala. Niebawem jednak okazuje się, że nie będzie to takie proste... Rozpoczyna się sadystyczna gra, w której dwoje młodych ludzi staje się jedynie bezwolnymi pionkami. Czy uda im się uciec przed zastawioną na nich pułapką, która może kosztować ich życie?To więcej niż wciągający thriller i więcej niż wyprawa w najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy. To gra, która okazała się prawdziwą jazdą bez trzymanki z pasażerem na gapę. Jak ja lubię takie książki!Wioleta Sadowska, subiektywnieoksiazkach.plTrzymajcie się mocno, bowiem z każdą kolejną stroną czeka Was nieoczekiwany zwrot akcji! Adrian Bednarek nie da Wam spokoju do ostatniej kropki.Tomasz Kosik, czyt-nik.blogspot.comTo niezwykły thriller. Początkowo wydaje się być książką sensacyjną, jednak postać Konrada determinuje całość i wprowadza niepokój, który zostaje nawet po zakończeniu lektury. To moje pierwsze, ale bardzo udane zetknięcie z twórczością Adriana Bednarka. Polecam!Marta Kraszewska, rudymspojrzeniem.plPasażer na gapę to historia, która zostanie w Waszej pamięci na długo. Szokuje realizmem i demoralizuje bezczelnością, przyprawiając czytelnika o gęsią skórkę. Wyrazista, bezpruderyjna i plugawa...Dagmara Jakubczak, www.instagram.com/book.monsterpl/Adrian Bednarek urodzony w 1984 roku w Częstochowie. Zapalony fan sportu żużlowego. Uwielbia pisać historie, w których głównymi bohaterami są skomplikowane czarne charaktery. Autor docenionej przez czytelników serii thrillerów (Pamiętnik Diabła, Proces Diabła, Spowiedź Diabła, Wyrok Diabła) o Kubie Sobańskim, prawniku i seryjnym mordercy z Krakowa oraz powieści Skazany na zło. Pisanie uważa za swój największy nałóg. Cały czas tworzy nowe powieści, a kolejka do publikacji regularnie się powiększa.
Czy myśląc o śmierci, można pokochać życie?Tytuł tej książki mógłby właściwie brzmieć: 100 sposobów, jak pokochać życie. Autor, który sam ma za sobą trzy próby samobójcze, próbuje w niej bowiem ukazać piękno, wyjątkowość i wartość ludzkiego życia. Nie robi tego jednak, posługując się wyświechtanymi sloganami czy szafując słowami pisanymi wielką literą. Zamiast tego przewrotnie, zabawnie i z dystansem do siebie opisuje własne traumatyczne doświadczenia i dzieli się spostrzeżeniami, które docenią przede wszystkim osoby zmagające się dzień po dniu ze swoimi małymi wielkimi dramatami, często niedostrzeganymi bądź ignorowanymi przez bliskich.Żyj, po prostu. Najlepsze wciąż jeszcze przed nami! - przekonuje autor. Daj się wciągnąć tej błyskotliwej, pełnej mądrych słów lekturze i spróbuj na nowo uwierzyć, że każdy kolejny dzień może być szansą, a nie ciężarem!Wierzę ci, że chcesz odejść. Tragedie, dramaty przeżyłem ich wiele, ale przeżyłem. Trzy razy tyle razy próbowałem popełnić samobójstwo. Mam zdiagnozowane mieszane zaburzenia osobowości, dystymię (przewlekła depresja) oraz nerwicę. Od kilkunastu lat utrudnia mi to życie, ale zarazem pozwala odkrywać tajemnice cierpienia oraz paradoksalnie piękno życia.Ta książka jest pisana pół żartem, pół serio w istocie ma zabić twój ból, a uratować ciebie, bo jesteś dla mnie ważny!
Poznaj świat pełen niezwykłych stworzeń. Znajdziesz w nim również swoje zabawki.
Kłótnia z młodszą siostrą – któż tego nie zna? Gdy Kasia w przypływie złości wypowiada życzenie, że nie chce już więcej oglądać Gabrysi ani mamy, nawet przez chwilę nie podejrzewa, że może się ono spełnić. A to za sprawą spełniaka – wysłannika z Królestwa Zła, ukrywającego się pod postacią pluszowego misia.
Przerażona swoim uczynkiem dziewczynka nie pozostaje jednak bez pomocy. Gdy w jej pokoju pojawia się krasnoludek, a zwykła lalka ożywa, Kasia dowiaduje się o baśniowej krainie, istniejącej tuż obok realnego świata. Aby odnaleźć mamę i siostrę, musi odbyć długą, pełną niebezpieczeństw podróż, a wysłannicy złego króla Markosa już na nią czekają…
W trakcie przeprawy przez nieznane ziemie będzie mogła liczyć na pomoc niezwykłych przyjaciół, jednak najtrudniejsza próba dopiero przed nią…
Czy Kasia sobie poradzi?
Wbiegła z powrotem na górę do swojego pokoju, dopadła do szafki i nagle zdała sobie sprawę, że w pomieszczeniu znajduje się ktoś jeszcze. Odwróciła się na pięcie i skamieniała. Na łóżku siedział mały pomarszczony człowieczek w pomarańczowej kurtce, niebieskich pantalonach, wielkich butach i czerwonej czapie na głowie. Ogromna siwa broda okalała jego twarz, z której wystawały duży nos i para czarnych jak węgiel oczu. Kate wprost nie mogła oderwać od niego wzroku.
– Nieładnie tak się w kogoś wpatrywać – zaskrzeczał człowieczek, patrząc spod przymkniętych powiek. – Krasnoludka nie widziałaś?
Czy to prawda, że ta pierwsza miłość jest zawsze najsilniejsza?
Początek lat 70. XX wieku. Do jednego z nadbałtyckich kurortów, pełnego dansingów, na których królują tanga, fokstroty i… mewki, a przy barach zamawia się zwykle słynną lornetę z meduzą, przyjeżdża przystojny student, by dorobić jako ratownik. Chce zakosztować dorosłości i przeżyć emocjonującą przygodę. Szczęście mu sprzyja, bo szybko poznaje dwie wyjątkowe dziewczyny: Izę i Kasię. Wkrótce z obiema połączy go coś więcej niż niewinna przyjaźń… Którą wybierze? Niezdecydowaną Izę, która tak bardzo zawróciła mu w głowie, czy Kasię, zaradną życiowo studentkę prawa, z którą bynajmniej nie połączy go miłość od pierwszego wejrzenia? Jak potoczą się losy bohaterów uwikłanych w ten skomplikowany, damsko-męski trójkąt?
Astry i opadłe róże na rondach przypominały, że to już początek jesieni, a późna zieleń drzew z kolorowymi plamami liści odcinała się barwnym kontrastem od szarości murów. Zaczynał odczuwać głód, duszność z popołudnia całkowicie go opuściła. Przypominał sobie szczegóły wieczoru i pomyślał, że jeszcze nigdy nie zdobył dziewczyny tak szybko. Zdał sobie sprawę, że wcale się nie angażował, że to przyszło jakby samo, że nie włożył w to żadnego wysiłku. Zrzucił z siebie ciężar, który go przygniatał, znowu był lekki i niezależny. A może to dobry sposób na życie – praca w tygodniu i nowa dziewczyna co sobotę? Nie chciał jednak i nie potrafił o tym myśleć, zamknął wszystkie wrażenia z nocy w jakiejś komórce pamięci na później.
Poznaj mroczne dzieje Kamratów – najznamienitszych łowców minionego stulecia!
Rosez, nonkonformista ze słabością do kobiet i alkoholu, kończy właśnie Akademię
Wiedzy Powszechnej. Marzy mu się kariera łowcy. W tym samym czasie Corvcan, herszt legendarnej hanzy Kamratów, zamierza rozwiązać swoją drużynę po zrealizowaniu ostatniego zlecenia. Wkrótce drogi Roseza i Corvcana przetną się - pomimo wzajemnej niechęci będą musieli połączyć siły, by razem walczyć o przetrwanie.
Czy młodemu Rosezowi uda wyrwać się z zatęchłych, rozpijaczonych i przesiąkniętych degrengoladą Doków? Czy będzie w stanie sprostać oczekiwaniom Corvcana? I czy mistrzowskie opanowanie fechtunku wystarczy, by przetrwać w brutalnym świecie owładniętym żądzą mordu?
Puls w skroniach Corvcana Bortera był tak silny, że zatykał mu uszy. Odwlekał ten moment tak długo, jak tylko mógł. Dega, ze wzrokiem utkwionym w powale, zaczął znowu skubać machinalnie słonecznik, a Toniano podszedł do okna, wbił palce w parapet i zastygł. Haizar stał na środku oniemiały i rozdygotany, patrzył to na Corvcana, to na pozostałych Kamratów, aż w końcu roztrzaskał to, co miał akurat pod ręką, czyli stolik, z taką furią, że jego fragmenty rozleciały się po całym alkierzu. Wreszcie ochłonął, podszedł do Corvcana i położył mu obie dłonie na ramionach. Przywarł czołem do jego czoła.
Dawid Jurek - rocznik 1984. W 2009 roku obronił dyplom z malarstwa sztalugowego na Wydziale Artystycznym UMCS w Lublinie. Zawodowo zajmuje się grafiką koncepcyjną i narracyjną na potrzeby rynku gier wideo i telewizji. Książka "Rosez i Corvcan. Splot" jest jego debiutem literackim.
W 1937 roku operetkowy król Albanii zamówił u Fiata 3 limuzyny...
Jesienią 1937 roku Franciszek Wierzbicki, polski inżynier zatrudniony w przedstawicielstwie koncernu FIAT-a w Bari, zostaje wysłany przez pracodawcę do Albanii. Władca tego kraju, król Zog I, zwany w Europie „operetkowym królem”, zamówił u Fiata trzy nowe limuzyny. Wierzbicki ma je dostarczyć na dwór królewski, przeszkolić kierowców, zapewnić serwis i prawidłową eksploatację w trudnych warunkach komunikacyjnych tego zapóźnionego cywilizacyjnie państwa. Na sprawnej i pomyślnej realizacji kontraktu zależy włoskiemu rządowi, który realizując strategię Duce, stopniowo uzależnia od siebie gospodarczo i polityczne małego sąsiada zza Adriatyku. Tymczasem widmo II wojny światowej staje się coraz bardziej realne...
Jak spod ziemi wyrośli dwaj umundurowani albańscy szoferzy, którzy mieli odprowadzić do stolicy pozostałe dwa samochody. Franciszek osobiście sprawdził, czy przywiezione auta są sprawne i czy nie zostały uszkodzone w czasie transportu i rozładunku. Potem jeszcze dopilnował uruchomienia aut przez albańskich kierowców, nieufnie oceniając ich motoryzacyjne kompetencje i umiejętności. Trochę się obawiał pochopnego oddania cennego ładunku w niepewne ręce. I to jeszcze przed formalnym przekazaniem go kontrahentowi. Ten pobieżny egzamin praktyczny wypadł raczej średnio, ale na tyle zadowalająco, że Wierzbicki mógł się teraz skupić na głównej limuzynie, którą miał osobiście poprowadzić przed oblicze króla.
Spełniają się słowa przepowiedni. Nadchodzi czas krwi…
Po długich trzynastu latach wojny do Jonki powraca syn króla Henryka. Grzegorz nie wie jeszcze, że jest bliżej tronu, niż ktokolwiek mógłby sądzić. Po niespodziewanej śmierci ojca obejmuje władzę, jednak straszna tragedia powoduje, że nowy monarcha pogrąża się w rozpaczy. Brak dziedzica komplikuje sprawę przekazania berła, z czego starają się skorzystać inni, snując intrygi mające na celu pozbycie się obecnego władcy. Na dodatek według przepowiedni wkrótce na świat ma przyjść męski potomek siostry Grzegorza, który będzie stanowił poważne zagrożenie dla prawowitego następcy tronu. Harmonia i spokój w królestwie Jonki znów zostają zachwiane. Nad całą krainę nadciągają ciemne chmury zwiastujące burzliwe, krwawe czasy…
– Wróżba? – spytała wystraszonym głosem Żanna.
– Tak, z ognia i morskiej wody stara przepowie przyszłość twego dziecka – odparła cicho Florianna.
Starucha chwyciła coś, co przypominało zrobione z morskich wodorostów kropidło, i zanurzyła je w misie, po czym obficie skropiła ogień. Zasyczało. Ognisko niemal zagasło, wzbijając kłąb dymu.
– Lwica porodzi syna i ruszy na łowy! – krzyknęła.
Usłyszawszy o synu, król pokłonił się do samej ziemi.
– Nadchodzi czas krwi! Dopełnia się przeznaczenie Starego Ludu! – Znów skropiła ognisko. – Lwi książę włoży koronę! – wykrzyknęła stara. Król ponownie dotknął czołem ziemi. – Strzeż się, ludu Kamenii, nadchodzi czas krwi!
Grzmiące z oddali miecze zastępuje harmonia. W powietrzu czuć ogrom zmian i niepewności, które już niedługo spłyną krwią. Emocje, intrygi i wewnętrzne walki. Pora zaszyć się ponownie w królestwie Jonki.
Marta Daft, martawsrodksiazek.pl
Książęce intrygi, rycerskie pojedynki, walka o władze – tego nie powstydziłaby się Elżbieta Cherezińska. Brak sentymentu do bohaterów pochwaliłby za to George R.R. Martin, a ja? Nie mogłam się oderwać od lektury i śledzenia dziejów królestwa Jonki. Polecam!
Marta Kraszewska, www.rudymspojrzeniem.pl
Zdumiewająca opowieść o zdradzie, nienawiści i niekończącej się wojnie o władzę. Gdzie miłość to przywilej dla nielicznych, a rodzina jest jedynie przepustką do realizacji nadmiernych ambicji. Nieustająca polityczna walka z nutą romantyzmu i honoru w tle. Pieśni dawnej Jonki otrzymały godną kontynuację!
Daria Żmuda, recenzjedevi.blogspot.com
Czy przeszłość zawsze warta jest tego, by ocalić ją od zapomnienia?
Rok 1912. Młody niemiecki oficer w stanie spoczynku, Jorg, przybywa do przemysłowego miasta Schwientochlowitz na Górnym Śląsku, aby zgodnie z zaleceniem ojca poznać tajniki pracy tutejszej huty żelaza. Wkrótce w sklepie ze słodyczami poznaje Albinę Schmeiduch – nieśmiałą polską wdowę samotnie wychowującą córeczkę. Żadne z nich nie podejrzewa jeszcze, że ich płomienny romans da początek skomplikowanej historii kilku pokoleń świętochłowiczan, których życie przypadnie na burzliwe czasy wojny i okupacji, komunizmu i długiej drogi do jego upadku. W tych nieprzewidywalnych czasach jedyną ostoją jest miasto Schwientochlowitz – Świętochłowice, gdzie splątane języki niemiecki, polski, śląski, a także jidysz tworzą fascynującą sagę o zwykłych mieszkańcach uwikłanych w wielkie wydarzenia XX wieku.
– Ja tylko chciałem prosić o zgodę na odprowadzenie pani do domu. Daleko pani mieszka?
– Nie tak daleko, na Schwarzwaldstrasse – odparła odruchowo. – Zawsze chodzę sama i nikt mnie nie musi odprowadzać. – Znów pojawiła się myśl, że jest pyskata i powinna inaczej reagować.
– Szkoda – uśmiechnął się smutno. – Do widzenia.
Wyszedł tak szybko, że nawet nie zdążyła odpowiedzieć. Ale jest żech durno, gupszo od tej naszej kozy, co sie kole domu pasie. Ale co tam! Taki elegancki kawaler, a ona – prosto dziołcha stąd. Co by fater powiedzieli, jakby zoboczyli, że ją taki elegant odprowadzo? Pewno by ją zryczoł. A może nie? A muter? To by dopiero było kozanie: że to nie synek dlo niyj, że może szukać kogoś takiego jak łona, że ludzie bydom obgadywać.
Uśmiechnęła się, gdyż zauważyła, że myśli po śląsku, jak zawsze, kiedy się czymś zdenerwuje lub wzruszy.
Miłość bywa silniejsza niż więzy krwi.
Fotel.
Zdawałoby się banalny mebel.
Ile jednak sekretów i historii może się w nim kryć? Gdy Emilia przypadkiem odkrywa, że we wnętrzu starego, wykonanego przez jej ojca mebla tkwi pocisk, postanawia rozwikłać jego zagadkę. Ta rodzinna pamiątka wkrótce sprawi, że na jaw wyjdzie dramatyczna wojenna przeszłość rodziny Emilii, a opowieść, którą usłyszy, zmieni na zawsze sposób, w jaki do tej pory myślała o sobie i swoich bliskich...
„Fotel” to poruszająca opowieść o sile miłości, trudnych powrotach, dramatycznych wyborach i poświęceniu. Oraz o tym, że więzy krwi nie zawsze są najsilniejszym spoiwem.
– Mówi pan, że to jest kula?
– Ano kula. Służyłem w wojsku, to i wiem, jak wygląda kula. I powiem pani jedno. Ona tu nie znalazła się przypadkiem. Ktoś specjalnie ją tu umieścił. Wydaje mi się, że zrobił to, aby mieć ją pod ręką. Nawet skóra w tym miejscu była mocniej wytarta. Mówię pani, ta kula nie znalazła się tu przypadkiem. Żaden stolarz nie użyłby drewna z takim czymś w środku. Ale mówiła pani, że to jakaś rodzinna pamiątka.
Biedronki w sieci pajęczyc, czyli jak przetrwać w korporacji i nie zwariować. Bycie biedronką nie popłaca. Awansować na pajęczycę to już pewne osiągnięcie. Szczytem marzeń jest jednak przemiana w modliszkę. Ale czy będąc na najwyższym szczeblu korporacyjnej drabiny, można zachować resztki biedronkowatości, czy wyrok zapadł i nie ma już odwrotu od przemiany w drapieżną bestię? Zacięta rywalizacja, wzajemne podcinanie sobie skrzydeł i plucie jadem, słowem – szara rzeczywistość korporacji z perspektywy kolejnych etapów kariery opakowana w zgrabną, metaforyczną opowieść. Poznajcie historię Lusi i jej zaskakującej metamorfozy! Modliszka, nasz szef wszystkich szefów. Sunie ostentacyjnie każdego ranka do swojego akwarium usytuowanego na niewielkim podeście, skąd ma doskonały widok na wszystkie biedronki i pajęczyce. Tam wykonuje swoje tajemnicze telefony, udając kolejne szkodniki. Kiedy to robi, nie wiem, bo gdy zerkam, to zawsze widzę ten klasyczny układ modlącej się postaci. Nigdy nie słyszałam, jak cokolwiek mówi, pajęczycom wystarczy jej jedno spojrzenie i już wiedzą, w czym rzecz. Może ona porozumiewa się tylko telepatycznie? A. K. Sar (RASKA) – całe swoje życie zawodowe skoncentrowała wokół rozwiązań tele, zarówno w zakresie obsługi, jak i sprzedaży. Wielokrotnie miała możliwość przyglądania się rozwojowi kariery zawodowej w tych strukturach – od korporacji po średnie i małe przedsiębiorstwa. Swoje spostrzeżenia wykorzystuje, tworząc unikalne i łamiące stereotypy środowiska pracy, optymalizując procesy już istniejące i wprowadzając nowe rozwiązania w firmach. Prywatnie spełniona mama nastolatki. W swoim dorobku wydawniczym posiada thriller psychologiczny pt. „M” z 2014 roku. Strona autorska: www.raska.pl/artysta/
Odkryj magiczną moc książek, przyjaźni i... gumy balonowej!
Ania wraz ze swoją mamą przeprowadza się do Warszawy. W nowym miejscu czuje się zagubiona – nie ma tu żadnych znajomych i musi sama radzić sobie w szkole. Dodatkowo brakuje jej towarzystwa ukochanego taty, który zaginął w tajemniczych okolicznościach jeszcze przed przeprowadzką. Wszystko zmienia się pewnego dnia, kiedy Ania poznaje Dionizego. Szybko zaprzyjaźnia się z chłopcem i przypadkiem trafia na ślad zaginionego taty. Wie, że musi spróbować go odnaleźć za wszelką cenę. Przyjaciele wyruszają w ekscytującą podróż, podczas której czeka ich spotkanie z nieznajomym z innego wymiaru, walka z niebezpiecznymi porywaczami oraz wyprawa na planetę przyszłości. Co wyniknie z tych niesamowitych przygód? Czy misja Ani i Dionizego zakończy się sukcesem? Przekonajcie się sami!
W mieszkaniu Ani nadal panowała błoga cisza. Dziewczynka już jednak nie spała. Siedziała na swoim łóżku i?spoglądała na pomarańczowy zegar wiszący na ścianie. Po kilku minutach rozmyślania, Ania usłyszała dźwięk otwierających się drzwi. W przedpokoju zaświeciło się światło, ale już po chwili zgasło. Był to znak, że mama przygotowała śniadanie i wyszła do pracy. Ania poczuła się niepewnie. Coś nowego zaczęło ją niepokoić. Od przeprowadzki z Krakowa do Warszawy, jej dotychczasowe życie stanęło na głowie. W dodatku nieobecność taty sprawiła, że dziewczynce trudno było przyzwyczaić się do nowej sytuacji.
Wojciech Wajda - Jest absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego, obecnie pracuje jako nauczyciel języka polskiego. Wśród innych propaguje ideę działania w wolontariacie. Jego zainteresowania to książki, podróże górskie, gry planszowe oraz koty.
Rzuć wszystko i załóż stajnię
Winston Churchill twierdził, że żadnej godziny życia nie można uznać za zmarnowaną, jeśli spędziło się ją w siodle. Ta maksyma przez wiele lat była dla Ewy drogowskazem – zawsze i wszędzie towarzyszyły jej konie. Po powrocie z Londynu kobieta w końcu postanawia spełnić swoje największe marzenie i otworzyć własną stajnię. Ale nagle los przestaje być jej przychylny. Małżeństwo Ewy się rozpada, sytuacja finansowa z dnia na dzień się pogarsza, a prowadzenie pensjonatu dla koni zaczyna ją przerastać. Wielka pasja lada chwila może zmienić się w wielką udrękę... Chyba że pojawi się ktoś, kto pomoże jej wyjść na prostą i sprawi, że tytułowa stajnia pod lasem stanie się oazą szczęścia.
Od najmłodszych lat kochała konie, uwielbiała ich zapach, nawet zapach obornika dobrze się jej kojarzył, przywoływał miłe wspomnienia. Z wiekiem coraz mniej lubiła jazdę konną, a coraz bardziej przebywanie z tymi wspaniałymi zwierzętami. Otworzyła drzwi stajni i weszła do ciepłego pomieszczenia, powietrze przesycał zapach siana i koni. Wszystkie konie, oprócz jednego, wystawiły łby, czekając na poranne karmienie.
Elżbieta Pragłowska - przez życie pędzi galopem lub chadza stępa, zwykle pewnie dzierżąc wodze z palcatem na podorędziu. Uczepiona końskiej grzywy przemierza podwarszawskie wydmy, kredowe wzgórza Albionu, plaże słonecznej Andaluzji i bezkresy własnej imaginacji. Dawniej konstabl w Scotland Yardzie obecnie autorka niniejszej powieści i nie tylko...
Co powiedziałaby Polska, gdyby położyła się na kozetce u psychoanalityka?
Czy opis jej dzieciństwa i młodości pomógłby nam zrozumieć naturę jej współczesnych problemów? Czy pozwoliłby nam odpowiedzieć na pytanie o to, w jaki sposób wewnętrzne konflikty i motywacje wpływają na aktualną sytuację Polski? Eseje, które składają się na tę publikację, podejmują temat roli historii w kształtowaniu tożsamości politycznej Polaków. Stawiane w nich pytania dotyczą emocjonalnego i intelektualnego wymiaru historii oraz jej obecności w aktualnym życiu politycznym Polski.
Konstytucje bywały w przeszłości przedmiotem krwawych starć toczonych na polach bitewnych. Dziś teatrem starć o konstytucje są sądy. Te, chociaż nie kierują się względami politycznymi, podejmują rozstrzygnięcia, które mają często polityczne konsekwencje. W tych esejach staram się pokazać, w jaki sposób te rozstrzygnięcia pomagają kształtować tożsamość Polaków jako narodu politycznego, z jednej strony uwikłanego w swoją przeszłość, a z drugiej starającego się stawić czoła wyzwaniom przyszłości.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?