Książka „Krwawy Romeo” jest kontynuacją powieści „Pożyczony Czas”. Verz Revenge udaje się przeżyć spotkanie z kanałową bestią za sprawą hrabiego von Gorz, z którym pozostaje w bliskim kontakcie. Na czas jej rehabilitacji zamieszkują w kamienicy w Londynie, przygotowując się na spotkanie z samą królową…
W mgnieniu oka stracili wszystko, na czym mogło im zależeć. Usidleni przez przeszłość, szukają ratunku w jedynym, co może przynieść ukojenie. Na jeden rozkaz mogą okazać się czystym złem, które potrafi zabić z uśmiechem na twarzy, a ich chora gra pozorów… może przynieść ukojenie wszystkim. Tym, którzy targnęli się na ich życie. Tym, którzy zadali im ból. Nic nie może ich powstrzymać przed zemstą.
Jednak Verz Revenge zemsta może kosztować więcej, niż tylko życie.
Po przejściu przez pewien próg bólu oraz lęku, obydwa znikają bez śladu. To, co wtedy odczuwamy, jest poza nimi. Poza bólem i lękiem jest tylko spokój.
Liv Kamark przez całe życie przeżywa ciągle to samo. Pijaństwo ojca, a później kochanka, śmierć siostry i tegoż ojca ? przez całe życie traci najbliższe osoby. W końcu zapętlają się również jej problemy osobiste, które równie dobrze mogłyby być problemami jej rodziców. Czy jest to powielanie czyichś błędów, czy coś, na co nie mamy wpływu?
Ideę wiecznego powrotu jako pierwsi dostrzegli i sformułowali starożytni Grecy. Rozwinął ją i po swojemu zinterpretował Nietzsche, wspominał Kundera w swojej twórczości. Teraz w jej obliczu stanęła Liv Kamark. Oko w oko. Chociaż dla niej koło się nie zamyka...
Komedia, miejscami poważna. Kryminał, czasami niepoważny. Romans, całkiem serio! Liliana ma trzydzieści pięć lat, kocha koty, wysokie szpilki i swoje auto. Posiada także kilka niegroźnych obsesji i bardzo wybujałą wyobraźnię. Pracuje w korporacji, ale ma dość wyścigu szczurów. Gdy pewien denerwujący przystojniak zajmuje jej miejsce parkingowe, Lilka nie zdaje sobie sprawy, że już wkrótce znajdzie się na celowniku. Tajemniczego Michała, irytującego Sekuli, a także pewnego socjopaty, który bardzo nie lubi pyskatych ""młodych gniewnych"". Tajemnicze kartki z numerkami, porwania, szalone przyjaciółki, pragnąca zięcia Mamulka, znienawidzone korpo i... gorrrący romans. Wszystko to sprawi, że na punkcie ""W szpilkach od Manolo"" dostaniecie prawdziwego bzika! ""Powieść ""W szpilkach od Manolo"" przywraca wiarę w polską komedię romantyczną, w to, że może być śmiesznie! Tak, jak w komedii powinno być! Kreuje też nowy typ bohaterki: kobiety silnej, panującej nad swym życiem i nieco grzesznej. Mocną stroną powieści są brawurowe dialogi i cięte riposty, a wątek sensacyjny to już znak rozpoznawczy autorki. Polecam! Ja przy ""Szpilkach..."" bawiłam się świetnie."" Mariola Zaczyńska, pisarka, dziennikarka, autorka ""Jak to robią twardzielki?"", ""Gonić króliczka"" i ""Szkodliwy pakiet cnót"".
„Czereśnie prosto z drzewa” to zbiór 10 opowiadań łączących w sobie sensację, fantastykę i współczesną obyczajowość z warstwą ukrytą – powłoką subtelnych pytań, na które czytelnik będzie musiał odpowiedzieć sobie sam. Wydaje się, że bez żadnej przesady można nazwać ten styl realizmem magicznym w wydaniu krwisto słowiańskim. Nie brakuje tutaj elementów klasycznych, znaków czasów, w których przyszło nam żyć, przeplatających się ze zdarzeniami oraz postaciami cudownymi.
Ciekawe konstrukcje składniowe, bogate słownictwo, nagromadzenie tropów, oryginalna pozycja, jaką zajmuje narrator oraz wiele odwołań do kultury zarówno wysokiej, jak i masowej czynią ze zbioru lekturę ciekawą, wciągającą, emocjonującą i niezapomnianą.
Karol Ketzer (1986), błękitnooki jedynak spod znaku Bliźniąt, poeta, prozaik, gitarzysta, synesteta, niedoszły absolwent Politechniki Gdańskiej. Biorąc pod uwagę cały szereg wstrząsających wydarzeń, wygląda na to, że pisanie ma we krwi. Uzależniony od papierosów oraz tanich napojów energetycznych. Prawdziwy romantyk i jak każdy prawdziwy romantyk – zatwardziały nihilista. Kiepski materiał na męża.
Ostatni z serii 22 statków badawczych wyrusza w kosmos z ponad tysięczną załogą, składającą się z ludzi różnych nacji. Kiedy wyprawa gotowa jest opuścić Układ Słoneczny, schowana za planetą Mars dowiaduje się o ataku obcych na Ziemię. Dowódca wyprawy, widząc z oddali zagładę naszej planety, podejmuje decyzję o ucieczce w kosmos. Dzięki nowym silnikom impulsowym statek może osiągać niespotykane dotąd prędkości, wielokrotnie przekraczające prędkość światła. Po kilkunastu tygodniach ucieczki ekspedycja dociera do pierwszych obcych planet, jednak te okazują się być niezdatne do życia. Przez przypadek kosmonauci natykają się na bardzo stary wrak statku obcej cywilizacji…
„Nowa era. Exodus” to pełna napięcia, błyskotliwa powieść futurologiczna, która na długo pozostanie w Twojej pamięci.
?Życie to iluzja? opowiada o człowieku, który poszukuje sensu własnego życia. Natchnienia, które pozwoli mu cieszyć się szczęściem i miłością. Wciąż jednak coś lub ktoś staje mu na drodze do osiągnięcia zamierzonego celu.
Powieść jest obrazem wewnętrznych przeżyć i alteracji rozdartego wewnętrznie bohatera. Autor kreśli psychologiczny portret człowieka zagubionego w świecie rzeczywistym , którego nie przyjmuje, uciekając w świat marzeń i snów. Żyje złudzeniem i mirażami dnia codziennego. W pewnym momencie dochodzi do tego, że całe jego życie wydaje się być tylko i wyłącznie ulotnym złudzeniem.
Szczęście nie istnieje, gdy się nim nie dzielimy, niekiedy jednak nie mamy z kim go współdzielić.
Harry Ambrose, student literatury, za sprawą swojego przyjaciela Evana zostaje siłą wyrwany z marazmu, w którym tkwi od wielu lat. Zyskując nowych przyjaciół odnajduje na nowo siebie, a także poznaje tajemniczą dziewczynę o imieniu Esme, która staje się obiektem jego pożądania. Na Harry?ego spada niespodziewanie obowiązek opiekowania się małą dziewczynką o imieniu Pati, która dla niego samego staje się najważniejszą osobą w jego dotychczasowym życiu. Wszystko układa się idealnie do czasu, gdy bohaterowie, stojąc u progu realizacji swoich życiowych marzeń, powoli opuszczają dotychczasowe środowisko, pozostawiając niewygodną pustkę?
?Przestrzeń samotności? to powieść o przemijaniu i emocjach, które towarzyszą człowiekowi w odosobnieniu.
Zanim opuściliśmy lokal, długo przyglądałem się Esme. Zauważyłem, że noc zawsze zmienia kształt moich myśli. Wieczorem czy późną nocą wszyscy wydają się łagodniejsi, bardziej tajemniczy, ale i zarazem otwarci, szukający oparcia, pocieszenia, miłości lub zwyczajnego spokoju i bezpieczeństwa, jakie może dać obecność przyjaciela siedzącego obok nas. To właśnie tak deformuje się nasz świat za każdym razem, gdy zachodzi słońce. Esme w tym nocnym kalejdoskopie myśli wydawała się błyszczeć jeszcze bardziej niż zwykle.
Oko Kanaloa. Szyfr Wtajemniczenia to pierwsza część opowieści o młodej dziewczynie, która przypadkiem wpada na ślad tajemniczego stowarzyszenia. Chcąc dogłębnie poznać organizację, wchodzi w jej szeregi i dowiaduje się o istnieniu istot, które dotąd znała jedynie z bajek. Vis Maior (Siła Wyższa) okazuje się być tajnym bractwem, które ma na celu utrzymać świat w błogiej nieświadomości o zagrożeniu ze strony istot magicznych. Jego antagonista, Neftyda (Czarny Księżyc) w tym czasie próbuje dostać się do siedliska demonów i uwolnić je.
`Piasek` to świetnie napisana powieść fantasy, z zapadającymi w pamięć bohaterami, bogata w intrygi, klimatyczna. Żywe bóstwo pustyni - jak o miejscu, gdzie żyją i z którym walczą, mówią bohaterowie książki - jest tu organizmem tajemniczym niby Solaris Lema, choć inaczej, bardziej pierwotnie groźnym. Barwnej, dynamicznej akcji w tej powieści towarzyszą błyskotliwe dialogi, a wątki polityczne znakomicie łączą się z wątkami osobistymi. Nie da się ukryć, że pod piórem Nesterowicza powstała historia pełna, mogąca zadowolić zarówno czytelnika szukającego akcji i przygody, jak również takiego, który lubi smakować zdania, opisy, i gotów jest poczuć żar bijący od Mutahariki. `Piasek` ma taki potencjał, że najlepiej byłoby, gdyby Piotr Nesterowicz już pisał dalszy ciąg tej historii.Jakub Winiarski, pisarz, krytyk, redaktor naczelny `Nowej Fantastyki` i kwartalnika `Fantastyka Wydanie Specjalne`.
?Gorycz? to zbiór osiemnastu opowiadań. Są one zróżnicowane ? mówi do nas nastolatka, młody ojciec rodziny, chłopka u schyłku życia, panienka z dobrego domu, babcia dumna z młodej wnuczki, sportowiec, samotna mama. Wszyscy zmagają się z uczuciem goryczy, które ma inne oblicze dla każdego bohatera. Ponieważ postacie są bardzo różne, mówią innym językiem. Ciekawą cechą ?Goryczy? jest traktowanie puenty jako najbardziej nośnego elementu opowiadania; to bardziej puenta, a nie treść, współgra z tytułem. Osiemnaście krótkich form, osiemnaście okazji przeżycia przyjemności czytania.
Czy znasz pierwszą zasadę dynamiki ludzkiego życia? Nie? To koniecznie przeczytaj tę książkę i zapewniam, że nie wyprodukowano jej w Chinach i nie ma też ona absolutnie nic wspólnego z lekcją fizyki. Ze swej strony mogę Ci z całą odpowiedzialnością zagwarantować, że nie będziesz się z nią ani przez jedną chwilę nudził.
Kiedyś podczas dyskusji o polskiej literaturze profesorowie Jan Błoński i ks. Józef Tischner ubolewali, że nie ma dobrej, przekonującej polskiej powieści o księdzu.
Powieść Zero wypełnia tę lukę. To powieść o księdzu. Już podjęcie tematu jest tu ogromnym walorem. Dla świeckich postać księdza (w życiu, a co dopiero w literaturze) jest owiana tajemnicą, niewiele się o nim wie, tak o jego codzienności, jak – zwłaszcza – o jego psychice, przeżyciach, doznaniach, rozterkach. Ksiądz jest traktowany w dwojaki sposób: albo z czołobitnością, bez mała jako dewocyjny obiekt kultu, albo z niechęcią, podejrzliwością, nieufnością, niekiedy wręcz otwartą niechęcią. Między dewocją a antyklerykalizmem rozciąga się oczywiście jeszcze obszar obojętności. Niewiele jest natomiast zwykłej ciekawości Innego. A ksiądz we współczesnej kulturze jest wcieleniem Innego.
Dr hab. Krzysztof Biedrzycki
Jest maj 1833. Powstanie listopadowe upadło, ale na teren Galicji przenikają z Królestwa niedobitki rajdu płk. Zaliwskiego. Jeden z partyzantów trafia pod dach prowincjonalnego rejenta gdzieś pod Tarnowem...
Wraz z odsłoną kolejnych kart powieści, zostajemy przeniesieni do świata, którego nie znamy. Dodajmy, bo to ważne: do świata patriarchalnego. W tle dzieje się historia: rewolucja krakowska, rzeź galicyjska, proces moabicki, powstanie styczniowe... Nie one tu jednak będą grały główną rolę. Uwaga autorki skupia się bowiem na losach pojedynczych osób, a przede wszystkim kobiet. Z mistrzowskim zachowaniem proporcji, psychologiczną głębią, humorem, a czasem ironicznie kreślone są postaci bohaterek. Jak w świetle reflektora obserwujemy wyraźne, plastyczne, wykreowane z talentem kolejne sceny dramatu, słyszymy świetne dialogi. A bóg Eros ciągle jest obecny!
Małe miasteczko, jakim jest Lubań, nawet w najgorszych snach nie mogło oczekiwać takiego wtorku. Jednak nikt nie potrafił połączyć faktu z faktem, skleić ze sobą miniaturowych części układanki, odkryć niepokojącej mozaiki jeszcze w momencie, gdy nie było za późno na jakąkolwiek reakcję.Tego wieczoru mieszkańcy kryli się przed nieludzkim chłodem i diabelskim wiatrem, nie zauważając maleńkich rys pojawiających się, jedna po drugiej, na tafli ich zaściankowej rzeczywistości. Decydując się na tę książkę, rozpoczynasz nierówną grę ze złośliwościami losu. Będziesz świadkiem dziesiątek wydarzeń i tylko od Ciebie zależy, czy znajdziesz nić łączącą je wszystkie. A kiedy wyda Ci się, że wygrywasz, wyjdzie na jaw, że chyba jesteś w błędzie. Wszystko bowiem traci znaczenie, gdy na małej karteczce dostajesz szansę odkupienia największej ze swoich win. A mroki przeszłości nie śpią. Czekają, cierpliwie i bezlitośnie, na moment, w którym się odkryjesz. Czy będziesz w stanie stawić im czoła?
Niektóre tajemnice na zawsze powinny pozostać nieodkryte. Zara Dormer ma się wkrótce o tym przekonać. Wyjeżdżając na warsztaty malarskie do zapomnianej przez współczesność posiadłości Debrettów, jest przekonana, że ucieka przed swoimi problemami. Niezwykły budynek i zabytkowe komnaty pozwalają zatracić się w magii minionych epok. Z czasem jednak zachowanie dumnych arystokratów zaczyna wzbudzać w Zarze podejrzenia. Studentka odkrywa przerażającą prawdę, która może kosztować ją życie.
Chwila nieuwagi"" opowiada o perypetiach sercowych i zawodowych studentki Julki, której w krótkim czasie życie wywraca się do góry nogami. Akcja książki rozpoczyna się w dniu, w którym Julka, podczas rowerowej przejażdżki, zderza się z biegającym Jarkiem. Obydwoje są wolni i po ciężkich zawodach miłosnych. Julkę niedawno rzucił chłopak, który straszy ją, że nie odda jej pożyczonych wcześniej pieniędzy. Ze względu na wspólne studia Julka nadal jest skazana nie tylko na jego towarzystwo, ale również na towarzystwo jej następczyni. Jarek jest świeżo po rozwodzie. Wydawałoby się, że od momentu ich przypadkowego spotkania, może być już tylko coraz lepiej. W końcu niektóre rzeczy nie dzieją się przypadkiem. Ale czy na pewno?
Tajemnica katastrofy w Smoleńsku, zmusza stojących na czele rządów polityków do zawarcia kruchego porozumienia w tej sprawie. Polska i Rosja musi ze sobą współpracować by ustalić wszystkie przyczyny tego zdarzenia. Nie mogąc jednak opędzić się od wątpliwości krążących wokół wypadku, premierzy zmuszeni są sięgnąć do zupełnie niestandardowych rozwiązań. Zgodnie z ich intencją, stworzony zostaje specjalny zespół śledczych, którego zadaniem jest uporanie się z nurtującą polityków kwestią: czy za tym zdarzeniem stały jakieś trzecie osoby? Na ich polecenie, zostają wysłani do Smoleńska dwaj oficerowie. Kapitan Andrzej Kamiński i major Wladimir Pietrow, rozpoczynają prowadzenie zleconego im przez przełożonych śledztwa, próbując przez cały czas rozwikłać towarzyszącą katastrofie zagadkę. Już podczas pierwszego dnia, napotykają coś dziwnego. Ktoś zaczyna ich śledzić podczas drogi z lotniska Siewiernyj do udostępnionej im przez służby rosyjskie bazy…
Źle wydrukowane życie przedstawia historię przyjaźni, która przerodziła się w wielką, lecz nie do końca szczęśliwą miłość. Powiesz, że ""miłość"" może być szczęśliwa lub nieszczęśliwa, że nie ma nic pomiędzy, ale w tym przypadku było inaczej. Lili i Maks byli sobie przeznaczeni, ale w ostatniej chwili los zmienił zdanie i postanowił ich rozdzielić. Leżałam na dywanie, zupełnie tak jak Karolina kilka dni temu. Nie miałam siły się ruszyć, płakałam tak długo aż zabrakło mi łez. Udało mi się usiąść, rozejrzałam się po pokoju. Na nocnej szafce stał Tymbark, którego wcześniej tam nie było. Musiałam go nie zauważyć. Usiadłam na łóżku i chwyciłam butelkę do ręki. Pociągnęłam zawleczkę i już chciałam się napić, ale coś przykuło moją uwagę. Mała kartka złożona na pół. Odstawiłam napój i chwyciłam papier, rozłożyłam go i od razu poznałam niestaranne pismo Maksa. ""Never say goodbye, never say goodbye Holdin' on - we got to try Holdin' on to never say goodbye"" Bon Jovi. Chwyciłam komórkę i zorientowałam się, że nie należy do mnie. Na ekranie wyświetlił się napis oznajmujący, że bateria jest słaba.
Nadszedł czas krwawej rewolucji.
Żądny władzy Keron, obecny Lord Bractwa Magów i Czarodziei, zaczyna usuwać niewygodnych dla siebie ludzi. Nic nie jest w stanie powstrzymać go przed zdobyciem sekretnych artefaktów, które według legend posiadają niewyobrażalną moc.
Trzej magowie, Angern, Eldon i najstarszy z nich Magrimm wyruszają w pełną niebezpieczeństw podróż w kierunku stolicy Antyrii zwanej Cerrun. Zmierzą się z oddziałami wrogo nastawionych magów, odbędą podniebne podróże, stawią czoła siłom natury oraz zaznają zdrady, tajemnic i śmierci najbliższych.
Czy uda im się pokonać Lorda?
Czy rozwiążą wszystkie zagadki?
Witaj w świecie krwawej magii…
Dorosłam w świecie, którego nie kumam, bo nikt mnie nie ostrzegł, że tu będzie tak chujowo. Nie pisałam się przecież na ten zakompleksiony kraj; na konserwę we władzach ustawodawczych, na makdonaldy, seriale na Polsacie i brudne chodniki; na tę szarość, która przez rysy w żelbetowych płytach spływa z sąsiada na sąsiada; na tę niską, śmieszną polskość, z której każą mi być dumną, choć jest mi jej tylko wstyd. W szkole głaskali po głowie za wypracowania o tym, że lepiej jest jednak być; za ładnie opakowaną w słowa kontestację, bez błędów gramatycznych, ortograficznych i metafizycznych; za tę samą kontestację, która wkrótce miała doprowadzić mnie na granicę obłędu. Sami mnie przecież stworzyliście; stworzyliście potwora z obgryzionymi paznokciami, dyplomem UMK i miłą buzią, i ja tu teraz muszę, kurwa, żyć, więc proszę się nie dziwić, skąd we mnie ta wściekłość; ja was wszystkich będę teraz przeżuwać i wypluwać na kartkę w postaci literek, a wy zawsze możecie sobie te literki w domu powycinać nożyczkami i poukładać z nich jakieś inne słowa, na przykład arbuz, meloman albo kaloryfer.
„O pisaniu książek i paru innych sprawach” to lekko napisany komentarz do ciężkostrawności świata. To książka powstała ze zwerbalizowania stanu permanentnego wkurwienia na rzeczywistość, w miejscu gdzie rozpacz zderza się z wrodzonym dystansem i poczuciem humoru, czego efekty są dosyć dziwne.
To książka, która być może nie jest światu do niczego potrzebna.
Ale dzięki niej zostałam pisarką.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?