„Ani nie zbudujemy należycie naszej machiny państwowej, ani nie zorganizujemy tak niezbędnej w naszych warunkach potęgi zewnętrznej państwa, jeżeli nie zabierzemy się z całą energią i konsekwencją do zorganizowania naszej polityki gospodarczej, czyli do rozwiązywania zagadnienia naszej wytwórczości, oraz do zorganizowania naszej wewnętrznej równowagi politycznej, czyli do rozwiązania zagadnienia rządu” (fragment).
Teofil Łapiński (1827-1886) był wojskowym i działaczem niepodległościowym, uczestnikiem powstania węgierskiego 1848 r. Służył jako oficer w armii tureckiej, uczestniczył w wojnie krymskiej. Brał udział w walkach Czerkiesów z Rosjanami na Kaukazie. Po wybuchu Powstania Styczniowego stanął na czele ekspedycji zorganizowanej w Londynie, której celem było dostarczenie broni, amunicji i ochotników na Litwę drogą morską. Choć wyprawa napotkała liczne trudności i zakończyła się niepowodzeniem, była jedną z najbardziej śmiałych prób wsparcia powstania z zagranicy. Po latach emigracji osiadł we Lwowie, gdzie zajął się pracą publicystyczną i wspomnieniową.
„Zaczęliśmy już żyć w przekonaniu, że nas nic bardzo nowego zaskoczyć nie może. Wierzyliśmy w ciągły i szybki postęp, ale w naszym pojęciu ten postęp miał z góry nakreślone drogi. Nie widzieliśmy siły, która by go mogła wykoleić. Czuliśmy, że mamy prawo do pewności siebie, ufni w szeroki zakres swej wiedzy o świecie, w jej niesłychane rozpowszechnienie, a zwłaszcza w broń, którą nam dały w ręce nasze umiejętności praktyczne. Ojcowie nasi sprzed niecałego stulecia byli w porównaniu z nami naiwnymi dziećmi, niezdolnymi do zrozumienia nas i poruszania się w naszym skomplikowanym świecie. I jak mało było wśród nich ludzi zbrojnych w ówczesną nawet wiedzę!” (fragment).
W skład zestawu wchodzą trzy tomy (t. I - s. 472; t. II - s. 304; t. III - s. 466).Józef Kajetan Janowski (1832-1914) - polski architekt, działacz niepodległościowy, sekretarz stanu Rządu Narodowego w powstaniu styczniowym. Uczeń warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych, gdzie kształcił się pod kierunkiem Henryka Marconiego i Pawła Podczaszyńskiego, od 1859 budowniczy I klasy. Zaangażowany w działalność patriotyczną w Warszawie, od 1862 członek Komitetu Centralnego Narodowego, współorganizator powstania styczniowego, bliski współpracownik Romualda Traugutta. Po upadku powstania działał na emigracji w Paryżu, a następnie osiadł we Lwowie.W Galicji pracował jako architekt i nauczyciel, wykładał na Politechnice Lwowskiej. Był współtwórcą i prezesem Towarzystwa Weteranów 1863 r., inicjatorem publikacji dokumentów do historii powstania, członkiem zarządu Muzeum Polskiego w Rapperswilu.Zmarł jako ostatni członek Rządu Narodowego. Pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.
„Gdyby przeprowadzić między nami plebiscyt, na pewno większość odpowiedziałaby bez wahania, że skłóceni jesteśmy na wszystkich punktach. Dlaczego? Bo jesteśmy przecież rzekomo tacy „kłótliwi”. Ta legenda o naszej kłótliwości idzie za nami w tropy; pewni ludzie i pewne wpływy dbają o to, by w legendę tę wierzyli święcie Polacy i nie-Polacy. I nic nie pomaga, że życie zadaje stale kłam tej legendzie.” – pisał Adam Doboszyński. Książka zawiera zbiór opublikowanych w latach 1941-1946 artykułów jednego z najważniejszych myślicieli narodowych II Rzeczpospolitej, ofiary komunistycznego terroru.
Maria Rodziewiczówna pięknym językiem opisuje przygody Tomka, młodego studenta nielubiącego nauki, zainteresowanego wyłącznie zabawą i trwonieniem pieniędzy. Nie przejmuje się on rodziną, wyśmiewa zmartwienia matki, kpi z siostry i nie uznaje autorytetu ojca. Pewnego dnia dostaje spadek, ale pod warunkiem, że "będzie człowiekiem". Wykonawcą testamentu ma stać się nikomu nieznana Barbara Tryźnianka. Czy bohater sprosta zadaniu? Jak oceni to tajemnicza pani?"Barbara" to powieść wciągająca Czytelnika od pierwszych stron, wzbudzająca współczucie, radość ale i dająca nadzieję.
"Przyszłość naszego państwa w o wiele większej mierze niż innych państw zależy od narodu, który je posiada. Jeżeli w budowaniu naszej przyszłości, na skutek lenistwa i tchórzliwości naszej myśli, bezwładu w czynie, nie będziemy umieli znaleźć drogi wynikającej z naszego położenia i naszych potrzeb, jeżeli, ulegając wpływom i obcym podszeptom, dobrowolnie pchniemy własną ojczyznę w katastrofę - nie będziemy mieli prawa skarżyć się na nikogo, sami będziemy za swój los odpowiedzialni" (fragment).
Św. Jan Maria Vianney – urodził się w 1786 r. na południu Francji w chłopskiej rodzinie. Od dzieciństwa odznaczał się głęboką pobożnością i pragnieniem kapłaństwa. Przezwyciężywszy przeszkody związane z trudnościami w nauce, został przyjęty do seminarium w Lyonie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1815 r. Trzy lata później objął probostwo w Ars, niewielkiej miejscowości ze zobojętniałymi religijnie mieszkańcami. Dzięki swym kazaniom oraz przykładowi pobożności i ubóstwa pozyskał serca parafian. Wiele godzin spędzał w konfesjonale spowiadając nie tylko mieszkańców Ars, ale też wiernych przybywających z całej Francji. Zmarł w 1859 r. Kanonizowany przez papieża Piusa XI w 1925 r.
Funkcjonalne kieszonkowe wydanie publikacji pozwala na wygodny transport i poręczne używanie jej w kościele czy w środkach komunikacji.
Św. Jan Maria Vianney – urodził się w 1786 r. na południu Francji w chłopskiej rodzinie. Od dzieciństwa odznaczał się głęboką pobożnością i pragnieniem kapłaństwa. Przezwyciężywszy przeszkody związane z trudnościami w nauce, został przyjęty do seminarium w Lyonie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1815 r. Trzy lata później objął probostwo w Ars, niewielkiej miejscowości ze zobojętniałymi religijnie mieszkańcami. Dzięki swym kazaniom oraz przykładowi pobożności i ubóstwa pozyskał serca parafian. Wiele godzin spędzał w konfesjonale spowiadając nie tylko mieszkańców Ars, ale też wiernych przybywających z całej Francji. Zmarł w 1859 r. Kanonizowany przez papieża Piusa XI w 1925 r.
Funkcjonalne kieszonkowe wydanie publikacji pozwala na wygodny transport i poręczne używanie jej w kościele czy w środkach komunikacji.
Św. Jan Maria Vianney – urodził się w 1786 r. na południu Francji w chłopskiej rodzinie. Od dzieciństwa odznaczał się głęboką pobożnością i pragnieniem kapłaństwa. Przezwyciężywszy przeszkody związane z trudnościami w nauce, został przyjęty do seminarium w Lyonie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1815 r. Trzy lata później objął probostwo w Ars, niewielkiej miejscowości ze zobojętniałymi religijnie mieszkańcami. Dzięki swym kazaniom oraz przykładowi pobożności i ubóstwa pozyskał serca parafian. Wiele godzin spędzał w konfesjonale spowiadając nie tylko mieszkańców Ars, ale też wiernych przybywających z całej Francji. Zmarł w 1859 r. Kanonizowany przez papieża Piusa XI w 1925 r.
Funkcjonalne kieszonkowe wydanie publikacji pozwala na wygodny transport i poręczne używanie jej w kościele czy w środkach komunikacji.
Św. Jan Maria Vianney – urodził się w 1786 r. na południu Francji w chłopskiej rodzinie. Od dzieciństwa odznaczał się głęboką pobożnością i pragnieniem kapłaństwa. Przezwyciężywszy przeszkody związane z trudnościami w nauce, został przyjęty do seminarium w Lyonie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1815 r. Trzy lata później objął probostwo w Ars, niewielkiej miejscowości ze zobojętniałymi religijnie mieszkańcami. Dzięki swym kazaniom oraz przykładowi pobożności i ubóstwa pozyskał serca parafian. Wiele godzin spędzał w konfesjonale spowiadając nie tylko mieszkańców Ars, ale też wiernych przybywających z całej Francji. Zmarł w 1859 r. Kanonizowany przez papieża Piusa XI w 1925 r.
Funkcjonalne kieszonkowe wydanie publikacji pozwala na wygodny transport i poręczne używanie jej w kościele czy w środkach komunikacji.
Z ogromnym podziwem oddajemy głos bł. Odonowi z Tournai (1060-1113) – mistrzowi refleksji liturgicznej swoich czasów, który w wykładzie odsłania duchową głębię Kanonu Rzymskiego. Jego słowa to nie tylko teologiczne wyjaśnienia utrzymane w nurcie scholastycznym, ale też żywe świadectwo wiary i modlitwy Kościoła. Ta książka stanowi zaproszenie do zanurzenia się w misterium, które nie przemija.
„Ani nie zbudujemy należycie naszej machiny państwowej, ani nie zorganizujemy tak niezbędnej w naszych warunkach potęgi zewnętrznej państwa, jeżeli nie zabierzemy się z całą energią i konsekwencją do zorganizowania naszej polityki gospodarczej, czyli do rozwiązywania zagadnienia naszej wytwórczości, oraz do zorganizowania naszej wewnętrznej równowagi politycznej, czyli do rozwiązania zagadnienia rządu” (fragment).
Autorka zabiera czytelnika w podróż po Polesiu – surowej, bagiennej krainie na dawnych Kresach II Rzeczypospolitej. Siostry urszulanki prowadzą tam działalność edukacyjną i religijną. Czytając o losach dorastającej Marysi przekonujemy się, że nawet w najtrudniejszych warunkach możliwa jest edukacja, rozwój duchowy i prawdziwa radość, jeśli tylko podtrzymujemy wiarę, solidarność i wzajemną życzliwość.
Spacerów jest do syta w Iwoniczu. Możesz na cały dzień zaszyć się w lasy i nurkować w nich bez obawy zbłądzenia; możesz wedle ochoty wspinać się po górach lub spuścić się w dolinę, ku parafialnemu kościołowi, wzdłuż bitej drogi, ponad uroczymi brzegami Lubatówki; możesz wreszcie iść dumać na niższą lub wyższą glorietkę i napawać się przepysznym widokiem jaki stąd roztacza się na całą okolicę: a gdziekolwiek skierujesz swe kroki, zawsze możesz być pewnym, że każdy taki spacer lub dalsza wycieczka, opłacą ci sowicie poniesione trudy i wniosą do duszy tysiące najmilszych wrażeń, których już żadne późniejsze zatrzeć nie zdoła.Władysław Bełza
"Bunt" Reymonta wyprzedził "Folwark zwierzęcy" Orwella o osiemnaście lat! Poruszająca antyutopia, w której świat zwierząt staje się metaforą ludzkich dążeń do wolności i sprawiedliwości. Gdy zwierzęta z folwarku buntują się przeciwko tyranii człowieka, rozpoczynają walkę o własne prawa i godność. Jednak idealistyczne marzenia szybko zderzają się z brutalną rzeczywistością, odsłaniając mechanizmy władzy, zdrady i manipulacji. Reymont z niezwykłą przenikliwością kreśli obraz rewolucji, która staje się zalążkiem nowego ucisku.
Książka stanowi pasjonującą analizę jednej z najbardziej wpływowych i istniejących do dziś cywilizacji w dziejach świata. Myliłby się ten, kto by sądził, że losy bizantynizmu zakończyły się wraz z upadkiem Konstantynopola w 1453 r. Miejscem, w którym cywilizacja ta przetrwała, są Niemcy. Autor, wybitny historyk i filozof, wnikliwie opisuje cechy cywilizacji bizantyńskiej analizując je od czasów starożytnych, aż po rozwój w Europie XIX i XX wieku. Czytelnik łatwo dostrzeże, że cywilizacja bizantyńska za naszych dni przeżywa kolejny swój renesans.
W tomie XV "Dzieł zebranych" Feliksa Konecznego można znaleźć dwie prace wydane na emigracji już po śmierci Profesora: "Cywilizację żydowską" oraz "Państwo w cywilizacji łacińskiej. Zasady prawa w cywilizacji łacińskiej". Pierwsza z nich to efekt niemal trzech dekad pracy nad teorią cywilizacji, w ramach której krakowski historyk i historiozof opisał w osobnych publikacjach zaledwie dwie spośród siedmiu cywilizacji wyszczególnionych przez niego: bizantyńską i żydowską. "Kwestia żydowska wśród narodów nie jest rasową, ni wyznaniową, żydostwo - to sprawa całej osobnej cywilizacji, czyli odrębnej metody życia zbiorowego. Żydzi posiadają własną cywilizację i w tym właśnie tkwi rozległość zagadnienia" - pisał Profesor. Koneczny porównywał cywilizację żydowską z innymi metodami ustroju życia zbiorowego, wskazując na różnice w podejściu do prawa, etyki czy organizacji społecznej. Z kolei w książce "Państwo w cywilizacji łacińskiej. Zasady prawa w cywilizacji łacińskiej" Feliks Koneczny w dobie dwudziestowiecznych totalitaryzmów i dyktatur, inspirując się zasadami wynikającymi z łacińskiej cywilizacji, opisał idealny ustrój dla Polski, w którym władza jest dalece zdecentralizowana i opiera się na społeczeństwie z głęboko zakorzenioną ideą samorządności, a duch państwa i prawa ufundowany jest na zasadach wynikających z dziesięciorga przykazań. Choć z powodu upływu czasu i zmienionych realiów społeczno-politycznych część postulatów Profesora można uznać za utopijne lub przebrzmiałe, ich istota pozostaje niezmienna i mogą nadal inspirować prawodawców.
"Dziś pod szyldem konserwatywnym mówi się i pisze rzeczy, będące wprost zaprzeczeniem zasad konserwatywnych. Jeżeli zaś przypominają sobie, że firma konserwatywna do czegoś obowiązuje, i starają się rozwijać konserwatywną frazeologię, to czuć w tym, co mówią i piszą, że jest to robione, sztuczne, że poza tym nie ma żadnej żywej treści. Z konserwatyzmu pozostał tylko wyraz" (fragment).
Prof. Stanisław Kętrzyński w roku 1947 opublikował broszurę, w której odniósł się do hipotezy istnienia drugiego arcybiskupstwa w Polsce za panowania Bolesława Chrobrego. Tysięczna rocznica koronacji tego władcy jest dobrą okazją, by przypomnieć zapomniane i tajemnicze początki chrześcijaństwa w Polsce.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?