To irytujące, kiedy coś odrywa cię od lektury dobrej książki, prawda? Zawsze, kiedy musiałem przerywać lekturę ""Pana Lodowego Ogrodu"", byłem wściekły. To świetna powieść. Tomasz Kołodziejczak, autor ""Skazy na niebie"" Trzeci tom cyklu to prawdziwa uczta. Drakkar niesie Vuko i jego drużynę w nieznane. Gdzieś tam daleko czeka Lodowy Ogród, a w nim, niczym pająk w sieci, władca, któremu korona wyrasta wprost z czaszki... Andrzej Pilipiuk Władza Wystarczyło zaledwie czworo obdarzonych jej pełnią Ziemian, by z planety Midgaard uczynić istne piekło. Vuko Drakkainen podąża śladami ich przerażającego szaleństwa. Z misją: zlikwidować! Odesłać na Ziemię, lub pogrzebać na bagnach. Problem w tym, że oni stali się Bogami. Filar, cesarski syn, mimo młodego wieku zaznał już losu władcy i wygnańca, wodza i niewolnika. Podąża ku przeznaczeniu, szukając ratunku dla swego skazanego na zagładę świata. Nafaszerowany magią, naszpikowany akcją. Nie spoczniesz, dopóki nie skończysz.
Godzina próby minęła, nadszedł czas wytchnienia. Czas leczenia ran i błogosławionej, spokojnej codzienności.Jednak sielankowy piknik nad jeziorem nie potrwa długo. Kret powinien był pamiętać, że żaden dobry uczynek nie pozostanie bez kary. I właśnie nadszedł czas kary, zemsty i ostatnich szans.Towarzysze, którzy wynieśli cało głowy z niejednej awantury, będą musieli stawić czoła atakowi, którego siła nie daje zbyt wielkich szans na przetrwanie. A gdyby jednak im się udało, Zona przygotowała jeszcze jedną niespodziankę.
Żyć z dawnymi występkami można jedynie, jeśli ukryje się je w głębokich zakamarkach umysłu, w czarnych odmętach duszy.Rin wciąż żyje.Mogła przyjąć wyciągniętą dłoń Cesarzowej, zdławić rebelię i poprowadzić wojsko prosto na południe. Tam, gdzie w czerwonym pyle, wśród zapomnianych kapliczek i wykopanych w ziemi grobów czekają cierpliwie jej korzenie, jej Dom. Wolała bawić się w rewolucję, z której wyniosła tylko kolejne blizny i gorycz kolejnej porażki.Została sama. Z okaleczonym ciałem, rozbitą duszą, łaknąca pokuty i rozgrzeszenia niemal tak samo, jak walki i zniszczenia.I oto prawdziwy wróg wkracza na scenę. Tym razem Rin nie będzie walczyć w obronie Cesarstwa, Republiki czy życia swoich przyjaciół. Tym razem stawką jest cały znany Rin świat. Ten ludzki i ten boski.
Mówią, że zimna mgła żyje. Inni uważają, że to oddech bogów albo brama zaświatów. Midgaard. Planeta, gdzie nas, ludzi, postrzega się jako istoty o rybich oczach. Gdzie trwa wojna bogów, a samozwańczy demiurgowie hodują okrucieństwo kwitnące w mroku zła. Gdzie więdną najnowsze ziemskie technologie, a człowiek stawić musi czoła swoim koszmarom. I zostaje zupełnie sam...Kto czytał tom pierwszy wie, że nie spocznie, póki nie skończy. Kto nie czytał, powiększy grono ogrodników.
Mówią, że zimna mgła żyje. Inni uważają, że to oddech bogów albo brama zaświatów.
Midgaard. Planeta, gdzie nas, ludzi, postrzega się jako istoty o rybich oczach. Gdzie trwa wojna bogów, a samozwańczy demiurgowie hodują okrucieństwo kwitnące w mroku zła. Gdzie więdną najnowsze ziemskie technologie, a człowiek stawić musi czoła swoim koszmarom. I zostaje zupełnie sam…
Kto czytał tom pierwszy wie, że nie spocznie, póki nie skończy. Kto nie czytał, powiększy grono ogrodników.
Władza uzależnia, szczególnie w połączeniu z magią. Wyobraź sobie, że stałeś się bogiem – ktoś miałby cię tego stanu pozbawić?
Nie liczą się sentymenty, dobro wspólne, misja i przyjaźń.
Vuko Drakkainen samotnie rusza na ratunek ekspedycji naukowej badającej człekopodobną cywilizację planety Midgaard. Pod żadnym pozorem nie może ingerować w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko gorzej. Trwa wojna bogów. Giną śmiertelnicy. Odwieczne reguły zostały złamane.
Księga pierwsza kultowego cyklu, która w jednym roku zgarnęła Zajdla, Nautilusa, Sfinksa i Śląkfę.
Władza uzależnia, szczególnie w połączeniu z magią. Wyobraź sobie, że stałeś się bogiem – ktoś miałby cię tego stanu pozbawić?
Nie liczą się sentymenty, dobro wspólne, misja i przyjaźń.
Vuko Drakkainen samotnie rusza na ratunek ekspedycji naukowej badającej człekopodobną cywilizację planety Midgaard. Pod żadnym pozorem nie może ingerować w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko gorzej. Trwa wojna bogów. Giną śmiertelnicy. Odwieczne reguły zostały złamane.
Księga pierwsza kultowego cyklu, która w jednym roku zgarnęła Zajdla, Nautilusa, Sfinksa i Śląkfę.
Waleczny jak Conan. Honorowy jak Aragorn. Logiczny jakSheldon.Rezkin został wychowany i wyszkolony w odosobnieniu wpółnocnych ostępach królestwa Ashai. Całym jego światem była Forteca, a jedynąrodziną - Mistrzowie i Adwersarze. Ale Mistrzowie i Adwersarze nie żyją.Trupy wszystkich zostały na dziedzińcu Fortecy. Prawie wszystkich, bo jedenczłowiek uniknął rzezi. I to właśnie jego tropem Rezkin wyruszy w światzewnętrzny. Być może ten człowiek wie, jakiej prawdy nie zdążył przekazaćumierający Mistrz. Być może gdzieś tam są ci przyjaciele, których Rezkin maszanować i chronić. Być może gdzieś tam odnajdzie ostateczny cel swojegoistnienia. Najpierw jednak musi odnaleźć się w świecie pełnym małych i dużychludzi, którzy nie posiadają Umiejętności, nie przestrzegają Zasad, a nadodatek ciągle się uśmiechają i rumienią. Słowem: to nie jest świat dlapoważnego herosa.
Żyć z dawnymi występkami można jedynie, jeśli ukryje się je w głębokich zakamarkach umysłu, w czarnych odmętach duszy.Rin wciąż żyje.Mogła przyjąć wyciągniętą dłoń Cesarzowej, zdławić rebelię i poprowadzić wojsko prosto na południe. Tam, gdzie w czerwonym pyle, wśród zapomnianych kapliczek i wykopanych w ziemi grobów czekają cierpliwie jej korzenie, jej Dom. Wolała bawić się w rewolucję, z której wyniosła tylko kolejne blizny i gorycz kolejnej porażki.Została sama. Z okaleczonym ciałem, rozbitą duszą, łaknąca pokuty i rozgrzeszenia niemal tak samo, jak walki i zniszczenia.I oto prawdziwy wróg wkracza na scenę. Tym razem Rin nie będzie walczyć w obronie Cesarstwa, Republiki czy życia swoich przyjaciół. Tym razem stawką jest cały znany Rin świat. Ten ludzki i ten boski.
Nie ufaj niczemu, nawet własnemu umysłowiOto świat, wktórym magia jest oczywista, niczym istnienie dobra i zła. I podobnie jak zło,do cna znienawidzona.Oto świat, który za chwilę przestanie istnieć.Z północy nadciąga zagłada, a jedyne, co może stawić jej czoła to właśniewzgardzona i osłabiona magia. Młody Davian wyrusza w niebezpieczną podróż napółnoc. U boku ma przyjaciela a za plecami zostawia zniszczenie, śmierć igrozę. Mimo strachu, każdego dnia wędruje dalej, wszak od powodzenia jegomisji zależą losy świata. No, chyba, że jego misja polega na czymśzupełnie innym, niż sądzi i właściwie został wysłany na śmierć.Może też byćtak, że przyjaciel, który dzielnie kroczy u jego boku jest tak naprawdę kimśzupełnie innym, dawny wybawca poświęci go bez mrugnięcia okiem abohatersko uratowany dzieciak okaże się silniejszy, niż cała drużyna wybawców.Może też być zupełnie inaczej.W tej historii prawda splata się zkłamstwem, stare długi ratują życie a zdrajca zasłania zdradzonego własnąpiersią.
Samuraj i Anioł. Jeden uparcie ucieka od swojego przeznaczenia, drugi rozpaczliwię stara się swoje wypełnić. Dwie historie, dwóch bohaterów, dwa światy, jedna wspólna prawda - nie nagniesz przeznaczenia do swojej woli.
Największe legendy spisane są krwią.Najsłynniejszypolski rycerz, którego imię żyje do dziś: Zawisza Czarny.Człowiek,którego słowo znaczyło więcej niż prawo. Ten, który za najwierniejszegogiermka wziął syna pokonanego wroga. Stawał do walki tam, gdzie nikt już niemiał odwagi walczyć. A ludzie szli za nim, w ogień, pod deszcz strzał ibezlitosne ostrza. Po śmierć albo po zwycięstwo, ale zawsze za nim.Dlasługi, któremu dał słowo, sam zdobył oblężony zamek. Dla brata, wziętego dokrzyżackiej niewoli, spali świat.Historia wyjątkowego człowieka spisana zeswadą właściwą prozie Jacka Komudy, dbałość o szczegóły i realia historyczne,która zapewni rozrywkę na najwyższym poziomie i wielbicielom średniowiecznejhistorii i czytelnikom ceniącym przede wszystkim żywą, trafiającą w serceopowieść.
Przeczytałem ""Uderzenie"" za jednym podejściem, skończyłem w środku nocy i od razu chcę następny tom! George R. R. MartinGdy ktoś znajdzie się po niewłaściwej stronie rozpętanego nierozważnie konfliktu, zazwyczaj płaci za to wysoką cenę. W przypadku Adena Jansena oznacza to konieczność przyjęcia nowej tożsamości i ukrywania przeszłości. Przeszłość ma jednak to do siebie, że lubi o sobie przypomnieć. Oczywiście, w najmniej odpowiednim momencie.Okupowana Gretia, rozdarta pomiędzy reformatorami a lojalistami, ponownie staje się areną krwawych rozgrywek. Świetnie zorganizowani buntownicy są gotowi do wywołania powstania na niespotykaną dotąd skalę. Nadchodzi nieuniknione starcie, z którego tylko nieliczni ujdą z życiem, a nikt nie wyjdzie bez ran. Wielka polityka, spiski, zaciekła walka z bronią w ręku ta wojna będzie się toczyć na wielu frontach. A każdy z nich spłynie krwią.Nieuchronnie nadchodzi moment, w którym Aden musi zadać sobie pytanie kim jest, komu może ufać i o co powinien teraz walczyć.
Pan odszedł i serce świata przestało bić. Królestwo, oparte na solidnej podstawie niebiańskiej hierarchii, musi trwać. Daimon, jeszcze niedawno wyrzutek i szaleńca, pragnący zniszczyć świat, znów stał się szanowanym, choć niezbyt lubianym Świetlistym, Abaddonem Niszczycielem, w służbie Królestwu. Odwieczna, ulubiona banda uskrzydlonych drani, zabójców i intrygantów na nowo przygarnęła go do swoich wielkich, gorących serc. Alleluja!Świetlista z dobrego rodu, imieniem Sereda - podróżnik, kartograf, odkrywca - która właśnie wróciła z kolejnej wyprawy, przyniosła Razjelowi, Panu Tajemnic dobrą nowinę. Znane jest miejsce bytności Pana. Królestwo organizuje ekspedycję badawczą w dzikie i nieznane Strefy Poza Czasem, by rzucić się w wir najbardziej szalonych niebezpieczeństw czyhających gdzieś na najparszywszym zadupiu wszechświata i odnaleźć emanację Światłości. Dowódcą wyprawy zostaje Tańczący Na Zgliszczach ze śmiercionośną Gwiazdą Zagłady. Uważajcie na marzenia, skrzydlaci. Czasem spełniają się, jak klątwa.
Mawiano, że starsze Duchy porywają dzieci, by prać im umysły i szkolić na bezwzględnych wojowników. Twierdzono, że ich dusze zastępuje się demonami, po to by byli bezwzględni w boju, że do ich ciał wplata się zaklęcia. Mówiono wreszcie, że ciała Duchów poddawane są nieodwracalnym przemianom, dzięki czemu ich zmysły są wyostrzone poza zdolności zwykłych śmiertelników.
W każdej bajce, legendzie czy plotce jest ziarno prawdy.
Kentaro miał w życiu jedno zadanie: chronić swoją Panią. Zawiódł.
Dostał drugą szansę i powinien wykorzystać ją mądrze. Chronić swoją nową rodzinę. Stanąć przeciwko dzikim najeźdźcom niszczącym kraj, wszak jeden Duch wart jest więcej niż setka samurajów. Poniechać zemsty na jedynym człowieku zdolnym ocalić Nippon przed barbarzyńską nawałą.
Tak, Kentaro powinien postąpić właśnie w ten sposób. Niestety, o czym nie wspominają legendy, Duchy pozostają ludźmi. I potrafią i kochać i nienawidzić. Jak każdy, tylko znacznie mocniej.
Duch wojownika jest wieczny. Nie zmienią go ani czas, ani miejsce, ani okoliczności. Wojownik będzie szedł za swoją Sprawą, bez względu na to, jak bardzo poranią go kamienie leżące na ścieżce. Będzie szedł, choćby brakło tchu. A gdy już padnie na kolana i nie będzie miał siły wstać, będzie się czołgał. Po tym poznaje się prawdziwego Wojownika. Królestwo Farji znowu wyrusza na wojnę przeciw dzikim, górskim plemionom. Tradycja nakazuje Farjanom wysyłać kolejnych synów na śmierć. Tradycja nakazuje Wysokim wysyłać kolejnych synów na smierć. Wieczna wojna, napędzana wściekłą wrogością i interesami obcych mocarstw. A gdy zakończy się kolejna bitwa, nad poszarpanymi, zwęglonymi ciałami, przez jęki wykrwawiających się rannych wiatr poniesie odwieczną pieśń:W górach Wysokich historia grobów świeżych Pyta, czym dzisiaj swą krew i honor mierzysz.
Szczęście w nieszczęściu tak można najkrócej opisać sytuację kapitana Aleksieja Siennikowa. Trafił pod mentalny atak kontrolera, a jednak cudem przeżył. Co jednak warte jest życie, wykastrowane z najsilniejszych emocji? Jak wegetować w cywilu, kiedy to COŚ zostało tam, za kolczastym drutem, w Zonie?Minął rok. Przewrotny los znów rzuca naszego kapitana za Kordon wbrew jego woli i wbrew zamysłom ludzi, snujących szeroko zakrojone intrygi.Czy Aleksiej ujdzie cało, ratując przy okazji dwóch przypadkowych towarzyszy? Szanse na to gwałtownie spadają, gdy śladem całej trójki ruszają łowcy z każdej chyba strony konfliktu
Seria Jacka Campbella to najlepsza militarna fantastyka, jaką znam- Catherine Asaro, laureatka nagrody Nebula.Space opera, która jest klasą sama dla siebie.Kapitan John ""Black Jack"" Geary, dar Żywego Światła Gwiazd dla Floty Sojuszu w ponad stuletniej wojnie z Syndykatem. Teraz Admirał Floty, rozdarty pomiędzy obawami polityków, a nadziejami żołnierzy. Gotowy by zmienić zasady galaktycznej rozgrywki.Gdzieś za planetarnymi układami Syndykatu czają się Obcy. Skryci w pajęczynie intryg i sekretów. Być może faktyczni sprawcy największej wojny w dziejach ludzkości. Nowa Flota Sojuszu rusza tam, skąd jeszcze niedawno wycofywały się eskadry Gear'ego - do serca imperium Syndykatu. Bo do Black Jacka oprócz asa potrzeba jeszcze figury.Ale czy wróg mojego wroga może być moim sojusznikiem?
Morituri te salutant! Od skrwawionego piasku Koloseum, przez śmiertelnie niebezpieczne zakątki Zony aż po inteligentne nawierzchnie kosmicznych aren przyszłości - odwieczne pozdrowienie Gladiatorów rozbrzmiewać będzie wszędzie i zawsze. Uzbrojeni w elektryczne lance, broń kwantową, nóż czy gołe pięści. Odziani w zbroje wzmacnianie medycznymi modułami albo w kawałek brudnej szmaty. Sprzedani, porwani, zmuszeni do walki lub wychodzący na arenę z własnej woli. Ludzie, anioły, roboty, bestie. Może ich różnić wszystko, ale zawsze łączyć będzie jedno - ich życie trwać będzie tyle, ile aplauz pijanej krwią widowni.
Dowodzona przez Johna ""Black Jacka"" Geary'ego flota Sojuszu przedziera się przez światy Syndykatu. Wybudzony po 100-letniej hibernacji legendarny dowódca prowadzi ją od zwycięstwa do zwycięstwa zyskując szacunek u wroga, ale budząc też zazdrość wśród swoich oficerów.Dokonał już wielu niebezpiecznych wyborów. Jednak rozkaz zawrócenia do systemu Lakota, gdzie o mało co nie doszło do zniszczenia floty Sojuszu doprowadza do sytuacji, w której nawet najwierniejsi wyznawcy wątpią w rozsądek dowódcy. Ten ryzykowny ruch to jedyna szansa, by wycieńczona flota zdołała przygotować się do kolejnego starcia z osaczającym ją wrogiem.Niestety syndycki pościg nie jest jedynym problemem, z jakim musi się zmierzyć Geary. Spisek w jego własnej flocie przybiera na sile. Oficerowie pragnący zmiany na stanowisku dowodzenia zaczynają działać bardziej zdecydowanie. Tymczasem, jedyną szansą na przetrwanie i ocalenie okrętów Sojuszu jest utrzymanie jedności floty w obliczu zbliżającej się bitwy...
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?