Pełna ciepła, humoru i wzruszeń opowieść o Ninie – wdowie i matce trójki dzieci, która próbuje odnaleźć się w codziennym chaosie po stracie męża. Zmagając się z prowadzeniem restauracji, opieką nad dziećmi, toksyczną teściową i chorującym teściem, stara się utrzymać równowagę w życiu. Nina pragnie spokoju, ale los nieustannie rzuca jej kłody pod nogi – od stłuczki samochodowej po nieoczekiwane problemy rodzinne. Wśród tego zamieszania pojawia się dawna znajomość ze szkoły, która może przerodzić się w coś więcej. Czy Nina pozwoli sobie na nowe uczucie, czy też rozsądek weźmie górę? Książka, która w lekki i niezwykle wciągający sposób porusza ważne tematy: samotność, tęsknotę czy pragnienie bliskości. To także historia o sile kobiet, ich przyjaźniach i zdolności do podnoszenia się po życiowych upadkach. Autorka doskonale łączy emocjonalną głębię z humorem, tworząc opowieść, którą czyta się z uśmiechem – i czasem ze ściśniętym sercem. Jak się nie zakochać to idealna lektura na wieczór z kubkiem herbaty – otula, bawi i daje nadzieję.
Operacja „Torch” stanowiła jeden z przełomowych momentów II wojny światowej. Pierwszy raz Brytyjczycy i Amerykanie przeprowadzili wspólną operację militarną na taką skalę. W okresie poprzedzającym „Torch” Alianci podjęli szereg działań dyplomatycznych i wywiadowczych mających zapewnić przychylne powitanie ze strony Francuzów. Ważną rolę miał odegrać generał Béthouart, bohater spod Narwiku. Podjął on próbę aresztowania lub przeciągnięcia na swoją stronę głównych dowódców wojsk Vichy w tym kraju.
Miniaturowemu archipelagowi Malty, składającemu się z mierzącej 247 kilometrów kwadratowych głównej wyspy noszącej tę samą nazwę, mniejszej Gozo (67 km2) i leżącej między nimi Comino (2,5 km2), jeśli nie liczyć dwóch jeszcze niezamieszkanych wysepek los wyznaczył w drugiej wojnie światowej rolę szczególną, niewspółmierne większą zarówno w stosunku do obszaru, jak i do liczby mieszkańców. Włosi, a później także i Niemcy, chcieli za wszelką cenę zneutralizować Maltę, stanowiącą dogodny punkt wypadowy przeciwko ich żegludze, Brytyjczycy zaś czynili wszystko, by jej nie utracić.
Cesarskie Dowództwo Naczelne zażądało, wbrew opiniom inżynierów japońskich, połączenia kolejowego Birmy z Syjamem w ciągu dwunastu miesięcy od momentu rozpoczęcia budowy linii, czyli w listopadzie 1943 roku. Pod wpływem wzmożonych ataków alianckich na wszystkich frontach, zwłaszcza zaś na froncie birmańskim, stratedzy japońscy podjęli w lutym tego roku decyzję o skróceniu czasu budowy linii do ośmiu miesięcy, wyznaczając datę rozpoczęcia jej eksploatacji na sierpień roku 1943. Kosztem budowy „toru śmierci” była śmierć wielu tysięcy ofiar wśród zatrudnionych – m.in. alianckich jeńców wojennych i ludności cywilnej. Liczbę wszystkich ofiar, zarówno pochodzenia europejskiego (głównie jeńców), jak i azjatyckiego, szacuje się na ponad sto tysięcy.
W 1940 roku powstała jednostka znana jako Special Boat Section. Początkowo jej zadaniem było prowadzenie operacji rozpoznawczych i sabotażowych na terenach okupowanych przez Niemców. W miarę upływu czasu i zdobywania doświadczeń, jednostka ta ewoluowała, stając się coraz bardziej wyspecjalizowaną formacją. W 1942 roku została przemianowana na Special Boat Squadron, a jej działania zaczęły obejmować również operacje na Morzu Śródziemnym i w rejonie Dalekiego Wschodu.
Historia 309 Dywizjonu Ziemi Czerwieńskiej – polskiego dywizjonu rozpoznawczego, a od czerwca 1942 roku, jednego z dziewięciu dywizjonów myśliwskich w ramach Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii w czasie II wojny światowej. Piloci tej jednostki wnieśli istotny wkład w walce z Niemcami. Spośród wielu sukcesów wyróżnia się ten z 9 kwietnia 1945 roku, w kiedy zestrzelili 3 niemieckie myśliwce odrzutowe Messerschmitt Me-262.
Gniew nie musi być wrogiem. Może być twoim sprzymierzeńcem! Złość to naturalna emocja, która niesie ważny przekaz — informuje o przekroczonych granicach, niesprawiedliwości, potrzebie zmiany. Problem zaczyna się wtedy, gdy nie wiemy, co z nią zrobić. Zamiast tłumić emocje albo pozwalać, by złość przejęła nad tobą kontrolę, naucz się z niej korzystać. „Dlaczego się złościmy. Jak wykorzystać gniew do pozytywnych zmian” to praktyczny poradnik, który pokaże ci: – jak rozpoznawać i rozumieć własną złość, – czym różni się gniew od agresji, – jak przekształcić frustrację w działanie. Zamiast walczyć z emocjami, naucz się je wykorzystywać. Gniew, dobrze zrozumiany, może stać się siłą napędową do zmiany — w tobie i wokół ciebie.
Narcyz manipuluje emocjami. Ty naucz się je kontrolować. To, co czyni Cię dobrym człowiekiem — empatia, zaufanie, umiejętność współpracy — może stać się Twoją największą słabością... Dr Erin Leonard, doświadczona psychoterapeutka i ekspertka w dziedzinie więzi emocjonalnych, pokazuje, jak toksyczne osoby potrafią wykorzystać Twoje najlepsze cechy przeciwko Tobie. Ta książka to praktyczny przewodnik, który pomoże Ci zrozumieć mechanizmy manipulacji stosowane przez narcyzów — zarówno w relacjach uczuciowych, rodzinnych, jak i zawodowych. Dzięki opowieściom z życia, konkretnym strategiom i narzędziom opartym na inteligencji emocjonalnej, nauczysz się, jak postawić granice i skutecznie chronić swoją psychikę. Autorka proponuje skuteczne, oparte na inteligencji emocjonalnej strategie radzenia sobie — bez konfliktu i dramatów. Zyskaj spokój, którego dotąd brakowało. Poznaj sposób, by nie dać się wciągnąć w emocjonalne gry i odzyskać kontrolę nad swoim życiem — bez konfrontacji i zamieszania, z pewnością siebie i wewnętrzną harmonią. Nie zmieniaj siebie. Zmień strategię.
Poznajmy przejmujący los człowieka, którego życie naznaczyły druga wojna światowa i prześladowania PRL-owskiej bezpieki. Opowieść zaczyna się na Kresach Południowo-Wschodnich Drugiej RP. Kiedy w 1939 roku wybucha wojna, młody harcerz zgłasza się na ochotnika do Wojska Polskiego, potem konspiruje w szeregach Armii Krajowej. Walczy z Niemcami i nacjonalistami ukraińskimi. Następnie ukrywa się przed UPA i sowieckim NKWD. Z transportem przesiedleńców przedostaje się do Wielkopolski, tam działa w konspiracji antykomunistycznej. Urząd Bezpieczeństwa podąża za nim jak cień. Dostaje wyrok 13 lat więzienia. Gdy wychodzi na wolność, osacza go nie tylko bezpieka, ale także sowiecki kontrwywiad. Po przenosinach do Opola mści się zaś na nim agent UB, którego poznał jeszcze na Kresach. Gdy w 1980 roku powstaje „Solidarność”, nasz bohater tworzy jej struktury w Opolskiem, w stanie wojennym znowu konspiruje. Służba Bezpieczeństwa dalej niszczy mu życie, rozpowszechniając pogłoski, że jest agentem. Po 1989 roku walczy o oczyszczenie swego dobrego imienia. Autorem niezwykłej opowieści o Karolu Smoczkiewiczu ps. Smok jest jego syn Dariusz. Podstawą do jej napisania były nagrania pozostawione przez ojca. Jest to zatem historia prawdziwa.
Pomnik kupca Kuźmy Minina i księcia Dymitra Pożarskiego, który stoi w Moskwie na placu Czerwonym, został wystawiony w 1818 roku na fali patriotycznego uniesienia po zwycięskich kampaniach z Napoleonem. Był to hołd dla dwóch bohaterów, uhonorowanie ludzi, którzy w epoce wielkiej smuty uchronili Rosję przed katastrofą. W 1612 roku, przewodząc ludowemu powstaniu, zmusili oni do kapitulacji polsko-litewski garnizon stacjonujący w Moskwie od blisko dwóch lat. Interwencja Rzeczypospolitej w wielką smutę, była wydarzeniem, w którym rozgrywka szła nie tylko o zagarnięcie części terytorium wroga, ale o podporządkowanie całego państwa moskiewskiego. Polską interwencję wyznaczają dwie bitwy: zwycięstwo Żółkiewskiego pod Kłuszynem które otworzyło drogę do Moskwy i stworzyło perspektywę osadzenia na tronie moskiewskim królewicza Władysława i klęska Chodkiewicza pod murami Moskwy, która zniweczyła ten plan.
Publikacja Jerzego Mireckiego jest owocem długoletniego trudu, jaki włożył w zebranie, opracowanie i udostępnienie czytelnikom relacji dzieci, które uczestniczyły w Powstaniu Warszawskim bądź tylko patrzyły oczami dziecka na obraz tragedii walczącej, płonącej i burzonej Warszawy. Zbiór relacji zawiera nie tylko wspomnienia ówczesnych dzieci Warszawy, ale też relacje o dzieciach - tak jak je zapamiętali dorośli żołnierze Powstania. Publikacja zawiera kilkadziesiąt relacji, złożonych autorowi przez osoby, które przeżyły Powstanie, rozsiane dziś po całym świecie. Intencją autora było ocalenie tych wspomnień od zagłady i udostępnienie ich innym "powstańczym dzieciom", jak również dzieciom tych dzieci, ich synom, córkom i wnukom.
Kwiecień, 1945 rok. Do siedziby Adolfa Hitlera na specjalne wezwanie wodza zostaje sprowadzony "Szlachetny Żyd", Eduard Bloch. Ten sam, który przez wiele lat leczył matkę kanclerza Trzeciej Rzeszy, za co Hitler był mu szalenie wdzięczny. Führer oznajmia mu, że ten dostąpi niebywałego zaszczytu spisania z nim ostatniej rozmowy. Wszystko dzieje się kilka dni przed śmiercią Hitlera.
Tak mocna książka nie została opublikowana od lat! Po raz pierwszy na świecie ukazuje się wywiad, którego Adolf Hitler udzielił przed swoją śmiercią "Szlachetnemu Żydowi". Kanclerz Trzeciej Rzeszy, jeden z największych zbrodniarzy na świecie tłumaczy się z tego dlaczego nienawidził Żydów, opowiada o ciemnych stronach dzieciństwa, o tym jak upił się do nieprzytomności, o swoim życiu erotycznym i o najszczęśliwszym dniu w życiu. Mocna, a zarazem szczera rozmowa, która wciąga już od pierwszych stron.
Dzięki tej spowiedzi będziemy mogli bliżej poznać wodza Trzeciej Rzeszy, który zmienił bieg historii na wiele lat.
Wszystko zaczęło się od prostej historii. Christopher Macht, Niemiec z polskimi korzeniami odnalazł zapiski rozmów przeprowadzonych przez wieloletniego lekarza matki Adolfa Hitlera -Eduarda Blocha. Jeżeli chcecie poznać z bliska największego zbrodniarza wojennego, stanąć z nim twarzą w twarz, poczuć na sobie jego wzrok -ta książka jest właśnie dla Was!
Czasem to, co najtrudniejsze, prowadzi do tego, co najpiękniejsze „Zwyczajny dzień” to kontynuacja „Wakacji”, barwnej i zmysłowej opowieści o poszukiwaniu i dawaniu miłości, szczęścia, akceptacji i o budowaniu świata na nowo, gdy ten dotychczasowy, tak bardzo bezpieczny i przewidywalny, niespodziewanie się rozpada. Nina po stracie ukochanego męża i syna musi na nowo uporządkować życie własne i ośmioletniej córki. W obliczu nieszczęść czuje się bezradna i zagubiona, ciągle szuka dna, od którego miałaby siłę się odbić. Niespodziewana ciąża i obecność Klary wyzwalają w niej nie tylko nowe siły, ale są również źródłem małych sukcesów i radości, które pozwalają dostrzec odrobinę cudowności w codzienności. Siła rodzi się tam, gdzie najmniej się jej spodziewasz!
Klęska Polski we wrześniu 1939 roku w starciu z hitlerowskimi Niemcami i stalinowskim Związkiem Sowieckim wstrząsnęła polskim społeczeństwem. Państwo odrodzone zaledwie przed 20 laty upadło błyskawicznie, wbrew zapowiedziom władz, że jesteśmy „Silni, zwarci, gotowi” i „Nie oddamy nawet guzika”. Oczywiście Rzeczpospolita sama nie mogła się obronić przed dwiema totalitarnymi potęgami. Ale też – jak pisze Andrzej Ceglarski – „stracono ją wskutek nieuctwa, nieudolności i bylejakości. […] Prawdziwą przyczyną klęski wrześniowej, jej skali, jej hekatombicznych rozmiarów była bowiem niekompetencja dowódców i nieudolność dowodzenia”.
Ta książka jest swoistym aktem oskarżenia współodpowiedzialnych za tragedię Września ’39: Naczelnego Wodza – marszałka Edwarda Rydz-Śmigłego i licznych generałów Wojska Polskiego, którzy nie tylko zdali bojowego egzaminu, ale wręcz zhańbili swoimi błędami, zaniechaniami czy tchórzostwem noszone mundury i odznaczenia. Był to w dużym stopniu efekt negatywnego doboru kadr w polskiej armii po zamachu majowym w 1926 roku – awansowania i promowania oficerów wywodzących się z tzw. mafii legionowo-sanacyjnej. Po wielu latach nadszedł czas, aby postawić polskich sprawców wrześniowej katastrofy przed trybunałem historii. nie unikając nazwisk i zdecydowanych ocen, bulwersujące przykłady niekompetencji czy tchórzostwa we wrześniu 1939 roku.
Historia plemion słowiańskich zamieszkujących Połabie zawiera wszystko, co każdy mający odrobinę fantazji dramaturg mógłby sobie wyobrazić. Dziesiątki wojen, tysiące walk i bitew, wielcy i legendarni bohaterowie, niecni zdrajcy, tragiczne miłości, odwieczne tajemnice, potężne grody, sojusze i pakty, panteon tchnących niesamowitością bogów, zróżnicowane taktyki i techniki militarne, przepiękne artefakty, prastare ustroje i obyczaje A wszystko to przeżyte, spełnione i dokonane na przełomie pięciusześciu stuleci. To historia powstania, wielowiekowego trwania i ostatecznej zagłady utrwalona w źródłach pisanych, językowych i archeologicznych.
Książka poświęcona ostatniej ofensywie Wehrmachtu w Ardenach w grudniu 1944 roku. Niemcy chcieli wówczas niespodziewanym kontruderzeniem przebić się do Antwerpii i rozciąć front anglo-amerykański. Liczyli na to, że zmuszą dzięki temu aliantów do zawarcia rozejmu na zachodzie. Mimo początkowych sukcesów ofensywa po kilku dniach została zatrzymana (przyczyniła się do tego uporczywa obrona okrążonego Bastogne przez Amerykanów), a aliancki kontratak zmusił Niemców do wycofania się na pozycje wyjściowe. Fiasko operacji w Ardenach przyspieszyło upadek Trzeciej Rzeszy. Autor opisując w swej pracy przygotowania do natarcia, przebieg i polityczne reperkusje toczonych walk, stworzył komplementarny obraz największej batalii stoczonej przez armię amerykańską w Europie i jednej z największych w całej wojnie.
Adolf Hitler najpierw powoli dąży do przejęcia władzy w Niemczech, a gdy to mu się udaje, umacnia się na tyle, by stanowić zagrożenie dla pokoju w Europie. Gdzieś obok tej agresywnej polityki stoją Polacy. Jaki był stosunek władz RP do kolejnych posunięć Hitlera? Kto spośród najważniejszych hitlerowskich dygnitarzy Polskę odwiedził i co o tym pisała prasa? Po co w styczniu 1939 roku do Warszawy przyjechał najważniejszy niemiecki dyplomata? Czy Niemcy naprawdę oferowali Polsce pakt? Dlaczego kilka miesięcy przed wojną oczy całego świata skierowane były na Polskę? O wybuchu II wojny światowej napisano mnóstwo artykułów, książek, analiz i innych publikacji. [] Dlatego coraz trudniej znaleźć na księgarskich półkach pozycję, która rozbudziłaby to zainteresowanie, wnosząc coś nowego i ciekawego do tragicznej historii XX wieku. Takim pozytywnym wyjątkiem jest książka Ku wojnie. Dawid Wojtowicz, dziennikarz natemat.
Od początku wojny dla obu stron walczących stało się jasne, że powodzenie zarówno ataku lotniczego, jak obrony przeciwlotniczej zależy nie tylko od sprzętu lotniczego i od pilotów, ale i — może w większej mierze — od możliwości, które stwarza współczesne radio. Bronią, którą dawało radio atakującym, były systemy radionawigacyjne; atakowanym pozostawał radar. Tu niewątpliwie należy szukać wytłumaczenia faktu, że pierwszy okres wojny upłynął pod znakiem przewagi Niemców w radionawigacji, a Anglików w radarze. W pierwszych miesiącach 1944 roku nastąpił zwrotny punkt w tym, co premier Wielkiej Brytanii sir Winston Churchill określił mianem „czarodziejska wojna”. W książce autor przedstawia dramatyczne okoliczności, które doprowadziły do tej zmiany.
Decyzja o sformowaniu nowej jednostki lotniczej (nazwanej później dywizjonem Kubusiów) podjęta została na przełomie maja i czerwca 1944 roku. Z każdego pułku artylerii 2 Korpusu Polskiego wytypowano po dwóch oficerów, którzy skierowani zostali najpierw na badania lekarskie do Egiptu, a następnie do RPA na szkolenie w zakresie pilotażu i obserwacji artyleryjskiej z powietrza. Po jego zakończeniu, we wrześniu 1944 roku, piloci trafili do 663 Dywizjonu Samolotów Artylerii. Ich szlak bojowy jest niezwykle ciekawy.
Losy statków podobne są często do losów ludzi. Podłe życie kończą nieraz podłą śmiercią. „Altmark” był podłym statkiem. Od pierwszych chwil swego istnienia stał się towarzyszem hitlerowskiego pirata – pancernika „Admirala Grafa Spee”. Maskował się, oszukiwał, przybierał coraz to inną postać, aby uniknąć odpowiedzialności i kary za przewinienia. Po skompromitowaniu pierwszej nazwy – „Altmark”, otrzymał następną – „Uckermark”. Po wielu dramatycznych wydarzeniach, zakończył żywot w Jokohamie w 1942.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?