Gdy wychodziłem z domu, przyszło mi ni stąd, ni zowąd na myśl, że to, co
piszę w dzienniku, może mieć wartość nieprzemijającą. Może nawet doniosłą. Już kiedyś o tym myślałem, lecz zdało mi się robieniem z siebie samego balona. Dziennik to psychiczne odprężenie na prywatny użytek i to musi wystarczyć.
Dziś wydało mi się, że to, jeśli przetrwa i dotrze do drukarskiej prasy – zostawi po mnie ślad. W związku z czym wynikł nowy problem: kto jest tego adresatem?
Po prostu Polacy i ludzie? Zbyt ryzykowne. Wolałbym za mych czytelników
tych, którzy przetrwają komunizm. Ale tych także, co jeszcze nie zapomnieli jego trupiego ciężaru na grzbiecie i dławiącego uchwytu na szyi. To idealna publiczność, bezbłędny odbiorca. Taki tylko nasłodzi się naprawdę tym, co ja sam
uważam w tym dzienniku za wartość – a mianowicie nieustępliwością.
Mówi się: ""Obyś żył w ciekawych czasach"". Czy czasy PRL były ciekawe? Tak. Często opisywane są przez historyków, socjologów czy filozofów. Ukazywane są jako czasy trudne, momentami tragiczne, niebezpieczne, pełne strachu. Każdy coś wie o PRL. Ci, którzy w nim żyli wspominają go przeważnie albo dobrze, albo źle. Połowa Polaków zna PRL tylko z opowiadań lub książek.A jak widziała to dziewczynka, która żyła w tamtych czasach? Dzieci nie rozumieją polityki, chcą spędzać czas z rówieśnikami, chcą stabilizacji, bezpieczeństwa, chcą swobody. Mają swoje małe i ogromne problemy.Nie obchodzi je ustrój czy polityka, które przelatują przez codzienność i rzutują na całe życie.""Opowiadania nostalgiczne"" uchylają rąbka tajemnicy o życiu córki członka aparatu ówczesnej władzy. Czy było tak inne, jak się czasami o tym mówi w tonie deprecjonowania? Jak wyglądało jej patrzenie na codzienność? Opowieść dotyczy lat środkowego PRL. Każdy znajdzie tu coś dla siebie: starsi wspomnienia swojej młodości, młodsi wiele ciekawych informacji o życiu w tamtych czasach. PRL był jaki był. Każdy żył jak mógł i umiał, a czasem nawet jak chciał, i to niezależnie od tego kim się było.Każdy miał swój PRL.Jolanta Czartoryska absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przez kilkadziesiąt lat wykonywała cztery zawody prawnicze, obecnie emerytowany radca prawny. Doktor nauk humanistycznych historyk, publicystka, laureatka konkursu Deutsche Welle i Rzeczypospolitej (2002) oraz innych wyróżnień, autorka książki-dyskursu dotyczącego okresu PRL i współczesności Odejść w cień( LSW 2012).Lubi porządkować problemy i przestrzeń wokół siebie.
Pełna biografia Benedykta XVICzy pontyfikat Benedykta XVI, jak powtarzali jego przeciwnicy, był jedyniepasmem porażek? Czy może wybór tego wybitnego myśliciela i konserwatysty,jednego z najbliższych powierników Jana Pawła II, był efektem strategiihierarchów, by zachować ciągłość nauczania Kościoła? A może prawda jest zupełnieinna? Kim naprawdę jest Joseph Ratzinger i co takiego się wydarzyło, że po ośmiulatach Benedykt XVI ustąpił z urzędu? Czy była to desperacja, czy aktodwagi?Peter Seewald ukazuje w zupełnie nowym świetle prawdziwy portret BenedyktaXVI, chłopaka z alpejskiej wioski, który odmienił papiestwo. Dostajemy obraznie tylko wybitnego teologa, ale także odważnego zwierzchnika Kościoła,niezwykle otwartego na drugiego człowieka. Autor przeprowadził liczne rozmowyze świadkami wydarzeń, przyjaciółmi i współpracownikami Josepha Ratzingera.Żaden dziennikarz ani autor nie zna Benedykta XVI lepiej od niego.Peter Seewald niemiecki dziennikarz i pisarz, biograf papieża BenedyktaXVI. Wśród książek-wywiadów, które na temat wiary i Kościoła Peter Seewaldprzeprowadził z Josephem Ratzingerem, a później z papieżem Benedyktem XVI są:Sól ziemi, Bóg i świat, Światłość świata oraz opublikowana w 2016 roku BenedyktXVI. Ostatnie rozmowy.
Zbiór spostrzeżeń 46-letniej kobiety, która po 23 latach małżeństwa została porzucona przez męża.
Pierwsza część to opis bezpośredni tego, co się wydarzyło.
Reakcją na cios była bezsilność, później przyszła refleksja. Siedziałam przy oknie i patrzyłam, jak odjeżdża. Co mogę jeszcze zrobić? Poczułam się jak oferta wystawiona na sprzedaż.
Czynność pisania była swego rodzaju terapią.
Moje 0-1 to trudna, ale pełna nadziei i optymizmu opowieść o człowieku i jego walce z chorobą nowotworową. Autobiograficzna książka Krzysztofa Domagały, cierpiącego na glejaka mózgu pierwszego stopnia, zabiera nas w podróż do miejsc, których nigdy nie chcielibyśmy odwiedzać. To przychodnie, szpitalne oddziały onkologiczne i ośrodki rehabilitacji. Ale ta podróż jest dla czytelników doświadczeniem ważnym, bo przynoszącym katharsis. Dzięki niej dowiadujemy się, jak ważna, ocalająca może być wiara w Boga, który nadaje wszystkiemu sens, nawet cierpieniu. I jak ważne jest wsparcie rodziny i przyjaciół. Moje 0-1 przynosi wiarę w świat i człowieka. Mimo wszystko.
Ostatni tom młodzieńczych dzienników i zapisków autobiograficznych Agnieszki Osieckiej to świadectwo pokolenia ogołoconego przez okupację i stalinizm z dziecięcej beztroski, to wypowiedź dziewczyny, która straciwszy najlepsze lata na zebraniach ZMP-owskich, bardzo nie chciała, a w końcu też nie umiała dorosnąć.Jestem młodą kobietą, a koło mnie tylu jest zmarłych, jakby przetoczyło się przez moje łóżko powstanie listopadowe.Czy karcisz nas, Panie Boże, za nasze niedołęstwo? Za to, że cośmy tak pięknie zaczęli po teatrzykach, klubach i wiecach - tośmy pogubili, rozbiegając się w popłochu? Za to, żeśmy zaczynali w kupie, a ratowaliśmy się w pojedynkę?Za to, że się nam zdawało, że jesteśmy nieśmiertelni, wieczni, żelaźni - a byliśmy jak ćmy, jak jątki, turkucie podjadki?Wszyscy chcemy być wiecznymi chłopcami, wiecznymi dziewczynami. ""Niedojrzały naród"". A czy nas kto traktuje jak dorosłych?W zapiskach autobiograficznych z lat 19561958 i z 1970 roku Agnieszka Osiecka dokonuje bezlitosnej autoanalizy i psychoanalizy własnego pokolenia. Rozlicza się ze światem, stawia sobie niewygodne pytania, nie unika gorzkich diagnoz, wreszcie też pisze testament. I nie są to gesty jednokrotne, tylko ""typowe"" dla niej sposoby rozładowywania napięcia i radzenia sobie z bólem i smutkiem. Lata 1957 i 1970 to dla autorki ""Okularników"" czasy szczególnie trudne - szósty tom dzienników i zapisków zbiera życiowe doświadczenie Agnieszki Osieckiej w opowieść zaskakującą: pełną nieoczekiwanych kontrapunktów i jeszcze bardziej niespodziewanych puent.Wymyślasz sobie: będziesz taka i taka, będziesz robiła to i to. I potem sobie to realizujesz albo ci się to realizuje.Bo w STS-ie reprezentuję Bim-Bom, w Bim-Bomie - STS, na dziennikarce - Akademię, dla Witka - Łajminga, dla Łajminga - Witka, dla majakowszczyzny - Matisse'a, dla [!] ""formalistów"" mówię o służebnym stosunku sztuki do człowieka itd.Autorkę ""Szpetnych czterdziestoletnich"" twórczo rozwijały rozczarowanie, rozpacz i niespełnienie. Dopiero w latach 70., urodziwszy córkę, doznała uczuć bezwarunkowych. Do tego wszakże momentu wolała być ""niekochaną niż grafomanką"". Współbohaterami młodzieńczych dzienników Agnieszki Osieckiej są piekielnie utalentowani ludzie zatracający się jednakowoż w niemiłości.Przez karty przewijają się Zbigniew Cybulski, Bogumił Kobiela, Witold Dąbrowski, Andrzej Jarecki, Jerzy Markuszewski, Marek Hłasko, Jerzy Giedroyć i wiele innych postaci wtedy w czasie rozkwitu swej działalności.Pancerne motyle?Fuck, fuck, fuck.Kwak, kwak.TAK.Agnieszka Osiecka (19361997) - polska poetka, autorka tekstów piosenek, pisarka, reżyser teatralny i telewizyjny, dziennikarka. Od 1954 roku związana była ze Studenckim Teatrem Satyryków (STS), gdzie zadebiutowała jako autorka tekstów piosenek. Prowadziła w Polskim Radiu Radiowe Studio Piosenki, które wydało ponad 500 piosenek i pozwoliło na wypromowanie wielu wielkich gwiazd polskiej estrady. Od 1994 roku była związana z Teatrem Atelier w Sopocie, dla którego napisała swoje ostatnie sztuki i songi. Dorobkiem Agnieszki Osieckiej zajmuje się założona przez córkę poetki Agatę Passent Fundacja Okularnicy.Agnieszka Osiecka pośmiertnie została odznaczona przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Arabia Saudyjska to jeden z najbardziej tajemniczych krajów świata. Szczególnie dotyczy to życia kobiet, które dla człowieka Zachodu przedstawia tylko zbiór stereotypowych wyobrażeń.Nicola Sutcliff postanowiła naocznie przekonać się, co kryje się za nikabem. Przez cztery lata mieszkała w Arabii Saudyjskiej, pracowała tam i widywała się z kobietami. Spotykała się ze znanymi na całym świecie saudyjskimi aktywistkami walczącymi o prawa kobiet, rozmawiała z żonami z poligamicznych rodzin, poznawała księżniczki i żyjące na pustyni Beduinki. Ze szczerych pełnych emocji rozmów wyłania się prawdziwy, zupełnie nieznany portret Saudyjki. Od religii i polityki przez problemy dnia codziennego, poligamiczne małżeństwa, niezrozumiały dla ludzi Zachodu system opiekuna prawnego aż po seksualność, rozmówczynie autorki opisują świat, który Europejczykowi wydaje się czymś obcym. To prawdziwa, inspirująca i odważna opowieść, która obala wiele stereotypów i ukazuje intymne myśli oraz szczegóły z codziennego życia kobiet w tym najbardziej intrygującym ze wszystkich krajów.Nicola Sutcliff jest lingwistką, ukończyła studia na wydziale Modern Languages and European Studies na University of Bath, a następnie otrzymała dyplom Freelance and Feature Writing w London School of Journalism. Mieszka w Paryżu.
TADEUSZ PEŁCZYŃSKI urodził się 14.02.1842 roku w Warszawie. W roku 1915 wstępuje do Legionów, gdzie zostaje oficerem w 6 pułku piechoty obejmując stanowisko dowódcy plutonu. W roku 1917, po kryzysie przysięgowym, zostaje aresztowany. Zwolniony w roku 1918, został przyjęty do Wojska Polskiego i wyznaczony na stanowisko dowódcy 1 kompanii, a następnie batalionu w 6 pułku piechoty Legionów. W marcu 1920 przeniesiony został do Szkoły Podchorążych Piechoty w Warszawie na stanowisko dowódcy kompanii, a później batalionu. 1 października 1923 kończy kurs i otrzymuje dyplom naukowego oficera Sztabu Generalnego. Z dniem 1 września 1924 zostaje przydzielony do Biura Ścisłej Rady Wojennej na stanowisko
referenta w Wydziale „Wschód” Oddziału IIIa. W czasie przewrotu majowego 1926 roku opowiada się po stronie zamachowców. W maju 1927 rozpoczyna służbę w Oddziale II Sztabu Generalnego. Był oficerem, który w okresie międzywojennym najdłużej sprawował funkcję szefa polskiego wywiadu i kontrwywiadu. W styczniu 1939 został zwolniony ze stanowiska szefa Oddziału II SG i mianowany dowódcą piechoty dywizyjnej 19 Dywizji Piechoty. Powodem zwolnienia miała być działalność polityczna Wandy Pełczyńskiej wymierzona przeciwko Edwardowi Rydzowi-Śmigłemu i Felicjanowi Składkowskiemu.
Od 5 do końca września 1939 dowodził zgrupowaniem na tyłach Werhmachtu w Lasach Przyuskich. Po zakończeniu kampanii wrześniowej przybył do Warszawy i podjął działalność konspiracyjną w SZP, a następnie ZWZ i AK. W latach 1940–1941 jest komendantem Okręgu Lubelskiego ZWZ. Rozpracowany przez tamtejsze Gestapo powrócił do Warszawy i objął funkcję
szefa sztabu KG ZWZ-AK (VII 1941 – X 1944). Jednocześnie, od lipca 1943, był zastępcą komendanta głównego AK. 1 października 1943 mianowany przez Naczelnego Wodza na stopień generała brygady. Dowodził akcjami sabotażowymi przeprowadzanymi przez oddziały Kedywu. 21 lipca 1944 roku razem z generałem Okulickim wystąpił z wnioskiem do generała Komorowskiego by wywołać w Warszawie powstanie. W dniu 31 lipca na spotkaniu KG AK, był zwolennikiem rozpoczęcia powstania w Warszawie. W czasie Powstania Warszawskiego został ciężko ranny podczas bombardowania gmachu PKO na ulicy Świętokrzyskiej (4 września 1944), przez co przestał pełnić funkcję szefa sztabu KG AK. Po upadku powstania trafił do niemieckiego obozu w Langwasser, a następnie w Codlitz. Po wojnie na emigracji, zmarł w roku 1985.
Tadeusz Pełczyński wraz ze swoją żoną Wandą Pełczyńską byli niemal wzorcową patriotyczną parą działającą w Polsce na rzecz niepodległości w czasach przed uzyskaniem przez Polskę niepodległości oraz działającą na rzecz umocnienia i rozkwitu Polski. Dlatego w tej książce prezentujemy nie tylko opis działań 6 pułku piechoty w okresie legionowym, ale też fantastyczne wystąpienie sejmowe Wandy Pełczyńskiej, w którym w duchu tolerancji i poszanowania wzajemnego wyraża pragnienie aby inne narodowości mieszkające w Polsce poczuły się jak u siebie w domu. Szczególną uwagę poświęca stosunkom polsko-ukraińskim i krytykuje dotychczasową politykę rządu polskiego wobec Ukraińców. Kto wie, czy gdyby posłuchano wtedy Wandy Pełczyńskiej, nie doszłoby do rzezi wołyńskiej. Odezwa Wandy Pełczyńskiej do premiera Mikołajczyka, pełna emocji i rozgoryczenia wobec jego postawy po powrocie do Polski, zawiera taki ładunek emocji, że zdaje się iż za chwilę papier na którym czyta się jej wystąpienie wybuchnie!
Książka składa się z 3 części: dziejów 6 pułku Legionów, Dzienników wojennych Tadeusza Pelczyńskiego i pism Wandy Pełczyńskiej.
Odcyfrowanie Dzienników stanowiło nie lada problem. Ich słaba jakość (prezentujemy je w oryginale) sprawiła, że nie zawsze udawało się je w 100% rozszyfrować. Są więc czasem ubytki w tekście. Ich wartość dla historyków jest jednak tak ogromna, że postanowiliśmy je zaprezentować.
Trudna kresowa miłość to zbiór dzienników, które Helena Prusakowska (później Macur) pisała podczas nauki w liceum i na początku pracy zawodowej. Ukazują one obraz wcześnie dojrzałej wewnętrznie dziewczyny, z jej emocjami, marzeniami i zmartwieniami. Widać w nich osamotnienie autorki, żal za przemijającą młodością i lęk przed niepewną przyszłością.
Dzienniki Heleny są jednak nie tylko intymną opowieścią o kobiecie, która wchodziła w dorosłość w okresie II wojny światowej. To także świadectwo czasów i zapis codziennego życia na Kresach i Pomorzu.
W chwilach niepokoju i skargi daj mi światło, o drogi Jezu, abym pojęła, że wszystko dzieje się z Twojej ukochanej Woli. matka Clelia Merloni
Zdradzona przez najbliższych. Prześladowana przez Kościół. Wyrzucona z własnego zgromadzenia na podstawie fałszywych plotek.
Życie bł. Clelii Merloni, włoskiej zakonnicy, było prawdziwą próbą wiary. Matka Clelia – niczym ks. Dolindo Ruotolo – kroczyła za Chrystusem ścieżką prawdy, świadoma, że musi przyjąć upokorzenia, prześladowania i brak zrozumienia. Przywdziała zbroję Bożą i pod jej osłoną zwycięsko stawiła czoła podstępnym zakusom diabła. Została prawdziwą Apostołką Miłości, a jej serce wypełniło się przebaczeniem.
Dziennik pozwala nam zajrzeć w głąb duszy matki Merloni. To zapis prawdziwej walki duchowej oraz wewnętrznych lokucji, podczas których Jezus objawiał Clelii tajemnice swojego Serca.
Matka Clelia Merloni, nazywana kobietą przebaczenia, to Boża orędowniczka na współczesne, pełne niezgody i nienawiści czasy. Scenariusz na codzienne zmaganie się z samą sobą i licznymi problemami wyznaczał jej Chrystus. Matka Clelia Merloni uczy nas, jak odnajdywać Boży pokój, którego świat dać nie może. Taki pokój hartuje się w posłuszeństwie, wyciszeniu, wierności i współpracy z Chrystusem, Panem Miłosierdzia. Dziennik to duchowy owoc nie tylko żywej relacji z Chrystusem, ale także świadectwo tego, że „moc w słabości się doskonali”.
Przemysław Janiszewski Moc w słabości
Clelia była kobietą o silnej osobowości i żelaznej woli, wytrwałą, stanowczą, a zarazem wielkoduszną, serdeczną, uległą, zdolną poświęcać się dla ważnych spraw i gotową na wyrzeczenia. Przeciwieństwa łączyły się w niej w harmonijną całość. Znała własne ograniczenia, nie bała się jednak wspinać na szczyty w poszukiwaniu swojego Oblubieńca. Przy tym wiedziała, że nigdy nie jest sama, ponieważ On kroczy u jej boku i przygotowuje dla niej sakwę na drogę oraz „posag”. W „sakwie podróżnej” nosiła „narzędzia”, bez których nie mogłaby podążać ścieżką ascezy na spotkanie z upragnionym Oblubieńcem – wiarę, modlitwę, Eucharystię, Różaniec, umartwienia, wyrzeczenia, umniejszenie samej siebie, całkowite poddanie się Opatrzności i woli Boga.
matka Miriam Cunha Sobrinha, przełożona generalna Apostołek Najświętszego Serca Jezusa
Czterdzieści świeczek na torcie... Koszmar? Survival? A może przygoda życia? Skrzący się humorem, błyskotliwy reportaż z frontu walki, którą nazywamy kryzysem wieku średniego. Kiedy Pamela Druckerman kończy czterdzieści lat, kelnerzy w jej ulubionej paryskiej kawiarni przestają witać ją figlarnym ,,Bonjour, mademoiselle!"".Z rozczarowaniem zauważa też, że spojrzenia mężczyzn mówią coś innego niż dotychczas: ,,Przespałbym się z nią, ale..."". Przez dłuższy czas nie może się w tym wszystkim połapać, ale w końcu zaczyna rozumieć podtekst rozmów, buduje (nieco) zdrowsze relacje i rezygnuje z toksycznych przyjaźni.Jakie są współczesne czterdziestolatki? Czego dowiadujemy się, przekraczając tę magiczną granicę? Naprawdę czujemy się już dorosłe? I dlaczego, do licha, nikt nas nie przestrzegł przed cellulitem zdradziecko atakującym ramiona i uda? Ten szczery do bólu i autoironiczny pamiętnik zawiera celną diagnozę dekady w życiu, podczas której: o twój wiek wydaje ci się sekretem; o jest przynajmniej jeden sport, którego zakazuje ci lekarz; o stosujesz antykoncepcję, ale czy potrzebnie?o rodzice odstąpili od prób zmieniania cię; o masz sentyment do tych pięciu kilogramów, które na zmianę przybierasz i tracisz; o nie starasz się już wyglądać niepowtarzalnie i wreszcie jesteś sobą!
Tertulian Stablewski (1901-1973) - syn właścicieli ziemskich ze Szlachcina ze znanej rodziny Stablewskich - był krewnym prymasa Polski Floriana Stablewskiego. Absolwent gimnazjum benedyktynów w Ettel i Akademii Sztuk Pięknych w Monachium. Malarz, poeta, powieściopisarz.
MILION SPRZEDANYCH EGZEMPLARZY W 21 KRAJACH!
PRAWDZIWA HISTORIA TRAGICZNEGO DZIECIŃSTWA
Zawsze byłam chora...
...następny lekarz, następny gabinet, następny szpital. Tak wyglądało dzieciństwo Julie Gregory. Matka prowadzała córkę od lekarza do lekarza, domagała się kolejnych badań – nawet operacji na otwartym sercu! Ale specjaliści nie potrafili określić, co dolega Julie. Dziewczynka czuła się coraz gorzej przez 16 lat. Aż trafiła do rodziny zastępczej, a matka przed sąd... Julie, dopiero gdy miała 24 lata, dowiedziała się, że jej matka chorowała na zastępczy zespół Münchhausena.
Zastępczy zespół Münchhausena to jedna z najbardziej złożonych, przerażających i okrutnych form znęcania się rodziców nad dziećmi. I najbardziej trudna do wykrycia. Polega na celowym wywoływaniu dolegliwości fizycznych i emocjonalnych u bliskiej,
zależnej osoby przez jej opiekuna, najczęściej matkę.
Autobiografia Julie Gregory "Mama kazała mi chorować" to pierwsza relacja ofiary maltretowania przez matkę z zastępczym zespołem Münchhausena i bezprecedensowy opis cierpień dziecka przez lata wpędzanego w chorobę.
Wybrana książką roku przez „The Sunday Times”, stała się światowym bestsellerem sprzedanym w milionie egzemplarzy w 21 krajach.
Julie Gregory przeżyła i jest uznanym międzynarodowym ekspertem i doradcą w dziedzinie zastępczego zespołu Münchhausena.
„Ta książka jest z jednej strony pełna bólu, z drugiej zaś nadziei i radości życia poprzez ukazanie możliwości wyrwania się z kręgu przemocy i powrotu do zdrowia”.
dr n. med. JOANNA CIELECKA-KUSZYK,
prezes Fundacji Mederi – Pomóżmy Dzieciom
,,Listy na wyczerpanym papierze"" powracająBestsellerowy zbiór korespondencji Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory, dwójki kochanków i geniuszy słowa, powraca w ręce czytelników. Listy z lat 1964-1966 ilustrowane materiałami archiwalnymi, pocztówkami, rękopisami i zdjęciami to fenomenalny zapis literackiej fascynacji i intymnej relacji dwójki artystów, arcymistrzów polskiej poezji. On - dystyngowany starszy pan, geniusz słowa, liryczny humorysta. Ona - piękna, młoda i trochę szalona. Jeremi Przybora i Agnieszka Osiecka. Rządzą wyobraźnią milionów wrażliwców. Ich piosenki zna cała Polska. Ale nikt nie zna dziejów ich wzajemnego uczucia, romansu przez lata ukrywanego, burzliwego, dramatycznego i wzruszającego jak ich wiersze. Ta książka - miłosne listy Jeremiego i Agnieszki - zdejmuje zasłonę z tego uczucia i ukazuje całe jego piękno.Trafił swój na swego. Takie talenty, takie urody, takie inteligencje i takie poczucia humoru zdarzają się raz na 100 lat! Obydwoje byli dziećmi szczęścia obdarzonymi przez los więcej niż talentem. Geniuszem. Czyli kłopotem. Ich uczucie nie służyło nikomu oprócz nas, czytelników. Ale z tej dziwnej miłości powstały najpiękniejsze piosenki. W tych piosenkach i w listach ich uczucie żyje do dziś.- Magda Umer
Terturlian Stablewski (1901-1973) - syn właścicieli ziemskich ze Szlachcina, ze znanej rodziny Stablewskich - był krewnym prymasa Polski Floriana Stablewskiego. Absolwent gimnazjum benedyktynów w Ettel i Akademii Sztuk Pięknych w Monachium. Malarz, poeta, powieściopisarz. Podczas II wojny światowej mieszkał w podpoznańskim Antoninku, prowadził dziennik, będący współcześnie unikatowym materiałem historycznym.
Refleksje"" o. Władysława Gurgacza SJ, publikowane po raz pierwszy w całości i w krytycznym opracowaniu, dają czytelnikowi możliwość bliższego i głębszego poznania bogatej osobowości tego kapelana Żołnierzy Wyklętych. Z jego zapisków wyłania się obraz jezuity głęboko żyjącego duchowością, wrażliwego na ludzkie cierpienie i piękno natury, człowieka zmagającego się ze sobą w drodze ku dojrzałości, kapłana przeczuwającego rychłą śmierć i tęskniącego za niebem. Aż dziw, że ktoś tak mocno uduchowiony, rzec by można: mistyk czasu wojny, obdarzony pasją i talentem malarskim, stanie się duszpasterzem Wyklętych, kapelanem troszczącym się o dusze żołnierzy. ""Refleksje"" są obrazem jego duchowej, kilkunastoletniej drogi i zawierają przepojone doświadczeniami treści, świadczące o dojrzałości autora. Dzięki uważnej i cierpliwej lekturze zapisków można lepiej zrozumieć późniejszą trudną decyzję o. Gurgacza o przystąpieniu do Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowej. Niniejsze wydanie Refleksji zostało opatrzone bogatym aparatem krytycznym w postaci wstępów, przypisów, not wyjaśniających, indeksów i ilustracji. Umożliwia to lepsze zrozumienie samego tekstu, jak też szersze spojrzenie na osobistą historię słabego zdrowiem, ale mocnego duchem jezuity, który całkowicie poświęcił się Bogu i Ojczyźnie.
Książka oparta na prawdziwych zdarzeniach.Poruszająca historia o drodze do odzyskania własnej tożsamości i kontroli nad swoim życiem. To opowieść o smutkach, radościach, nadziejach, rozczarowaniach, bólu, cierpieniu, bezsilności i heroicznej walce o życie swoje i swoich dzieci. Główni bohaterowie mają jeden wspólny mianownik każdy z nich padł ofiarą przemocy domowej. Ale również każdy z nich próbuje odzyskać swoje życie i uwolnić się z rąk agresora.Główna bohaterka przez wiele lat pozwalała się poniżać, bić, a nawet gwałcić osobie, która powinna być dla niej kimś bliskim mężowi. Reakcja policjantów na ten akt bestialstwa pozostawia wiele do życzenia. Mimo licznych błędów systemu w całym procesie zgłaszania popełnienia przestępstwa przez współmałżonka braku empatii, wsparcia i profesjonalnego podejścia, jest za to wyśmiewanie, wrogość i obojętność. Ofiary, którym los zgotował piekło na ziemi pokazują i przekonują, że mimo wszystko warto jest walczyć o siebie i dzieci. Wyrwać się z rąk oprawców i postarać się żyć normalnie. Może ktoś w końcu, wyciągnie pomocną dłoń i pomoże wyrwać się z piekła.
Odrzucana przez znanych brytyjskich wydawców, również z przyczyn politycznych (wcześniej jej maszynopis omal nie został zniszczony w Londynie w eksplozji niemieckiej latającej bomby V-1), alegoryczna bajka Folwark Zwierzęcy ukazała się ostatecznie w Anglii 17 stycznia 1945 r. w nakładzie 4 500 egzemplarzy.Od tamtej pory wydrukowano ich na świecie dziesiątki milionów, a brytyjski Book Marketing Council zaliczył Folwark do dwunastu najznakomitszych dzieł współczesnych czasów. Pochodząca zeń fraza równi i równiejsi weszła do powszechnego obiegu. Genialne dzieło Orwella można przy tym odczytywać na wielu płaszczyznach: pozornie jest to satyra na Rewolucję Październikową i fundamentalny konflikt Stalina z Trockim, zarazem można je rozumieć jako mroczną metaforyczną opowieść o ludzkiej niedoskonałości i niezmiennych prawach historii. Światek Folwarku to nie tylko świat za żelazną kurtyną, który w tej części Europy poznaliśmy własnym doświadczeniem, lecz i parabolicznie ujęty epizod z dziejów ludzkości...Dziennik z Folwarku, publikowany w polskim przekładzie po raz pierwszy, ukazuje nam zaś jakże innego Orwella niż ten ogólnie znany. Pisząc we wsi Wallington Folwark, prowadził on właśnie ten dziennik. Nie ma w nim jednak mroku polityki, nie ma zła i przemocy są goździki, zioła, róże, sadzenie warzyw, okopywanie grządek, kurniki, problemy z kretami, wybiegi dla drobiu, sadzeniaki, inspekty i dokuczliwe mszyce... I radość pisarza z obcowania z piękną angielską przyrodą jakiej dziś już nie ma.
Umiłowanie rodzinnego, stołecznego miasta przebija z wielu wspomnień. Szczególnie widoczne jest u Leona Babińskiego, uczonego, dyplomaty, varsavianisty, który pozostawił trzy tomy wspomnień. W tomie, I w pełni poświęconym Warszawie, z pietyzmem, podbudowanym fenomenalną pamięcią, odtworzył centrum miasta z początków XX wieku, z pewnymi odniesieniami do czasów międzywojennych. Opisał kolejne kamienice i pałace oraz ich mieszkańców. Przybliżył czytelnikowi znane i mniej znane rody warszawskie, ich pochodzenie, koligacje, wykształcenie, zainteresowania kulturalne, majątek.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?