Urzędnicy nie mają dobrej prasy. W debacie publicznej często przypisuje się im winę za błędy popełniane przez polityków tworzących prawo, a pojedyncze przykłady niepożądanych praktyk stają się podstawą krzywdzących uogólnień. Mateusz Wojtanowski stawia w swej monografii następującą diagnozę: dominujące w polskiej doktrynie i orzecznictwie wyobrażenia o administracji publicznej lokują ją wciąż między logiką państwa policyjnego a standardami państwa prawa. W takiej perspektywie przeważa żywioł polityczny, a prawo - zamiast stanowić wewnętrznie przyswojony fundament działania administracji - bywa traktowane jako zewnętrzny nakaz.Czy administracja publiczna może być przestrzenią kultury prawniczej, a nie tylko technokratycznym narzędziem władzy? Odpowiadając na to pytanie, autor łączy filozofię prawa, teorię wykładni i socjologię instytucji, by pokazać, że interpretacja prawa to proces kulturowy. Na przykładach sytuacji, w których literalne odczytanie przepisów prowadzi do absurdów i niesprawiedliwości, dowodzi, że urzędnik - podobnie jak sędzia - powinien dysponować katalogiem reguł pozwalających na ich interpretację. Wojtanowski proponuje koncepcję kulturowej judycjalizacji administracji publicznej - w tym ujęciu urzędnik nie jest wyłącznie wykonawcą decyzji politycznych, lecz członkiem wspólnoty prawniczej.To lektura obowiązkowa nie tylko dla osób zajmujących się prawem administracyjnym zawodowo lub naukowo, lecz także dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, dlaczego administracja publiczna nie musi być terenem straconym dla poważnie traktowanej idei prawa. Autor formułuje fundamentalne dla urzędników pytania, czyniąc to życzliwym wobec nich językiem. To zaproszenie do rozmowy o przyszłości administracji w demokratycznym państwie prawa, standardach interpretacji, granicach władzy i realnej podmiotowości obywatela.
Autorzy spoglądają na tytułową problematykę z różnych punktów widzenia. Po pierwsze, jest to perspektywa ustrojowa, dotycząca roli sądów i sędziów w demokratycznym państwie. Po drugie, perspektywa konstytucyjna, związana z wolnością wypowiedzi każdego obywatela, w tym sędziego. Po trzecie, problem oceniany jest z perspektywy norm prawa krajowego i międzynarodowego. Po czwarte wreszcie, dla autorów istotna jest perspektywa zasad etyki zawodowej sędziów i norm, które można z nich wyprowadzić w odniesieniu do dopuszczalnych postaci ekspresji sędziego. (…)
Książka zawiera starannie uzasadnione wnioski dotyczące ograniczeń ekspresji sędziów, które stanowić powinny fundament refleksji sędziów, dyskusji, którą należałoby odbyć w środowisku prawniczym, i być może nowego ukształtowania dyrektyw, które w przyszłości mogą być wykorzystywane w kształceniu sędziów i innych kadr sądowych, w tworzeniu nowego modelu polityki informacyjnej sądów i w orzecznictwie dyscyplinarnym.
dr Michał Laskowski, sędzia Sądu Najwyższego
Można się zastanawiać, czy problematyka sędziowskiej ekspresji pojawiłaby się jako temat badawczy, gdyby fundamenty kultury polityczno-prawnej w Polsce nie zaczęły być kwestionowane wraz z wydarzeniami z drugiej połowy 2015 r. Kryzys wpłynął zasadniczo na postawy samych sędziów, którzy pojawili się w przestrzeni publicznej oraz medialnej. Procesom tym towarzyszył rozwój mediów społecznościowych, przemiany na rynku prasy i innych mediów (np. spadek znaczenia telewizji), zmiany w formach komunikacji oraz jej modelach. Zrodziło to wiele pytań dotyczących właśnie wolności sędziowskiej ekspresji. (…)
Książka jest znakomita. Olśniewa wręcz bogactwem konceptualizacji zaczerpniętych z trafnie dobieranej literatury przedmiotu (…). Ujmuje jej wyważony styl i elegancki sposób formułowania sądów.
dr hab. Maciej Wojciechowski, Uniwersytet Gdański
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?