Z jego poezją zetknęłam się w połowie lat sześćdziesiątych, w klasie maturalnej, lecz poza szkołą i, potem, poza studiami. Był pisarzem zakazanym. Nastał czas procesów politycznych, uwięzienia Modzelewskiego i Kuronia, rozrzedzonego powietrza, utraty październikowych swobód. Zwroty zaczerpnięte z Ocalenia, Światła dziennego, obu Traktatów moralnego i poetyckiego stały się naszym językiem intymnym. Rozpoznawaliśmy się po nich tak, jak po wymianie tajnego hasła rozpoznaje się swoich. W nich znajdowaliśmy klucze do świata.
Przez całe dorosłe życie podróżował, korzystając ze skromnych fundacji i międzynarodowych nagród, jakie mu przyznawano. Był jak samotny wędrownik, poszukiwacz skarbów, na które nie ma ceny: architektury, pejzaży, galerii obrazów. Jak mało kto umiał zarówno chłonąć atmosferę miejsc nowych, jak i zagłębiać się w przeszłości.
Julia Hartwig
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?