Czy w XXI wieku można żyć przestrzegając w sposób dosłowny wszystkich biblijnych zakazów i nakazów? Wielbić Boga na nowojorskiej ulicy grą na dziesięciostrunowej harfie, obmywać nogi bliźnim, kamienować cudzołożników…?
Przez ponad rok A.J. Jacobs, Żyd-ateista żył bogobojnie, wypełniając ponad siedemset zaleceń zawartych w Starym i Nowym Testamencie. Zapuścił brodę a la Mojżesz (dla niektórych a la ZZ Top albo Gandalf!), założył strój biblijnego patriarchy i wyruszył w podróż: zarówno dosłowną, jak i metaforyczną, w świat Biblii i odległy od niej o trzy tysiące lat świat cywilizacji Google i New Age. Rozmawiał z Samarytanami w Tel Avivie i Beduinami na pustyni Negew, spotykał się z amiszami i wyznawcami kreacjonizmu, rabinami, pastorami i księżmi, przeczytał kilkanaście różnych edycji Biblii (w tym wersję hip-hopową oraz wydanie wodoodporne) oraz drugie tyle książek ją objaśniających.
Zapisem tego niezwykłego doświadczenia jest Rok biblijnego życia, książka dowcipna i prowokująca, pełna anegdot, ciekawostek, zabawnych historyjek, niepozbawiona jednak inteligentnej refleksji na temat moralności oraz roli religii i wiary w życiu współczesnego człowieka. Paramount Pictures oraz Plan B Brada Pitta przygotowują oparty na niej film (reż. Julian Farino).
O autorze
A.J. Jacobs (ur. 1968) – dziennikarz czasopisma „Esquire” znany z niekonwencjo-nalnych eksperymentów: by stać się „najmądrzejszym człowiekiem na świecie”, przeczytał 32 tomy encyklopedii Britannica. To doświadczenie opisał w książce The Know-It-All: One Man’s Humble Quest to Become the Smartest Man in the World).
"Jadę sobie" nie jest przewodnikiem pokazującym turystyczne atrakcje. To opis tego, co widać z okna zdezelowanego autobusu albo hoteliku na ruchliwym bazarze, o czym rozmawiają klienci lokalnych restauracji, czym się emocjonują miejscowe nastolatki. Opis niespieszny, bo autorka nie postawiła sobie za punkt honoru obejrzenie wszystkich zabytków, pojechanie na wszystkie wycieczki i pójście na wszystkie trekkingi; wybierała to, co ją interesuje najbardziej, jeśli gdzieś jej się podobało zostawała dłużej.
Część I
Jest utrzymana w konwencji blogu. Marzena Filipczak opowiada o ludziach spotkanych po drodze, drewnianych autobusach, którymi jeździła, przydrożnych knajpach, w których jadała, małpach, które ją pogryzły i szpitalach, które ją potem leczyły.
O tym, jak nie mogła porozumieć się z miejscowymi (trudności zarówno komunikacyjne, jak i mentalne) i jak ci miejscowi jej pomagali.
Część II
Jest bardziej praktyczna i traktuje o bezpieczeństwie samotnej (i nie tylko) kobiety w podróży. To odpowiedzi na najczęstsze pytania, które autorka zadawała sama sobie przed wyjazdem, i które inni zadawali jej po powrocie.
Od tego: gdzie i jak znaleźć porządny hotel, jak przeżyć kradzież pieniędzy, jak to jest podróżować nocą w wagonie pełnym facetów z plecakiem przypiętym łańcuchem do siedzenia, po odpowiedzi na pytania czy można kupić miejscowe kosmetyki (można, ale trzeba uważać na kremy wybielające) albo pójść do fryzjera (nie można, bo często po prostu go nie ma).
Przywódca jednej z czterech szkół buddyzmu tybetańskiego, XVI Karmapa, odbył swoją pierwszą podróż do Stanów Zjednoczonych w październiku 1974 roku. Dlaczego po przybyciu do Phoenix tybetański mistrz pragnie jak najszybciej udać się do Shungopovi, jednego z miasteczek Indian Hopi, leżącego w samym sercu arizońskiej pustyni? Celem Karmapy jest wypełnienie proroctwa zawartego w jednym ze świętych tekstów tybetańskich z VIII wieku. Karmapa udaje się na spotkanie z Nedem, wodzem klanu Niedźwiedzia. Z powodu wielotygodniowej suszy trudno myśleć o zbiorach, wyczerpały się także zapasy żywnościowe: obaj mężczyźni wiedzą, że od przebiegu ich spotkania zależy przetrwanie plemienia Hopi.
Jedna ze stu najlepszych książek roku w rankingu ,,The New York Times"". Dla fanów Ostrego dyżuru i Dr. Housea! Książka polecana przez prof. Andrzeja Szczeklika. - Błyskawicznie podejmowane decyzje, rozstrzygające o życiu bądź śmierci pacjenta - Czy w piątek trzynastego lekarze naprawdę mają więcej roboty? - Przypadek kobiety cierpiącej na uporczywe czerwienienie się - Jak odróżnić śmierć łóżeczkową od zwykłego morderstwa? Atul Gawande to lekarz, który do swojego fachu podchodzi z ogromnym dystansem. W porywający sposób opisuje prawdziwe przypadki, które obnażają potęgę i ograniczenia współczesnej medycyny. Dzięki temu daje nam jedyną w swoim rodzaju możliwość spojrzenia na owe zagadnienia z pozbawionej złudzeń perspektywy lekarza dzień w dzień stającego za stołem operacyjnym. W Komplikacjach medycyna jawi się nam nie w swojej wyidealizowanej, naukowej postaci, ale jako pełna niepewności, zagadkowa i jak najbardziej ludzka dziedzina. Gawande twierdzi, że medycyna nie jest, jak nam się często wydaje, uporządkowanym systemem wiedzy i procedur. ,,To niedoskonała nauka, dziedzina nieustannie zmieniającej się wiedzy, niepewnych informacji, omylnych jednostek"". W medycynie naukowość odgrywa niezwykle istotną rolę, jednak wciąż nie da się wyeliminować tkwiących w niej intuicji, nawyków i przypadkowych rozwiązań. ,,Pozostaje luka między tym, co wiemy, a tym, co chcielibyśmy osiągnąć. I to ona komplikuje wszystko to, do czego się zabieramy"". ""Komplikacje to książka o medycynie, która wciąga niczym kryminał. Każdy poruszany problem Atul Gawande poddaje dogłębnej analizie, po czym stawia diagnozę z tak ogromnym wyczuciem, zręcznością i przenikliwością, że wprawia czytelnika w oszołomienie."" Malcolm Gladwell, autor Poza schematem Nikt nie zdoła równie umiejętnie jak Gawande stworzyć wrażenia naoczności, przenieść czytelnika w realia oddziału chirurgicznego i oddać emocji, które towarzyszą dramatycznemu widowisku ratowania ludzkiego życia. Komplikacje to przejmująco autentyczny i wiarygodny obraz współczesnej medycyny. ,,The New York Times Book Review"" Niezwykła [...]. Nowy i zupełnie odmienny głos, który w świat zaawansowanej technologicznie medycyny wnosi tę samą uwagę i współczucie, jakimi autorzy Williams i Sacks obdarzyli swoich często słabych i bezradnych pacjentów. Sherwin B. Nuland, ,,The New York Review of Books"" Pióro autora jest ostre jak skalpel, a oko przenikliwe niczym promienie rentgenowskie. Rezultat: od jego prozy nie można się oderwać.
Kolejny bestseller autora ""Winnicy w Toskanii"". Książka, która wzbudza dzikie apetyty!Pod koniec lat osiemdziesiątych Ferenc i Candace Máté opuścili Nowy Jork, aby osiedlić się w starym gospodarstwie na wzgórzach Toskanii. Tak rozpoczęli swą życiową przygodę - nie mówiąc praktycznie po włosku i mając zaledwie cztery tygodnie na znalezienie wymarzonego domu w pobliżu miejscowości Montepulciano we Włoszech, gdzie postanowili zapuścić korzenie. Dwójka śmiałków z dnia na dzień coraz więcej dowiaduje się o Toskanii - o jej wzgórzach, słońcu, sztuce, jedzeniu i winie oraz, co najważniejsze, o zwykłych, pełnych pasji i rozkochanych w życiu ludziach. Niemal wbrew sobie Candace i Ferenc uczą się cieszyć z życia tak, jak robią to Toskańczycy - polują na dom razem z pośrednikiem nieruchomości, który ma fioła na punkcie funghi; szukają soczystych porcini i białych trufli w gęstym lesie; chronią się przed falą największych upałów w swym kamiennym domu; pomagają sąsiadom przy zbiorach, winobraniu i wytwarzaniu wina. A na dokładkę na nowo odkrywają siebie nawzajem i nowe życie w zaczarowanej i malowniczej Toskanii. ""Wzgórza Toskanii"" to autentyczna, często szalenie zabawna historia małżeństwa Máté w świecie toskańskiej zmysłowości, szlachetnych trunków i rozpływających się w ustach potraw. Doskonała lektura dla wszystkich italofilów i marzycieli. Wesołe i lekkie wspomnienia. Máté przywołuje nastrojowe i piękne krajobrazy, które są doskonałym dopełnieniem smakowitych toskańskich dań i win. ""Publishers Weekly"" Ferenc Máté Żeglarz, pisarz i producent wina. Z pochodzenia Węgier, mieszkał w Kanadzie, Kalifornii, Nowym Jorku, Paryżu i Rzymie. Następnie osiadł w trzynastowiecznym klasztorze w Toskanii, gdzie wspólnie z rodziną prowadzi winnicę Máté, produkującą cenione na całym świecie gatunki win. Autor bestsellerów ""Wzgórza Toskanii"" i ""Winnica w Toskanii"". Napisał także powieść ""Ghost Sea"", pierwszą część cyklu powieści historyczno-przygodowych.
Brawurowa eseistyczna prezentacja chrześcijańskiej nauki o zbawieniu, w której tkwi wzorzec prawdziwej lewicowej emancypacji. Efekt udanej filozoficznej dywersji na tyły przeciwnika. Polski Kościół i związani z nim konserwatywni intelektualiści rzadko interesują się dawną i współczesną myślą chrześcijańską. Warto sięgnąć po zainspirowaną nią współczesną refleksję lewicową.
W czasach, w których jedno kliknięcie myszy może doszczętnie zszargać reputację lidera lub organizacji, przetrwanie w obliczu globalnej konkurencji zależy od przejrzystości. Kiedy jako interesariusze różnych organizacji bez przerwy dopominamy się o zachowanie pełnej przejrzystości, o co tak naprawdę prosimy? Jakie korzyści dzięki przejrzystości spodziewamy się osiągnąć? Jakie ryzyko się z nią wiąże? Dlaczego liderzy powinni dobrze rozumieć jej istotę? Wybitni autorzy tej książki, Warren Bennis, Daniel Goleman i James O’Toole, przedstawiają na jej łamach analizę koncepcji przejrzystego przywództwa, przejrzystej organizacji oraz życia w coraz bardziej przejrzystej kulturze.
W trzech powiązanych tematycznie esejach kwestia przejrzystości przedstawiona została z trzech różnych perspektyw – z perspektywy relacji wewnątrz- i międzyorganizacyjnych, w kontekście osobistej odpowiedzialności oraz w kontekście nowej rzeczywistości cyfrowej. Każdy z esejów skupia się jednak na kwestiach związanych z przywództwem i funkcjonowaniem przywódców. W pierwszym eseju autorzy omawiają poważny dylemat znany każdemu współczesnemu liderowi – jak stworzyć kulturę szczerości. Drugi esej, prowokacyjnie zatytułowany Ujawnianie prawdy zwierzchnikom, koncentruje się na podstawowym, a przy tym tak często niespełnianym warunku urzeczywistnienia zasady przejrzystości i odpowiedzialności. Ostatni z esejów wyjaśnia wpływ technologii cyfrowych na upowszechnianie się idei przejrzystości na całym świecie.
Książka ta łączy teorię i doświadczenie, pozwalając czytelnikowi spojrzeć na zagadnienie w szerokim kontekście, ale też sformułować pewne wnioski praktyczne. Rozważania zawarte na jej stronach pozwolą czytelnikowi stać się zarówno lepszym członkiem organizacji, jak i lepszym przywódcą.
Polityka literatury to zbiór najważniejszych tekstów napisanych w środowisku ?Krytyki Politycznej? na temat najnowszej polskiej literatury i krytyki literackiej, jej wymiaru społecznego i przekazu politycznego. Ambicją twórców książki jest stworzenie spójnej perspektyw poznawczej, dzięki której patrząc przez literaturę lepiej widać społeczeństwo - jego kondycję, przemiany, potrzeby i problemy. Publikacja zbiera teksty, które w ostatnich latach wywołały gorące dyskusje na temat literatury zaangażowanej, powinności artysty i krytyka literackiego.
O Oceanii mówi się, że jest kontynentem niewidzialnym. Niewidzialnym, gdyż nie dostrzegli go pierwsi podróżni. Niewidzialnym, ponieważ do dziś jest jedynie miejscem tranzytu, bez znaczenia na arenie międzynarodowej, terytorium wyśnionym przez eksploratorów, którzy narażali życie, by do niego dotrzeć i nakreślić jego kontury.
Przekonany, że mit przenika się z rzeczywistością, J.M.G. Le Clézio odkrywa ogrom oceanu, miriady wysp, atoli. Zbliża się do kontynentu, który jest bardziej morzem niż ziemią, dostrzega wartości wyłaniające się z głębin.
Literacka Nagroda Nobla 2008
Poezja to najmniej znany aspekt twórczości Ryszarda Kapuścińskiego. ""Wiersze zebrane"" stanowią dziesiąty tom kolekcji Dzieł wybranych Ryszarda Kapuścińskiego wydanych w ramach Biblioteki Gazety Wyborczej. Książka została wzbogacona o esej Claudio Magrisa oraz suplement w postaci rozmowy Jarosława Mikołajewskiego z Ryszardem Kapuścińskim o jego poezji.Wstęp napisał Silvano De Fanti.Książka zawiera wiersze z tomiku ""Notes"" wydawnictwa Czytelnik, ""Prawa natury"" Wydawnictwa literackiego oraz 9 dotąd niepublikowanych wierszy Ryszarda Kapuścińskiego.
Autor, po pięćdziesięciu latach życia w beztroskim ateizmie, ruszył w najstarszą pielgrzymkową drogę Europy. Ruszył, bo tej okolicy nie znał, bo było tanio i była szansa na nową przygodę. Okolicę poznał, pieniędzy dużo nie wydał, przygodę przeżył. A gdy już przybył na miejsce, do katedry w Santiago de Compostela, przeżył najważniejsze: w przestrzeni katedry wibrowały słowa: "No, jesteś wreszcie".
Steven Weinberg, fizyk i laureat nagrody Nobla, jeden z największych umysłów naszych czasów, powiedział kiedyś zdanie, które stało się drogowskazem dla bardzo wielu ludzi: "Religia jest obrazą ludzkiej godności. Także bez niej ludzie dobrzy będą postępować dobrze, a źli źle. Ale to właśnie pod wpływem religii ludzie dobrzy postępują źle".
Prawie przez całe życie podzielałem tę opinię. A potem poszedłem na wycieczkę do Santiago. Wszystkim, którym poglądy Weinberga są cenne i drogie i którzy za nic nie chcieliby od nich odstąpić, mogę poradzić tylko jedno: chcecie zobaczyć Santiago, pojedźcie spokojnie, nic wam nie grozi, ale nie wyruszajcie w pielgrzymce na Camino de Santiago. (fragment książki)
...Oprócz naturalnej potrzeby odwiedzania przez byłych mieszkańców małych ojcowizn i miejsc z lat dziecinnych, Autor podkreśla również ich nieopisany i nieukojony ból po stracie najbliższych członków rodziny. Modlitwa, pielgrzymowanie i stawianie krzyży są nie tylko dopełnieniem obowiązków żywych wobec zmarłych. Jest to niezwykle ważny akt w naszej kulturze i cywilizacji europejskiej i chrześcijańskiej.
Untitled document Raport z pewnego porwania w niczym nie przypomina innych książek Gabriela Garcii Marqueza przede wszystkim dlatego, że jest historią prawdziwą. O jego specyficznym charakterze stanowi forma, łącząca elementy reportażu i literatury faktu. Ta wstrząsająca relacja, oparta na autentycznych przeżyciach, spisana nerwowym, jakby pospiesznym stylem, przedstawia jeden z najbardziej dramatycznych rozdziałów najnowszej historii Kolumbii - serię porwań dokonanych w 1990 roku przez króla handlarzy narkotyków, Pabla Escobara, który, broniąc się przed ekstradycją, rozpętał bezwzględną wojnę przeciwko państwu i jego legalnym instytucjom
Uwikłani w płeć to najważniejsza praca w historii intelektualnej ruchu feministycznego. Książka, która w latach 90. XX wieku zapoczątkowała teorię queer, przekształcając całą scenę filozoficznych i feministycznych dyskusji dotyczących kwestii różnicy seksualnej. Judith Butler polemizuje z najważniejszymi twórcami z dziedziny teorii feminizmu, psychoanalizy i poststrukturalizmu: Simone de Beauvoir, Julią Kristevą, Zygmuntem Freudem, Claudem Levi-Straussem, Jacquesem Lacanem, Jacquesem Derridą i Michelem Foucaultem. Klasyka w swej dziedzinie i lektura obowiązkowa nie tylko na Gender Studies. Pierwsza książka Judith Butler po polsku!
Zbigniew Herbert (ur. 29 października 1924 we Lwowie, zm. 28 lipca 1998 w Warszawie) – polski poeta, eseista, dramatopisarz, autor słuchowisk; kawaler Orderu Orła Białego. Z wykształcenia ekonomista i prawnik. W czasie wojny był żołnierzem AK.
Jako poeta zadebiutował na łamach prasy w 1950; jego debiut książkowy, tom wierszy Struna światła ukazał się w 1956. Do najbardziej cenionych dzieł Herberta należy cykl utworów o Panu Cogito, postaci zanurzonej we współczesności, a jednocześnie mocno zakorzenionej w europejskiej tradycji kulturowej. W latach 80. Herbert stał się sztandarowym poetą polskiej opozycji. Od 1986 mieszkał w Paryżu, gdzie współpracował z Zeszytami Literackimi; do Polski wrócił w 1992.
10 lipca 2007 Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił rok 2008 Rokiem Zbigniewa Herberta.
"To, co mówię, wydaje się oczywiste przeciętnemu chrześcijaninowi albo żydowi, ale nie jest wcale takie bezdyskusyjne dla muzułmanina, który - jak większość z nas - został wychowany w przekonaniu, że Koran wykłada wszystko klarownie i bezpośrednio, a naszym jedynym prawem i obowiązkiem jest kierować się jego zasadami. To wielkie kłamstwo. Słyszycie? Wielkie brodate kłamstwo".
Z typową dla siebie odwagą autorka rozprawia się z tematami będącymi konsekwencją islamskiego terroryzmu: z kontrastem, a jej zdaniem również nieusuwalną sprzecznością między Światem Islamu i Światem Zachodu, z ogólnoświatowym zagrożeniem, jakie niesie dżihad. Z brutalną szczerością rzuca bezlitosne oskarżenia i obnaża niewygodne prawdy, które wszyscy znamy, ale których nigdy nie odważamy się wypowiedzieć.
Wzruszenie ściska za gardło, łzy pojawiają się w oczach. Przejeżdżają ostatnie pojazdy papieskiego orszaku. Chwytamy się oboje za ręce, stoimy jak oniemiali.(...)"
Fascynująca wyprawa do ostatniego chyba zakątka globu, gdzie dotarli Europejczycy – wysp południowo-zachodniego Pacyfiku. Michael Moran, australijski podróżnik osiadły w Polsce, wędruje śladami rosyjskiego badacza „Barona” Nikołaja Mikłucho-Makłaja i polskiego antropologa Bronisława Malinowskiego.
Świetnie napisany zbeletryzowany reportaż, odsłania tajniki frapujących kultur, wnika w życie codzienne mieszkańców tej wciąż słabo znanej części świata, przynosi wiele wiadomości o jej historii.
Oto, co pisze sam autor: „Ta książka wieńczy lata mojej młodości, które strawiłem na włóczęgach po baśniowym świecie Oceanii. W czasach, w których nasza planeta nieustannie się kurczy, a odpady przemysłowe pojawiły się już nawet w Patagonii, autorzy literatury podróżniczej z coraz większym trudem potrafią odnaleźć niespenetrowane terytoria. Odizolowane od świata wyspiarskie prowincje Papui-Nowej Gwinei przetrwały do dziś w stanie niezmienionym. Mają one bogatą historię kolonialną, zarazem jednak ich odrębne kultury wciąż żyją i przechodzą często zaskakujące przemiany”.
Wędrówka Morana w głąb kultur tyleż nieznanych, co fascynujących w 2004 roku znalazła się na tzw. krótkiej liście nominowanych do prestiżowej Thomas Cook Travel Award.
Nagrody Darwina służą, jak wiadomo, upamiętnieniu osób, które przyczyniły się do przetrwania naszego gatunku w długiej skali czasowej przez eliminację swoich genów z puli genów ludzkości w nadzwyczaj idiotyczny sposób. Jaki? Na przykład przez piłowanie gałęzi, na której się siedzi, lub grą w rosyjską ruletkę półautomatycznym pistoletem. Najnowsza edycja Nagród Darwina obfituje w kolejne przykłady niewyczerpanej ludzkiej pomysłowości a rebours. Są one jak zwykle podzielone na kategorie (m.in. „Pojazdy”, „Woda”, „Kobiety”, „Zwierzęta”, „Broń”), a każdą z kategorii poprzedza interesujący wstęp o mniej lub bardziej popularnonaukowym charakterze.
To prawdziwa rozkosz czytać Nagrody Darwina. Rozbawią was do łez.
San Francisco Weekly
Skonasz ze śmiechu!
Die Zenit
Uroczo zabawne; świetna przestroga – przypomina, dlaczego nie warto tracić zdrowego rozsądku.
The Baltimore Sun
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?