Obowiązkowa lektura dla mężczyzn i kobiet wszystkich pokoleń.Średnio raz na minutę w Demokratycznej Republice Konga dochodzi do gwałtu. W światowym rankingu to drugie najniebezpieczniejsze miejsce dla kobiet – kraj, w którym najczęściej dochodzi do nadużyć na tle seksualnym. „Zaszczytną” pierwszą pozycję zajmuje Afganistan. Niewiele dalej plasuje się Kenia. Sally Armstrong, wielokrotnie nagradzana dziennikarka, podróżując przez szarpane wojenną zawieruchą kraje, docierając do pojedynczych głosów, które odważyły się mówić w imieniu milionów, tworzy niezwykle poruszający i odważny reportaż, kolekcję prawdziwych historii, które składają się na „złamane piękno” dzisiejszego świata. Świata, w którym dramat ludzkich istnień na szczęście powoli rozjaśnia się perspektywą nadchodzących zmian.Kobiety od Nowego Jorku po Nairobi i od Kabulu po Caracas zmieniają istniejący stan rzeczy. Na całym świecie organizują się, by wyrażać sprzeciw wobec gwałtów, zabójstw honorowych, poligamii, kamienowania i dziesiątków innych usankcjonowanych religijnie lub kulturowo aktów przemocy przeciwko kobietom. To im poświęcona jest ta książka.Sally Armstrong w „Wojnie kobiet" przedstawia niezwykłe kobiety, które jak świat długi i szeroki, idą naprzód z podniesionym czołem. To fantastyczne, że udało się zebrać ich głosy w jednej książce, bo dzięki temu poznajemy zróżnicowany, niedający się zignorować i bliski zwycięstwa ruch kobiecy aktywny na całym świecie.Eve Ensler, dramatopisarka wyróżniona nagrodą Tony, performerka, działaczka i autorka „Monologów waginy"W tej wyjątkowo poruszającej i fascynującej książce Sally Armstrong przedstawia nadzwyczajne kobiety i dziewczęta z całego globu – takie, które wzbudziły jej podziw i pracują nad stworzeniem nowego świata.Will SchwalbeFeministyczna instrukcja działania.„Toronto Star”Wzruszające, pobudzające do myślenia i dobitne przypomnienie, że walka o równouprawnienie kobiet trwa. Obowiązkowa lektura dla mężczyzn i kobiet wszystkich pokoleń.Dr Samantha Nutt, pisarkaMądra, głęboka książka.Madeline Di Nonno, dyrektor wykonawczy Geena Davis InstituteNa całym świecie kobiety i dziewczęta domagają się swoich praw. Armstrong trafiła do nich wtedy, gdy niewielu dziennikarzy zadawało sobie trud, by choćby poznać ich nazwiska.Anna Maria Tremonti, prowadząca programy w CBC Radio OneSally Armstrong jest korespondentką wojenną dla wszystkich kobiet świata.Michelle Landsberg, autorka „Writing the Revolution"Wiele historii zawartych w Wojnie kobiet umknęło uwadze świata. Armstrong dosłownie przemierzyła pustynie i puszcze, aby je opisać. Wynik jest wstrząsający – szczegóły mogą wywołać u czytelników dreszcz i doprowadzić ich do płaczu, ale nawet u tych najbardziej przesiąkniętych cynizmem obudzą nadzieję.„Winnipeg Free Press”
Boszniacy. Literackie narracje tożsamościowe po 1992 roku to studium poświęcone kształtowaniu się tożsamości muzułmanów z Bośni i Hercegowiny oraz jej emanacjom w najnowszej twórczości literackiej. Autorka przez pryzmat boszniackich narracji o wojnie, historii i islamie, a także kształtowania się uwikłanego w dyskurs narodowościowy kanonu literatury boszniackiej i bośniacko-hercegowińskiej przekonująco pokazuje mechanizmy rozwoju samoświadomości Boszniaków na przestrzeni XX wieku. Z pozycji literaturoznawczych i kulturoznawczych analizuje rozwój ich samoświadomości od czasów osmańskich poprzez lata austro-węgierskiego panowania nad Bośnią, czasy Jugosławii aż po najnowsze doświadczenia bratobójczej wojny z lat dziewięćdziesiątych.Rekomendacje:Autorka omawia materiały publicystyczne, historycznoliterackie i literackie nieobecne w dorobku polskiej slawistyki. Sięga także po realia życia codziennego, trafnie charakteryzując ich funkcję w obrębie ""narodowotwórczego"" dyskursu Boszniaków - bośniackich
Należysz do tych, którzy uwielbiają przygody? Granice województwa stały się dla twojego motocykla zbyt ciasne? Marzysz o przeżyciu wyprawy, która odmieni twoje życie?
Ta książka została napisana po to, by inspirować do działania. Zawiera wskazówki, dzięki którym łatwo przebrniesz przez szereg spraw, które trzeba załatwić przed planowaną podróżą. Autor dzieli się swoim doświadczeniem udzielając zarówno ogólnych jak i szczegółowych wskazówek. Dowiadujesz się, jak zaplanować wyprawę, na co zwracać uwagę pokonując kolejne kilometry trasy, jak się spakować, jak dobrać motocykl, jak dostosować ciśnienie w oponach do terenu, dlaczego warto zaglądać do starych wojskowych map, ile czasu może zaoszczędzić mały 12-voltowy kompresor, w jaki sposób życie mogą uratować sardynki. Ostatnia część książki pokazuje, jak niezwykłe przygody można przeżyć. Sprawdź, jak inni poradzili sobie z regułą, która mówi, by spodziewać się niespodziewanego.
Sensacyjna w świetle rozpowszechnionego przekonania o „globalnym ociepleniu” książka Fritza Vahrenholta, niemieckiego specjalisty od ekologicznej energii, i Sebastiana Lüninga, niemieckiego geologa, nie tylko obala ten najnowszy mit, lecz także demaskuje manipulacje usiłujących narzucić go opinii publicznej. Vahrenholt, były minister ochrony środowiska w Hesji, a obecnie jeden z dyrektorów RWE, przeprowadził we współpracy z Lüningiem swoiste naukowe śledztwo, tropiąc grube nadużycia w doborze i interpretacji danych dokonywane przez zwolenników tezy, że główną przyczyną stałego wzrostu globalnej temperatury jest emisja dwutlenku węgla. Okazuje się, że nie „główną przyczyną” ani nie „stałego”. Od 2000 roku średnia temperatura na Ziemi nie rośnie, a w długim okresie mierzonym dekadami, stuleciami czy mileniami za zmiany temperatury odpowiada aktywność Słońca. Tysiąc lat temu Grenlandia (jak wskazuje sama nazwa) była zieloną krainą, a biegun północny był wolny od lodu. Naturalny cykl aktywności Słońca i związaną z nią rolę promieniowania kosmicznego skrzętnie się ukrywa, a dane klimatyczne ekstrapoluje się w sposób rysujący apokaliptyczną przyszłość. Rzetelność naukowa popada w konflikt z – uzasadnionym skądinąd – interesem politycznym: z dążeniem do ograniczenia emisji CO2 za wszelką cenę. Śledząc detektywistyczne tropienie przez autorów prawdy ukrywanej tam, gdzie powinna ona być najbardziej jawna: w nauce, czytelnik dowie się przy okazji mnóstwa rzeczy o klimacie Ziemi i jego historii, a wiedza ta, jak wynika z lektury Zimnego Słońca, może się okazać bardzo przydatna w praktyce.
Wzruszenie ściska za gardło, łzy pojawiają się w oczach. Przejeżdżają ostatnie pojazdy papieskiego orszaku. Chwytamy się oboje za ręce, stoimy jak oniemiali.(...)"
Panie Włodzimierzu, sensacja! W Hamburgu wypłynęła Żydówka z pomarańczami!. Tak zaczyna się ta książka, ale też sensacyjna historia odzyskania zagrabionego w czasie wojny arcydzieła Aleksandra Gierymskiego. W Uprowadzeniu Madonny Włodzimierz Kalicki i Monika Kuhnke opowiadają bowiem nie tylko fascynujące losy bezcennych skarbów z polskich kolekcji zagrabionych nam przez nazistów i Armię Czerwoną. Często to oni sami, obok dzieł Matejki, Rafaela, Batoniego, są bohaterami tych opowieści. Łowcami skarbów, którzy sprawiają, że wracają do nas obrazy mające zniknąć w muzeach na chwałę Tysiącletniej Rzeszy i w kolekcjach nazistowskich dygnitarzy. Wiele zagrabionych dzieł wciąż pozostaje jednak w ukryciu. Dlatego ciąg dalszy tej historii nastąpi.
Dziesięć bram świata
Autor podróżniczej książki „Dziesięć bram świata” zjeździł niemal cały Trzeci Świat i przeżył dramatyczne chwile. Spośród setek miejsc i dziesiątek zapierających dech w piersiach przygód - wybrał dziesięć, które wywarły na nim największe wrażenie.
Zabiera czytelnika na krańce świata pokonując granice, których nie ma na mapach. Dociera na Jawę, by towarzyszyć górnikom wydobywającym w skrajnie niebezpiecznych warunkach siarkę z dna czynnego wulkanu. Przenosi się do Indii, gdzie atakuje go nożownik i spotyka przerażających żebraków oraz „świętych mężów”. Płynie po Amazonce, przedziera się przez dżunglę i poznaje niezwykłego Indianina. W Boliwii unika śmiertelnie niebezpiecznego więzienia przedostając się przez zieloną granicę do Peru, by uczestniczyć tam w krwawej ofierze potomków Inków. W afrykańskim Mali szuka zaginionego podczas wojny przyjaciela, a w dolinie rzeki Omo w Etiopii poznaje dzikie plamiona, których za kilka lat nie będzie, by potem uciekać stamtąd przed powodzią, w której ginie siedemset osób. W Betlejem pomaga ranionej przez izraelskich żołnierzy pięknej palestyńskiej dziewczynie, a dwa lata później poznaje w Damaszku jej ojca, syryjskiego terrorystę. W Stambułu podczas trzęsienia ziemi wali się hotel, w którym mieszka, w Kurdystanie opowiada mu o swoim życiu stary bojownik kurdyjski, który nienawidzi Turków, a w Nikozji poznaje skrzywdzonego przez los cypryjskiego Turka, który nienawidzi Greków.
Jest to książka o świecie, w którym natura, historia, nędza, okrucieństwa i wojny kształtują losy i charaktery ludzi. A równocześnie cudowna pięknem opisanych bohaterów, pełna emocji i wydarzeń „nie z tej ziemi”. Kiedy się ją kończy, fascynacja łączy się z ulgą, że żyjemy tu, a nie tam.
Książce patronuje radiowa „Trójka”, która przyznała jej Trójkowy Znak Jakości, a Michał Ogórek, Michał Nogaś z „Trójki” i Marek Czyż z TVP Info ocenili ją entuzjastycznie. Ogórek: Po lekturze książki Biedzkiego jesteśmy bardziej zaciekawieni światem niż przed nią. Czyż: Już dawno nikt nie zabrał mnie w podróż, z której tak bardzo nie chciałem wracać. Nogaś: Lektura książek Biedzkiego to odkrywanie świata na nowo.
Zabawka Boga
Powieść sensacyjno-historyczna oparta na faktach. Znakomicie zarysowane czasy I wieku n.e., pierwszych wspólnot chrześcijan oraz krucjat w Ziemi Świętej na przełomie XII i XIII wieku. Świetnie pokazana Jerozolima, dwór Saladyna w Damaszku, świat templariuszy, zakony we Francji, średniowieczna Etiopia oraz – co niezwykle ciekawe – dokładnie te same miejsca dziś. Trzyma w napięciu od pierwszej strony do rewelacyjnego finału. Recenzenci porównują klimat powieści do dzieła Umberto Eco „Imię róży” i bestsellera Dana Browna – „Kod Leonarda da Vinci”. Lektura obowiązkowa.
Wejdź do mrocznego świata medycyny sądowej.
Poznaj najbardziej tajemnicze przypadki ludzkich śmierci.
Wraz z Jan Garavaglią, prowadzącą program Doktor G - lekarz sądowy, wkraczamy do prosektorium - miejsca ponurego, lecz skrywającego wiele fascynujących opowieści. To tutaj autorka rozwiązuje zagadki najbardziej niezwykłych i tajemniczych zgonów. Towarzysząc jej podczas sekcji zwłok, będziemy świadkami wielu zaskakujących i szokujących odkryć, które rzucą światło na sekrety naszego ciała.
Dlaczego wysportowana i prowadząca wyjątkowo zdrowy tryb życia kobieta umiera nagle w nocy? Czy opiekunka dziecka rzeczywiście udusiła półtorarocznego chłopca? Czy naga kobieta, znaleziona przed własnym domem, padła ofiarą gwałciciela i mordercy? Najnowsze techniki medycyny sądowej, wieloletnie doświadczenie, wiedza oraz niebywała intuicja doktor Garavaglii pozwalają nam odkryć, dlaczego niektórzy ludzie umierają w tak nagły i nieoczekiwany sposób.
Kontynuacja opowieści z poprzedniej książki Małgorzaty Matyjaszczyk pt. Mój pierwszy rok Toskanii.
Małgorzata Matyjaszczyk kilka lat temu zdecydowała się przeprowadzić na stałe do Toskanii. Z wykształcenia i zamiłowania jest plastykiem, maluje, rysuje, tworzy artystyczne świece, zajmuje się dekupażem. W Polsce prowadziła grupy teatralne i zajęcia artystyczne dla młodzieży. We Włoszech pracuje jako gospodyni na plebanii katolickiej parafii, gdzie zajmuje się również wystrojem kościoła, układaniem kwiatów. Wolne chwile spędza na chłonięciu Italii, poznając niuanse jej historii i sztuki oraz codziennego życia, czym dzieli się na łamach swojego bloga oraz na stronach już drugiej książki.
Czyta Anna Maria Buczek
Nie pamiętam, kiedy dokładnie zdaliśmy sobie z tego sprawę. Wiem, że nastąpiło to jednego z tych dni, gdy byliśmy sami na drodze, mieliśmy przed sobą otwartą przestrzeń, a wiatr trochę ucichł, pozwalając pozbierać myśli. A z tych wynikło, że wielka część naszej wycieczki była pogonią za uciekającym czasem. Dotrzeć do miasta przed zmierzchem, opuścić kraj przed upływem ważności wizy, zdążyć przed zimą. Właśnie wtedy zrozumieliśmy, że ten pośpiech nie ma sensu, upływających godzin i dni i tak nie dogonimy. Lepiej zwolnić. Wszystko przemija, nowe nie zawsze przynosi lepsze. Carpe diem?
Czyta Łukasz Musiał
Książka dowodząca że można wybrać się w podróż rowerową dookoła świata, nie mając pojęcia o wymianie dętki. O tym, jak można przejechać Chiny, nie potrafiąc posługiwać się pałeczkami. O tym, jak przeżyć mrozy Altiplano z jedną parą skarpetek i zepsutym namiotem.
Książka podróżnicza, w której nie znajdziecie sformułowań ?sens życia? czy ?poszukiwanie siebie?, za to na pewno wiele razy zaśmiejecie się podczas lektury. Wesołej podróży!
Audiobook czyta Łukasz Musiał.
Paweł Daniel Zalewski jako powieściopisarz już po raz kolejny wykorzystuje swój wrodzony zmysł wyławiania surrealizmu z życia, bogate doświadczenie podróżnika oraz synestetyczny odbiór rzeczywistości. Po debiutanckiej Ścianie (2010) oto kolejna powieść trzymająca uwagę czytelnika w stałym napięciu nie tylko konstruowaną intrygą, ale także niezwykle plastycznymi i pełnymi różnorodnych szczegółów opisami. Dzięki licznym podróżom pisarza oraz wyobraźni ukształtowanej w artystycznej atmosferze domu rodzinnego zebrane na kartach Bez pamięci relacje z rozmaitych czasoprzestrzeni charakteryzują się autentyzmem i ścisłym przyleganiem do opisywanego miejsca i czasu.Równie intrygująca jest sama kanwa opowieści. Pielęgnowane w dzieciństwie wspomnienia babci ? kobiety zmuszonej przez wiatry historii do opuszczenia rodzinnego Lwowa i zapuszczenia korzeni pod nowym, tym razem krakowskim, adresem ? doprowadzają dorosłego już Piotra do poszukiwania grobu dziadka na Cmentarzu Łyczakowskim. Niczym w prawdziwej kryminalnej zagadce zadanie okazuje się jednak nie być takie proste, a kolejne postaci, jakie stają na drodze Piotra, zamiast rozwiązywać, coraz bardziej supłają węzeł tajemniczej przeszłości... Poszukiwania Piotra przypominają próbę uchwycenia własnego cienia, dlatego autor dla podkreślenia iluzoryczności rzeczywistości zestawił jej realistyczne opisy z baśniami snutymi obficie przez spotykane postaci. W ten sposób objawia się czytelnikowi jedna z wielu prawd zapisanych na kartach Bez pamięci. Zarówno dzieje świata, jak i osobiste to mieszanka faktów i podań, prawd i interpretacji, uchwytnych szczegółów i umykającej istoty zdarzeń. To kolaż prawdziwych wspomnień oraz baśniowych życzeń i pragnień. Z książki Zalewskiego w końcu płynie również nauka, że im cel jest bliższy, tym bardziej staje się dla nas zagadkowy, a także swego rodzaju przestroga przed spełnianiem wszystkich naszych marzeń. Niektóre bowiem powinny pozostać niezrealizowane.
Hebrajskie słowo Enoszijut można przetłumaczyć na język polski jako człowieczeństwo. I o nim właśnie opowiada ta ksiązka. Jest to zupełnie niezwykła opowieść o Dawidzie Kurzmanie, szanowanym, konserwatywnym Żydzie krakowski, bogatym kupcu, przemysłowcu, a jednocześnie dobroczyńcy, który w znacznej mierze finansował (za pomocą Gminy Żydowskiej) i sprawował nadzór nad Domem dla Sierot Żydowskich. Hebrajskie sformułowanie Kidusz Haszem jest właściwie synonimem męczeństwa za wiarę, choć dosłownie oznacza po hebrajsku uświęcenie Imienia Bożego. Zgodnie z tą koncepcją, Żyd winien być gotowy ponieść raczej śmierć, niż sprzeniewierzyć się Przymierzu przez przekroczenie reguł religijnych. Kto łamie najważniejsze zasady i staje się bałwochwalcą, mordercą lub cudzołożnikiem, winny jest Chilul Haszem, czyli obrazie Imielna Bożego. Wyznawca judaizmu powinien publicznie własną postawą dowieść swej moralności i pobożności, przy czym występek wobec gojów jest poważniejszym niż wobec współwyznawców. Przyjmujący śmierć w imię Kidusz Haszem uznawani są za Kdoszim - istoty święte, jak Kurzmann dotychczas Relacje o nich przybierają formę hagiograficznych opowieści, które najczęściej dotyczą czasów średniowiecznych pogromów, powstania Chmielnickiego i Holokaustu. W sprzeczności do idei Kidusz Haszem stoi zasada pikuach nefesz nakazująca ratowanie życia ludzkiego bez względu na łamanie reguł. Hebrajski termin można przetłumaczyć jako otwór dla życia, a wiąże się on z odpowiedzią na pytanie, czy można ratować ofiary katastrofy domu w szabat. Mimo zakazu wykonywania pracy w ten dzień, ludzi należy ratować drążąc w gruzach otwór. W czasach Holokaustu z zasady pikulach nefesz wyciągnięto idę uświęcenia życia - kidusz ha-chajim. Jej twórca rabin Izaak Nissenbaum nałożył na Żydów obowiązek samoobrony i ratowania siebie oraz bliźnich. Tradycjonalista żydowski Kurzmann nie mógł się sprzeniewieżyć tej zasadzie i jak krakowski Korczak nie opuścił sieot i wraz z nimi trafił do gazu. Wszyscy zostali zamordowani.
Fragmenty opowiadań:
Papieski pojazd jest coraz bliżej... Podnosimy ręce do góry, pozdrawiamy... Nagle czujemy na sobie wzrok Papieża. Cały czas patrzy na nas. Śmieje się do nas.
"Polska żegna Papieża"
Gomułka, Gomułka - powtarzałem w myślach nazwisko nieznanego mi pana, który ojcowskim wzrokiem zerkał na naszą klasę, głośno sylabizującą pierwsze litery alfabetu.
"Jak poznałem Gomułkę i Cyrankiewicza"
Ożeń się, ja nie wrócę
Randka na Nowym Świecie
Dęby i okolice
500 stron opowiadań, reportaży, wierszy satyrycznych, opowieści zanurzonych bądź we współczesności bądź w czasach PRL-u.
Mafijne państwo Putina opowiada o doświadczeniach brytyjskiego dziennikarza, który przez cztery lata był korespondentem ,,Guardiana"" w Moskwie. Luke Harding stopniowo odkrywa, że współczesne państwo rosyjskie, chociaż tworzy pozory demokracji, bardzo daleko odbiega od standardów zachodnich, a w istocie bardziej przypomina wielką organizację przestępczą, w której elity władzy i ludzie powiązani z władzą niesłychanie się bogacą, a większość obywateli - mimo ogromnych bogactw naturalnych kraju - żyje bardzo skromnie lub w kompletnej nędzy. Harding przekonuje się na własnej skórze, jak wielką rolę w państwie odgrywają służby specjalne, w tym Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB), która bez skrupułów narusza życie prywatne osób uznanych za wrogów państwa.Harding patrzy na współczesną Rosję oczami człowieka Zachodu, przywiązanego do idei demokracji, wolnych mediów, rządów prawa i solidarności społecznej. Zauważa, że rosyjscy oligarchowie i skorumpowani urzędnicy traktują Rosję jak kolonię, którą bez skrupułów eksploatują, a swoje życie budują na Zachodzie, będącym dla nich bezpiecznym azylem, finansowym rajem, gwarantującym bezpieczeństwo ich majątków. Opisuje wszechobecną korupcję, niemal zupełny brak niezależnych mediów, politycznie podporządkowane sądy, zabójstwa dziennikarzy i działaczy praw człowieka, wzmacnianie nastrojów nacjonalistycznych, buńczuczną politykę międzynarodową.W książce znajdziemy też opis sprawy Litwinienki, w tym spotkań z jego prawdopodobnym zabójcą, bezpośrednie relacje z wojny Rosji z Gruzją w 2008 roku, analizy ujawnionych przez WikiLeaks depesz Departamentu Stanu USA dotyczących Rosji, charakterystykę metod inwigilacji stosowanych przez FSB, oraz wiele innych pasjonujących historii.Książka Hardinga pomaga nam lepiej zrozumieć współczesną Rosję Putina, jest zapisem bezpośrednich doświadczeń i obserwacji, a czyta się ją jak powieść sensacyjną.
Czy szukasz czasem magicznego świata dzieciństwa i wspomnień zapachu babcinej szarlotki z jabłek zerwanych w sadzie? Każdy ma taki swój zakątek, do którego chciałby wrócić. U Pana Boga na Podlasiu
Czy szukasz czasem magicznego świata dzieciństwa i wspomnień zapachu babcinej szarlotki z jabłek zerwanych w sadzie? Każdy ma taki swój zakątek, do którego chciałby wrócić.
Józef Rybiński - pisarz, dziennikarz, publicysta i świetny gawędziarz, znany miłośnikom Podlasia z wydanych niemal 30 lat temu wspomnień pt. "Słońce na miedzy t. I i II" - przedstawia swój świat. Sugestywna opowieść po 30-tu latach wychodzi z szuflady. Rękopis przeleżał tam bezpiecznie trzy dekady, by oczarować plastycznym opisem codziennego życia okolic podlaskiej wsi. Na kartach książki odnajdziesz m. in. opis starego zwyczaju, kiedy to na wigilię gospodynie przygotowują kisiel z owsa, a siankiem spod wigilijnego obrusa gospodarz częstuje krowy. Najpiękniejsze jednak, i to zachwyca niezmiennie, to portrety ludzi z ich życzliwością, serdecznością i otwartością.
Opisany obraz sielankowej wsi bywał zakłócany przez wir historii, która zmienia ludzkie losy. Autor, w roli kronikarza dziejów, przedstawia koleje zwykłych ludzi: jak przetrwali zawieruchę wojenną i jak odnaleźli się w innej rzeczywistości.
Każdy rozdział to malownicze przedstawienie zwyczajów, obrzędów i tradycji. Zanurz się w krainie wspomnień, by lepiej zrozumieć samego siebie i poznać swoje korzenie. To gruntuje, dodaje siły i pozwala odnaleźć słońce w sercu.
Jechałam do Saczkowców z wielkimi oczekiwaniami. Jak w przeciągu 100 lat zmieniła się ta wioska, którą znałam z kart książki „Słońce na miedzy"? Czy odnajdę tu ślady starego, przedwojennego Podlasia, tak pięknie opisanego we wspomnieniach Józefa Rybińskiego?
Przywitały mnie dwa rzędy drewnianych domków, przycupnięte po obu stronach ulicy. To oczywiście nie jest ta sama wioska. Zmienił się czas, starzy poumierali, ich miejsce zajęły kolejne pokolenia. Saczkowce, podobnie jak większość wiosek na Podlasiu, postarzały się, wyludniły. Przed wojną duża, gwarna wioska dziś skurczyła się do połowy, a może i ćwierci. Pomiędzy zamieszkałymi domami sporo opuszczonych, ziejących nostalgią z pustych okien. Nie ma już słomianych strzech, a na dachach pojawiły się anteny satelitarne.
Niestety, nie ma już domu należącego do rodziny Rybińskich. Został po nim pusty plac zarastający krzakami i studnia przy drodze. Nie zachowało się też ani jedno owocowe drzewko z tych opisywanych w książce rzędów wisien, jabłonek ani z tych najsmaczniejszych na świecie gruszek „żoucieńkich", które rozpływały się w ustach ze słodyczy, chociaż wydawało się, że „ta grusza jest od początku świata i będzie tam rosła aż do jego skończenia".
To, co mnie urzekło w Saczkowcach, to nie domy ani ulica, a nawet nie sterty kamieni, które same „rosną" tak jak przed wiekami i zalegają w okolicy całymi kupami. To, co rzeczywiście jest tu piękne, to - ludzie. Serdeczni, prości, ciepli. Bez niepotrzebnych ceregieli otwierają swoje domy i serca dla zabłąkanego poszukiwacza przeszłości. Tutaj obojętny dystans wielkomiejskiego świata nie znajduje dla siebie miejsca. Pośród przyjaznych, otwartych ludzi szybko można poczuć się „jak u siebie".
Starodawne Podlasie wraz z całym bogactwem tradycyjnych obrzędów i obyczajów odeszło, choć nie całkowicie. W tym zakątku wciąż na wigilię gospodynie przygotowują kisiel z owsa, a resztki kutii zanoszą kurom, „aby dobrze się niosły w nadchodzącym roku". Nikomu nawet do głowy nie przyjdzie wyrzucanie sianka spod wigilijnego obrusu. Gospodarz zanosi je do obory i częstuje krowy i owce.
Podczas jednej z moich wizyt w Saczkowcach najstarsi mieszkańcy, którzy znali i przyjaźnili się z Józefem Rybińskim, przekazali mi informację o spisywaniu przez Autora dalszego ciągu wspomnień. Pogłoski te okazały się prawdziwe. Córce nieżyjącego od 24 lat pisarza udało się odnaleźć pożółkłe maszynopisy, na których odnajdowałam dobrze mi znany, ciepły ton gawędziarza powracającego we wspomnieniach do krainy swego życia - Podlasia. To kraina, w której zapach łąk i pól miesza się z różnymi językami, religiami i narodami. Tutaj powrócił z wojennej zawieruchy i żył aż do śmierci.
Jakżeby mogło być inaczej? Przecież to tu cieszył go widok kwitnących sadów, to nad wielkim bagniskiem Wierbino (dziś osuszonym i zmeliorowanym) widział zrywające się z łopotem dzikie kaczki, słuchał trąbiących bekasów i wdychał aromat ziół zrywanych przez babcię „na lekarstwo". To tutaj skrzypiące żarna mielące mąkę na chleb opowiadały mu bajki...
Losy pisarza zaplątane w wojenną zawieruchę powracają w kolejnych rozdziałach jak szklane paciorki nanizane na nitkę życia. Dziś możemy je wziąć w rękę i przyjrzeć się dokładnie ich kolorom i kształtom, odnaleźć całe bogactwo tamtego zaginionego i zapomnianego świata.
Z wielką radością polecam Czytelnikom III tom „Słońca na miedzy". Dla tych, którzy znają poprzednie dwa tomy, będzie to kontynuacja tej fascynującej podróży. Dla innych - zapoznanie się z krainą, która powraca do wielu z nas, gdy zmrużymy oczy i wspomnimy swoje własne słońce na miedzy...
Ewa Zwierzyńska – Wstęp Nauka odkrywa fenomen radiestezji Spis Treści
Wstęp
Durman
Budnik
luhasia
Czuchno
Bautruk
Kremlowskie kuranty
Jeszcze o rzeczach dziwnych
A ziemię należy zasiać!
Wróżba
Z kryształowej kuli - Spełniła się pierwsza wróżba
Hłuszman
Kraina Kwitnących Sadów
Na spotkanie wiosny
W drodze powrotnej
Był kiedyś na wsi taki piękny zwyczaj!
Drzewo owocowe - świętością!
Niestety
Dlaczego tak jest?
A ja chciałbym widzieć nasz piękny polski kraj
Być może
Kto nie wykopał studni
Od wschodu do zachodu słońca czyli Bajka o chciwym człowieku
Dziadźka Cezary i jego szalony rumak
Dziadźka Cezary i jego szalony rumak (dokończenie)
To kolejna po Największym sekrecie rewolucyjna teoria spiskowa dziejów z jeszcze większą dawką prowokujących i szokujących informacji, odmierzonych w rozsądnych dawkach w dwóch komplementarnych tomach!Z tomem pierwszym, Tropienie lwa, zapolujesz na Reptilian gadzią rasę z niższego czwartego wymiaru, która od tysięcy lat manipuluje ludzkością i krok po kroku realizuje Agendę plan scentralizowania kontroli nad planetą!Znajdziesz w nim:Szczegółowe elementy gigantycznej gadziej układanki, która zaprowadzi Cię do Sumeru!Rozkład strategicznych kwater Reptilian i ich sieci podwykonawców, byś wiedział, z kim masz do czynienia!Cenne informacje o klasycznych technikach manipulacji - oprócz znanej już problem-reakcja-rozwiązanie, nowe metody, jak: totalitarny tip-top czy aparat psychologicznego faszyzmu!Sekrety ekonomii Reptilian pieniędzy, które nie istnieją, a są źródłem manipulacji ludzkości przez centralę Syjonu!Historię mega przebudzenia Davida Icke'a, który pokaże Ci, jak odzyskać wolność!Ale to nie wszystko! W drugim tomie Przebudzenie lwa odkryjesz kolejne tajemnice, zagadki i nazwiska Reptilian, nauczysz się zasad 8 gier uwolnienia ludzkości od gadziej rasy oraz poznasz program powstania ludzkości przeciwko jaszczurom!
Pierwsze polskie wydanie słynnego zbioru esejów Susan Sontag. Amerykańska autorka kreśli sylwetki kilku twórców, m.in. : Waltera Benjamina, Eliasa Canettiego, Antonina Artauda, zastanawia się nad źródłami popkulturowej fascynacji faszyzmem i przygląda się kolejnym mistyfikacjom Leni Riefenstahl. Motywem przewodnim wszystkich esejów czyni Sontag związki estetyki i etyki w literaturze, filozofii, teatrze i filmie. Niektóre eseje mają charakter bardziej osobisty, jak wspomnienia o Paulu Goodmanie i Rolandzie Barthesie, inne stanowią interpretacje dzieł, wszystkie jednak cechuje przenikliwość myśli i pasja autorki.Wszelka sztuka, która wyraża radykalne niezadowolenie i pragnie zaburzyć miłe doznania, ryzykuje, że zostanie rozbrojona, zneutralizowana i pozbawiona burzycielskiej mocy przez podziw innych, przez to, że zostanie (lub wydaje się, że została) całkowicie przeniknięta, przez praktyczne zastosowanie pisze Sontag w eseju o Artaudzie. Sama stara się czytać i pisać tak, żeby nie ujarzmić sztuki, lecz ocalić jej niszczycielską moc.
Książka Michała Zielińskiego to osobisty zapis wrażeń z wyprawy do jednego z najmniej uczęszczanych rejonów świata – południowoamerykańskiej selvy, czyli dżungli.
Siedmioosobowa ekspedycja ma na celu eksplorację Przesmyku Darién dzielącego Panamę i Kolumbię, który ze względu na swoje trudno dostępne położenie jest praktycznie nieuczęszczany przez ludzi, a wykorzystywany jedynie w celach tranzytowych przez kolumbijskich partyzantów (FARC) i kartele narkotykowe.
Michał Zieliński urodzony w Białej Podlaskiej w 1986 roku. Absolwent Wydziału Pedagogiki Kryminologicznej. Pasjonat wszelkich podróży, zarówno tych małych, jak i tych na drugą półkulę. Szczególnie upodobał sobie nadal tajemniczą Amerykę Południową. Zafascynowany dzikimi plemionami oraz ich kulturą.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?