Książka „Państwo w państwie i ja” jest swego rodzaju rozliczeniem Małgorzaty Cecherz z programem „Państwo w Państwie” – nadawanym na antenie Telewizji Polsat. To historie, które najbardziej wstrząsnęły Autorkę przy wieloletniej pracy nad programem. Jako reporter to ona właśnie stykała się bezpośrednio z pokrzywdzonymi ludźmi.
W książce znalazły się nie tylko historie, które nie znalazły swojego finału, ale również te z happy endem – po to, by stały się dla innych inspiracją do walki z często niesprawiedliwym systemem prawnym.
Opisane w książce „Państwo w państwie i ja” historie pokazują nie tylko bezwzględność systemu, ale również osobisty stosunek Autorki do problemów poszkodowanych bohaterów. Nie można bowiem pracować nad formułą programu „Państwo w państwie” bez osobistego i emocjonalnego zaangażowania w problemy innych. Małgorzata Cecherz przyznaje, że będąc obok tych ludzi mimowolnie wchodziła w ich świat, współprzeżywała ich cierpienie, a starania o pomoc nie były wyłącznie skutkiem zawodowych zobowiązań, ale złożonych prywatnie obietnic.
Chiny - nie do wiary! to studium kulturowe współczesnego społeczeństwa chińskiego. Owoc czteroletniego pobytu autorki w Państwie Środka, które wspólnie ze swoim towarzyszem Izakiem przemierzyła od mroźnego Harbinu na północy kraju po tropikalny Hainan na południu; od nowoczesnej metropolii Szanghaju na wschodnim wybrzeżu aż po bezmierną otchłań muzułmańskiej prowincji Xinjiang przy granicy z Kirgistanem.W Chinach wszystko jest inne - egzotyczne, szokujące, niepojęte, dziwne. To kraj, w którym piękno starych buddyjskich świątyń przytłacza blask neonów i brud ulic, a brak udogodnień i sanitariatów stoi w zdecydowanej opozycji do galopującego rozwoju techniki.Chiny nie do wiary! to kwintesencja zjawisk będących wytworem chińskiej mentalności. Zjawisk, które trzeba doświadczyć, by w nie uwierzyć. Ten przedziwny kraj - tak odległy kulturowo - otwiera przed czytelnikiem ta książka.
Zakonna tradycja przekazuje nam opowieść o śnie Dominika. Święty ujrzał drzewo, na którego gałęziach siedziało i głośno świergotało mnóstwo ptaków. Nagle uderzył potężny wiatr, drzewo upadło, a jego mieszkańcy rozpierzchli się po świecie. Dominik zinterpretował sen jako znak, że musi rozesłać braci. Dzięki temu wielu z nich dojrzało do świętości i od ośmiuset lat Rodzina Dominikańska rozrasta się także w niebie. To zaś rodzi pewien problem z gatunku praktycznych, a mianowicie jak odróżnić jednego świętego od drugiego, skoro wszyscy w tych samych habitach.
I o tym jest ta książka. Dowiemy się z niej, na przykład, dlaczego bł. Czesław zwykle ma w ręku coś w rodzaju granatu zapalającego, z jakiego powodu bł. Henryk Suzo mógły patronować salonom tatuażu, kim jest człowiek z mieczem w głowie i kto zapoczątkował tradycję dominikańskich murali. Poznaj dominikańskich świętych – każdy z nich jest jedyny w swoim rodzaju!
W swojej najnowszej książce Tak jak mówiłem… Jeremy zgłębia mechanizmy rządzące naszym życiem –w skali lokalnej i globalnej –i odkrywa, jak je ulepszyć, by codzienność stała się przynajmniej znośna. To pomysły genialne w swojej prostocie!
Oprócz tego z najnowszego Świata według Clarksona dowiemy się między innymi:
- jak z wieszaka na ubranie zrobić wykrywacz idiotów
- dlaczego największe szanse na przeżycie apokalipsy mają najmniej męscy z mężczyzn
- w jakiej branży najłatwiej zbić kapitał na oszustwie
- co Niemcom najbardziej przeszkadza w Anglikach
- jak powinna wyglądać nowa flaga Wielkiej Brytanii.
Świata według Clarksona: Tak jak mówiłem… skrzy się humorem, pęka w szwach od liczby opisywanych absurdów i zawiera niezdrową dawkę zdrowego rozsądku. Jeremy mówi, jak jest i jak chce, żeby było. W swoim niepowtarzalnym rozbrajającym stylu.
Wilk zwany Romeo to prawdziwa historia wyjątkowego czarnego wilka, który spędził siedem lat wśród ludzi i psów w Juneau na Alasce – żył na krawędzi społeczności i codziennie angażował się w nieprawdopodobny, inspirujący międzygatunkowy taniec. Dzięki niemu dzikość została postawiona w nowym świetle.
Kiedy Romeo pokazał się po raz pierwszy, Nick Jans i inni obywatele Juneau byli ostrożni, ale gdy zaczął w bezpiecznej odległości przyłączać się do narciarzy w ich codziennych przebieżkach, bawić się z miejscowymi psami albo po prostu w ciche popołudnia kłaść się w słońcu blisko Nicka, Jans i reszta mieszkańców Juneau zaakceptowali Romea, podobnie jak on ich.
Po części wspomnieniowa, po części poruszająca opowieść o dzikim zwierzęciu w jego naturalnym otoczeniu, po części zaś wycieczka mówiąca o mistyce, tradycji, nauce i historii wilków, Wilk zwany Romeo to książka, której żaden miłośnik zwierząt nie powinien przegapić.
Nick Jans jest wielokrotnie nagradzanym pisarzem, fotografem i autorem wielu książek, w tym The Grizzly Maze. Jest też redaktorem magazynu „Alaska”. Pisał do różnych gazet, w tym do „Rolling Stone” i „Christian Science Monitor”. Mówi o sobie:
Urodziłem się jako syn zawodowego dyplomaty i pierwszych dwanaście lat życia spędziłem za granicą: najpierw w Palermo, potem w Wiedniu, a na końcu z Tajlandii. Mój tata był amerykańskim konsulem w Udorn Thani, niegdyś specjalnej bazie operacyjnej CIA w Laosie, a później w północnym Wietnamie. Do szkoły średniej chodziłem w Waszyngtonie, a w 1977 roku ukończyłem wydział literatury angielskiej w Colby College w Waterville w stanie Maine. Choć przeważnie mieszkałem w miastach, zawsze marzyłem o życiu pośród dzikiej przyrody. W 1979 roku wyjechałem na Alaskę. Po wyprawie, którą odbyłem w kanu – przepłynąłem ponad tysiąc dwieście kilometrów – osiadłem w odległej wiosce Inuitów w górnym biegu rzeki Kobuk w północnej, arktycznej części Alaski, trzysta kilometrów od jakiejkolwiek ważnej drogi. Pomagałem przewodnikowi myśliwych, a potem zostałem nauczycielem. Uczyłem inupiackie dzieci w miejscowej szkole. Ale moja pierwsza miłość zawsze była pozornie nieograniczona: dziki kraj, który mnie otaczał, i stworzenia, które w nim mieszkały. W ciągu dwudziestu lat życia w tym regionie pokonałem dziesiątki tysięcy kilometrów dziczy łodzią, kanu, pieszo, na nartach i skuterem, często samotnie. W 1986 roku zapisałem się na kurs pisania na University of Washington i zostałem zawodowym fotografem przyrody i pisarzem. Na przestrzeni tych lat napisałem jedenaście książek i setki artykułów dla wielu czasopism. Moje teksty trafiły także do wielu antologii. Od wielu lat jestem redaktorem „Alaska Magazine” i regularnie pisuję dla „USA Today”. Obecnie mieszkam w stojącym na odludziu domu w okolicach Haines Highway w południowo-wschodniej części Alaski – z żoną Sherrie i czterema psami.
Niezwykła podróż po najbardziej znanych stadionach świata od znanego nie tylko z piłkarskich rozgrywek Wembley, poprzez mekkę fanów piłki - Camp Nou i Santiago Bernabeum, aż po brazylijską Maracanę, argentyńską La Bombonerę czy meksykański Estadio Azteca. Dane techniczne, zaplecze, niesamowite zdjęcia, wspomnienie historycznych goli i meczów. Dla wszystkich fanów piłki nożnej!
Popularny dziennikarz w tonie lekkiej, ale pasjonującej gawędy ukazuje nie tylko duchowe oblicze tej ziemi.
Książka ta jest owocem wielu wizyt w Izraelu i Palestynie, lat poznawania tego niezwykłego zakątka planety. Autor odwiedzał Ziemię Świętą zarówno w czasie pokoju, kiedy rojno w niej było od turystów i pielgrzymów, jak i podczas wojny, kiedy snuł się po pustych uliczkach Jerozolimy i samotnie siedział w Kaplicy Anioła w... pustej Bazylice Grobu Świętego.
Popularny dziennikarz w tonie lekkiej, ale pasjonującej gawędy ukazuje nie tylko duchowe oblicze tej ziemi, skupiającej trzy monoteistyczne religie, ale też migawki z jej życia z religią niemającego nic wspólnego – kibuce, kobiety w armii, pracę w nowoczesnej telewizji – obalając przy tym wiele stereotypów dotyczących współczesnych Izraelczyków.
Wyrusz z nami w niezwykłą podróż...
Kuba Ćwiek, pisarz, publicysta, scenarzysta teatralny i filmowy, a nade wszystko ogromny miłośnik popkultury, postanowił odbyć nietypową podróż do najsłynniejszych miejsc znanych z ekranu.
Wraz ze swoim tatą i grupą przyjaciół – między innymi dziennikarzem kulturalnym Bartkiem Czartoryskim, reżyserem Patrykiem Jurkiem, blogerem Radkiem Teklakiem i fotografką Agatą „kreską_” Krajewską – przejechał kamperem przez Wschodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych.
Zainspirowani dokumentalnym serialem HBO Sonic Highways ruszyli za ocean, by szukać inspiracji i opowieści między innymi w niedostępnym dla fanów biurze Stephena Kinga, na bagnach Luizjany, gdzie powstawały seriale Detektyw i Czysta krew, w kultowym studiu filmowym Troma, na schodach Rocky’ego w Filadelfii czy w Senoi pod Atlantą, gdzie od kilku lat kręcony jest serial The Walking Dead.
Przez Stany POPświadomości to z jednej strony pełen zabawnych anegdot, udokumentowany fotograficznie zapis trzytygodniowej podróży opowiedziany na cztery głosy, a z drugiej – pełna wspomnień i ciekawostek opowieść o popkulturze i o tym, jaki ma na nas wpływ, czy tego chcemy, czy nie. To wreszcie historia o opowieściach kryjących się za kulisami. O ludziach przypadkiem żyjących w cieniu filmowych dekoracji i celuloidowych duchów. To opowieść o Ameryce, którą… wydaje wam się, że znacie.
***
Nie wyobrażam sobie, by jakikolwiek polski fan amerykańskiej kultury mógł nie przeczytać tej książki. A każdy, kto ją przeczyta, z pewnością będzie tak samo jak ja zazdrościł autorowi.
- Kamil Śmiałkowski, dziennikarz, krytyk popkulturowy i publicysta naEKRANIE.pl
Przez Stany POPświadomości czyta się z gulą zazdrości w gardle. Bo podróż, w którą zabiera czytelnika Jakub Ćwiek, to realizacja marzeń każdego popkulturowego geeka. Autor wciąga nas w niesamowitą, kompletnie szaloną przygodę, pokazuje najbardziej kultowe miejsca na mapie USA i stawia drogowskazy dla tych, którzy (szczególnie po lekturze tej książki) będą chcieli podążyć jego śladem.
- Kaja Szafrańska, Jakby niepaczeć
Popkulturowa jazda bez trzymanki, podczas której czytelnicy odwiedzą mniej lub bardziej kultowe miejsca z filmów i seriali. Widać, że autorzy dobrze się bawili podczas tej wyprawy.
- Dawid Muszyński, redaktor naczelny serwisu naEKRANIE.pl
Kto nie marzy, by ruszyć w drogę śladami swoich popkulturowych idoli i miejsc znanych z filmów, seriali i książek? Na całe szczęście Kuba Ćwiek i Radek Teklak napisali dzienniki z podróży po Stanach Zjednoczonych. Przez chwilę możemy się poczuć, jakbyśmy podróżowali razem z nimi. Teraz już wiemy, że musimy tę wyprawę powtórzyć.
- Kasia Czajka, Zwierz Popkulturalny
Ta pełna anegdot, pasji i kojącej nostalgii podróż po zakamarkach amerykańskiej kultury popularnej jest jak powrót do miejsc z młodości, w których… nigdy się nie było, a jednak natychmiast się je kojarzy – z wypożyczalnianych VHS-ek, pierwszych komiksów superbohaterskich i powieści grozy, które przez lata budowały nasze wyobrażenie Ameryki jako krainy niesamowitości.
- Piotr Pluciński, publicysta, krytyk popkulturowy
Fragment książki - Przez Stany POPświadomości issuu.com/wydawnictwosqn/docs/popswiadomsoc_issuu
Szczery pamiętnik światowej klasy ultramaratończyka.Charlie Engle biegał niemal we wszystkich miejscach na Ziemi. Nieobce mu są ani niedzielne maratony w Ameryce Północnej, ani rekordowe biegi przez gorące piaski Sahary.Biegacz to niezwykle zaskakująca, zabawna, a przede wszystkim inspirująca historia życia autora. Wspomina on swoje niepowodzenia oraz momenty walki; opisuje, jak poradził sobie z uzależnieniem i odnalazł drogę do wolności.Wciągająca opowieść o przekraczaniu granic ludzkiej wytrzymałości.
Kultowa lektura w duchu wspinaczki ekskrementalnej
Dolina Białej Wody jest osobistą sondą zapuszczoną przez autora w różne warstwy interakcji zaszłych w latach 1980 – 88 między postaciami rzeczywistymi, ściśle związanymi z rozwojem wspinaczki skalnej. Utwór pełen jest niezwykłych (choć może aż za dobrze znanych) zapachów i odgłosów, pokazuje wewnętrzny świat autora ujęty w sposób wybitnie subiektywny. To opowieść o ludziach, drogach przez nich przebytych i odruchach ludzkiej natury... choć nie brak tu także rzeczy, które się śniły... i nie śniły filozofom. Piotr Narwaniec — polski wspinacz, czołowy przedstawiciel nurtu „Nowej Fali” we wspinaczce ekskrementalnej, pionier wspinaczki sportowej. Autor wielu przełomowych dróg wspinaczkowych w skałkach podkrakowskich i w Tatrach. Bohater filmu Marcina Koszałki z 2010 r. Deklaracja nieśmiertelności. W środowisku wspinaczkowym jest znany pod pseudonimem Szalony. Obecnie związany z Sekcją Wspinaczkową KS Korona w Krakowie.
W marcu i czerwcu 2014 opublikował dwuczęściowy tekst poświęcony próbie zdobycia Everestu przez George’a Mallory’ego i Andrew Irvine’a w 1924 roku, zatytułowany Dlaczego wierzę? Mallory i Irvine — Everest 1924, przedstawiający argumenty na rzecz hipotezy o zdobyciu wierzchołka przez co najmniej jednego z dwójki himalaistów, zanim zginęli w zejściu. Esej ten wzbudził szeroki odzew w środowisku wspinaczy i himalaistów, został entuzjastycznie przyjęty m.in. przez Wojtka Kurtykę.
Twórca pierwszej internetowej poradni filozoficznej, maniakalnie wbiega na Babią Górę — był tam już ponad 300 razy. Poczynił kiedyś listę swych wrogów, na której znalazło się kilkaset osób.
"Opowiadanie ma ogromną wartość historyczną, ponieważ odzwierciedla doskonale, mało już znany młodemu pokoleniu wspinaczy, świat skalny z epoki „konfliktu szkół”. Autor pisał je w zupełnie innych okolicznościach, poddany był innym bodźcom. Wszystko wyglądało wtedy jakże inaczej: inna rzeczywistość polityczna, inny poziom wspinania, inni mistrzowie. Zupełnie inne problemy. Większość pojawiających się tu postaci nie zajmuje się już, dla różnych przyczyn, wspinaniem. To kawał historii. Teraz są inni, ale jedno się nie zmienia. Sranie."
(fragment wstępu Darka Króla)
"Status defekacji we wspinaniu jest szczególny. Za dokładnym wypróżnieniem przemawiają względy praktyczne, dziś powiedzielibyśmy — sportowe. Odkąd skala trudności sięgnęła daleko poza stopień VI, czyli „skrajnie trudny”, nie ma już mowy o pobłażliwym traktowaniu sprawy. Sama definicja VI stopnia explicite ukazuje graniczne trudności, jakie może pokonać człowiek z pełną kiszką stolcową. Mimo kolejnych rewolucji sprzętowych i rozmaitych przełomów nic się w tej materii nie zmienia od czasów Dülfera. Praca zwieraczy jest bowiem nieznośnym dysonansem w harmonii mięśni i intelektu, jaką stanowi współczesny ekstremalista. A zresztą „postawienie kloca” w skiny kosztujące dwadzieścia dolarów, w te paski, kwiatki czy groszki, toż to po prostu barbarzyństwo."
(fragment książki)
Trzecia wyprawa do Japonii odbyła się pod szyldem „Wycieczki tematyczne”. Ekipa podróżników rozrosła się, myśli nieco się uporządkowały, ale emocje nie osłabły.
Na trasie pojawiło się wiele nowych miejsc, jak Nagasaki, Hiroszima, Fukuoka, Shimabara, Nanzoin, Takeda, Takayama, Miyajima, ale odwiedziliśmy także te, których nie sposób pominąć: Tokio, Osakę i Kioto. Wdrapaliśmy się na Fuji. Zjedliśmy fugu. Spotkaliśmy ninja. Odkryliśmy nowe sekrety i smaki Japonii. Dziś czujemy się jeszcze bardziej związani z tym niezwykłym krajem.
Opowieści z życia (poza)telewizyjnego.
„Pani to ma fajną pracę. Przyjdzie sobie na godzinkę, coś tam przeczyta i do domu” – to zdanie Beata Tadla usłyszała setki razy.
W końcu postanowiła opowiedzieć historie, które ułożyły się w album niezwykłych wspomnień z pracy w radiu i telewizji. Kulisy wpadek, reakcje na niespodziewane zdarzenia, najtrudniejsze momenty, niesforni goście, kłopotliwe prezenty, śmiech, łzy, nerwy, chwile zwątpienia i satysfakcji - to i jeszcze wiele innych opowieści z drugiej strony ekranu znaleźć można w Czego oczy nie widzą.
Opowieść o Łemkach, od wieków żyjących w Beskidzie Sądeckim i Niskim, w latach 1945–1946 przesiedlonych w trybie „dobrowolno-przymusowym” na Ukrainę, zaś w 1947 roku, podczas akcji „Wisła”, deportowanych i rozproszonych na Ziemiach Zachodnich. Czytamy o tych, którym z niemałym trudem udało się wrócić, choć już nie na swoje, o odnajdywaniu się w nieprzyjaznych realiach PRL, pierwszych koncertach zespołu „Łemkowyna”, łemkowskich zlotach – Watrach, przywiązaniu do tradycji, kultury, języka. Autor pisze o sprawach nieprostych – lustro łemkowskie odbija także polskie problemy.
Gombrowicz, Witkacy, Schulz, Wyspiański, Nałkowska, Beksiński, i wielu wielu innych tuzów polskiej kultury opisanych przez pryzmat ich skrywanych kompleksów i lęków, wstydliwych zachowań, obsesji, dziwactw.
Fascynująca lektura o wielkich talentach okupionych niejednokrotnie walką z ludzkimi słabościami.
„Twarze tajfunu” to opowieść o wyjątkowej podróży na Filipiny. Małgorzata Szumska leci na skąpane w słońcu wyspy, by pomagać mieszkańcom w odbudowie ich domów zburzonych przez potężny tajfun. Na miejscu spotyka ludzi, którzy opowiadają o swoich niezwykłych, wzruszających przeżyciach, o filipińskich obyczajach, religii, przyjaźniach i miłościach… Z rozmów wyłania się barwny obraz kraju i jego mieszkańców, pełnych optymizmu, wytrwale szukających szczęścia, ale też doświadczonych przez los – dotkniętych kataklizmem i niedostatkiem. Autorka stara się odkryć prawdziwe Filipiny i znaleźć odpowiedzi na pytania: Czy można zapomnieć o tajfunie? Czy na rajską wyspę wróci spokój? I o czym marzą Filipińczycy?
Mała zagubiona dziewczynka. Załamany ojciec. Wstrząsające odkrycie.
Siedmioletnią Beth wychowywał samotnie jej ojciec Derek. Matka odeszła, gdy dziewczynka miała dwa lata. Beth była dzieckiem miłym i na pozór otoczonym dobrą opieką. Cathy Glass szybko zaczęła mieć obawy, że jej relacja z ojcem nie jest taka, jak być powinna.
Oboje bardzo się kochali, a Derek rozpieszczał córkę i traktował ją jak księżniczkę. Jednak coś, czego Cathy nie potrafiła określić, budziło w niej niepokój. Jej mąż pracował wówczas w innym mieście i do domu przyjeżdżał tylko na weekendy. Wkrótce doszło do dramatycznych wydarzeń, które zniszczyły spokój dzieci Cathy i Beth, ich życie na zawsze się zmieniło.
Pisząc tę książkę – historię o Beth – cofnęłam się do okresu, gdy Adrian miał sześć lat, a Paula dwa. Gdy teraz o tym myślę, ciarki mnie przechodzą na wspomnienie różnych niebezpiecznych sytuacji, na które ja i moja rodzina byliśmy narażeni. Jestem jednak pewna, że dziś postąpiłabym tak samo, gdyż pewne zachowania są niedopuszczalne i ze względu na dobro dziecka trzeba położyć im kres.
Cathy Glass
„Stary Ekspres Patagoński” opowiada o kolejnej wielkiej wyprawie kolejowej amerykańskiego mistrza podróżopisarstwa — tym razem przez obie Ameryki. Poczynając od metra w Bostonie, Paul Theroux opisuje drogę ze skutego lodem stanu Massachusetts do jałowego płaskowyżu na najdalej na południe wysuniętym krańcu Argentyny. Trasa wiedzie przez malownicze miasta Ameryki Środkowej i starożytne miasto Inków Machu Picchu. Na przemian pocąc się w upale i drżąc z zimna, Theroux opisuje napotykanych ludzi. W Limón los styka go z nudziarzem, panem Thornberrym, w Buenos Aires autor czyta niewidomemu Jorge Luisowi Borgesowi. Napisany pięknym stylem, pełen błyskotliwych i dowcipnych spostrzeżeń „Stary Ekspres Patagoński” to wspaniała relacja z podróży „do ostatniej stacji”.
„Swój wizerunek podróżnika Paul Theroux świadomie buduje na sprzecznościach. Cynik, ale czuły. Spragniony towarzystwa odludek. Malkontent skłonny do zachwytów. Skupiony na sobie uważny obserwator. Te antynomie stają się też częścią świata, który opisuje z okien pociągu — świata pięknego swoją brzydotą i okrutnego pięknem. Nie oczekujcie pocztówek z tropikalnego urlopu. To prawdziwa wędrówka w nieznane, wsparta talentem świetnego pisarza.” Piotr Kofta
„Jedna z najbardziej fascynujących współczesnych książek podróżniczych.” „Financial Time”
„Szczytowe osiągnięcie literatury podróżniczej.” „The Sunday Telegraph”
Modny PRL
Książka Doroty Williams, znanej stylistki i kostiumografki, oraz historyka Grzegorza Sołtysiaka jest wyprawą w świat mody PRL-u. Mody rozumianej nie tylko jako sposób ubierania się, ale także styl życia. To opowieść o ludziach, miejscach i przedmiotach, które w różnych dekadach PRL-u były modne, dodawały blasku szarej rzeczywistości i wyznaczały status społeczny. Autorzy piszą nie tylko o ikonach mody, słynnych modelkach czy projektantach, ale także o kultowych przedmiotach: okularach Zbyszka Cybulskiego, lambretcie Krzysztofa Komedy czy rakiecie tenisowej Wojciecha Fibaka, wspominają też modne miejsca – kawiarnie i kluby jazzowe.
Modny PRL to przede wszystkim książka o tęsknocie za normalnym światem, który często uosabiała puszka coca - coli czy guma do żucia kupiona w Pewexie.
W książce wypowiadają się m.in. ikona świata mody Barbara Hulanicki oraz jeden z najsłynniejszych polskich malarzy Rafał Olbiński.
Dorota Williams, jedna z najbardziej znanych stylistek, prekursorka tego zawodu w Polsce, specjalistka od kreowania wizerunku. Miłości do kostiumów nauczyła ja Xymena Zaniewska.
Szefowa Zespołu Stylizacji i Charakteryzacji TVN. W telewizji TVN pracuje od początku jej istnienia. Autorka kostiumów do filmów, seriali, sztuk teatralnych i show telewizyjnych, m.in. :Milionerzy, Taniec z Gwiazdami, Kasia i Tomek, Camera Cafe, Anioł Stróż, Hela w opałach, Nigdy w życiu, Niania, Ostre cięcie.
W 2010 roku na rynku pojawił się jej autorski album podsumowujący najpiękniejsze kreacje 10 edycji Tańca z Gwiazdami.
Kreuje postacie serialu Druga szansa, jest współautorką kolekcji marki Simple stworzonej na jego potrzeby.
Mama Klaudii i babcia Leona.
Grzegorz Sołtysiak, historyk, wykładowca akademicki, publicysta. Autor i współautor cyklicznych audycji telewizyjnych: „Kulisy PRL-u”, „Półkowniki TVP” w TVP oraz „Filmowy przewodnik po Warszawie” w TVN Warszawa.
Współpracownik Rozgłośni Radia Wolna Europa, w latach 1990 – 1994 członek redakcji pisma „Karta”. Autor i współautor prac naukowych i popularnonaukowych, m.in.:
Przewodnik filmowy po Warszawie, W stanie, Księga listów PRL, , Okrągły Stół. Dokumenty i Materiały, Marzec 1968. Między tragedią a podłością, oraz artykułów w „Karcie”, „Polityce”, „Gazecie Wyborczej” i czasopismach naukowych.
Laureat nagrody Polcul Foundation.
To była największa przygoda mojego życia! Chciałbym, żeby się powtórzyła.
Nagle coś wielkiego i szarego wystrzeliło, zawróciło, rozpędziło się i ani się obejrzałem, jak wilczysko skoczyło i ogromnymi łapami trzepnęło mnie w klatkę piersiową. Cios był potężny. Zachwiałem się na nogach i tylko cudem nie runąłem na ziemię. Nie był to koniec wystawiania mnie na próbę. Nie zdążyłem jeszcze wyjść z szoku po uderzeniu, gdy wilk stanął przy moim boku i poczułem na dłoni jego wielkie ostre zębiska. Trzymał ją spokojnie, ale bardzo stanowczo. Trzymał i patrzył mi w oczy swoimi brązowymi ślepiami, jakby chciał zapytać: „I co teraz, koleżko?”.
Fragment książki
Adam Wajrak, ulubiony dziennikarz przyrodnik Polaków, mieszkaniec Puszczy Białowieskiej, w swojej książce opowiada o latach tropienia wilków i przyjaźni z tymi najbardziej fascynującymi drapieżnikami Europy.
Teraz wydanie w formie audiobooka.
Czyta: Roch Siemianowski (ze Wstępem i specjalną zapowiedzią Adama Wajraka)
Specjalne wydanie albumowe uzupełnione 60 najlepszymi zdjęciami lasów i drzew autorstwa Adama Ławnika i Krzysztofa Onikijuka. W lesie dzieją się zdumiewające rzeczy. Są tam drzewa, które porozumiewają się ze sobą, drzewa, które z oddaniem troszczą się o swe potomstwo oraz pielęgnują starych i chorych sąsiadów, drzewa, które doświadczają wrażeń, mają uczucia i pamięć. Niewiarygodne? Ale prawdziwe! Leśniczy Peter Wohlleben snuje fascynujące historie o zdumiewających zdolnościach drzew. Przytacza wyniki najnowszych badań naukowych i dzieli się swoimi obserwacjami z codziennej pracy w lesie. Otwiera przed nami sekretny świat, jakiego nie znamy. Peter Wohlleben – leśnik z ponaddwudzistoletnim stażem w Zarządzie Lasów Państwowych w Niemczech. Zrezygnował z posady urzędniczej, aby swoją wizję ochrony przyrody wcielać w życie. Obecnie opiekuje się lasami w Reńskich Górach Łupkowych. Tam z powodzeniem praktykuje leśnictwo oparte na ekologicznych i ekonomicznych podstawach. Jest częstym gościem w programach telewizyjnych. Swoją wiedzą chętnie dzieli się w licznych publikacjach i podczas seminariów. „Peter Wohlleben rzeczowo i z pasją przekonuje nas o tym – z czego od dawna zdają sobie sprawę biolodzy – że drzewa to istoty społeczne”. Sally McGrane, „New York Times”
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?