Woof, woof! Oto najodważniejszy strażak z całej psiej brygady!
Ochronne buty, merdający ogon i niezwykle czuły nos? To Sherlock, prawdziwy psi strażak, który codziennie ratuje ludzkie życie! Ten niepozorny cocker spaniel to bohater, który wraz ze swoim partnerem, Paulem Osborne’em, przeszukuje pogorzeliska i pomaga potrzebującym.
Poznaj niesamowite przygody psa, który codziennie udowadnia, że nawet tak niepozorne stworzenie jak on ma w sobie ducha wielkiego bohatera! Sherlock ryzykuje często swoje życie, aby pomóc innym i bezbłędnie wskazać przyczyny pożaru.
Jego odwagę nagrodzono specjalnym medalem przyznawanym wyjątkowym zwierzakom. A samą psinę pokochała rodzina królewska! Dołącz do Sherlocka, Paula i innych bohaterów z Londyńskiej Straży Pożarnej!
Historia czerpiąca ze szkatułki wspomnień kobiety, która przeżyła piekło wojny.
Mała Ilse nie zdaje sobie sprawy, jak potworny los miał stać się jej udziałem. Cała jej żydowska rodzina, z wyjątkiem maleńkiego braciszka, została zesłana do obozu zagłady. Jej samej udało się wyjechać na Zachód, aby tam służyć rodzinie pewnego niemieckiego oficera. W maleńkiej wiosce blisko szwajcarskiej granicy znajduje nie tylko kryjówkę przed okrucieństwami wojny, ale również przyjaciółkę. Nie może jednak zapomnieć o swoim młodszym bracie. Nie traci nadziei, że mały Aron przetrwał wojnę i żyje gdzieś w Polsce...
Wiara, nadzieja, miłość… Trzy tematy opisane w tej niezwykłej powieści. Przy czym nadzieja stanowi podstawę historii. Autorka sprawnie przeprowadza nas pomiędzy niekiedy bardzo trudnymi tematami. Polecam.
Anita Scharmach, pisarka
FOTOGRAFIE, KTÓRE SKRYWAJĄ NIEZWYKŁE FAKTY!
Każde zdjęcie i historia w tej książce zaskoczą was i zmuszą do myślenia. Traficie tu na mniej lub bardziej znane wydarzenia i postaci, zobaczycie je z zupełnie innej strony. Zajrzycie na drugi i trzeci plan zdjęcia, by odkryć, że nieświadomy fotograf był świadkiem niezwykłego zdarzenia lub uwiecznił osobę, która po latach zmieniła świat.
Choćby to zdjęcie z okładki… Rozbawiony tłum na ulicach Nowego Jorku. Widać, że mężczyźni świetnie się bawią. Tymczasem na gzymsie wieżowca stoi samobójca. Kim jest i dlaczego atmosfera na ulicy jest tak radosna, skoro za chwilę może skoczyć człowiek?
Albo marynarz całujący pielęgniarkę na amerykańskiej ulicy w dzień zakończenia wojny. Wzruszająca scena w dzień amerykańskiego triumfu. To romantyczne zdjęcie stało się kultowe, a po latach zostało ogłoszone symbolem molestowania kobiet.
Przed wami ponad 130 najciekawszych historii i zdjęć z niezwykłego fanpage’a KRÓTKA HISTORIA JEDNEGO ZDJĘCIA – jednej z najbardziej inspirujących stron na Facebooku, którą śledzi i komentuje 100 000 osób. Zajrzyjcie na dowolną stronę książki i przeczytajcie historię zdjęcia, którą tam znajdziecie.
To książka dla ciekawych świata, którzy chcą zobaczyć więcej, niż widać na pierwszy rzut oka.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
2017 marked three important anniversaries for the Palestinian people: 100 years since the Balfour Declaration; 50 years since the Six-day War; and ten years since the Blockade of Gaza. As an act of penance, solidarity and hope, actor and musician Justin Butcher - along with ten other companions for the full route, plus another hundred joining him for various stretches along the way - walked from London to Jerusalem.
This book is the record of his journey: a combination of walking journal, travel writing and pilgrim stories. It's less of a travel guide to walking across Europe and more an exploration of the many strands radiating from the Holy Land and its narrative, weaving paths across place and history, through the lives of Justin's fellow-walkers - and, of course, his own life.
Between the route itinerary and the themes of Balfour and Christian Zionism, Weizmann and cordite, colonialism, Jerusalem Syndrome and Desert spirituality, Justin charts a chronicle of serendipity: happenstances hilarious, infuriating and occasionally numinous - or, as pilgrims might say, encounters with the Divine.
Following in the footsteps of great explorers such as Lawrence of Arabia and Wilfred Thesiger, Arabia is Levison Wood's account of his most complex expedition yet: circumnavigating the Arabian Peninsula. Travelling through some of the harshest and most beautiful environments on earth, he seeks to challenge our perceptions of an often misunderstood part of the world, seeing how the region has changed and examining the stories we don't often hear about in the media.
Źródło i mielizny"" to kontynuacja zbioru esejów zatytułowanego ""Dla Sprawy"". Tym razem autor zamierzał pisać w tonie zupełnie poważnym, ale i tak wkradło się do tej książki sporo lekkiego humoru. Chesterton z właściwą sobie przenikliwością przygląda się rozmaitym przejawom współczesnego życia i kryjącym się za nimi ideom. Opisuje komunizm jako rozpasany ascetyzm, a kapitalizm jako głównego wroga rodziny. Chwali uroki pustelnictwa, wyjaśnia, czemu dzisiejsza ekonomia jest chora i czemu każdy powinien żyć trzysta lat. Zajmuje się historiografią i aliteracją, krytykuje fanatyczną pasję zakazywania oraz kontrolę urodzeń. We wszystkich tych kwestiach pokazuje, że ilekroć cywilizacja odchodzi od katolicyzmu, prędzej czy później odchodzi też od zdrowego rozsądku i popada w taką czy inną ideologiczną obsesję. Wiara katolicka, twierdzi Chesterton, jest wiecznym źródłem, podczas gdy wiele nowoczesnych trendów to tylko zwodnicze mielizny.
Wykorzystując media społecznościowe jako swego rodzaju broń, Internet wpływa na wojnę i politykę, podobnie jak wojna i polityka wpływają na Internet. Terroryści bezpośrednio planują ataki, “wojny twitterowe” są źródłem ofiar w świecie rzeczywistym, a rozprzestrzeniające się błyskawicznie dezinformacje zmieniają nie tylko wyniki starć, ale nawet losy całych narodów. W rezultacie wojna, technika i polityka, zacierając różnice, stworzyły nowy rodzaj pola bitwy, która rozgrywa się na naszych smartfonach.
P. W. Singer i Emerson Brooking stawiają zawiłe pytania, pojawiające się, gdy wojna odbywa się on line i świat on line rusza na wojnę. Analizują, jak ISIS powiela taktykę Instagramu, dawny fanatyk gry World of Warcraft powstrzymuje zbrodnie wojenne odległe o tysiące mil, trolle internetowe wpływają na wyniki wyborów, a Chiny wykorzystują aplikacje smartfonów do monitorowania myśli półtora miliarda obywateli. Co można utrzymać w tajemnicy w świecie sieci? Czy media społecznościowe ujawniają prawdę czy też ją ukrywają? I jaką rolę odgrywają obecnie zwykli ludzie w konfliktach międzynarodowych?
Zagłębiając się w najmroczniejsze zakamarki sieci, napotykamy nieoczekiwanie żołnierzy mediów społecznościowych, takich jak raper, który został dżihadystą i rosyjscy hakerzy, którzy prowadzą nieustanne wojny informacyjne z Zachodem. Na koniec, spoglądając w przyszłość, książka przedstawia radykalnie nowy paradygmat, aby zrozumieć bezprecedensowe zagrożenia w naszym oplecionym siecią świecie i jak się przed nimi bronić.
Nowa książka autora nagrodzonej Pulitzerem „Detroit. Sekcja zwłok Ameryki”!
Charlie LeDuff, ekscentryczny amerykański dziennikarz, wraz z ekipą telewizyjną rusza w podróż po Stanach Zjednoczonych, oddając głos tym, których na co dzień nikt nie chce słuchać. Biali mężczyźni ciężko pracujący przy wydobyciu ropy, meksykańscy imigranci docierający do USA wpław przez Rio Grande, czarnoskórzy mieszkańcy Baltimore i Detroit żyjący na marginesie społeczeństwa, samotne matki płacące krocie za wodę niezdatną do picia i wielu innych, których poza LeDuffem wysłuchała tylko urna wyborcza.
Ostatnie wybory prezydenckie w USA nie należały do elit z Nowego Jorku, Los Angeles czy Waszyngtonu. Należały do ludzi, jak pisze autor, mieszkających w samym butwiejącym środku, w miejscu, którego nie widać z gabinetów na obu wybrzeżach ani z drapaczy chmur, gdzie ulokowały się medialne elity. Te wybory nie należały do garniturów. Należały do flaneli.
LeDuff nie przebiera w środkach i przekraczając niejedną granicę, obnaża to, co w polityce najgorsze – łapówkarstwo, bezczelność, oderwanie od rzeczywistości i bezkarność. Pokazuje też ignorancję mediów, które zamiast pochylać się nad najsłabszym, poklepują po plecach najsilniejszych.
A więc, Panie i Panowie, zapraszamy! Przed wami niespotykany pokaz pychy, arogancji i głupoty. Degrengolada, cyrk na kółkach, burdel, kipisz… Krótko mówiąc – prawdziwy shitshow!
Przeczytanie tej książki zakończone pisemnym i ustnym egzaminem z jej treści powinno być ustawowym obowiązkiem każdego polskiego urzędnika mającego jakikolwiek wpływ na kształt miasta – napisał Filip Springer we wstępie do książki „Miasto Szczęśliwe”. Miasta są przyszłością ludzkości, to w nich już dziś mieszka większość ludności świata. Wedle szacunkowych danych WHO w 2050 r. będzie je zamieszkiwało około 66% globalnej populacji. Paradoksalnie jednak w krajach najbardziej rozwiniętych obserwujemy postępującą ucieczkę z miast, bowiem miasta jakie znamy są obarczone licznymi wadami. Autor mierzy się z pytaniem o przyszłość miast, podchodząc do zagadnienia z perspektywy ludzkiego szczęścia. Zdaniem autora miasto może i powinno być miejscem, w którym mieszkańcy prowadzą szczęśliwe życie, a osiągnąć to można przez właściwe rozwiązania urbanistyczne i projektowanie miast. „Miast szczęśliwe” łączy po mistrzowsku stronę faktograficzną ze sferą osobistych obserwacji i odczuć autora.
Autor, Charles Montgomery (ur. 1968 w Vancouver) to wielokrotnie nagradzany kanadyjski pisarz, dziennikarz i aktywista miejski, a zarazem jednym z najbardziej cenionych specjalistów w dziedzinie współczesnej urbanistyki, historii i rozwoju miast. Jest również liderem interdyscyplinarnego zespołu zajmującego się badaniem czynników, które wywierają wpływ na samopoczucie ich mieszkańców.
Ostatnie felietony biskupa Tadeusza Pieronka
Zmienia się świat, zmienia się Polska. Zmieniają się ludzie i ich problemy. Zmienia się Kościół. Na zmiany trzeba reagować, trzeba się im przyjrzeć. Przemyśleć. Wyciągnąć wnioski.
W felietonach pisanych do prasy codziennej ksiądz biskup Tadeusz Pieronek, były sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, rektor Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie w latach 1998-2004, nie ucieka od żadnego tematu. Pisze o ludziach, polityce, Kościele a nawet… sporcie.
Często spotykam się z pytaniem, dlaczego polscy biskupi nie zabierają głosu na temat tego, co się dzisiaj dzieje w Polsce. (…) To jest grzech zaniedbania. Nie wolno wymawiać się, że to jest mieszanie się do polityki, ponieważ polityka, rozumiana jako roztropna troska o dobro wspólne, wymaga od nich wyraźnej postawy i sprzeciwu wobec lekceważenia w życiu publicznym nawet podstawowych zasad dobrego wychowania, osobistej kultury, dbałości o czysty polski język debaty publicznej, a cóż dopiero, kiedy chodzi o brak pomocy dla potrzebujących.
(fragment książki)
Nie wiem, czy jest jakikolwiek biskup w Polsce, który tyle uczynił dla dialogu między Kościołem a Europą, co Tadeusz Pieronek. Potrafił sprowokować ludzi do mądrej dyskusji.
abp Grzegorz Ryś
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Międzynarodowy autorytet mający na koncie wiele bestsellerów przedstawia naukowe dowody na to, że słońce jest niezbędne dla dobrego zdrowia oraz że jego brak może być przyczyną wielu współczesnych chorób. Światło słoneczne odżywia, leczy i uzdrawia. Nie jest miksturą chemiczną zamkniętą w fiolce z półki aptecznej, a czymś naturalnie dostępnym dla absolutnie każdego. Dzięki kontrolowanemu dawkowaniu organizm da Ci znać kiedy otrzyma wystarczającą ilość światła. Niestety, mimo że słońce jest ogólnodostępne cały dzień, wielu ludzi nie umie czerpać z niego korzyści. Ta książka pomoże Ci nauczyć się ujarzmiać światło słońca najpotężniejszą siłę uzdrawiającą natury. W ten sposób zachowasz swoje cenne zdrowie i unikniesz szeregu poważnych chorób, z nowotworami na czele. Zdrowie jasne jak słońce!
Część pierwsza, zatytułowana „Gruzja słodka”, to opis państwa gościnnego, radosnego, kolorowego, ze wspaniałą kuchnią i tradycjami, do którego chce się wracać. Artur Zygmuntowicz oczywiście opisuje znane miejsca i ważne zabytki kraju, które ktoś, kto przyjeżdża tu po raz pierwszy, po prostu musi zobaczyć, ale nie jest to schematyczny opis, tylko osobisty wgląd Autora, uwzględniającym elementy, których nie znajdziemy w żadnym przewodniku czy komercyjnym folderze. Sporą część tej napisanej z lekkością i poczuciem humoru książki stanowi nie ukrywany zachwyt nad miejscową kuchnią. Przebija tu wyraźna miłość autora do jedzenia, którą skutecznie zaraża czytelników. Druga część książki – „Gruzja Słodko-Gorzka” – to rysunek nieco mniej pozytywny, z którego wyłania się państwo pełne problemów, zranione i chwilami rozdzierająco smutne, choć nadal inspirujące i barwne. Autor umiejętnie zrównoważył obie części tak, że z tekstu, bogato ilustrowanego zdjęciami, wyłania się państwo nie rodem z przewodników turystycznych czy z szukających sensacji reportaży, jakie znamy z czasopism, ale takie, które ma swój własny, niepowtarzalny charakter, swoje plusy, minusy i okazuje się tętniącą życiem tkanką – barwnym tyglem piękna i brzydoty, koloru i szarzyzny, otwartości i jednocześnie trudnych do zrozumienia obyczajów… Gruzja Zygmuntowicza to książka, dzięki której podróż do tego niezwykłej kraju może okazać się zdecydowanie łatwiejsza, przyjemniejsza i bogatsza. A sama lektura, to emocjonalny roller coaster, bo pełno tu historii po których trudno opanować wybuchy śmiechu, oraz takich, po których nastrój radykalnie się zmienia. I tak przez przez cały tekst – ostre porównania, niepoprawny język i tok myślenia, humor wyrafinowany na zmianę z rubasznym i zawsze pełne empatii dążenie do zrozumienia drugiego człowieka.
W 1937 roku operetkowy król Albanii zamówił u Fiata 3 limuzyny...
Jesienią 1937 roku Franciszek Wierzbicki, polski inżynier zatrudniony w przedstawicielstwie koncernu FIAT-a w Bari, zostaje wysłany przez pracodawcę do Albanii. Władca tego kraju, król Zog I, zwany w Europie „operetkowym królem”, zamówił u Fiata trzy nowe limuzyny. Wierzbicki ma je dostarczyć na dwór królewski, przeszkolić kierowców, zapewnić serwis i prawidłową eksploatację w trudnych warunkach komunikacyjnych tego zapóźnionego cywilizacyjnie państwa. Na sprawnej i pomyślnej realizacji kontraktu zależy włoskiemu rządowi, który realizując strategię Duce, stopniowo uzależnia od siebie gospodarczo i polityczne małego sąsiada zza Adriatyku. Tymczasem widmo II wojny światowej staje się coraz bardziej realne...
Jak spod ziemi wyrośli dwaj umundurowani albańscy szoferzy, którzy mieli odprowadzić do stolicy pozostałe dwa samochody. Franciszek osobiście sprawdził, czy przywiezione auta są sprawne i czy nie zostały uszkodzone w czasie transportu i rozładunku. Potem jeszcze dopilnował uruchomienia aut przez albańskich kierowców, nieufnie oceniając ich motoryzacyjne kompetencje i umiejętności. Trochę się obawiał pochopnego oddania cennego ładunku w niepewne ręce. I to jeszcze przed formalnym przekazaniem go kontrahentowi. Ten pobieżny egzamin praktyczny wypadł raczej średnio, ale na tyle zadowalająco, że Wierzbicki mógł się teraz skupić na głównej limuzynie, którą miał osobiście poprowadzić przed oblicze króla.
CZY ŚWIATU ZAGRAŻA KOLEJNA EPIDEMIA???
Patogeny.
Potężna armia organizmów powodujących zakażenia wielu ludzi w krótkim czasie. Ich przewaga liczebna nad nami wynosi sto tysięcy do jednego. Są niewidoczne, skuteczne i śmiertelnie niebezpieczne. Poznajcie kilku z licznych bohaterów tej książki:
Cholera - pandemie są cholerze nieobce. Do tej pory wywołała ich aż siedem, przy czym ostatnia wybuchła na Haiti w 2010 roku.
HIV – stosunkowo młody patogen, nie tak szybki i skuteczny jak cholera. Ochrzczenie go „gejowskim rakiem” pomogło wirusowi rozprzestrzeniać się szybciej i skuteczniej w społeczeństwach obawiających się „promocji homoseksualizmu i narkomanii”. Od 2014 roku zaatakował 75 milionów osób na całym świecie.
Z małego ogniska zakaźnego w środku gwinejskiego lasu na początku 2014 roku, w ciągu zaledwie roku rozprzestrzenił się do pięciu sąsiednich krajów, wywołał zakażenie u ponad 26 tysięcy ludzi, a jego opanowanie ostatecznie kosztowało miliardy dolarów.
Jednak czy epidemie mogą wywołać pozytywne skutki?
To dzięki nim ludzkość zdobyła się na wprowadzenie zmian związanych z budownictwem, zarządzaniem wodą pitną oraz odpadami, działalnością służby zdrowia, stosunkami międzynarodowymi, a także podniesienie poziomu wiedzy o zdrowiu i chorobach.
W XX wieku wydawało się, że pandemie odeszły do historii. Odtrąbiono wielki sukces współczesnego stylu życia i medycyny. Przedwcześnie… Nieszczepienie dzieci, coraz mniejsza skuteczność antybiotyków, krzyżujące się patogeny… Epidemia może wybuchnąć w każdej chwili.
Czy jesteśmy na nią gotowi?
Aby Nowy Jork mógł stać się miastem snów, część mieszkańców skazano na koszmar.
Przyprawiająca o dreszcze prawdziwa historia wyspy Blackwell – jednego z najbardziej ponurych eksperymentów społecznych w dziejach Ameryki.
W XIX wieku Nowy Jork rozbłysnął – Thomas Edison oświetlił Manhattan elektrycznymi latarniami. Ale nie wszyscy mogli cieszyć się ich blaskiem. Na wyspie Blackwell stworzono szpital i przytułek dla „niewygodnych” mieszkańców – sierot, biednych, zniedołężniałych, chorych psychicznie oraz przestępców. Mieli tam otrzymać opiekę i szansę na resocjalizację, ale trafili do prawdziwego piekła na ziemi, z którego nie było ucieczki.
Prawdę o nim ujawniła reporterka Nellie Bly, która spędziła na wyspie dziesięć upiornych dni. Udając obłąkaną, pozwoliła zamknąć się w szpitalu, by móc opisać warunki na wyspie. Jej relacja wstrząsnęła opinią publiczną i postawiła pod znakiem zapytania moralność rządzących miastem. Stała się także jednym z epokowych dokonań reportażu.
Więźniowie przebywali w wykutych w skale celach, które bardziej przypominały rowy niż pomieszczenia. Nie dbano o ogrzewanie i wentylację, wierząc, że osoby obłąkane są niewrażliwe na temperaturę. Sami nadzorcy przyznawali, że wobec przywożonych na wyspę sierot najbardziej humanitarnym rozwiązaniem byłoby podanie śmiertelnej dawki opium. Na pacjentach szpitala przeprowadzano eksperymenty – gruźlicę leczono lewatywą z siarkowodoru lub wstrzykiwaniem mleka do krwi.
Stacy Horn pokazuje, co się dzieje, gdy bezwzględna i cyniczna władza spotka się z problemami społecznymi. Wyspa potępionych to wstrząsająca opowieść o tym, jak w demokratycznym społeczeństwie zgodnie z prawem można stworzyć instytucję niosącą cierpienie i śmierć.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Rewolucja, jaka nastała wraz z rozwojem bluesa, rozświetliła brytyjskie niebo w początkach drugiej połowy lat 60. XX wieku i ukształtowała obraz sceny muzycznej aż do końca tej dekady. Nastała ona po czasach całkowitej dominacji bigbitu i amerykańskiej muzyki garażowej, rozwijającej powoli skrzydła gdzieś na uboczu głównego nurtu. Co ciekawe, nowa, ekscytująca i prężna scena muzyczna zaczęła kształtować się równocześnie po obu stronach Atlantyku, korzystając z dobrodziejstw eksperymentalnych brzmień inspirowanych, przede wszystkim, założeniami kontrkultury oraz osobliwościami i dźwiękami wywoływanymi przez popularne wówczas specyfiki. Ta nowa muzyka, niepodobna do niczego, co znaliśmy wcześniej, otrzymała nazwę „psychodeli”. Tuż przed końcem lat 60. pierwsze zalążki hard rocka zaczęły rozprzestrzeniać się po świecie, a rozwijały się one z powoli zamierającej sceny blues-rockowej. Wkrótce za hard rockiem podążyły zarzewia rocka progresywnego. Oba te gatunki zdobyły popularność w latach 70. i odcisnęły swe piętno na brzmieniu wielu wspaniałych i popularnych w tym czasie zespołów.
Chociaż od tego złotego okresu upłynęło już wiele lat, słabość do ówczesnej muzyki popularnej jest nadal bardzo silna wśród słuchaczy. Wielkie zespoły tamtej dekady nadal cieszą się niesłabnącą popularnością. Niemal na każdej półce z płytami, czy w katalogu plików MP3 zagorzałego fana muzyki rockowej, odnaleźć można albumy The Beatles, Pink Floyd albo The Doors. Jeżeli jednak chcielibyśmy sprowadzić tę muzyczną erę wyłącznie do sukcesu wspomnianych grup, popełnilibyśmy olbrzymi błąd, gdyż na każdy zespół, który zdobył międzynarodowy rozgłos, przypadają dziesiątki, jeżeli nie setki grup, które nie miały tyle szczęścia. Niniejsza książka nie ma jednak na celu poprawiania historycznej niesprawiedliwości, a jedynie przybliżenie losów zapomnianych zespołów, i to zespołów najlepszych! Przywracamy zatem do życia muzykę artystów, których albumy naprawdę warto przesłuchać, a ich historię opowiedzieć.
„Nieznane ścieżki, nieznane przestrzenie. Przewodnik po niesłusznie zapomnianych zespołach z najpiękniejszego okresu w historii muzyki. Książka dla tych, którzy nie ustają w poszukiwaniu płytowego Świętego Graala”.
– Marcin Świetlicki, pisarz, poeta, wokalista zespołu Świetliki
Wszyscy wokół albo oszuści, albo komedianci, albo ludzie bezdennie słabi. Ja miotam się bezsilnie, bo oczywiście babie nie pozwoli przecież nikt z tych mężów stanu polityki prowadzić, a tymczasem wierzcie mi, że my byśmy tę politykę o całe niebo dalej i lepiej prowadziły niż oni! pisała w 1916 r. do męża Zofia Moraczewska.100 lat temu Polki wywalczyły sobie prawa wyborcze. Do Sejmu Ustawodawczego, który miał na nowo określić sposób funkcjonowania państwa polskiego po odzyskaniu niepodległości, weszło 442 mężczyzn i 8 kobiet była wśród nich Moraczewska. Nazywano je posełkami albo posełkiniami, czasem poślicami. Wywodziły się z różnych środowisk, ale często wbrew swoim partiom działały wspólnie w sprawach, które uważały za ważne: sprawach kobiet.Nie mają swoich ulic, nie mają pomników, nie uczy się o nich w szkołach. Kim były posełki, o co walczyły i jaki poniosły koszt tej walki?
Trzej czołowi współcześni astrofizycy proponują fascynującą wyprawę w kosmos - od planet, gwiazd i galaktyk, po czarne dziury, tunele czasoprzestrzenne i podróże w czasie.
Opisując najnowsze odkrycia astrofizyki, książka przenosi czytelnika z naszego własnego układu słonecznego do najdalszych granic przestrzeni.
Jak żyją gwiazdy i jak giną? Dlaczego Pluton stracił status planety? Jakie są widoki na inteligentne życie gdzie indziej we Wszechświecie? Jak zaczął się Wszechświat? Dlaczego Wszechświat się rozszerza i dlaczego robi to coraz szybciej? Czy nasz Wszechświat jest jedyny, czy jest tylko elementem nieskończonego multiświata?
Odpowiadając na te i wiele innych pytań, autorzy pomagają nam otworzyć oczy na pełen cudów kosmos, dzieląc się wiedzą o tym, jak funkcjonuje Wszechświat.
Imponująca pod względem zakresu materiału, pełna wspaniałych ilustracji, napisana przez światowej klasy astrofizyków książka Witamy we Wszechświecie daje czytelnikowi pełen wgląd w obraz naszego ewoluującego Wszechświata.
Jedna z 10 najlepszych popularnonaukowych książek według magazynu „Forbes”
„Jako obywatele kosmosu, mamy obowiązek go badać. Tak uważają astrofizycy Neil deGrasse Tyson, Michael Strauss i Richard Gott, przewodnicy w tej orzeźwiającej i pouczającej wyprawie przez pełne pyłu galaktyki oraz przez rozległe konsekwencje teorii odkrytych przez Alberta Einsteina”.
„Nature”
„Wszyscy trzej autorzy piszą w lekkim, nieformalnym, konwersacyjnym stylu, a w tekst są wplecione autentycznie zabawne anegdoty, takie jak krótka dygresja o krasnoludkach oraz komentarz na temat anglojęzycznych kosmitów w Star Treku. . . . Książka doskonale prezentuje nie tylko to, co wiemy o Wszechświecie, ale także jak go poznajemy”.
„Science”
Fascynująca opowieść o tym, jak życie kształtuje mózg i jak mózg kształtuje życie
David Eagelman, znany neurofizyk, współautor cenionych programów BBC, zaprasza czytelników w podróż mającą na celu znalezienie odpowiedzi na pytania o sedno ludzkiej egzystencji. Rzeczywistość, czyli co? "Ty", czyli kto? W jaki sposób podejmujemy decyzje? Do czego mózg potrzebuje innych ludzi? W jaki sposób technologia gotowa jest zmienić pojęcie człowieczeństwa? W swoich dociekaniach Eagleman wiedzie nas przez świat sportów ekstremalnych, odpowiedzialności karnej, ekspresji mimicznych, ludobójstwa, operacji chirurgicznych na mózgu, wrażeń wewnętrznych, robotyki i pogoni za nieśmiertelnością. Zapnijcie więc pasy, bo czas ruszyć w objazdową wycieczkę po waszym wewnętrznym kosmosie, gdzie z niekończącej się gęstwiny miliardów komórek i bilionów połączeń między nimi, wyłoni się coś, a raczej ktoś, kogo być może w ogóle nie spodziewaliście się tam spotkać, mianowicie każdy z was.
"Szeroko zakrojona synteza obecnego stanu wiedzy na temat mózgu została podana przez Davida Eaglemana w sposób zwięzły, przystępny i nieprawdopodobnie dający do myślenia. W naszych głowach kryje się przedziwny nowy świat".
Brian Eno
"Każda strona książki przynosi rewelacje tak fantastyczne, że aż dech zapiera. I nie sposób byłoby tego ogarnąć, gdybyśmy wszyscy nie posiadali tego czegoś tak nieprawdopodobnie nadzwyczajnego, czym jest mózg. David Eagleman, jak nikt dotychczas, zbliża się do rozwiązania zagadki tego, jak odnaleźć własne "Ja" w tej elektrycznej szarej paćce, którą nosimy między uszami".
Stephen Fry
"David Eagleman pomaga pojąć najbardziej złożony zbiór komórek we wszechświecie, jakim jest ludzki mózg. Gdyby neuronauka miała swoją legendę rocka, byłby nią właśnie on".
Ruby Wax
Rejs morski po wodach Norwegii z widokami, które zapierają dech w piersiach. Podróż, o której nigdy się nie zapomina. Inspiracja dla tych, co marzą o tym, by wreszcie wypłynąć na szerokie wody, i dla tych co tęsknią – by wrócili i znów poczuli wiatr we włosach i sól na języku.
Bogusław Grzegorzewski, podróżnik z zamiłowania, lekarz z zawodu, zabiera czytelników w osobisty rejs do Norwegii, dzieląc się z nami wspaniałymi fotografiami i wspomnieniami z podróży.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?