Książka napisana „po kobiecemu” o zranionych kobietach „Uważam szczerze, że istnieje tylko jedna różnica między ludźmi, którzy codziennie odnajdują swoje znaczenie i wartość własnego życia i je budują, nigdy się nie poddając, oraz tymi, którzy się gubią i angażują zawzięcie w „sztukę” wyrządzania sobie krzywdy. Tą różnicą jest świadomość, że było się wystarczająco kochanym”.
Książka zawiera miłosne kartki do czytania i wysyłania nie tylko w czwartki dla:
zakochanych/ odkochanych/
smutnych/ radosnych/
zabieganych/ zamyślonych/
zakręconych/ zapracowanych.
Poczynając od higieny osobistej po korzystanie z pilota. Typowe męskie zachowania w różnych sytuacjach.
Zwięzły i zabawny poradnik na temat męskich obyczajów, oparty na doświadczeniach z podróży autora i ankiet, w których wypowiedziały się tysiące osób. Peter Post zapewnia panom szybkie, rozsądne i istotne ze względów strategicznych porady.
W trzech częściach książki - życie codzienne, życie społeczne oraz praca - autora ostrzega mężczyzn przed skutkami ich zachowania i proponuje proste zasady etykiety.
Ten nowoczesny poradnik daje czytelnikowi pewność siebie, która pozwala zmierzyć się z wyzwaniami świata pracy ? bo dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, dobre obyczaje oznaczają dobry biznes.
W dzisiejszych czasach, jak nigdy dotąd, dobre maniery pomagają w prowadzeniu interesów, a świadomość różnic kulturowych w kontaktach biznesowych jest nie tylko pożądana, ale wręcz niezbędna.
"(...) pojęcie dobrych obyczajów w biznesie oznacza zdrowy rozsądek wynikający z troski, szacunku i uczciwości wobec osób, z którymi pracujesz".
Najbardziej znane autorytety Ameryki w dziedzinie etykiety poddają dyskusji problem wagi dobrych manier w dzisiejszym świecie biznesu. Kiedy w relacjach biznesowych pojawia się kulturowy dysonans, etykieta może ułatwić kontakt.
Od niuansów formułowania listu biznesowego przez szczegóły dotyczące właściwego zachowania przy stole i przebiegu spotkań biznesowych po definicję molestowania - rady zawarte w książce dotyczą wszystkich pracujących osób, zwłaszcza na stanowiskach średniego i wyższego szczebla.
Książka ta zawiera cenne wskazówki dla każdego, kto chciałby wychodzić z trudnych zawodowych sytuacji zawsze z wdziękiem i godnością.
W umawianiu się na randki, podobnie jak w innych dziedzinach życia, nie chodzi po prostu o "trudny rynek".
Nie jest to głównie sprawa liczby i dostępności mężczyzn i kobiet do wzięcia. To w dużo większym stopniu sprawa twojej dostępności i tego, czy jesteś otwarty na tworzenie związku.
Taki jest mój punkt widzenia i tego się trzymam. Moja misją w tej książce jest pomóc ci w odzyskaniu zdrowia i otwartości w tej dziedzinie życia, tak że będziesz w stanie nie tylko znaleźć kogoś, z kim się umówisz na randkę, ale i będzie to ktoś wart podjęcia z nim wspólnego życia.
Henry Cloud
Ten szczególny przewodnik przekazuje rodzicom rzetelny i praktyczny plan działania przez cały okres sprawowania opieki nad dziećmi. Jak żaden inny przedstawia on zasady dobrego i mądrego wychowania w kontekście normalnego rozwoju dziecka. Został starannie opracowany przez zespół ekspertów w zakresie edukacji, komunikacji, zdrowia dzieci i młodzieży oraz psychologii rozwojowej.
Autorki, związane z amerykańskim Instytutem Emily Post, który popularyzuje wiedzę na temat współczesnych obyczajów i etykiety, wychodzą z założenia, że zrozumienie możliwości rozwojowych dzieci i ich emocjonalnych potrzeb pomaga rodzicom określić realistyczne cele i oczekiwania związane z ich zachowaniem.
Podręcznik dobrych obyczajów znany milionom czytelników w Stanach Zjednoczonych od czasu wydania pierwszej jego edycji w 1922 roku, napisany całkowicie od nowa, wydany w Polsce w trzech tomach.
Doskonałe, nowoczesne kompendium wiedzy o etykiecie w różnych sytuacjach życiowych, oficjalnych i prywatnych. Porusza problemy m.in. etykiety internetowej, nowych trendów związanych z uroczystościami weselnymi, wychowywania dzieci, harmonii w rodzinie, życia zawodowego i podróżowania.
Autentyczne pytania i odpowiedzi, krótkie porady i listy czynią książkę bardzo przyjazną dla czytelnika.
Podręcznik dobrych obyczajów znany milionom czytelników w Stanach Zjednoczonych od czasu wydania pierwszej jego edycji w 1922 roku, napisany całkowicie od nowa, wydany w Polsce w trzech tomach. Doskonałe, nowoczesne kompendium wiedzy o etykiecie w różnych sytuacjach życiowych, oficjalnych i prywatnych. Porusza problemy m.in. etykiety internetowej, nowych trendów związanych z uroczystościami weselnymi, wychowywania dzieci, harmonii w rodzinie, życia zawodowego i podróżowania. Autentyczne pytania i odpowiedzi, krótkie porady i listy czynią książkę bardzo przyjazną dla czytelnika.
Dla osiągnięcia sensownej efektywności nie wystarczy być inteligentnym, ciężko pracować i znać się na rzeczy. Efektywność to coś odrębnego, coś innego. Ale nie wymaga ona jakiegoś specjalnego daru, specjalnych talentów czy specjalnego treningu. Nie wymaga - w przypadku menedżera - czegoś specjalnie skomplikowanego. Na efektywność składa się pewna suma nawyków i zabiegów, które przedstawia i omawia ta książka. Nie są one czymś "wrodzonym". Przez 45 lat pracowałem jako konsultant z dziesiątkami menedżerów najrozmaitszych organizacji, dużych i małych, w biznesie, w agendach rządowych, związkach zawodowych, szpitalach, uniwersytetach, służbach komunalnych, z menedżerami amerykańskimi, europejskimi, latynoamerykańskimi, japońskimi, i nigdy nie natknąłem się na choćby jednego menedżera "z natury", który by się po prostu skutecznym urodził. Wszyscy ci skuteczni musieli się efektywności - nauczyć. I musieli ją praktykować tak długo, aż stała się ich drugą naturą. Ale też wszyscy, którzy pracowali nad tym, by stać się skutecznymi szefami, odnieśli w tym względzie sukcesy. Efektywności można się nauczyć, a co więcej - uczyć się jej trzeba. Peter F. Drucker
zmień swoje życie (i swoją organizację) budując trwałe i szczere relacje z innymi ludźmi
Sukces – zarówno w biznesie, jak i w życiu – jest oparty na relacjach. W swoim znakomitym przewodniku Spaulding przenosi klasyczną filozofię Dale’a Carnegiego na następny poziom – opisuje, jak tworzyć trwałe relacje, które wychodzą poza powszechne powierzchowne kontakty i relacje „drugiego piętra”.
Książka Nie chodzi tylko o to, kogo znasz Tommy’ego Spauldinga – byłego dyrektora generalnego Up with People – to nowa wersja Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi Dale’a Carnegiego na dwudziesty pierwszy wiek.
Tommy Spaulding w bardzo młodym wieku zdał sobie sprawę, że nie jest mu dane zostać gwiazdą nauki. Średnią ocen 4,0 uzyskiwał tylko pod warunkiem, że dodał do siebie średnie ze szkoły średniej i college’u. Powodem jego trudności w szkole była, jak odkrył później, dysleksja. Ale dolegliwość ta tak naprawdę nie powstrzymała go, a wręcz przeciwnie – pomogła mu rozwinąć talenty, które rzeczywiście posiadał. Tommy jest naturalnym liderem; bardzo wcześnie uświadomił sobie, że ma unikalną zdolność do nawiązywania kontaktu z ludźmi, bez względu na ich wiek czy pochodzenie. Jako nastolatek dostał od ojca egzemplarz Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi i książka ta szybko stała się jego biblią. W szkole średniej był krajowym finalistą konkursu na Przedsiębiorczą Firmę DECA (Distributive Education Clubs of America) i wygrał wybory na przewodniczącego klasy maturalnej. Jakiś czas później został dyrektorem generalnym Up with People, jednej z największych międzynarodowych organizacji non-profit zajmujących się liderstwem na świecie.
Na każdym kroku Tommy Spaulding uczył się, że sekretem odnoszenia sukcesu jest proszenie o wsparcie, zdanie i wpływ innych ludzi. Nikt z nas nie osiągnął wielkiego sukcesu w pojedynkę. Potrzebujemy pomocy innych osób.
W tej bezstronnej, odkrywczej książce Tommy wzbogaca zasady, które Dale Carnegie naszkicował siedemdziesiąt pięć lat temu, i pokazuje, jak przesunąć je o krok dalej, aby dokonać niemożliwego w życiu i karierze. Aby zaprosić innych ludzi do autentycznego partnerstwa w naszym życiu, tłumaczy Tommy, najpierw trzeba wykazać zainteresowanie innymi ludźmi.
Nie chodzi tylko o to, kogo znasz czy co ktoś może zrobić dla ciebie, ale o to, co ty możesz zrobić dla nich. Ważne są motywy. W ustanawianiu głębszej więzi chodzi o:
autentyczność, nie manipulację;
wzajemność, nie egoizm;
zrozumienie, iż każda relacja jest jak droga prowadząca w dwie strony;
świadomość, że przypadkowo spotkana osoba może zmienić kierunek naszego życia.
W duchu bestsellerowej tradycji klasycznej już publikacji Dale’a Carnegiego książka Nie chodzi tylko o to, kogo znasz pokazuje, jak każdy z nas może wykorzystywać moc netgivingu – pomagania innym – do powiększania swoich światów i osiągania celów oraz zmieniania pracy, kariery i społeczności.
O AUTORZE
Tommy Spaulding jest prezesem Spaulding Companies LLC, organizacji zajmującej się rozwojem liderów w całym kraju, consultingiem, coachingiem i sztuką przemawiania. Był najmłodszym prezesem i dyrektorem generalnym znanej na całym świecie organizacji liderskiej Up with People (2005–2008). W 2000 roku Spaulding założył Leader’s Challenge, która stała się największym obywatelskim i liderskim programem przeznaczonym dla szkół średnich w Kolorado. Jest również prezesem The Spaulding Leadership Institute, założonej przez siebie organizacji non-profit, która realizuje programy Center for Third Sector Competence (Centrum Kompetencyjne Trzeciego Sektora), Globar Challenge (Globalne Wyzwanie), Colorado Close-Up (Bliżej Kolorado), Kid’s Challenge (Dziecięce Wyzwanie) i National Leadership Academy (Krajowa Akademia Liderów). Wcześniej był menedżerem sprzedaży ds. partnerów biznesowych w IBM/Lotus Development i uczestnikiem programu Japan Exchange and Teaching (JET). Spaulding zdobył tytuł licencjata w dziedzinie nauk politycznych na East Carolina University (1992) i dyplom MBA na Bond University w Australii (1998), gdzie był na Stypendium Ambasadorskim Rotary Foundation; oraz tytuł magistra z zarządzania organizacjami non-profit na Regis University (2005), gdzie był stypendystą stanu Kolorado. W 2007 roku otrzymał honorowy doktorat z nauk humanistycznych od Instytutu Sztuki Kolorado. W 2002 roku wygrał nagrodę Czterdziestu poniżej Czterdziestki „Denver Business Journal”. W 2006 roku został nagrodzony tytułem Najwybitniejszego Absolwenta East Carolina University, najwyższym wyróżnieniem przyznawanym absolwentom uniwersytetu. Spaulding jest przewodniczącym Zewnętrznego Zarządu Doradczego ds. Liderów East Carolina University i pierwszym „liderem-rezydentem” uniwersytetu. Jako znany na całym świecie mówca w dziedzinie liderstwa, Spaulding przemawiał do setek organizacji, szkół i korporacji na całym globie. Mieszka w Denver z żoną i dziećmi.
Fragment książki Nie chodzi tylko o to kogo znasz
Nieoczekiwany cud
Każdy ojciec ma nadzieję na cudowne dziecko - kolejnego wielkiego fizyka, muzyka, artystę, sportowca czy uczonego - i jak mi się wydaje, mój ojciec nie stanowił tu wyjątku. Jednak jako mądry człowiek wcześnie zdał sobie sprawę, że mój bilet do sukcesu dotyczy innego pociągu.
Całkiem jasne było dla niego, że nie zapowiadam się na zdobywcę Nagrody Nobla z fizyki, autora arcydzieła malarstwa współczesnego, twórcę uznanego przez krytykę koncertu czy zawodnika w którejś z wielkich lig. jednak dostrzegł we mnie przebłyski innego daru. I dlatego, kiedy wchodziłem w wiek nastolatka, wręczył mi pewna książkę. Wtedy właśnie inni chłopcy zaczęli gwałtownie dorastać, a ja nie. I to wtedy test, który przeprowadzili moi rodzice, potwierdził, że cierpię na zaburzenia uczenia się i jestem aż dwa lata w tyle w stosunku do moich rówieśników w takich sferach jak czytanie ze zrozumieniem. Rzeczywistość podszepnęła mojemu ojcu pomysł. Tata, nauczyciel szkolny, wiedział, jakie lekcje powinienem sobie przyswoić przede wszystkim i miały one niewiele wspólnego z odmianą czasowników, rozwiązywaniem złożonych problemów matematycznych czy zapamiętywaniem historycznych dat.
„Synu - powiedział - twoja matka naciska, abyś przeczytał jedną książkę - Biblię. A ja chcę poprosić cię o przeczytanie tej". I mówiąc to, wręczył mi egzemplarz Dale'a Carnegiego.
Byłem już w college'u, kiedy eksperci dokładnie zdiagnozowali moje problemy jako dysleksję. W związku z tą dolegliwością czytanie każdej książki w gimnazjum prowadziło w moim przypadku do zawrotów głowy. Wątpię, czy przed ukończeniem szkoły średniej przeczytałem więcej niż trzy lub cztery książki. Ponieważ jednak był to prezent i prośba mojego ojca, przeczytałem Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi od odeski do deski, a sugestywne zasady i intuicje zawarte w tym klasycznym poradniku Dale'a Carnegiego dały mi dokładnie to, czego potrzebowałem, przedzierając się przez szkołę średnią i co chwila napotykając nowe przeszkody na naukowej drodze. Książka ta zapewniła mi mapę, która ostatecznie doprowadziła mnie do sukcesu na niewyobrażalnym dla mnie poziomie. Jednak aby zrozumieć znaczenie książki Carnegiego dla mojego życia, musicie pojąć, skąd pochodzę i poznać kilka relacji, które mnie ukształtowały.
Moja podróż - po edukacji, biznesie i życiu - miała kilka interesujących, nietypowych i, szczerze mówiąc, dość bolesnych zwrotów. Zmagałem się (i nadal zmagam) z wieloma rzeczami, które większość ludzi uważa za kluczowe dla odniesienia sukcesu - na samym początku z czytaniem, pisaniem i arytmetyką. Jednak już w młodym wieku nauczyłem się, jak wykorzystywać moje silne strony i przełamywać słabe. Poznałem wartość kluczowego „R" w moim alfabecie - relacji.
Nauczyłem się nie tylko sztuki zdobywania przyjaciół i zjednywania sobie ludzi, lecz również panowania nad relacjami w życiu osobistym i zawodowym. Książka ta jest poświęcona tworzeniu takich relacji, które mogą zmienić wasze życia, wasze firmy i wasz świat. A to dlatego, że w biznesie chodzi o relacje. W sukcesie chodzi o relacje. W byciu liderem chodzi o relacje. W życiu chodzi o relacje.
Miasteczko Suffern w stanie Nowy Jork leży spokojnie u podnóża Gór Ra-mapo, zaledwie 42 kilometry na północny zachód od miasta Nowy Jork. Około jedenastu tysięcy mieszkańców tworzy wspólnotę w mozaice innych ciasno położonych miasteczek i wsi, w których mieszanka pracowników fizycznych i dojeżdżających do pracy w wielkim mieście reprezentuje najlepszą spuściznę kolonializmu i miejskiej wytrwałości.
Moi rodzice wychowali mnie na zrównoważonej diecie tradycyjnych wartości rodzinnych, która wysoko ceniła znaczenie pomagania innym i kładła duży nacisk na ciężką pracę i edukację.
Pomaganie i ciężka praca przychodziły mi łatwo. Jednak edukacja to już zupełnie inna para kaloszy - moje chęci topniały szybciej niż asfalt w upalny sierpniowy dzień.
Bałem się, że zostanę nazwany głupim przez moich nauczycieli i kolegów z klasy - ponieważ wierzyłem, że na to właśnie wskazują moje oceny. Zawalałem klasówki lub zaliczałem je ledwo, ledwo tylko po to, by nie zdać standardowego testu kończącego klasę i musieć uczęszczać na zajęcia szkoły letniej, aby poprawić punktację - a to wszystko mimo że pracowałem nad zadaniami domowymi i nauką równie ciężko co inne dzieciaki, które znałem, a zwykle nawet ciężej.
Moja pewność siebie legła w gruzach. Im bardziej byłem zawstydzony moimi ocenami, tym bardziej starałem się to kompensować poprzez osiągnięcia w sferze pozaedukacyjnej - uczestnicząc w zawodach sportowych, kandydując do szkolnego samorządu, zdobywając odznakę skauta orlego4. Bardzo podobnie do tego, jak niewidomi doświadczają wyostrzania się zmysłów, ja próbowałem radzić sobie z moimi naukowymi ograniczeniami przy pomocy zwiększonej zdolności komunikowania się i nawiązywania kontaktów z innymi ludźmi. Nie wiem, jak duża część tej umiejętności tkwiła w mojej naturze, a jaka została wyhodowana przez osoby, które mnie otaczały (oraz książkę Dale'a Carnegiego), jednak była ona tak realna jak deszcz.
Wydawało się, że mam zdolność zaprzyjaźnienia się dosłownie z każdym. Nie paliłem, nie piłem (za dużo), nie brałem narkotyków, ale z łatwością gadałem z każdym, kto to robił. Nie interesowałem się grą Dungeons & Dra-gons, ale ci, którzy to robili, traktowali mnie jak brata. (Na zajęciach wyrównawczych można zaprzyjaźnić się z każdym rodzajem dzieciaków). Nie byłem utalentowany fizycznie, ale zostałem kapitanem drużyny narciarskiej oraz grałem w piłkę nożną, bejsbol i futbol amerykański. Byłem w szkolnym zespole wokalno-tanecznym oraz występowałem w musicalach. Równie łatwo nawiązywałem kontakt z członkami klubu szachowego, co ze sportowcami. Każda grupa była moją grupą. Zostałem wybrany na przewodniczącego klasy maturalnej i wygrałem plebiscyt na „najbardziej przyjaznego" oraz „osobę, która zrobiła najwięcej dla szkoły średniej w Suffern".
I lubili mnie nie tylko uczniowie. Wszyscy nauczyciele w szkole średniej w Suffern wiedzieli, jak się nazywam, a ja znałem ich. Znałem dozorców i woźne. Znałem wszystkie sekretarki i pracowników administracji szkoły. Nawet znałem większość członków ich rodzin.
Budowanie tych relacji przychodziło mi w naturalny sposób. Jednak postrzeganie budowania relacji jako daru, a nie jako protezy kompensującej moje szkolne ułomności, było częścią procesu dojrzewania, który zajął wiele lat bolesnych zmagań.
Wcześnie zdałem sobie sprawę, że moja naukowa droga będzie inna niż większości moich przyjaciół. Już w szkole podstawowej zawarłem bliską znajomość z salą zajęć wyrównawczych - miejscem, w którym dzieci ze szczególnymi potrzebami otrzymywały dodatkową pomoc. W rzeczywistości przez trzy lata w którymś momencie szkolnego dnia odbywałem wstydliwy spacer do tej sali, próbując skorygować seplenienie poprzez umieszczanie aparatu pomiędzy koniuszkiem języka a podniebieniem.
A „normalne" lekcje również nie były dla mnie ratunkiem. Pamiętam ściskający za gardło strach, który czułem zawsze, kiedy nasz nauczyciel nakazywał klasie zrobić „rundkę czytania". Otwieraliśmy książki i pierwszy uczeń stawał na środku klasy, aby przeczytać akapit na głos. Potem kolejny czytał następny akapit i tak dalej, aż do ostatniego ucznia i końca fragmentu książki wybranego przez nauczyciela.
Kiedy inne dzieci czytały, czułem, jak pocą mi się ręce, a w żołądku rośnie supeł wielkości piłki nożnej. Wiedziałem, że będę się jąkał i zacinał i wszyscy utwierdzą się w przekonaniu, że jestem jedyną osobą w klasie, która nie potrafi czytać. Z mojego miejsca, blisko końca sali, mogłem doliczyć się szesnastu uczniów, którzy siedzieli przede mną. Następnie znajdowałem siedemnasty akapit, który miałem przeczytać. Wyłączałem się, tak aby nie słyszeć, jak inni czytają, i skupiałem całą uwagę na moim fragmencie, zmuszając się do zapamiętania każdego słowa do momentu, aż nadejdzie moja kolej. Pamięć często okazywała się moim wybawieniem. Kiedy patrzyłem na znajdujące się na kartce słowa, litery wirowały i uciekały z pola ostrości jak obrazki w kalejdoskopie. Ale jeśli miałem dość czasu, aby zapamiętać akapit, byłem w stanie czytać bez trudu i w ten sposób ukryć moją niemożność czytania. Gdy zaś nie znalazłem tyle czasu, czulem głęboki wstyd, patrząc, jak moi rówieśnicy starają się powstrzymać śmiechy, spojrzenia i zakłopotanie.
Dysleksja nie jest czymś, co można naprawić; trzeba z nią żyć każdego dnia. Szczególnie boleśnie uderzyło mnie to na przykład wtedy, kiedy w 2009
roku umarła moja babcia. Około godziny przed pogrzebem jedna z zakon-nic - moja ciotka, siostra Loreen - zapytała, czy nie przeczytałbym jednego z trzech czytań. Kiedy pokazała mi tekst, zobaczyłem tylko gromadę długich, nieznanych słów, a moje ręce natychmiast pokryły się zimnym potem. Popatrzyłem na nią przepraszająco i błagalnie i powiedziałem: „Wolałbym nie".
Zaledwie parę miesięcy przed moimi czternastymi urodzinami ja - znakomity mówca - wciąż byłem owładnięty strachem przez publicznym czytaniem. Jeśli miałbym więcej czasu, zapamiętałbym tekst i „przeczytał" go bez patrzenia na kartki. Zamiast tego straciłem możliwość uczczenia kobiety, którą bardzo kochałem.
Tymczasem z dala od książek rozkwitałem. Jak większość chłopców miałem dużo energii, ale byłem dobrze wychowany i ciężko pracowałem, dlatego moi nauczyciele uwielbiali mnie, a ja dogadywałem się ze wszystkimi w klasie.
W przedostatniej klasie stało się jasne, że przyczyną moich kłopotów z nauką nie jest po prostu opóźnienie. Cyfry i litery wyglądały tak, jakby wysypały się z woreczka do skrabli, a moje wizyty na zajęciach wyrównawczych były jak szkarłatne litery wyszyte na moim plecaku. Kiedy spoglądam na to wstecz, myślę, że prawdopodobnie miałem szczęście, że moi rówieśnicy nie dokuczali mi bardziej. Ale moje własne borykanie się z brakiem pewności siebie w tamtym czasie było dla mnie nie do zniesienia. Nawet kiedy inne dzieciaki nic nie mówiły, wiedziałem, że one wiedzą, i to mi wystarczało.
W dziewiątej, dziesiątej i jedenastej klasie, kiedy moi przyjaciele grali w bejsbol i wyjeżdżali na obozy letnie, tata zawoził mnie do szkoły letniej. Zapisywałem się na te zajęcia, ponieważ musiałem, a poza tym chciałem poprawić wyniki testu końcowego, aby zyskać jakąkolwiek nadzieję na dostanie się do college'u.
Większości ludziom, którzy znali mnie i moje naukowe dokonania, idea college'u wydawała się marzeniem ściętej głowy. Na początku klasy maturalnej znalazłem się w biurze Davida Tiltona, jednego z doradców szkolnych. Ponieważ nigdy nie przychodził on na zajęcia wyrównawcze, a ja nie miałem żadnych kłopotów jako uczeń, spotkaliśmy się po raz pierwszy. [...]
Nie chodzi tylko o to kogo znasz
Spis treści:
Przedmowa
Wstęp. Wspierając się na barkach Carnegiego
CZĘŚĆ PIERWSZA. Relacyjne odkrycia
1. Nieoczekiwany cud
2. Barman
3. Gospodarka relacji
CZĘŚĆ DRUGA. Jak zbudować kapitał relacyjny
4. Pięć pięter relacji
5. To, co robisz
6. Nie strzelaj do łosia
7. Odrabiaj pracę domową
8. Przełamywanie lodów... i ich tworzenie
9. Tylna strona wizytówki
10. Wykorzystywanie filantropii
11. Nigdy nie całuj się na pierwszej randce
12. Nie bądź ćwierkającym ptaszkiem
13. Przepraszam, ale rozmawiam z twoją żoną
14. Bezustanna komunikacja
15. Graj w szachy, a nie monopol
16. Zamiast ubijać interesy, poszukaj rady
17. On po prostu do mnie nie pasuje
CZĘŚĆ TRZECIA. Potęga netgivingu
18. Jak uczynić biznes sprawą osobistą
19. Wyjść poza networking
20. Autentyczność: jak sprawić, aby relacje były prawdziwe
21. Empatia: budowanie podstawy zaufania
22. Wrażliwość: otwieranie okna na swój wewnętrzny świat
23. Poufność: kierowanie się prawem skarbca
24. Ciekawość: potęga zadawania pytań
25. Hojność: wpływanie na świadomość
26. Pokora: dar dystansu
27. Poczucie humoru: beztroskie życie
28. Wdzięczność: sztuka bycia wdzięcznym
CZĘŚĆ CZWARTA. Zmiana relacji: życie w penthausie
29. Wycieczka do penthouse'u
30. Jerry Middel: najlepszy nauczyciel
31. Denver Moore: więcej niż można dostrzec
32. Kolekcjonowanie ważnych rzeczy
33. Dawcy piątego piętra
34. Życie według praw dawania/dostawania i na zewnątrz/w środku
35. Podwyższenie: rozwój, połączenie i wyniesienie
36. Służenie udziałowcom
37. Przestrogi
CZĘŚĆ PIĄTA. Stawianie celu na pierwszym miejscu
38. Relacje + Wizja = Wpływ
39. Pas Oriona
40. Jak sprawić, aby świat kręcił się lepiej
Każdy z nas nosi w sobie pragnienie cieszenia się życiem. Często stajemy w obliczu wyzwania: jak pokonywać trudności i problemy, które pojawiają się na naszej drodze, by nie utracić radości życia? Albo jak odzyskać radość i nadzieję, gdy ich zabraknie?
Nagromadzenie wielu różnych problemów i wyzwań sprawia, że miejsce radości coraz częściej wypełniają zmartwienia prowadzące do zniechęcenia. A zniechęcenie okrada nas nie tylko z radości życia, lecz i z siły oraz energii, potrzebnych, by skutecznie zmierzyć się z przeciwnościami. Pozbawia także nasz organizm naturalnych możliwości pokonywania chorób fizycznych, wirusów i bakterii.
Zniechęcenie jest jak gęsta mgła. Przestajemy widzieć otaczające nas piękno życia i tracimy orientację w stosunku do przyszłości. Zniechęcenie kradnie nasze marzenia, wiarę i nadzieję. Aby ruszyć w dalszą drogę, musimy wyjść z tej mgły.
Jak zatem pokonywać zniechęcenie w praktyczny sposób? Jak odzyskać utraconą radość i energię, by żyć pełnią życia? Na te pytania każdy powinien znać odpowiedzi oraz wiedzieć, jak działać, kiedy zniechęcenie na nas napiera.
Nie pozwól, by zniechęcenie okradło cię z tego, co w życiu najważniejsze.
Żyj pełnią radości każdego dnia!
Przedsprzedaż, realizacja od 9.03.2012
Nie podnosząc głosu, nie tracąc zimnej krwi i nie wybuchając gniewem
Znakomity negocjator to ktoś, kto potrafi rozwiązywać złożone problemy i osiągać twarde rezultaty, nie wytaczając ciężkiej artylerii. Robert Mayer szybko i z gracją wprowadzi cię na drogę dobrych negocjacji. Odkryje przed tobą potężne narzędzia negocjatora, korzystając z: najnowszej wiedzy w dziedzinach: psychologii, lingwistyki, adwokatury sądowej, sprzedaży i komunikacji, własnego doświadczenia w potyczkach z ponad dwustoma mistrzami negocjacji globalnie, historii spraw kontrahentów, których reprezentował tysiące w trakcie prywatnej wieloletniej drogi do sukcesu prawniczej. Rober Mayer podpowie wszyscy ludzie, jakie taktyki sprawdzają się, a jakie nie. Z tej książki dowiesz się, co robić, gdy czujesz, że uderzasz głową w mur, gdy twoje propozycje są odrzucane raz za razem i gdy spotykasz się z wrogością i gniewem. Znajdziesz tu wskazówki i opisane kolejne kroki w 35 powszechnych sytuacjach negocjacyjnych, od kupowania samochodu do wynajmowania apartamentu, ściągania należności, zawierania umowy franczyzy i wychodzenia z długów. Poznasz wymówki dłużników i zagrywki sprzedawców. Dowiesz się, jak dostać duże zniżki tam, gdzie ceny oficjalnie nie są do negocjacji. Spójrz na rzeczywistość oczami oponenta: sprzedawcy, dłużnika, wierzyciela, pracodawcy, kontrahenta czy agenta ubezpieczeniowego. Przekonuj go, mówiąc jego wewnętrznym głosem. Graj twardo, kreując więź sympatii. Nie ulegaj, dosłownie gdy czujesz się bezsilny i spotykasz się z wrogością. Oto filozofia Roberta Mayera, prawnika prawników, który reprezentował Mohammeda Ali, rząd Wenezueli i tysiące innych dużych i nieznacznych, sławnych i niesławnych kontrahentów. Do zagadnień omawianych w tej książce należą:
zakotwiczanie: podawanie treści, które oponent wykorzysta jak swoje indywidualne,
gra pozorów: sterowanie pierwszym wrażeniem i zaspokajanie ego oponenta,
psychologia obniżek, niskich rat i promocji,
perswazyjne słuchanie: pytania nakierowujące i kontrolowanie rozmowy,
taktyczne zalety i wady kanałów komunikacji: telefon, pismo, spotkanie,
dobijanie targu: jak wygrać z kupiecką mentalnością,
rozstrzyganie sporów przez mediację i negocjowanie ugody w sądzie.
O AUTORZE
Larry King nazywa Roberta Mayera „prawnikiem prawników”. Mayer udzielił w radiu i telewizji ponad 130 wywiadów. Prowadzi szkolenia i seminaria z negocjacji na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles, Uniwersytecie Południowej Kalifornii oraz dodatkowo na Uniwersytetach Tulane i Pepperdine. Poza studentów, uczestnikami jego warsztatów są przedstawiciele najwyższych władz, spółce i stowarzyszeń zawodowych. Mieszka w Los Angeles.
Pamiętajcie, podczas rozwodu dzieci mogą doświadczyć nie tylko poczucia straty i smutku, ale też otrzymać wzorzec zachowań, który zaowocuje w przyszłości. Stanie się tak, jeśli rodzice potrafią zachować się właściwie i nie przestaną odnosić się do siebie z szacunkiem Lisa René Reynolds jest terapeutką specjalizującą się w terapii małżeństw oraz terapii rodzin podczas rozwodu i prowadzi kursy dla rozwodzących się rodziców. Obserwacje poczynione w trakcie wieloletniej praktyki stały się inspiracją do napisania tej książki. Autorka dzieli się w niej doświadczeniem i podpowiada rodzicom, jak przeprowadzić dzieci przez rozwód w możliwie najmniej bolesny sposób. Przeczytaj tę książkę i podaruj ją byłemu małżonkowi!
Przedmiotem recenzowanej publikacji jest problematyka małżeństwa i rodziny w Polsce, ujęta wieloaspektowo, z kilku różnych perspektyw teoretycznych i badawczych, z uwzględnieniem wielu kontekstów i korelatów. Zagadnienia analizowane w publikacji są bardzo ważne tak w wymiarze teoretycznym, jak i społecznym, zaś duża część wniosków sformułowanych przez Autorów poszczególnych opracowań ma wyraźnie walor aplikacyjny.
Z recenzji prof. dr hab. Elżbiety Firlit
Dzień po śmierci syna Barbara Pachl-Eberhart wysłała do rodziny i znajomych przejmujący mail, w którym opisuje, co się stało. List ten wywołał lawinę reakcji. Przyjaciele, znajomi i zupełnie obce osoby zoaferowały Barbarze pomoc i wsparcie. Dwa lata po wypadku Barbara Pachl-Eberhart napisała książkę, w której z niezwykłą szczerością i odwagą opisała swoje przeżycia, chwile zwątpienia, myśli samobójcze, niewyobrażalny ból. Barbara Pachl-Eberhart ma 36 lat i niegdyś, razem z mężem, pracowała jako klaun w klinice w austriackim mieście Graz. Pewnego dnia w wypadku samochodowym zginęła cała jej rodzina. Mąż Barbary 39-letni Heli umiera na miejscu a córka niespełna 2-letnia Valentina cztery dni poźniej. Pięć dni po wypadku Barbara zdecydowła się na odłączenie aparatury podtrzymującej pracę serca jej 6-letniego syna, którego mózg był już martwy. Trzymając synka w ramionach, w towarzystwie rodziny i grupy przebranych klaunów, cicho śpiewając Fly me to the moon, Barbara pożegnała swoje dziecko. Jak żyć po takiej tragedii? Dzień po śmierci syna Barbara Pachl-Eberhart wysłała do rodziny i znajomych przejmujący mail, w którym opisuje, co się stało. List ten wywołał lawinę reakcji. Przyjaciele, znajomi i zupełnie obce osoby zoaferowały Barbarze pomoc i wsparcie. Dwa lata po wypadku Barbara Pachl-Eberhart napisała książkę, w której z niezwykłą szczerością i odwagą opisała swoje przeżycia, chwile zwątpienia, myśli samobójcze, niewyobrażalny ból. Ta książka to dokument o mądrej i odważnej kobiecie, która nie poddaje się schematom. Książka Cztery minus trzy miejscami może szokować – choćby opis pogrzebu, tak bardzo odbiegającego od tradycyjnych wyobrażeń o pochówku. W ostatniej drodze Heliemu, Fini i Thimo, towarzyszyła im głośna muzyka, klauni i kolorowe baloniki. Barbara Pachl-Eberhart napisała piękną książkę o wielkim osobistym nieszczęściu i trudno nam będzie w czasie lektury powstrzymać się od łez. Jest to książka nie tylko o śmierci, ale przede wszystkim o życiu – o tym, jakie jest piękne i ile warte samo w sobie.
Najmniejsza książeczka nasuwająca piękne myśli i szlachetne uczucia, więcej jest warta od wszystkich zakurzonych ksiąg mądrości i traktatów naukowych"" Anatol France
Migracje zagraniczne nie są zjawiskiem nowym, lecz w ostatnich latach, zwłaszcza po wejściu Polski do Unii Europejskiej, mamy do czynienia ze znacznym wzrostem wyjazdów zagranicznych, przede wszystkim w celach zarobkowych. Emigracja zarobkowa oprócz korzyści, chociażby finansowych, niesie ze sobą także wiele zagrożeń. Ma charakter wielowymiarowy z tego też względu można analizować ją z różnych perspektyw.
O spełnianiu erotycznych marzeń oprócz ograniczeniami tradycyjnej monogamii
"Puszczalscy z zasadami" to przełomowy poradnik, przygotowany z rozważają o wszystkich, którzy do tej pory tylko marzyli o spełnianiu spersonalizowanych fantazji erotycznych oprócz tradycyjnym związkiem monogamicznym. Autorki Dossie Easton i Janet W. Hardy rozwiewają mity na temat „rozwiązłości” i przekazują, jak wieść udane życie z wieloma partnerami seksualnymi.
Książka zawiera strategie dla puszczalskich par, podpowiada, jak unikając uczucia zazdrości, otworzyć związki na nowe doznania oraz przedstawia praktyczne ćwiczenia, pomagające partnerom zdefiniować relację na osobistych postanowieniach.
Niezależnie od tego, czy otwarcie przyznajesz się do rozpusty, czy ma możliwość dopiero nieśmiało jej próbujesz, dowiesz się, jak poszerzyć krąg partnerów seksualnych oraz dodatkowo odkryć wymiary miłości i przyjaźni, o jakich kobiety i mężczyźni się nie śniło.
Szczera, zabawna książka, pełna praktycznych porad i celnych konkluzji. Nie każda ma tyle szczęścia, żeby mieć siostry udzielające wyważonych i cennych rad na zagadnienie, który znają od podszewki.
Deborah Anapol, autorka Polyamory. The New Love Without Limits
„Puszczalscy z zasadami” w tym nowym i poszerzonym wydaniu to wiarygodny poradnik pozwalający na stworzenie i utrzymanie świadomych relacji – poliamorycznych, otwartych, niekonwencjonalnych i monogamicznych. Nie wkraczaj w kolejny związek bez tej lektury.
Barbara Carellas, autorka Urban Tantra
Mieszanka dobrego humoru i nieskrępowanej szczerości w wydaniu Dossie I Janet sprawia, że mamy w ręku jedno z najlepszych dzieł na zagadnienie trudnych relacji seksualnych i pokręconych układów rodzinnych. Wciągająca, rozbrajająca i bezpośrednia – jest to książka dla tych z nas, którzy są na tyle odważni, by dokonywać skomplikowanych etycznie wyborów.
Doroty Allison, autorka The bastard out of Carolina
Nie mogłam oderwać się od tej lektury, a na pewno utożsamiam się z „osobą przyzwoicie rozwiązłą”. Jest to książka dla każdego, kto chce tchnąć w spersonalizowane życie więcej przyjemności – wszechstronny przewodnik, który pozwala udoskonalić wszystkie rodzaje relacji z innymi, od poważnych związków do szerokiego grona seksualnych partnerów.
dr Betty Dodson, autorka Sex for One
Przydatny poradnik dla tych, którzy wprowadzają radykalne zmiany w osobistych związkach balansując na granicy poliamorii.
Ryam Nearing, magazyn Loving More
Wyższa szkoła etyki związków każdego rodzaju. Autorki nie owijają w bawełnę i w rzeczywistości umieją zszokować. Ta książka cię nie znudzi.
Stan Dale, założyciel Human Awareness Institute
OD WYDAWCY
Próba uczynienia języka książki uniwersalnym płciowo, zgodnie z zamysłem autorek, w przypadku polskiego tłumaczenia sprawiłaby, że tak długi treść, z tak wieloma odstępstwami od przyjętych zasad językowych, mógłby stać się skrajnie nieprosty w odbiorze. Dlatego wydawnictwo podjęło decyzję o edycji książki w zgodzie z zasadami języka polskiego, mając świadomość, że taka forma nie do końca oddaje rewolucyjną tekst oryginału.
Ta żywa i ciepła książka dostarczy młodemu czytelnikowi ciekawych informacji o różnorodnych formach rodziny, np. o samotnych rodzicach, rodzinach patchworkowych, rodzinach jednopłciowych, czy wreszcie rodzinach adoptujących dzieci.
Czytając tę pięknie ilustrowaną książkę, na pewno znajdziesz historię własnej rodziny i wyjaśnienie, dlaczego jest taka unikalna. Być może dlatego, iż taka rodzina jak twoja jest tylko jedna jedyna na całym świecie.
Benio kłóci się czasem ze swoją siostrą Lizą.
Mania nie ma rodzeństwa, ale za to wszystko inne ma podwójnie.
Kuba ma trzy czwarte taty, którego strasznie lubi.
Karola i Maciek mają nawet dwie mamy i dwóch tatusiów.
Jula jest smutna i nie chce mieć nowej mamy.
Paula ma dwa swoje własne dni w roku: Urodziny i Dzień Przybycia.
Tata mówi do Maćka ?króliczku?.
Leosia ma taki sam głos, jak mama.
Zarówno Benia, jak i Manię, Kubę, Karolę Julę, Paulę i Leosię łączy jedno: każde z nich ma rodzinę,
jakiej nie ma nikt inny na całym świecie.
Wiek: 6+
dotyczące zdrowia, dobrobytu i szczęścia
Codziennie podejmujemy kilka rozmaitych decyzji, począwszy od inwestycji finansowych, wybór szkoły dla naszych dzieci, tego, co jemy, po sprawy, o które chcemy walczyć. Niestety, przeważnie decyzje te są nietrafione. Powodem, jak wyjaśniają autorzy, jest to, że będąc ludźmi, jesteśmy podatni na wszelkiego typu błędy poznawcze, które mogą prowadzić do bolesnych pomyłek. Autorzy zachęcają, abyśmy wkroczyli do alternatywnego świata, który traktuje ludzką omylność jako oczywistość. Przekazują, że poznając, w jaki sposób wszyscy rozważają, możemy tak zaprojektować środowisko, ażeby ludziom łatwiej było wybierać to, co jest lepsze dla nich, ich rodzin i społeczeństwa. Używając barwnych przykładów z najważniejszych aspektów życia, dowodzą, że z dużą uwagą dobrane założenia architektury wyboru mogą być impulsem do podążenia w lukratywnym kierunku, nie ograniczając jednocześnie wolności wyboru.
"Jak w większości sytuacji czytasz książkę, która jest zarówno ważna, jak również zabawna, zarówno praktyczna, jak również głęboka? Ten klejnot pomiędzy książek przedstawia najlepszy koncepcja, jaki wydała ekonomia behawioralna. Dzięki niej nasze decyzje będą bardziej trafne, a świat stanie się lepszym miejscem".
Daniel Kahneman, laureat Nagrody Nobla z ekonomii
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?