Beskid Śląski to jeden z najciekawszych regionów turystycznych w naszym kraju. Dobra infrastruktura, gęsta sieć szlaków pieszych i rowerowych oraz wiele możliwości poszusowania na nartach sprawiają, że warto tu przyjechać o każdej porze roku. Klimatyczne miasteczka kuszą górskimi krajobrazami i smakowitymi daniami, których na próżno szukać w innych zakątkach Polski. Od tradycyjnych strojów, dźwięków trombit i koniakowskich koronek, poprzez zabytki Szlaku Architektury Drewnianej, aż po nowoczesne koleje górskie i industrialne oblicza miast – w tym regionie każdy znajdzie coś dla siebie.
Zabytki największych miast regionu
Góry, kaskady i jaskinie
Drewniane kościółki
Górskie wycieczki dla całej rodziny
Atrakcje dla dzieci
Regionalne wydarzenia i festiwale
Travelbook to Twój niezastąpiony towarzysz podróży. Wskaże Ci najważniejsze atrakcje, podpowie, czego szukać poza głównymi szlakami, i wprowadzi w świat miejscowych obyczajów. Znajdziesz w nim opisy najciekawszych regionów i miast, a sprawdzone informacje praktyczne umożliwią staranne zaplanowanie podróży.
Przewodnik uzupełniają czytelne mapy, świetne zdjęcia i liczne ramki z ciekawostkami. Wszystko to w połączeniu z poręcznym formatem i atrakcyjną szatą graficzną sprawia, że Travelbook to najlepszy wybór dla ciekawych świata.
O autorze
Iwona Baturo - z wykształcenia biolog, z zawodu redaktorka i graficzka komputerowa, z zamiłowania autorka przewodników. Kilka lat temu zrezygnowała z dobrej pracy w Warszawie i przeniosła się tam, gdzie jeszcze nie ma tłumów – w Beskid Mały. Góry to jej sposób na doładowanie akumulatorów, łazikuje po nich niemal w każdej wolnej chwili. W te nieco dalsze wyrusza na wakacje. Jest entuzjastką literatury górskiej. Pisze recenzje dla magazynu Na szczycie, prowadzi również poczytny blog Góry lektury... O książkach górskich: co się wydaje i co warto przeczytać
Kraków – miasto królów, wielowiekowa stolica i świadek przełomowych dziejów w historii Polski. Skarbnica zabytków architektury oraz cennych dzieł sztuki, a przy tym prężnie rozwijająca się aglomeracja przyciągająca rzesze wielbicieli magicznego Kazimierza i awangardowego Podgórza. To miejsce czarujące klimatem, ofertą kulturalną i pyszną kuchnią. Także najbliższe okolice Krakowa aż kipią od różnych atrakcji turystycznych. Kto tu raz trafi, ten zakocha się na całe życie!
Wawel, kolebka polskiej państwowości
Stare Miasto, Kazimierz, Podgórze i Nowa Huta
Pałace, kamienice, kościoły i klasztory
Dzieła sztuki od romanizmu po awangardę
Podkrakowskie perły: natura, technika i kultura
Travelbook to Twój niezastąpiony towarzysz podróży. Wskaże Ci najważniejsze atrakcje, podpowie, czego szukać poza głównymi szlakami, i wprowadzi w świat miejscowych obyczajów. Znajdziesz w nim opisy najciekawszych regionów i miast, a sprawdzone informacje praktyczne umożliwią staranne zaplanowanie podróży.
Przewodnik uzupełniają czytelne mapy, świetne zdjęcia i liczne ramki z ciekawostkami. Wszystko to w połączeniu z poręcznym formatem i atrakcyjną szatą graficzną sprawia, że Travelbook to najlepszy wybór dla ciekawych świata.
O autorze
Krzysztof Bzowski - historyk, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dzięki studiom historycznym jego zainteresowania podróżnicze zwróciły się na wschód, ku dawnym polskim kresom, gdzie odwiedzał nie tylko miejsca związane z polską historią – równie chętnie penetruje też górskie bezdroża Czarnohory i Gorganów oraz innych masywów w Karpatach Wschodnich. Jednocześnie pozostaje wciąż zagorzałym fanem ck monarchii i Galicji, dlatego też często podróżuje ku południowym sąsiadom Polski. Związki rodzinne zaś wielokrotnie zaprowadziły go w innym jeszcze kierunku – do Francji, skąd trafił też na Półwysep Iberyjski. Poza tym zwiedzał Afrykę Północną i Turcję.
Większe zagęszczenie zamków i pałaców niż na Dolnym Śląsku, można znaleźć podobno tylko w Dolinie Loary we Francji. Wspaniałych zabytków jest tu rzeczywiście nieprzebrana liczba. Sama stolica regionu - Wrocław - pełna jest architektonicznych perełek. Region słynie nie tylko ze wspaniałych pamiątek historii. Dolny Śląsk to również prastare Sudety, składające się z wielu różnorodnych pasm górskich na czele z Karkonoszami, gdzie w dolinach przycupnęły słynne kiedyś w całej Europie, a ostatnio na nowo prężnie się rozwijające kurorty i uzdrowiska. Wrocław i jego atrakcje Zamki i pałace Zabytkowe miasteczka Zróżnicowane pasma górskie Kopalnie i ciekawe muzea Uzdrowiska i kurortyTravelbook to Twój niezastąpiony towarzysz podróży. Wskaże Ci najważniejsze atrakcje, podpowie, czego szukać poza głównymi szlakami, i wprowadzi w świat miejscowych obyczajów. Znajdziesz w nim opisy najciekawszych regionów i miast, a sprawdzone informacje praktyczne umożliwią staranne zaplanowanie podróży.Przewodnik uzupełniają czytelne mapy, świetne zdjęcia i liczne ramki z ciekawostkami. Wszystko to w połączeniu z poręcznym formatem i atrakcyjną szatą graficzną sprawia, że Travelbook to najlepszy wybór dla ciekawych świata.
Gdybyś u schyłku komuny zapytał na gdańskim blokowisku, gdzie przebiega granica świata wielu wskazałoby granicę osiedla. No, może granicę PRL. Tylko marzyciele i widzowie programów z Tonym Halikiem zauważyliby, że Ziemia wszak jest okrągła i granic jako takich nie ma. ""Autakra"" to książka o takich marzycielach. Powieść o przekraczaniu granic do niedawna jeszcze nieprzekraczalnych. Historia dokonywania niewykonalnego - podróży bez grosza przy duszy, za to z wiarą, że czechosłowackie pasztety, kuchenka gazowa i średnie dwudziestki są wszystkim, czego porządny Europejczyk w trakcie wyprawy może potrzebować. Czy to mogło się udać?
Przygodę w Tatrach czas zacząć! Gdy raz wybierzecie się na wycieczkę w Tatry, obiecuję, że będziecie chcieli tam wrócić! – zapewnia Paweł Skawiński i wie co mówi, bo sam spędził w tych górach niemal całe swoje dorosłe życie. A wszystko zaczęło się niewinnie, od wycieczki z rodzicami, z nocowaniem w schroniskach i burzą podczas wspinaczki. To dopiero przygoda! Teraz czas na was! Zapraszamy na wyprawę w najsłynniejsze polskie góry, do ostępów leśnych, jaskiń i góralskich chat. Spotkacie wilki, rysie, kozice, świstaki, a nawet niedźwiedzie. Dowiecie się, jak zachować się na szlaku. Skosztujecie góralskich specjałów. Poznacie szczyty, doliny, stawy i potoki. I nie bójcie się, bo z takim przewodnikiem jak Paweł Skawiński – leśnik, taternik, ratownik górki, instruktor narciarski – będziecie przygotowani na każdą okazję. Tatry to spisane przez dziennikarkę radiową i autorkę książek dla dzieci, Barbarę Gawryluk, pełne anegdot, cennych informacji, porad i przestróg, kompendium wiedzy dla małych odkrywców, na temat najsłynniejszych polskich gór, które opowieściami ubarwił wieloletni dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, a pięknymi ilustracjami ożywił Adam Pękalski. Barbara Gawryluk – autorka książek dla dzieci, tłumaczka i dziennikarka radiowa. Laureatka Nagrody Literackiej im. Kornela Makuszyńskiego (2009) za książkę Zuzanka z pistacjowego domu, przyznawanego przez Polską Sekcję IBBY wyróżnienia za rozpowszechnianie czytelnictwa w audycji „Książka na szóstkę” (2010), oraz nagrody 112 Award (2014), od międzynarodowej organizacji EENA, za Małych bohaterów. Jej Dżok. Legenda o psiej wierności został wyróżniony w 2007 roku przez dziecięce jury Polskiej Sekcji IBBY, a pięć lat później, z okazji jubileuszu kampanii „Cała Polska czyta dzieciom”, trafił na listę 10 ważnych książek. Barbara Gawryluk przełożyła także na język polski wiele doskonałych tytułów szwedzkiej literatury dziecięcej, w tym wydaną przez WL serię o Komisarzu Gordonie. Od lat na antenie Radia Kraków prowadzi autorską audycję „Alfabet”. Prywatnie jest mamą i babcią. Mieszka w Krakowie. Paweł Skawiński – były dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego, przewodnik tatrzański od 50 lat i ratownik ochotnik z wieloletnim doświadczeniem. Leśnik z wykształcenia, taternik z zamiłowania. Instruktor narciarski. Na pierwsze wędrówki po Tatrach wyruszał z rodzicami i zawsze marzył o tym, że kiedyś będzie chodził w te piękne i niedostępne góry do pracy. Żeby to osiągnąć, postanowił zostać leśnikiem. Udało się! Z okien swojego domu w Zakopanem codziennie podziwia swoje ukochane góry. Adam Pękalski – grafik, ilustrator; absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Tworzy ilustracje do książek, reklamy oraz prasy. Współpracował z takimi czasopismami, jak: „Miś”, „Charaktery”, „Pani”, „Nasze Morze”, „Przekrój” czy „National Geographic Traveler”. Zilustrował m.in.: książki Julian i Irena Tuwim dzieciom, Praktyczny pan autorstwa Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel oraz Mała historia kuchni. Dzieje się je pióra Łukasza Modelskiego.
Madagaskar wyspa, która jest celem każdego podróżnika. A kiedy już to marzenie się spełnia, poznajemy przepiękną przyrodę, pogodnych ludzi oraz ich życie codzienne, dosyć proste, bo Madagaskar to w dalszym ciągu jeden z najbiedniejszych obszarów świata. Przedstawiam wam najistotniejsze informacje dotyczące tego kraju, które podczas planowania podróży pozwolą wam ją tak zorganizować, by była jedną z najciekawszych w waszym życiu.Michał Olearczyk podróżnik pochodzący z Krakowa. W wieku szesnastu lat wyruszył w pierwszą samodzielną podróż, do Kalifornii, gdzie odwiedził między innymi San Diego i Los Angeles. Potem były też Brazylia, Kambodża, Malezja, Indonezja, Wietnam, Singapur, Tajlandia, RPA, Mozambik i właśnie Madagaskar. Na liście ma już sześćdziesiąt jeden krajów.
Blondynka w ParagwajuW najdalszym zakątku Paragwaju jest wioska, do której nie prowadzi żadna droga. Można tam tylko dopłynąć towarową łodzią, która raz w tygodniu wypływa z portu w odległym o trzy dni drogi mieście Concepción. To był mój cel. Dostać się do najdalej na północ wysuniętej ludzkiej osady położonej na bagnach tuż przy granicy z Brazylią i Boliwią.Samotna wyprawa przez jeden z najmniej znanych krajów Ameryki Południowej. Pełna przygód, odkryć, zachwytów i smaku yerba mate. Największe wodospady świata Iguau i nowe zakończenie Martina Edena, które napisałam nocą płynąc łodzią po rzece Paragwaj.Blondynka w UrugwajuByłam we wszystkich krajach Ameryki Południowej.Z wyjątkiem jednego.A więc Urugwaj?Wyruszyłam na samotną wyprawę do kraju, gdzie posiadanie, sprzedawanie i palenie marihuany jest legalne, każdy uczeń w szkole dostaje darmowego laptopa, a narodowym daniem jest miejscowa odmiana hamburgera.Wędrowałam przez dzikie pastwiska w krainie urugwajskich kowbojów i po ulicach jednej z najdziwniejszych stolic świata - Montevideo, by w końcu dotrzeć na koniec świata w szalonej osadzie zbudowanej na piasku nad brzegiem oceanu.Przygoda!
Suwalszczyzna i okolice Nad Niemeńskie - pierwsza wycieczka po kraju to przedruk wydania z 1926 roku. Książka Wacława Świątkowskiego opisuje poetycko miejscowości wchodzące w skład Suwalszczyzny. Początki zapisków autora sięgają 1903 roku, a tekst zachowany jest w oryginalnej archaicznej formie. Publikacja zawiera zdjęcia wykonane przez autora.
Reportaże rowerowe z ośmiomiesięcznej podróży legendarnym, Jedwabnym Szlakiem. Syria, Iran, Azja Środkowa i Chiny widziane z siodełka. Opowieść o ludziach i wszechobecnej herbacie, którą cząstuje się podróżnych. Ksiązka nagrodzona Travelerem magazynu National Geographic.
Książka podróżnicza opowiadająca o projekcie podróżniczym pod tym samym tytułem. Opisuje ona historię podróży śladem polskiego badacza Jana Kubarego. Historia jego życia jest dość skomplikowana, gdyż los rzucał go po całym świecie. Jednak obszarem jego badań najczęściej były wyspy Pacyfiku, a w szczególności Mikronezji.Celem wyprawy była wyspa Pohnpei, na której Kubary mieszkał i miał plantację, oraz na której zmarł w niewyjaśniony dotąd sposób. Podczas poszukiwań autorka dotarła do materiałów wyjaśniających tę zagadkę, oraz tego dlaczego, gdy kilkanaście lat po jego śmierci otwarto jego trumnę, okazała się ona pusta. Katarzyna Piec udała się do Mikronezji szukać śladów obecności Polaka. Jej celem było także poznanie tego nieodkrytego jeszcze zakątka świata, zwłaszcza przez polskich podróżników.Opisując swoje przygody, dzieli się z czytelnikami wiedzą zdobytą na temat wyspy, subiektywnymi spostrzeżeniami i wnioskami tak, by czytelnicy również sami poznali wydawałoby się rajskie życie na końcu świata.Zabiera także do najciekawszego miejsca na wyspie do kamiennego miasta Nan Madol. Nikt dokładnie nie wie jak i dlaczego zostało zbudowane. Kubary prowadził tam swoje badania i wiele znalezionych eksponatów chciał wysłać statkiem do muzeum Godeffroy'a. Niestety rozpętał się sztorm i wszystkie eksponaty zatonęły. Oczywiście mieszkańcy wyspy wiązali to z klątwą Nan Madol, która miała dosięgać każdego, kto ośmielił się zakłócić spokój tego miejsca.Moja pierwsza wyprawa Mikronezyjska zakończyła się pełnym sukcesem. Zamknęłam historię Jana Kubarego. Książka ta jest efektem podróży, która zmieniła moje życie i która zapoczątkowała całkiem nowy rozdział w moim życiu. Dzielę się tam swoimi doświadczeniami, które może zainspirują innych i skłonią ich do znalezienia swojej drogi.Co to jest sakau? Jak się wspiąć na szczyt góry w klimacie tropikalnym i nie umrzeć? Jak ukraść psa z raju? Czy ugryzienie przez świętego węgorza to zaszczyt? Czy Kubary chciałby zostać odnaleziony i co się stanie, jeśli zostanie się na noc w tajemniczym mieście Nan Madol, o którym istnieniu gdzieś pośród dżungli, wie niewielu?Przygody, tajemnice, tropikalny klimat oraz opowieść o nieznanej wyspie i historii Polaka opisana lekko i przyjemnie.
Sachalin i Wyspy Kurylskie to jedne z najsłabiej udokumentowanych zakątków świata. Książka ta więc jest unikatowa na polskim rynku reportaży podróżniczych.W czasach kiedy świat się skurczył, kiedy wszędzie można dotrzeć w zaledwie 48 godzin, kiedy nawet najdalsze zakątki ziemi to miejsca już oswojone przez człowieka, okazuje się, że są rejony nietknięte ludzką ręką.Andrzej Piotrowski przyrodnik, muzealnik, podróżnik i fotograf odkrywa dla nas taką właśnie Rosję. Archipelagi bezludnych wysp, kilometry plaż, na których nie znajdziemy śladu ludzkiej stopy, rzeki pełne ryb, rzadko odwiedzane pasma górskie i olbrzymie przestrzenie porośnięte tajgą. A brunatne niedźwiedzie, amurskie tygrysy, koty bez ogona, kłębowiska łososi na tarle, ponad metrowe amonity, wiśniowe bursztyny, wulkany błotne, tunele lawowe to tylko niektóre z tamtejszych cudów.To opowieść nie tylko o dalekiej podróży i przyrodzie, ale też o zaskakujących spotkaniach i wielkim sercu mieszkańców tych krain, które są położone jak pisze sam autor dalej niż daleko, wzbogacona o polskie wątki, jak choćby losy Bronisława Piłsudskiego, mapy oraz oryginalne zdjęcia.
To cudowna historia powstania nieprzeciętnego pomysłu oraz przebiegu fantastycznej przygody, którą przeżył autor podczas swojej podróży rowerem po Japonii i Korei, połączonej z treningami judo w lokalnych salach treningowych na trasie.Znakomita i jednocześnie niezwykła pozycja dla sportowców, podróżników, poszukiwaczy przygód. Wspólnie z autorem przeżywamy kolejne etapy podróży, od przygotowań, przez ciężkie górskie podjazdy czy wymianę dętki, aż po transport roweru. W ciekawy sposób ujęte wątki podróżnicze pozwalają nam poczuć smak ramenu czy kimchi, poznając jednocześnie uroki tego, co ciężko osiągalne dla zwykłego podróżnika.To również wspaniała opowieść o tym, w jaki sposób judo, łączy ludzi na całym świecie, stając się nie tylko dyscypliną sportową, ale także elementem kształtującym osobowość i pozwalającym na przeżycie czegoś niezwykłego.Książka, napisana w bardzo przyjemny sposób, niepozbawiona jest wątków humorystycznych, jak i elementów dramaturgii. Autor zdecydowanie zaraża swoją pozytywną, niekończącą się energią, pasją, nieustającym dobrym humorem i chęcią poznawania świata w ciekawy sposób. A jeśli jeszcze nie ćwiczysz judo, to po przeczytaniu W judodze na rowerze na pewno będziesz chciał zacząć!
To cudowna historia powstania nieprzeciętnego pomysłu oraz przebiegu fantastycznej przygody, którą przeżył autor podczas swojej podróży rowerem po Japonii i Korei, połączonej z treningami judo w lokalnych salach treningowych na trasie.Znakomita i jednocześnie niezwykła pozycja dla sportowców, podróżników, poszukiwaczy przygód. Wspólnie z autorem przeżywamy kolejne etapy podróży, od przygotowań, przez ciężkie górskie podjazdy czy wymianę dętki, aż po transport roweru. W ciekawy sposób ujęte wątki podróżnicze pozwalają nam poczuć smak ramenu czy kimchi, poznając jednocześnie uroki tego, co ciężko osiągalne dla zwykłego podróżnika.To również wspaniała opowieść o tym, w jaki sposób judo, łączy ludzi na całym świecie, stając się nie tylko dyscypliną sportową, ale także elementem kształtującym osobowość i pozwalającym na przeżycie czegoś niezwykłego.Książka, napisana w bardzo przyjemny sposób, niepozbawiona jest wątków humorystycznych, jak i elementów dramaturgii. Autor zdecydowanie zaraża swoją pozytywną, niekończącą się energią, pasją, nieustającym dobrym humorem i chęcią poznawania świata w ciekawy sposób. A jeśli jeszcze nie ćwiczysz judo, to po przeczytaniu W judodze na rowerze na pewno będziesz chciał zacząć!Tajwan - kraj o ludności większej od całej Skandynawii, o gospodarce większej od polskiej, ojczyzna takich koncernów jak Asus, Acer, Giant czy HTC. A także kraj, o którym bardzo mało można przeczytać po polsku spróbujcie w dowolnej księgarni znaleźć przewodnik po Tajwanie.Książka Made it in Taiwan, czyli rowerem przez kraj rowerów to świetne uzupełnienie tej zawstydzającej w naszym piśmiennictwie luki.Zaskakująco mało wiemy o Tajwanie, przedstawiciele średniego pokolenia czasem kojarzą hasło Made in Taiwan z czasów, gdy Tajwan był światowym liderem produkcji podzespołów do sprzętów elektronicznych, z młodszych ktoś może pamięta, że tajwańskie wieżowiec Tajpej 101 przez nieco ponad pięć lat dzierżył miano najwyższego budynku świata. A przecież Formoza, czyli piękna wyspa (tak nazwali Tajwan portugalscy żeglarze w XVI w.) ma tak wiele do zaoferowania.To tu jak w soczewce skupiły się wpływy aborygeńskie (tj. rodzimych, zamieszkujących od stuleci ludów pokrewnych Polinezyjczykom), chińskie, japońskie i wreszcie europejskich potęg kolonialnych. Doprawdy, trudno znaleźć drugą taką Azję w pigułce oferującą na tej samej szerokości geograficznej zarówno wyborne sushi, najwspanialsze na świecie zbiory sztuki chińskiej jak i zapierające dech w piersiach krajobrazy górskie, w dolinach których od stuleci zamieszkują tajwańscy aborygeni.Książkę Artura Gorzelaka można czytać zarówno jak przewodnik turystyczny, jak i wprowadzenie do historii i kultury Tajwanu, ale także właściwie całej Azji Wschodniej, której Tajwan jest mikrokosmosem, czy wreszcie po prostu jako dobrą literaturę podróżniczą, szczególnie ciekawą dla fascynatów dwóch kółek i dobrej kuchni.
Wyprawy do bieguna północnego były ważnym motywem kultury europejskiej XIX wieku - przedmiotem zbiorowych ekscytacji, źródłem niesamowitych opowieści, tematem marzeń i obsesji. A nawet więcej - biegun północny stał się wówczas ważną ziemską figurą absolutu. Trudno dziś uprzytomnić sobie siłę zbiorowych dążeń, tęsknot i ambicji, z jaką tę rolę biegunowi powierzono.Tomasz Kubikowski przywołuje tamtą historię, a zarazem umieszcza ją w zaskakującej ramie: w wyprawach na biegun widzi rodzaj perfomansu, wyczyn i występ zarazem. Jak pisze: ""Skoro performans rozgrywa się na granicy świadomości i tego, czego ona nie objęła - jeden jego biegun wymyka się wszelkim kategoriom, określeniom, słowom. Jest źródłem wszelkich słów i zachowań, ale zawsze brak ich na to, co się w jego obrębie dzieje; samego performansu one się już nie imają. Doświadczenie arktyczne XIX wieku było performansem ""par excellance"".Wyprawa na skraj świata jako analogia przeżycia na scenie? Dlaczego nie? Edward Gordon Craig pisał o wspólnej genezie doświadczenia arktycznego i teatralnego. W zasadzie na całą tę książkę można spojrzeć jako na próbę wyjaśnienia jego intuicji: w jakiej właściwie mierze pogoń za teatralnością jest ""dokładnym odpowiednikiem odkrycia bieguna północnego""?
W nowej książce Artur Gorzelak zabiera czytelników na spotkanie z nieujarzmioną przyrodą stref podbiegunowych. Publikacja prezentuje cztery wyprawy obfitujące w niespodzianki, jakie płata mieszkańcom umiarkowanej strefy klimatycznej zetknięcie z twardymi realiami Północy (a w jednym przypadku Południa).Pierwsza przygoda to maraton zorganizowany na dalekim Spitsbergenie, w bliskim sąsiedztwie niedźwiedzi polarnych, który jednocześnie stanowi okazję do złożenia wizyty na Polskiej Stacji Polarnej Hornsund. Następnie towarzyszymy autorowi w objeździe dookoła Islandii słynną drogą nr 1 (w warunkach niekiedy ekstremalnych), by zaraz później wyruszyć na Półwysep Kolski w pogoń za zorzą polarną (i fokami). Całość zamykają wędrówki pośród lodowców i parków narodowych odległej Patagonii.Książka nie przypomina tradycyjnych przewodników, za to stanowi ich doskonałe uzupełnienie opisuje, z jakimi wyzwaniami przyjdzie się zmierzyć podróżującym do tych zakątków świata. Nie brakuje w niej humorystycznych sytuacji i anegdot, a wszystko jest okraszone solidną, ale przystępnie podaną dawką wiedzy przyrodniczo-historycznej, ze sporym udziałem wątków polskich.
Zaplanowałem kiedyś, że kupię łódeczkę, dostosuję ją do morskiego pływania i sobie nią popłynę mówi Szymon zapytany, od czego zaczęła się ta cała historia.Szymon Kuczyński od lat pokazuje, że żeglarstwo może być dostępne nawet wtedy gdy nie jesteście milionerami. Zaczął od budowy małego jachtu, typu Setka i wygrał na jego pokładzie samotne regaty przez Atlantyk. Do tej pory mogliśmy się jedynie domyślać jak rodziły się w jego głowie pomysły na kolejne śmiałe rejsy, teraz możemy przeczytać o planowaniu, przygotowywaniu i spełnianiu żeglarskich marzeń.
W 1918 roku odzyskującą swoje miejsce na mapie niepodległą Polskę oddzieliła od Niemiec granica, przebiegająca przez ziemie dotychczasowego zaboru pruskiego. W tej postaci granica przetrwała do wybuchu II wojny światowej. Dziś tereny przygraniczne należą w całości do Polski, od Górnego Śląska po Gdynię.Jak jednak wyglądało życie codzienne na polsko-niemieckiej granicy sto lat temu? Czy oprócz konfliktów istniała również transgraniczna współpraca? A jak dziś Polacy i Niemcy myślą o tamtym czasie? Niemieccy i polscy autorzy pracownicy i studenci Uniwersytetu Europejskiego Viadrina we Frankfurcie nad Odrą podróżowali w 2018 roku wzdłuż owej zapomnianej granicy i dokonując przy tym zadziwiających odkryć.To m.in. opowieści o podziemnej współpracy górników, pomimo nowej granicy dzielącej chodniki w niektórych kopalniach, o polskich konduktorach, o tzw. optantach: Niemcach, którzy wybrali polskie obywatelstwo.Dziś z granicą polsko-niemieckiej kojarzą nam się takie miejscowości jak Frankfurt nad Odrą i Słubice, Guben i Gubin czy Grlitz i Zgorzelec dwumiasta nad Odrą i Nysą. Wytyczona po pierwszej wojnie światowej granica między Niemcami a Polską popadła natomiast w zapomnienie.Kiedy przed stu laty Polska odzyskała niepodległość, była często wykpiwana przez Niemców jako niezdolne do przetrwania państwo sezonowe. Ponieważ wskutek traktatu wersalskiego oraz plebiscytów na Górnym Śląsku i w Prusach Wschodnich Niemcy musiały oddać Polsce wiele terytoriów, po stronie niemieckiej używano wówczas również określenia krwawiąca granica.Jak jednak wyglądało życie codzienne na polsko-niemieckiej granicy sto lat temu? Czy oprócz konfliktów istniała również transgraniczna współpraca? A jak dziś Polacy i Niemcy myślą o tamtym czasie? Niemieccy i polscy autorzy niniejszej pracy zbiorowej podróżowali wzdłuż owej zapomnianej granicy i dokonali przy tej okazji zadziwiających odkryć.Czytelnik wraz z autorami podróżuje przez dzisiejszą Polskę, zanurzając się w stuletniej historii przygranicznej, poczynając od Trójkąta Trzech Cesarzy położonego niedaleko Mysłowic, przez Zbąszyń i Zbąszynek, Poznański Bazar, Chojnicki dworzec graniczny oraz portowe miasto Gdynia, którego powstanie w okresie międzywojennym przyczyniło się niezwykle do rozwoju polskiej infrastruktury kolejowej, koniecznego po wytyczeniu nowej granicy w 1918 rokuRedakcja: Dagmara Jajeśniak-Quast, Uwe Rada
Wbrew tytułowi i przypuszczeniom niektórych, nie jest to banalna opowieść miłosna. Nie ma w niej żadnego różu, a także to nie Maja jest panną młodą.""Pakistańskie wesele"" to najprawdziwsza historia o ludziach z krwi i kości. Spojrzenie na inną kulturę przez polską kosmopolitkę. Choć zdaje się, że będzie to historia o blichtrcie i zabawach pakistańskich elit, jest to najlepszy punkt wyjścia do rozmów o stosunkach międzyludzkich, rodzinnych, związkach, partnerstwie, nierównościach społecznych, przyzwyczajeniach, a nawet pracy osób z niepełnosprawnościami czy społecznej tolerancji różnych zjawisk. Mimo wszystko Maja prowadzi swoją opowieść z przymrużeniem oka, okraszając ją dobrym humorem.Kiedy weźmiesz tę książkę do ręki, obok zasiądzie Maja Klemp, która z właściwym sobie humorem opowie o kraju męża. ""Pakistańskie wesele"" obejmuje 14 dni podróży kosmopolitki, której przyszło wystąpić w roli druhny podczas wielodniowych uroczystości zorganizowanych dla elitarnego grona ośmiuset osób. Dziennik Mai jest subiektywnym portretem współczesnego pakistańskiego społeczeństwa i przestrogą dla wegetarian, którym marzy się wyprawa do tej części subkontynentu. Autorka niczymwspółczesnabajarka snuje opowieść językiem mówionym, bawi się słowem i skraca dystans. Odwiedzisz z nią inną kulturę, zdobędziesz szczyty Hindukuszu czy zapolujesz na perfumy w piwnicach Islamabadu.Poznasz jej Księcia i historię miłości, która pokonała różnice kulturowe oraz życie w różnych strefach czasowych.""Pakistańskie wesele"" to wielobarwny opis ludzi, strojów i miejsc. Maja dzieli się refleksjami na temat aktualnych problemów, jak nierówności społeczne czy brak tolerancji. Lektura utwierdza w przekonaniu, że można podejść do innych łagodniej i bez uprzedzeń. Choć autorka nie pozostaje obojętna na uroki egzotycznych strojów czy biżuterii, którym równie chętnie poświęca uwagę, z nią możesz zajrzeć w głąb ludzkiej duszy.
Himalaje. Większe, niż myślisz!
Wiedza potoczna jest sumą uproszczeń. Mówimy: Himalaje, myślimy: Nepal. Tak zapewne odpowie dziewięć na dziesięć osób pytanych o położenie najwyższych gór świata. Z jednej strony trudno się dziwić: spośród czternastu ziemskich ośmiotysięczników w Nepalu jest ich aż osiem. Jednak Himalaje to potężny górski łańcuch o długości ponad dwóch i pół tysiąca kilometrów, z czego na terytorium Nepalu przypada mniej więcej jedna trzecia. Czy można zatem mówić o przejściu Himalajów bez zawitania do Indii, Pakistanu i Bhutanu?
Prawdą jest, że nazwa Wielki Szlak Himalajski według pierwotnych założeń odnosi się do "długodystansowego szlaku trekkingowego obejmującego łącznie około 1700 kilometrów od wschodniego do zachodniego krańca Nepalu". Tyle mówi o nim Wikipedia. I tę właśnie trasę w 2015 roku przeszli Joanna Lipowczan i Bartosz Malinowski. Dokonali tego jako pierwsi Polacy, a swoje doświadczenia opisali w książce Wielki Szlak Himalajski. 120 dni pieszej wędrówki przez Nepal. Mogliby spokojnie cieszyć się sukcesem, odbyli wszak jedną z najtrudniejszych marszrut świata. A jednak coś kazało obojgu wrócić w Himalaje i ponownie przeżywać trudy pieszej wędrówki. Tym razem w górach Indii, Pakistanu i Bhutanu. Ich relację z przejścia tej części szlaku znajdziesz w książce.
W trakcie czterech wypraw - nepalskiej, indyjskiej, pakistańskiej i bhutańskiej - zdobywcy Wielkiego Szlaku Himalajskiego przeszli w sumie 3600 kilometrów i pokonali około 100 wysokich przełęczy w 284 dni.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?