Jeśli interesujesz się polityką, albo studiujesz politologię znajdziesz w tym dziale informacje o współczesnym świecie. Obszerna literatura naukowa, różne publikacje i elementy wiedzy politologicznej, najważniejsze zagadnienia i pojęcia z politologii, kontrowersyjne książki polityczne, powieści polityczne, nauki polityczne. Najlepsze książki społeczno-polityczne, bestsellery polityczne, książki o polityce, które warto przeczytać - zapraszamy po lekturę na Dobreksiazki.pl
Albin z Albionu
z Albinem Tybulewiczem — działaczem polonijnym, społecznym, politykiem, filantropem i przyjacielem Polski rozmawiali: Radosław Ptaszyński i Tomasz Sikorski
Albin Tybulewicz był – zmarł bowiem na wiosnę roku 2014 – postacią w Polsce znaną, choć kraj opuścił jako nastolatek. Jego losy były tyleż tragiczne, co – mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka – typowe. Koniec beztroski i wszelkich młodzieńczych planów przyszedł 1 i 17 września 1939 roku. Luty 1940 to początek zsyłki całej rodziną w głąb ZSRR. Potem wyjście z armią Andersa do Iranu, szkoła w Indiach – był świadkiem odzyskania niepodległości przez ten kraj. Wyjazd do Anglii, studia, praca, miłość, rodzina… Ale w tle tych zwyczajnych polskich losów pierwszej połowy XX wieku jest też dorastanie młodego człowieka do polskości, oswajanie się z nią i dźwiganie niełatwej przecież historii i teraźniejszości z dumnie podniesioną głową, tym to bardziej fascynujące, że odbywa się w na emigracji i w czasie gdy ojczyzna z jednej okupacji dostaje się pod drugą, sowiecką. Albin Tybulewicz jest przykładem polskiego nacjonalisty, polskiego endeka pozytywnie nastawionego do świata, dumnego ze swego dziedzictwa i zarazem otwartego na to, co przychodząc ze świata jest dobre i zdolne ubogacić tradycję Polski chrześcijańskiej, co nie naruszając fundamentu i zasadniczej konstrukcji polskiego bytu narodowego czyni go atrakcyjniejszym, nowocześniejszym, nie zgnębionym, ale optymistycznie patrzącym w przyszłość. Albin Tybulewicz był znany w kręgach politycznych jako działacz emigracyjnego Stronnictwa Narodowego, sympatyk Ruchu Młodej Polski, potem członek Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, bliski przyjaciel Wiesława Chrzanowskiego; był znany w świecie naukowym jako jeden z najwybitniejszych tłumaczy języka rosyjskiego; był znany jako społecznik potrafiący zorganizować licząca się pomoc dla kraju – ponad 175 20-tonowych ciężarówek – w potrzebie nocy kryzysu i stanu wojennego. Przyszedł czas, by Albina Tybulewicza i świat według niego, świat według polskiego endecka, poznało grono czytelników, także tych młodych. Może być on bowiem wzorem i autorytetem, niezłomnym w pragnieniu i czynieniu dobra – a takich bardzo nam dziś potrzeba.
Albin Tybulewicz (1929-2014) – jeden z nielicznych Polaków, którego biogram umieszczono w prestiżowym brytyjskim Who’s Who, działacz polonijny, czołowy działacz emigracyjnego Stronnictwa Narodowego i legendarny kurier tej partii do Polski, społecznik i filantrop. W czasach PRL-u zaangażowany w pomoc humanitarną dla Polaków, sympatyk i współpracownik Ruchu Młodej Polski, założyciel i lider londyńskich struktur Zjednoczenia Chrześcijańsko–Narodowego, światowej sławy tłumacz i redaktor periodyków naukowych oraz książek, ale przede wszystkich Przyjaciel Polski i Polaków, człowiek gołębiego serca i twardych przekonań. Posiadał imane brytyjskiego gentlemana połączony z literacką osobowością panów: Zagłoby, Jowialskiego i Samuela Pickwicka.
Tomasz Sikorski
Książka ukazała się dzięki wsparciu finansowemu Fundacji im. Arkadiusza Rybickiego oraz Fundacji Rodziny Witaszków.
Patronat medialny: Muzeum Historii Polski, Myśl Polska, Niezlomni.com, Biblioteka konserwatyzm.pl, Ośrodek Badań Bibliograficznych Uniwersytetu Szczecińskiego.
ISBN 978-83-60748-62-6, format A5, stron 223, cena detaliczna 28,90 w tym 5% VAT.
W czasach współczesnych większość państw przywiązuje dużą wagę nie tylko do bezpieczeństwa własnego terytorium, zachowania integralności terytorialnej, suwerenności, lecz także - a może nawet zwłaszcza - do szeroko rozumianego bezpieczeństwa swoich mieszkańców. Zabezpieczenie potrzeb egzystencjalnych ludzi, działania transportu publicznego, zachowanie możliwości komunikacji, w tym także komunikacji drogą elektroniczną, zapewnienie nieprzerwanych dostaw energii - to tylko najważniejsze przykłady żywotnych funkcji które państwo i społeczeństwo muszą wypełniać, by móc harmonijnie funkcjonować nawet w przypadku pojawienia się zagrożenia, np. klęską żywiołową bądź wypadkiem spowodowanym działalnością człowieka. Z drugiej strony zachodzi konieczność budowania odporności społeczeństw na zagrożenia, redukowania ich wrażliwości na nie. Uznanie tego obszaru zapewniania bezpieczeństwa za istotny jest szczególnie widoczne w przypadku państw szeroko pojętego regionu Europy Północnej, można również zaobserwować zwiększające się zainteresowanie Unii Europejskiej problematyką ochrony ludności, dóbr i środowiska naturalnego. Zapewnienie bezpieczeństwa funkcjonalnego (functional security) jest obecnie jednym z priorytetów dla państw regionu Europy Północnej oraz staje się jednym z kluczowych zadań dla UE.
Mózg polityczny to przełomowa analiza roli emocji w życiu politycznym. Autor stawia pytania rzadko zadawane przez komentatorów politycznych czy politologów: W jaki sposób kandydaci na urzędy publiczne prowadziliby swoje kampanie, gdyby kierowali się tym, jak naprawdę działają umysły i mózgi wyborców? Jak formułowaliby hasła i obietnice wyborcze, gdyby wiedzieli, co i jak ludzie mówią, robią i czują? Ze współczesnych badań neurobiologicznych, w tym badań rezonansem magnetycznym przeprowadzonych przez zespół naukowców pod kierunkiem Westena wynika, że w wyborze polityków nie jesteśmy racjonalni. Nie analizujemy programów i obietnic wyborczych, tylko kierujemy się emocjami i dajemy się uwieść zagrywkom speców od public relations. Pragnienia, strach i wyznawane wartości to trzy główne motywy podejmowania decyzji politycznych, a dla każdego z nich kluczową rolę odgrywają emocje. Jeśli ktoś tego nie zrozumie - podkreśla Westen - przegra wybory.
Sylwester Latkowski i Michał Majewski ujawniają kulisy największego politycznego skandalu od czasu afery Rywina!
Nieustraszeni dziennikarze tygodnika „Wprost” pokazali całemu światu, jak funkcjonuje władza w Polsce. Dzięki nim powstała książka niepowtarzalna, bezkompromisowa, która obnaża kulisy afery taśmowej, czyli wstrząsających nagrań rozmów ministrów i biznesmenów w kilku polskich restauracjach. W rolach głównych: polityczne deale i układy, łamanie konstytucji, brudne sekrety politycznej kuchni oraz manipulacja i hipokryzja jako codzienne narzędzie pracy wątpliwej klasy wpływowych osobistości.
Kto obawiał się nagrań?
Dlaczego inne redakcje nie podjęły tematu?
Jak próbowano zamieść aferę „pod dywan”?
Jak przebiegał zamach na wolność prasy?
Jak doszło do największej kompromitacji służb specjalnych w historii wolnej Polski?
Czy rzeczywiście państwo polskie „istnieje tylko teoretycznie, a praktycznie nie istnieje”?
Książka pokazuje prawdę, która nie jest łatwa i przyjemna. Tym bardziej nie można jej lekceważyć i zapomnieć!
„Za kulisami musiało się coś stać i w tej chwili obserwujemy próbę zmiany w układzie. W grze najprawdopodobniej chodzi o jakieś wielkie pieniądze”.
Jarosław Kaczyński, 8 .07.2014, „Gazeta Polska”
„Afera podsłuchowa ma taki ciężar gatunkowy, że wszystkie wcześniejsze urazy przestają być istotne”.
Leszek Miller, 1.07.2014, Twitter
„Przykra sprawa. Nie lekceważę jej”.
Donald Tusk, 14.06.2014, Twitter
„Spisek kelnerów trzęsie Polską”.
„Gazeta Wyborcza”, 23.06.2014
„Tak wielkiej kompromitacji służb specjalnych jeszcze nie było”.
„Polska The Times”, 18.07.2014
Na tytułowe pytanie odpowiadają w tej interesującej książce pod redakcją Toma G. Palmera intelektualiści, pisarze, uczeni z całego globu - od Chin po Peru, od Południowej Afryki po Stany Zjednoczone -wśród nich laureaci Nagrody Nobla: Vernon Smith (ekonomia), Mario Llosa Vargas (literatura).Mimo swych niewątpliwych sukcesów i osiągnięć odczuwanych niemal przez każdego z nas, kapitalizm nie cieszy się wzięciem. Żaden inny ustrój, na czele z socjalizmem, który miał być optymalnym rozwiązaniem problemów materialnych ludzkości, nie jest w stanie równie tanio, z równą obfitością i bez jakiejkolwiek dyskryminacji dostarcza ludziom żywności, odzieży, dachu nad głową, elementarnych i wyszukanych usług, przyczyniających się do duchowego i fizycznego rozwoju człowieka.Najdziwniejsze jest to, że pretensje do kapitalizmu mają nierzadko sami kapitaliści. I trudno im się dziwić. Jest to bowiem bardzo nieprzyjemny ustrój. Trzeba się w nim narobić, nakonkurować, i mimo tego wysiłku zbankrutować. Z tego właśnie powodu kapitalizm jest najbardziej sprawiedliwym ustrojem świata. Zastanawiałem się nie raz, jaki slogan powinien charakteryzować gospodarkę rynkową, zwaną też kapitalizmem i doszedłem do wniosku, że zawołanie, które najlepiej odda ich piękno będzie: Każdy ma to na co zasługuje! Może nie każdy, i nie dokładnie to, ale w dużym stopniu tak jest. Starasz się, dbasz o konsumenta, o pracownika, ryzykujesz, modernizujesz i jesteś gospodarny, zbierzesz dobre owoce swego działania. Nie starsza się, jesteś byle jaki, bałamutny i źle traktujesz ludzi, zbankrutujesz. Jak widać, nie jest łatwo, albo może, jak to mawia mój znajomy Kazik: urobić się i zarobić, każdy głupi potrafi, co sprowadza się do tęsknoty za działaniami na skróty, dzięki którym można sobie ten nieludzki system ułatwić. O ile jednak w tej wersji trudnej, jak napisałem: nieludzkiej, kapitalizm jest moralny, sprawiedliwy i skuteczny, o tyle działania uproszczone, czyli korupcja, kumoterstwo, kapitalizm kolesiów nie tylko nie są moralne, krzywdzące i niesprawiedliwe, to na dodatek nie mają z kapitalizmem nic wspólnego.I tu jest właśnie pies, a nawet kot pogrzebany: to, co widzimy często na co dzień w wiadomościach sądowych i programach policyjnych to nie jest kapitalizm. To jest jego kumoterska karykatura, zwana też przedsiębiorczością polityczną. Polega ona na przywilejach ze strony władzy, która swoich faworytów przywilejami i bonusami. Milcząca większość nazywa to kapitalizmem, ale to nim nie jest. i właśnie podkreśleniu i wyjaśnieniu tego faktu służy lektura niniejszej książki.
,,Praca przygotowana przez Joannę Andrychowicz imponuje dojrzałym warsztatem naukowym i dogłębnym oczytaniem w źródłach, zarówno podmiotowych, jak i przedmiotowych. A przecież analiza niedawnych wydarzeń politycznych nigdy nie jest łatwa, gdyż brak koniecznego dystansu czasowego mocno niekiedy utrudnia ocenę politologiczną. Jednak rozprawa niniejsza jest przykładem, jak bezstronny, doskonale operujący wiedzą historyczną i politologiczną badacz jest w stanie przedłożyć pełnowartościową analizę zagadnienia"". prof. Krzysztof A. Kuczyński,,Rozprawa Joanny Andrychowicz jest pod kilkoma względami bardzo interesująca. Po pierwsze dotyczy przestrzeni badawczej, która sięga naszych czasów i w stosunku do której nie ma jeszcze odpowiedniego dystansu. Po drugie nie mieści się w tradycyjnym kanonie literatury, zdecydowanie wybiega poza niego, a w każdym razie nie mieści się w tradycyjnej genologii, która nie uznaje za literaturę tekstów innych niż literackie, przy całej złożoności samego pojęcia literackości. Chodzi tu o teksty stanowiące absorbcję zachodzących przeobrażeń społeczno-polityczno-kulturowych na przełomie XX i XXI wieku w Polsce i Niemczech. Po trzecie niezwykłość pracy polega na jej nowatorstwie, jest ona bodajże pierwszą tak obszerną i dokładną monografią dotyczącą obecnych w dyskursie publicznym w Polsce i Niemczech pojęć 'polityka historyczna' (Geschichtspolitik) oraz 'polityka wobec przeszłości' (Vergangenheitspolitik)"". prof. Lech Kolago
Wyniki badań naukowych, które przedostają się do dyskursu publicznego na temat bezpieczeństwa energetycznego, przedstawiane są selektywnie w zależności od koniunkturalnych potrzeb. Nierzadko prezentowane fragmentarycznie, bez kontekstu, w jakim usadowione były w oryginale, stały się bezwartościowym produktem politycznego marketingu.
Zbiór studiów z różnych lat łączy temat nadziei, a także związanego z nadzieją marzenia - o życiu społeczeństw w środowiskach przyjaznych, demokratycznych, solidarnych. Efektem ostatnich badań są tu prace na temat filozofii i myśli społecznej Kazachstanu - kraju budzącego fascynację Autora.
Książka autorstwa Ronalda Yusta nawiązuje do prześmiewczych powieści ukazujących polską rzeczywistość w krzywym zwierciadle naszych narodowych przywar. To, co dla rządzących Polską prezydentów było i jest standardem, dla przeciętnego Kowalskiego niekoniecznie. Autor próbuje zapytać, a nawet nieśmiało rozliczać tych ludzi z ich zachowań i czynów. Prawo do tego nabywa przysłuchując się dyskusjom rządzących w sytuacjach ekstremalnych. Treścią powieści jest próba porwania przez nieznanych sprawców obecnego oraz byłych prezydentów wybierających się, oczywiście każdy innym samolotem, na premierę najnowszego filmu z udziałem jednego z nich. Tymczasem grupa spiskowców, być może z udziałem służb specjalnych, porywa ich w celu uzyskania okupu, a tak naprawdę nagrania ,,szczerych"" rozmów przy wódce, która - udostępniona - leje się strugą. Prezydenci, związani i z zasłoniętymi oczami, zostają dowiezieni do jakiejś piwnicy, daleko w lesie, gdzie są przetrzymywani w sąsiednich celach. Porwani, zamknięci, jednak z dostępem do alkoholu, upijają się i snują wspomnienia. Zaczynają też coraz bardziej lubić się i bratać. W obliczu niepewnej przyszłości, biorąc pod uwagę, że mogą tam razem zginąć, zaczynają się zwierzać i ,,otwierają swoje dusze"" - każdy opowiada o tym, jak to nabrał wszystkich wokół i zrobił karierę w polityce. Te suto zakrapiane ,,nocne prezydentów rozmowy"", nagrane, mogą zawsze się przydać tym, którzy takie rozmowy na nośnikach posiadają. Wszak nagranym zawsze można przypomnieć o czym rozmawiali... a gdy jest to potrzebne, można nagrania opublikować w prasie! Co z tego wyniknie? Zapraszamy do lektury.
TOŻSAMOŚĆ SZPIEGA autorstwa Ronalda Yusta to fascynująca książka, do lektury której zapraszam czytelników o mocnych nerwach. Nie ma tu słodkich opisów i hymnu pochwalnego na cześć Ryszarda Kuklińskiego. Opisywane w powieści sceny są niezwykle naturalne, brutalne, pełne krwi i okrutnego seksu. W biografii szpiega-wojskowego pułkownika, wóda leje się strugą, kobiety same lgną do bohatera, a on się tym szczyci. Bohater, rocznik 1930, widział niejedno - wszak przeżył II Wojnę Światową, rodzącą się władzę ludową, okres zimnej wojny. I jako zawodowy wojskowy, maczał w tym wszystkim palce! Szybko piął się po szczeblach kariery - służył jako oficer sztabowy i przygotowywał między innymi plany inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. W 1964 roku ukończył studia w Akademii Sztabu Generalnego, potem kurs w Akademii im. Woroszyłowa. Wiadomym jest, że od 1962 roku Kukliński współpracował z kontrwywiadem wojskowym - zarządem II WSW. W Polsce nie milkną spory i dyskusje na temat oceny działań szpiegowskich Ryszarda Kuklińskiego vel Jacka Stronga - taki przyjął pseudonim jako agent na rzecz wywiadu amerykańskiego. Mówi się, że cena którą zapłacił PRL-owski szpieg wszech czasów nie była warta poświęcenia życia dwóch synów. W tym życiorysie jest wiele czarnych plam, między innymi dotyczących śmierci zarówno jego synów, jak i samego Kuklińskiego. Jedno jest pewne. W całym jego szpiegowskim życiu po piętach deptało mu KGB. A to nie byli mili chłopcy. I o tym jest ta książka.
Książka prezentuje dzieje koncepcji polityki od starożytności po współczesność, z uwzględnieniem myśli polskiej. Zastosowano tu metodę łączenia wykładu historycznego z dyskusją problemów teoretycznych w perspektywie porównawczej. Publikacja omawia teoretyczne problemy filozofii polityki, mające znaczenie dla współczesnego czytelnika. Wzbogacona dodatkowymi tekstami źródłowymi z komentarzami, pozwala nie tylko na zrozumienie głównych zagadnień politycznych, ale i sprawdzenie swojej wiedzy.
Przemiany społeczno-polityczne na Ukrainie wzbudzają zainteresowanie mediów i są komentowane przez elity intelektualne. Współczesne państwo ukraińskie znajduje się w swoistym rozdarciu między przeszłością a przyszłością. W książce poruszono wiele ważnych wątków, które z różnych perspektyw - historycznej, politologicznej, medioznawczej i socjologicznej - pozwalają patrzeć na Ukrainę i społeczeństwo ukraińskie przez pryzmat wizerunków medialnych. Inicjatywa powstania monografii poświęconej obecności Ukrainy w mediach wpisuje się w profil badawczy Pracowni Badań nad Instytutem Literackim w Paryżu. Wschodni sąsiedzi Polski, w tym Ukraina, stanowili jeden z ważniejszych obszarów zainteresowania Redaktora Jerzego Giedroycia. Jego koncepcja ULB (Ukraina-Litwa-Białoruś) jest modelową próba stworzenia płaszczyzny porozumienia między narodami.
Debata publiczna to dzisiaj temat palący, budzący żywe emocje. Kontrowersje wywołuje zwłaszcza jakość debaty publicznej oraz kwestie jej dopuszczalnych reguł. Widoczny jest rozdźwięk pomiędzy społecznymi oczekiwaniami wobec debaty a jej codzienną praktyką. Z perspektywy socjologii, retoryki oraz nauk o komunikacji Agnieszka Kampka określa, czym jest debata publiczna, w jakich przestrzeniach się toczy i kim są jej uczestnicy. Autorka analizuje różne typy debat (przedwyborcze, parlamentarne, konkursowe, filozoficzne), ich funkcje i cele oraz odpowiednio odmienne reguły i zasady, podejmuje więc problematykę ważną zarówno dla funkcjonowania współczesnej demokracji, jak i społeczeństwa obywatelskiego. Analiza przemian w mediach oraz wizualności współczesnej kultury prowadzi do diagnozy obecnego stanu debaty publicznej. Powszechnie krytykowany dziś język debaty może być jedynie powierzchownym przejawem głębokich konfliktów dotyczących postaw uczestników debaty oraz cenionych przez nich wartości. Czy obserwujemy zatem upadek debaty publicznej, czy może raczej dostosowanie jej do reguł medialnej komunikacji? Czy sednem debaty może być słuchanie a argumentem obraz? Książka napisana jest klarownym językiem. Zainteresuje licznych humanistów – głównie socjologów, kulturoznawców, filozofów. Stanie się też zapewne inspirująca lekturą dla dziennikarzy i parlamentarzystów oraz szerokiego grona osób zainteresowanych publicznym dyskursem.
Książka traktuje o mechanizmach zdobycia władzy we współczesnej kampanii wyborczej. Przedstawione w niej fascynujące i rzadko, jak dotąd, badane zjawisko marketingu politycznego, analizowanego jako element komunikowania politycznego, na podstawie kampanii prezydenckich w USA i Polsce.
Podstawowy walor tego opracowania to połączenie teorii marketingu politycznego z praktyką. Z jednej strony, książka ta służyć więc może jako podręcznik akademicki, z drugiej - stanowi wyczerpujący przegląd technik i metod stosowanych w kampanii wyborczej, ułatwiających kształtowanie postaw wyborców i zdobywanie ich głosów.
Tak więc, książka ta będzie przydatna i zainteresuje zarówno studentów kierunków humanistycznych oraz zarządzania i marketingu, specjalistów zajmujących się marketingiem, reklamą czy public relations, jak i polityków oraz osoby zainteresowane mechanizmami rywalizacji wyborczej.
Kaduceus polski - 95. pozycja w serii Biblioteka Myśli Politycznej - to książka o fenomenie konserwatyzmu krakowskiego, jednego z najważniejszych zjawisk w dziejach polskiej myśli politycznej. O jego znaczeniu przesądziła dojrzałość intelektualna rozważań czołowych myślicieli nurtu: Józefa Szujskiego, Stanisława Koźmiana, Michała Bobrzyńskiego, Władysława Leopolda Jaworskiego, czy Stanisława Estreichera. Konserwatyzm krakowski był również zjawiskiem stabilnym w czasie, odgrywającym dużą rolę w polityce polskiej drugiej połowy XIX i początków XX wieku. Do jego wyjątkowej na tle innych doktryn epoki recepcji przyczyniły się także sztuka i literatura. To one przez osoby Jana Matejki i Stanisława Wyspiańskiego (choć nie tylko) wpisały konserwatystów krakowskich w świadomość Polaków w postaci słowa-znaku, którym stała się nazwa "stańczycy", do dziś budząca emocje i często przywoływana jako jedno z najważniejszych odniesień w dyskusjach o polskiej tradycji politycznej. Owych dyskusji nie sposób bowiem prowadzić pomijając rozważania konserwatystów krakowskich na temat narodu, państwa, władzy i wielu innych kluczowych zagadnień, poddanych w niniejszej książce gruntownej analizie.
„Lobbing jako proces komunikacji” - książka autorstwa Antoniego Benedikta - porusza niezwykle ważki temat planowanych korzyści określonych grup interesu wpływających na proces podejmowania decyzji przez decydentów, głównie polityków. W Polsce pojęcie lobbingu jest stosunkowo nowe, słabo znane i potocznie postrzegane raczej negatywnie. Między innymi i z tych powodów lobbing nie doczekał się dotychczas specjalnego opracowania na gruncie języka polskiego, a pozycja ta właśnie tę lukę wypełnia. We współczesnym świecie w niemal każdym systemie politycznym można zaobserwować samoistne organizowanie się grup interesu w celu wpływania na proces podejmowania decyzji oraz osiąganie zaplanowanych korzyści w wyniku realizacji tego wpływu. W miarę jak ludzie stają się coraz bardziej wykształceni, a wiedza i informacja są powszechnie dostępne, liczba osób dostrzegających, że na scenie narodowej, a często ponadnarodowej, zapadają decyzje mające doniosły wpływ na ich codzienne życie, niezmiernie wzrasta. To powoduje, że chcąc mieć wpływ na treść podejmowanych decyzji, pojedynczo czy też w grupie, rozpoczynają określone działania. Komunikują się ze sobą, a sposoby komunikowania się w w działaniach lobbingowych są przedmiotem badań ich przejrzystości, uczciwości. Każdy, kto interesuje się polityką, jest politykiem czy ma zamiar studiować politologię, książkę tę powinien mieć na swojej półce. Po to między innymi, by w przyszłych działaniach lobbingowych nie być posądzonym o zwykłe łapówkarstwo.
Celem pracy jest ustalenie zakresu i formy wpływu mediów na politykę. W szczególności przedmiotem badań były media informacyjne i polityki publiczne. Główne założenie pracy jest oparte na koncepcji mediatyzacji polityki i koncentruje się na postępie tego procesu w Polsce.
SEJMMISJA.JAK OSŁY POSZŁY W POSŁY Ronalda Kaszuba to obsceniczna, a nawet czasami gorsząca, opowieść o pośle Robercie Stonce, który uczynił sobie zawód z orientacji seksualnej. Książka obfituje w drastyczne szczegóły z życia celebrytów, nie szczędzi też wybrańcom tłumów ostrza satyry. Autor snuje apokaliptyczną wizję świata, w którym poseł Stonka jest znacznie bardziej skuteczny i elokwentny niż można by się spodziewać, wskutek czego mniejszość staje się wkrótce większością, opozycja partią rządzącą, a obywatele orientacji heteroseksualnej trafiają do zamkniętego getta. Do czego doprowadzą dalsze rządy partii Jasia Gonimyszki i działalność jego najsłynniejszego posła ? Roberta Stonki? Czy wizja świata po Sejm-misji stanie się mroczną rzeczywistością dla milionów Polaków...?
Daniel Bell (1919–2011, pierwotnie Bolotsky, z rodziny polskich emigrantów żydowskich w USA) jest klasykiem socjokulturowej diagnozy współczesności. Jako jeden z pierwszych pół wieku temu dostrzegł „kontrkulturę” i początki postmodernizmu/ponowoczesności. Należał do proroków epoki poprzemysłowej i społeczeństwa wiedzy. W 1967 roku przewidział czasy internetu, gdy mówił o połączeniu domowych i biurowych komputerów z centralnym źródłem „usług bibliotecznych i informacyjnych”. „Kulturowe sprzeczności kapitalizmu” (1976) stanowią dziś kanon myśli drugiej połowy XX wieku. Times Literary Supplement zaliczył tę publikację do stu najbardziej wpływowych książek powojennych. Bell wydobywa i uzasadnia bogatym opisem odnośnych zjawisk ze swojej epoki podstawowy konflikt wartości społeczeństwa postindustrialnego. Z jednej strony „purytański” kapitalizm nakazuje „opóźnienie gratyfikacji”, odsuwanie spożycia owoców pracy na bliżej nieokreśloną porę, a z drugiej kreowane przez ten sam kapitalizm kulturowa postawa konsumpcjonizmu i ideologia osobistej wolności każą jednostce już teraz „używać życia”. Polityka musi godzić sprzeczności między ekonomią a kulturą. Ideowo-polityczny wymiar rozważań Bella okazuje się dość złożony, ponieważ sam autor deklaruje się jako socjalista w gospodarce, liberał w polityce i konserwatysta w kulturze. Mimo swego liberalizmu ubolewa nad regresem „transcendentnej etyki”.
Ronald Yust, specjalizujący się w książkach tzw. political fioction, tym razem mierzy się z ripostą książki, Małgorzaty Tusk. Autor opisuje własną wizję, tak jak może postrzegać naród, Polacy życie prywante i nie tylko Premieta RP Donalda Tuska. Autor napisał książkę Jack Strong vel Ryszard Kulkiński nadaje i wiele innych. Pisze pod pseudonimem. Tę książkę warto przeczytać, bo jak zawsze u tego autora, nie powieść ta nie jest słodką laurką
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?