Jeśli interesujesz się polityką, albo studiujesz politologię znajdziesz w tym dziale informacje o współczesnym świecie. Obszerna literatura naukowa, różne publikacje i elementy wiedzy politologicznej, najważniejsze zagadnienia i pojęcia z politologii, kontrowersyjne książki polityczne, powieści polityczne, nauki polityczne. Najlepsze książki społeczno-polityczne, bestsellery polityczne, książki o polityce, które warto przeczytać - zapraszamy po lekturę na Dobreksiazki.pl
Publikacja ta to efekt wieloletnich badań i przemyśleń autora dotyczących związków sztuki i polityki. Celem pracy jest wykazanie związku pomiędzy działaniami politycznymi, które realizowane i wyrażane są w politykach kulturalnych a wolnością wypowiedzi artystycznej. Autor omawia przemiany polityk kulturalnych państwa po roku 1989, dokonując charakterystyki ich poszczególnych etapów. Dalej prezentuje podstawy prawne polityki kulturalnej państwa i gwarancji wolności wypowiedzi artystycznej w Polsce, a także prawne ograniczenia swobody wypowiedzi artystycznej. W kolejnej części pracy charakteryzuje instytucje kultury w Polsce. Następnie autor dokonuje analizy praktyki funkcjonowania wolności wypowiedzi artystycznej w Polsce i jej uwarunkowań, dokonując wyboru jednej dziedziny sztuki – teatru. Nie był to wybór przypadkowy. To konsekwencja wskazanych zainteresowań, ale i praktyki zawodowej autora. W końcowej części pracy autor omawia przypadki ograniczenia autonomii instytucji kultury (na przykładzie Teatru Nowego w Łodzi); ograniczania swobody wypowiedzi artystycznej jako konsekwencji działania polityków, organu założycielskiego instytucji kultury i mediów (na przykładzie Towarzystwa Wierszalin – Teatru w Supraślu, Teatru Lalki „Tęcza” w Słupsku, Teatru IT w Środzie Wielkopolskiej, spektakli Suki Off) oraz ograniczania wypowiedzi artystycznej jako następstwo autocenzury (casus Nie-Boskiej komedii w Narodowym Starym Teatrze im. H. Modrzejewskiej w Krakowie).
W książce przedstawiono różne aspekty mediacji obligatoryjnych z perspektywy prawniczej, psychologicznej, socjologiczno-kulturowej, międzynarodowej. Mediacje wzbudzają coraz większe zainteresowanie w Polsce i Europie, ale są jednocześnie w niewielkim stopniu wykorzystywane w celu rozwiązywania konfliktów. Publikacja, jako interdyscyplinarne opracowanie przedstawicieli polskiej i zagranicznej myśli w zakresie problematyki mediacji obligatoryjnych, ma na celu zmianę tego stanu. Wskazuje, jak duże są możliwości korzystania z tej metody rozwiązywania sporów w życiu społecznym i praktyce sądowniczej.
Pokonać kościelne państwo bezprawiaW polskim państwie bezprawia niepodzielnie panuje jedyny ojciec narodu, potężnymi przywilejami otaczając kościelnych patriarchów. Klerykalne rządy nie pozostawiają wolności osobistej obywatelom państwa, a stosowane metody kontroli i ucisku niebezpiecznie kojarzą się ze sposobem działania komunistycznego aparatu władzy. Nowa rzeczywistość wpływa szczególnie na uniwersytety, które nie kształcą już samodzielnie myślących jednostek wśród wykładowców i studentów szerzy się bowiem plagiatorstwo i rozdawnictwo tytułów naukowych w zamian za seks. Tylko Ona przeciwstawia się haniebnemu procederowi i to Ją wspiera grupa imigrantów rosyjskich, elita dawnego ZSRR, pracująca obecnie na polskich budowach w charakterze taniej siły roboczej.
Bohaterzy mówią tu własnymi głosami, każdy swoim i każdy w innej sprawie. Bo każdy z nich został postawiony w sytuacji wymagającej wyboru.
13 grudnia i kilka kolejnych dni po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce, a właściwie w dolnośląskim mieście średniej wielkości (Jelenia Góra, a może Wałbrzych, Legnica lub Bolesławiec?). Bohaterami są dzieci i dorośli. Dzieci wzniecają powstanie, ale w ich zabawę bawią się wszyscy. Niezależnie od siebie. Nie ma oczywiście mowy o żadnej walce zbrojnej, choć wszyscy walczą, każdy o coś najważniejszego i z czymś najgorszym. Bo szybko zmieniająca się rzeczywistość, choć tak naprawdę niewiele się zmieniło, wymaga reakcji. W zamkniętym naprędce Sanatorium Dla Dzieci Upośledzonych stacjonuje ZOMO. Czołg okazuje się świetnym miejscem schadzki. Na murach pojawia się znak graficzny Powstania Grudniowego, stylizowany na kotwicę Polski Walczącej, przypomina jednak znaczek osoby niepełnosprawnej, poruszającej się na wózku inwalidzkim…
W „Powstaniu Grudniowym” kapitalnie przeplatają się wątki. Kryminalne, miłosne, polityczne, religijne, psychologiczne, drogi, martyrologiczne, pedagogiczne, literackie, naturalne (świat dzikich zwierząt oddany po mistrzowsku) i inne, ale jest to jedna, wartka opowieść o czasach, miłości, honorze, dojrzewaniu (niezależnie od wieku), odpowiedzialności i polszczyźnie. Na ten ostatni aspekt warto zwrócić szczególną uwagę. Poznanie języków bohaterów, przywołujących język ulicy z lat osiemdziesiątych, może dać sporo wiedzy o przyczynach tak szybkich i głębokich zmian, jakie obserwujemy we współczesnej polszczyźnie.
31 października 1517 roku augustiański mnich i profesor teologii Marcin Luter przybił do drzwi kościoła zamkowego w Wittenberdze 95 tez, które dotyczyły nadużyć w Kościele Zachodnim. Czy bez tych doświadczeń dopracowalibyśmy się wolności jednostki i praw człowieka? Czy bez protestanckiego etosu narodziłby się kapitalizm? Jaką rolę odegrała reformacja w kształtowaniu się nowoczesnych środkowoeuropejskich narodów? Na pytania te starają się odpowiedzieć autorki i autorzy 28. numeru kwartalnika „Herito”.
Biskup Waldemar Pytel odsłania paradoks luterańskiej ciągłości na przykładzie kościoła Pokoju w Świdnicy. Jarosław R. Kubacki i Michał Choptiany przypominają menonitów i braci polskich, „enfants terribles” reformacji.
János L. Győri, Miloš Kovačka, Magda Vášáryová i Pavel Kosatík wyjaśniają, jak protestantyzm wpłynął na historię i kulturę Węgier, Słowacji i Czech.
Arleta Nawrocka-Wysocka pisze o chorałach, kancjonałach i narodzinach środkowoeuropejskich języków, a Łukasz Galusek kreśli subiektywny atlas środkowoeuropejskiego dziedzictwa reformacji.
Na szczególną uwagę zasługuje tekst Ewy Chojeckiej poświęcony popularyzowaniu wiedzy o reformacji w Europie Środkowej w edukacji muzealnej oraz esej Weroniki Murek przypominający postać Pawła Hulki-Laskowskiego, żyrardowskiego potomka braci czerskich i pierwszego tłumacza „Przygód dobrego wojaka Szwejka”.
W najnowszym numerze „Herito” znalazły się ponadto recenzje ciekawych książek, a także zapowiedzi wartych obejrzenia wystaw.
W czasach rosnącej cyfrowej świadomości i wydatków na bezpieczeństwo w sieci, warto mieć świadomość, że „hakowaniem” trudnią się nie tylko cyberprzestępcy. Prawie każdy nasz krok w internecie śledzą handlowcy, którzy na podstawie zebranych danych chcą oferować nam skrojone na miarę produkty, śledzą nas rządy, które mają dbać o nasze bezpieczeństwo, a także konkurenci biznesowi i sąsiedzi. Julia Angwin, amerykańska dziennikarka śledcza specjalizująca się w tematyce cyberprzestrzeni, kreśli ponurą wizję świata, w którym nie możemy liczyć na odrobinę prywatności nawet we własnym domu.
„Im więcej dowiadywałam się o tym, kto mnie obserwuje, tym większą miałam paranoję. Gdy mój eksperyment dobiegał końca, nie zgadzałam się już nawet na rozmowy z przyjaciółmi przez internet, jeśli nie były one szyfrowane. Zaczęłam posługiwać się nieprawdziwym imieniem przy przeprowadzaniu nawet najzwyklejszych transakcji [w sieci]. Przyjaciółka, która zapisała się ze mną na lekcje jogi, była w szoku, że zgłosiłam się na nie jako Ida Tarbell” – pisze Julia Angwin. Ale czy coś takiego jak anonimowość istnieje jeszcze w sieci? A prywatność? Czy można dziś żyć poza zasięgiem internetu? A czy warto? Kto i po co wnikliwie przygląda się wszystkim naszym ruchom? Czy możemy tego anonimowego „nadzorcę” zwieść? „Społeczeństwo nadzorowane” to próba odpowiedzi na te pytania.
Autorka rzuca zupełnie nowe światło na zagadnienia takie jak pozyskiwanie i przetwarzanie naszych danych osobowych przez firmy, rządy czy instytucje państwowe. Stawia też ważną tezę: w świecie, w którym nadzór nad nami sprawowany jest nawet w tych chwilach, gdy jesteśmy we własnych domach, największym zagrożeniem jest powszechne przyzwolenie na inwigilację, prowadzące do utraty wolności.
Julia Angwin. Amerykańska dziennikarka śledcza, specjalistka w dziedzinie cyberprzestrzeni. Analizuje zagadnienia związane z bezpieczeństwem, anonimowością i prywatnością w sieci internetowej oraz bada wpływ nowych technologii na życie społeczne. Przez wiele lat pracowała dla dziennika „Wall Street Journal”. Obecnie jest związana z portalem dziennikarstwa obywatelskiego ProPublica (www.propublica.org). W 2011 roku, jako członek ekipy dziennikarskiej „WSJ” otrzymała Nagrodę Pulitzerem za „dziennikarstwo, które w przystępny sposób tłumaczy czytelnikom najbardziej złożone kwestie rzeczywistości” (tzw. explanatory reporting). Z wykształcenia jest matematykiem. Mieszka w Nowym Jorku.
„Antygona w piekle” to mocna powieść o miłości w znaczeniu co najmniej podwójnym – o miłości siostry, która musi i chce pomścić zamordowanych przez terrorystów braci, ale sama wpada w ich ręce, oraz o miłości zakochanego w niej mężczyzny, który – żeby ją uwolnić – zaciąga się w szeregi terrorystów. Dla miłości więc gwałci i morduje. Pisana jest surowo, w stylu reportażowym, boleśnie kojarzącym się z gorącymi tematami współczesnej publicystyki, ale rezonują w niej też znane standardy kulturowe – kazirodztwo, związki rodzinne, niewinność, ofiara i bunt wobec losu; ów ostatecznie okazuje się absurdalny. Antygona w tytule przywołuje znaną tragedię także dlatego, że bohaterka jest Greczynką, zderzać się musi jednak z innymi kulturami i nacjami. Akcja zaczyna się w Berlinie (z reminiscencją oświęcimską), przebiega szlakami uchodźców, a kończy na Śląsku. Autor stawia niepokojące pytania o cenę, jaką człowiek zdolny jest zapłacić za ocalenie własnej wizji świata i ważnych dla niego wartości.
Autor o książce:
To opowieść o niezwykłej kobiecie w piekle współczesnego świata. Patrzymy na nią oczyma zakochanego mężczyzny, któremu los zafundował wędrówkę w tym piekle po karkołomnej spirali. W przeciwieństwie do Dantego musiał zapłacić za to najwyższą cenę, ale skarb miłości jest przecież tego wart. Mocno w to wierzę i ta wiara pozwoliła mi przetrwać niejedną chwilę rozpaczy.
Marek Weiss (Weiss-Grzesiński) urodzony w 1949 roku w Chorzowie – absolwent polonistyki UW i reżyserii na PWST – ma bogaty dorobek teatralny w kraju i za granicą. Wiele spośród jego ponad stu pięćdziesięciu prac zachwyciło publiczność; były ozdobą międzynarodowych festiwali, zdobywały tytuły najciekawszych wydarzeń roku. Wystawiał arcydzieła Szekspira, adaptował dramaty stricte literackie dla potrzeb scen muzycznych, ściśle współpracując z choreograf Izadorą Weiss. Dał się poznać jako przedsiębiorczy dyrektor i twórczy reżyser scen Warszawy, Gdańska, Poznania, Wrocławia, Bytomia, Słupska. Prowadził zajęcia dla reżyserów w akademiach teatralnych w Warszawie i Krakowie. Otrzymał wiele nagród i odznaczeń, wśród nich nagrodę teatralną Komitetu Kultury Niezależnej Solidarności za rok 1987 i srebrną Glorię Artis Ministra Kultury i Sztuki w roku 2005.
We wrześniu 2016 roku przeszedł na emeryturę i poświęcił się literaturze. Jest autorem kilkudziesięciu artykułów oraz trzech wydanych powieści: „Boskie życie”, „Cena ciała” i „Brat bies”.
Kontynuacja pierwszego polskiego komiksu o demokracji,tożsamości i umiejętnościach społecznych. Tudo znalazł nowy dom, gdzie może cieszyć się wolnością i wsparciem przyjaciół.Ale nowy dom to także nowe obowiązki,szczególnie,gdy jest się Prezydentem. Czy Tudo sobie ze wszystkim poradzi i czy pomoże mu w tym stare,dobre głosowanie - I co zrobi, gdy na kolejnych gałęziach dębu pojawią się niezapowiedziani goście - A do tego narodziny opozycji,zaskakujące migracje i całe mnóstwo niezwykłych przygód.
Miała to być pierwsza powieść Gabriela Garcíi Márqueza. Dzięki swym dziadkom znał od dziecka historię Macondo i dzieje rodziny Buendía, prześladowanej fatum kazirodztwa. Świat, w którym rzeczy nadzwyczajne miały wymiar szarej codzienności, zwyczajność zaś przyjmowana była jak zjawisko nadprzyrodzone; świat bez czasu, gdzie wiele rzeczy nie miało jeszcze nazw, był też jego światem. Potrzebował aż dwudziestu lat, by wreszcie spisać te rodzinne opowieści z całym dobrodziejstwem i przekleństwem odniesień biblijnych, baśniowych, literackich, politycznych; uświadomił nam, że „plemiona skazane na sto lat samotności nie mają już drugiej szansy na ziemi”.
"Księgi wolności" Janusza Sytnika-Czetwertyńskiego kierują się podobnymi intencjami, co słynny "Książę" Niccolo Macchiavellego. W obu przypadkach mówimy o rodzaju filozoficznego przewodnika, prowadzącego czytelnika po meandrach i mechanizmach polityki oraz doboru skutecznych strategii. Dzieła te różnią jednak okoliczności. "Książę" jest dziełem pisanym z myślą o konkretnym przywódcy - Cesare Borgii, by wspomóc jego plany zjednoczenia księstw Włoskich. "Księgi wolności" adresowane są zaś do suwerena, pragnącego wybić się na polityczną niezależność. Dzieła te odwołują się więc do odwrotnych celów, inaczej też - co oczywiste - relacjonują rzeczywistość , a jednak wiele zawartych w nich treści wzajemnie się uzupełnia i tworzy komplementarną jedność.
Powieść niniejsza jest, chronologicznie, dalszym ciągiem ""Drogi donikąd"".To znaczy, przedłużeniem jej w czasie, ale tylko częściowo w tym samym terenie.Niektóre osoby z tamtej powieści grają w tej główną rolę; o innych nieraz sięwspomina.Akcja powieści toczy się na tle zdarzeń historycznych, ściślej:pewnych fragmentów minionej wojny, i jest z nimi związana. Przedstawienie tychzdarzeń w powieści nie ma na celu narzucania czytelnikowi jakiejkolwiek tezy,bądź podejmowania polemiki politycznej. Jest wyłącznie próbą opisania tego cobyło.Zastosowałem metodę wprowadzania postaci powieściowych w bezpośredniezetknięcie nie tylko z autentycznymi wypadkami, ale też z autentycznymi ludźmidziałającymi w tamtym czasie. Odbiega to, rzecz zrozumiała, od formy klasycznejpowieści. Nie wydaje mi się jednak, aby konwencja ograniczająca w tym względzieswobodę autorską była słuszna. Jestem zwolennikiem w twórczości literackiejswobody nieograniczonej. Dziś zwłaszcza, gdy próby obalenia krępującychtwórczość kategorii prowadzą do licznych eksperymentów, nieraz daleko idących,jak np. tworzenie z powieści antypowieści itp. surowe przestrzeganie podziału natzw.: fiction i non-fiction wydaje mi się anachronizmem. Nie chcę przez topowiedzieć, że jestem przeciwnikiem utartych konwencji. Chcę tylko uprzedzićczytelnika, że moja powieść tych konwencji nie przestrzega.JózefMackiewicz
President Ebenezer Trump is a rich old fool, whose heart is as small as his hands and whose words are as false as his hair. On Christmas Eve, he is visited by three spirits, all intent on changing his evil ways: Bill Clinton, the jovial Ghost of Christmas Past; Barack Obama, the big-eared Ghost of Christmas Present; and the terrifying Ghost of Christmas Yet to Come, who shows him how abolishing Obamacare will finish off Tiny Tim…
Już się nie musisz obawiać, Polsko.
Zawisza Czarny jest na posterunku!
Pochodzi z Wybrzeża Kości Słoniowej. Trafił pod opiekę emerytowanego żołnierza i mistrza sztuk walki pełniącego posługę misjonarską. Ten nauczył afrykańskiego chłopca bycia skutecznym na polu bitwy, pomógł mu zmienić ciało w broń, a przy okazji zaszczepił w umyśle polskie wartości, wpoił zasady patriotyzmu i ogromną miłość do nadwiślańskiego kraju. Podopieczny misjonarza, już jako dorosły mężczyzna, przybył do Polski, by krzewić prawdziwą, dobrze rozumianą polskość. Oto Zawisza Czarny!
Bohater trafia do Warszawy, gdzie z miejsca zostaje wmieszany w spisek tak zwanych polskich patriotów. W złożonej intrydze wezmą udział młodzi ambitni z Mordoru, uczestnicy rowerowej masy krytycznej, członkowie ONR-u, kibice Legii, a także podejrzanie popularny napój energetyczny Dumny Rodak.
Kto jednak stoi za całym tym zamieszaniem? I co znaczy być patriotą? O tym właśnie opowie Zawisza. Czarno na białym!
***
Czarny Zawisza, autentyczny, choć nietypowy polski patriota, ma niezwykłą moc jednoczenia Polaków. Prawi i lewi, akolici latte ze starbunia i wyznawcy comiesięcznych pochodów – Zawisza wkurzy wszystkich po równo i pokaże nam, jacy jesteśmy. Towarzyszyć mu będą warszawska Syrenka, tym razem w opcji bezłuskowej, międzynarodowe spiski i soczyste mordobicia. Od dzisiaj flaga Polski jest czarno-czerwona.
- Tomek Bagiński
Fragment książki - Zawisza Czarny issuu.com/wydawnictwosqn/docs/fragment-issuu_0e5ef32f086ea5
Zimowa Moskwa. Siedemnastoletnia Tatiana, wracając z treningu gimnastyki, nie wie jeszcze, że jej życie za chwilę zmieni się nieodwracalnie. Kiedy w swoim domu, w zamożnej dzielnicy miasta, znajduje brutalnie zamordowanych rodziców i siostrę, nie pozwala sobie na rozpacz. Działa instynktownie, wiedziona twardym sportowym charakterem. Zabezpieczona przez ojca, odkrywa w domowej skrytce tajemnicze ampułki i pendrive’a. Los nie dał jej wyboru - musi dorosnąć, musi podejmować decyzje, od których zależy jej życie i dużo, dużo więcej. Czy wykaże się bezwzględnością? Czy będzie potrafiła zabić z zimną krwią? Liczy się wykonanie zadania. "Czerwony Parasol" to oparta na faktach historia, wyciągnięta z tajnych akt służb specjalnych. Od początku do końca trzyma czytelnika w niesłabnącym napięciu, zaskakując nagłymi zwrotami akcji. Wyraźne wątki polityczno-historyczne stanowią mocne tło szpiegowskiej, kryminalnej akcji, która toczy się w różnych krajach i na różnych kontynentach. Książka odsłania tajne metody działania służb specjalnych, zachowując jednocześnie lekkość przekazu i barwny, często dowcipny styl. Powierzając młodej dziewczynie rolę głównej postaci, autor w odważny sposób przełamuje stereotyp bohatera powieści sensacyjnej, dbając przy tym o zachowanie konwencji gatunku.
Głęboko przemawia mi do przekonania sylogizm Józefa Szujskiego (1835-1883), który pisał o „fałszywej historii jako mistrzyni fałszywej polityki”. Anegdotycznie akurat ten cytat zawdzięczam człowiekowi, który w swej politycznej praktyce w sposób wręcz idealny zilustrował tezę Szujskiego - Bronisławowi Geremkowi (1932-2008) - a który tak chętnie posługiwał się może nawet lepszą od oryginału parafrazą: „Zła historia jest matką złej polityki”. Czy zasada ta działa także w przypadku niżej podpisanego – to zechce Sz. Czytelnik rozstrzygnąć na podstawie zamieszczonych tu autorskich interpretacji zarówno wydarzeń odległych w czasie, jak i bliskich, a nawet nieco wybiegających w przyszłość politycznych prognoz.
Grzegorz Braun - ur. 1967, reżyser filmowy, publicysta, kandydat na urząd Prezydenta RP w 2015 roku. Realizował m.in. filmy dokumentalne: „Wielka ucieczka cenzora”, „Plusy dodatnie, plusy ujemne”, „Defilada zwycięzców”, „Towarzysz generał”, „Eugenika w imię postępu” i „Nie o Mary Wagner”, oraz cykl „Transformacja – od Lenina do Putina”. Jego teksty drukowały m.in.: „Polonia Christiana”, „Opcja na prawo”, „Uważam Rze” i „Uważam Rze – Historia”, oraz „Polska Niepodległa”. W wyborach prezydenckich startował pod hasłem: „WIARA – RODZINA – WŁASNOŚĆ”. Do wyborów parlamentarnych szedł z własnym komitetem „SZCZĘŚĆ BOŻE!”. Do akcji „budzenia śpiących rycerzy” powołał organizację „POBUDKA!”, która propaguje program: „KOŚCIÓŁ – SZKOŁA – STRZELNICA – MENNICA”. Więcej informacji na stronie: www.pobudka.org.
„Jądro ciemności” było już przenoszone na deski teatru i na ekran (telewizyjny oraz kinowy). Inspirowało pisarzy, reżyserów, artystów wizualnych, autorów słuchowisk radiowych i muzyków. Ale być może żadna z wcześniejszych adaptacji nie była tak udana, jak powieść graficzna Davida Zane Mairowitza oraz Catherine Anyango. Rozmazana, jakby spowita mgłą kreska, z której wyłania się tu świat bohaterów Conrada, zwraca naszą uwagę na jeden z najważniejszych aspektów ludzkiego doświadczenia: widmowość. Widmowość naszego życia, naszej formy egzystencji, naszej tożsamości, ale także widmowość innych istnień, widmowość otaczającego nas świata. Gdy rzeczywistość i zamieszkujący ją ludzie tracą ontologiczne ugruntowanie, gdy zmieniają się dla nas w zjawy czy cienie, granica między projektem cywilizacyjnym a eksterminacją rozszczelnia się do tego stopnia, że na pozór niewinne gesty mogą zainicjować dzieło nieograniczonej dewastacji.
Czy osoba biedna i zadłużona jest równie wolna jak miliarder? Czym jest przedsiębiorczość? Cechą szczególnie uzdolnionych bądź pracowitych osób czy też raczej właściwością dobrze zorganizowanych społeczeństw? Jak powstaje wolny rynek? W wyniku spontanicznych procesów czy dzięki interwencjom państwowym?
Język neoliberalizmu ukazuje, że słowa takie jak „wolność”, „przedsiębiorczość” czy „rynek”, które odgrywają podstawową rolę w języku współczesnej polityki, mogą odsyłać do wielu różnych zjawisk i służyć do argumentowania na rzecz całkowicie odmiennych stanowisk politycznych. Niestety najczęściej tego nie zauważamy, ponieważ debata publiczna ostatnich kilkudziesięciu lat została zdominowana przez neoliberalizm, którego przedstawiciele narzucili nam swoją interpretację wspomnianych słów. Książka Język neoliberalizmu jest próbą opisania, jak w praktyce wygląda ta dominacja doktryny neoliberalnej.
„Markiewce udało się dowieść prawdziwości słynnego cytatu z Keynesa, głoszącego, że wszyscy ci praktyczni ludzie zajmujący się polityką służą jakiemuś dawno zmarłemu ekonomiście. Nawet jeśli uważają, że są w swych sądach i ocenach zupełnie niezależni”.
Fragment przedmowy Rafała Wosia, dziennikarza, autora książki To nie jest kraj dla pracowników
„Wartość książki Markiewki polega na tym, że może stać się ona istotnym punktem odniesienia zarówno dla praktycznych debat dotyczących codziennego funkcjonowania naszych mediów, polityki i społeczeństwa, jak i dla bardziej zamkniętych dyskusji eksperckich na najwyższym poziomie pojęciowej złożoności”.
Fragment recenzji wydawniczej Jana Sowy, kulturoznawcy, autora Fantomowego ciała króla
Marksizm. Nadzieje i rozczarowania to publikacja, która ma poprowadzić czytelnika przez gąszcz recepcji czy też ocen filozofii Marksa i ważnych dla kultury współczesnej tematów związanychz marksizmem. Na publikacje składają się różne teksty, i to zarówno pod względem ujęcia tematu przewodniego, jak i warsztatu. Zamiarem redaktorów naukowych tomu było bowiem oddanie burzliwości i różnorodności toczącej się dyskusji na temat marksizmu oraz zaprezentowanie wielości jej wątków. Książka ta tworzy pewną spiętą tematem całość, ale ma również służyć jako zbiór samodzielnych artykułów dotyczących konkretnych zagadnień.Tom zawiera artykuły dość odmiennie oceniające marksizm, co było świadomą intencją redaktorów.Konfrontacja różnych ujęć skłania do podjęcia samodzielnej lektury dzieł Marksa i refleksji nad nimi. W przypadku Karola Marksa mamy bowiem do czynienia z niezwykle rzadko spotykaną w świecie nauki polaryzacją stanowisk.
Powieść „Przełom” otrzymała I nagrodę w konkursie „Solidarność Walcząca 1982-1990”. Książka pokazuje z bliska skomplikowaną rzeczywistość lat osiemdziesiątych i to równolegle z dwóch punktów widzenia - opozycjonistów i funkcjonariuszy systemu.
Akcja zaczyna się w noc wprowadzenia stanu wojennego, a kończy się w dniu ogłoszenia wyników wyborów 1989 roku. Przeplatają się tu losy wielu barwnych postaci, tworząc mozaikę uczuć, dążeń i namiętności na tle siermiężnej rzeczywistości schyłku realnego socjalizmu.
W Bellano wielkie poruszenie. Agostino Meccia, wpływowy burmistrz miasteczka leżącego nad jeziorem, postanowił zrealizować bardzo nowoczesny i ambitny projekt: otworzyć linię lotniczą hydroplanów, która połączy Como, Bellano i Lugano, doda splendoru jego administracji, przyciągnie tłumy turystów i wzbudzi zazdrość sąsiednich gmin. Wszystko zdaje się iść gładko w tym spokojnym 1931 roku, w okresie największego rozkwitu faszyzmu. Jest tylko jeden problem: inwestycja obciąży niewspółmiernie finanse małej gminy, a przede wszystkim hydroplan będzie musiał zostać należycie przetestowany. Poza tym Renata, córka burmistrza, do wczoraj była jeszcze tylko dzieckiem, a teraz stała się taka dziwna, czy przypadkiem nie rozpoczął się okres jakichś nowych kaprysów?Andrea Vitali, z dobrze już znaną biegłością i swadą, opowiada kolejny epizod sagi z Bellano, przywołuje życie miasteczka, ożywione miłościami i skandalami, których bohaterami są zamieszkujące je rodziny, przekazywanymi z pokolenia na pokolenie plotkami; pokazując ten mikrokosmos, autor wnika również w życie Włoch, marzeń kraju o nowoczesności z jednej strony, a bezwładu z drugiej, jego wad i zalet, niemal niezmiennych na przestrzeni dziesięcioleci. Przede wszystkim jednak powieści Andrei Vitalego są przyjemnością dla czytelnika, dzięki jego umiejętności uchwycenia i ożywienia postaci i pejzaży, zdolności do konstruowania zajmujących wątków, przeplatanych w zawsze żywym i niosącym radosną satysfakcję rytmie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?