KATEGORIE [rozwiń]

Mróz Mirosław

Okładka książki Tajemnica ludzkiej nieprawości

94,00 zł 86,90 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Już na samym początku trzeba postawić sobie takie oto pytanie: jak to jest możliwe, że mówimy o złu moralnym, a więc nie tyle o czymś abstrakcyjnym, oderwanym od tego, co dotyczy człowieka, ale właśnie w największym zbliżeniu do niego? Ktoś powie od razu, przecież to oczywiste: świat człowieka jawi się jako świat rozbity, mnożą się pokusy, zasadzki zła, naciski odciągające od dobra, działania przeciwko wolności i godności ludzkiej, cała gama cierpienia i bólu fizycznego i moralnego. Różne były okresy w dziejach ludzkości, w których świadomość zła moralnego, grzechu, wad ludzkich i winy wzrastała lub malała. Jednakże okres ostatni, a zwłaszcza XX wiek, naznaczony dwoma wojnami światowymi wyjaskrawił świadomość zła, za które odpowiedzialny jest konkretny człowiek, nie tylko jakieś nienazwane struktury. Jan Paweł II w swojej adhortacji apostolskiej Reconciliatio et paenitentia z 1984 roku napisze: „Grzech w znaczeniu prawdziwym i właściwym jest zawsze aktem konkretnej osoby, ponieważ jest aktem wolności poszczególnego człowieka, a nie zaś aktem grupy czy wspólnoty. Człowiek ten może być uwarunkowany, przymuszany, przynaglany przez istotne i działające z siłą czynniki zewnętrzne, może również ulegać skłonnościom, wadom, przyzwyczajeniom związanym z jego własnym stanem. W wielu przypadkach owe czynniki zewnętrzne i wewnętrzne mogą w mniejszym lub większym stopniu ograniczać jego wolność, a zatem zmniejszać także odpowiedzialność oraz winę. Jest jednak prawdą wiary, którą potwierdza również nasze doświadczenie i rozum, że osoba ludzka jest wolna". Nie lekceważąc tej prawdy, praca niniejsza jest niczym innym jak właśnie wskazaniem, że zło moralne jest czynem osoby, która przez takie swoje działanie umniejsza siebie, swoje relacje z innymi, a przede wszystkim z Bogiem, który jest fundamentem ludzkiego życia.
Okładka książki Miserere mei deus

20,00 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Oddanie do rąk czytelnika tekstu teologa odległej daty, jakim jest św. Tomasza z Akwinu, jest związane z pewnym ryzykiem. Mamy bowiem tutaj do czynienia z wejściem w przestrzeń oddaloną od nas o wieki, i to również taką, która z reguły nie tylko jest odczuwana jako mało zrozumiała, ale wręcz określana jako „ciemna" i dla dzisiejszego świata mało przydatna. Czy może być coś dobrego ze średniowiecza? Czy średniowieczne teksty Tomasza może czytać z fascynacją współczesny, ponowoczesny człowiek, a jego eksperymentalny rozum jest w stanie przyjmować ze zrozumieniem pojęcia metafizyczne, zawiłe kwestie scholastycznej teologii? Takie pytania może postawić sobie ktoś, kto sięgnie po niniejszą publikację i zobaczy, że to właśnie św. Tomasz z Akwinu stoi w jej centrum, a jego Postylla do Psalmu 50 (51) stanowi efekt jego zainteresowań.
Okładka książki Królewski trakt cierpienia

22,00 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Z "Podsumowania" ks. prof. dr. hab. Jerzego Bagrowicza Życie i działalność każdego człowieka wpisują się w konkretny kontekst dziejów świata, uwarunkowań społeczno-politycznych i kulturowych epoki. Do tego dochodzi to, co moglibyśmy nazwać historią osobistą życia ludzi, także talenty, które z woli Opatrzności odziedziczyli, wpływ środowiska rodzinnego, szkoły, mistrzów, w cieniu których zdobywali wiedzę, umiejętności i mądrość życiową. Życie dwu świętych kobiet Edyty Stein i Lisamarii Meirowsky przypadło na czas przełomu wieków: kończącego się wieku XIX i pierwszej połowy XX wieku. Czas ten odznaczał się wyjątkową intensywnością przemian politycznych i społecznych. To jeden z najtrudniejszych okresów najnowszej historii Europy. To z jednej strony czas wielkich przemian, intensywnego rozwoju cywilizacji technicznej i audiowizualnej, nowych technologii przekazu wiedzy. A z drugiej - to jednocześnie epoka tragicznych w skutkach doświadczeń dwu totalitaryzmów: hitlerowskiego w Niemczech i stalinowskiego w Rosji Sowieckiej. Życie oby naszych bohaterek wiary i świętości przypadło na czas, gdy Niemcy były ogarnięte ideą Kulturkampfu i rozwijającego się zbrodniczego nazizmu. Dane im było doświadczyć trzech ustrojów politycznych: monarchicznego, czasu republiki i totalitarnego ustroju III Rzeszy. Istotne dla ich losów było to, że obie były Żydówkami żyjącymi i pracującymi wśród Niemców. Pierwsza z nich i bardziej znana, św. Edyta Stein (1891-1942), w swoich poszukiwaniach przeszła wędrówkę od judaizmu poprzez ateizm aż do chrześcijaństwa przyjętego z całym jego radykalizmem. Idąc za głosem powołania stała się karmelitanką. Bardzo ciekawa jest także droga jej poszukiwań naukowych. Fascynowała się fenomenologią i jednocześnie w duchu tej metody próbowała czytać św. Tomasza z Akwinu. Stała się naukowcem, nauczycielem i pedagogiem. W tych trudnych czasach i uwarunkowaniach budowała od podstaw dorobek katolickiej myśli wychowawczej.
  • Poprzednia

    • 1
  • Następna

Promocje

Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka