Jadwiga Mizińska oprócz dużego dorobku naukowego posiada także duży dorobek pisarski. Jej książki skierowane są do ludzi ceniących refleksję, namysł, lubiących zobaczyć piękno życia w nieoczywistych jego przejawach. Do Jej powieści, które można określić jako cykl filozoficznoautobiograficzny, należą m.in.: Duchy domu (Lublin 2006), Od cudu (Częstochowa 2011), Żuńczyk (Lublin 2014), Ocalona Atlantyda (Lublin 2018). Czytając te utwory, czytelnik zaczyna zastanawiać się nad otaczającą go rzeczywistością, nad relacjami z innymi ludźmi, nad odpowiedzialnością za swoje dzieje, a przede wszystkim nad sposobem, w jaki tworzy i pielęgnuje swoje wspomnienia. Czy pamięta siebie jako ofiarę "traumatycznych wspomnień dzieciństwa" i wystawia światu, w dorosłym życiu, rachunek za nieudane dzieciństwo, młodość i stracone szanse? Czy pamiętając "ból dzieciństwa", znajduje w sobie tyle siły i mocy, by ujrzeć w otaczającym świecie, w ludziach (przynajmniej niektórych) tyle dobra, by zacząć patrzeć na świat z mądrością doświadczonego i myślącego człowieka?Te książki z owego "nienaukowego" cyklu tworzą pewną całość, w której Autorka zawarła osobiste wspomnienia i poprzetykała je filozoficznymi refleksjami. Z każdym ze swoich czytelników dzieli się mądrością zakorzenioną w wiedzy zarówno tej naukowej, filozoficznej, jak i tej życiowej wynikającej z własnych doświadczeń. Podczas lektury tych książek rodzi się w czytelniku pewne zawstydzenie, że - pozwalając sobie na pewne trywialne upraszczanie rzeczywistości - nie potrafi patrzeć na ten świat z miłością. Nie z tą egzaltowaną, ale z tą mądrą, ironiczną, zdystansowaną wobec otoczenia i samego siebie, wybaczającą, szukającą dobra oraz nieoczywistego piękna w tym, co nas otacza. A przede wszystkim w ludziach, z którymi przyszło mu się spotkać.Podobne odczucia powracają podczas lektury "I otwarły się kominy niebios". Tytuł nawiązuje do opisu w Księdze Rodzaju (7,11) początków biblijnego potopu. Stanowi twórcze przetworzenie frazy określającej źródła pierwszego kataklizmu, który z woli Stwórcy ogarnął całe dzieło stworzenia (w ujęciu Biblii Tysiąclecia fragment ten ma postać: "[...] i otworzyły się upusty nieba"). Wybór takiej formuły tytułu wskazuje na doniosłość zarówno osobistych (miłość znaczona cierpieniem i śmiercią najbliższych), jak i ogólnoludzkich (pandemia COVID19) doświadczeń w całym strumieniu istnienia, odmieniających sposoby myślenia, działania i przeżywania rzeczywistości.Książkę tę można określić jako literacka spowiedź człowieka próbującego pojednać się ze wspólnotą zarówno przeszłą, jak i współczesną.Autorka, w jednej ze swoich książek, z charakterystyczną dla siebie skromnością określa siebie mianem "prostego wyrobnika słowa". Nie jest to jednak prawda. "Prosty wyrobnik" nie potrafiłby z taką mądrością pisać o sprawach bardzo trudnych. Autorka podejmuje bowiem temat, który wymaga nie tylko odwagi intelektualnej, ale i duchowej - mierzy się z cierpieniem, chorobą, stratą najbliższej osoby, a także z demonami, które naznaczyły jej życie: demonami wyborów dokonywanych w PRL-u, demonami przemian ustrojowych, obyczajowych, technologicznych...Spowiedź, zarówno w wymiarze religijnym, jak i szerszym, metaforycznym, to czas namysłu, czas spotkania z samym sobą. To czas uznania własnej słabości i konfrontacji z prawdą o sobie. I w tym czasie trzeba zdobyć się na wysiłek, aby oderwać się od codziennych zmartwień i problemów, oderwać się od "soszial midiów", aby w ciszy wsłuchać się w siebie, tak do głębi, bez upiększających kłamstw, bez wygodnych przemilczeń, bez bezpiecznych usprawiedliwień, bez litości dla kreowanego dla potrzeb codzienności własnego "idealnego" wizerunku. To czas, aby odważyć się stanąć oko w oko z prawdą o samym sobie.
"Od dziesięciu mniej więcej lat Pani Zo. ma swojego Gołębia. Choć może to raczej to Gołąb ją ma. Któregoś dnia przysiadł na zewnętrznym, blaszanym parapecie jej położonego na dziesiątym piętrze mieszkania. Nazajutrz Gołąb pojawił się o tej samej porze, a potem pojawiało się to dzień w dzień. Kiedy opowiadała o tym, Mi., ta wyraziła przypuszczenie, że to może nie zwykły gołąb - ptak, lecz dusza męża Pani Zo. Byli małżeństwem idealnym. Ukończyli te same studia, pracowali w tym samym zawodzie, razem wykonywali wiele prac i je wystawiali, czytali te same książki, słuchali takiej samej muzyki, tańczyli wyłącznie ze sobą. Znajomi i przyjaciele zwykle ich imiona wymieniali razem, jakby chodziło o tę samą istotę. Gdy He., mąż Pani Zo., po krótkiej i dramatycznej chorobie zmarł przedwcześnie tego samego dnia co i mąż Mi., kobiety zbliżyły się do siebie. Wspólnie spędziły pierwsze samotne Boże narodzenie a potem obchodziły kolejne rocznice śmierci mężów. Zaczęły się coraz częściej spotykać bez okazji. Aby uporać się z rozpaczą i żałobą, Mi, pisała książki, zaś Zo. tworzyła cykle grafik, które nazwała Medytacjami. Głównym motywem pierwszego cyklu były kolumny. Wyrastające prosto z ziemi do nieba, ale gdzieś po drodze albo od góry potrzaskane. Pozbawione kapitelu lub fundamentu. Czarne kreski odcinały się boleśnie od okrutnego, białego tła. Cykl drugi zawierał różne warianty czarnych abstrakcyjnych kresek na niebieskim tle. Milczenie zakrzepłej czerni na nieludzkiej bieli ustąpiło wypogodzonemu błękitowi. Przy trzecim cyklu Mi. przestała się już bać o Zo. Eksplodował on gwałtowną purpurą zderzoną z nasyconą czernią. Ogniste płomienie ją pochłaniały i triumfowały nad martwotą. Gołąb przyfrunął na parapet właśnie wtedy. Wszyscy znajomi namawiali Zo. żeby mu nadała jakieś imię, w końcu to długoletni znajomy. Ona jednak stanowczo odmawiała:
- Wiem na pewno, że ten gołąb, to Gołąb. I on to wie.
W mówieniu nie widać różnicy między małymi a wielkimi literami. Ale Mi. Ją słyszała i rozumiała."
Jadwiga Mizińska Ocalona Atlantyda
Praca poświęcona jest szeroko rozumianej filozofii człowieka. Przedmiot zainteresowań Autorki jest nadzwyczaj delikatny i nieuchwytny dla tradycyjnego filozofa. Nie jest to bowiem po prostu filozofia uczuć czy podmiotu, jakby się mogło na pozór wydawać, ale raczej filozofia ludzkiej wrażliwości.
Studium to prezentuje bardzo oryginalny i osobisty zarazem punkt widzenia, niezwykle autentyczny i zaangażowany stosunek do człowieka. Tym wyróżnia się ona od innych prac poświęconych analogicznej problematyce. I to stanowi właśnie jej największą wartość.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?