Zawsze na rynku sztuki znajdziemy dzieła niedoszacowane, na których możemy dobrze zarobić. Autor przekonuje, że na rynku sztuki największym skarbem są ludzie. To mistrzowie, od których możemy się uczyć.Janusz Miliszkiewicz opisuje kolekcjonerów i artystów, m.in. Grażynę Kulczyk, Jerzego Urbana. Malarz Wojciech Fangor dowodzi, że inwestor musi mieć własne rozeznanie, nie może polegać tylko naradach marszandów. Marek Roefler otworzył w Konstancinie muzeum, które odwiedzają goście ze świata. Jan Styczyński bez pieniędzy stworzył kolekcję dzieł Kantora, Stażewskiego, Gierowskiego. Każdy z bohaterów edukuje czytelników, sygnalizuje ważne rynkowe problemy.Autor rozwija te same wątki, co w swoich wcześniejszych książkach: "Polskie gniazda rodzinne" i "Przygoda bycia Polakiem".Janusz Miliszkiewicz jako reporter ujawnił największe afery w krajowym handlu sztuką. Jako felietonista miesięcznika Art. and Business wygrał ośmioletni proces o falsyfikat "Zjawa" Franciszka Starowieyskiego. W kilkunastu monografiach prawnych opisał zagrożenia na aukcjach. Autor bestsellera "Kolekcja Porczyńskich genialne oszustwo?" (współautor Mieczysław Morka). Jest członkiem honorowym Stowarzyszenia Antykwariuszy i Marszandów Polskich.
Powieść łyka się jak dobry serial. Uczestniczymy w narodzinach polskiej masonerii. Akcja rozgrywa się w latach dziewięćdziesiątych w Paryżu, Strasburgu i Warszawie. Bohaterowie kombinują, zakładają fabrykę fałszywych obrazów. Jest wątek romansowy. Czytamy znakomite charakterystyki psychologiczne postaci, na przykład sąsiadki Marii.
Jeden z bohaterów buduje willę w Konstancinie, kupuje do ogrodu amerykańskie wiewiórki, bo są większe od naszych. Pełna humoru powieść to alegoria Polski po 1989 roku. Masoni żyją od wyborów do wyborów, tropią agentów. Podróżujemy po krainie absurdu.
Autor ośmiesza opinie o masonerii jako przyczynie wszelkiego zła. Ksiądz na wykładzie mówi, że masoni wynaleźli karty kredytowe, żeby zniszczyć Polaków:
Pewnego dnia mason przy superkomputerze w Brukseli wyśle
impuls do kart kredytowych, które nosimy w kieszeniach marynarek,
i wtedy serca prawdziwych Polaków przestaną bić.
Janusz Miliszkiewicz, reporter, napisał między innymi: Polskie
gniazda rodzinne i Przygodę bycia Polakiem, współautor bestselleru
Kolekcja Porczyńskich – genialne oszustwo?
Na krajowym rynku sztuki i antyków nie ma czym handlować. Towar na aukcje dostarczają kolekcjonerzy. Z Argentyny przywożą obrazy Chełmońskiego, dzieła Fangora odnajdują w USA, a polskie zabytkowe monety w Rosji.
Janusz Miliszkiewicz jako dziennikarz pisuje o inwestycjach na rynku sztuki. Temat zarabiania na sztuce lub antykach obecny jest w całej książce. Czytamy, jak dla zarobku odnaleźć w świecie zaginione obrazy, np. Chełmońskiego lub Fangora, jak omijać falsyfikaty i inne zagrożenia.
Miliszkiewicz napisał wspomnienia zawodowe i rodzinne. Przypomina różne swoje kampanie prasowe. W pierwszych latach 90. jako publicysta „Playboya” walczył z Kościołem o świeckie państwo, o prawa obywatelskie kobiet. Uliczne protesty kobiet czynią książkę wyjątkowo aktualną. W 1996 roku w pionierskim artykule opisał w „Playboyu” o. Tadeusza Rydzyka.
Autor ujawnia, jak działał we francuskiej masonerii. Opisuje poplątane losy rodziny. Ma 65 lat i 20-letniego prawnuka (!), którego odkrył na dalekim Kaukazie.
Miliszkiewicz wydał wcześniej m.in. bestseller „Kolekcja Porczyńskich – genialne oszustwo?” (współautor Mieczysław Morka) oraz „Polskie gniazda rodzinne”.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?