Subito w dosłownym znaczeniu: nagle to wirtuozowskie scherzo pełne kolorów i blasku. Już sam tytuł określa charakter utworu. Jego wyrazowość kształtują gwałtowne zmiany tempa, dynamiki, zderzenia błyskotliwych pasaży i wyrazistej artykulacji z lirycznymi frazami, ciągły kontrast między intensywnym brzmieniem a lekkością faktury. Zwięzła forma utworu wpisuje go w katalog tak zwanych miniatur. Subito na skrzypce i fortepian zostało skomponowane w 1992 roku na Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy w Indianapolis. Przedłożone opracowanie utworu na klarnet poszerza repertuar solowy na ten instrument o dzieło najwyższej próby kompozytorskiej, reprezentujące dojrzały etap twórczości Witolda Lutosławskiego. Wśród klarnecistów kompozytor znany jest przede wszystkim jako autor Preludiów tanecznych, widniejących zarówno na afiszach koncertowych, jak i w programach konkursów czy przesłuchań na etapie edukacji muzycznej. Wierzę, że Subito może zyskać równie poczesne miejsce w literaturze klarnetowej, a pośrednio przyczynić się także do wzrostu popularności twórczości Lutosławskiego wśród wykonawców. Julian Paprocki
Słynny skrzypcowy "24 kaprys a-moll" N. Paganiniego w historii muzyki zaznaczył się trwale, będąc dla wielu kompozytorów źródłem twórczej inspiracji. Wpisując się w tę tradycję, w 1941 Witold Lutosławski stworzył własną wersję tego dzieła. Przeznaczona ona była, jak przeszło 200 innych transkrypcji z okresu okupacji, do wykonywania podczas wieczorów w warszawskich kawiarniach w duecie z Andrzejem Panufnikiem. "Wariacje na temat Paganiniego" są utworem prostym, bezpretensjonalnym i typowo wirtuozowskim, znakomitym wyczuciem możliwości pianistycznych przywodzącym na myśl maestrię transkrypcji fortepianowych Liszta i Busoniego. Wbrew tytułowi są to nie tyle wariacje na temat Paganiniego, co bardzo wzbogacona harmonicznie transkrypcja całego Kaprysu, a więc tematu, jedenastu wariacji i brawurowego finału. Zachowując oryginalną tonację a-moll, Lutosławski podbarwił diatonikę Paganiniego chromatyką, uzyskując współbrzmienia z lekka dysonujące, niekiedy wyjątkowo oryginalne. Nieoczekiwane skrzywienia harmoniczne przydają brzmieniom wiele pikanterii.Harmonię wzbogaca też nakładanie na siebie różnych trójdźwięków z dwóch tonacji - jak w trzeciej wariacji, a zestawianie czterodźwięków w wysokim rejestrze obu fortepianów, daje niecodzienny efekt kolorystyczny - jak to słychać w wariacji jedenastej. Oryginalna kolorystyka brzmieniowa tej wariacji, podobnie jak gwałtowne kontrasty dynamiczne w siódmej, to zalążki przyszłych indywidualnych cech stylu muzyki Lutosławskiego. Obok nich słyszalne są pewne filiacje z muzyką Prokofiewa, wyraźne w czwartej i jedenastej wariacji, żywo przypominając niektóre z wczesnych utworów fortepianowych autora "Wizji ulotnych". Wypełniony szczelnie gestami wirtuozowskimi finał (glissanda, pasaże, gamy chromatyczne i akordy), charakterem odpowiada w pełni zakończeniu skrzypcowego Kaprysu. "Wariacje" szybko stały się żelazną pozycją duetu Lautosławski-Panufnik, sam kompozytor zaś nie przypuszczał, że w przyszłości ''Wariacje'' staną się jednym z jego najpopularniejszych dzieł.
'Partitę'' na skrzypce i fortepian skomponowałem jesienią 1984 roku na życzenie Orkiestry Kameralnej w St. Paul w stanie Minnesota, dla Pinchasa Zukermana i Marca Neikruga. Utwór składa się z pięciu części, z których głównymi są: pierwsza (Allegro giusto), trzecia (Largo) i piąta (Presto). Część druga i czwarta to jedynie krótkie interludia, grane ad libitum. Krótka sekcja ad libitum występuje również przed końcem ostatniej części. Trzy główne części nawiązują, przynajmniej pod względem rytmu, do przedklasycznej osiemnastowiecznej tradycji muzyki instrumentalnej. Jest to wszakże tylko rodzaj aluzji. Pod względem harmoniki i melodyki ''Partita'' należy do tej samej grupy ostatnich moich kompozycji, co ''III Symfonia'' i ''Łańcuch I''. [Witold Lutosławski, WJ 1988]
Celem nowego opracowania "Paroles tissees" na tenor z towarzyszeniem fortepianu autorstwa Edwarda Sielickiego jest popularyzacja kompozycji Witolda Lutosławskiego, pierwotnie przeznaczonej na tenor i orkiestrę kameralną, uchodzącej za arcydzieło liryki wokalnej XX wieku. Opracowanie kompozycji, napisanej do surrealistycznego tekstu Jean-Francoisa Chabruna, powstało z myślą o profesjonalnym wykonawcy.
Celem nowego opracowania "Les espaces du sommeil" na baryton z towarzyszeniem fortepianu autorstwa Edwarda Sielickiego jest popularyzacja kompozycji Witolda Lutosławskiego, pierwotnie przeznaczonej na baryton i orkiestrę, uchodzącej za arcydzieło liryki wokalnej XX wieku. Opracowanie kompozycji, napisanej do surrealistycznego tekstu Roberta Desnosa, powstało z myślą o profesjonalnym wykonawcy.
Pieśni masowe uważano w czasach stalinowskich za muzyczną publicystykę. Żywot ich miał być krótki, lecz budzić miały powszechny rezonans, adresatem ich były zespoły świetlicowe i żołnierskie, chłopi i robotnicy. Chcąc stworzyć repertuar, od końca lat 40. ogłaszano konkursy na takie pieśni. W jednym z konkursów Lutosławski otrzymał (wraz z Tadeuszem Szeligowskim) za pieśń Wyszłabym ja najwyższą nagrodę.. Gratyfikacji tej nie należy bagatelizować, bo komponowanie to nie tylko powołanie o czym Lutosławski mówił wielokrotnie i bardzo sugestywnie ale także zawód, kompozytor miał zaś na utrzymaniu sześcioosobową rodzinę. Z roku 1950, gdy ruszyła główna ofensywa mająca zachęcić kompozytorów do tworzenia pieśni masowych, pochodzi połowa takich utworów stworzonych przez Lutosławskiego: Nowa Huta, Służba Polsce, Naprzód idziemy, Wyszłabym ja i przypuszczalnie Najpiękniejszy sen (mógł też być skomponowany na początku roku 1951). W pierwszych miesiącach 1952 roku powstał , z tego samego roku pochodzi Zwycięska droga. Na przełom lat 1952-53 datować można pierwszą z trzech piosenek żołnierskich, zaliczanych również do masowych, a ułożonych na zamówienie Ministerstwa Obrony Narodowej (Narciarski patrol). Następna (Kto pierwszy) powstała w 1953 roku, ostatnia () w 1953 lub nawet w początkach 1954 roku. Być może MON był również adresatem Śpiewu o tarninie do słów Hanny Januszewskiej. [Danuta Gwizdalanka]Wydanie zostało dofinansowane ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu Lutosławski 2013 Promesa, realizowanego przez Instytut Muzyki i Tańca.
opracowanie na dwa fortepiany i perkusję Wariacje na temat Paganiniego są utworem prostym, bezpretensjonalnym i typowo wirtuozowskim, znakomitym wyczuciem możliwości pianistycznych przywodzącym na myśl maestrię transkrypcji fortepianowych Liszta i Busoniego. Wbrew tytułowi są to nie tyle wariacje na temat Paganiniego, co bardzo wzbogacona harmonicznie transkrypcja całego Kaprysu, a więc tematu, jedenastu wariacji i brawurowego finału. Zachowując oryginalną tonację a-moll, Lutosławski podbarwił diatonikę Paganiniego chromatyką, uzyskując współbrzmienia z lekka dysonujące, niekiedy wyjątkowo oryginalne. [Krzysztof Meyer] Partię perkusji opracowała Marta Ptaszyńska.
''Bukoliki'' powstały w okresie pracy Lutosławskiego nad partyturą ''Koncertu na orkiestrę'', utworu, który zawarł mistrzowską syntezę jego stylu folklorystycznego. W ''Bukolikach'', opartych na melodiach kurpiowskich ze zbioru ks. W. Skierkowskiego, rozwija kompozytor szereg subtelnych metod (m. in. w zakresie metrorytmiki), które zawsze doskonale przylegają do folklorystycznego tworzywa, ukazując zarazem w zupełnie nowym świetle cechy wyrazowe ludowego autentyku. Na szczególną uwagę zasługuje też doskonałe wyważenie użytych środków i współgranie przejrzystej faktury z miniaturową formą.
Skomponowane w 1945 ''Melodie ludowe'' zapoczątkowały kilkuletni okres interesowania się Witolda Lutosławskiego polskim folklorem muzycznym. Tych dwanaście pełnych swoistego wdzięku miniatur fortepianowych opiera się na prostych melodiach ludowych z różnych regionów Polski (zaczerpniętych ze zbiorów melodii ludowych Jerzego Olszewskiego), wtopionych doskonale w wyszukaną substancję harmoniczną i wciągniętych w ciekawe perypetie metrorytmiczne. Pomyślane w zasadzie dla celów pedagogicznych i świetnie zbliżające młodych wykonawców do muzyki współczesnej, są ''Melodie ludowe'' dzięki oryginalnemu ujęciu i wysokim walorom artystycznym efektownymi utworami estradowymi. [Stanisław Haraschin]
Bajka iskierki i inne piosenki dla dzieci to opracowania w różnych konfiguracjach instrumentalnych od fletu z fortepianem, przez duet fletu i gitary, aż po zespoły fletowe (trio i kwartet). Transkrypcje skierowane są do uczniów szkół muzycznych I stopnia założeniem zbioru jest nie tylko rozwijanie umiejętności technicznych, ale przede wszystkim pobudzanie wyobraźni i wrażliwości muzycznej dzieci. Piosenki dla dzieci Witolda Lutosławskiego to zbiór utworów, które łączą prostotę formy z mistrzowską muzyczną wyrazistością. Sam kompozytor zaliczał je do twórczości użytkowej przeznaczonej do muzykowania, edukacji i rozwijania wyobraźni młodych słuchaczy. Te krótkie, pełne uroku kompozycje oparte na wierszach Janiny Porazińskiej wprowadzają dzieci w świat dźwięków poprzez melodyjne frazy, rytmiczne zabawy i barwne harmonie.
Na publikację składają się popularne utwory fortepianowe Lutosławskiego, wśród nich: Bukoliki i Melodie ludowe. Celem edycji jest rozpowszechnienie muzyki Lutosławskiego w najszerszych kręgach młodych wirtuozów, zarówno profesjonalistów, jak i amatorów.
Utwory w publikacji:
Ach, mój Jasieńko
Bukoliki
Czteropalcówka
Dwie etiudy
Gaik
Gąsior
Hej, od Krakowa jadę
Inwencja
Jest drożyna, jest
Marsz
Melodia
Na jabłoni jabłko wisi
Od Sieradza płynie rzeka
Panie Michale
Pastereczka
Rektor
W polu lipeńka
Zalotny
Myśl opracowania ''Kolęd'' pochodzi od dyrektora PWM - Tadeusza Ochlewskiego, ale zgodę na podjęcie zaproponowanego tematu i charakterystyczną selekcję tworzywa melodycznego do ''Kolęd'' należy chyba przypisać bożonarodzeniowym doświadczeniom i przeżyciom twórcy. ''Kolędy'' przełamują, nie przekraczany dotąd w opracowaniach tego typu utworów, krąg środków kompozytorskiej techniki. W związku z tym ''kolędy'' nie są i nie mogły być pomyślane jako utwory do wykonywania domowego. Są to w całym tego słowa znaczeniu utwory koncertowe. [Jan Stęszewski] Pierwsze wydanie Kolęd miało miejsce w 1947 roku; w tymże roku kilka z nich zostało wykonanych publicznie. Lutosławski zaczerpnął materiał melodyczny ze Śpiewnika kościelnego księdza M. Mioduszewskiego oraz ze zbiorów Oskara Kolberga; niejednokrotnie melodie kolęd mogą się wydawać odmienne od wersji najpowszechniejszych obecnie. Przede wszystkim jednak należy podkreślić, iż są to utwory koncertowe, w których prostej partii wokalnej towarzyszy wyrafinowany akompaniament fortepianowy, którego łatwość techniczna jest jedynie pozorna. Na wpół ludowe melodie kolęd zderzone zostają z XX-wieczną harmoniką niefunkcyjną; przefiltrowanie ich przez kompozytorski geniusz Lutosławskiego owocuje nową jakością, niezwykle wysoką ocenioną już przez pierwszych recenzentów Kolęd.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?