Treść monografii Ćwierkający Donald Trump. Czym jest Twitter dla użytkowników, dziennikarzy i prezydenta USA? zawiera więcej, niż zapowiada jej tytuł. Oprócz dogłębnej i wieloaspektowej analizy tweetów prezydenta Stanów Zjednoczonych i jego działań komunikacyjnych w sferze publicznej, znajdujemy w niej niezwykle interesujące badania sposobu korzystania z mediów społecznościowych przez różne grupy użytkowników. Oba problemy należą do najważniejszych we współczesnych mediach: pierwszy ze względu na rangę osoby, drugi – zasięg społeczny zjawiska. Osobną wartością książki jest metodologia, łącząca rzetelność i nowoczesność badania. Ściśle wiąże się to ze składem zespołu realizującego projekt, w którym znalazły się zarówno osoby o uznanym dorobku i do-świadczeniu, jak i młode, stawiające pierwsze kroki w świecie nauki.
prof. dr hab. Radosław Pawelec
Uniwersytet Warszawski
Myślę, że najogólniejsze, najbardziej uniwersalne prawdy są połączone z ludzką codziennością bardzo subtelnymi więziami, bardziej subtelnymi niż onieśmiela się podejrzewać większość ludzi, których głównym obszarem aktywności jest ludzka myśl. Wskazuje na to praktycznie wszystko, co można dostrzec w świecie - jeśli tylko potraktować to naprawdę w pełni poważnie - to znaczy wstrzegając się uznawania pewnych fenomenów za nieposiadające pełnej realności, niewystarczająco rzeczywiste.""fragment tekstu
SPIS TREŚCI
Przedsłowie Małgorzaty Kity: Kiedy samochód przestał być tylko samochodem… Lingwistyczne odczytanie tekstów z zakresu brandingu motoryzacyjnego
Wprowadzenie do Motion & Emotion
Rozdział 1. Prasa branżowa w strategii kreowania marki
Rozdział 2. Elitarna egalitarność. Do kogo adresowane są teksty w motoryzacyjnej prasie branżowej
Rozdział 3. Lew na maskach peugeotów. Logo marki jest jak kod DNA
Rozdział 4. „Żywią się środkami językowymi wszystkich odmian polszczyzny”. O wielogłosowości w prasie branżowej
Rozdział 5. Nazwa kreuje markę. O nazwach modeli Volkswagena
Rozdział 6. „Pierworodny syn nowej rodziny Volkswagena”. O personifikacji w brandingu
Rozdział 7. Dopamina i system opioidowy. Radość na usługach brandingu
Rozdział 8. Dotknij, poczuj i kup. Językowe konkretyzacje haptyki w magazynach motoryzacyjnych
Na zakończenie
Bibliografia
Summary. Powered by Emotions. Linguistic Brand Creation
Czym są liczby – własnościami materii czy przymiotami ducha? Narzędziami służącymi konceptualnemu porządkowaniu świata czy intuicyjnymi kluczami do ukrytego porządku natury? Co skrywają, co objawiają, ile mogą nam pokazać? Jakie jest ich znaczenie w magii i mistyce? I jakim posługują się kodem? William Wynn Westcott – jeden z najbardziej wpływowych przedstawicieli zachodniej tradycji ezoterycznej, twórca Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku, opisuje w tym dziele wartość i znaczenie, jakie poszczególnym liczbom przypisywali starożytni pitagorejczycy, kabaliści, hinduiści i okultyści. Magiczna moc liczb stanowi krótkie i zwięzłe wprowadzenie w świat wiedzy o zależnościach pomiędzy liczbami a ideami. Tak jak to postrzegali antyczni filozofowie, mistycy i mędrcy. Wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie, lecz wciąż pełnej tajemnicy.
Staram się podjąć z Witkiewiczem „dialog” niepozbawiony elementów krytycznych i odniesień do współczesnego stanu badań. Traktuję więc jego propozycję filozoficzną nie jako obiekt jedynie muzealny, ale żywą myśl, z którą można i należy dziś podjąć dyskusję. Wynika to z przeświadczenia, że myślenie filozoficzne stanowi kontinuum i „rozmowa” z filozofami przeszłości może wnieść sporo do badań prowadzonych obecnie. System stworzony przez Witkiewicza nie był nigdy projektem jednorodnym, jego badania stanowiły raczej splot wątków, trudno jest wskazać jedno, dominujące zagadnienie. Jeśli jednak miałbym wymienić taki leitmotiv jego filozofii, to byłby to problem istnienia ożywionego, upsychicznionego i cielesnego bytu, jakim jesteśmy my sami, a w przekonaniu Witkiewicza również wszystkie inne byty, z których składa się materia (stąd tylko pozornie) nieożywiona. Zawężając zakres tego zagadnienia, dochodzimy do klasycznego problemu psychofizycznego w wersji jednak dość oryginalnej z racji wspominanego odrzucenia materii martwej. O ciągłym zainteresowaniu problemem stosunku ciała do umysłu świadczy tytuł ostatniej większej rozprawy filozoficznej Witkiewicza: Zagadnienie psychofizyczne. Prezentowana praca jest próbą pokazania drogi, którą przebył polski filozof, poszukując odpowiedzi na pytanie o problem psychofizyczny, aż do swoistej wersji cielesno-biologicznego panpsychizmu.
Książka poświęcona jest poszukiwaniom piątego działu filozofii prawa, który – obok ontologii prawa, epistemologii prawa, logiki i etyki prawniczej – uzupełnia jej przestrzenie badawcze analogicznie do filozofii ogólnej. Okazuje się bowiem, że estetyczne aspekty prawa mogą mieć praktyczne znaczenie we wszystkich jego pięciu fenomenach, czyli: tworzeniu, obowiązywaniu, przestrzeganiu, stosowaniu i wykładni. Co więcej, estetyka prawa wpływa także na kształtowanie świadomości prawnej i postaw wobec prawa. Całość wywodu została uporządkowana tak, że wyróżniono zewnętrzne i wewnętrzne ujęcia estetyki prawa oraz zreferowano zagadnienie prawa jako narzędzia estetyzacji. To wszystko poparte jest wieloma przykładami zaczerpniętymi ze świata kultury i sztuki.
„Przygotowywana przez wiele lat książka Kamila Zeidlera stanie się wkrótce wydarzeniem naukowym w skali interdyscyplinarnej, nie tylko w Polsce. Jej doniosłe walory wynikają z szerokich horyzontów badawczych autora, jego ogromnej erudycji w zakresie filozofii prawa, estetyki czy dziejów sztuki europejskiej. Zdumiała mnie obfitość i jakość ilustracji skutecznie dopełniających rozważania autora”.
z recenzji prof. Juliusza A. Chrościckiego
„Książka pozwala czytelnikowi nie tylko dowiedzieć się bardzo wiele o relacji prawa do rozmaitych wymiarów kultury i sztuki, lecz przede wszystkim stwarza rzadką okazję, aby towarzyszyć autorowi w przecieraniu nowych, fascynujących ścieżek filozofii prawa”.
z recenzji prof. Tomasza Pietrzykowskiego
Książka przybliża współczesną subdyscyplinę nauki jaką jest socjologia pracy. Poruszana tematyka we wprowadzeniu dotyczy obszarów historii socjologii pracy w Polsce oraz wskazuje na elementy socjologii organizacji i przemysłu. Współczesny obraz socjologii pracy opisywany jest przez społeczne obszary: rynku pracy, zawodu, instytucje kształcące do zawodów różnego typu, wskazuje się także na pojęcia adaptacji zawodowej, satysfakcji zawodowej oraz zjawisk występujących w grupach pracowniczych i organizacjach zatrudniających ludzi. Publikacja prezentuje socjologiczne spojrzenie na socjologię pracy z perspektywy organizacji: prywatnych, publicznych, sfery ekonomii społecznej i podmiotów istotnych z perspektywy podziału pracy. Wskazuje się na zróżnicowane relacje w podziale pracy w kontekście pojęć socjologicznych wskazujących na nowe formy pracy obecne we współczesności.
Monografia pt. Nurty etyki. Od starożytności do nowożytności jest podręcznikiem pisanym z myślą o dydaktyce. Każdy podręcznik jest jakąś autorską propozycją prezentacji stanowisk i wyeksponowania określonych problemów. Zadaniem tego opracowania jest wprowadzenie czytelnika w zagadnienia etyczne osadzone w określonych modelach filozoficznych. To pierwszy krok na drodze poznania filozoficznych podstaw etyki i dlatego jest on tak ważny. Autor starał się z powodzeniem zadanie to zrealizować, posługując się jasnym językiem i jasnym komentarzem. Z tych powodów omawiany podręcznik może się stać pouczającą lekturą dla wszystkich zainteresowanych etyką. Etyka i jej dziedzictwo są zawsze osadzone w tradycyjnie rozumianych kulturach, wzorcach postępowania, w tabelach wartości i obowiązujących normach. I to one stają się dzisiaj przedmiotem polemik, krytyki czy apologii, wymagają zatem bardzo wnikliwego przemyślenia w sferze publicznej, w czym może pomóc lektura tego podręcznika.
Dr hab. Ewa Podrez, prof. UKSW
Niniejsza książka stanowi pierwsze w polskiej i zagranicznej literaturze naukowej kompleksowe studium, które za cel stawia sobie przedstawienie koncepcji dekadencji moralnej społeczeństwa rzymskiego późnego cesarstwa ukazanej w Res Gestae Ammiana Marcellina, jednego z najważniejszych historyków świata starożytnego, żyjącego w IV w. n.e. Ammian, opisując w swym dziele długi okres historii Rzymu, zdiagnozował jednocześnie głęboki kryzys moralności współczesnych. Książka przynosi całościowy i wielostronny ogląd koncepcji Ammiana, którą Autorka przedstawia w świetle założeń jego systemu etyczno-historiozoficznego oraz w konfrontacji z bogatym źródłowym materiałem porównawczym. Opiera się przy tym na świetnej znajomości i analizie zarówno tekstu Res Gestae, jak i obszernej literatury naukowej, a swe ustalenia cały czas odnosi do kompetentnie zarysowanego obrazu tradycji moralistycznej kilku wieków rozwoju historiografii rzymskiej.
Dr Anna Mleczek jest filologiem klasycznym, wykładowcą języka łacińskiego w Jagiellońskim Centrum Językowym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracę dydaktyczną łączy z działalnością naukową, skupiając swoje zainteresowania badawcze głównie na historiografii rzymskiej okresu cesarstwa i republiki. Rezultatem pracy naukowej są artykuły opublikowane w czasopismach filologicznych, m.in. Ekskursy historyczne w dziełach Salustiusza, „Nowy Filomata” 2002, 6(3), czy The Counterfeit and Fake Emperor – Procopius in the „Res Gestae” of Ammianus Marcellinus, „Classica Cracoviensia” 2015, 18
Czy wiesz, że:
• w japońskim mieście Sendai czarnowrony nauczyły się wykorzystywać ruch uliczny do rozłupywania orzechów,
• populacje londyńskich podziemnych komarów w wyniku mutacji dostosowały się do zróżnicowanych środowisk linii metra,
• u jaskółek zmienił się kształt skrzydeł, by ptaki te miały większe szanse na przeżycie przy autostradach,
• miejskie ćmy, poznawszy zagrożenia, jakie rodzi kontakt ze światłem, starają się go unikać,
• słynne zięby Darwina z Wysp Galapagos zaczynają dostosowywać długość dzioba do… korzystania z fast foodów?
Ewolucja nie jest tylko kwestią dinozaurów i odległych epok. Możemy ją obserwować tu i teraz! W dodatku człowiek wcale nie musi odgrywać w tej historii roli czarnego charakteru. W ślad za ludźmi pojawia się bowiem ogromna obfitość żywności, dogodne schronienia oraz stanowiska nadające się do lęgów i ogólnie nowe możliwości bytowe. Wszędzie w mieście – przy krawężnikach, na poboczach dróg i na dzikich tarasach dachowych – społeczności roślin współewoluują w kontakcie z sobą nawzajem, z mikroorganizmami w glebie i w powietrzu, z owadami i innymi bezkręgowcami, które je zjadają i zapylają, a także ze środowiskiem miasta.
Menno Schilthuizen w swej fascynującej książce pokazuje nam, że ewolucja może postępować znacznie szybciej, niż Darwin ośmielił się marzyć.
Każdy w Polsce zna tę postać. Stary szlachcic. Gruby i śmieszny. Na wpół ślepy, z bielmem przesłaniającym jedno oko. Dziwak na pewno i wielki oryginał. Otoczony jednak – choć porusza się niezgrabnie – szacunkiem rycerzy, wśród których zajmuje pozycję Mędrca. Pan Zagłoba.
Kto spojrzy uważniej, zobaczy w tej Sienkiewiczowskiej figurze cień innej wielkiej postaci. Tamten także był gruby i śmieszny. I także otaczał go szacunek ateńskich rycerzy, nad którymi górował dowcipem, myślowym wigorem i przewrotnym konceptem. Sokrates – bo o nim tu mowa – potwierdził, że zasługuje na szacunek towarzyszy, wybierając honorową śmierć zamiast publicznego upokorzenia. Arystoteles uznał go dlatego za megalopsychosa, wielkiego ducha. Tutaj Sienkiewiczowi zadrżało pióro. Uznał najwyraźniej, że śmierć wesołego Zagłoby będzie zbyt ponurym końcem opowieści, pogrążając czytelnika w rozpaczy, zamiast przynosić pocieszenie. Nie ulega jednak wątpliwości, że konstruując postać Zagłoby, sięgnął do schematu Platońskich dialogów.
To pocieszenie – tak rozumiem jego zamysł – polega nie tylko na przypomnieniu o dawnej wielkości (co, zauważmy na marginesie, nie musi być wcale budujące), lecz także na pokazaniu, że Rzeczpospolita była piękna. I że jest to piękno nadal żywe, silne, fascynujące, a zatem wciąż jeszcze – choć tyle czasu minęło już od jej upadku – związane z jakąś rzeczywistością. Wedle Greków i Rzymian, a w takim porządku należy czytać Trylogię, piękno nie sprowadza się do czystej formy lub subiektywnego wrażenia, lecz jest jednym z imion istnienia, wyrazem samej natury.
Pytanie, co to za rzeczywistość i dlaczego Sienkiewicz jest dalej pisarzem żywym, a jego literackie figury znakomicie sobie radzą w środowisku ultranowoczesnej popkultury, prowadzi nas do pytań filozoficznych. Historię Polski można czytać w trybie filozoficznym. I w ten sam sposób można czytać nasze mity i baśnie narodowe: odsłaniając pytania w nich złożone, przez nie dyktowane, w nich rozwiązywane. Mity i baśnie są bowiem – jest to antropologiczna oczywistość – formą świadomego albo półświadomego myślenia.
U podstaw I Rzeczpospolitej złożone było starożytne pytanie, jak stworzyć państwo zgodne z naturą? Takie państwo, wiemy to od Arystotelesa, powinno służyć dobru wspólnemu, zabezpieczając wolność obywateli. W osobliwym porządku Rzeczpospolitej, będącej pomieszaniem monarchii i republiki, można zobaczyć próbę połączenia zalet różnych ustrojów, które Stagiryta rozważa w Polityce: żaden z nich, czytamy, nie jest bezwzględnie doskonały, lecz w różnych okolicznościach może okazać swą siłę lub słabość. Niekiedy dobrze jest, gdy rządzi jeden; czasem lepiej, żeby rządziło wielu; w innym z kolei przypadku powinni rządzić wszyscy. Rzeczywistość jest w ruchu. Wyroki losu są zmienne. Polityczna hybryda wydaje się dlatego najlepszą odpowiedzią na wielokształtność samej natury.
Siła tej odpowiedzi do dzisiaj jest odczuwalna. Trzymajmy się Sienkiewicza. Sarmaci byli wolnymi ludźmi. A wolni ludzie są piękni. Panowie polscy zostali w naszej zbiorowej pamięci i wyobraźni jako persony wyraziste, figury oryginalne, osoby samoistne. Każdy chciałby mieć takiego przyjaciela jak Zagłoba.
Tutaj rodzi się jednak wątpliwość, która ma znowu sens filozoficzny: Rzeczpospolita upadła. Jej upadek miał różne przyczyny, z których na plan pierwszy wysuwają się powody militarne i polityczne; poza nimi istnieje jednak taki wymiar tego upadku, który każe zobaczyć w nim katastrofę ontologiczną: nagłą zmianę porządku życia, skokowe przekształcenie się rzeczywistości, w którym istnienie zmienia swoją postać. Rzeczpospolita upadła w konfrontacji z państwami, z których jedno – Prusy – było oparte na nowej formie ludzkiej, a dwa pozostałe tę formę mniej lub bardziej skutecznie imitowały. Prusacy inaczej rozumieli wolność: polegała ona dla nich na przestrzeganiu prawa i wypełnianiu obowiązków; inaczej rozumieli wspólnotę: jako poddaną dyscyplinie homogeniczną zbiorowość, regulowaną przez przepisy, instrukcje i rozkazy.
W ten sposób początkowa trudność, znana Arystotelesowi – natura jest w ruchu – zostaje spotęgowana o nowy, katastroficzny wymiar: natura może wyjść ze swojej formy. Podstawowe słowa mogą stracić sens, a reguły życia całkowicie się zmienić. Najgłębszym powodem upadku Rzeczpospolitej było powstanie w jej sąsiedztwie państw biurokratycznych i społeczeństw dyscyplinarnych.
Tę przemianę rozumiano zwykle w porządku nowoczesnym jako nieuchronny postęp natury ludzkiej, która zmierza od form niższych do wyższych, od barbarzyństwa ku cywilizacji. Rzeczpospolita, mówią Nowocześni, upadła, ponieważ była zacofana. Ta perspektywa jednak – zauważmy – także jest ruchoma: nowoczesność się kończy, dochodzi do swoich granic i wychodzi ze swojej formy. Dzisiaj nowoczesna jest postnowoczesność. I w tej nowej perspektywie powinniśmy widzieć upadek Rzeczpospolitej i pierwszą próbę jej obrony: konfederację barską.
Ta historia wygląda zadziwiająco współcześnie. Rosjanie rozpętują w Polsce wojną hybrydową, podając się za obrońców pokoju i tolerancji. Polska odpowiedź na ich agresję ma z kolei – żeby użyć współczesnego słowa – charakter ruchu tożsamościowego, próbującego skupić wspólnotę nie wokół interesów ekonomicznych, lecz wokół kwestii ostatecznych i katolickiej eschatologii. Najciekawsza jednak jest misja przedstawiciela konfederatów w Paryżu, Michała Wielhorskiego, który nawiązuje kontakt z Rousseau i szuka u niego filozoficznego wsparcia. Dwie rozprawy Wielhorskiego, nigdy dotąd nie wydane, znajdzie czytelnik w tym tomie. Chciałbym widzieć w Wielhorskim ucznia pana Zagłoby, rozmyślającego o paradoksach ludzkiej natury i marzącego o Rzeczpospolitej będącej stowarzyszeniem sejmików, na których – jak w greckim polis – spotykają się ludzie wolni.
Wawrzyniec Rymkiewicz
Redaktor Naczelny
Can nature make us happy? How can we know anything? What is justice? Why is there evil in the world? What is the source of truth? Is it possible for God not to exist? Can we really believe what we see?
There are questions that have intrigued the world’s great thinkers over the ages, which still touch a cord in all of us today. They are questions that can teach us about the way we live, work, relate to each other and see the world. Here, one of the world’s greatest living philosophers, Leszek Kolakowski, explores the essence of these ideas, introducing figures from Socrates to Thomas Aquinas, Descartes to Nietzsche and concentrating on one single important philosophical question from each of them.
Whether reflecting on good and evil, truth and beauty, faith and the soul, or free will and consciousness, Kolakowski shows that these timeless ideas remain at the very core of our existence.
Czy filozofia wyszła z jaskini? To pytanie nasuwa się w kontekście lektury tzw. metafory jaskini Platona. Łatwo bowiem sobie wyobrazić, że człowiek wszedł do jaskini z własnej woli; bądź szukając wygodnego „mieszkania”, gotowego „domu”; bądź ze strachu przed otaczającym go światem. Nie możemy też wykluczyć, że to ciekawość „światła” zwyciężyła strach, a nie odwrotnie, i wyprowadziła człowieka na powrót z jaskini do „świata zewnętrznego”, tak jak niepokój intelektualny wyprowadza kajdaniarza z jaskini, czyniąc go filozofem. Czy Platońska metafora jest więc echem doświadczeń człowieka pierwotnego, który zdobył się na odwagę opuszczenia jaskini, tak jak czyni to Platoński filozof? A może jest ona literackim żartem Platona, który sięgnął do przygód Odyseusza w jaskini Polifema, chcąc przedstawić filozofa jako sprytnego i odważnego niczym Odys.
A może Platon inspirował się kultami misteryjnymi, w ramach których inicjowany napotykał w ciemnościach światło, wskazujące mu drogę do nowego życia. W tym sensie filozofowanie i podążanie za światłem słonecznym byłoby wyborem nowej drogi życia dla wtajemniczonych w filozofię? A może metafora jaskini jest daleką reminiscencją biblijnej przypowieści o Danielu zamkniętym w jaskini z lwami, ocalonym przez swoją wiarę, a z jaskini może wyjść (stać się filozofem), tylko ten, kto „wierzy” w słuszność wybranej przez siebie drogi? A może wreszcie chodzi po prostu o to, że ta i inne metafory Platona zawładnęły myśleniem filozoficznym, czy też myśleniem jako takim, zniewalając ludzkość owym „jaskiniowym” sposobem myślenia, z którego ludzie nie zdołają się już wyzwolić?
„Człowiek wciąż pozostaje w centrum historii i zainteresowań badaczy jako najważniejszy ze świadków dziejów, co ujawnia się w zbiorze studiów niniejszej monografii. Złożoność i wieloaspektowość przyjętej myśli przewodniej otworzyły różne perspektywy badań, do których odwołują się Autorzy i Autorki – od historycznej, kulturowej poprzez literacką, edukacyjną czy kobiecą. Podjęte rozważania skoncentrowały się wokół kilku głównych zagadnień. Zalicza się do nich gromadzenie i archiwizowanie wspomnień uczestników historii, następnie wykorzystanie tego rodzaju materiału w badaniach historycznych i edukacji historycznej oraz studia źródłoznawcze. Obok tych wątków badacze interpretują tytułową kategorię przez pryzmat instytucji tworzonych przez świadków historii oraz analizują rozmaitość form współczesnych tekstów medialnych, skupiając się na reportażu polifonicznym i wizualnym aspekcie przekazów medialnych. Zagadnienia były analizowane w kontekście różnych epok, co skłoniło Redaktorki do przyjęcia układ chronologicznego, z jednoczesnym uwzględnieniem zbliżonej problematyki tekstów”.
(fragment „Wstępu”)
„Interpretujemy w tej książce rzecz na pozór nieogarnioną – postrzeganie marek w przestrzeni społecznej. Współczesna marka (snobistycznie mówiąc – brand) została bowiem niemal bez reszty zantropomorfizowana. Deliberujemy zatem o kultach, tożsamościach, autentyzmie, wartościach, sukcesach i prawdach marki niczym o egzystencji żywych istot. Obserwujemy społeczności i komunikaty, wiedząc, że to jednak ekonomia, a nie psychologia stanowi ich grunt ontologiczny, ale ponieważ zbyt wiele konceptów modelu gospodarki jest do przebrnięcia, a ich paradygmaty i tak boleśnie modyfikuje doraźna polityka, intryguje nas konsumeryzm nie tylko jako działanie biznesowe sensu stricto, lecz także kolekcja aktów wizualnych oraz werbalnych, których doznajemy m.in. z powodu konwergencji mediów o odnawiającym się statusie, tak efektownie wizualizujących ludzkie potrzeby i iluzje potrzeb”.
Monografia Tadeusza Kononiuka jest studium z zakresu etyki normatywnej podsumowującym jego wieloletnie badania dotyczące etyki dziennikarskiej. Jest solidnym dziełem naukowym, podejmującym niezwykle ważną problematykę etycznego wymiaru dziennikarstwa.
Autor wskazuje, że rzetelne dziennikarstwo i rzetelność w dziennikarstwie stanowią podstawowe wartości zawodu określające nie tylko tożsamość dziennikarzy, lecz także dające im moc i unikalną pozycję w społeczeństwie, dzięki której zdobywają zaufanie obywateli. Eksploracja tego tematu wymagała od Autora pogłębionej wiedzy medioznawczej dotyczącej zagadnień nauki o moralności, filozofii i socjologii, znajomości prawa prasowego i autorskiego oraz metodyki dziennikarskiej, a także ogromnej wrażliwości i empatii, połączonych z rzetelnością badawczą, jasnością i stanowczością sądów.
Wszystkim tym wyzwaniom Autor sprostał, prezentując swoje rozważania w sposób oryginalny, logiczny i precyzyjny, dzięki czemu książka powinna spotkać się z zainteresowaniem przede wszystkim dziennikarzy, ale także medioznawców, politologów, etyków, filozofów i prawników.
Z recenzji prof. dr. hab. Janusza W. Adamowskiego
'The most esteemed philosopher to have produced a general introduction to his discipline since Bertrand Russell' Independent
In these essays, one of the most important thinkers of the twentieth century writes about communism and socialism, the problem of evil, Erasmus and the reform of the Church, reason and truth, and whether God is happy. Accessible and absorbing, the essays in Is God Happy? deal with some of the eternal problems of philosophy and the most vital questions of our age.
Leszek Kolakowski has also written on religion, Spinoza, Bergson, Pascal and seventeenth-century thought. He left communist Poland after his expulsion from Warsaw University for anti-communist activities. From 1970 he was a fellow of All Souls College, Oxford.
'His distinctive mix of irony and moral seriousness, religious sensibility and epistemological scepticism, social engagement and political doubt was truly rare ... a true Central European intellectual-perhaps the last' Tony Judt, The New York Times Review of Books
Nowe wydanie niezwykłej opowieści o początkach i dziejach chirurgii.
„[...] Książka brutalnie pokazuje, jakim macaniem w ciemności była chirurgia jeszcze w XIX wieku. Narzędzia, z którymi ma do czynienia narrator, ów żądny wiedzy chirurg z nowego świata, to nóż rzeźnicki, piła, żelazo. Opowiada, jak prowincjonalny lekarz z Kentucky, który ulega błaganiom umierającej pacjentki, wycina jej na żywo ogromną torbiel. Dzielna kobieta wyje psalmy, pod oknem gromadzi się tłum, który grozi »mordercy« pętlą. Pacjentka przeżywa zabieg, co pozwala także przeżyć chirurgowi. Lekarz ten jednak wkrótce umiera, bo nie znalazł się podobny do niego ryzykant, który wyciąłby mu wyrostek. [...] Autor opisuje eksperymenty z narkozą. Jeden z jej pionierów, który wykorzystuje do znieczulania gaz rozweselający, nie wytrzymuje kpin środowiska, popełnia samobójstwo. Opowieść kończy się spotkaniem z Louisem Rehnem, chirurgiem z Frankfurtu. W 1896 r. zszywa on serce zranionego chłopca, chociaż znakomitości wiedeńskie oświadczyły niedawno, że chirurg, który by kiedyś tego próbował, »na zawsze straci szacunek kolegów«. Rehn z lękiem odsłania ów święty organ i widzi, że nie reaguje on gniewem”.
- Małgorzata Szejnert, „Gazeta Wyborcza”
Jurgen Thorwald - niemiecki pisarz, dziennikarz i historyk, szczególnie znany z książek opisujących historię medycyny sądowej i II wojny światowej.
Orbis Linguarum to czasopismo filologiczne wydawane przez Instytut Filologii Germańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Redagują je prof. Edward Białek oraz zapraszani do współpracy naukowcy z kraju i zagranicy.
Pismo przynosi artykuły i recenzje w różnych językach (polskim, niemieckim, angielskim, francuskim). Publikują w nim swoje prace naukowcy różnych specjalności – literaturoznawcy, językoznawcy, badacze życia literackiego, a także filozofowie, socjologowie, historycy i badacze stosunków polsko-niemieckich.
Why do:
· Dutch babies seem so content, and sleep so well?
· Dutch parents let their kids play outside on their own?
· The Dutch trust their children to bike to school?
· Dutch schools not set homework for the under-tens?
· Dutch teenagers not rebel?
· What is the secret of bringing up the happiest kids in the world?
In a recent UNICEF study of child well-being, Dutch children came out on top as the happiest all-round. Rina Mae Acosta and Michele Hutchison, both married to Dutchmen and bringing up their kids in Holland, examine the unique environment that enables the Dutch to turn out such contented, well-adjusted and healthy babies, children and teens.
Read this book if you want to find out what lessons you can learn from Dutch parents, to ensure your kids turn out happy!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?