Ta kategoria dedykowana jest współczesnym czytelniczkom literatury kobiecej. Bardzo szeroki wybór romansów, kryminałów, powieści obyczajowe, poruszająca literatura kobieca, erotyki, harlequiny polskich i zagranicznych autorów. Każda lubiąca czytać kobieta znajdzie coś szczególnego dla siebie.
Polecamy literaturę Sergiusza Piaseckiego, Stanisława Srokowskiego, Diany Palmer czy w końcu Blanki Lipińskiej.
Chyba mogłabym być aktorką. Udawanie kogoś innego nie jest trudne. Czyż nie robiłam tego przez prawie całe życie?Potłuczone szkło, krew na podłodze. Roztrzęsiona Cordelia Russell wybiega z mieszkania. W barze rozpaczliwie wypatruje znajomych, którzy mogliby poratować ją pożyczką. Dojada stek pozostawiony przy sąsiednim stoliku, dwie godziny później na imprezie wciąga kokainę. O świcie zniesmaczona kelnerka pomaga jej wstać z brudnego parkietu. Czas wrócić do domu. A tam zleciały się już muchy zwabione zapachem trupa.Pięćdziesiąt lat wcześniej w surowych warunkach irlandzkiej wysepki Inishcrann dorasta Delia O'Flaherty - córeczka tatusia bezkrytycznie przez niego uwielbiana i faworyzowana. Karmiona irlandzkimi legendami, nazywana przez ojca królową wyspy, dorasta w przekonaniu o swojej wyjątkowości. Zazdrosna o uczucia ojca do matki i braci zręcznie manipuluje dorosłymi. Aż pewnego dnia posuwa się o krok za daleko. Jedno kłamstwo będzie miało dramatyczne konsekwencje.
Rimini jest kwintesencją beztroskich wakacji. Oli będzie brakowało skąpanych w słońcu plaż i nieba tak błękitnego, że można się w nim zatracić. Obiecała swojemu chłopakowi, że to ostatni sezon pracy w nadmorskim kurorcie ma dosyć związku na odległość i po ukończeniu studiów planuje wrócić do Polski na stałe. Spędzając ostatnie lato w nadmorskim raju, czeka na przyjazd Krzyśka i upragniony, choć krótki, urlop z ukochanym.Gdy poznaje szalenie przystojnego i nieco tajemniczego Marcina, sama nie wie, co się z nią dzieje. Spontaniczność? Przecież to nie w jej stylu! W dodatku dziewczyna liczy, że Krzysiek przyleci do niej z pierścionkiem to byłby doskonały moment.Ola przekona się, jak wiele życie ma jej do zaoferowania, gdy zaczyna cieszyć się każdym dniem i każdą chwilą, zamiast nieustannie planować.To w końcu idealny czas i miejsce, trzeba sobie pozwolić na nutkę szaleństwa!
Z całej rodziny Natejków jedynie Agnieszka nigdy nie miała dość słuchania opowieści przybranej prababci Krysi. Fascynowały ją legendy o rodowych skarbach. Gdy po latach testamentowe rozporządzenia prababci wyznaczyły dziewczynę na kolejną Strażniczkę Pamięci, członkowie rodziny odetchnęli z ulgą. Zajęci zmaganiami z PRL-owską codziennością, nie mieli ochoty troszczyć się o posagowy kufer przywieziony tuż po wojnie z Laskowicowa. Nikogo zbytnio nie interesowały złożone w nim pamiątki. Jednak zdesperowana Agnieszka z ulgą zanurzyła się w przeszłości, by uciec od własnych problemów sercowych. Porządkując kufer, pojęła, że baśnie prababci Krysi były zaledwie wstępem do pełnej dramatów historii przodków. Historii, w której miłość i śmierć splatały się ze sobą niezmiennie od wieków.Czy Agnieszka odkryje wreszcie, co było prawdą, a co zmyśleniem? Jaką niespodziankę przygotowały duchy przodków dla swej dziedziczki?Co okaże się prawdziwym skarbem Zarzewskich i Laskowiców
Subtelny świat kobiet i heroiczny świat mężczyzn Mały chłopiec bawi się na plaży w Kornwalii. Student toczy płomienne dyskusje o literaturze z kolegami na uniwersytecie w Cambridge. Młodzieniec wyrusza w edukacyjną podróż po Europie. W Londynie, Paryżu i Grecji poznaje smak miłosnej przygody. Historię Jakuba Flandersa, młodego mężczyzny, który zginął podczas I wojny światowej, opowiadają kobiety jego życia. Podana we fragmentach jako kolaż sytuacji, gestów, rozmów i wrażeń, a przy tym bardzo liryczna i nastrojowa, dla Woolf staje się pretekstem do namysłu nad ludzką percepcją i niemożnością pełnego zrozumienia drugiego człowieka. Pokój Jakuba to pierwsza eksperymentalna powieść Virginii Woolf. Jest refleksją na temat różnicy między światem męskim i kobiecym, ale też mocnym manifestem pacyfistycznym. Choć została napisana prawie sto lat temu, jej trzeźwy, podszyty smutkiem styl brzmi bardzo współcześnie. Juliusz Kurkiewicz, „Gazeta Wyborcza” (…) w tym właśnie utworze zarysowuje się cały późniejszy krąg zainteresowań, magia opisów, subtelność stylu. Widać tu także zaczątki wykorzystywania strumienia świadomości, który z czasem stanie się jedną z najbardziej rozpoznawalnych cech tego pisarstwa. (…) Fragmentaryczność gestów, słów, doznań, przypadkowe spotkania i kruchość życia – to właśnie starała się uchwycić i zamknąć w opowieści późniejsza autorka „Orlanda”, by w ten sposób wyrazić własny ogląd świata i zatrzymać na zawsze migawkowe piękno konkretnych chwil. Milena Schefs, „Nowe Książki” Zmysłowość opisów i dbałość o szczegół jedynie podsyca wrażenie świata podszytego nicością – dając przede wszystkim poczucie prześlizgiwania się po powierzchni, fasadzie maskującej pustkę. Katarzyna Czeczot, „Tygodnik Powszechny”
Rok magicznego myślenia to przejmująca opowieść wybitnej amerykańskiej dziennikarki i eseistki o żałobie po śmierci męża i chorobie córki. Joan Didion z ogromną uważnością przypatruje się najbardziej granicznym doświadczeniom w swoim życiu, analizując własne uczucia i reakcje, a jej piękna i precyzyjna narracja dotyka uniwersalnego znaczenia tych doświadczeń. Rok magicznego myślenia został wyróżniony prestiżową National Book Award, otrzymał również nominację do Nagrody Pulitzera oraz National Book Critics Circle Award. Książka jest wymieniana pośród stu najważniejszych pozycji, które trzeba przeczytać w życiu.
Krótka wycieczka to wydana w Jugosławii w 1965 roku powieść wybitnego chorwackiego pisarza, poety, tłumacza i krytyka literackiego, Antuna oljana (19321993). Autor wykorzystuje wątek podróżowania, aby zbudować opowieść o kilkugodzinnej wycieczce przypadkowej grupy młodych ludzi historyków sztuki, dziennikarzy, fotografów skupionych wokół tajemniczej, obdarzonej trudną do zrozumienia charyzmą postaci, Roka. Wspólnie wyruszają w poszukiwaniu bliżej nieznanego klasztoru w interiorze półwyspu Istria. Mają się tam znajdować średniowieczne i nikomu dotąd nieznane freski. Ta na pierwszy rzut oka trywialna podróż przynosi wiele niespodzianek i rozczarowań, a poszczególni jej uczestnicy z różnych powodów stopniowo odłączają się od grupy. Ostatecznie tylko dwie osoby docierają do celu, ale nie jest jasne, czy ten klasztor u końca drogi to rzeczywistość, czy halucynacja. Z pewnością jednak to krótkie podróżowanie, pełne niejednoznacznych obrazów i rozważań, staje się powodem do namysłu nad ludzką egzystencją z wyraźnymi odniesieniami do tradycji kulturowej i współczesności. Droga przez kamienistą Istrię, pod śródziemnomorskim słońcem, to metafora drogi przez życie. Próżno tu szukać prostych odpowiedzi na ważne pytania, bo podczas wędrówki przeważają bezdroża.
W oryginalnej i osobliwej atmosferze powieści znajdziemy pokrewieństwa z takimi klasykami tego czasu, jak Ernest Hemingway czy Albert Camus oraz autorami amerykańskiej kontrkultury spod znaku Beat Generation (Jack Kerouac).
Posłowie do książki napisał jej tłumacz, Maciej Czerwiński.
Pomiędzy ziemią a niebem, w hotelu – cudzie architektury na szczycie góry Ještěd, nad Libercem rozgrywa się akcja powieści nad chmurami. Fleischman, trzydziestolatek bez imienia, cierpi na specyficzną przypadłość: niemożność osiągnięcia czegokolwiek. W zasadzie nic go nie wyróżnia. Nigdzie nie był, niczego nie dokonał. Podczas wizyt u psychologa usiłuje przeanalizować swoje życie, choć zdecydowanie lepiej rozumie pogodę, która według niego rządzi światem. Obserwując niebo z tego niezwykłego szczytu zrozumie, że jedyna droga do szczęścia wiedzie przez chmury…
Grandhotel nawiązuje do najlepszych tradycji czeskiej literatury – twórczości Bohumila Hrabala i Josefa Škvoreckiego. W oryginalny sposób łączy lekkość stylu, humor i anegdotyczność narracji z trudną tematyką dwudziestowiecznej historii środkowoeuropejskiej. Autor nie waha się dotknąć czeskiego tabu wypędzenia Niemców Sudeckich po II wojnie światowej. Ukazuje też ostatnie przemiany ustrojowe i nową rzeczywistość, w której niekoniecznie każdy potrafi znaleźć swoje miejsce. Książka otrzymała w 2007 r. Nagrodę Czytelników w prestiżowym konkursie Magnesia Litera.
Historia Fleischmana powstała na potrzeby filmu Grandhotel (2006) w reż. Davida Ondříčka (autora m.in. kultowych Samotnych). Książka nie jest scenariuszem literackim, ani film nie stanowi adaptacji powieści. Jednak zarówno w filmie, jak i w powieści wciąż pozostajemy w tym samym świecie pełnym ludzkich emocji.
Z ilustracjami Kamila Targosza O babce, która wierzyła w duchy, o starym psie, o pisarzu z Izdebek i o przyjacielu, z którym złaził Grochów i przejechał pół Polski — Stasiuk pisze o umieraniu i namacalności życia, o materialności wspomnień, o bliskości śmierci i jej wiecznej niedostępności. Bury kot zwija się w kłębek w cieple stygnącego ciała starej suki, babka, „cała w czerni, szczupła i spokojna”, przechodzi do świata, który zawsze był obok, Guścio choć niewiele już może powiedzieć, złośliwie pluje pestkami. A przyjaciel, „odlatując przez komin”, przynosi zapach pociągu do Łupkowa, dzikich jabłoni na ulicy Makowskiej i chłodnej wiosny w portowym Piranie. Cztery opowiadania Andrzeja Stasiuka to boleśnie piękna opowieść o śmierci, o zwyczajnej kropce na końcu życia. „Kiedyś nas nie będzie. Są ludzie i zdarzenia, które pomagają nam przyzwyczaić się do tej myśli. Bo to w końcu przychodzi. I to tak jakoś szybko i zwyczajnie, jakby zawsze było obok.” Andrzej Stasiuk „Ta książka jest magicznym wezwaniem pomocy. I pomoc nadchodzi — z przeszłości, którą autor zaklina. Od babki, która wierzyła w duchy. Od ojca proletariusza, który godził się na swój los. Od zmarłego przyjaciela, który ’odleciał przez komin’. Stasiuk stawia tą książką rozpaczliwy opór wobec ’płynnej rzeczywistości’. Przywołuje na pomoc stare zaklęcia — on, ’syn ludu, który niegdyś swoich zmarłych chował pod progiem. Żeby ich mieć na wieki’. Żeby mieć dowód, że ’żyliśmy prawdziwym życiem, nie?” Tadeusz Sobolewski „„Grochów” to kulminacja nieprzystawalności, niemożliwe zderzenie przeciwieństw. Obwąchiwania przestrzeni, które – do czasu – ocala przed przemijaniem; i chłodnego rytmu upływających lat. Ziemskiej obecności, literackiego tropienia wspólnych być – mimo wszystko przecież z nadzieją, bo tylko przez bycie da się opisać niebycie; i nieobecności, która za chwilę nastąpi, kiedy przyjaciel stanie się kupką pyłu.” Zofia Król „Stasiuk pisze o śmierci bez cienia sentymentalizmu i egzaltacji, rzeczowo, subtelnie. Grochów to jego kolejna mała, świetna książka.” Piotr Bratkowski
Pomimo, że akcja powieści rozpoczyna się w Wenecji, to jej sercem jest tytułowe Podlasie. Nie oznacza to jednak, że komisarz Gromosław Sidorowicz porzucił ukochane Mazury.Testament dziadka, zagadkowo złożony u podlaskiego notariusza, nakłada na Groma obowiązek wypełnienia jego ostatniej woli - odnalezienia śladów po zaginionych w 1946 roku mężczyznach z okolic Dubicz Cerkiewnych.Równolegle z tymi poszukiwaniami Sidorowicz podejmie się pomocy w ustaleniu losów prawosławnego duchownego, który niespodziewanie zniknął z parafii z dużą sumą pieniędzy.Chęć niesienia pomocy wplącze policjanta nie tylko w szereg zagadkowych zabójstw i wyczerpującą podróż po podlaskich drogach, ale też pogmatwa działania polskich i watykańskich służb specjalnych.Grom, podobnie jak podążająca za nim udręczona kryzysem wieku dojrzałego matka, nie spotka na Podlasiu szeptuch, ale odnajdzie - dosłownie i przenośnie - znacznie więcej niż by się spodziewał.Powyższy opis pochodzi od wydawcy.+
Dalsze losy kobiet z rodziny, której korzenie sięgają drewnianej chaty w sercu Puszczy Białej. Stanisława, Marianna, Nadzieja - kto jeszcze pojawi się w ich życiu?Ta część sagi rozgrywa się w latach 1973-1980 w małym mazurskim Mrągowie i okolicach. Tłem opowieści są prawdziwe wydarzenia, przewijają się autentyczne postaci. Kobiety, które chcą przeżyć swoje życie jak najbliżej natury, zostają wrzucone w ciężkie realia PRL. Kolejki, kryzys, trudności ze zdobyciem wszystkiego i lęk przed tym, co i komu można powiedzieć. Czy można zaufać komuś innemu, niż członkom własnej rodziny?W życiu Marianny pojawia się jasny promień od śmierci męża, działacza partyjnego samodzielnie stawiała czoła codzienności. Czy po tylu latach umie jeszcze kochać? Czy potrafi podzielić swoje życie na dwoje?""Akuszerka z Sensburga"", ""Ziele Marianny"" i ""Dom na Wygonie"" to opowieści o trzech kobietach bardzo różnych, a jednak tak samo silnych poprzez związek z Naturą. Jak ona - przetrwają każdy czas i zrobią wiele, by iść własną drogą.Autorka zapowiada kontynuację cyklu.
Kinga jest młodą, utalentowaną skrzypaczką, która świat dorosłych utożsamia z bólem, niezrozumieniem i poniżeniem. Uwięziona pomiędzy wymagającymi, tkwiącymi w tradycjonalizmie rodzicami a szkolną dyscypliną, znajduje wytchnienie w muzyce i w kontaktach z rówieśnikami.Bolesne doświadczenia i łatka bezczelnej dziewczyny sprawiają jednak, że zanim w pełni stanie się kobietą, traci wiarę w siebie.Gdy wkrótce w jej życiu pojawia się Marcel, spokojny, inteligentny oraz niezwykle pociągający mężczyzna, Kinga podchodzi do niego z dużą dozą ciekawości, ale i nieufności. Niezwykła chemia, jaką do siebie czują, uzmysławia dorastającej dziewczynie jej pragnienia, które, jak jest o tym przekonana, są zakazane i niewłaściwe.Czy Kinga będzie w stanie sprzeciwić się wpajanym latami zasadom, by odkryć swoją prawdziwą naturę? Czy kobieta, która nie wie, czym jest miłość, potrafi obdarzyć uczuciem siebie i ludzi?Jak wychowanie wpłynie na jej przyszłe relacje z mężczyznami?""
Książka zawiera opowiadania, kartki z dziennika, wiersze oraz kolaże. Opowiadania, które często przybierają kształt próz poetyckich, wspomnień, podkreślają podziały na to, co męskie i kobiece, zwracają uwagę na cielesność, a przede wszystkim pamięć ciała. Natomiast kartki z dziennika to już wielomiesięczny, fragmentaryczny zapis zmagań z Alzheimerem, które nie pozbawione są trudnych przeżyć, przykrych niespodzianek losu, jak i humoru. Z kolei poezja to głównie „głos Chorej”. Całość ilustrują kolaże Anny Paszkowskiej.
Zuzanna Beata Borawska zapisuje życie z osobą chorującą, tracącą pamięć. Czyni to z dwóch poziomów: codzienności oraz teorii. Codzienność to zdziwienia, styki, fragmenty, swoiste pogłosy narracji niemogących się spotkać. Zanikająca komunikacja jest jedyną, którą można zaobserwować. Opowiadająca tworzy jednocześnie zapis własnej obserwacji życia oraz refleksji na temat kobiecości. Oscylowanie pomiędzy tym, co można zgłębić, a tym, co widoczne, lecz nieprzeniknione, tworzy kolaże. Tekstowe i wizualne, włączone do książki.
Inga Iwasiów
To nie tylko książka o chorobie
To książka o niemocy języka, o języku kalekim. Nie tylko wówczas, gdy choroba zjada słowa i sensy. Bo przecież nasz język bezsilny jest wobec naszych odkryć, zachwytów, wobec Innego, wreszcie: naszego ciała, które nie daje się – mówiąc Białoszewskim – wyjęzyczyć. Stąd ucieczka w obraz, próba znalezienia w nim sojusznika. Albo: chwiejnej kładki nad przepaścią niewypowiadalnego.
Eliza Kącka
Słabe oberwij, mocne obuduj. Wspomnienia, Ludwik CyranLudwik Cyran (ur. 1955) wspomina swoje dzieciństwo w wielopokoleniowej śląskiej rodzinie, młodość, kolejne miejsca pracy, narodziny zakładowej Solidarności, działalność o charakterze opozycyjnym w czasie stanu wojennego, a wszystko to w śląskiej scenerii Rybnika i okolic. Interesująca jest opowieść o próbie ucieczki przez granicę polsko-czechosłowacką, a także o przedsięwzięciu biznesowym, które stało się przyczyną osadzenia Cyrana w więzieniu. Dzięki zmysłowi obserwacji autora i wartkiej narracji książka w ciekawy sposób przybliża lokalną historię i specyfikę opisywanego regionu w drugiej połowie XX wieku.
Uwaga – za chwilę wkroczymy do specyficznego świata, w którym rozczarowanie i poszukiwanie ulotnych sensów mieszają się z rubasznym śmiechem. “W podróży bez celu zwanej życiem” to właśnie tego rodzaju zbiór opowiadań, w którym Houellebecqowski dystans i nihilizm są już ostatkiem sił kontrowane odpryskami czułości i ciepła. Straumatyzowane dzieciaki, rodzice, którzy nie chcą dorosnąć, staruszkowie czytający książki zmarłym, barmanki pozbawione złudzeń i smutny pisarz. Jak smakuje taki mocno zaprawiony koktajl? Przekonasz się już po pierwszych łykach, ale uważaj, bo czasem nawet literaturą można się upić.
“Jeden powiedział, że dziś zdradzi swoją narzeczoną, póki jeszcze nie są po ślubie, bo to tak naprawdę nie jest zdradą. Ruszył pewnym krokiem na parkiet, a wokół niego unosiła się aura desperacji. Drugi wyszedł z klubu, to on miał dziewczynę od miesiąca, choć jak zaznaczał, nie są jeszcze parą. Chciał do niej zadzwonić, bo umówili się na krótką pogawędkę. Ona, jego dziewczyna, tego wieczora także wychodziła na miasto z koleżankami. Ja mogłem się jedynie pytać, kto kogo teraz kontroluje, ona jego, czy on ją? Kto czuł się bardziej zagrożony? Znałem tylko jego, więc to musiał być on. Trzeci, ten z dziećmi, mruknął, że ma dosyć oglądania ciągle bajek w telewizji, wypił dużego drinka na raz i poszedł do łazienki z poczuciem porażki. Ja zostałem przy barze, zastanawiając się, co nam się przytrafiło. Minęło ponad dwadzieścia lat, odkąd się znamy, ale pierwszy raz widziałem ich takimi, choć to może alkohol działał na mnie w nowy, nieznany jeszcze sposób. Czy wszyscy jesteśmy tacy? Nie znałem odpowiedzi, wiedziałem tylko, że moja ekscytacja wyjścia z nimi na miasto minęła, choć pijąc wtedy samotnie drinka, czułem się szczęśliwy. Niby wokół mnie klub roił się od ludzi, to ja czułem się, jakbym siedział w swoim obskurnym mieszkanku, gdzie oddawałem się przyjemnościom. Czy wypicie wina przy filmie, albo przy książce, czy lepiej – przy pisaniu książki – to naprawdę coś strasznego? Czy naprawdę uważamy, że lepiej jest pić w takim miejscu z tymi ludźmi? Najwidoczniej.”
Damian Jackowiak (ur. 1992 w Poznaniu) – powieściopisarz, wiecznie szukający odpowiedzi na jeszcze niezadane pytania. Zadebiutował w 2017 roku książką „Tożsamość zbrodni” – dotychczas wydał cztery powieści. Prywatnie miłośnik starego kina, zakochany w Audrey Hepburn i francuskim winie. Amator sztuki, w której widzi pole nieograniczonej wolności, a poezję i powieść traktuje jako integralną część swojej osobowości. Uważa, że wiersze nie boją się tych słów, których często boimy się wypowiadać głośno.
Wydanie w okładce filmowej!Już wkrótce na platformie Amazon Prime będzie dostępny serial na podstawie powieści Colsona Whiteheada.Powieść uhonorowana Nagrodą Pulitzera i National Book Award.Zdobywczyni Goodreads Choice Award w kategorii Fikcja Historyczna.Jedna z najważniejszych książek o Ameryce, jakie kiedykolwiek napisano.Ulubiona książka Baracka Obamy i Oprah Winfrey.To baśń o wolności i sile ducha, niezwykła mieszanka dokumentalnej prawdy i najbardziej wymyślnej fikcji. Powieść pełna niespodzianek, radości i trwogi wielka uczta dla każdego czytelnika.Cora jest niewolnicą w trzecim pokoleniu na plantacji bawełny w stanie Georgia i należy do najniższej kasty. Jej życie nie jest łatwe, a będzie jeszcze gorzej, bo lada moment z dziecka stanie się kobietą. Kiedy Ceasar, przybyły z Wirginii najświeższy nabytek plantatorów, opowiada jej o kolei podziemnej, oboje decydują się zaryzykować ucieczkę. Po piętach depcze im pościg, a schwytanie oznacza los gorszy od śmierci...Tytułowa kolej podziemna to określenie stworzonej przez abolicjonistów sieci przerzutowej zbiegłych czarnych niewolników z południowych stanów Ameryki głównie na północ do Kanady, a także do Meksyku. Na ten skomplikowany system ucieczkowy składały się drogi, tunele, szlaki, bezpieczne kryjówki, ale też ludzie przewodnicy, sponsorzy, zarówno organizacje, jak i społeczności. Nazewnictwo kolejowe tworzyło tajny kod, jakim posługiwali się uciekinierzy i abolicjoniści. Do sekretnego języka dochodził też system tajnych znaków graficznych. Kolej podziemna jednoczyła czarnych i białych w walce o wolność, godność i prawa człowieka.Whitehead odsłania przed czytelnikami tajniki systemu przerzutowo-ratunkowego dla zbiegłych niewolników, odtwarzając jego misterną konstrukcję i szlaki ucieczkowe. Ale w jego powieści ten organizacyjny majstersztyk, pozwalający zbiegłym niewolnikom odnaleźć wolność na północy, zyskuje także metaforyczny wymiar. Cora, niczym mityczny Odyseusz lub Swiftowski Guliwer, odwiedza w swojej podróży kolejne krainy, z których każda przeraża i zadziwia bardziej niż poprzednia. Poszukuje bezpiecznej przyszłości, ale też rozprawia się z przeszłością, która wciąż jest dla niej więzieniem. Poznając samą siebie, dowiaduje się sporo o ludzkości jako takiej.
Podstawówka w PRL-u, liceum z orłem w koronie, wyzwolona Solidarność i równie wyzwolone pierwsze dorosłe imprezy, odkrywanie swojej tożsamości...tak rozpoczyna się fascynująca powieść Pawła Klina, przenosząca nas do Wrocławia z dawnych lat miasta zbuntowanego i niepokornego, z jego tajemnicami i hipnotycznym życiem.Wroclove Polska to książka o poznawaniu siebie i drugiego człowieka; książka o marzeniach, planach i upadkach. To zawadiacki, intrygujący styl i sceny niemieszczące się w granicach wyobraźni. To także opowieści o podróżowaniu i poznawaniu świata. Bo Wrocław jest dla autora centrum rzeczywistości, które uwielbia opuszczać, by z przyjemnością do niego wracać.
Siódmy tom porywającej serii powieści historycznych, w których wartka akcja i niebezpieczne przygody
splatają się ze spiskami i wątkami miłosnymi, a wszystko to w fascynującej średniowiecznej scenerii
Wydaje się, że była nierządnica Maria nie ma innego wyboru – ponieważ nowy książę biskup z Würzburga chce odebrać rodzinie Kibitzsteinów część majątku, kobieta postanawia się sprzymierzyć z turyńskim hrabią Ernstem von Herrenrodą. Przyjmuje więc jego zaproszenie na zjazd rodzinny. Nie wszystko jednak toczy się zgodnie z planem… Podczas spotkania dochodzi do brutalnego napadu, z życiem uchodzą tylko Maria, jej córka Trudi i ciężko ranna zakonnica, krewniaczka hrabiego. Kobiety ukrywają się w nieprzebranej puszczy otaczającej zamek. Tam trafiają w ręce zbójców, z którymi sprawcy napadu mają na pieńku. Maria szybko pojmuje, w jak strasznej sytuacji znalazła się wraz z towarzyszkami. Mimowolnie trafiły w sam środek wojny między dwoma nienawidzącymi się szlacheckimi rodami w Turyngii.
„Wspaniała powieść, trzymająca w napięciu i napisana z sercem”. Petra
„Średniowieczna intryga doprawiona szczyptą erotyki!” BILD
Rok 1852. Helen Davenport, młoda guwernantka bogatego londyńskiego gospodarza, tęskniąc za własną rodziną, odpowiada na anons szanowanego farmera poszukującego żony. W tym samym czasie w nieodległej Walii piękna Gwyneira Silkham, córka zubożałego hodowcy owiec, przygotowuje się do zaaranżowanego przez ojca małżeństwa z synem owczego barona, potajemnie marząc, że przeprowadzka do Nowej Zelandii odmieni jej życie.Dwie młode kobiety, które tylko pozornie wszystko dzieli, spotykają się na statku płynącym w kierunku Christchurch i razem wyruszają w rejs na tajemniczą wyspę, rozpoczynając w ten sposób nowe życie. Odległa i owiana legendą Nowa Zelandia kraina białych obłoków, z którą wiążą swoją przyszłość, jest dla nich obietnicą raju. Tylko czy rzeczywiście tam, na drugim końcu świata, uda im się odnaleźć prawdziwą miłość i długo oczekiwane szczęście?Barwna saga rodzinna, której akcja rozgrywa się w zapierającej dech w piersiach scenerii Nowej Zelandii.Fascynująca opowieść o miłości i nienawiści, zaufaniu i zdradzie na tle wspaniałych krajobrazów i mało znanej historii Nowej Zelandii.Sarah Lark napisała znakomitą sagę rodzinną, od której nie sposób się oderwać. Bcher & RezensionenZnakomita, trzymająca w napięciu powieść o odkrywaniu Nowej Zelandii, ogromnej sile uczuć, zemście i zadawnionej nienawiści. Amazon.de
Niewidzialni ludzie mają imiona, głos i tożsamość. Żyją obok nas. Wszędzie. Młoda kobieta, wychowana w domu dziecka, próbuje uporać się z traumami dzieciństwa. Romski chłopiec pragnie uratować swoją umierającą matkę. Niegdyś sławna baletnica, dziś - zapomniana przez świat kociara. Syryjska rodzina w obozie dla uchodźców walcząca o przetrwanie.Dziewięć historii poruszających kwestie nierówności społecznej, queer, niepełnosprawności fizycznej, ubóstwa, wykorzystywania seksualnego i dyskryminacji.Powieść wyróżniona w Bułgarii nagrodą ,,Debiut"" 2018.Lektura powieści ,,Niewidzialni"" Natalii Delewej przypomniała mi, że w dzieciństwie ukrywałam się w szafie, na drzewie, na strychu i marzyłam o czapce niewidce. W zagrożeniu chciałam założyć taką czapkę na głowę, zniknąć ze świata, ukryć się w bezpiecznej przestrzeni, tam gdzie nikt mnie nie znajdzie. Potem zorientowałam się, że taką czapką niewidką może być literatura i moja wyobraźnia. Podobnie myśli narratorka ,,Niewidzialnych"". Ona zbiera strzępki artykułów, wsłuchuje się w siebie, w opowieści ludzi spotkanych na swej drodze, zagląda w przeszłość, mierzy się z traumami i wybijając czytelnika ze strefy komfortu, zadaje ważne pytania o nasz świat, imigrantów, ludzi wykluczonych, porzuconych, bezdomnych. Piękna, misternie utkana i poruszająca książka.Wioletta Grzegorzewska, autorka ,,Guguł"",,Niewidzialni"" to powieść o ludziach z marginesu społeczeństwa. Linie tematyczne przeplatają się, by opowiedzieć jedną wspólną historię: historię niewidzialności. Powieść, która chwyta za gardło.Georgi Gospodinow, autor ,,Fizyki smutku""Książka została przetłumaczona dzięki wsparciu bułgarskiego Narodowego Funduszu Kultury.
Przyjaźnię się z Devney Maxwell od szóstego roku życia, ale nigdy nie powiedziałem jej, jak bardzo ją kocham. Jako zawodowy gracz w baseball spędzam większą część roku w rozjazdach, ale ona jest moim domem – jedynym, jaki znałem. Kiedy wróciłem do Sugarloaf, aby zająć się rodzinną farmą, dowiedziałem się, że Devney zamierza wyjść za mąż za nieodpowiedniego mężczyznę. Wpadłem w rozpacz i po prostu musiałem zadziałać. Jeden cudowny pocałunek zmienił wszystko.
Mam sześć miesięcy, żeby przekonać Devney, by wyjechała wraz ze mną i rozpoczęła nowe, wspólne życie, którego symbolem jest nasz pocałunek. To właśnie jest moim celem, gdy spędzam czas, porządkując sprawy na farmie, trenując drużynę baseballu ukochanego bratanka Devney i kochając ją całym sercem. Wymaga to wielu zabiegów z mojej strony, ale w końcu wydaje się, że osiągnąłem swój cel – nasz związek rozkwita i jesteśmy zgodni, że uda nam się wspólnie pokonać wszelkie przeszkody. I wtedy wydarza się tragedia, która na zawsze odmienia życie Devney. Moja ukochana nie może ze mną wyjechać, ja zaś, związany kontraktem, na pewno nie zostanę w Sugarloaf. Wiem, że ona jest dla mnie tą jedyną, lecz być może będę musiał pozwolić jej odejść…
"On jest dla mnie" to trzecia część serii romansów zatytułowanej "The Arrowood Brothers". Bohaterami tej czteroczęściowej opowieści są bracia Connor, Declan, Sean i Jacob Arrowoodowie. Po śmierci znienawidzonego ojca wracają w rodzinne strony, by wypełnić jego ostatnią wolę. Każdego z nich czeka konfrontacja z przeszłością i własnymi uczuciami. Każdy musi podjąć decyzję, która radykalnie odmieni jego życie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?