To książka o zdobywaniu władzy. O umizgach polityków do wyborców. O technikach czarowania elektoratu. O wyborach. O demokracji.
To porównanie dwóch prezydenckich kampanii wyborczych: jednej zwyczajnej, wpisanej w kalendarz wyborczy, niemal rutynowej; i drugiej-nagłej, niespodziewanej, rozgrywającej się po tragedii smoleńskiej.
To książka o malutkiej części historii Polski. O historii, która toczyła się na naszych oczach.
Myślał, że będzie to studniowy spacer od bieguna do bieguna Europy. Okazało się, że była to najtrudniejsza wyprawa w jego życiu.
W 2015 roku Marek Kamiński wyruszył w pieszą wędrówkę z rosyjskiego Kaliningradu do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Od „biegunu rozumu” - grobu Immanuela Kanta - po „biegun wiary”, grób świętego Jakuba Apostoła, który jest najpopularniejszym celem pielgrzymek Europejczyków.
Chociaż wcześniej zdobył już oba polarne bieguny Ziemi, wspiął się na Mont Blanc. Kilimandżaro i przeszedł Pustynię Gibsona w Australii, dopiero wędrówka drogami i bezdrożami Europy okazała się jego najtrudniejszym przedsięwzięciem. Była to nie tylko wyniszczająca, licząca ponad trzy tysiące kilometrów trasa, ale również podróż w głąb siebie. A także w głąb historii Europy, gdyż drga Marka Kamińskiego wiodła przez pola wielkich bitew i przecinała fronty największych wojen ludzkości.
"Trzeci Biegun" to poruszająca opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, własnego duchowego bieguna, na szlaku, wokół którego rodziła się tożsamość dzisiejszej Europy.
Niepublikowane listy niezwykłej pary
Najlepiej w życiu ma Twój Kot, bo jest przy Tobie – pisze z Zakopanego przyszła Noblistka Wisława Szymborska do Kornela Filipowicza. To po jego śmierci powstanie słynny wiersz Kot w pustym mieszkaniu.
Nie byli typową parą – spędzili ze sobą ponad dwadzieścia lat, ale nigdy razem nie zamieszkali. Byliśmy końmi, które cwałują obok siebie – mówiła.
W chwilach rozłąki zawsze pisali do siebie listy. Listy zabawne, liryczne, miłosne. Znajdziemy w nich i intymne wyznania i ceny cielęciny czy jajek, refleksje nad własnym warsztatem pisarskim i nad twórczością kolegów, opowieści o rodzinie i przyjaciołach.
Mistrzowsko napisane, pełne tęsknoty i czułości pozwalają wniknąć w wyjątkowe uczucie łączące dwoje ludzi, którzy – jak o nich mówiono - nawet jeśli stali do siebie plecami, cały czas patrzyli sobie w oczy.
Zapiski z pewnej nocy są próbą odpowiedzi na pytanie o tożsamość, podróżą przez ludzkie pragnienia oraz emocje, gdzie świadomość przenika ułudę a rzeczywistość zwmienia się w fikcję.
Na tytułowy „Śląski witraż” składają się teksty, przedstawione w porządku chronologicznym, będące swego rodzaju reakcją etnologa na istotne problemy, zjawiska i procesy zachodzące w górnośląskiej grupie regionalnej; ze smutkiem dodam, że darzone znikomą uwagą śląskich przedstawicieli tej dyscypliny. Z wdzięcznością przyjmuję zatem fakt prymarnego zainteresowania tą problematyką ze strony periodyku „Etnografia Polska”, a także „Kontekstów. Polskiej Sztuki Ludowej” i obecnej inicjatywy wydawnictwa „Śląsk”.
Marian Gerlich
W języku rosyjskim słowo „lubow” oznacza zarówno miłość, jak też imię autorki i już to wskazuje na pikantną dwuznaczność historii, którą czytelnik znajdzie w pamiętnikach uwielbianej przez mieszkańców ZSRR odtwórczyni głównych ról w takich filmach jak „Świat się śmieje” czy „Wołga, Wołga”.
Romans Stalina i artystki był skrzętnie skrywaną tajemnicą. Sama Orłowa zastrzegła, że jej wspomnienia mogą się ukazać dopiero po 25 latach od jej śmierci.
Książka, którą przemycono do Chin, mało nie przepadła w czasach rewolucji kulturalnej. Co połączyło czołową radziecką artystkę i ojca narodu? Co widzi zakochana kobieta w mężczyźnie, przed którym innych paraliżuje lęk? Czy Stalin miał inne, bardziej „ludzkie” oblicze?
Ta książka udowadnia, że najciekawsze historie pisze życie.
Żona prezydenta, Pierwsza Dama Ameryki, jest niewątpliwie jedną z najważniejszych kobiet w Stanach Zjednoczonych. Mimo to niewiele żon prezydentów znalazło dzięki własnej pracy i osiągnięciom trwałe miejsce w historii USA. Mówi się żartobliwie, ale w znacznym stopniu słusznie, że pozycja żony prezydenta jest najwyższym nieobieralnym, niepłatnym stanowiskiem nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale w całym świecie.
Filmy o miłości? Pokażcie taki, w którym miłości nie ma.
Ona wysyła mu sygnał, on ją bierze za rękę, między nimi kawałek polskiego życia i już na ekranie wyświetla się opowieść nie do zapomnienia. Romans nie do podrobienia. Panicz i włościanka, alkoholik i współuzależniona, przodownik murarski i dziewczyna od krów, bandyta i prostytutka, powstaniec i łączniczka, adiunkt i studentka, ksiądz i zakonnica… Uniesienia i cierpienia na kilogramach celuloidu. A najciekawsza miłość jest wtedy, gdy kończy się w filmie, lecz dalej trwa poza ekranem. I o tym też jest ta książka…
Znawca filmu Wiesław Kot odkrywa przed nami świat miłości w polskim kinie, oprowadzając czytelnika po trzydziestu filmach o miłości w jej rozmaitych obliczach: pocztówkowej, nieszczęśliwej, obsesyjnej, uwikłanej w epokę historyczną, niekiedy pięknej, a czasem kalekiej, a nawet tej, do której nigdy nie doszło.
Esej jest próbą myślenia w sytuacji, gdy wyczerpały się wszystkie wielkie narracje, a nam pozostało błogosławieństwo lokalnej wizji i prowizorycznej prawdy – pisze Jacek Gutorow w przedmowie do swej najnowszej książki. I jest to deklaracja dotycząca zarówno metody pisarskiej, jak i tematu. Na Życie w rozproszonym świetle składa się bowiem szesnaście esejów o perypetiach dwudziestowiecznej myśli krytycznej i filozoficznej oraz o dramacie języka i wyobraźni artystycznej w epoce nowoczesności. Gutorow zatrzymuje się na wybranych epizodach intelektualnych i duchowych, które stanowią część „ukrytego testamentu” współczesnej humanistyki – od frontowych przeżyć Ludwiga Wittgensteina po przedwczesną śmierć Jacques’a Derridy. Książka jest także próbą biografii intelektualnej kilku szczególnie ważnych dla autora myślicieli i twórców XX wieku: m.in. Hannah Arendt, Martina Heideggera, Edwarda Saida, Hansa-Georga Gadamera, Franza Kafki i Marcela Prousta.
Marginesy, pobocza. Nieużywane częstotliwości i pasma. Zapomniane etymologie. Sny. Kiedy w pewien listopadowy dzień 1997 roku Derrida jechał do Katowic, obaj z Andrzejem Sosnowskim mieliśmy sny z francuskim filozofem w roli głównej. Wiem o tym, bo przed wykładem Derridy na Uniwersytecie Śląskim Andrzej powiedział mi o swoim śnie, a ja przyznałem się do swojego. Jacyś ludzie gonili Derridę i rzucali w niego kawałkami tortu. W opublikowanej dwa lata później książce La Contre-allée Catherine Malabou przytoczyła fragment listu, jaki Derrida napisał do niej z Polski: „nie zauważyłem u nich poczucia winy, a jedynie język ofiar – najpierw nazizmu, potem komunizmu, teraz «postmodernizmu»”.
Z eseju Hotel Derrida (fantazja)
Jacek Gutorow (1970) – poeta, eseista, krytyk literacki i tłumacz; wykładowca literatury brytyjskiej i amerykańskiej na Uniwersytecie Opolskim. Ma na koncie sześć tomów poetyckich, pięć zbiorów krytycznoliterackich, cztery tomy przekładów poetyckich i kilkanaście opracowań książkowych, w tym wybory wierszy Tadeusza Różewicza i Bolesława Leśmiana. Tłumaczył takich autorów jak Wallace Stevens, Simon Armitage, Ron Padgett i Mark Ford. Za tom krytycznoliteracki Nie podległość głosu. Szkice o poezji polskiej po 1968 roku (2003) otrzymał Nagrodę Fundacji Kultury i Nagrodę im. Ludwika Frydego. Jest członkiem rady programowej miesięcznika „Odra”, a także polskiego oddziału PEN Clubu i kapituły Nagrody Literackiej Gdynia. Mieszka w Opolu.
W cieniu Kremla spotykają się ikona polskiej opozycji i krytyk Putina nr 1.
Czy metody polskiej opozycji czasów PRL-u uda się zastosować w putinowskiej Rosji? Na jakich warunkach można próbować porozumieć się z autorytarną władzą? Czy polska transformacja to również droga dla Rosjan? Jakie miejsce powinna zająć Rosja w Europie? Jak rozwiązać konflikt z Ukrainą? Czy lustracja jest niezbędna do zapewnienia społecznego pokoju?
Adam Michnik, jeden z filarów antykomunistycznej opozycji w Polsce a dziś redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” spotkał się z Moskwie z Aleksiejem Nawalnym, bezkompromisowym bojownikiem przeciwko korupcji i najważniejszą dziś postacią antyputinowskiej opozycji. Ich wspólna książka jest zapisem fascynujących rozmów o najważniejszych konfliktach, które rozrywają współczesną Rosję i świat.
Jak daleko się posunął, by uniknąć obowiązkowej służby wojskowej?
W jaki sposób zdobywał trawkę za komuny i dlaczego z imprez wracał polewaczkami?
Czym zakończyła się przygoda z Doris i Kobrą w jednym z kultowych hoteli epoki PRL?
Zabawny jak zawsze, szczery jak... rzadko. Andrzej Krzywy: człowiek-ikona.
Lider De Mono, jednego z najpopularniejszych zespołów w „nowej Polsce",
Zaprasza do świata, w którym główne role grają muzyka, zabawa i miłość.
"Płakałem jak nigdy dotąd. Z powodu 12 lat picia, które jakoś udawało mi się łączyć z zawodową karierą piłkarza".
Miał tylko dwa nałogi, jeden silniejszy od drugiego: futbol i alkohol. Pierwszy pozwolił mu zostać legendą Arsenalu i jednym z najlepszych piłkarzy swoich czasów. Drugi omal nie doprowadził go na samo dno...
Nie opamiętał się, gdy za jazdę po pijaku został skazany na dziewięć miesięcy więzienia. Nie powstrzymało go wydanie podczas jednego wieczoru w nocnym klubie prawie sześciu tysięcy funtów ani wypadek, po którym na głowę założono mu 29 szwów. Dopiero gdy po Euro 1996 wpadł w trwający siedem tygodni ciąg, zrozumiał, że musi zmienić swoje życie i poddać się terapii.
Autobiografia Tony’ego Adamsa to nie tylko barwna opowieść o piłkarskiej karierze i pojedynkach z napastnikami. To także wstrząsająca relacja z najważniejszej życiowej bitwy – długiej i wyczerpującej walki z alkoholizmem.
Człowiek z krwi i kości, a nie chłopiec z plakatów. Prawdziwy mężczyzna z prawdziwymi problemami. Tony Adams historię życia ma wyrytą na twarzy. Upadki, powstania, ciągła walka – z przeciwnikami, ale przede wszystkim z samym sobą. Przed wami jedna z najmocniejszych piłkarskich książek, jakie kiedykolwiek powstały.
- Krzysztof Stanowski, Weszlo.com
Kiedy rozbijał butelki o głowę, wydawał się niesamowicie silny. Tą książką pokazuje, że rzeczywistość była zgoła inna. Warto poznać historię Tony’ego Adamsa – ku przestrodze.
- Damian Bednarz, Retro Futbol
Czy uzależnienie od futbolu może być silniejsze niż alkoholizm? Wciągająca historia walki o życie i karierę jednego z najlepszych angielskich piłkarzy w historii. Uwaga: ta lektura łatwo uzależnia.
- Jakub Knapik, redaktor Kanonierzy.com
Fragment książki - Tony Adams. Uzależniony issuu.com/wydawnictwosqn/docs/tony_adams_issuu
Maria Iwaszkiewicz, córka jednego z najwybitniejszych polskich prozaików i poetów XX stulecia, oprowadza w tej książce po świecie swego dzieciństwa i wczesnej młodości. Przywołuje czas dawno miniony, wydarzenia przebrzmiałe, osoby, po których przetrwała jedynie pamięć, i to pamięć nielicznych. W centrum opowieści znajduje się Stawisko – dom niezwykły, zamieszkany przez ludzi wyjątkowych, wokół których gromadzą się postaci równie niepospolite jak gospodarze. W pogodny na ogół nastrój tej gawędy, w której autorka próbuje ocalić od zapomnienia zarówno okruchy starego domu, echa odległych a radosnych przeżyć, jak też sylwetki niegdyś bliskich i kochanych osób – wkrada się niekiedy ton bardziej serio. Dotyczy to zwłaszcza okresu wojny i powstania, które w beztroskie życie młodej inteligencji wniosło ponury cień śmierci. Mimo tych akcentów powagi książkę czyta się jak relację z krainy nieprzerwanego szczęścia i wiecznej kanikuły. Cóż, młodość – jak powiada autorka – ma swoje prawa.
W książce omówiono pionierskie badania z ostatniej dekady XX w., prowadzone w ramach projektu Biografia a tożsamość narodowa, będące próbą spojrzenia na II wojnę światową z perspektywy indywidualnej historii życia. Zebrane w niej artykuły zostały poddane dyskusji wśród Autorów, którzy dodatkowo opatrzyli komentarzem swoje teksty. Ich tematyka odnosi się do zjawisk: wojny (przemocy i cierpienia), pamięci (indywidualnej i zbiorowej), tożsamości oraz stereotypów. Zagadnienia te zostały opracowane na podstawie badań opartych na metodzie autobiograficznego wywiadu narracyjnego, nawiązującej również do polskiej tradycji badań biograficznych, z której znana jest między innymi łódzka socjologia. Czytelnik dowie się wszystkiego na temat zastosowań wywiadu narracyjnego: począwszy od założeń teoretycznych, przez omówienie samej techniki, procedurę analityczną, aż po krytyczny namysł nad sposobem prowadzenia badań i analizy zgromadzonych danych.
Książka zainteresuje nie tylko socjologów, antropologów, kulturoznawców i historyków, ale także osoby, dla których fascynujące może być czytanie fragmentów wywiadów i śledzenie tego, co typowe dla naszej kultury w jednostkowych biografiach.
Historia wszechświata obfituje w niezliczoną ilość wydarzeń, które na zawsze zmieniły ludzkość, a ta książka przybliży je z naukową precyzją i akademickim zawzięciem. Czy teoria względności ma na gatunek homo sapiens większy wpływ niż instagramowe konto Kim Kardashian? Co za debil wymyślił wojny? Z jakimi kataklizmami, oprócz powodzi, trzęsień ziemi i koncertów Piaska, musieliśmy się w naszej trudnej historii borykać? Wszystkie odpowiedzi znajdziecie właśnie tu, a Wasze życie już nigdy nie będzie takie samo.
Teraźniejszość nie zna końców ni początków, one zawsze jakoś wykraczają poza jej dośrodkowy wir, rozmywają się w jej zamglonym spojrzeniu - bo owszem, teraźniejszość jest zawsze zamglona, widzimy ją niewyraźnie, bo zbyt wielorako i szczegółowo, w przeciwieństwie do ostrej jak brzytwa przeszłości. Wszkaże cudzysłów, w który bierze ona wszelką grandilokwencję, to instrument emancypacyjnego śmiechu, wydawać by się mogło, że przysłowiowo ostatniego, najlepszego ze śmiechów, choć kto to może ostatecznie wiedzieć; śmiechu potęgi teraźniejszości, która nie wstydzi się wbrew wszelkim "duchom czasu" być sobą, tylko sobą, czyli zarazem, w naszym wypadku - dzięki specyfice naszych archiwów i powszechnie dostępnych danych, również tych dotyczących przeszłości - wszystkim, czym zechce, choćby nawet najbardziej nie-dzisiejszym. Bo nasza teraźniejszość to raj dla wszelkiego rodzaju grup rekonstrukcyjnych, przebierających się w szaty, jakie tylko zechcą, i zdolnych dzięki sile relacji społeczno - identyfikacyjnych do wytworzenia dla samych siebie i w obrębie własnych praktyk o transhistorycznym charakterze [...] każdy taki bąbel to osobna nisza sztuki - miłośnicy i miłośniczki Powstania Warszawskiego; maniaczki wieżowców i urbanistyki modernistycznej; grupy skupione wokół cieszących się renomą długowieczności i modernistyczną jeszcze proweniencją czasopism literackich czy artystycznych; fani i fanki neodandyzmu, przywdziewający cylindry, na które sikał Rimbaud; albo neomodernistyczni replikatorzy i rekonstruktorki awangardowych gestów. manifestów i happeningów - wszyscy oni są takimi bąblami, które, niczym Leibnizjańskie monady wypełniają świat teraźniejszości szczelnie, nie posiadając zarazem drzwi i okien - każdy światem dla siebie, brakuje wszakże pełnej harmonizacji, czego jednak się nie zauważa.
Publikacja w sposób wielostronny ukazuje wpływ kobiet na kształtowanie się rzeczywistości przełomu wieków oraz ich rolę w zachowaniu dziedzictwa i pielęgnowaniu wartości ponadczasowych.
Bohaterkami książki są kobiety, które pochodzeniem, pracą bądź sercem związane były z Kresami Wschodnimi. Czytelnik odnajdzie w publikacji odkryte na nowo postaci, obecne już na kartach historii, a także kobiety nieco mniej znane, o których pamięć jest żywa wyłącznie w społecznościach lokalnych.
Zaprezentowano biografie przedstawicielek różnych zawodów, czasami odmiennych światów, kobiet żyjących w latach pokoju i w czasach burzliwych. Są wśród nich inicjatorki życia społecznego, kulturalnego i gospodarczego, w wielu wypadkach prekursorki wykraczające poza epokę, w której żyły.
MICK WALL przyjaźnił się z LEMMYM przez 35 lat, a przez pewien czas był jego PR-owcem. Trudno się zatem dziwić, że jego opowieść o nieżyjącym muzyku jest szczegółowa, pełna nieznanych dotąd informacji, chwilami bardzo zabawna, chwilami rozdzierająco smutna. Wall śledzi losy swojego bohatera od samego początku aż do tragicznego końca. Poznajemy Lemmy’ego jako ucznia walijskich szkół, jako członka grupy Rockin’ Vicars, jako pracownika technicznego na trasach Jimiego Hendriksa, jako jedną z gwiazd Hawkwind i wreszcie jako frontmana Motörhead.
Podczas pracy nad książką Wall wykorzystał liczne wywiady z Lemmym, które przeprowadził na przestrzeni wielu lat, a także rozmowy z członkami jego zespołów, przyjaciółmi, menadżerami, innymi artystami oraz pracownikami branży muzycznej.
Sam Lemmy powiedział o swoim biografie: Mick Wall jest jednym z nielicznych dziennikarzy rockowych, którzy naprawdę potrafią pisać i mają jakieś pojęcie o muzyce. Mogę z nim gadać godzinami.
„Muzyka, którą tworzył Lemmy Kilmister z Hawkwind, a zwłaszcza z Motörhead, będzie zawsze nam towarzyszyć i dalej zmieniać historię rocka, tak jak zmieniała czterdzieści, trzydzieści i dwadzieścia lat temu. Każdy, kto poczuwa się do rock’n’rolowego dziedzictwa – cokolwiek to znaczy w XXI wieku – może oprzeć się na ramionach autentycznego giganta rocka.
W roku 2010, kiedy Lemmy był jeszcze 65-letnim młodzieniaszkiem i nie miał problemów ze zdrowiem, spytano go, na czym jego zdaniem będzie polegać dziedzictwo Motörhead.
Kiedy nie będzie Motörhead – odpowiedział – powstanie luka nie do wypełnienia. Nie martwi mnie to, bo oznacza, że osiągnąłem wszystko, co chciałem osiągnąć, to znaczy, stworzyłem kapelę, której nie da się wymazać z pamięci.
Lemmy jak zwykle dotrzymał słowa.
Urodził się, żeby przegrać.
Zwyciężył”.
Tomek Beksiński. Dziennikarz, publicysta i tłumacz. Postać kultowa. Kim był? Jak żył? Czego pragnął? Dlaczego i jak umarł? Czy jego historia nie skrywa żadnych tajemnic? Czy rzeczywiście została opowiedziana już do końca?
Wiesław Weiss znał Tomka wystarczająco dobrze, by w poszukiwaniu prawdy o nim dotrzeć do wielu osób, które nigdy wcześniej nie wypowiadały się na jego temat publicznie. A te, które o nim mówiły, nakłonić, by powiedziały więcej oraz ujawniły nieznane świadectwa i dokumenty. Wynikiem jest książka, która odpowiada na wiele pytań dotyczących bohatera, które dotychczas pozostawały bez odpowiedzi. Pokazuje Tomka Beksińskiego, jakiego do tej pory nie znaliśmy.
W 1928 r. na belgijski parowiec Mateba zaciąga się polski marynarz, Tadeusz Dębicki. Spełnia w ten sposób swoje marzenie o podróży do Afryki Środkowej, a czytelnikom przywozi imponujący, skrzący się detalami reportaż.Dębicki jest zachwycony przyrodą, ale nie szczędzi realistycznych szczegółów: ścinający z nóg upał, smród spalonej oliwy, wyziewy węgla, mordercza praca Kongijczyków przy rozładunku cementu obserwujemy z bliska kolonialne realia.Autor U wrót Konga zadziwia przede wszystkim otwartością. Jako jeden z nielicznych świadków swojej epoki współczuje czarnoskórym Kongijczykom: 12-letnim chłopcom pracującym w gorącej jak piec ładowni parowca, dźwigającym nieskończoną liczbę skrzyń dynamitu i worków cementu, karanym chłostą za upuszczenie baryłki gwoździ.Dębicki opisuje wyzysk, rabunek, niewolniczą pracę, rasizm i pychę zjawiska, które Europa dostrzeże dopiero za kilkadziesiąt lat.Jeśli każda cywilizacja ma tendencje do narcyzmu pisał za Kapuścińskim Mariusz Szczygieł w Antologii polskiego reportażu to Dębicki reporter i Dębicki gość zachowywał się w Afryce jak ktoś, kto nie ma zamiaru być narcyzem.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?