Ta książka nie ma pretensji naukowych, ani publicystycznych, ani dziennikarskich. Ma pretensje literackie. Mimo to nie jest ani beletrystyką, ani literackim esejem. Jest ona pamfletem na komunizm, zamierzonym przejaskrawieniem istniejącej rzeczywistości. Uważam komunizm za najgorszą plagę jaka spotkała ludzkość i żywię głęboką nadzieję, że książka ta odzwierciedla moje uczucia w odpowiednim stopniu. Czy znaczy to, że pamflet wykrzywia prawdę? Ani trochę. Komunizm jest zjawiskiem, wobec którego obiektywizm, jako metoda wyjaśniająca, jest śmieszny w swej nieporadności. Uważam, że pamflet jest jedyną — przynajmniej na razie — metodą prawidłowego wyjaśniania komunizmu. Moim zdaniem, książka moja jest prawdziwsza od setek obiektywnych rozpraw i pewny jestem, że miliony ludzi zgodzą się ze mną.
Życie w komunizmie jest piekłem, ale nie dla wszystkich. Jest piekłem dla ludzi dobrej woli. Dla uczciwych. Dla rozsądnych. Dla chcących pracować z pożytkiem dla siebie i dla innych. Dla przedsiębiorczych. Dla tych, którzy chcą coś zrobić lepiej, wydajniej, ładniej. Dla tych, którzy chcą rozwijać, wzbogacać, pomnażać. Dla wrażliwych. Dla prostolinijnych i skromnych. Natomiast dobrze prosperują w komunizmie głupcy nie dostrzegający własnej marności i śmieszności. Doskonale powodzi się służalcom, oportunistom i konformistom; wiedzie im się tym lepiej, że mogą nie robić nic, albowiem i tak nie sądzą, że należy coś robić w zamian za serwilizm — czują się zwolnieni z wszelkiej odpowiedzialności co wzmaga ich znakomite samopoczucie.
Leopold Tyrmand
Niniejszy tom ukazuje się równo czterysta lat po śmierci Andrzeja Boboli herbu Leliwa (1540–1616), królewskiego dworzanina, sekretarza i w końcu podkomorzego koronnego, wiernego współpracownika króla Zygmunta III, słynącego z żarliwości religijnej, ale różnie ocenianego przez swoich współczesnych. Wizerunk szlachcica prawdziwego to publikacja o charakterze parenetycznym, która ukazała się w 1629 r. na polecenie biskupa wileńskiego Eustachego Wołłowicza. Przypominając zmarłego, jednocześnie kreowała ideał pobożnego szlachcica jako przykład do naśladowania. Druk zawiera również świecką mowę pogrzebową Jakuba Sobieskiego (przypisaną mylnie Jakubowi Szczawińskiemu), która dopełnia wzorcowy obraz katolika doby potrydenckiej.
Ta niezwykła książka jest opowieścią o całym życiu Aleksandra Doby. O przodkach, po których odziedziczył hart ciała i ducha, domu rodzinnym, latach nauki, młodzieńczych fascynacjach lekturowych i turystycznych, życiu zawodowym, małżeństwie, dzieciach. Jest też historią o odkrytej po trzydziestce kajakowej pasji i coraz odważniejszych podróżach - w tym o trzeciej, odbytej latem 2016 roku, transatlantyckiej wyprawie kajakowej z Nowego Jorku do Lizbony. Na jej kartach spotykamy niezwykle silną i złożoną osobowość. Wizjonera i marzyciela z inżynierską precyzją realizującego nawet najbardziej śmiałe projekty. Patriotę nie tylko chwalącego, ale też krytykującego swój naród. Roześmianego gawędziarza, który nie rezygnuje z własnego zdania pod naciskiem innych. Duszę towarzystwa podróżującą w pojedynkę. Obieżyświata nigdy nie mającego dość pływania, a jednocześnie kochającego męża, ojca i dziadka. Jedynego kajakarza na świecie, który przemierzył Atlantyk w całości, od kontynentu do kontynentu, w dodatku będąc już po sześćdziesiątce, a który uparcie nazywa się turystą, nie sportowcem.
Trudno żyć z pasjonatem dążącym do realizacji niebezpiecznych i karkołomnych marzeń. Niepokój i obawa towarzyszą mi przy każdej wyprawie Olka, ale zdaję sobie sprawę, że gdybym była przeciwna jego poczynaniom, stałby się sfrustrowanym człowiekiem. Dlatego zawsze: żyję nadzieją na powodzenie każdej wyprawy, wierzę, że wróci, ufam i czekam.
Gabriela Doba, żona
Wielki powrót jednej z największych osobowości telewizyjnych po 1989 roku w Polsce.
Po prawie dwuletnim odosobnieniu Kamil Durczok przerywa milczenie. I nie oszczędza nikogo.
Wspomina drogę, po której wspiął się na dziennikarski szczyt i zawrotną karierę szefa najbardziej prestiżowego programu informacyjnego w polskiej telewizji. A także wysoką cenę, którą za ten sukces zapłacił.
Skomplikowane relacje z kobietami i szorstkie, męskie przyjaźnie. Stres, adrenalina, alkohol i szybkie motocykle.
Wreszcie - walka o godność i z... samym sobą.
Kamil Durczok - nie bierze jeńców.
Kamil Durczok – jedna z największych osobowości telewizyjnych w Polsce. Przez wiele lat dziennikarz TVP, następnie – równie długo – redaktor naczelny i prowadzący „Faktów” w TVN. Laureat wielu prestiżowych nagród jak Wiktory, Telekamery czy Grand Press dla Dziennikarza Roku.
W roku 2003 stoczył zwycięską walkę z chorobą nowotworową.
Na początku 2015 po serii tekstów w tygodniku „Wprost” zarzucających Durczokowi m.in. mobbing i molestowanie seksualne podwładnych rozstał się on z telewizją TVN, autorom artykułów i wydawcy periodyku wytaczając procesy sądowe.
Po niemal dwóch latach wraca z własnym przedsięwzięciem medialnym na Śląsku oraz programem publicystycznym w telewizji Polsat.
Artysta, fotografik, malarz i showman Sebasstian Skalski nazywa się: „ALMODÓVAREM FOTOGRAFII” bo słynie ze zdjęć kobiet. Podobnie jak hiszpański reżyser Pedro Almodóvar, potrafi wydobyć z portretowanych kobiet piękno, erotyzm i tragizm. Kobietom poświęcił najwięcej swoich wystaw, książek, albumów, piosenek i płyt.
Moje muzy, moje życie bez retuszu i tajemnic… to książka wyjątkowa, szczera, pełna niezwykłych fotografii, prawdziwych historii i anegdot. To opowieść o artyście, którego dzieła fascynują i szokują jak i ich autor. Przede wszystkim jest to książka o relacjach mistrza z muzami… wyjątkowymi, popularnymi i legendarnymi kobietami XXI wieku ukazanymi bez retuszu i tajemnic…!
Wielcy malarze- Od Caravaggio do Rembrandta , Van Gogha do Rafaela, Leonardo do Gauguina: najpiękniejsze rozdziały w historii sztuki, w serii trzydziestu tomów do czytania, przeglądania, podziwiania i zbierania. Seria oferuje czytelnikom niezwykłą podróż w towarzystwie wielkich artystów. Ich życie przedstawione jest w sposób jasny, bezpośredni - opisuje Wspaniałe obrazy i omówienie wszystkich głównych prac każdego artysty tworzą prywatna bibliotekę i galerie sztuki zawierające wszystkie arcydzieła historii sztuki.
Prezentowany zbiór tekstów zainteresuje bardzo różnych czytelników, również takich, którzy na co dzień raczej nieskorzy są do wertowania opasłych opracowań historyków. Znajdą tu, między innymi, opowieść o motywacjach średniowiecznych rycerzy-krzyżowców, rozważania o genezie mentalności współczesnych Polaków oraz o roli złudzeń w dochodzeniu do ustaleń Okrągłego Stołu, próbę odpowiedzi na pytania, czy Hitler był paranoikiem, jak też odwołujące się do wiedzy psychologicznej refleksje o przebiegu historii.
Okres 30 lat skłania do pogłębionej refleksji nad okolicznościami tej śmierci i nad jej znaczeniem. Zebrane w publikacji artykuły dotyczą tych dwóch aspektów: historycznego oraz religijnego. Mimo upływu trzech dziesięcioleci nadal nie wszystko jest jasne i wiadome. Autorzy poszczególnych tekstów z perspektywy lat analizują m.in. ówczesną propagandę medialną, reakcję społeczeństwa na śmierć ks. Popiełuszki, materiały MSW czy przedstawienie ks. Popiełuszki w aktach STASI.
„Moje drugie imię to gafa” – wyznaje Marcin Meller, po czym w rozbrajający sposób z tych gaf się spowiada.
Ujmująco szczerze opisuje świat swój i swoich najbliższych i nie ma dla niego tematów tabu. Niegdyś wicekról świata na dworze supertaty, dziś sam jest ojcem dwójki dzieci. Rozczula, gdy rzuca groźby karalne pod adresem wyobrażonych przyszłych adoratorów swojej córeczki Basi. Bawi w wizji rozruchów wywołanych przez bibliotekarki, księgarzy i radykałów z Dyskusyjnych Klubów Książki po ogłoszeniu raportu o stanie czytelnictwa („Książki jak kastety”), czy relacji z wystąpienia sejmowego Jarosława Kaczyńskiego przyszłości w 2021 roku („Bastion”). Wzrusza, gdy opowiada jak rozkleił się w kuchni znajomych („Dzień mamy”) lub gdy zastanawia się, czy każde dziecko kocha się tak samo („Opowiem wam o Basi”).
Ale niech nas nie zwiedzie lekki ton tych felietonów, pióro Mellera jest czujne i ostre zwłaszcza w tekstach omawiających aktualną sytuację społeczno-polityczną w kraju, który zawsze dostarczy przednich materiałów dla felietonisty. Ale nawet gdy Meller się śmieje, to śmieje się dobrotliwie, propaństwowo, nigdy złośliwie.
Ze zbioru „Sprzedawca arbuzów” przebija chłopięcy urok Piotrusia Pana niezmiennie zadziwionego i afirmującego życie, który sprawia, że Mellera chce się czytać wciąż od nowa.
„Do dzisiaj na najważniejszej książkowej półce w mym domu, czyli w toalecie, honorowe miejsce zajmują ulubieni felietoniści: Kisiel, Antoni Słonimski, George Orwell, Arturo Perez-Reverte (mój osobisty numer jeden), Jeremy Clarkson, Stanisław Barańczak czy Bolesław Prus. Oczywiście poczytałbym sobie za niesłychany zaszczyt, gdybym wylądował w Twojej, Drogi Czytelniku, toalecie. Nie ma doskonalszego miejsca na czytanie felietonów”. – ze wstępu
„Kiedy kąpię Gutka wieczorem w plastikowej wanience, to czuję, że nigdy, na żadnej z wojen, które opisywałem jako reporter, na żadnym górskim spływie, ścierając się z zomowcami na dawnych zadymach, pisząc artykuły, pyszniąc się w telewizji, a więc nigdy nie byłem tak męski, tak spełniony, tak cholernie ważny jak w tej niesamowitej, jedynej, niepowtarzalnej chwili – chlup, chlup, chlup.” – z felietonu “Kąpiąc Gucia”
„Moje drugie imię to gafa” – wyznaje Marcin Meller, po czym w rozbrajający sposób z tych gaf się spowiada.
Ujmująco szczerze opisuje świat swój i swoich najbliższych i nie ma dla niego tematów tabu. Niegdyś wicekról świata na dworze supertaty, dziś sam jest ojcem dwójki dzieci. Rozczula, gdy rzuca groźby karalne pod adresem wyobrażonych przyszłych adoratorów swojej córeczki Basi. Bawi w wizji rozruchów wywołanych przez bibliotekarki, księgarzy i radykałów z Dyskusyjnych Klubów Książki po ogłoszeniu raportu o stanie czytelnictwa („Książki jak kastety”), czy relacji z wystąpienia sejmowego Jarosława Kaczyńskiego przyszłości w 2021 roku („Bastion”). Wzrusza, gdy opowiada jak rozkleił się w kuchni znajomych („Dzień mamy”) lub gdy zastanawia się, czy każde dziecko kocha się tak samo („Opowiem wam o Basi”).
Ale niech nas nie zwiedzie lekki ton tych felietonów, pióro Mellera jest czujne i ostre zwłaszcza w tekstach omawiających aktualną sytuację społeczno-polityczną w kraju, który zawsze dostarczy przednich materiałów dla felietonisty. Ale nawet gdy Meller się śmieje, to śmieje się dobrotliwie, propaństwowo, nigdy złośliwie.
Ze zbioru „Sprzedawca arbuzów” przebija chłopięcy urok Piotrusia Pana niezmiennie zadziwionego i afirmującego życie, który sprawia, że Mellera chce się czytać wciąż od nowa.
„Do dzisiaj na najważniejszej książkowej półce w mym domu, czyli w toalecie, honorowe miejsce zajmują ulubieni felietoniści: Kisiel, Antoni Słonimski, George Orwell, Arturo Perez-Reverte (mój osobisty numer jeden), Jeremy Clarkson, Stanisław Barańczak czy Bolesław Prus. Oczywiście poczytałbym sobie za niesłychany zaszczyt, gdybym wylądował w Twojej, Drogi Czytelniku, toalecie. Nie ma doskonalszego miejsca na czytanie felietonów”. – ze wstępu
„Kiedy kąpię Gutka wieczorem w plastikowej wanience, to czuję, że nigdy, na żadnej z wojen, które opisywałem jako reporter, na żadnym górskim spływie, ścierając się z zomowcami na dawnych zadymach, pisząc artykuły, pyszniąc się w telewizji, a więc nigdy nie byłem tak męski, tak spełniony, tak cholernie ważny jak w tej niesamowitej, jedynej, niepowtarzalnej chwili – chlup, chlup, chlup.” – z felietonu “Kąpiąc Gucia”
Książka, dzięki której kucharz zacznie czytać, a reporter gotowaćFascynująca rodzinna opowieść o Wileńszczyźnie, mieszkających tam Polakach i Litwie w ogóle.Ewa Wołkanowska-Kołodziej to zdolna reporterka, Genowefa Wołkanowska to znana na całej Litwie kucharka. Książka powstała z połączenia talentów matki i córki.Z książek kucharskich się korzysta, sięgając po przepisy. Z niniejszej również korzystać można, lecz czyta się ją przede wszystkim, by nie rzec dosadniej, pochłania, niczym najwspanialszego cepelina nadzianego baraniną. To fantastyczna opowieść o dzisiejszej Wileńszczyźnie i Litwie. Pisana przez Polkę, lecz niepolonocentryczna, opowieść współczesna, lecz pełna odniesień do historii. Pełną gębą reportaż z elementami eseju i mnóstwem doskonałych tradycyjnych litewskich przepisów - oto, co właśnie trzymacie Państwo w dłoniach. A coś takiego trzyma się w dłoniach nieczęsto.ROBERT MAKŁOWICZ, krytyk kulinarny i podróżnikWreszcie wiem, czemu smażony chleb to najlepsza zakąska do piwa, jak smakuje hematogenas, czy kapłun pije się, czy się go je, no i czemu Litwini kochają cepeliny. Ale książka Ewy to reportaż o pokoleniach, które spotykają się przy suto zastawionym stole. Pełen humoru i miłości. Miłości do Wilna, rodziny, gotowania i do dzielenia się jedzeniem.KATARZYNA BONI, reporterka
Książka Jürgena Rotha osadza wydarzenia z 10 kwietnia 2010 roku w szerszym kontekście rosyjskiej historii, wewnętrznych i zewnętrznych wojen prowadzonych przez Putina, a także powiązań między rosyjską mafią a biznesem.
Roth alarmuje, że choć od tragedii smoleńskiej minęło już ponad sześć lat, do tej pory nie została przeprowadzona wyważona ocena jej przyczyn. Każda krytyka oficjalnych raportów na temat okoliczności katastrofy była deprecjonowana jako teoria spiskowa i wytwór fantazji niezrównoważonych polityków. Z trudną do wytłumaczenia zaciekłością wyciszano wszelkie kwestie wskazujące na to, że w Smoleńsku mogło dojść do zamachu. Groteską jest przedstawianie oficjalnych rosyjskich ustaleń jako szczególnie poważnych czy wiarygodnych, co choćby w kontekście katastrofy malezyjskiego samolotu pasażerskiego MH-17 na Ukrainie lub aneksji Półwyspu Krymskiego jest wyjątkowo cyniczne.
Po zmianie sytuacji politycznej w Polsce autor postanowił przedstawić opinii publicznej kolejną – po Tajnych aktach S – publikację, w której rozszerza swój punkt widzenia na katastrofę smoleńską. Aby umożliwić czytelnikowi dokonanie samodzielnej oceny faktów, cytuje w całości raport Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) wraz z załącznikami.
Nowy Jork, Greenwich Village, pierwsza stacja pociągu linii M. Przy stoliku w kawiarni siedzi kobieta. Zawsze zamawia czarną kawę i razowe grzanki z oliwą. To Patti Smith, piosenkarka, poetka, jedna z najważniejszych artystek w historii rocka.
Nałogowo opisuje świat wokół: notuje wrażenia z podróży, wspomina bliskich, przytacza anegdoty i wprowadza w świat ulubionych książek. Znana z żywiołowych koncertów, fascynuje pasją życia, otwartością i wrażliwością, nieobce są jej też melancholia i lęk. Jej „Pociąg linii M” kursuje wahadłowo pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, między jawą a snem, między fikcją a prawdą, a z kawiarnianych zapisków Patti Smith wyłania się zaskakująco osobisty i spójny portret ikony amerykańskiej popkultury.
„Nie ma jednej mapy podróży z Patti Smith. Są prawdziwe miejsca, które z nią odwiedzamy, jak choćby mała kawiarnia w Greenwich Village, gdzie bohaterka pija swoją codzienną czarną kawę, albo dom Fridy Kahlo w Meksyku. Ale są też miejsca, do których trafiamy trochę skrępowani, zawstydzeni, ale jednocześnie z wdzięcznością. To cały świat uczuć, wspomnień, snów, marzeń kalejdoskopowo przefiltrowanych przez wrażliwość artystki. Oba światy – ten rzeczywisty, dookreślony i ten bez granic, bo zaklęty w sercu, przenikają się i splatają tak silnie, że czasem nie sposób ich rozróżnić. Tym bardziej że mistrzyni słowa płynnie, pięknie przechodzi od szczegółu do uniwersalnych obserwacji – raz patrzy przez mikroskop, by za chwilę spojrzeć śmiało przez potężny teleskop. „Pociąg linii M” to nasz bilet do jej świata.” Łukasz Kamiński
„Przed lekturą naiwnie wierzyłam, że Patti Smith zna odpowiedź na każde pytanie. Ale Smith, jak każdy z nas, nierzadko bywa zagubiona, czasem naburmuszona, często zafascynowana ludźmi i przedmiotami, które ją otaczają. Naprawdę warto zatopić się w tej książce z filiżanką dobrej kawy w dłoni.” Paula Mejia, „Newsweek”
„„Pociąg linii M” to książka o próbie odnalezienia swojego miejsca w życiu. Patti Smith w mistrzowski sposób opowiada o poezji, marzeniach, sztuce i literaturze oraz zabiera czytelnika w podróż przez dekady, kontynenty i zakamarki duszy, będąc przy tym bystrą i pełną uroku przewodniczką.” Eugenia Williamson, „The Boston Globe”
„Nieważne, czy Smith pisze o swoich marzeniach, czy o zagubionym płaszczu – za każdym razem potrafi sprawnie łączyć wątki dotyczące pamięci, bólu i absurdu ludzkiego doświadczenia. „Pociąg linii M” leniwie przesuwa się z przeszłości w teraźniejszość, ze snu do jawy. Książka Smith urzeczywistnia wieczną tęsknotę oraz celnie ukazuje, w jaki sposób człowiek próbuje sobie radzić ze stratą.” Heather Scott Partington, „Las Vegas Weekly”
„U progu kariery Smith pisała wiersze i artykuły do rockandrollowych czasopism. Nikogo więc nie zdziwiły „Poniedziałkowe dzieci”, opisujące jej drogę do sławy. „Pociąg linii M” jest zupełnie inny. To impresjonistyczna opowieść o marzeniach, niepowodzeniach, objawieniach i refleksjach na temat życia i sztuki. Patti to prawdziwy głos pokolenia, zabiera nas w intelektualną podróż z kubkiem świeżo zaparzonej kawy w dłoni.” Will Hermes, „Rolling Stone”
„Poetka i szamanka, amerykańska ikona popkultury i rockowe dziecko-włóczęga. Taka jest Patti, która tytułowym pociągiem linii M dojeżdża w najgłębsze fragmenty swojej duszy. To mozaika historii o stracie, pamięci, kawie, literaturze i nadzwyczajnej wyobraźni.” John Heilpern, „Vanity Fair”
„Przepiękna, kalejdoskopowa ballada o stracie i nieubłaganie pędzącym czasie […]. Podczas gdy „Poniedziałkowe dzieci” opowiadały o Nowym Jorku lat 60. i 70., „Pociąg linii M” krąży tam i z powrotem między tym, co było, a tym, co jest. Duchy przeszłości przychodzą we wspomnieniach o ukochanym mężu, bracie i artystach, którzy inspirowali Smith. Szeroko rozumiana strata jest centralnym punktem jej opowieści […]. Wymowna, głęboko poruszająca książka, która na długo zostaje w pamięci.” Michiko Kakutani, „The New York Times”
Czy krzyżowców można porównać do terrorystów z Państwa Islamskiego?
Czy wielki mistyk Mistrz Eckhart odradzał chodzenie do kościoła?
Dlaczego król Francji postanowił zniszczyć zakon templariuszy?
Czym była „przeklęta trójca” i jak Kościół sobie z nią poradził?
Dlaczego heretykowi lepiej było wpaść w ręce inkwizycji niż świeckiego wymiaru sprawiedliwości?
Który papież śmiertelnie bał się czarów i co z tego wynikło?
Czy Savonarola mógłby zostać patronem Roku Miłosierdzia?
Historia nie jest zbiorem faktów i dat. To przede wszystkim fascynująca opowieść, której nieraz blisko do kryminału. Tomasz Gałuszka OP okiem wytrawnego badacza przygląda się najtrudniejszym kartom dziejów Kościoła i podważa tradycyjne ujęcia. A jego opowieść wciąga bardziej niż „Gra o tron”.
W Dziejach pewnej rodziny żydowskiej Edyta Stein kreśli barwny obraz swego dzieciństwa, lat szkolnych i młodości. Z epickim rozmachem, pewną dozą nostalgii i humoru opisuje życie rodzinne we Wrocławiu, wędrówki z siostrami i przyjaciółmi po Sudetach, czasy studenckie na uniwersytetach wrocławskim i getyńskim, środowisko filozoficzne skupione wokół Edmunda Husserla, służbę sanitarną w szpitalu polowym w Hranicach na Morawach podczas I wojny światowej oraz egzamin doktorski we Fryburgu.
Choć pięciomilionowa Norwegia przyciąga Polaków wysokimi zarobkami i poziomem życia, na idealnym obrazie tego kraju jest rysa. Barnevernet – instytucja siejąca postrach, przed którą imigranci z Europy Wschodniej ostrzegają się na forach internetowych: zabiera dzieci, rozdziela rodziny, posądza rodziców o niestabilność psychiczną, podburza małoletnich do zeznawania przeciwko bliskim.
Czy jednak na pewno wszystko jest czarno-białe? Jaki związek z Barnevernet miał Anders Breivik? I dlaczego detektyw Rutkowski w norweskiej prasie nazywany jest Rambo? Maciej Czarnecki przedstawia obie strony medalu, zamiast czerni i bieli ukazując całą gamę szarości i oddając głos norweskim pracownikom społecznym, rodzicom zastępczym, ekspertom. Przede wszystkim jednak słucha uważnie i dokumentuje dzieje rodziców i odebranych dzieci. Jego książka to wstrząsający reportaż o tym, jak cienka potrafi być granica między rajem a piekłem.
Jim Morrison & Pablo Picasso. Dialogi to zderzenie dwóch światów i osobowości o jakże odmiennych poglądach na życie i sztukę. Morrison i Picasso – dwóch samotnych geniuszy otoczonych tłumem wiernych poddanych, i Paryż – jako sceneria ich spotkań w ostatnich dniach czerwca szalonego 1971 roku. Młodość, która właśnie umiera, i tonąca powoli starość trzymająca się kurczowo brzytwy. Dziś wiemy, że czas – bezwzględny weryfikator – obszedł się z nimi łaskawie.
Witek Łukaszewski – gitarzysta, pisarz i poeta. Ma na swoim koncie 10 płyt z pogranicza flamenco i rocka oraz tom poezji Cafe Poema (2009). Jest też autorem książek Schodami do nieba. Led Zeppelin story (2007) i Jimi Hendrix & Niccolo Paganini. Dialogi (2013). Trzykrotnie wybrany na polskiego najlepszego gitarzystę flamenco.
„Jeśli chcesz się zdołować, przeczytaj Jim Morrison & Pablo Picasso. Dialogi . Nic już nie będzie takie samo! Ale… nie można się od tej książki oderwać!”
Maryla Rodowicz
„Witek pisze, tak jak gra- perfekcyjnie i z pasją! Ta książka jest niczym bardzo dobry koncert Witka”
Andrzej Seweryn
Seria Resortowe dzieci opisuje przenikanie poszczególnych grup społecznych od PRL-u do III RP. Po analizie środowiska medialnego (tom I) i rozpracowaniu powiązań pokoleniowych ludzi służb specjalnych (tom II) przyszedł czas na POLITYKÓW. Wszelka nieformalna współpraca tej grupy społecznej z tajnymi strukturami o komunistycznych korzeniach jest szczególnie niebezpieczna. Polityk uwikłany w niebezpieczne związki przestaje być autonomiczny w swych decyzjach.
Polityk resortowe dziecko nie musi mieć rodziców zatrudnionych lub współpracujących z resortami siłowymi. Sam też niekoniecznie musiał podpisywać kontrakt z SB, ale swoją karierę zbudował na sprawdzonych towarzyszach z komunistycznego aparatu. Czasem nie miał z resortem wiele wspólnego to Resort z daleka wspierał jego karierę.
Opisujemy zakulisowe działania polityków pierwszoplanowych, ale także tych, którzy ukryci w tle pociągali za sznurki.
Wielu z nich wykorzystało koneksje zdobyte w poprzednim systemie, aby osiągnąć wysoką pozycję w dyplomacji, polityce, biznesie, nauce stali się podporami międzynarodowych korporacji czy ponadnarodowych Komisji Decydujących o Wszystkim.
Nie próbuj przełączać kanałów telewizora znajdziesz ich wszędzie; sytych i zadowolonych, odgrywających rolę pokrzywdzonych demokratów.
Ponad 700 stron twardych danych; historii, powiązań, dat, liczb i dokumentów. Tego nie znajdziesz na żadnym czerwonym pasku telewizji informacyjnej.
W tej książce znani mężczyźni odsłaniają, co im w duszy gra, co ich dręczy i czego nie rozumieją ze świata kobiet.
Znana psychoterapeutka Katarzyna Miller zaprosiła do rozmowy samych mężczyzn, m.in. Tomasza Kota, Zbigniewa Zamachowskiego, Michała Olszańskiego. A oni pytali o wszystko, co im w duszy gra. O sens życia. O miłość. O zdradę. O kobiety. O lęki. Kompleksy. Wątpliwości. Kłamstwa. Seks. A ona odpowiadała: Nie spinaj się. Nie dąż na siłę do doskonałości. Polub siebie. Po prostu żyj…
Niezwykła autobiografia niezwykłego człowieka. Jacek Noch, chory na stwardnienie rozsiane, nie ma zamiaru poddać się chorobie. Walczy z nią… śmiechem. Choroba wymusza na nim tysiące fizycznych ograniczeń, ale jednego nie da rady zawłaszczyć – poczucia humoru i inteligencji. Jeździ po Polsce i występuje ze swoim stand-upem, rozbawiając widzów, ale też zmuszając do zadumy.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?