Zaletą niniejszego tomu jest różnorodność, każdy czytelnik znajdzie w nim coś dla siebie i przy okazji zobaczy, jakimi tematami żyje współczesna proza polska. Są tu: samotność człowieka, ból egzystencjalny, skomplikowane relacje damsko-męskie i sfera seksualna, oniryczność, wielkomiejskie lęki, historia, krytyka kapitalizmu, przerażenie śmiercią oraz niełatwe koligacje rodzinne z nieśmiertelnym wątkiem surowego ojca. Teksty były pisane specjalnie do tej antologii, warto więc spojrzeć na zawarte w tomie opowiadania jako na jedną całość, a być może wtedy w umyśle czytelnika powstanie obszerna powieść zatytułowana 2017.
Damian Romaniak
O sobie z pazurem!Znacie Cezarego Pazurę. Wiecie, jak barwnie i żywo potrafi mówić. Usiądźcie więc wygodnie w fotelu, otwórzcie książkęi dowiedzcie się, co chce Wam powiedzieć o sobie sam aktor. Jego opowieść jest bardzo szczera, momentami niezwykle zabawna, czasem bardzo smutna. Jak to w życiu...Jaki jest naprawdę Cezary, a raczej Czaruś, jak sam o sobie lubi pisać? Skąd pochodzi? Jakim był dzieckiem? O czym marzył? Jakie przygody spotykały go na aktorskiej drodze, a co przytrafiało mu się w życiu prywatnym? Jaki ma dziś stosunek do własnej kariery? Kogo poznał podczas lat pracy w branży filmowej? Z kim się zaprzyjaźnił? Co osiągnął?O czym dzisiaj marzy?
Historia niniejszego albumu zaczęła się podczas wyjazdu autorów do Rzymu na pogrzeb papieża Jana Pawła II. To przejmujące wydarzenie kiełkowało przez kilka lat, by zaowocować chęcią odkrywania szlaków, które przemierzał Karol Wojtyła. W efekcie podróżowania Jego śladami powstał niniejszy album – powstał z myślą o tych, którzy chcieliby spojrzeć na Polskę przez pryzmat ścieżek, jakimi podążał Święty, będąc jeszcze chłopcem, a później klerykiem, księdzem, biskupem i w końcu kardynałem. Tak jak wybór Karola Wojtyły na papieża oznaczał koniec Jego wędrówek na łonie natury, tak śmierć papieża oznaczała koniec ziemskiego życia. Tylko tyle. Bo przecież On żyje w sercach milionów ludzi. I wędruje. Już nie samotnie czy w gronie bliskich przyjaciół. Wędruje z każdym, kto wyrusza na szlak, by szukać skupienia i zachwycać się pięknem tego świata.
Wadowice · Kraków · Tatry · Bieszczady · Beskidy · Pieniny
· Gorce · Sudety · Małopolska · Dolny Śląsk · Mazury · Suwalszczyzna
· Bory Tucholskie · Pojezierze Drawskie
Mirek i Magda Osip-Pokrywka tworzą zespół dziennikarsko-fotograficzny. Podróżują po świecie i publikują materiały o ciekawych miejscach, krajach i kulturach w magazynach podróżniczych, pismach popularnonaukowych i periodykach krajoznawczych. Są autorami kilku przewodników turystycznych po krajach europejskich, a także leksykonów zabytków architektury kresowej.
Odbiorcy
- wszyscy, którzy lubią podziwiać piękno naszej ojczyzny, pływając kajakiem, jeżdżąc na rowerze, spacerując po urokliwych miejscowościach, przemierzając górskie szlaki czy… oglądając wspaniałe zdjęcia
- osoby pragnące lepiej poznać Karola Wojtyłę i jego pasje
- wszyscy szukający oryginalnego upominku
Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę
- zawiera wiele wyjątkowych zdjęć ukazujących piękno miejsc, z którymi związany był papież Polak
- szczegółowo przedstawia dwadzieścia jeden szlaków, które miały szczególne znaczenie dla Jana Pawła II
- trasy zostały dobrane z uwzględnieniem różnorodności geograficznej i co za tym idzie krajobrazowej, a także aktywności, jakiej wymagają, każda jest opatrzona poglądową mapką
Matka Teresa z Kalkuty żyła niezwykle skromnie pośród najbiedniejszych ludzi. A mimo to była naprawdę bogata. Nie była wysoka, ale śmiało możemy powiedzieć o niej, że była WIELKA.
Kiedy Teresa, młoda zakonnica, przybyła do Indii, została poruszona panującą tam biedą. Wkrótce pojęła, że jej powołanie to nie życie w klasztorze, ale bycie przy biednych, chorych i umierających.
Matka Teresa wykonywała rzeczy niezmiernie proste, karmiła głodnych i przygarniała odrzuconych, mimo to, a może właśnie dlatego otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla, a w 2016 roku została ogłoszona świętą.
Ta mała książeczka przedstawia sylwetkę tej niezwykłej kobiety i opowiada o tym, jak wielkich rzeczy dokonuje Bóg w życiu swoich dzieci.
Odbiorcy
– dzieci, które poznają postać Świętej Teresy z Kalkuty;
– rodzice i opiekunowie, którzy chcą pomóc dzieciom wzrastać w wierze.
Dlaczego warto nabyć tę książkę
– przybliża sylwetkę Świętej Matki Teresy z Kalkuty, jednej z ciekawszych postaci XX wieku;
– zaprasza dzieci do refleksji nad sensem życia;
– to wartościowa pozycja dla małego chrześcijanina.
Według przeciętnego turystycznego opisu Polska to morze, jeziora, pasek gór i kilka najciekawszych miast pomiędzy. W literackim debiucie Adam Robiński zbacza z tych utartych szlaków i wydeptuje własne ścieżki w poszukiwaniu krajobrazowej egzotyki. Wędruje przez polską Saharę, płynie największą z dzikich rzek, a godzinę jazdy od Warszawy odnajduje Arktykę. Czyni to z pokorą dawnych krajoznawców: pieszo, kajakiem, na nartach. Ale najczęściej po prostu przystaje, żeby zobaczyć więcej: ślady tych, którzy przed wiekami wytyczali pierwsze drogi i znakowali szlaki, zdziczałe sady w miejscach wyludnionych wsi, drzewa tak stare, że mogłyby być tolkienowskimi entami.
W „Hajstrach” – niczym w niezrealizowanym dokumencie Wernera Herzoga – krajobraz to nie lista miejsc, które trzeba zobaczyć, ale suma zachwytów. Rzadko tak się pisze o Polsce. A jeszcze rzadziej się taką Polskę ogląda.
„Głębokie Południe” Paula Theroux to świat, w którym „historia żyje i ma się dobrze” – stosunki między czarnymi a białymi są wciąż napięte, pełne wzajemnych żalów i poczucia krzywdy: wielu zresztą wciąż pamięta czasy segregacji rasowej, a niektórzy twierdzą, że wcale się nie skończyły. Sercem wspólnoty jest tu lokalny kościół, ulubioną niedzielną rozrywką jarmark z bronią, którego uczestnicy zachowują się tak, jakby wojna secesyjna zakończyła się wczoraj. A wokół ciągną się pola bawełny, powoli wypieranej przez inne uprawy.
Lecz choć Południe regularnie nawiedzają huragany, choć jest biedne, zacofane i popada w ruinę, równocześnie fascynuje muzyką, kuchnią, pogodą ducha i humorem. Theroux oburza się i pała gniewem, patrząc na nędzę i nierówności, ale podziwia wytrwałość i odwagę działaczy społecznych i zwykłych ludzi doświadczonych przez los.
Jego opowieść ma też bohaterów drugoplanowych, znanych i mniej znanych kronikarzy Południa: Williama Faulknera, Mary Ward Brown, Marka Twaina, Carson McCullers, Tennessee Williamsa, którzy tak jak on próbowali zrozumieć i opisać fenomen tego świata.
„Theroux mistrzowsko odsłania przed czytelnikiem prawdziwe oblicze amerykańskiego południa i jego mieszkańców. Znakomity dziennik z podróży.” „Kirkus Reviews”
„Młode pokolenie autorów książek podróżniczych wiele zawdzięcza Paulowi Theroux. Wciągająca pierwszoosobowa narracja opisuje tu rzeczywistość z bezwzględną szczerością.” „New York Times Book Review”
„ W „Głębokim Południu” autor nie zachowuje dystansu, z którym dotąd opisywał świat. Świetlista, wspaniała – jedna z najlepszych książek Theroux od lat.” „Publishers Weekly”
Co łączy projekty postaci do gry „Wiedźmin”, koszulkę Slayera, przewodnik po Szczecinie dla dzieci i „Księgę dżungli”? Za każdym projektem stoi człowiek – ilustrator.
Polska ilustracja od lat 60. jest światowym fenomenem – ceniona, dostrzegana i nagradzana, ale zawieszona między światem sztuk wizualnych, projektowaniem graficznym a literaturą nieczęsto staje się tematem książek innych niż naukowe. W jakiej kondycji jest polska ilustracja dziś? Co inspiruje twórców? Czym się zajmują poza pracą? I jak szeroko rozumiana ilustracja radzi sobie na wolnym rynku, nie tylko w przypadku projektów artystycznych, ale także działań usługowych i komercyjnych?
Sebastian Frąckiewicz rozmawia z jedenastoma przedstawicielami tej profesji – zarówno bardzo młodymi twórcami, jak i klasykami, na których pracach się wychowaliśmy. Każdy z rozmówców trochę inaczej traktuje swój zawód, inaczej też rozumie rolę ilustracji, a niektórzy nawet nie lubią używać tego pojęcia.
To książka o inspirujących, barwnych ludziach, dla których obraz jest pierwszym językiem.
O pracy ilustratora opowiadają: Jan Bajtlik, Katarzyna Bogucka, Bohdan Butenko, Iwona Chmielewska, Emilia Dziubak, Bartłomiej Gaweł, Anna Halarewicz, Jan Kallwejt, Piotr Socha, Rafał Wechterowicz i Józef Wilkoń.
Książka przesyłana szyfrowanymi SMS-ami z okupowanego przez Państwo Islamskie miasta
Od chwili, kiedy Daisz rozpoczęło okupację Rakki, stała się ona jednym z najbardziej izolowanych i zastraszonych miast na świecie.
Zakazano tam sprzedaży odbiorników telewizyjnych, karalne stało się noszenie spodni o nieprawidłowej długości, a korzystanie z telefonów komórkowych uznano za niewybaczalne przestępstwo.
Odcięto dostęp do miasta dziennikarzom, a za kontakt z przedstawicielami zachodnich mediów groziło ścięcie.
Mimo wszystkich tych ograniczeń po kilku miesiącach stresujących i przerywanych rozmów telewizja BBC zdołała skontaktować się z niewielką grupą aktywistów, Asz-Szarkijja 24. Jeden z jej członków, narażając się na wielkie ryzyko, zgodził się opisać swoje osobiste doświadczenia z tego okresu.
Widząc bestialskie mordy, których ofiarami padli jego przyjaciele i krewni, i będąc świadkiem całkowitego rozkładu życia społecznego i lokalnej gospodarki, Samir walczy z Państwem Islamskim w jedyny możliwy dla niego sposób: przekazując światu, co dzieje się z jego ukochanym miastem.
Przeczytajcie opowieść Samira.
Zbiór najważniejszych tekstów Leszka Balcerowicza z prasy polskiej i zagranicznej. Również tych z szuflady, nigdy nie publikowanych. Do tej pory teksty rozproszone, zebrane teraz w jeden tom, stały się znakomitym obrazem Polski i świata z ostatních lat. A autor nadaje takim pojęciom jak demokracja, kapitalizm, państwo socjalne właściwy sens, walcząc z zakłamywaniem tych określeń.
Michał Witkowski tak rekomenduje tę książkę: ,,Zapamiętajcie to nazwisko. To nowa gwiazda, która wjeżdża na literackie salony z siłą łączącą Michała Witkowskiego i Dorotę Masłowską"". Bo faktycznie jest to wyjątkowy debiut. Autorka znalazła swój własny, niepowtarzalny język do opisu życia polskich emigrantów w Anglii. I śmieszno, i straszno...
Obecnie istnieje państwo prawników, a nie państwo prawa. „Nadzwyczajna kasta” stoi ponad prawem, przeciwko obywatelom i interesowi publicznemu. Przeprowadzona w książce diagnoza wymiaru sprawiedliwości potwierdza konieczność wprowadzenia gruntownych zmian zasad jego funkcjonowania in wymiany całych składów instytucji prawnych państwa. Wymiar sprawiedliwości, utworzony po wojnie w kontrolowanej przez Sowietów Polsce jako jeden filarów komunistycznej władzy, do dziś nie uległ przemianom. To rękami prawników udaremniono rozliczenie z komunizmem. Przedstawiając funkcjonowanie systemu prawnego III RP, autor nie mógł pominąć najnowszej historii resortu sprawiedliwości, w którym obsada ministerstwa układa się w ciąg agentów bezpieki komunistycznego państwa. Nakreślił również mechanizm kooptacji młodych kadr prawniczych tego porównywalnego z mafijnym systemu.
Podstawowymi źródłami informacji w książce są akta IPN, 6-letnie doświadczenie z setek procesów przed Sądem Najwyższym, sądami niższych instancji czy Trybunałem Konstytucyjnym oraz zbierane przez wiele lat w parlamencie i innych instytucjach państwowych materiały dziennikarskie.
Maciej Marosz ukończył wydziały: matematyki PW, filozofii UW i grafiki ASP. Jest dziennikarzem „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” (od jej powstania) oraz portalu Niezalezna.pl. Wraz z Dorotą Kanią i Jerzym Targalskim stworzył serię książkową „Resortowe dzieci”.
Złe, niemoralne, wyrachowane, manipulujące otoczeniem. Intrygantki, oszustki, awanturnice w skali rodzinnej, krajowej i europejskiej. Zdrajczynie i agentki obcych mocarstw. Od Jagiellonów po czasy PRL-u.
Barbara Giżanka. Wykorzystując podobieństwo do Barbary Radziwiłłówny, skutecznie omotała Zygmunta Augusta.
Barbara Brezianka. Oskarżona przed sądem o otrucie teścia i o zgładzenie trzeciego z kolei męża. Podejrzewano ją o przyspieszenie zgonu dwóch poprzednich.
Agnieszka Machówna. Piękna i sprytna chłopka udająca szlachciankę, na co dał się nabrać nawet austriacki cesarz Leopold.
Maria Teresa Dogrumowa. Doświadczona aferzystka i oszustka. Dla spodziewanej korzyści finansowej rozpowszechniła plotkę o rzekomym spisku na życie króla Stanisław Augusta.
Zofia Potocka. Najpiękniejsza kobieta Europy, najpierw żona generała Józefa Witta, potem hrabiego Szczęsnego Potockiego. Zaczynała jako stambulska kurtyzana.
Karolina Sobańska. Kochanka Mickiewicza, adresatka jego miłosnych sonetów, a zarazem płatna agentka III Oddziału Kancelarii Cesarskiej w Petersburgu, donosząca m.in. na dekabrystów.
Xawera Deybel. Sam Towiański bał się jej niesamowitych oczu. Miała romans z Mickiewiczem i prawdopodobnie urodziła jego dziecko.
Janina Broniewska. Fanatyczna komunistka, autorka książek z czerwonego kanonu lektur szkolnych, po wojnie partyjna szara eminencja środowiska literatów.
Wanda Wasilewska. Zafascynowana Stalinem, przyjęła obywatelstwo radzieckie i z zapałem uczestniczyła w realizowaniu pojałtańskiego rozbioru Polski. Marzyła się jej siedemnasta republika.
Blanka Kaczorowska. Konfidentka Gestapo, wydała wiele osób z Podziemia AK. Po wojnie tajna współpracowniczka służb PRL.
Maksymilian M. Kolbe – „Szaleniec Niepokalanej”
Mówiono o nim, że posiada niezwykły umysł, jest genialnym organizatorem i wielkim wizjonerem. Nie ma wątpliwości, że był także kapłanem, który przyjął głęboko do serca ewangeliczną prawdę o tym, że nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie oddaje za przyjaciół swoich. Ale pojawiały się też opinie o jego antysemityzmie, twardym charakterze i bezkompromisowości.
KIM TAK NAPRAWDĘ BYŁ JEDEN Z NAJWIĘKSZYCH POLSKICH ŚWIĘTYCH?
Katolicki publicysta i filozof Tomasz P. Terlikowski przez wiele lat tropił wszystkie wątki życia i działalności ojca Maksymiliana P. Kolbego. Zafascynowany dokonaniami zakonnika, zbierał zapiski, dokumenty kościelne, fotografie, nagrania i relacje świadków. Dzięki temu dotarł do wielu nieznanych faktów z życia świętego, które zaskakują i w zupełnie nowym świetle przedstawiają jego fenomen.
Znakomita przygoda duchowa. Gorąco polecam!
ADAM WORONOWICZ, ODTWÓRCA ROLI ŚW. MAKSYMILIANA W FILMIE „DWIE KORONY”
Nietuzinkowa opowieść o nieprzeciętnym świętym. Pisana z talentem, kompetencją i z pasją.
BP MICHAŁ JANOCHA
Wszystko, co w nas najlepsze, w nim jednym było!
PROF. JAN ŻARYN, HISTORYK
ARKADY FIEDLER ( 1894 –1985 ) Jeden z najsłynniejszych polskich podróżników i pisarzy. Autor trzydziestu dwóch książek, które od kilkudziesięciu lat stanowią kanon polskiej literatury podróżniczej. Twórczość Arkadego Fiedlera, przetłumaczona na ponad dwadzieścia języków, znana jest daleko poza granicami Polski. Do bestsellerów należały wydane przed drugą wojną światową reportażowe książki opisujące wyprawy do Amazonii („Ryby śpiewają w Ukajali”) i do Ameryki Północnej („Kanada pachną-ca żywicą”). W 1974 r. powstało Muzeum-Pracownia Literacka Arkadego Fiedlera w Puszczykowie pod Poznaniem (www.fiedler.pl). W tym wyjątkowym miejscu można zapoznać się z bogatą twórczością autora oraz obejrzeć mnóstwo pamiątek z licznych podróży pisarza i jego synów.
Bitwa o Anglię z 1940 roku to czas, w którym ważyły się losy Europy uginającej się pod jarzmem niemieckiej III Rzeszy. Ciężar obrony wyspy spoczął na barkach pilotów myśliwskich, którzy musieli odpierać potężne armady Luftwaffe. W tym niezwykłym boju wzięli udział także Polacy. Byli wśród nich piloci z legendarnego 303. Dywizjonu Myśliwskiego, którzy w godzinie ciężkiej próby spisali się znakomicie, osiągając imponującą skuteczność.
Arkady Fiedler towarzyszył im w czasie bitwy o Anglię i barwnie opisał ich służbę. Powstała książka „Dywizjon 303”, w której po raz pierwszy przedstawiono dzieje tej słynnej jednostki. Miejmy nadzieję, że niniejsze wydanie trafi do szerokiego grona młodych czytelników, bowiem mimo upływającego czasu książka pozostaje pięknym świadectwem wysiłku ludzi, dzięki którym biało-czerwona szachownica stała się symbolem lotniczego kunsztu, poświęcenia i woli walki o wolność ojczyzny.
Shirin miała właśnie przystąpić do matury, a potem studiować prawo, gdy terroryści z Państwa Islamskiego napadli na jej wioskę i uprowadzili dziewczynę wraz z innymi jazydzkimi kobietami i dziećmi. Była kilkakrotnie sprzedana kolejnym bojownikom, gwałcona i traktowana jak niewolnica seksualna, nim przy pomocy ostatniego z mężów zdołała uciec z piekła zgotowanego przez terrorystów. Obecnie mieszka w Niemczech, gdzie otrzymała wsparcie w ramach specjalnego projektu niesienia pomocy ofiarom IS.Spisana przez Alexandrę Cavelius wstrząsająca historia Shirin to przejmujący wgląd w psychikę młodej kobiety po wyjątkowo traumatycznych przejściach.Shirin pochodzi z jazydzkiej wioski położonej w regionie Sindżar w północnym Iraku. W sierpniu 2014 roku została uprowadzona przez terrorystów IS. Swoją historię opowiada pod pseudonimem, aby nie narażać na niebezpieczeństwo pozostawionych w Iraku krewnych.Alexandra Cavelius jest pisarką i dziennikarką. Publikuje w renomowanych czasopismach i jest autorką m.in. bestsellerów takich jak Leila ein bosnisches Mdchen, Szturmując niebo (wraz z Rebiją Kadir, Wydawnictwo Czarne 2011) oraz biografii Auch wir sind Rußland we współpracy ze Swietłaną Ganuszkiną.Prof. dr Jan Kizilhan pochodzi z Kurdystanu i cieszy się międzynarodowym uznaniem jako specjalista w dziedzinie psychiatrii transkulturowej i traumatologii. Jest orientalistą i psychologiem.Ten nowy islamski terror wykracza poza nasze ludzkie zrozumienie okrucieństwa i cierpienia na niespotykaną dotąd skalę.prof. dr Jan KizilhanMoi bracia, zapomnijmy o sporach politycznych. Przemawiam do was w imieniu ludzkości. Ratujcie nas! Jesteśmy mordowani. Jesteśmy unicestwiani. Nasza religia wkrótce zniknie z powierzchni ziemi. Błagam was w imieniu ludzkości, ratujcie nas!Fragmenty przemówienia jazydzkiej posłanki Vian Dakhil w irackim parlamencie w sierpniu 2014 r.Pełna cierpienia historia Shirin oddaje grozę, jaką sieje tak zwane Państwo Islamskie. W tym opartym na terrorze reżimie nie ma miejsca na litość dla ludzi, którzy nie chcą mu się poddać.W sierpniu 2014 roku IS skierowało swoje działania przeciwko z dawna osiadłym w Iraku mniejszościom religijnym, w szczególności przeciwko jazydom. Wielu mężczyzn zamordowano, a tysiące kobiet i dzieci uprowadzono i poddano przemocy seksualnej. Mniejszość religijna miała zostać unicestwiona, a wola ofiar złamana. Terroryści jednak nie zawsze osiągają swój cel, czego dowodzi historia Shirin, która chce dodać odwagi innym ocalałym i mówi: Nie traćcie wiary, bo życie jest piękne!.
W październiku na ekrany kin wejdzie animacja „Twój Vincent”. Film opowiadający o ostatnich dniach życia Vincenta van Gogha i jego zagadkowej śmierci. Twórcy opowiadają ostatnie dni życia malarza uniwersalnym językiem – poprzez jego obrazy.
Film budzi ogromne zainteresowanie na całym świecie - został zaproszony na liczne festiwale i sprzedany do dystrybucji w kilkudziesięciu krajach.
Książka Naifeha i White Smitha rzuca nowe światło na głębokie zainteresowanie artysty literaturą i sztuką, jego nieobliczalne i burzliwe życie miłosne, ataki depresji i choroby psychicznej, a także niejasne okoliczności śmiertelnego postrzelenia w wieku trzydziestu siedmiu lat. Autorzy dzięki współpracy z Muzeum Vincenta van Gogha w Amsterdamie uzyskali dostęp do dotychczas niewykorzystanych materiałów - wśród nich do nieopublikowanych listów członków rodziny malarza.
Choć na temat van Gogha powstało wiele książek, a jego tragiczny los jest od dawna obecny w kulturze popularnej, to nikt nie podjął próby zbadania życia tego twórcy w sposób tak poważny i ambitny. Naifeh i White Smith odtworzyli je w sposób zdumiewająco żywy i przenikliwy psychologicznie.
Poruszająca, ciepła i pełna humoru, to znów smutna i pełna gorzkich refleksji opowieść sięga 1939 roku i pierwszych wspomnień z dzieciństwa autorki, przerwanego wybuchem wojny, i prowadzi przez jej młodość w czasach stalinizmu i pracę dziennikarki w PRL-u aż po XXI wiek. Na kartach książki pojawia się wielu znajomych i przyjaciół rodziny Gałczyńskich znanych postaci ze świata kultury. Nie brakuje tu anegdot, ale i dramatów ludzi, którym przyszło żyć w państwie totalitarnym.
„Barbarzyńcy stoją u bram”, jak pisał John Brockman we wstępie do książki Nauka a kreacjonizm. Trudno w to uwierzyć, ale prawie wszędzie na świecie z roku na rok zmniejsza się stopień akceptacji teorii ewolucji i coraz powszechniej daje się słyszeć głosy, że to „tylko teoria”. Świadomie lub nie (choć bardzo często z pełną premedytacją) ludzie mylą różne znaczenia słowa „teoria” i zapominają – lub nie chcą wiedzieć – że ewolucja jest teorią w takim samym znaczeniu jak teoria heliocentryczna czy teoria grawitacji. Ewolucja jest faktem.
Takie niepokojące zjawiska obserwujemy nie tylko w państwach zacofanych i islamskich teokracjach, ale nawet w krajach najbardziej rozwiniętych i cywilizowanych. Tę niechlubną statystykę otwierają Stany Zjednoczone, gdzie dwie piąte mieszkańców pod wpływem indoktrynacji fundamentalistycznych kościołów uważa, że człowiek powstał „na obraz i podobieństwo Boga” dziesięć tysięcy lat temu, ale inne kraje, w tym również i Polska, niewiele im ustępują. U nas na pytanie „Czy człowiek powstał w obecnej postaci przed kilkoma tysiącami lat?” twierdząco odpowiada ponad jedna trzecia ankietowanych – to umieszcza Polskę na ostatnim miejscu w Europie. Co gorsza, prawie wszędzie przybywa ludzi, którzy nie chcą lub nie potrafią przyjąć do wiadomości, że życie ewoluowało na Ziemi od miliardów lat, a wspólny przodek człowieka i szympansa żył w Afryce parę milionów lat temu. Teorię ewolucji atakują państwa i Kościoły, papieże i kardynałowie, ajatollahowie i rabini. Sprzymierza się przeciw niej fundamentalistyczna prawica z radykalną lewicą…
W imię źle pojmowanej wolności słowa i przekonań (a czasem, co zakrawa na jeszcze większą ironię, również w imię swobody badań naukowych) żąda się – w USA, Wielkiej Brytanii, w Rosji, ale także i w Polsce – wprowadzenia do szkół alternatywnych rzekomo „teorii” pochodzenia życia, z powszechnie promowaną koncepcją Inteligentnego Projektu na czele. Warto dodać, że w naszym kraju po ostatniej, wprowadzonej w 2017 roku reformie edukacji ewolucja praktycznie zniknęła z programów nauczania w szkole podstawowej i średniej.
Obowiązkiem człowieka myślącego jest opór wobec tej fali obskurantyzmu, a mało kto potrafi jak Richard Dawkins, autor światowych bestsellerów, w tym słynnego Samolubnego genu i nie mniej głośnego Boga urojonego, wywiązać się z tego zobowiązania z niekwestionowaną intelektualną kompetencją i werwą oraz równym im literackim talentem.
584 to chyba pierwsza w literaturze popularnonaukowej próba zgromadzenia w jednej publikacji wszystkich – w tym momencie już nieodpartych – dowodów i świadectw potwierdzających, że ewolucja, choć nadal skrywa liczne tajemnice, jest na pewno czymś o wiele, wiele więcej niż „tylko teorią”. Cóż, ktoś, kto nie wierzy w teorię grawitacji, powinien wyskoczyć przez okno z X piętra, a kto nie wierzy w teorię ewolucji… powinien przeczytać najnowszą książkę Richarda Dawkinsa.
Raport działaczki i pamiętnik kobiety - laureatka Pokojowej Nagrody Nobla sprzeciwia się reżimowi Islamskiej Republiki Iranu
Nadeszła pora, aby to kobiety nauczyły mężczyzn, czym jest islam.
Szirin Ebadi
Szirin Ebadi opisuje szokujące losy ofiar religijnego państwa w czasach po rewolucji islamskiej i wprowadzeniu prawa szariatu w Iranie. Pierwsza w historii Iranka nagrodzona Pokojową Nagrodę Nobla relacjonuje masowe aresztowania, publiczne egzekucje i tortury na opozycjonistach. W migawkach z codziennego życia w Teheranie pisze zarówno o randkujących młodych Irankach, jak i policji moralnej, która decyduje o losie kobiety aresztowanej za wystający spod chusty kosmyk włosów.
Po raz pierwszy noblistka ujawnia swój osobisty dramat. Służby wewnętrzne terroryzują przyjaciół, współpracowników i córki aktywistki. Ukochany mąż zostaje uwiedziony przez podstawioną agentkę. Skazany na ukamieniowanie za cudzołóstwo prosi o pomoc zdradzoną żonę.
Kiedy będziemy wolne to przede wszystkim wspomnienia o kobietach – prawniczkach, feministkach, matkach i córkach – stających do nierównej walki z państwem w pełni kontrolowanym przez ekstremistycznych wyznawców islamu.
Szirin Ebadi – aktywistka, nauczycielka akademicka, publicystka i pierwsza sędzina w historii Iranu. Gdy islamiści usunęli kobiety ze wszystkich funkcji publicznych, Ebadi została adwokatem i walczyła o wolność dla ofiar ekstremistów.
Wielokrotnie wypierałem się nawet tej religii, którą wpojono mi w dzieciństwie. Otwarcie się z niej wyśmiewałem, nie stroniąc od ironii. Wówczas miałem po cichu za złe Kościołowi, że zmusza mnie do tego rodzaju sarkazmu,
pozostając religią staroświecką, która wśród osób przyznających się do wszechobecnej, przyzwoitej lewicy nie jest w stanie pociągnąć za sobą nikogo. Przyznanie się do katolicyzmu jest dzisiaj czymś wstydliwym. W środowisku, w którym ja się obracam, katolik jest kimś śmiesznym, groteskowym, żałosnym, naiwnym i zacofanym. Nosi kalesony i koszule z krótkim rękawem, ma żonę z owłosionymi nogami i błyszczącym czołem, po cichu głosuje na skrajną prawicę, jego horyzonty są ciasne, a paznokcie brudne, upaja się swoimi drażniącymi dobrymi intencjami, nigdy nie poszedł na dyskotekę i wozi swoim rozklekotanym Renault Espace gromadę dzieciaków, którym cieknie z nosa… Jest to dokładne przeciwieństwo wrażenia, jakie powinien sprawiać przebojowy producent telewizyjny, jakim jestem! Spróbujcie wyjaśnić dyrektorowi programowemu stacji dla nastolatków lub modnej prezenterce, że wybieracie się na Mszę św., a zobaczycie efekt! „Jakie to interesujące…” – powiedzą z grzecznym wyrazem twarzy. Ale całkiem przez przypadek okaże się, że projektu,
który im zaproponowaliście, nie da się zrealizować. W telewizji przyznawanie się do katolicyzmu, z całą jego aurą statyczności i anachronizmu, wydaje się samobójstwem.
Thierry Bizot, którego tu cytujemy, nie jest żadną osobą no-name; to bardzo ważna postać francuskich mediów, wieloletni dyrektor jednej z tamtejszych stacji telewizyjnych, utalentowany i popularny realizator, człowiek powszechnie rozpoznawalny. We Francji takie określenia oznaczają zazwyczaj kogoś o mniej lub bardziej lewackich poglądach. Nie tym razem jednak, Bizot przeżył bowiem zachwycające nawrócenie, które opisał w „Anonimowym katoliku” w sposób dramatyczny, pełen refleksji, czasem żartobliwy. Powstała urocza opowieść o człowieku mediów, o jego rodzinie i środowisku, o drodze do spokoju i równowagi. Thierry Bizot może dziś powiedzieć o sobie:
Stopniowo moje spojrzenie samoistnie zwraca się ku postaci, która zaczyna mnie wzruszać. Jezus.
Sączy się teraz z Niego czysta i drogocenna radość. Kiedy o Nim myślę, wymyka mi się łza wdzięczności. Jest tak, jak gdybym znał Go osobiście, a On pomógł mi dorosnąć, wyrwać się z kolein, tak jak mógłby to zrobić ojciec, starszy brat, przyjaciel. Oto, kim jest dla mnie Jezus. Być może jestem szalony… ale co z tego, skoro jestem szczęśliwy?
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?