Nazywany czwartym wieszczem Stanisław Wyspiański zyskał miano najwybitniejszego artysty swego pokolenia, który pomimo krótkiego życia pozostawił po sobie budzącą szacunek spuściznę – przerastające epokę dzieła, które do dziś inspirują kolejne pokolenia twórców i prowokują do interpretowania na nowo zawartych w nich treści.
Zajmował się szeroko rozumianymi sztukami wizualnymi: malarstwem, rysunkiem, architekturą, projektowaniem witraży, mebli i wnętrz, konserwacją, typografią i plakatem, ale także literaturą: dramatem, poezją i przekładem. Album Stanisław Wyspiański.
Artysta i wizjoner to zajmująca opowieść o jednym z najwybitniejszych młodopolskich twórców, wzbogacona licznymi reprodukcjami bardziej i mniej znanych dzieł. Autorka, historyczka sztuki Luba Ristujczina, zdradza szczegóły biografii, inspiracje i tajniki warsztatu artysty.
Nagroda HUGO 2017.
Ursula K. Le Guin o absurdzie, jakim jest zaprzeczanie własnej starości: Jeśli mam dziewięćdziesiąt lat, a wierzę, że mam czterdzieści pięć, sama proszę o trudne chwile przy wychodzeniu z wanny.
O kulturowej percepcji fantasy: Kierunkiem ucieczki zawsze jest wolność. A zatem, o co właściwie oskarża ‘eskapizm’?
O śniadaniu: Jedzenie jajka ze skorupki wymaga nie tylko praktyki, ale i stanowczości, nawet odwagi, być może gotowości popełnienia przestępstwa.
Ursula K. Le Guin od dziesięcioleci prowadziła czytelników do wyobrażonych światów. Teraz stanęła na ostatnej wielkiej granicy życia: starości. Bada nowe terytorium literackie: blog, forum, gdzie jej opinie błyszczą pełnym blaskiem - ostre, inteligentne, równie krytyczne co pełne współczucia. "Nie ma czasu" to zbiór najlepszych sieciowych tekstów Le Guin, prezentujących perfekcyjnie krystaliczne przemyślenia o tym, co teraz jest dla niej istotne, jej troski, jej niegasnący zachwyt i zadziwienie naszym światem: Jak bogaci jesteśmy w tę wiedzę, i we wszystko wokół nas, czego jeszcze możemy się nauczyć. Jesteśmy miliarderami, co do jednego.
(...) nigdzie w swoim życiu nie mogę znaleźć czasu, jakiegokolwiek czasu, który nie byłby zajęty. Ja jestem wolna, ale mój czas nie. Jest w pełni, żywotnie zajęty snem, marzeniami, załatwianiem interesów i e-mailową korespondencją z przyjaciółmi i rodziną, czytaniem, pisaniem poezji, pisaniem prozy, myśleniem, zapominaniem, haftowaniem, przygotowaniem i zjadaniem posiłków, sprzątaniem w kuchni, analizą Wergiliusza, spotkaniami z przyjaciółmi, rozmowami z mężem, chodzeniem po zakupy, spacerowaniem, jeśli mogę spacerować i podróżowaniem, jeśli podróżujemy, niekiedy siedzeniem w vipassanie, niekiedy oglądaniem filmu, wykonywaniem Ośmiu Bezcennych Chińskich Ćwiczeń, kiedy potrafię, leżeniem po południu z tomem Krazy Kata do czytania i moim własnym zwariowanym kotem, który zajmuje obszar między górą ud i środkiem łydek, gdzie układa się i natychmiast głęboko zasypia. Żadna z tych czynności nie dzieje się w czasie wolnym. Nie mogę go marnować. (...) W przyszłym tygodniu kończę osiemdziesiąt jeden lat. Nie mam wolnego czasu.
Jako konstruktorka światów, literacka stylistka, krytyk społeczny i gawędziarka, Ursula K. Le Guin nie ma sobie równych.
Michael Chabon, pisarz
To, co osobiste i codzienne, stanowi główną przyjemność lektury tego zbioru.... Stronice aż skrzą się od tekstów, po których czytelnik unosi głowę i szuka dostępnego ucha, by się nimi podzielić....
"The New York Times Book Review"
Ta cudowna książka jest w równiej mierze dociekliwa, co męcząco pewna siebie... Nawet w błahostkach pomijających ważkie problemy, zdania są perfekcyjnie wyważone, a język starannie dobrany. [Le Guin] pisze przecież "Słowa są moim tworzywem - moim surowcem". I to poprzez ich nieskończone aranżacje... niezwykłe wyobrażone światy pani Le Guin zostały zbudowane i pokazane.
"Wall Street Journal"
Błyskotliwe, często głębokie obserwacje... Le Guin posiada dobrze uporządkowany umysł... Jeśli osiągnęła "zrzędliwą starość", jak to określa, zainspirowała ją tylko do zaciekawienia i świadomości wszystkiego wokół.
"USA Today"
Ursula K. Le Guin urodziła się w Berkeley (Kalifornia, USA) w roku 1929. Jest laureatką National Book Award, siedem razy otrzymała nagrodę Hugo (w tym również za niniejszą książkę, nagrodzoną podczas Worldconu 2017 w Helsinkach) i pięć razy Nebulę. Zostałą przyjęta do Amerykańskiej Akademii Sztuki i Literatury (American Academy of Arts and Letters). Do śmierci mieszkała w Portland (Oregon, USA). Zmarła w styczniu 2018 roku.
Pasjonujące wspomnienia człowieka, którego życie określają eksploracja i innowacja. "Ponad niebem" odtwarza niezapomniane przygody naszych czasów. Poczynając od dramatycznych, niezmiernie ryzykownych spacerów kosmicznych bohatera książki, amerykańskiego astronauty Scotta Parazynskiego, aż do zdobycia przezeń szczytu Mount Everest, kiedy to ocierał się o śmierć – jego organizm doznał uszkodzeń w następstwie przebywania w anormalnych warunkach przestrzeni kosmicznej – krok po kroku życie wybitnego sportowca, lekarza i eksploratora.
„Pisząc z umiarem, lecz i błyskotliwie, wplatając przy tym w narrację nieoczekiwany humor, Parazynski – wraz ze współautorką tej książki – przedstawia nam swoje przygody. A łączą się one z docieraniem w takie miejsca, które niewielu przed nim odwiedzało, czy to będzie przestrzeń kosmiczna, czy też szczyt Mount Everest”. Booklist
„Ponad niebem to opis niezwykłego, pełnego przygód życia – na Ziemi i ponad nią”. Houston Chronicle
„Z każdej strony książki wyziera zapał, determinacja, kreatywność i ciekawość świata, a wreszcie wielkie poczucie humoru autora; Ponad niebem bezsprzecznie zainspiruje przyszłe pokolenia do tego, by dążyć do realizacji marzeń każdą cząstką własnego istnienia”. John Glenn, pierwszy amerykański astronauta na orbicie okołoziemskiej
Patrząc na całokształt historii występów polskiej męskiej drużyny na siatkarskich imprezach najwyższej rangi w latach 1949-2018, można stwierdzić, że na arenie międzynarodowej wiodło jej się ze zmiennym szczęściem. Głównie były to jednak długo trwające okresy nieudanych zawodów bądź absencji, dlatego też polska reprezentacja stopniowo budowała swoje obecne uznanie i pozycję wśród najlepszych drużyn na świecie, notując regularne uczestnictwo na turniejach liczących się do oficjalnej klasyfikacji FIVB. Nasza reprezentacja odnosiła również znaczące osiągnięcia, które odbiły się szerokim echem i są przypominane przy okazji następnych imprez. Kadrę prowadziło aż 26 szkoleniowców, z których sześciu ostatnich pochodziło z zagranicy. Na najważniejszych turniejach międzynarodowych Polskę reprezentowało w sumie 199 zawodników. Niektórzy z nich stanowili trzon zespołu przez długie lata, wyróżniając się prezentowanymi przez siebie umiejętnościami. Dzięki temu byli zaliczani w poczet siatkarzy klasy światowej. W XXI wieku coraz bardziej zaczęto doceniać zarówno polskich reprezentantów oraz kibiców, jak i nasz kraj, któremu przyznawano organizację najważniejszych zawodów w piłce siatkowej.
85% niepełnosprawności BASI TUREK oznacza 100% zależności od drugiego człowieka. Czy tak można żyć? Można! I to jak!
Dla swoich rodziców okazała się wielkim zaskoczeniem – po jej narodzinach lekarze postawili diagnozę: córka nie będzie chodzić, mówić, widzieć ani słyszeć.
Do pracy nad Basią zabrały się aż dwie matki: biologiczna i Matka Boska. Dzięki nim zaczęła stawiać pierwsze kroki i składać słowa, jednak tragiczna w skutkach operacja okaleczyła ją na dobre. Mimo wszystko Basia poszła na całość: wyprowadziła się z domu, zamieszkała w akademiku. Nie mogła zostać księdzem, ale została coachem. Przez tydzień była nawet celebrytką. Postanowiła odwiedzić papieża Franciszka i pojechała… autostopem. Potrafi czerpać z każdej chwili to, co najpiękniejsze. Ile się da i pełnymi garściami.
Basia udowadnia, że wiara to nie tylko teoria czy hobby, a Boga można odnaleźć w każdym spotkanym człowieku. Nic nie odda jej sposobu opowiadania własnych kosmicznych przygód, ale ta książka może zachęcić do poznania Baśki osobiście. Bo warto!
Jasiek Mela, podróżnik i działacz społeczny
Dean Karnazes biegi maratońskie traktuje jak rozgrzewkę. Potrafi przebiec ponad 560 km w trzy dni bez przerwy, bez snu. Od gór Sierra Nevada, przez Dolinę Śmierci w środku lata, aż do bieguna południowego w temperaturze -40°C, dystanse pokonywane przez tego ultramaratończyka przekraczają wszelkie granice ludzkiej wytrzymałości. Zdarzają mu się jednak różne wpadki, jak choćby ta, gdy zasnął w biegu i obudził się pośrodku autostrady, zmierzając wprost na nadjeżdżającą ciężarówkę.
Ultramaratończyk to autobiografia długodystansowca, w której sam siebie przedstawia jako byłego karierowicza, zarabiającego grube pliki dolarów dla korporacji medycznej.
W dniu trzydziestych urodzin jakaś niewidzialna dźwigienka przestawia się w jego głowie i Dean postanawia skierować swoje życie na inne tory. Wraca do biegania po piętnastu latach od ostatniego treningu i robi stopniowe postępy. Najpierw jest popełniającym naiwne błędy, nieśmiałym truchtaczem, potem nabiera szlifów i coraz śmielej zaczyna poczynać sobie w świecie biegowym, by w końcu zrealizować kilka przepięknych i zarazem przerażających projektów na morderczych dystansach. Zabiera się za najdłuższe biegi – 160 km i więcej. Na pustyni, w górach, na biegunie.
Dean szczegółowo opisuje swoją walkę z bólem i zwątpieniem, wspomina kryzysy i halucynacje. Robi to barwnie i wiarygodnie (każdy, kto choć raz startował w ultramaratonie, pokiwa głową z uznaniem i stwierdzi: „coś mi to przypomina…”). Momentami jest zabawny, chwilę później wzniosły, bywa że wzrusza – na przykład gdy opisuje zakończenie Western States 100, biegu, w którym nie miał już siły trzymać się na nogach, więc się czołgał.
Te historie są szalenie inspirujące, zwłaszcza wtedy kiedy Dean przedstawia swoje podejście do życia. Wcale nie ma ochoty porzucać dla biegania rodziny czy ograniczać z nią kontaktów. Po prostu... mniej śpi. To gość z niesamowitą energią.
Czy książkę czyta się dobrze? Na pewno tak. Czy chce się pójść w ślady Karnazesa? Też. Wyjść na trening? W każdej chwili. Przeczytanie rozdziału działa lepiej niż kofeina. Jeśli oddajesz się tej lekturze w pociągu – żałujesz, że nie możesz wysiąść na najbliższej stacji i pobiec przed siebie.
Krzysztof Dołęgowski, ultramaratończyk, redaktor portalu napieraj.pl
To fascynująca książka o mistrzu dystansów ultra. Jego motto „biegaj sercem”, powinno zainspirować każdego biegacza (i nie tylko).
Henryk Szost, rekordzista Polski w maratonie (2:07:39); olimpijczyk z Pekinu 2008 i Londynu 2012
To pierwsza na polskim rynku rzetelna biografia sensu stricto Józefa Czapskiego, napisana przez zafascynowanego nim Amerykanina. (w 2007 r. Zeszyty Literackie wydały Portet Józefa Czapskiego Wojciecha Karpińskiego.)Józef Czapski żołnierz, postać publiczna, świadek historii, pamiętnikarz, pisarz i malarz. Jego życie objęło niemal cały wiek dwudziesty. W czasie Rewolucji był studentem w Petersburgu, w szalonych latach dwudziestych malarzem w Paryżu. Jako polski oficer rezerwy wróciwszy do ojczyzny walczył z Niemcami na początku II wojny światowej, przez Sowietów został wzięty do niewoli i cudem ocalał z masakry tysięcy jego towarzyszy broni. Potem nie wrócił do Polski, pracował w powojennym Paryżu, zdając relacje z tragicznego położenia swojego kraju niszczonego przez totalitarny ustrój. Wydane tuż po wojnie, choć mniej znane, wspomnienia Czapskiego z sowieckiego obozu Na nieludzkiej ziemi, wyprzedzają Archipelag Gułag Sołżenicyna o ćwierć wieku. Czapski narzucił sobie również ścisłą dyscyplinę jako malarz twórczość ta nadawała sens jego życiu i przez dziesięciolecia zajmował się nią codziennie.Ze wstępu autora:Mój pierwszy kontakt z życiem i twórczością Józefa Czapskiego nastąpił całkowicie niespodziewanie. Do pewnego czerwcowego dnia nigdy o nim nie słyszałem, a nazajutrz byłem nim zafascynowany.Dzięki wspaniałomyślnemu odruchowi starego znajomego, który lubi zaspokajać mój apetyt na krytyczne myślenie, pewnego ranka otrzymałem pocztą z Paryża niewielką francuską książkę na temat Marcela Prousta. Nazwisko autora, Józefa Czapskiego, nie było mi znane. Nie bardzo pamiętam, co się stało po otwarciu paczki. Niczym stworzenie zagrzebujące się w swoim naturalnym siedlisku, opadłem na fotel i zacząłem ją od razu czytać. ()Byłem wdzięczny za to nieoczekiwane pojawienie się książki Czapskiego w moim życiu. Następnego dnia wielokrotnie, niemal bezustannie myślałem o tym, co Czapski napisał o Prouście i jak to napisał. ()Józef Czapski, postać na ogół nieznana czytelnikom i artystom anglojęzycznym, przeżył swoich dziewięćdziesiąt sześć lat w wielu życiowych rolach jako żołnierz, postać publiczna, świadek historii, pamiętnikarz, eseista i malarz. Jego życie objęło niemal cały wiek dwudziesty.Mimo gorliwego zaangażowania w walkę z totalitaryzmem i pomoc innym Czapski uważał się przede wszystkim za malarza. Malowanie, jak dowie się czytelnik, nadawało sens jego życiu. ()Według jednego z przyjaciół Czapskiego bardziej podziwiano go za charakter niż za twórczość malarską. Ci, który kupowali jego prace, robili to głównie z przyjaźni dla tego człowieka. Jego malarstwo pozostaje praktycznie nieznane.I tak jest nadal. Obrazów Czapskiego prawie nie ma w zbiorach publicznych, większość znajduje się w prywatnych kolekcjach w różnych miejscach Europy. Wiele dziesięcioleci temu obrazy Czapskiego zostały zakupione i oficjalne zarejestrowane w narodowych zbiorach w Polsce i Francji, ale ich tytuły pojawiają się jedynie z numerami inwentaryzacyjnymi przyporządkowanymi pracom przechowywanym w magazynach. Tylko nieliczne płótna są wystawiane publicznie. ()Zapis w jego dzienniku ukazuje rezultaty kilkudniowej pracy poświęconej rysowaniu różnych kwiatów. Czapski, potrafiący wykraczać poza własne dostrzeżone niepowodzenia, odnotowuje zniechęcenie faktem, że zdołał uchwycić tylko odrobinę ich witalności.Kiedy rysujesz, czujesz każdą kreskę prowadzoną na papierze jako coś żyjącego, nieodwołalnego, i naraz rysunek zaczyna żyć. () Potem dwie jedną kreską notatki tulipanów wydały mi się nagle żywiej istniejące. Dlaczego? Bo je czułem podczas rysowania, czułem ten związek niezdarnego, niepewnego, zdeformowanego trochę rysunku, jakby między końcem mojego ołówka a mną nie było żadnej przerwy. Ja byłem na końcu ołówka.Mam nadzieję ożywić Czapskiego w sposób, w jaki opisuje rysowanie tych tulipanów. On i ja spotykamy się na końcu mojego ołówka.
Cafe Macondo istnieje naprawdę. Nie jest to co prawda magiczna wieś na końcu świata - jak w powieści Marqueza, ale kawiarnia, w której - jak w całym tym kraju - można się spodziewać wszystkiego. Dają tu na przykład sałatkę, na którą składają się sałata, ser, pomidory i truskawki ze śmietaną!
Do Cafe Macondo trafia podróżując po Kolumbii Maciej Wesołowski. Reporter próbuje zrozumieć, dlaczego Kolumbijczycy nie lubią filmu Narcos i ale wielu uważa Pablo Escobara za bohatera narodowego. Jak to możliwe, że w "Tańcu z gwiazdami" rywalizują tam ze sobą była partyzantka i porwany przez partyzantów policjant. Opowiada o odbudowie kraju, przez który przetoczyła się najdłuższa wojna domowa współczesnego świata. I o tym, jak próbują się ze sobą dogadać ci, którzy przez długie lata byli po różnych stronach barykady.
Przedstawia przy tym czytelnikom galerię postaci tak niezwykłych, że równie dobrze mogłyby pochodzić z powieści Marqueza albo obrazów Bootero. Były terrorysta, który został burmistrzem. Najważniejszy karzeł w historii kolumbijskiej partyzantki. Stara Indianka, który umarła pięć razy. Stróż grobu Escobara.
Kolumbia jest daleko, ale bliżej nam do niej, niż mogłoby się wydawać.
Jeden klub, dziesięć meczów, setki piłkarzy, niezliczone historie.
25 maja 2005 roku to zdecydowanie najszczęśliwszy dzień kibiców Liverpoolu w ostatnich latach. Nie można jednak zapomnieć o wcześniejszych dokonaniach drużyny z Anfield Road, począwszy od triumfów Toma Watsona, który objął klub w 1896 roku, przez zwycięstwo z Borussią Mönchengladbach w 1977 i Romą w 1984 roku, aż do wspomnianego „cudu w Stambule”. Finał Ligi Mistrzów z 2018 roku można traktować jako zapowiedź powrotu do elity, a początek sezonu 2018/19 jako obietnicę nadejścia lepszych czasów dla wszystkich osób czujących więź z klubem.
Wybitny dziennikarz sportowy Jonathan Wilson przeanalizował historię The Reds i wybrał dziesięć meczów, które jego zdaniem miały największy wpływ na to, jak klub obecnie wygląda, a specjalnie na potrzeby polskiego wydania dopisał rozdział o ważnych dla Liverpoolu wydarzeniach po 2005 roku. Szczegółowa analiza tych spotkań, w połączeniu z zarysowanym tłem akcji, daje nam całościowy obraz historii klubu z czerwonej części Merseyside. Historii, którą warto poznać.
Większości ludzi wydaje się, że rozumieją, o co chodzi w piłce nożnej. Jonathanowi Wilsonowi się nie wydaje. Piłkę nożną traktuje jak próbę uwiedzenia seksownej, pięknej kobiety. Krok po kroku chce poznać wszystkie jej tajemnice i sprawić, by zrzuciła dla niego ostatni skrawek intymności. Jest w tym wyjątkowo skuteczny, bo za każdym razem mu się udaje.
Przemysław Rudzki, „Przegląd Sportowy”, CANAL+ SPORT
Anatomia Liverpoolu to wspaniała podróż przez historię jednego z najbardziej utytułowanych klubów piłkarskich w Anglii. Przedstawia szczegółową mapę ewolucji LFC i budowania tożsamości zespołu w powojennych latach. Przygotujcie się na niesamowitą podróż w czasie, która przybliży wam ten zasłużony dla światowej piłki nożnej klub.
Radosław Chmiel, „Polish Reds”
Roy Evans, były piłkarz Liverpoolu, mawiał, że Anfield bez europejskich pucharów jest jak bankiet bez wina. I trudno się z nim nie zgodzić. Z najnowszej historii wystarczy przypomnieć finał w Stambule czy rewanżowy pojedynek w Lidze Europy z Borussią Dortmund zakończony wygraną 4:3. Ale warto wiedzieć, co działo się wcześniej. Bo meczów The Reds wartych zapamiętania jest zdecydowanie więcej.
Marcin Feddek, Polsat Sport
Wyselekcjonowanie dziesięciu najważniejszych meczów w historii takiego klubu jak Liverpool to nie lada sztuka. Przeczytajcie, jak świetnie uargumentował swój wybór Jonathan Wilson. Znakomita lektura!
Piotr Stokłosa, blog Książki Sportowe
Poznaj prawdziwą historię jednego z najlepszych piłkarzy w historii futbolu!
Może się wydawać, że o Cristiano Ronaldo powiedziano i napisano już wszystko. Na ile jednak znany kibicom wizerunek piłkarza jest zgodny z prawdą? Ta książka pokazuje, jak złożoną osobowością jest Portugalczyk. I jak niewiele wiedzieli o nim dotychczas nawet jego najwierniejsi fani.
W tej biografii nie znajdziecie wielu statystyk, opisów meczów i akcji CR7. Dowiecie się za to, że już w wieku 14 lat wymykał się nocami do siłowni, niewiele brakowało, by zakontraktowała go FC Barcelona, a gdy już jako nastolatek oglądał mecz Realu w telewizji, powiedział kolegom: „Kiedyś będę tam grał”. W najnowszym wydaniu dodatkowo przekonacie się, jak to się stało, że zdecydował się opuścić Królewskich i trafił do Juventusu.
Guillem Balagué wybrał się na Maderę, do Lizbony, Manchesteru, Madrytu. Odwiedził dziesiątki miejsc, rozmawiał z setkami osób, poszukując odpowiedzi na jedno pytanie: kim jest Cristiano Ronaldo? Piłkarz nie chciał, by ta książka się ukazała. Właśnie dlatego, że jest szczera, obiektywna, PRAWDZIWA.
A przez to najlepsza, jaka dotychczas o Ronaldo powstała.
Piłkarska Książka Roku w Wielkiej Brytanii – „Cross Sports Book Awards”.
Piłkarska Książka Roku w Polsce – „Sportowa Książka Roku”.
Ta książka jest inna, bo nie stanowi tylko zbioru pochlebstw dla Cristiano i podsumowania jego licznych osiągnięć. Przede wszystkim to opowieść o Cristiano-człowieku, a nie tylko Cristiano-piłkarzu. To próba analizy charakteru i osobowości faceta, który dzięki ciężkiej pracy i determinacji wspiął się na szczyt świata, ale po drodze nie raz musiał mierzyć się z bólem i nie ustrzegł się błędów.
Mateusz Wojtylak, redaktor naczelny RealMadryt.pl
Dla mnie jest przede wszystkim ofiarą własnego wizerunku. Dyskutując o jego wyglądzie i zachowaniu, zapominamy bowiem, jak wielkim jest piłkarzem i jak wiele pracy kosztowało go dotarcie na szczyt. Szczęśliwie książka Balagué potrafi pogodzić obie rzeczywistości: czytając o Ronaldo-sportowcu, zaczynamy rozumieć, skąd wziął się Ronaldo-narcyz, a czytając o Ronaldo-narcyzie, nie tracimy szacunku dla Ronaldo-sportowca.
Michał Okoński, dziennikarz „Tygodnika Powszechnego”, autor bloga „Futbol jest okrutny”
Największą zaletą tej książki jest to, że autor zdaje sobie doskonale sprawę, iż wszystko, co mówi Cristiano oraz ludzie z jego otoczenia, jest częścią wielkiej kampanii promocyjnej, a nie prawdą. Wybiera więc inne źródła, dzięki czemu nawet sam piłkarz mógłby właśnie od Balagué dowiedzieć się, jaki jest naprawdę. Lepszej biografii CR7 nie było. I nie będzie.
Leszek Orłowski, „Piłka Nożna” i NC+
Biografia Guillema Balagué nie przedstawia Cristiano Ronaldo jako nieskazitelnego bohatera, idola bez skazy. Pokazuje CR7 takim, jaki jest w rzeczywistości, prawdziwego człowieka, który jak każdy z nas ma swoje zalety i wady. Dodatkowo autor robi to w sposób neutralny, pozwalając czytelnikom na wyciągnięcie własnych wniosków. I właśnie dlatego, że nie jest to pozycja hagiograficzna, warto się z nią zapoznać.
Łukasz Gąsiorek, prezes Águila Blanca – Polskiego Stowarzyszenia Kibiców Realu Madryt
Ostatni raz odczuwałem presję, gdy grałem w Newell’s. Miałem wtedy osiem lat. Od tamtej pory gram dla przyjemności...
1 maja 2005 roku 17-letni Lionel Messi strzelił swojego pierwszego gola dla FC Barcelony, stając się najmłodszym piłkarzem, który tego dokonał. Od tamtego momentu jego kariera to zawrotna podróż na sam szczyt futbolowego świata.
Guillem Balagué niezwykle dokładnie prześwietla życie Argentyńczyka. Bada jego włoskie korzenie, odkrywa, że niewiele zabrakło, by urodził się w Australii, opisuje początki w La Masii, gdy „karzeł” z łatwością ogrywał zdumionych Piqué i Fabregasa.
To pierwsza tak obszerna opowieść o najlepszym piłkarzu świata, swoista biblia dla fanów Messiego, dodatkowo bogatsza w nowym wydaniu o okres między mundialami w Brazylii i Rosji, w którym Argentyńczyk dojrzał zarówno jako piłkarz, jak i człowiek. To biografia niemal kompletna, nawet jeśli do ostatniego kopnięcia w życiorysie „Pchły” jeszcze bardzo długa i pełna kolejnych sukcesów droga.
Trzylatek, który nie mógł rosnąć – a wyrósł na największego piłkarza wszech czasów. Niepozorny i cichy człowiek, który sprawia, że z radości wrzeszczą miliony. Nikt wcześniej nie przyjrzał się Messiemu z tak dużą starannością jak autor tej książki.
Krzysztof Stanowski, Weszlo.com
Leo Messi niejednokrotnie bywa nazywany kosmitą, jednak w tej znakomitej książce Balagué przedstawia wyłącznie ludzką stronę tego skromnego chłopaka z Rosario, który stał się najlepszym piłkarzem na świecie. To pierwsza tak dokładna biografia popularnej „Pchły”. Ta lektura to prawdziwy niezbędnik fana Barçy, zresztą jak i każdego miłośnika futbolu.
Jakub Kręcidło, „Przegląd Sportowy”
O tym, dlaczego tylu Chińczyków śpi w płaszczach, a po ulicach chodzi w piżamach. O tym, kto nosi na głowie włosy zmarłych przodków i nadal czci drzewa. O tym, co pompka od roweru ma wspólnego z kaczką po pekińsku oraz o tym, że można jeść także szczury, mrówki, wielbłądzie garby, a nawet sowy. O tym, czego nie tknie mnich z Shaolin i jak wyglądał starożytny Internet. O tym, dlaczego Autor został wzięty za szpiega i z jakiego powodu tamtejsi przywódcy noszą takie wielkie okulary. O latających smokach i chodzących trupach. Oraz dlaczego ciągle pali się tam pieniądze…
„Moja książka jest jak stół, który w Państwie Środka zastawia się wieloma potrawami. Czasami są słodkie, a czasami kwaśne. Owe opowieści są też często, jak chińskie pudełko – czytasz jedną, a w niej kryje się następna, a czasami nawet jeszcze jedna. Ale nie zapominaj, Czytelniku – to moja miseczka, Twoja może być zupełnie inna.
Chiny od góry do dołu są też trochę, jak lustro, w którym możemy przejrzeć się i my, bo ludzkie przywary są w Chinach przemnożone miliard trzysta milionów razy, więc bardziej rzucają się w oczy, choć wcale tak bardzo nie różnią się od naszych. Podróżnik o tym wie. Podróżnik może o tym napisać, bo nie jest uwikłany w sieć stypendiów czy fundacji, które co prawda mogą mu w podróżach pomóc, ale mogą też położyć im kres, jeśli napisał nie to, czego od niego oczekiwano. Podróżnik musi podróżować swobodnie, bez takiego balastu. Podróżnik, jeśli tylko mu pozwolą, rozmawia z kim chce i o czym chce. Nieustannie się uczy, a od niego uczą się inni”.
PIERWSZY OD 40 LAT ZBIÓR REPORTAŻY TERESY TORAŃSKIEJ.
“Torańska przede wszystkim słucha. Bardzo uważnie. Schowana w szafie dyrektora PGR-u Mileszewy nie może się wtrącać do akcji, ale w innych sytuacjach robi to gorliwie. Domaga się od swych informatorów kolejnych wyjaśnień. Jest niestrudzona w wędrówkach po różnych szczeblach, zwłaszcza gdy prosty człowiek doznaje krzywdy.”
ze wstępu Małgorzaty Szejnert
Takie układy to obraz PRL-u lat 70. i 80. z perspektywy zwykłych ludzi, którzy chcą godnie żyć, wywiązywać się z wyznaczonych im zadań, ludzi zależnych od odgórnych decyzji, ludzi często niemających znikąd pomocy.
Autor wyboru, układu i posłowia: Remigiusz Grzela
Wstęp: Małgorzata Szejnert
Bogata w szczegóły, ilustracje i zdjęcia historia Juventus F. C., najbardziej utytułowanego klubu Serie A., która przypadnie do gustu młodym fanom sportu. To wyjątkowy klub, będący szczególnie mocnym ucieleśnieniem hasła towarzyszącemu od zawsze piłce nożnej: każdemu wolno marzyć. Został przecież założony na ławce na skwerku, przez zwykłych uczniów. Co było później to już wielka historia!Książka Juventus. Drużyna walecznych serc to encyklopedia dziejów klubu, wzbogacona rysem historycznym miasta jego pochodzenia, Turynu. Ilustracje przybliżają czytelnikom herby, stroje oraz zdobyte trofea. Godny polecenia jest akcent polski czyli nasi piłkarze w Juventusie, Zbigniew Boniek i Wojtek Szczęsny, którym poświęcono obszerne rozdziały. Potężna dawka wiedzy o właścicielach klubu, pamiętne mecze z polskimi drużynami, wszystkie stadiony i genialni piłkarze tacy jak Zidane, oraz wspomnienie wielkich bramkarskich legend, wśród których są Combi, Zoff czy Buffon.Dodatkowo opis polskich szkółek Juventusu, gdzie szlifują się przyszłe gwiazdy piłki. Jedno jest pewne, bez Juventusu nie sposób wyobrazić sobie dziejów światowego futbolu!
o miały być rozmowy tylko o modzie, a są też trochę o życiu. Nie da się przecież mówić o wizerunku, nie zahaczając o tematy kobiecości, dojrzałości, samoakceptacji czy nawet feminizmu. W końcu styl to głównie osobowość. Dlatego do rozmowy o nim zaprosiłam Polki, które są nie tylko piękne i dobrze ubrane, ale przede wszystkim − niezwykłe. Każda w swojej dziedzinie. Co sprawiło, że dziś są ikonami? Spotkanie z nimi w tej książce powinno przynieść odpowiedź. Bohaterki, alfabetycznie: Zuzanna Bijoch Magdalena Boczarska Marta Dyks Joanna Horodyńska Jessica Mercedes Kirschner Małgorzata Kożuchowska Aneta Kręglicka Julia „Maffashion” Kuczyńska Magda Mołek Helena Norowicz Maja Ostaszewska Lidia Popiel Kasia Sokołowska Danuta Stenka Małgorzata Szumowska Marieta Żukowska
Wizja przejechania drogi 66 elektryzuje. To marzenie wielu ludzi. Tak samo było w moim przypadku. Nagle zapadła decyzja – jadę.
Podróż drogą 66 to ściganie horyzontu, odkrywanie sennych amerykańskich miasteczek i przemierzanie bezkresnych przestrzeni południowego zachodu. Dla wielu to podróż życia. Przez otwarte okno w samochodzie słychać szum wiatru i hałas wybijających rytm opon toczących się po asfalcie, a w tle amerykańskie standardy rockowe płynące z radia. Najsłynniejsza droga Ameryki słusznie kojarzy się z brodatymi motocyklistami, motelami, jedzeniem w przydrożnych restauracjach, kelnerkami stale uzupełniającymi kubki rozwodnioną kawą, a także z neonami – jej znakami rozpoznawczymi. Route 66 to oblicze prowincjonalnej Ameryki, bez przepychu, luksusowych rezydencji i jachtów, pełne osobliwości i charakterystycznego uroku, który sprawia wrażenie, że cofamy się w czasie.
Jestem mamą dwójki dzieci, mam 44 lata, pracuję w firmie Amazon jako pracownik magazynu na stanowisku piker. „Cuda Boże w moim życiu” to moja pierwsza książka. Kolejną będzie tomik wierszy, których sporo już napisałam i w dalszym ciągu tworzę, gdy tylko przychodzi natchnienie. Pracuję też nad następną książką, która będzie miała tytuł „Bóg żyje, opoką moją jest”.
Człowieczeństwo to piękna rzecz, zdolność do emocji, słabości, uniesień i większych celów. W jednej osobie kumuluje się wir emocji lepszych i gorszych tworzących kształt człowieka, tak jak możność wyboru, świadomość, umiejętność godzenia się z porażką czy próba walki. Zaprogramowana maszyna jest niczym wobec tego, czym jest dusza i psychika, a do tego zmierzam. Nieważne, czy nam „wychodzi” czy nie, warto spróbować przeskoczyć swoją ludzką część, stać się silniejszym pod każdym względem, silniejszym od siebie w świecie, który oferuje zbyt wiele.
Nowe wydanie bestsellerowej autobiograficznej książki Geralda Durrella, opisującej lata spędzone przez jego rodzinę na greckiej wyspie Korfu. Pełna humoru i anegdotycznych opowieści, barwnych postaci i uważnych opisów wyspiarskiej przyrody. To zarazem pierwsza część trylogii, na którą składają się również Ptaki zwierzaki i krewni oraz Ogród bogów, które także zostaną wznowione nakładem Noir sur Blanc.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?