Autor zmaga się w swych utworach z polskością – sięga do tkwiących w naszej kulturze metafor i archetypów, czyniąc to jednak z ożywczą, komediową świeżością. Prezentowany zbiór to dla czytelnika obfitująca w groteskę, fascynująca podróż przez często gorzkie meandry historii narodowej.Ta ironiczna Odyseja – niekiedy zaskakująca ciepłem dotychczas niecharakterystycznym dla autora „Norymbergi” – ma trzy zasadnicze przystanki: romantyzm ( Wielka improwizacja), PRL ( Rodzina królewska (jak gdyby)) i współczesność ( Fragment większej całości; Komedia romantyczna; Zaręczyny). Każda epoka obciążona jest swoim brzemieniem, z którym Tomczyk lekkim piórem mierzy się, pomagając przy tym czytelnikowi ten balast unieść i lepiej zrozumieć.
3 miliony sprzedanych egzemplarzyNajważniejsza amerykańska książka ubiegłych latFilm w gwiazdorskiej obsadzie: Glenn Close, Amy Adams i Haley BennettFilm Rona Howarda inspirowany prawdziwą historią. Walka trzech pokoleń o lepszą przyszłośćHistoria Vance'ów zaczyna się w pełnych nadziei latach powojennych. Dziadkom autora, bidokom z Kentucky, udało się awansować do klasy średniej, a ukoronowaniem sukcesu stał się J.D., który jako pierwszy zdobył dyplom wyższej uczelni. Czy zdołał uciec od spuścizny przemocy, alkoholizmu i traum tak typowych dla rejonu, z którego się wywodzi?Szczera i bezpretensjonalna opowieść Vance'a o dorastaniu w Pasie Rdzy, to również niezwykle aktualna analiza kultury pogrążonej w kryzysie kultury białych Amerykanów z klasy robotniczej. O zmierzchu tej grupy społecznej, od czterdziestu lat ulegającej powolnej degradacji, powiedziano już niejedno. Nigdy dotąd jednak nie opisano jej z takim żarem, a zwłaszcza od środka.Znaczna część USA straciła wiarę w amerykański sen, co odbiło się na wynikach ostatnich wyborów prezydenckich. Elegia dla bidoków pokazała Amerykanom z dużych miast, jak mało wiedzą o swoich rodakach. A ciepła, wyrozumiała narracja Vance'a stała się ważnym głosem w dyskusji o rozwarstwieniu społecznym. O tej książce mówi cała Ameryka.J.D. Vance amerykański pisarz, publicysta i przedsiębiorca. Dorastał w małym miasteczku w pasie rdzy w południowym Ohio, gdzie miał styczność z wieloma przykładami niesprawiedliwości społecznej prześladującej Amerykę, m.in. upadającymi szkołami, rozdartymi rodzinami, epidemią heroiny. Ukończył Yale Law School, służył w US Marines.
Autor Siedmiu wykładów z psychologii sztuki nawiązuje do nurtu rzadkich prac dociekających istoty interakcji między twórcą a odbiorcą dzieła sztuki. W swojej pracy traktuje sztukę jako rezultat poznania artystycznego, które umożliwia zdobycie pełniejszej wiedzy o własnym życiu wewnętrznym. Wprowadzone pojęcie pustki poznawczej jako centralne narzędzie myślenia teoretycznego o sztuce ma na celu umożliwić – przynajmniej częściową – integrację dotychczasowych kierunków badań psychologicznych nad sztuką. Autor podejmuje próbę pokazania, w jaki sposób działa świadomość twórczego artysty, ale także twórczego odbiorcy sztuki w kontakcie z dziełem, aby jedni i drudzy mogli doświadczyć przeżycia artystycznego. I chociaż w swoich wykładach wykorzystuje przykłady wybitnych dzieł muzycznych, literackich i malarskich, formułowane stwierdzenia odnoszą się do wszelkich innych wytworów artystycznych, jeśli spełniają one wymogi psychologiczne pozwalające uznać je za sztukę.
„Idea pustki poznawczej – kluczowa w książce Stanisława Kowalika – nie pełni tylko funkcji opisowej, lecz wyznacza również interesującą perspektywę wyjaśniającą. Autor nakreśla bowiem nowe ramy teoretyczne możliwe do rozwijania w przyszłości i zrozumienia istoty twórczości w rożnych dziedzinach sztuki. Nie są to więc ramy przydatne tylko dla wąsko pojmowanej psychologii sztuki, ale także wydają się one obiecujące dla interpretacji przebiegu procesu twórczego i rezultatów twórczości w znacznie szerszym zakresie”.
Prof. Czesław Nosal
Zwierzęta nad wyraz często są motywem japońskich sztuk plastycznych, tematem poezji, prozy, sztuk performatywnych – od czasów najdawniejszych po współczesność. Estetyzacja natury, której ważną część stanowią zwierzęta, przyczyniła się do powstania i utrwalenia w kulturze japońskiej charakterystycznych symboli, tropów i kodów zwierzęcych, nawiązujących do konkretnych pór roku i odpowiadających określonym ludzkim uczuciom. Zwierzęta są częstymi bohaterami filmów, mang i anime. Ich rozliczne gatunki odnajdujemy również w wierzeniach japońskich i związanym z nimi folklorem.
Ale czy zwierzę bywa przedstawiane w wytworach kultury japońskiej jako podmiot? Jaki jest w Japonii status zwierząt? Czy są one ukazywane jako żywe istoty, mające swoje prawa, czujące, myślące? Czy wreszcie relacja człowiek – zwierzę kształtowała się w tym kraju na zasadzie bezwzględnego podporządkowania istot nieludzkich człowiekowi, tak jak to miało miejsce w kulturze zachodniej? Te i inne pytania, zainspirowane nurtem badawczym, jakim są rozwijające się w krajach anglojęzycznych od lat 60. XX wieku animal studies – w Polsce upowszechniające się zaledwie od kilku lat jako studia nad zwierzętami – stały się punktem wyjścia i tematem przewodnim dwudniowej konferencji, zorganizowanej przez Katedrę Japonistyki UW w listopadzie 2015 roku.
Niniejsza książka jest zbiorem artykułów powstałych na bazie referatów przedstawionych w polskiej części konferencji (dodany do niej został, celem uzupełnienia o kwestie najbardziej współczesne, jeden artykuł oraz dwa tłumaczenia tekstów literackich z języka japońskiego).
"Kobiety od zarania dziejów czynnie uczestniczyły w życiu społeczności. zawsze walczyły o swoją pozycję, nieraz o życie. Kiedyś szybciej były wykluczane z życia społecznego i pozbawiane opieki, teraz teoretycznie powinny mieć lepiej, jednak nie zawsze i nie wszędzie. Wszystko zależy od tego gdzie i w jakiej rodzinie dana osoba się wychowuje. Życie kobiet toczy się według utartych schematów. Okazuje się, że w różnym czasie pokonujemy podobną drogę w stronę samodzielności i samorozwoju. Walka o godne życie cały czas trwa."
Być chrześcijaninem to coś więcej niż tylko wyznawać określony zbiór prawd wiary. „Wierzysz, że jest jeden Bóg? – pyta św. Jakub – Słusznie czynisz. Lecz także i złe duchy wierzą i drżą” (Jk 2, 19). Nie wystarczy wierzyć w Boga; trzeba Mu zawierzyć, do końca, bezgranicznie. Także wtedy, gdy zdaje się ukrywać, zasłaniać swoją twarz. Być uczniem Chrystusa to podążać za Barankiem, dokądkolwiek idzie. To oddać życie i oddać wszystko, ryzykując same straty z ludzkiego punktu widzenia. To osobiście i bezgranicznie zaangażować się w przygodę, jaką proponuje Jezus, choćby inni mówili, że to zwykłe szaleństwo. Jak pustelnicy z Egiptu i Kapadocji, jak Franciszek i Dominik, jak Karol de Foucauld i Edyta Stein. I wielu innych przyjaciół Boga przed nami, którzy nie odmówili Mu niczego. Dziś przychodzi kolej na mnie i na ciebie. To nasze pięć minut w historii. Jezus staje przed tobą i mówi „Pójdź za Mną”. Znaczy: „Zostaw wszystko – ludzkie zabezpieczenia i kalkulacje. Nie bój się wejść na wąską ścieżkę, która prowadzi na szczyt, tam gdzie mieszkam z Ojcem w miłości Ducha Świętego. Tam, gdzie jest twój prawdziwy dom”. Jemu nie chodzi tu o zwykłe chrześcijaństwo, lecz o „chrześcijaństwo do kwadratu”!
Jak być reporterem lokalnej rozgłośni, wypożyczanym niekiedy przez warszawską centralę do zadań specjalnych, twórcą krakowskiej szkoły reportażu radiowego, redaktorem Przekroju i Życia Literackiego, krytykiem sztuki radiowej, eseistą, kontynuatorem tradycji kabaretu Jama Michalika, aktorem, autorem tekstów i piosenek kabaretowych, sztuk teatralnych, książek, urzędnikiem, redaktorem naczelnym gazety samorządowej, zwykłym obywatelem i nie stać się celebrytą?O swojej młodości, o tym kto i co go kształtowało, o swoich zawodowych spotkaniach z wielkimi ludźmi tego świata, z osobami, które historia wpisała na stałe do swoich annałów: z papieżem, prezydentami, premierami, naukowcami i artystami, a z drugiej strony ze zwykłymi ludźmi, z którymi zetknął go los, a których wybrał on potem na bohaterów swoich reportaży, opowiada jak sam mówi: zanim zapomni. Ani jednego słowa konfabulacji. Nie pisały o tym gazety, nie podało radio, nie pokazała telewizja ani do tej pory o tym nie plotkowano Ale wszystko zdarzyło się naprawdę.Witold Ślusarski absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, współzałożyciel i wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Absolwentów UJ, reportażysta, wieloletni współpracownik radiowej Redakcji Reportaży Literackich, Sygnałów dnia i Lata z radiem. Związany z Przekrojem, Życiem Literackim oraz krakowską prasą regionalną. Autor kilkunastu reportaży i słuchowisk, kilku książek, programów kabaretowych, piosenek oraz kilkudziesięciu artykułów dotyczących Polskiego Radia drukowanych na łamach wielu polskich i zagranicznych gazet.
" (...) Tak właśnie wygląda ta zatoka. Cesarz Justynian otoczył ją wspaniałymi budowlami i podniósł przez to jej świetność. Po lewej stronie zatoki kazał zbudować martyrium Świętego Wawrzyńca, przekształcić ciemną, ponurą budowlę i nadać jej obecny blask. Przed nim, na tak zwanym Placu Blachernai, postawił kościół ku czci Matki Boskiej budując go w opisany powyżej sposób. Na przeciwnym brzegu postawił kościół Świętego Priscusa i Mikołaja. Była to nowa budowla, w której mieszkańcu Bizancjum chętnie się zatrzymywali, częściowo po to, aby nacieszyć się pięknem poświęconego miejsca..."
(fragment Budowle przy Złotym Rogu. Kościół Świętego Wawrzyńca. Kościół Matki Boskiej w Blachernai. Kościoły Świętego Piscusa i Mikołaja. Kościół Świętego Kosmy i Damiana. Kościół Świętego Antymusa Męczennika )
" (...) Po tym jak dostojny książę stawił się jako zakładnik i król wrócił z nim na Węgry, cała armia pielgrzymów, za namową i zgodą króla, wkroczyła mostem przez bagna na teren węgierskiego państwa i rozbiła obóz nad rzeką Hansag. Po rozbiciu obozu i zakwaterowaniu wszystkich ludzi, książę Gotfryd kazał ogłosić za pośrednictwem herolda, który wchodził do każdej budy i każdego namiotu, aby nikt nie odważył się dopuścić czegoś niewłaściwego na terenie całych Węgier. Jest to zakazane pod karą śmierci. Nie wolno niczego zabierać siłą i wywoływać jakichkolwiek niepokojów..."
(fragment Wydanie zakładników i przemarsz przez Węgry )
Salimbene de Adam da Parma (1221-1288) jest autorem wyjątkowej kroniki opowiadającej dzieje cesarza Fryderyka II, swojego zakonu i Europy, opierającej się także o profetyczne teksty Gioacchina da Fiore.
Jesienią 2020 roku grozi nam powrót totalitarnych i antykonstytucyjnych obostrzeń zastosowanych w Polsce i Niemczech ostatniej wiosny. Służy temu zastraszanie społeczeństwa rzekomym wzrostem liczby zachorowań. Według stanu na koniec sierpnia zachorowań na chorobę COVID-9 nie przybywa. Po pierwsze zakażenia nie są zachorowaniami (nie istnieją choroby bezobjawowe). Po drugie nie wiemy, ile zakażeń jest, bo nie są robione uczciwe badania przesiewowe na reprezentatywnych próbach. Po trzecie testów pozytywnych (prawdziwie lub fałszywie) jest obecnie nieco więcej, bo więcej się wykonuje testów. Liczba testów pozytywnych w stosunku do ogółu testów nie rośnie.Przypomnijmy, że stan epidemii wprowadzony 20 marca jest faktycznie stanem nadzwyczajnym, lecz nie został on wskazany w Konstytucji RP, która wymienia trzy stany nadzwyczajne. Wszelkie wynikające z niego obostrzenia można zatem uznać za nielegalne. Mają one prawdopodobnie służyć celom na szczeblu globalnym: redukcji populacji, eliminacji gotówki, wyszczepieniu cały populacji, i wreszcie wygaszaniu gospodarek, które doprowadzi do nędzy miliony ludzi. Niniejsza książka, chociaż relacjonuje stan faktyczny zaledwie w jednym państwie i tylko w okresie do końca wiosny 2020 roku, dostarcza ogromnej porcji naukowych i zdroworozsądkowych argumentów przeciwko nieproporcjonalnej reakcji na stosunkowo niegroźną infekcję wirusową. Pokojowy opór rosnących rzesz świadomych Polaków opiera się na szerzeniu rzetelnej wiedzy. Rządzący i liderzy opinii, zwłaszcza zaś liderzy lokalni i środowiskowi, nie wszyscy są skorumpowani lub zastraszeni. Wielu po prostu uległo sterowanej panice.Dlatego Czytelnicy wykonają kawał dobrej roboty rozsyłając tę książkę tym adresatom, którzy mają wpływ na decyzje i opinie, jak również tym członkom rodziny, przyjaciołom i znajomym, którzy ulegli powszechnej panice, przywracając im w ten sposób niezbędny do normalnego życia spokój.
Czy możemy liczyć, że naszą zmienną naturę, niekiedy przelotne albo błahe aspiracje, zachowania, czy wreszcie uduchowienie uda nam się wyjaśnić poprzez poznanie mechanizmów biologicznych?Neurobiolog Pier Vincenzo Piazza uważa, że współczesna biologia może wyjaśniać nie tylko, jak przebiegają procesy w ciele człowieka, ale także dlaczego coś się dzieje w naszym wewnętrznym świecie.Dlaczego szukamy wolności, ale kochamy też porządek?Co sprawia, że uważamy się za gatunek nadrzędny na kuli ziemskiej, i czy naprawdę jesteśmy lepsi od innych zwierząt?Dlaczego zamiast iść naprzód, chodzimy w kółko i ciągle oscylujemy między przeciwnymi wizjami rzeczywistości: demokracją lub totalitaryzmem, duchowością lub materializmem, nadmiarem lub niedostatkiem?
Nowe, intrygujące spojrzenie na dzieje Ameryki autorstwa wybitnej i nagradzanej historyczki.
Jill Lepore przedstawia historię Stanów Zjednoczonych w zaskakującej interpretacji. Wychodząc od głównych amerykańskich idei, tych „oczywistych prawd”, o których mówił Jefferson – politycznej równości, praw naturalnych i suwerenności narodu – autorka zadaje podstawowe pytanie: Czy burzliwa historia Ameryki dowodzi tych prawd, czy też im zaprzecza? Lepore śledzi ich obecność od czasów pierwszych pionierów po izolacjonistów, od właścicieli niewolników po obrońców praw człowieka, od początków prasy drukarskiej po Facebooka. Stwierdza też, że sprzeczności w nich zawarte budują naród, który chce walczyć o sens swojej historii.
Wciągająca narracja i oryginalna konstrukcja czynią My, naród jedną z najciekawszych i najbardziej nowatorskich opowieści o amerykańskiej historii. Wobec konfliktów, które aktualnie wstrząsają Ameryką, książka Jill Lepore znakomicie wyjaśnia źródła ich pochodzenia oraz daje nadzieję na ich twórcze przełamanie.
To historia na miarę XXI wieku. W przeciwieństwie do wielu starszych książek nikogo nie wyklucza.
„The Guardian”
Jill Lepore uosabia rzadkie w dzisiejszych czasach połączenie intelektu, oryginalności i dobrego stylu.
„The Times Literary Supplement”
Na przełomie XIX i XX wieku wśród Wyspiańskich, a także spokrewnionych z nimi rodzin Rogowskich, Parvich czy Waśkowskich, talenty artystyczne nie były rzadkością. Poświęcali swoje życie sztuce, chwytając za pióro, pędzel, dłuto rzeźbiarskie, a czasem nawet aparat fotograficzny. Młode panny grały na fortepianie, śpiewały pieśni i pisały wiersze. Talentów wśród nich nie brakowało, ale geniusz zdarzył się tylko jeden – Stanisław Wyspiański, w którego cieniu pozostają do dziś pozostali bohaterowie tej książki Franciszek Wyspiański był utalentowanym rzeźbiarzem, jego brat Bronisław – nieprzeciętnym fotografikiem działającym na prowincji. Joanna (Janina) Stankiewiczowa pozostawiła rękopisy, nad którymi pochylają się badacze literatury. Bardziej dociekliwi znają artykuły Zenona Parviego, a także jego dramaty. W kilku miastach stoją pomniki dłuta Tadeusza Błotnickiego, a jego Zarys historii ubiorów jest antykwarycznym rarytasem. Piórem władała sprawnie Maria Waśkowska, ale to jej młodszy brat Antoni pozostawił po sobie książki wspomnieniowe, sztuki teatralne i obrazy. Ich brat Tadeusz również był artystą. Nie pamiętalibyśmy o nich, gdyby w styczniu 1869 roku nie przyszedł na świat Stanisław Wyspiański. Przeżył niespełna 39 lat – znacznie mniej niż Mickiewicz czy Norwid, mniej niż Słowacki i Krasiński. A jednak pozostawił dzieło niezwykłe, zdumiewające rozległością i wszechstronnością: wiersze, dramaty, doskonałe listy, obrazy, grafiki, rysunki. Ilustrował książki, projektował witraże, meble i wnętrza, zajmował się scenografią i reżyserią teatralną. Klan Wyspiańskich – tylu dobrze zapowiadających się, zmarnowanych, zapomnianych, niespełnionych artystów. I geniusz – Stanisław Wyspiański! JAN TOMKOWSKI – eseista, prozaik, historyk literatury, badacz idei, profesor w IBL PAN. Opublikował m.in. eseje Juliusz Verne – tajemnicza wyspa?, Mistyka i herezja, Dom chińskiego mędrca, Zamieszkać w Bibliotece, Don Juan we mgle, Ciemne skrzydła Ikara, Moja historia eseju, monografie: Juliusz Słowacki i tradycje mistyki europejskiej, Mój pozytywizm, Pokolenie Gombrowicza, Wojna książek, „Pan Tadeusz” – poemat metafizyczny, syntezy: Literatura polska (13 wydań), Literatura powszechna, Dzieje myśli, Młoda Polska, Dzieje literatury powszechnej, szkice: Mistyczny świat Williama Blake’a, Secesja, Szkice młodopolskie, eseje autobiograficzne: Klasztor Maulbronn, Nie ma Pauliny, Judasz z ulicy Iglastej, powieści: Ragadon, Opowieści Szeherezady, Czarny elementarz, Jesień. Dla serii „Biblioteka Narodowa” opracował antologię Polski esej literacki.
HANNA STROIŃSKA (HANISŁAWA) - z d. Jagielska, ur. 14 XI 1936 r. w Toruniu. Z wykształcenia księgowa, obecnie na emeryturze. Od 2007 r. zamieszkała we wsi Sąsieczno w gminie Obrowo w powiecie toruńskim.Wiersze tworzę od bardzo dawna. Niektóre wydrukowano w Kronice w Norwegii. Od kilku lat publikuję je na Facebooku w grupie Pisz i czytaj wiersze oraz w antologiach będących pokłosiem konkursów poetyckich organizowanych w tej grupie. Moje wiersze zostały ogłoszone drukiem w zbiorach: ""Kiedy tańczę, słyszę tę pieśń"" (2016), ""Poezja rzadki kwiat prawdy"" (2017), ""Dziecięcy zapach miłości"" (2017),""Zapatrzenie pogłębione światłem księżyca"" (2017), ""Nic tak samo nie będzie"" (2018), ""W Betlejem święto"" (2018), ""Opiewali poeci wdzięki kobiety"" (2018), ""Nim zbudzi się dzień"" (2018), ""Serce natury"" (2018), ""Bo taka właśnie jest jesień"" (2019), ""Przewrotność losu"" (2019), ""Nierzeczywista rzeczywistość"" (2019), ""Pisz i czytaj wiersze 2"" (2020). W 2017 r. wierszem ""Nie mów mi że jesień"" zwyciężyłam w konkursie poetyckim O przemijaniu. W 2018 r. wyszedł drukiem mój debiutancki tomik ""Nim zbudzi się dzień"".
Jak długo trwa teraz?Jakieś dwietrzy sekundy brzmi krótka odpowiedź. Nieco dłuższa wymaga zagłębienia się w neurobiologię, mechanizmy podświadomości i medytacyjną percepcję czasu. Przekonajcie się, że teraźniejszość może mieć zupełnie inne oblicze!Dlaczego nie kichamy podczas snu? Co sprawiło, że Pluton przestał być planetą? Skąd się biorą bąbelki? Czy cząstki elementarne mogą mieć kolor? Jak młodo można umrzeć ze starości? Co się dzieje, kiedy jedna czarna dziura wchłania drugą? I czy odciski palców człowieka zmieniają się z wiekiem?Życie często podsuwa nam zadziwiające pytania. Kiedy poszukujemy odpowiedzi, wyruszamy we wspaniałą, pełną przygód i zasadzek podróż. Jak długo trwa teraz? to najnowsza książka niezwykle popularnej serii magazynu New Scientist, znanej polskim czytelnikom m.in. z bestsellera Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy? Znajdziecie tu dosłownie wszystko: od fal grawitacyjnych po wspomnienia złotej rybki. Będziecie się dobrze bawić i niepostrzeżenie przyswoicie sporą dawkę wiedzy z różnych dziedzin nauki.
In 1987, when Hilary Mantel was first published in the London Review of Books, she wrote to the editor, Karl Miller, ‘I have no critical training whatsoever, so I am forced to be more brisk and breezy than scholarly.’ This collection of twenty reviews, essays and pieces of memoir from the next three decades, tells the story of what happened next.
Her subjects range far and wide: Robespierre and Danton, the Hite report, Saudi Arabia where she lived for four years in the 1980s, the Bulger case, John Osborne, the Virgin Mary as well as the pop icon Madonna, a brilliant examination of Helen Duncan, Britain’s last witch. There are essays about Jane Boleyn, Charles Brandon, Christopher Marlowe and Margaret Pole, which display the astonishing insight into the Tudor mind we are familiar with from the bestselling Wolf Hall Trilogy. Her famous lecture, ‘Royal Bodies’, which caused a media frenzy, explores the place of royal women in society and our imagination. Here too are some of her LRB diaries, including her first meeting with her stepfather and a confrontation with a circus strongman.
Constantly illuminating, always penetrating and often very funny, interleaved with letters and other ephemera gathered from the archive, Mantel Pieces is an irresistible selection from one of our greatest living writers.
Zapiski lekarza z pierwszej linii walki z koronawirusem, strachem i paniką.Sięgając po tę książkę, poczujesz zapach szpitala, strachu i śmierci!Ta historia działa się na moich oczach. W moim dzienniku znajdziecie zarówno humor, niekiedy czarny, jak i tragiczne historie, które zapadły mi w pamięć. Absurdy organizacyjne, niekończące się dyżury, zagadki medyczne, jak również jedyne w swoim rodzaju relacje pomiędzy personelem medycznym w akcji. To także opowieści o pacjentach, którzy przeżyli koronawirusa bądź też znaleźli się w szpitalu zakaźnym zupełnie przypadkiem, na skutek spychologii i paniki, oraz tych, którym nie udało się pokonać tej strasznej choroby.Chciałem pokazać, jak było naprawdę, niezależnie od narracji medialnej, propagandy sukcesu czy koronaspiskowców niewierzących w epidemię. Przeczytacie tu o tym, co działo się po przekroczeniu progu naszego jednoimiennego szpitala, czyli o rzeczach, których nie dowiecie się z żadnego innego źródła"" - Tomasz Rezydent.
Opowieść o ubraniach i rzeczach osobistych więźniów obozów koncentracyjnych wydaje się z pozoru prowokacyjna wobec narracji o wojnie, bo moda w potocznym postrzeganiu jest fanaberią, ekscesem czasu pokoju i dobrobytu.Tymczasem autorka dociera do wielu świadectw, do ocalałych, którzy mówią jej, jak dbałość o wygląd w tych straszliwych miejscach dawała im siłę, aby walczyć o życie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?