Dalsze losy rodziny Kozińskich, od zakończenia wojny. Przesiedlenie na tereny zachodniej Polski w Wierzbicy. Losy Kozińskich w Wierzbicy ulegają zwrotowi z chwilą powrotu Niemców, właścicieli gospodarstw, do swoich opuszczonych domów. Niemieckie rodziny przyjmują obywatelstwo Polskie i zamieszkują na powrót w swoich opuszczonych domach, już jako obywatele Polski. Równolegle z losem rodziny Kozińskich, toczy się opowieść o rodzinie Zawadzkich z Wileńszczyzny, którzy zostali przesiedleni na tereny przy granicy polsko-niemieckiej. Książka opowiada o pracy, trudnych początkach na nowym miejscu, codziennym życiu i miłości.
CZŁOWIEK, KTÓRY WYMYŚLIŁ ARCHITEKTURĘ DWUDZIESTEGO PIERWSZEGO WIEKU. WIZJONER. ARTYSTA. ŚWIĘTY.
Projekty stworzone przez Gaudiego sprawiają wrażanie jakby nie były poddane siłom grawitacji. Zdarzały mu się budynki, w których nie przewidział ani jednego kąta prostego. Sztuka była dla niego sposobem ewangelizacji. Twierdził, że artysta jest jedynie kontynuatorem dzieła Boga – „Wielkiego Architekta”.
Obiekty architektoniczne katalońskiego mistrza przypominają raczej żywe organizmy niż dzieła ludzkich rąk. Na początku swojej kariery, dla pieniędzy projektował dosłownie wszystko – od kiosków z papierosami do bram wjazdowych. Na wystawie światowej w Paryżu w 1878 roku Europa zachwyciła się projektami Gaudiego; osiedlami domków dla spółdzielni pracowniczej z Matar? i …witryną sklepu fabrykanta rękawiczek.
Barceloński przemysłowiec Eusebi Güell docenił geniusz Gaudiego i sfinansował wiele jego odważnych projektów. Choć za życia Gaudiego władze Barcelony nie potrafiły dogadać się z artystą, to właśnie jego prace po latach stały się najbardziej rozpoznawalnymi wizytówkami stolicy Katalonii. Żadna wycieczka nie ominie fantastycznego Ogrodu Güell, Casa Batlló i opus magnum artysty – bazyliki Sagrada Familia. Tej świątyni od 1914 roku Gaudi poświęcił się zupełnie, zamieszkał nawet na jej terenie.
Po tym jak wpadł pod tramwaj, sanitariusze nie rozpoznali go i przewieźli do hospicjum dla ubogich. Nikomu nie przyszło do głowy, że wielki architekt i wizjoner ubiera się jak włóczęga.
TWORZYŁ JAK GENIUSZ. ŻYŁ JAK ŚWIĘTY. ZMARŁ JAK ŻEBRAK. GAUDI
Odważne kobiety. Niepokorne siostry. Czułe matki Jedyna taka rozmowa. Wyjątkowe spotkanie. Siostry Tymka i Eliza w osobistym i bardzo intymnym wywiadzie odsłaniają prawdziwy obraz kobiet w habitach – z głową na karku, czułymi sercami i rękami gotowymi do działania. Siostry zakonne nadal są postrzegane bardzo stereotypowo. Dominikanki z Broniszewic pokazują jednak, że prawda o życiu we wspólnocie jest o wiele bardziej złożona. Radosne chwile widoczne na pięknych zdjęciach z Domu Chłopaków to tylko mały fragment ich rzeczywistości. Jak jest poza kadrem?
Siostry Tymka i Eliza razem z Łukaszem Wojtusikiem i Piotrem Żyłką pokazują drugą stronę medalu, otwarcie mówią o swoich kryzysach, rozterkach i słabszych chwilach. Odważnie wypowiadają się na aktualne tematy, takie jak troska o życie od poczęcia do śmierci, uliczne protesty czy problemy związane z pandemią. Nie słowem, ale działaniem walczą o Kościół kobiet, Kościół czuły, Kościół, który nikogo nie wyklucza. Usłyszcie ich głos *** Siostry nie są szalone. One są nie z tej Ziemi! Dokładnie ewangeliczne. kard. Konrad Krajewski To są Boskie kobiety. Nieziemskie Siostry. Ich energia, determinacja i odwaga nie są z tego świata. Ich wiara jest żywą miłością i prawdziwym miłosierdziem. Jestem zaszczycona, że mogę się z nimi przyjaźnić. Ja niedowiarek, ja wątpiąca proszę: „Boże, miej je w swojej opiece!”. Chciałabym, żeby Kościół w Polsce miał ich oblicze. Musicie je poznać! Dorota Wellman To pierwsze siostry zakonne w Polsce, które w mediach radzą sobie jak ryby w wodzie. Jak naprawdę się z tym czują? Czy istnieje rodzaj pomocy, której by nie przyjęły, osoba, której by odmówiły? Jak to się dzieje, że dominikanki z Broniszewic łączą ludzi bez względu na ich status majątkowy, stosunek do Kościoła czy poglądy polityczne? Tego próbujemy się dowiedzieć, dotknąć w rozmowie. Łukasz Wojtusik, Piotr Żyłka
Książka powstała w efekcie kilkuletnich badań prowadzonych w środowisku uchodźczyń oraz migrantek przymusowych zamieszkałych w Polsce i pochodzących przede wszystkim z azjatyckiej części byłego ZSRR.Książka UCHODŹCZYNIE - kobiety, matki, banitki, zrodziła się z obserwacji, że sytuacja migrantek przymusowych radykalnie różni się od tej, jaka jest udziałem mężczyzn uchodźców, a doświadczenia, takie jak uchodźstwo, przemoc i obcość kulturowa, zmuszają do przewartościowania dotychczasowego obrazu siebie. Kobiety w Drodze tracą niejednokrotnie swoją wcześniejszą tożsamość w ,,kulturowo sformatowanej"" formie (matek, żon, sióstr i córek przynależnych do wspólnoty) i muszą ,,zbudować siebie"" od nowa. Doświadczenie to, skazuje je nierzadko na banicję kulturową i uchodźstwo permanentne - przeżywane każdego dnia od nowa. Fakt ten decyduje o tym, jak ułożą się ich relacje z przedstawicielami lokalnej wspólnoty. Narracje migrantek przymusowych stanowią nie tylko źródło wiedzy o ich życiu w Polsce, ale również odzwierciedlenie przekonań o sobie, otaczającej rzeczywistości i sensie życia. W efekcie powstał ,,portret wieloraki"" kobiecego uchodźstwa, pełen barw i niejednoznaczności, utrudniający generalizacje i zmuszający do zajęcia własnego stanowiska.Celem prezentowanego opracowania było, między innymi, poznanie wpływu, jaki na kształtowanie się tożsamości kobiet uchodźczyń ma sytuacja, w której się znalazły i fakt, że są uciekinierkami, które porzuciły swoje własne środowisko kulturowe. Autorka poszukiwała odpowiedzi na pytanie na ile kultura pochodzenia staje się dla nich ciążącym bagażem - balastem utrudniającym radzenie sobie z szokiem kulturowym i adaptacją do nowych warunków, a na ile bogactwem dającym siłę i determinację w codziennym życiu (poszerzającym perspektywę psychologiczną i spektrum doświadczania świata). Jednym z zamierzeń badawczych było więc poznanie, czy kultura w ich przypadku pełni rolę uwznioślającą, czy upokarzającą.Jednym z głównych zamierzeń autorki była też analiza przebiegu pracy nad własną tożsamością kobiet uchodźczyń i sposobu, w jaki odzwierciedla się to w ich języku samoopisu oraz konstruowanej narracji biograficznej. Istotnym zagadnieniem były więc kategoryzacje używane przez rozmówczynie na określenie swojego statusu sprzed ucieczki i obecnie.
Saga rodu Witaczków! Twórców polskiego jedwabnictwa, wizjonerów, przedsiębiorców, patriotów.Sto lat temu rodzeństwo dwudziestolatków z Milanówka odważnie sięgnęło po dar niebios, by rozpocząć produkcję jedwabiu. Pełni entuzjazmu chcieli ratować wyniszczoną wojną ojczyznę, a przy tym dać uboższym rodzinom szansę polepszenia losu. Zaczęli od zera, bez kapitału, ale ze zdobytym wcześniej doświadczeniem. Dzięki sile młodości i pracowitości ich Stacja Doświadczalna jakością wyrobów dorównała światowym liderom.
W czasach okupacji niemieckiej Stacja zapewniła bezpieczeństwo i opiekę pracownikom, wspomogła i uratowała wiele osób, także osoby prześladowane z racji pochodzenia i tych, którzy walczyli z wrogiem. Stanisława i Henryk Witaczkowie dopilnowali też, by produkcja nie poszła na cele wojskowe okupanta, do końca utrzymali firmę w polskich rękach.
Po zakończeniu wojny na drodze ich życiowej aktywności stanął nowy ustrój państwa, na którego pomocną zwierzchność liczyli. Choć nie był ich sprzymierzeńcem - zakłady zostały upaństwowione - nadal promowali jedwabnictwo, zarządzali produkcją i edukowali młode pokolenie, by mogło w przyszłości kontynuować ich działalność. Krzewili najważniejsze wartości, choć przestały już obowiązywać. Jednak byli fabrykanci przeszkadzali ówczesnej władzy i w końcu uznano ich za wrogów społeczeństwa, a Henryka Witaczka - w dziedzinie jedwabnictwa jedynego w kraju specjalistę-praktyka, na podstawie fałszywych pomówień osadzono w więzieniu i odebrano dobre imię.
Przedwojenny niemiecki konkurent Witaczków, firma Gütermann, wykorzystał moment, by się ich pozbyć z rynku. Doniósł niemieckim władzom wojskowym o bezprawnej wyprzedaży tkanin spadochronowych. Oskarżył Witaczka, że zamiast zostawić produkowane w Milanówku tkaniny spadochronowe do dyspozycji niemieckich władz wojskowych, rozdał je ludności cywilnej, by nie trafiły w ręce Niemców. Była to jawna dywersja. Natychmiast wysłano do Berlina raport, sąd wojenny skazał Witaczka zaocznie na karę śmierci, o czym telefonicznie powiadomiono Warszawę.
Z rozdziału „Żółwin - przesiedleni, bezrobotni”
To nie jest zwyczajne wygrzewanie ciała w parze i ukropie, ale szamańska tortura w chacie potu, doprowadzanie samego siebie przez fizyczną udrękę do ekstazy, rytuał ognia i wody, w którym wrzaski i wycie kobiet mieszają się z gardłowym śpiewem szamanów. To przerażający, diabelski dźwięk o nieludzko niskiej częstotliwości, przy którym ciarki latają po plecach. Nazywają to chripłopienijem, czyli śpiewem rzężącym, chrypiącym, czy też charczącym, a u nas – śpiewem gardłowym. Chociaż wyobraźnia podpowiada, że to melodia, którą wyrywają komuś z brzucha, pieśń konającego na torturach.
A z chaty co chwila wybiega któraś z kobiet i zupełnie goła, zataczając się gna jak szalona z rozkudlonym łbem przez dziedziniec, pada na ziemię, wykrzykuje coś niezrozumiale, a potem cichnie, mokrą twarz, piersi i brzuch maże brudnymi od ziemi rękoma i wraca do gorącej jak piekło chaty.
Kolejna magiczna noc. Pełna szaleństwa, krzyku, płaczu i zawodzenia.
(fragment książki Szamańska choroba, Jacek Hugo-Bader)
Tematem nadrzędnym monografii zbiorowej jest, zapowiedziana tytułem, przemoc w mediach. [...] Na [...] współczesnej arenie przemoc jest pokazywana z różnymi intencjami, ale i stosowana.Tym ważniejszy jest głos nauki, która zdefiniuje, zdiagnozuje, opisze, zinterpretuje, poszuka źródeł i przyczyn, zaproponuje remedium... Podda oglądowi dwie strony układu przemocowego: sprawcę i ofiarę, ale i obserwatora. W przypadku tomu uwzględnia się także odbiorcę komunikatu medialnego.Publikacja Przemoc w mediach gromadzi medioznawców, mediolingwistów i przedstawicieli innych dyscyplin naukowych, którzy poddają przemoc w mediach oraz przemoc mediów oglądowi i refleksji z wielu perspektyw. To gwarantuje wszechstronność ujęcia, a jednocześnie poddaje dyskusji i weryfikuje poczynione ustalenia.Autorzy z wnikliwością, wykorzystując zgromadzoną już wiedzę o zjawisku, proponując nowe postawy teoretyczno-metodologiczne i procedury analityczne, tworzą szeroką panoramę przemocy o wielu formach, obliczach, funkcjach. Ich teksty przybliżają do głębszego poznania fenomenu indywidualnego i społecznego, mrocznego, groźnego, a jednocześnie fascynującego. Lektura tomu nie jest łatwa, bo taką być nie może z racji eksplorowanej przestrzeni, ale przejście przez nią daje korzyści poznawcze nie do przecenienia i uwrażliwia na obecność przemocy w mediach: tych tradycyjnych, tych nowych i tych nowych nowych"".Z recenzji prof. dr hab. Małgorzaty Kity
Zbiór wspomnień autora, w których opisał on dzieje rodzinnej Kowieńszczyzny i współczesne sobie wydarzenia na przestrzeni stulecia. Skromny tytuł nie oddaje w pełni wartości tej książki obejmującej kilkadziesiąt wspomnień-biogramów różnych osób, które autor miał okazję poznać w swoim długim i bogatym życiu. Dziesiątki sag szlacheckich, setki postaci, tysiące szczegółów, umiejscowionych w konkretnych okresach i scenerii.
Zbiór interesujących felietonów poświęconych spektaklom, które miały premierę na deskach Teatru Polskiego, Teatru Nowego i Teatru Biuro Podróży w Poznaniu w latach 20082019. Autor omawia zarówno sztuki klasyczne, jak i bardziej współczesnych twórców. Każdy tekst opatrzony został informacją o tytule dzieła, na podstawie którego powstał spektakl, jego autorze, przekładzie, reżyserze, osobach przygotowujących scenografię, kostiumy i muzykę, dacie premiery. Felietony A. Górnego uczą interpretowania sztuk teatralnych, zwracają uwagę na ważne kwestie egzystencjalne, na relacje międzyludzkie.
Czarny tulipan to dramatyczna opowieść o najlepszym asie myśliwskim w historii - pilocie Luftwaffe Erichu Hartmannie. Opowiada ona również o tym, jak w czasie zimnej wojny historia jego służby Hitlerowi uległa uproszczeniu i stała się jednym z elementów mitologii Zachodu. W ciągu ponad 1404 lotów bojowych Hartmann osiągnął oszałamiającą liczbę 352 zwycięstw powietrznych, a jego kariera obfitowała we wszelkie dramaty, jakich można by się spodziewać. Były wśród nich loty myśliwskie nad zamarzniętym frontem wschodnim, pijackie wizyty w Orlim Gnieździe Hitlera, dekada niewoli w straszliwych radzieckich łagrach oraz dalsza służba wojskowa podczas zimnej wojny, zakończona w atmosferze konfliktu i frustracji. Kiedy zaś druga kariera Hartmanna zaczęła się załamywać, roztoczyła nad nim opiekę sieć autorów i komentatorów, osobiście zainteresowanych jego dobrem i reputacją. Ludzie ci, przeważnie Amerykanie, publikowali obszerne, czołobitne opracowania o Hartmannie i jego elitarnym bractwie pilotów Luftwaffe. Wraz z każdą wydaną drukiem historią o powietrznych walkach dziedzictwo Hartmanna stawało się coraz wznioślejsze i coraz mniej kontrowersyjne, a skomplikowana kwestia jego służby dla nazistowskiego reżimu odeszła w pomrokę dziejów. Uproszczona, jednowymiarowa relacja o jego życiu - pozbawiona trudniejszych pytań o oddanie i służbę Hitlerowi - przez prawie całe pokolenie pozostawała niekwestionowana. Czarny tulipan odkrywa dwuznaczną prawdę tyleż o Hartmannie, co o całym Wehrmachcie: wielu z tych ludzi nie było ani stuprocentowymi nazistami, ani rycerzami bez skazy. Byli skomplikowani, pełni sprzeczności i trudni do zdefiniowania. Niniejsza książka przedstawia złożoną postać zamiast heroicznej karykatury, do której przywykliśmy, i stawia tezę, że schludne, wygładzone opowieści o heroizmie takich ludzi jak Hartmann, które nam dziś po nich pozostały, mówią równie wiele o swoich twórcach, co o samych bohaterach.
"Dziennik 1940, cz. 1. Megila życia" to wydany przez Żydowski Instytut Historyczny im. Emanuela Ringelbluma drugi tom pełnego polskiego wydania „Dziennika” spisanego przez Chaima Arona Kapłana w latach 1933–1942. Książka zawiera fragmenty zapisków z pierwszej połowy 1940 r., a więc z okresu przed formalnym utworzeniem niemieckiego getta dla Żydów w okupowanej Warszawie.
Kobieta, która na was patrzy, to ja. Ja stara. Ja zmęczona. Ja syta życia i szczęśliwa, że żyję. Na mojej twarzy nie widać szczęścia? Przeczytajcie książkę - w niej przycupnęło szczęście. Nie słyszycie mnie? Szkoda. Śmieję się na cały głos. Vedrana Rudan Vedrana Rudan szczerze i bez upiększania pisze o swoim ani trochę beztroskim dzieciństwie, o dzieciach i wnukach, o drodze, którą przeszła od dziewczyny sprzedającej lody nad morzem do najpoczytniejszej autorki w regionie. O tym, dlaczego w socjalizmie nie można było zostać wyrzuconym z pracy i o tym, jak została pierwszą dziennikarką, której się to udało w nowym, demokratycznym, reżimie Chorwacji. I w końcu - pokazuje, dlaczego najważniejszą i najtrudniejszą rzeczą w życiu jest spojrzenie sobie w oczy bez wstydu.Vedrana Rudan nie boi się sarkazmu czy ironii. Kiedy stwarza świat dla swoich bohaterek, jest dla nich sroga, ale i zarazem czuła. A wobec siebie? Jej autobiografia to jazda bez trzymanki. Autorka przyznaje, że jest ""prymitywna, nietolerancyjna, pełna uprzedzeń, niewykształcona i dzika"". Nie oszczędza nikogo, również najbliższych oraz samej siebie. W czasie lektury łapałam się za głowę i chichotałam. Oto nieokiełznany żywioł słowa, pisarka-ogień.Sylwia Chutnik
Thomas S. Eliot (1888-1965) - angielski pisarz, poeta, eseista, laureat Nagrody Nobla 1948, uznawany za jednego z najwybitniejszych pisarzy, myślicieli angielskich XX wieku. Do jego najważniejszych dzieł należą m.in. ""Ziemia jałowa"" czy ""Mord w katedrze"". Uwagi ku definicji kultury to do tej pory nigdy nie wydana w Polsce książka eseistyczna. Eliot próbuje w niej zdefiniować pojęcie kultury; jak sam pisze Termin kultura ma różne asocjacje w zależności od tego czy mamy rozwój indywidualny, rozwój grupy czy klasy czy też całego społeczeństwa. Częścią mojej tezy jest to, że kultura jednostki jest zależna od kultury grupy czy klasy oraz, że kultura grupy czy klasy jest zależna od kultury całego społeczeństwa do którego ta grupa czy klasa należy. Bardzo ciekawe wydają się szczególnie te fragmenty eseju Eliota, w którym zajmuje się on relacjami między kulturą, a polityką, także kulturą, a sektą. Całość rozważań uzupełnia dodatek ""Jedność kultury europejskiej"" odzwierciedlającej się zwłaszcza w sztuce, szczególnie w literaturze. W tej jedności widzi Eliot główne źródło nadziei na przekleństwa polityki i podstawę europejskiej przyszłości.
Historia Kaliny Jędrusik czekała na tak wielowymiarową książkę.Słynna aktorka odzyskuje swój głos po 30 latach. Bezkompromisowa - liczy na wszystko albo nic. Nieustannie sprawdza, jak daleko może przesunąć granice. Wrażliwa, ale pewna siebie. Kokietuje i zatraca się w kolejnych romansach, ale pozostaje oddana mężowi. Obraz Kaliny Jędrusik jest taki jak ona sama - prowokujący, niejednoznaczny, często zaskakujący. Ma sylwetkę Marilyn Monroe i seksapil Brigitte Bardot. Przez długi czas jest niewolnicą własnego wizerunku (zalotny trzepot rzęs, sterczący biust, talia osy, pełne biodra) - przerysowanego, epatującego kobiecością, siejącego zgorszenie. Z jednej strony pielęgnuje wypracowaną przez siebie pozę kobiety wampa, z drugiej jednak narzeka na brak zróżnicowanych ról i niedocenianie jej aktorskiego emploi. Kalina Jędrusik daje się poznać nie tylko jako sceniczna kusicielka, aktorka teatralna i filmowa czy gwiazda Kabaretu Starszych Panów. Żywiołowa od dzieciństwa, szybko zacznie przejawiać muzyczny talent, indywidualizm, ale też kulinarny zmysł. Namiętność do smaków i dar ich łączenia ochoczo wykorzystywała, by rozpieszczać przyjaciół. Razem ze Stanisławem Dygatem, jej największą miłością, stworzy otwarty dom, w którym gościć będzie warszawska śmietanka towarzyska. Seksbomba, uwodzicielka, gwiazda wyklęta. Wokół jej osoby krążą legendy. Ile z nich wymyślili inni, a za ile odpowiada ona sama? Które są prawdziwe, a które to wyłącznie gwiazdorska kreacja? Ula Ryciak - pisarka i scenarzystka. Laureatka Nagrody Literackiej Gryfia (2019), w 2006 roku za swoją debiutancką książkę o samotnej podróży przez Amerykę Łacińską znalazła się w finale Nagrody Fundacji im. Kościelskich. Opublikowała kilkadziesiąt reportaży z pięciu kontynentów. Autorka bestsellerowych biografii, m.in. Potargana w miłości. O Agnieszce Osieckiej (2015) Nela i Artur. Koncert intymny Rubinsteinów (2018), Poławiaczki pereł. Opowieść o pierwszych Polkach, które ruszyły w świat (2020).
Niezwykła książka przygotowana z okazji 60 urodzin Diega Maradony i oddana w Argentynie do druku tuż przed przedwczesną śmiercią.Książka w hołdzie dla Diega Armando Maradony. Podróż przez wspomnienia ponad 70 osób, które spotkały go na różnych etapach jego kariery, od występów w drużynie Cebollitas po lata spędzone w kolejnych klubach i w reprezentacji, najpierw jako piłkarz, a następnie trener. O Maradonie opowiadają między innymi: César Luis Menotti, Claudio Caniggia, Javier Mascherano, Carlos Valderrama, Nery Pumpido, Ubaldo Fillol, Careca, Alemäo, Gianfranco Zola, Bernd Schuster, Davor Šuker i wielu innych. Wstęp napisał Fernando Signorini, słynny trener przygotowania fizycznego Maradony w latach jego gry w Barcelonie, Napoli i w reprezentacji Argentyny.
Ponad pół wieku temu, w 1967 roku, w Krajowej wyższej Szkole Inżynierii w Limie odbyło się osławione spotkanie dwóch młodych pisarzy latynoamerykańskich: Maria Vargasa Llosy i Gabriela Garcíi Marqueza. W kilkugodzinnej rozmowie poruszyli temat ludzkiej samotności, roli powieściopisarza w społeczeństwie oraz genezy, prawdy i fantazji w Stu latach samotności. Snując rozważania o kondycji powieści w Ameryce Łacińskiej, zastanawiali się także nad istotą tak zwanego boomu latynoamerykańskiego w literaturze, zjawiska, które wybuchło w owym czasie, stając się symbolem przebojowej tożsamości kontynentu. Niniejsza publikacja zawiera teksty autorstwa Juana Gabriela Vasqueza, Luisa Rodrigueza Pastora, José Miguela Oviedo, Abelarda Oquendo, Abelarda Sancheza Leona i Ricarda Gonzaleza Vigila. Ci w większości naoczni świadkowie starają się odtworzyć atmosferę, w jakiej toczył się ów niepowtarzalny dialog mistrzów. Całości dopełniają wywiady z Gabrielem Garcíą Marquezem, wybór zdjęć ilustrujących jego pobyt w Peru oraz refleksje Maria Vargasa Llosy na temat życia i twórczości Kolumbijczyka poczynione już po jego śmierci. Suma summarum: książka niezbędna dla miłośników twórczości obu pisarzy.,,Ten dialog mistrzów, który łączył życie i literaturę (...) stopniowo przesiąkał narracyjną magią Garcíi Marqueza i Vargasa Llosy, i nikt z obecnych nie zauważał, że przeznaczony nań czas dobiega końca""Abelardo Oquendo
Oto jest :Wasz mały cud.
Od tej pory będziecie obserwować, jak rośnie, uczy się , poznaje świat.
Co chwilę zaskoczy Was nowymi umiejętnościami. pierwszy uśmiech, pierwsze słowo, pierwsza zupka, pierwszy ząbek, pierwszy krok, pierwszy rysunek, pierwszy dzień w żłobku, w przedszkolu, pierwsza jazda na rowerze...
Dla malucha to kamienie milowe w jego życiu, a dla rodziców- wielkie święto.
Nie pozwól, by te cudowne , a tak ulotne chwile z życia Twojego synka zaginęły w zakamarkach pamięci !
Utrwal je w albumie. Będzie to wspaniała , niezwykła pamiątka dla całej rodziny.
Z tej książki dowiesz się:
• Dlaczego układ odpornościowy przypomina freski z Kaplicy Sykstyńskiej?
• Jak wygląda wojna między limfocytami i pasożytami?
• Czy pasożyt pasożyta może mieć pasożyty?
• W których pasożytach można się zakochać?
Ta książka przeniesie cię na inną planetę. Jej akcja rozegra się w laboratoriach, wśród bagien południowego Sudanu, kostarykańskiej dżungli, ale przede wszystkim pod szkłem mikroskopu. Na pewno nie zdajecie sobie sprawy, jak fascynujący jest to świat.
Dzięki tej wyprawie będziecie mogli poznać niezwykłych mieszkańców tej planety. Bezwzględnych, którzy potrafią wykastrować swojego żywiciela i przejąć kontrolę nad jego umysłem. Przebiegłych, którzy tak oszukują układ odpornościowy, że ten uznaje ich za zupełnie nieszkodliwych. Cwanych, którzy zdecydują za nas, co powinniśmy zjeść na obiad. Pasożyty są jedną z największych sił napędowych ewolucji żywych istot, a w ekosystemie pełnią równie ważną rolę co lwy czy lamparty. A może to one są najliczniejszymi istotami na tej planecie? A może nawet najważniejszymi?
A może to Ziemia jest planetą pasożytów?
KSIĄŻKI DOBRE NIE TYLKO W TEORII!
Artystki burzą stary świat.Nieznane historie polskich malarek w legendarnej dzielnicy Paryża.W Warszawie i Krakowie nie tylko zabraniano im portretowania nagich modeli, ale nawet malowania obrazów historycznych. Ówcześni artyści z Matejką na czele uważali, że malarstwo jest wbrew naturze kobiety. Najodważniejsze wsiadały więc w pociąg do Paryża, by tam uczyć się, rozwijać i spełniać marzenia o karierze.W dzielnicy Montparnasse, stolicy artystycznego świata, żyło blisko dwieście Polek-artystek. Malowały, ale i kochały, przeżywały życiowe dramaty i uniesienia, nierzadko przymierając głodem.Ciężko pracowały, nie godząc się na wykluczenie ze świata sztuki. Anna Bilińska-Bohdanowicz, jako pierwsza polska malarka cieszyła się międzynarodową karierą; Alicja Halicka, ukrywająca swą twórczość przed mężem, znanym malarzem, stała się cenioną kobietą-kubistką; obrazy Meli Muter, przyjaciółki Władysława Reymonta i R.M Rilkego, ulubionej portrecistki paryskich elit międzywojnia, zmarłej w nędzy i zapomnieniu, dziś poszukiwanie są przez muzea i kolekcjonerów na całym świecie.Żyły wreszcie jak chciały. Maria Dulębianka, propagatorka równouprawnienia kobiet, została partnerka życiową Marii Konopnickiej. Aniela Pająkówna utrzymywała ojca jej córki, Stanisława Przybyszewskiego, niewiernego kochanka. Irena Reno, bezpruderyjna, umiejąca cieszyć się życiem, nie bała się żyć w trójkącie z dwoma mężczyznami.Sylwia Zientek dotarła do unikalnych, często nigdy niepublikowanych materiałów, na których oparła tę napisaną z pasją i miłością książkę. Jej tłem są niezwykle burzliwe czasy: od zaborów, przez trudy wojny 1914-1918, szaleństwo lat 20., niepokój lat 30., tragedię II wojny światowej.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?