Co malować? to filozoficzna rozprawa o malarstwie autorstwa jednego z najbardziej znanych francuskich filozofów zeszłego stulecia, Jean-François’a Lyotarda – twórcy pojęcia „postmodernizm”. Lyotard przechodził od rozwijania koncepcji postmodernizmu w kulturze i filozofii do zainteresowania sztuką i estetyką. Co malować? jest poświęcone twórczości trzech artystów: grafika i kolorysty Valerio Adamiego, konceptualnego metafizyka Husaku Arakowy oraz „pragmatysty tego, co niewidzialne”, Daniela Burena. Wszystkim trzem protagonistom tej książki wspólne jest to, że zainteresowania sztuką nie pojmują jako prostego wyznaczania ramy odniesienia, lecz raczej jako łączenie niuansów, kolorów, tonów, jako wizualność, która jest jedynie przywoływana przez to, co widzialne i która prowokuje istotny dla doświadczenia estetycznego niepokój. Lyotard pyta – co malować? – i odpowiada: nie „świat”, lecz sam akt malowania. Jest to jedna z najważniejszych filozoficznych rozpraw o istocie malarstwa, napisana wyjątkowym, poetyckim stylem, wykraczająca poza wszelkie szablonowe koncepcje tego, czym jest dzieło sztuki i sam akt malowania.
Śledztwo w sprawie zamachu na Jana Pawła II jak żadne inne w historii zasługuje na miano "zakazanego śledztwa". Służby specjalne państw komunistycznych były zdeterminowane, aby zrobić wszystko, by prawda o międzynarodowym spisku na życie papieża - Polaka nigdy nie ujrzała światła dziennego. Dlatego rozpoczęły wielką operację zacierania śladów, używając dezinformacji, kłamstw, zabójstw, podwójnych agentów, uprowadzeń i "seryjnych samobójstw". Ta książka jest o tym jak z wielkim trudem dochodzono do prawdy. Ale i o tym jak z jeszcze większym trudem to dochodzenie torpedowano.
Prezydentura Józefa Niewiadomskiego w Łodzi przypadła na trudny czas. Zima stulecia, strajk studentów łódzkich uczelni, wprowadzenie stanu wojennego, wybuchy gazu na osiedlu Retkinia. Te wydarzenia bez wątpienia wpłynęły na ocenę rządów Niewiadomskiego. Ważne okazały się jednak również inwestycje przeprowadzone wówczas w mieście. To za kadencji prezydenta Niewiadomskiego powstał Pomnik-Szpital Centrum Zdrowia Matki Polki, została zbudowana Trasa W-Z, wzniesiono łódzkie osiedla: Retkinia, Widzew Wschód, a także Radogoszcz Wschód i Zachód.
Józef Niewiadomski opowiedział Annie Kulik o swoim życiu, rodzinie, edukacji, przyjaźniach, drodze politycznej. Ich rozmowy składają się na złożony obraz Łodzi lat 70. i 80. XX wieku, a przy okazji odsłaniają kulisy władzy czasów PRL.
Autor – dysponując niezwykłą, wielodyscyplinową i wielojęzyczną erudycją – dokonał wielu odkryć i przeprowadził samodzielnie (a konkurencja łatwa nie była, wszak Jabesa komentowali myśliciele i badacze wybitni) całościową lekturę zarówno dzieła Edmonda Jabesa, jak i, za jego pośrednictwem, na jego przykładzie, tak określonej przez siebie „żydowskiej filozofii nowoczesności”. Nie mówiąc już o ogromnej robocie tłumaczeniowej, bez której ta pierwsza po polsku i od razu tak ambitnie pomyślana monografia jednej z ważniejszych postaci nowoczesności byłaby nie do pomyślenia.
prof. dr hab. Krzysztof Kłosiński
(Uniwersytet Śląski)
Listopad 2014 roku. Za sześć tygodni miało dojść do zamachu islamistów w Paryżu, niewiele wcześniej w Internecie pojawił się kolejny filmik pokazujący, jak człowiek z zasłoniętą twarzą podcina bliźniemu, klęczącemu przed nim, gardło. Scena typowa. Ubrany na czarno mężczyzna chwyta swą ofiarę za włosy i przeciąga nożem po szyi. Nie widać dokładnie jak czerwień krwi łączy się z pomarańczowym kolorem dziwnego kombinezonu, stroju dla tych, którzy nie chcieli wyznać Allaha.
Ostatniego dnia tego miesiąca światowe media zajmowały się jednak czym innym. Nie opisywały strachu i przerażenia niewinnych, nie troszczyły się o los idących pod nóż. Skupiły się na wizycie głowy Kościoła katolickiego w Stambule. Postawmy się sytuacji tych wszystkich chrześcijan, którzy są prześladowani dla imienia Chrystusa. Zastanówmy się co czują. Jak zareagowaliby na słowa papieża, że mufti mu wszystko wyjaśnił i że w Koranie mówi się o Maryi i Janie Chrzcicielu. I że po tych słowach odczuł spontaniczną potrzebę modlitwy.
Czy poczuli, że zostali zdradzeni, porzuceni, wydani na pastwę prześladowców? Dlaczego mają ginąć obstając uparcie przy tym, by właśnie nie modlić się i nie czcić Allaha w meczetach, skoro Ojciec święty pokazał, że to naturalne i zwykłe? Wystarczyło, że wszystko wyjaśnił mu mufti.
Paweł Lisicki w kontrowersyjnej i bardzo mądrej analizie przyczyn zagrożenia ze strony Islamu, którego tak boi się cywilizacja zachodu. Czy to, że Europa uważa się za chrześcijańską uratuje ją czy pogrąży?
Każdy kto lęka się ekspansji Dżihadu albo ją lekceważy myśląc, że nas to nie dotyczy, powinien przeczytać tą książkę.
Niniejsza biografia jest podróżą przez całe życie Albina Lucianiego – Jana Pawła I, od dziecka do papieża, dopełnioną cennymi wspomnieniami bratanicy Pii Luciani oraz świadectwami rodzeństwa, brata Edoarda i siostry Antonii.
Już od początku kapłaństwa posługa Albina Lucianiego miała charakter ściśle ewangeliczny. Zawsze troszczył się o to, by Pan był znany i miłowany, i aby wszyscy przyjęli Ewangelię, chrześcijańską nadzieję, która należy do samej istoty człowieka. Z tą misyjną żarliwością kontynuował swoją posługę jako biskup, a potem jako papież. Swoją całkowitą ufność w Bogu wyraził takimi słowami: „Pewnych rzeczy Pan nie chce zapisać ani w brązie, ani w marmurze, ale pisze je wręcz w prochu, aby – jeśli pismo pozostaje niezniszczone, nierozproszone przez wiatr – było jasne, że wszystko jest dziełem i wszystko zasługą jedynie Pana”.
CRISTINA SICCARDI , ur. w 1966 roku w Turynie, mężatka, dwoje dzieci. Z wykształcenia historyczka, specjalizuje się w biografiach. Pisze do różnych dzienników, m.in. „L’Osservatore Romano”, oraz współpracuje z wieloma czasopismami kulturalnymi i religijnymi. Autorka ponad czterdziestu dzieł, w tym przetłumaczonej na język polski książki poświęconej Teresie z Kalkuty: Matka Teresa. Wszystko zaczęło się w mojej ziemi (2010).
Drugi tom błyskotliwych felietonów napisanych przez znakomitego muzykologa, teoretyka muzyki i krytyka Andrzeja Chłopeckiego. Teksty te były żywą reakcją na wydarzenia związane z muzyką nową. Chociaż powstały kilka, kilkanaście lat temu, to jednak nie straciły na swej wartości. Celne, nierzadko ostre, ironiczne uwagi nadal prowokują do refleksji, nawet tych, którzy nie są specjalistami. Kiedyś wielu czytelników "Gazety Wyborczej", "Tygodnika Powszechnego" czy "Ruchu Muzycznego" z niecierpliwością czekało na kolejne felietony Chłopeckiego. Niektórzy skrupulatnie gromadzili wycinki, by móc wracać do tych doskonałych objaśnień zjawisk ze świata muzyki. Niniejsza publikacja da taką możliwość szerszemu gronu odbiorców, którzy są ciekawi opinii np. na temat muzyki Wojciecha Kilara, Pawła Mykietyna, a nawet Piotra Rubika.
Stefan Szot
Opowieści sołtysa
– Ty pieronie cioski! Ty pieronie! Ty ancykrysie! – darła się Franusiowa na cały głos. – Ty pijoku! Ty łochlaptusie! – wrzeszczała tak, że słychać ją było daleko. Tak się zdenerwowała, że omal nie zaczęła swojego chłopa prać.
– Płokoz fularys! Płokoz! Gdzie mos piniodze? – darła się dalej. Franuś szklistymi oczami wpatrywał się w swoją żonę. Początkowo stał i nic nie mówił. Chwiał się lekko na boki, chociaż za wszelką cenę starał się utrzymać równowagę. (…)
– Babuś! – rzekł wreszcie Franuś. – Sprzedołem baranki, sprzedołem. I cosik wypiółem. Ale załatwiółem jedo sprawo, straśnie wozno sprawo! Łożoniółem Jasia! W świoty Michoł bedzie wesele! – podniesionym głosem oświadczył Franuś.
Gwarancją autentyzmu tych opowieści jest ciągłość zapisanej w języku pamięci kulturowej, jest znakomite posługiwanie się gwarą: w przytoczeniach cudzych wypowiedzi, charakterystykach ludzi starszego pokolenia, w słownych formułach wyrażających ludowe mądrości. Opowieści Stefana Szota, sołtysa Iwkowej, wywodzą się z tego nurtu praktyk kulturowych, w których sztuka opowiadania jest zarazem sztuką życia, gdyż śmiech jest siłą życiodajną, odnawia i kreuje świat.
Ze wstępu Rocha Sulimy
Z ciekawością właściwą dla kronikarza i ze spojrzeniem człowieka wiary Francesco Strazzari udał się do Fatimy, aby również przez wywiady i świadectwa zrozumieć coś, co Benedykt XVI zdefiniował jako „duchowe serce Portugalii”.
Jego książka jest relacją ze spotkań z biskupem diecezji Leiria-Fatima, Antonim dos Santos Marto, s. Anielą Coelho, postulatorką procesu kanonizacyjnego Franciszka i Hiacynty, o. Karolem Emanuelem Pedrosa Cabecinhas, rektorem Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej oraz z Markiem Danielem Duarte, dyrektorem muzeów na terenie sanktuarium.
Styl dialogu, przystępny język i dynamiczność opowiadania, wychodzącego z ust rozmówców, porywają czytelnika, pozwalają odczuć wyjątkowy klimat Fatimy i przejąć się orędziem, jakie Matka Boża tam zostawiła.
Książka została ubogacona kolorowymi zdjęciami ilustrującymi Sanktuarium Matki Bożej w Fatimie.
FRANCESCO STRAZZARI jest specjalnym wysłannikiem czasopisma "Il Regno". W sercańskim wydawnictwie EDB opublikował ponad dziesięć książek dotyczących sytuacji Kościoła w różnych krajach świata. Wśród najnowszych publikacji należy wymienić: Racconti danubiani. Chiese dell’est comunista dalla persecuzione allo smarrimento (2009); Fragile croce sul Mekong. Chiese e popoli del sud-est asiatico (2009); Dalla terra dei due fiumi. Iraq ? Iran. Cristiani tra l’integralismo e la guerra (2010); Ucraina Caucaso Urali. Chiese dopo l’89 (2011); Fragmentos di America Latina. Martiri, profeti e Chiese a rischio (2012); In Argentina per conoscere Papa Bergoglio (2013); Pentecoste nella terra di Maometto. Vivere da cristiani nei Paesi del Golfo arabo (2014).
Zamieszczone w tym zbiorze eseje Jana Kurowickiego to poglądowy przykład prowokacji intelektualnej (nie mylić z tanią tabloidalną skandalistyką, z manierycznym obrazoburstwem). Autor rzuca wyzwanie utrwalonym - i mocno zakłamanym - standardom poprawności. Takiej poprawności, która wyrasta z umysłowego konformizmu lub oportunizmu, niegdyś nazywanego filisterstwem, a której wyrazem są nabożnie, rytualnie powtarzane banały, truizmy i w szczególności stereotypy podejrzanie zgodne z ideologiczną koniunkturą oraz propagandowe i indoktrynacyjne mistyfikacje.
Warszawa powstała według koncepcji i projektu wybitnej polskiej graficzki Grażki Lange. Książkę ilustrują fotografie wykonane przez artystkę. Wizja stolicy jaką snuje Lange przypomina misterną układankę wspomnień, snów, marzeń i okruchów codzienności. Efekt ten osiągnęła zapraszając do wspólnego projektu dwudziestu sześciu autorów, którzy napisali o życiu stolicy, współtworząc w ten sposób poetycką mozaikę ludzkich spraw. Wśród autorów tekstów znaleźli się pisarze, twórcy książek dla dzieci, a także reżyserzy, scenarzyści, dziennikarze i malarze. Publikację uzupełnia zestaw lekkich not biograficznych, w których zawarto informacje o związkach autorów z Warszawą.Forma Warszawy przywodzi na myśl szkatułę o wielu dnach, książkę-zabawkę, książkę-zagadkę dosłownie i w przenośni. Każda prawa strona albumu ma zamykane do wewnątrz skrzydełko, na którym widnieje fotografia zamkniętego pudła lub szkatułki. Obok znajduje się jedna z 28 literackich opowieści. Po rozłożeniu skrzydełka (otworzeniu pudełka), oczom czytelnika ukazuje się ukryta pod wiekiem zawartość, czyli fotograficzna niespodzianka w postaci: kolekcji kamyków, biletów, znaczków, kluczy, guzików...Warszawa jest niecodzienną książką ilustrowaną, w której młody czytelnik odnajdzie odzwierciedlenie swoich dziecięcych pasji kolekcjonerskich, a dojrzały zachwyci się konceptem labiryntu ludzkich spraw odnalezionych w gąszczu huczącej stolicy. Grażka Lange pokazuje alternatywny do wielkich problemów ekonomii, polityki i mediów świat drobnych rzeczy, należących do warszawian lub ludzi odwiedzających Warszawę, którzy odeszli, lub do tych, którzy na zawsze zostaną w cieniu. Tym samym artystka prowokuje czytelnika do refleksji i odpowiedzi na pytanie: a czym dla mnie jest Warszawa?
Podczas pierwszej wojny światowej, gdy mężczyźni walczyli na froncie, nie wszystkie kobiety czekały z utęsknieniem na ich powrót. Niektóre jako sanitariuszki opatrywały rannych i przynosiły ukojenie w bólu, inne pracowały w kuchniach polowych lub w inny sposób usiłowały pomóc mężczyznom. Były też takie, które codziennie narażały swoje życie, by dostarczyć tajne informacje swoim rządom. Zajmowały się one zawodowym szpiegostwem. Kobiety te trzymały się w cieniu, ale ich praca była niezwykle ważna dla krajów, którym służyły.
Michał Godlewski przypomina historie tych odważnych wywiadowczyń, które dzięki swoim niezwykłym talentom i działalności szpiegowskiej w znacznym stopniu wpłynęły na wygląd powojennej mapy Europy.?
Barwny opis kilkumiesięcznej śmiałej podróży przed siebie przez andyjskie kraje, bogato ilustrowany sugestywnymi zdjęciami autora. Cennym dodatkiem są wspomnienia Bieńka z czasów dzieciństwa i pracy w kopalni. To już czwarta książka tego autora, nawiązująca w swej formule do pierwszej książki "Hajer jedzie do Dalajalmy".
W książce tej wraz z autorem staraliśmy się zawrzeć opowieści o ważniejszych punktach na trasie, jakże ze sobą kontrastujących – jest zatem tętniące życiem wybrzeże karaibskie w Kolumbii, majestatyczne wulkany Ekwadoru, bogata w złoto ekwadorska Amazonia, jest trek w inspirujących swą dzikością górach Cordilliera Blanca, słynny kanion Colca oraz równie słynne pływające wyspy na jeziorze Titicaca, bajecznie kolorowe andyjskie stoki górskie w Boliwii i wyprawa do kopalni srebra w legendarnym Potosi. Swoim zwyczajem Hajer włącza się aktywnie w potok zdarzeń, jak choćby podczas szalonego karnawału w boliwijskiej Tupizie czy zażartej kampanii wyborczej w peruwiańskim Cuzco. Jak zwykle Hajer kroczy swoim własnym szlakiem i nawet odwiedziny Machu Picchu mają w jego wykonaniu niepowtarzalny charakter. Na deser autor zostawił nam coś niezwykłego, również dla wytrawnych globtroterów – opis uczestnictwa w szamańskim obrzędzie picia ayahuasca, sekretnego napoju Indian amazońskich.
"Bohaterowie, renegaci, zdrajcy…" to zbiór felietonów biograficznych autorstwa prof. Wieczorkiewicza, historyka znanego ze swych burzących utarte schematy poglądów. Wybrane przezeń postaci miały niebagatelny wpływ na bieg historii narodu i państwa polskiego, z rozmysłem czy nieświadomie chwiały jego podstawami lub wręcz przeciwnie – budowały byt, stawiając czasem na szali wartości dla jednostki najwyższe. Wielkie indywidualności i pozornie szare myszki, Polacy i cudzoziemcy, koronowane głowy i sługusy reżimu, prezydenci i dyktatorzy – od Zygmunta Augusta, ostatniego Jagiellona na polskim tronie, do prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nie ma jednak ludzi w stu procentach dobrych czy złych. Historia nie jest czarno-biała. Wieczorkiewicz zwraca uwagę na całą gamę jej odcieni, a felieton jako gatunek daje ku temu doskonałe możliwości.
Opowieść o pieszej pielgrzymce do Rzymu – Świętego Miasta. Pielgrzymka wyruszyła z Krakowa 18 lipca 1980 r. Jej trasa wiodła przez Wadowice – miejsce, w którym przecież „wszystko się zaczęło”, dalej przez Czechosłowację, Austrię z pięknymi zielonymi Alpami, Włochy z przecinającym je górskim pasmem Apenin, by dojść wreszcie po 54 dniach, 9 września do Rzymu – Wiecznego Miasta, by w końcu spotkać się z Tym, do którego pielgrzymowaliśmy – z Ojcem Świętym Janem Pawłem II. Nie czuło się wtedy ani trudu, ani zmęczenia. Serce radośnie śpiewało: „CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT”.
Kolejny wolumen ,,Pocztu wydawców książki polskiej 1473-1950", tym razem dotyczący czasów międzywojnia. Do niniejszego tomu autor wybrał najbardziej wartościowe i reprezentatywne, jego zdaniem, oficyny i księgarzy/wydawców, przy czym tylko te firmy i postaci, które rozpoczęły działalność od 1918 roku. Znajdziemy tu więc Bibliotekę Polską Władysława Kościelskiego, słynny T.E.M. Trzaski, Michalskiego i Everta, Wydawnictwo Polskie Rudolfa Wegnera, ale też mniej znane, jak Instytut Bałtycki czy Instytut Śląski. Wszystkie tworzyli ludzie z ambicjami, ale też przywarami, które często doprowadzały ich i ich firmy do skraju bankructwa, a nawet śmiertelnego końca. Historia wielu z nich to gotowy materiał na zajmujący film fabularny.?
Stygmatycy to niezwykli świadkowie Męki Chrystusa. Od czasu św. Franciszka z Asyżu, pierwszego człowieka naznaczonego znamionami ran Chrystusa, odnotowano blisko 400 przypadków stygmatyzacji. Wszystkie zostały wspomniane w tej książce, a najbardziej niezwykłe z nich zostały szczegółowo opisane – zwłaszcza w kontekście spotkań stygmatyków z aniołami, którzy, jak dowodzą autorzy, odgrywali w mistycznym życiu tych świętych szczególną rolę. Zostały tu opisane anielskie ingerencje w życiu wielu znanych świętych stygmatyków: św. Franciszka z Asyżu, św. Rity, św. Katarzyny z Genui, św. Teresy z Avila, św. Małgorzaty-Marii Alacoque, św. Weroniki Giuliani, bł. Anny Katarzyny Emmerich, św. Ojca Pio. Znajdziemy tu również niesamowite historie: Natuzzy Evolo, Teresy Neumann, Jadwigi Carboni czy Antonio Ruffiniego.
Opisy przeżyć mistycznych zamieszczone w tej książce zostały potwierdzone przez liczne badania naukowe, szczególnie z dziedziny medycyny, psychiatrii i psychologii.
Ta narracja biograficzna stanowi szczegółowy portret życia i kariery pierwszego chrześcijańskiego cesarza Konstantyna Wielkiego (273-337 po Chr.). Łącząc barwną narrację i historyczne analizy, Charles Odahl opowiada o błyskotliwej karierze Konstantyna w późnym rzymskim świecie pośród kryzysów tego okresu, o jego dramatycznym nawróceniu na chrześcijaństwo i publicznym patronacie nad nim oraz o jego programie budowy kościołów w Rzymie, Jerozolimie i Konstantynopolu, który przekształcił pogańskie państwo rzymskiej starożytności w chrześcijańskie Cesarstwo średniowiecznego Bizancjum. Wszechstronna znajomość źródeł literackich i rozległe badania autora dotyczące materialnych pozostałości tego okresu sprawiają, że praca ta przedstawia pełniejszy i dokładniejszy portret Konstantyna.
To poprawione II wydanie zawiera:
• rozszerzony i poprawiony rozdział końcowy
• nową genealogię i rozszerzoną chronologię
• nowe ilustracje
• poprawione i uaktualnione przypisy i bibliografię.
Ta przełomowa publikacja o rzymskiej historii okresu Cesarstwa, historii wczesnego chrześcijaństwa i Bizancjum – Konstantyn i chrześcijańskie Cesarstwo pozostanie standardową pracą o tych zagadnieniach przez wiele następnych lat.
CHARLES MATSON ODAHL długo pracował jako profesor starożytnej i średniowiecznej historii i łacińskiej literatury na Stanowym Uniwersytecie w Boise w stanie Idaho (1975-2011), a teraz jest profesorem wizytującym rzymskiej i bizantyjskiej historii na Stanowym Uniwersytecie w Corvallis w stanie Oregon. Jego główne zainteresowania badawcze dotyczą Cycerona i późnej republiki rzymskiej, wczesnego chrześcijaństwa oraz Konstantyna i wczesnego Cesarstwa Bizantyjskie-go. Podróżował po Europie i dookoła basenu Morza Śródziemnego, mieszkał na tym obszarze, tam studiował i nauczał. Zbadał wszystkie historyczne miejsca i monumenty z okresu cyceroniańskiego i konstantyńskiego. Wśród jego wcześniejszych publikacji są Early Christian Latin Literature (1993), Cicero and the Catilinarian Conspiracy (Routledge, 2010) oraz I i II wydanie Constantine and the Christian Empire (Routledge, 2004 i 2010).
Kandydat na prezydenta"" Janusza Płońskiego to publikacja stanowiąca znakomity zbiór wspomnień autora z istotnych wydarzeń jego życia, które wpłynęły na światopogląd polityczno-społeczny. Jednakże styl twórczości odbiega daleko od nasyconych słodką i błogą propagandą wyborczych frazesów i banałów. Wręcz przeciwnie, autor ma w sobie przeogromne pokłady dystansu do siebie i wydarzeń, pozytywnej autoironii. Prowadzi z czytelnikiem sympatyczną, okraszoną humorem, dyskusję wokół codzienności. Oto jeden z cytatów: ""Uwielbiam podziw dla siebie i tego, co robię. Jeśli podziwem tym obdarza mnie płeć przeciwna, o rzucających się w oczy walorach, tym lepiej. Wtedy czuję się w swoim żywiole. Zapominam o czasie, obowiązkach, tokuję, błyskam inteligencją, popisuję się wiedzą, która choć fragmentaryczna i dość płytka przy odpowiedniej selekcji pozwala na zręczne epatowanie słuchaczy i stworzenie fałszywego wrażenia, że wiem prawie wszystko.(...) Czasem się zastanawiam, jakim jestem człowiekiem? Dobrym czy złym? Uczciwym czy szachrajem? Moralnym czy łajdakiem? Codzienność pokazuje, że bezustannie poruszam się ""między"", trochę tak, trochę siak. Jakby niczego nie było w formie czystej i jasnej, same półwartości. A czy jest półuczciwość. półdobro, półmoralność?
W cywilizacji zachodniej trwa proces wypierania śmierci zarówno z życia społecznego, jak i jednostkowej świadomości. Umieranie i śmierć ulegają zbanalizowaniu, śmierć wydaje się obca i nieoswojona.
Śmierć jest raczej tabuizowana i uznaje się ją za niepożądaną, dlatego jest objęta zakazem manifestowania, który ma powstrzymać ludzi od nadmiernego okazywania smutku i żalu. Tabu dotyczy rzeczy wyjątkowych, nienormalnych, form pośrednich między dwoma stanami odpowiednio sklasyfikowanego przez człowieka Uniwersum, na przykład sacrum i profanum, nadprzyrodzonego i ziemskiego.
Śmierć Jana Pawła II zakwestionowała większość współczesnych przekonań i wyobrażeń dotyczących umierania oraz społecznej roli umierających. Odchodzenie polskiego papieża, poprzedzone wieloletnim zmaganiem się z chorobą i niedołęstwem, przypomniało świadkom tego aktu, że tradycja żegnania członka społeczności wymaga od nich spełnienia odpowiednich rytuałów i obrzędów.
Stało się tak w świecie, w którym towarzyszenie umierającemu jest zaniechaną praktyką, dawna sztuka dobrego umierania – ars bene moriendi – ulega zapomnieniu, a konającego człowieka umieszcza się w szpitalu, gdzie dochodzi do jego urzeczowienia i gdzie nie ma miejsca na długie pożegnanie w rodzinnym gronie.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?