Przygotujcie się na największy show Kuby Wojewódzkiego.L'enfant terrible polskiego show biznesu.O jego medialnej osobowości powstały już prace naukowe, a typowa dla niego bezczelność stała się telewizyjną dyscypliną olimpijską.Pogromca osobowości płaskich i bez charakteru.Wyznawca zasady, że przeginanie pały to takie samo prawo obywatelskie jak udział w wyborach.Bohater kultury pop, gość z krainy próżności.Od dziecka lubił szokować, a rzeczywistość dawała mu do zabawy niezbędne gadżety i okoliczności. Chciał zostać aktorem, ale znawcy sceny prognozowali mu rolę halabardnika albo aktora grającego kroki za sceną. Został więc królem błaznów. Jego autobiografia to skarbnica błyskotliwych bon motów, genialnych ripost, ciętych komentarzy. Kronika medialnego żywota, którego intensywnością można spokojnie obdzielić kilku celebrytów, a gażą za odcinek talk show wykarmić powiat. To też opowieść człowieka zasmuconego kondycją myślenia społeczeństwa, które głowy używa głównie do potakiwania.Człowiek-kameleon, właściciel ego widocznego z kosmosu, genialny publicysta, człowiek instytucja, ojciec chrzestny i grabarz wielu karier.Kim jest Kuba Wojewódzki?Bezczelna, irytująca i bulwersująca najlepsza autobiografia celebryty.Kuba Wojewódzki. Urodził się w 1963 r. W tym samym roku utworzono Zalew Zegrzyński. Dziennikarz, aktor, pisarz praworęczny. W dzieciństwie wyglądał tak, jakby go rodzice kupili na wyprzedaży garażowej. Ma wszystkie zalety, których nie chciał oraz wady, do których się przyzwyczaił. Ironista z zawodu, prześmiewca z powołania. Jego poczucie humoru smakuje jak rosyjskie pestycydy. Specjalista od cudzych porażek. Ma tak przerośnięte ego, że w kinie zasiada na trzech miejscach jednocześnie.Pracował we wszystkich najważniejszych telewizjach, bo chciał. Nie pracował we wszystkich najważniejszych stacjach radiowych, bo nie chciał. Wybierany na różne stanowiska w różnych mediach. Posiadacz legendarnej fryzury sprawiającej wrażenie, jakby codziennie majstrował przy wysokim napięciu. Alkoholik lub jak wolą inni, całoroczny degustator. Był jurorem we wszystkich możliwych programach z jurorami. Mistrz świata w seksie przedmałżeńskim. Czasami sprawia wrażenie, jakby nie miał bezpośredniego połączenia między mózgiem a językiem. Mówi w pięciu językach, niestety nie jest w stanie porozumieć się w żadnym z nich. Jedyne ćwiczenia jakie uprawia to liczenie pieniędzy. Z zawodu kawaler. Mieszka w Warszawie.Książkę czyta Kuba Wojewódzki
Przygotujcie się na największy show Kuby Wojewódzkiego.L'enfant terrible polskiego show biznesu.O jego medialnej osobowości powstały już prace naukowe, a typowa dla niego bezczelność stała się telewizyjną dyscypliną olimpijską.Pogromca osobowości płaskich i bez charakteru.Wyznawca zasady, że przeginanie pały to takie samo prawo obywatelskie jak udział w wyborach.Bohater kultury pop, gość z krainy próżności.Od dziecka lubił szokować, a rzeczywistość dawała mu do zabawy niezbędne gadżety i okoliczności. Chciał zostać aktorem, ale znawcy sceny prognozowali mu rolę halabardnika albo aktora grającego kroki za sceną. Został więc królem błaznów. Jego autobiografia to skarbnica błyskotliwych bon motów, genialnych ripost, ciętych komentarzy. Kronika medialnego żywota, którego intensywnością można spokojnie obdzielić kilku celebrytów, a gażą za odcinek talk show wykarmić powiat. To też opowieść człowieka zasmuconego kondycją myślenia społeczeństwa, które głowy używa głównie do potakiwania.Człowiek-kameleon, właściciel ego widocznego z kosmosu, genialny publicysta, człowiek instytucja, ojciec chrzestny i grabarz wielu karier.Kim jest Kuba Wojewódzki?Bezczelna, irytująca i bulwersująca najlepsza autobiografia celebryty.Kuba Wojewódzki. Urodził się w 1963 r. W tym samym roku utworzono Zalew Zegrzyński. Dziennikarz, aktor, pisarz praworęczny. W dzieciństwie wyglądał tak, jakby go rodzice kupili na wyprzedaży garażowej. Ma wszystkie zalety, których nie chciał oraz wady, do których się przyzwyczaił. Ironista z zawodu, prześmiewca z powołania. Jego poczucie humoru smakuje jak rosyjskie pestycydy. Specjalista od cudzych porażek. Ma tak przerośnięte ego, że w kinie zasiada na trzech miejscach jednocześnie.Pracował we wszystkich najważniejszych telewizjach, bo chciał. Nie pracował we wszystkich najważniejszych stacjach radiowych, bo nie chciał. Wybierany na różne stanowiska w różnych mediach. Posiadacz legendarnej fryzury sprawiającej wrażenie, jakby codziennie majstrował przy wysokim napięciu. Alkoholik lub jak wolą inni, całoroczny degustator. Był jurorem we wszystkich możliwych programach z jurorami. Mistrz świata w seksie przedmałżeńskim. Czasami sprawia wrażenie, jakby nie miał bezpośredniego połączenia między mózgiem a językiem. Mówi w pięciu językach, niestety nie jest w stanie porozumieć się w żadnym z nich. Jedyne ćwiczenia jakie uprawia to liczenie pieniędzy. Z zawodu kawaler. Mieszka w Warszawie.
Czesław Bednarczyk (1912-1994), podpułkownik II Korpusu i kawaler Orderu Virtuti Militari, oraz jego żona Krystyna (1923-2011) znaleźli się po zakończeniu II wojny w Londynie i podjęli działalność wydawniczo-drukarską. Obydwoje pisali wiersze, toteż firma pod nazwą Oficyna Poetów i Malarzy miała być konfraternią twórców wytwarzających piękne książki. Choć pierwotne plany wypadło zmienić i Bednarczykowie stali się samodzielnymi właścicielami niewielkiego przedsiębiorstwa, to jednak Oficyna przez ponad 50 lat słynęła nie tylko w Anglii z udanych projektów typograficznych i starannego wykonania publikacji. Jej właściciele wierzyli w tradycyjne rzemiosło drukarskie, a za piękną książkę uważali taką, która została wykonana ręcznie oraz stanowiła wspólne dzieło pisarza i grafika. Wydali prawie 800 tytułów, a wśród autorów Oficyny znaleźli się między innymi Czesław Miłosz, Marian Pankowski, Stanisław Vincenz i Aleksander Janta. Bednarczykowie współpracowali z wybitnymi grafikami, najbardziej intensywnie z Feliksem Topolskim. W latach 1966-1980 redagowali i wydawali kwartalnik literacko-artystyczny Oficyna Poetów, jedno z najważniejszych pism kulturalnych polskiej emigracji. Ufundowali nagrodę literacką im. Tadeusza Sułkowskiego (przyznaną siedmiokrotnie od 1963 r.) oraz ustanowioną na mocy zapisu testamentowego współzałożycielki Oficyny Nagrodę im. Krystyny i Czesława Bednarczyków dla poety i grafika (od 2014 r. odbyły się dwie edycje poetyckie i jedna graficzna).Archiwum Oficyny Poetów i Malarzy, na mocy testamentu Krystyny Bednarczykowej, trafiło do Uniwersytetu Jagiellońskiego i przechowywane jest w Katedrze Edytorstwa i Nauk Pomocniczych Wydziału Polonistyki. Obejmuje liczącą kilkadziesiąt tysięcy listów korespondencję z wybitnymi pisarzami i artystami, materiały redakcyjne, książki wydane przez Oficynę, książki z dedykacjami dla Krystyny i Czesława Bednarczyków i wyposażenie drukarskie (ręczna prasa, materiał typograficzny).Zadaniem powołanej w 2012 roku pracowni jest udostępnianie badaczom i studentom zbiorów dokumentujących działalność zasłużonego dla kultury polskiej wydawnictwa.
Może to wydawać się paradoksem, ale jakość Zachodu zależy od naszej gotowości na zmianę. Te same pytania wymagają czasem innych odpowiedzi. Banalność polega na tym, że sądzimy, iż z samego przyzywania przeszłości cokolwiek wyniknie. Nie ma europejskich wartości bez warunku, jakim jest autokrytycyzm. A jakie będą to wartości, ba, jakie są tego nie wiemy, bo nie myślimy równolegle, bo banał uwielbiany przez ilość nas satysfakcjonuje. Bo się powtarzamy. Jednak wcale tak być nie musi. I to jest nasza druga strategia walczyć z bezmyślnością, banałem i brakiem filozofii czyli zdziwienia i nieustannego podawania w wątpliwość. Jaka będzie jej skuteczność? Tego nie wiem, ale wiem, że tędy droga. Nic nie jest stracone. Jakość musi uratować ilość.
To powieść o ojcach, o których się nie mówi. O niby rodzinach, których oficjalnie być nie może. O krzywdzie dzieci, która przez hipokryzję i system praktyk Kościoła katolickiego, jest zamiatana pod dywan.A przede wszystkim to autentyczne historie ludzi uwikłanych w relacje, które zmieniły ich życie: kobiet i mężczyzn, którzy coś zyskali i coś stracili w związkach z księżmi, ludzi, którzy są owocami związków, niekiedy zapoczątkowanych gwałtem, z duchownymi. Wychowywani na plebanii, w wynajmowanych przez lata mieszkaniach, zmuszeni wyjechać zagranicę, niekiedy zaakceptowani, częściej odrzuceni i napiętnowani. Żyją wśród nas, choć nie chcemy tego dostrzec.Poruszający reportaż otwierający bolesny temat, o którym do tej pory nie mówiło się na głos.
Książka Wychodzimy z ukrycia jest kierowana do lesbijek, gejów, biseksualnych i transpłciowych+, jak również innych zainteresowanych, w miejscach, gdzie świadomość tego, jakie znaczenie ma ujawnianie się, jeszcze nie istnieje lub wymaga pogłębienia. Czytelniczki i czytelnicy, dla których temat jest nowy, mogą dowiedzieć się, jaki cel przyświeca porzucaniu kryjówek i jak to zadanie wykonywać umiejętnie. Ci, którzy zagadnienie w jakimś stopniu już przepracowali, mogą spojrzeć na jego szczegóły z perspektywy Autora. Jego refleksje pochodzą z obszernej lektury i wieloletniej obserwacji wydarzeń na świecie. W wychodzeniu z ukrycia poszczególnych jednostek Autor widzi działanie na rzecz emancypacji LGBT+. Zatem każdy pozytywny akt ujawniania się traktuje jako akt polityczny. Motywację tego działania wiąże z wartościami sprzyjającymi dobrostanowi ludzi. Ponieważ chodzi o zachowanie etyczne, w tym równe traktowanie obywateli przez prawo, w tym kontekście mglista narracja o tolerancji zostaje odrzucona. W ogólnoświatowym ruchu wyzwolenia, o którym mowa, idee te są powszechnie znane. Jednak w niektórych regionach zostało jeszcze do odrobienia ważne zadanie domowe. Niniejsza publikacja może w tym pomóc.W tej odważnej pracy dr Jerzy Krzyszpień wyjaśnia, dlaczego coming out jest kwestią nie tylko osobistego komfortu psychicznego, lecz także palącej potrzeby moralnej. W tym po części filozoficznym traktacie, po części praktycznym przewodniku, a po części społecznym manifeście autor sięga zarówno do badań naukowych, jak i osobistego doświadczenia, by naświetlić zarówno powód, jak i sposób ujawniania się w często wrogim społeczeństwie. Rozmowa, do której zachęca, nie będzie prosta ze względu na wiadome naciski polityczne, kulturowe i religijne, lecz jest ona absolutnie konieczna. Mam nadzieję, że czytelniczki i czytelnicy zdobędą się na tę samą odwagę i szczerość w zmaganiu się z tą książką, jaką wykazał się autor pisząc ją.Dr John Corvino, profesor filozofii i dziekan Irvin D. Reid Honors College w Wayne State University (Detroit, USA) oraz autor What's Wrong with Homosexuality? (Oxford University Press, 2013)Książka Jerzego Krzyszpienia Wychodzimy z ukrycia jest przede wszystkim o tym, dlaczego trzeba i dlaczego warto zawsze walczyć o swoje prawa i być dumnym z tego, kim się jest. Polska różnorodna i równościowa jest możliwa szczerze w to wierzę i zachęcam do lektury!Robert Biedroń, prezydent Słupska
Monologi, dialogi, skecze i scenki.Wszystko wspaniale zilustrowane przez samego Autora.Panie i Panowie! Oto mistrz satyry i jego archiwum dowcipu.Jacek Fedorowicz od zawsze zajmuje się zawodowo rozśmieszaniem. Na rozpoczęcie dziewiątej dekady życia przygotował książkę nietypową - z tekstami do mówienia. Jego słynne monologi, felietony wygłaszane na estradach, w studiach radiowych i telewizyjnych to niedościgniony wzór wyrafinowanego humoru i błyskotliwej ironii.Pretekstem do stworzenia felietonów bądź dialożków ponadczasowych może być wszystko - kolejkowe rodaków rozmowy, wieczorne wydanie telewizyjnego serwisu informacyjnego, banały z głośników dworcowych, wynik meczu, a nade wszystko ocean bezwstydu przedstawicieli polskiej sceny politycznej. Wobec czujnego ucha satyryka nikt nie może czuć się bezpieczny. Wrodzona dyplomacja i dobre maniery pozwalają Fedorowiczowi bezlitośnie karcić mentalnych abnegatów, autorów ramówkowej mielizny, populistów i tanich graczy. Ale nie ma tu jadu, zawiści ani miażdżącej krytyki. Za to jest wirtuozeria celnej riposty, polot i inteligencki smaczek.Kapitalna lektura dla Polaków, Europejczyków, Nie-Polaków i Nieprzynależnych. Dla tych, których Polska dopadła i tych, którzy wciąż jeszcze, za wszelką cenę robią przed nią heroiczne uniki.Czysta radość czytania.
W 1968 roku ukazało się pierwsze wydanie reportaży Ryszarda Kapuścińskiego Kirgiz schodzi z konia, pokłosie podróży autora po kaukaskich i środkowoazjatyckich republikach Związku Radzieckiego. Jak Azja Centralna i Kaukaz wyglądają dziś, pięćdziesiąt lat później i prawie trzydzieści po rozpadzie radzieckiego imperium? W jaki sposób Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan i Uzbekistan, których granice wyznaczają zasieki, pola minowe i drut kolczasty, odbudowują i przebudowują swoją tożsamość? Jak głęboko pamięć dramatycznych wydarzeń, w które zawsze obfitowała ich historia, odciska się na życiu mieszkańców Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu?Wojciech Górecki to wybitny znawca regionu i znakomity reporter, obdarzony zmysłem obserwacji, ciekawością i empatią. Dzięki temu tak trafnie potrafi opisywać złożony i dynamicznie zmieniający się poradziecki świat.Śladami Kapuścińskiego i pół wieku po Mistrzu Górecki wyrusza w podróż z Kaukazu, który poznał jak własną kieszeń, do Azji Środkowej. Opowiada o Turkmenach, Uzbekach i Kirgizach ze znamionującymi jego styl znawstwem i dociekliwością uczonego, pasją podróżnika i swadą najwytrawniejszego gawędziarza. Wojciech Jagielski
Drugi tom „Hetmana Chrystusa” wkracza w kolejny intensywny rozdział ewangelizacji świata tylko przyhamowany próbą zabójstwa Papieża Polaka.
Odbywamy z Janem Pawłem II następne podróże po świecie, w tym bardzo niebezpieczne, do targanych wojnami domowymi państw Ameryki Łacińskiej i Afryki, do obcych wyznaniowo krajów azjatyckich, do wielu krajów wyspiarskich, a także dwie pielgrzymki do Ojczyzny. Obserwujemy jak osobowość Papieża Polaka wpływa nie tylko na pojedynczych ludzi, ale na światową politykę; dzięki niemu np. pokojowo kończy się konflikt o Falklandy-Malwiny a także spór argentyńsko-chilijski o kanał Beagle. Jesteśmy świadkami jak Ojciec Święty gorąco zabiega o zakończenie wszystkich wojen. Uczestniczymy w jego rozmowach z najważniejszymi politykami – w tym z Ronaldem Reaganem i Michaiłem Gorbaczowem. Bierzemy także udział w audiencjach z najbiedniejszymi i zupełnie nieznanymi, a wielce ciekawymi ludźmi. Poza tym towarzyszymy Papieżowi podczas wakacji w Alpach i Dolomitach, podziwiamy wraz z nim Mont Blanc. Ze wzruszeniem śledzimy ponadto kolejne dowody nieustannej troski Jana Pawła II o Polskę i jego reakcje na przełom „okrągłostołowy” w 1989 r. Autorka odkrywa kulisy wielu wydarzeń.
Wielką wartością tej książki są liczne cytaty z oficjalnych i prywatnych wystąpień, a także z pism papieskich.
Są to całkowicie aktualne myśli, tak jakby Papież teraz analizował sytuację w Polsce, w Europie i w świecie oraz w Kościele. Zapoznajemy się nie tylko z życiem św. Jana Pawła II, które co prawda przeminęło, ale także z jego nauczaniem, które przeminąć nigdy nie powinno – po to też powstaje to dzieło.
„Hetman Chrystusa” to jedyna na świecie tak bogata biografia Ojca Świętego, zaplanowana na cztery obszerne tomy – bogato ilustrowane (w tym tomie 150 fotografii) – oraz napisane piękną i zrozumiałą polszczyzną.
To fascynująca podróż do czasów Jana Pawła II, która porwie każdego.
Dlaczego Józefa Kowalewskiego, wybitnego orientalistę, syberyjski lud Buriatów utożsamiał z Żywym Buddą? Jak silna pasja podróżowania kierowała Michaliną Isaakową, że prawdopodobnie jako pierwsza Polka dobrowolnie wyruszyła na samotną wyprawę do Ameryki Południowej, aby łapać motyle? Julian Fałat, czy był tylko wybitnym akwarelistą, czy także nałogowym podróżnikiem, który w wyprawie niemal dookoła świata dotarł m.in. do Hongkongu? Jak Leonidowi Telidze, dziś legendzie polskiego żeglarstwa, udało się opłynąć pod żaglami świat? Skąd wzięło się określenie Skłodowska antropologii, które przypisała biografka Marii Czaplickiej, wybitnej znawczyni Syberii? Jaki wpływ na rozwój polarnictwa miały odkrycia Alfreda Jahna, jedynego Polaka, który poznał wszystkie kraje arktyczne? Ile zyskała światowa botanika dzięki Józefowi Warszewiczowi, który podróżując, odkrył kilkaset nieznanych wcześniej roślin tropikalnych? Kim był Bronisław Piłsudski, brat Józefa, etnograf, który zesłany na wyspę Sachalin badał kulturę Ajnów, zwanych kosmatymi ludźmi?Książka przybliża sylwetki i dokonania 28 wybitnych polskich odkrywców i podróżników, którzy z odwagą i determinacją mierzyli się z przeciwnościami losu, aby poznawać i badać nieznane części świata. Niektórzy z nich, mimo wybitnych dokonań, są w Polsce zapomniani. Warto poznać ich historie.
Autorem tej książki jest Jean Améry (właśc. Hans Mayer, 1912–1978), belgijski pisarz urodzony w wiedeńskiej rodzinie żydowskiej. Od 1938 roku żył w Belgii, więziony w czasie wojny w nazistowskich obozach koncentracyjnych, m.in. w Auschwitz. Jako pisarz stał się znany w latach 60. XX wieku, kiedy wrócił do wojennych wspomnień i rozliczeń. Niniejszy esej o samobójstwie z 1976 roku ściśle wiąże się z wcześniejszą o kilka lat książką O starzeniu się (Wydawnictwo Aletheia, Warszawa 2018), ponieważ oba te dzieła podejmują temat ostatecznych, można rzec, „finalnych” faz ludzkiego życia, choć oczywiście samobójstwo nie musi być wynikiem kryzysu na tle starzenia się czy starości. W niniejszym eseju Améry z fenomenologiczną precyzją bada nieuchwytne dla nauki wewnętrzne stany kogoś zbliżającego się do progu dobrowolnej śmierci. Broni zarazem prawa człowieka do odebrania sobie życia, do aktu, który społeczna i religijna tradycja zazwyczaj potępia jako sprzeczny z naturą i grzeszny, widząc w nim skutek domniemanych zaburzeń psychicznych samobójcy. Tymczasem taką reakcję na diagnozę własnej sytuacji egzystencjalnej powinno się uznać za przywilej człowieka, zrozumieć ją i uszanować. Przejmujące, podobnie jak w O starzeniu się, rozważania Améry’ego ważą tym więcej, że dwa lata po publikacji tej książki o samobójstwie autor sam je popełnił.
Książka (2018) Waldemara Łysiaka Pan Rebeliant: Romantyzm to zbiór esejów autora o buntowniczej kulturowo (artystycznie) oraz ideowo (politycznie) epoce. Epoce, która w dźwigającej wówczas jarzmo rozbiorów Polsce zaowocowała powstaniami narodowowyzwoleńczymi budującymi fundament przyszłego odzyskania suwerennego bytu. Tą książką, przypominającą znaczenie idei romantycznej dla końcowego sukcesu polskich starań, autor i wydawca pragną uhonorować 100lecie odzyskania niepodległości. Polski suwerennej nie byłoby bez Romantyzmu () Odzyskaliśmy niepodległość, bo Romantyzm (a ściślej: pokolenia ery Romantyzmu) zbudował kontrniewolniczą mentalność narodu, jaka w następnych pokoleniach dała legionistów Komendanta, którzy dzięki sprzyjającej koniunkturze europejskiej (wojna pomiędzy zaborcami) wyrąbali Rzeczypospolitej suwerenność.
Siła kształtująca - łac. nisus formativus, popęd życiowy, wzrost organiczny, formowanie, plastyczność. Pierwotnie termin alchemiczny na określenie samorzutnej organizacji materii, który w nowej filozoficznej odsłonie (Bildungstrieb) powrócił w pismach Immanuela Kanta, Friedricha Schellinga i Johanna Wolfganga Goethego.Tomasz Majewski nie dowierza ideom, gdy domykają znaczenia i dziełom, gdy zwracają się ku ideologiom. Ufa tylko artefaktom i myślom, które żyją, to znaczy wymykają się interpretatorom. A zatem uwaga! Monada i nomada w jednej osobie.dr hab. Tomasz Bocheński, prof. UŁHumanistyka ""ponad podziałami"" uprawiana przez Tomasza Majewskiego jawi się jako wolna od poznawczego hybris; nie tyle sceptyczna, co raczej aspirująca do rzadko dziś praktykowanej cnoty pokory poznawczej. Jest to humanistyka szukająca własnego epistemicznegoidiomu, określająca na nowo swą tożsamość tak wobec filozofii, nauki, jak i - co w tych rozważaniach szczególnie dogłębnie eksplorowane - sztuki. (...) Siła kształtująca znajdzie na pewno czytelników w gronie kulturoznawców, humanistów różnych specjalności i stanowić będzie zaczyn ważkich dyskusji o specyfice badań humanistycznych, o ich badawczej oraz etycznej odpowiedzialności.dr hab. Dorota Wolska, prof. UWr
Książka stanowi zapis filozofii i pogląd na strukturę rzeczywistości najwybitniejszego polskiego jasnowidza. Stefan Ossowiecki potrafił odczytywać przyszłość, odnajdywać zaginione osoby, czytać listy znajdujące się w zamkniętych kopertach, a także lewitować i przesuwać przedmioty siłą woli. Był przyjacielem Marszałka Piłsudskiego. W książce znaleźć można również protokoły doświadczeń przeprowadzanych z udziałem S. Ossowieckiego przez ówczesnych naukowców (m.in. prof. Charlesa Richeta - laureata Nagrody Nobla).
Człowiek posiadający „pewne cnoty, które ludzi pociągają, i pewne wady, które ludzie wybaczają. Reprezentacyjny wyjątkowo, o pięknej męskiej, jakby stale ogorzałej twarzy, o postaci krzepkiej, w każdym calu rasowy, dziarski, szorstki momentami, obraca się z jednakową swobodą w salonie, w sali narad, w taniej kuchni na Starym Mieście (…) w temperamencie jego nie ma nic z surowości zakonnika. (…) Nie gardził rozrywką, nie stronił od uciechy. Chętnie za zwierzem dzikim po zielonej kniei gonił i najmilszym towarzyszem był w klubie, w wykwintnych salonach rozmarzone spojrzenia tkliwie za nim błądziły…” – w ten sposób w „Dzienniku Polskim” z 1915 roku został przedstawiony książę Zdzisław Lubomirski – mąż Marii z Branickich, prezydent Warszawy, od 1917 roku członek Rady Regencyjnej. Opowieść o jego życiu przenosi nas w jakże fascynujące, ale też burzliwe czasy przełomu XIX i XX wieku i pokazuje, z jakimi dylematami musieli zmagać się ci, którzy na swoich barkach dźwigali losy ojczyzny…
Obchodzone w tym roku stulecie niepodległości Polski to doskonała okazja, aby przypomnieć czytelnikom życie Księcia Regenta – jednej z ważniejszych postaci tamtej epoki.
Historia niezwykłego życia Nelli Pratesi, pokornej i prostej kobiety z toskańskiego Valdarno, która otrzymała stygmaty na nadgarstkach, na stopach i klatce piersiowej. Mieszkała w małym domu w miejscowości Stagi di Faella, gdzie przeżywała swoją Golgotę aż do odejścia do Nieba w dniu 23 marca 1958 roku.
Jezus wybrał ją po to, aby jej „nieuzasadnione” cierpienie było dla wszystkich świadectwem dzieła zbawienia. Ta skromna, niewykształcona, dobra kobieta przyjęła z miłości niesamowite cierpienia na ciele i duszy, ofiarując je Bogu jako wynagrodzenie za zło i grzech ludzi.
Autor opowiada o życiu Nelli za pośrednictwem jej Dziennika, spisanego przez nią na polecenie biskupa, oraz dziennika zredagowanego przez jej spowiednika i kierownika duchowego, ks. Aldo Romoliego.
Świętość życia Nelli dla tych, którzy ją znali, była czymś niewątpliwym. Poświadczają to słowa uzdrowionych za jej wstawiennictwem, tłumy obecne na jej pogrzebie, a w sposób szczególny zakończony etap diecezjalny jej procesu kanonizacyjnego.
14 września 1954. W tym ostatnim tygodniu nowe rzeczy. (...) Wiele razy czułem miły zapach kadzidła, następnie lilii, bardzo silny. Później, o różnych godzinach, w jej pokoju zaczęła kształtować się bardzo promienna Hostia, pozostawiając silny zapach. We wtorek świetliste promienie, jak gdyby ze złota i ognia, zaczęły dotykać ran, sprawiając ich bardzo ostry i nie do zniesienia ból. Przy tych ostrych bólach myślała, że także stopy zostały zranione, lecz siostra mogła stwierdzić, że były spuchnięte, sine i zaczerwienione, ale bez uszkodzeń (później rany będzie miała także na stopach, zawsze wytwarzane przez Krzyż). Zapach, o którym powyżej, był dostrzeżony także przez siostrę Edoardę, jednak nie mogła określić, jakiej mógłby być natury; zawsze był wyczuwany również przez bratanka Aida.
fragment Dziennika ks. Aldo Romoliego,
kierownika duchowego Nelli Pratesi
Tom 2. Bert Hellinger jest twórcą ustawień systemowych i autorem 83 książek przetłumaczonych na kilkadziesiąt języków. Od kilku lat publikuje także cykliczne, krótkie audycje filozoficzne, w których porusza najważniejsze dla niego tematy. Audycje te zostały ujęte w formie tekstów w czterech tomach zatytułowanych "Nowe rozważania". W swoich refleksjach Bert Hellinger prowadzi nas poza dobro i zło, prawdę i fałsz, z serca do serca - w kierunku przezwyciężania przeciwieństw.
"Dokądkolwiek idziemy i dokądkolwiek się wybieramy, doświadczamy prowadzenia. Co prawda, często myślimy, że to my wybraliśmy tę drogę, że jest ona wynikiem naszej osobistej decyzji.
Jak absurdalne musi być to wyobrażenie, widzimy choćby na podstawie tego, że w naszym ciele w każdej chwili przebiegają miliardy procesów, a mimo to, kiedy na przykład zapiera nam dech, nie musimy od razu wyzionąć ducha.
Jak jesteśmy prowadzeni przez inne siły? Zawsze z chwili na chwilę, nie mogąc przewidzieć ani zaplanować następnej chwili. Tak, jak na przykład uderzeń serca. W każdej chwili nasz los leży w innych rękach, zdrowie i choroba, życie i śmierć.
Niebywałe, jak często próbujemy wymknąć się temu prowadzeniu. Na przykład przy pomocy naszych dalekosiężnych planów, także wskutek żalu, kiedy docieramy do swoich granic i jakieś nieszczęście sprawia, że nagle wszystko staje się inne, niż oczekiwaliśmy i mieliśmy nadzieję"
Bert Hellinger
Nie miał łatwego życia. Był pasterzem, niedocenianym przez ojca i braci. Jego życie nie zmieniło się nawet wtedy, gdy prorok Samuel niespodziewanie namaścił go na przyszłego króla Izraela. Po zwycięskiej wojnie z Filistynami lud zaczął go czcić jako wielkiego wodza z zazdrości Saul, ówczesny władca, usiłował go zabić i zmuszał do ucieczki. Nie był święty. Grzeszył pożądaniem i pychą. Posłał swojego przyjaciela na pewną śmierć. A jednak było w nim coś tak wyjątkowego, że samego Jezusa nazwano Synem Dawida. Kim jest największy z królów narodu wybranego? Czego może nauczyć nas dzisiaj? Skąd miał tak wielkie zaufanie do Boga mimo przeciwności?Maciej Wolski mąż Doroty, z którą od 2008 roku prowadzi Dom Modlitwy Warszawa 24/7. Prezes Fundacji 24/7, twórca Konferencji 24/7 Serce Dawida. Tata trzech córek.Dlaczego Bóg miał słabość do pasterza, którego wypatrzył na polach betlejemskich? Dlaczego właśnie Dawida Biblia nazywa człowiekiem według Bożego serca? Maciek Wolski opowiada o tym z błyskiem w oku i wielkim zapałem. Kto zrobi to lepiej? Ma prawdziwy dar. Potrafi złapać Słowo na gorącym uczynku.Marcin Jakimowicz,lider Diakonii Świętej Rodziny, dziennikarz
Być może najlepsza książka Marka Bieńczyka.Najpierw był pomysł by napisać książkę o oddechu. O zadyszce od natłoku zdarzeń, o nerwowym a może smogowym kaszlu. Tez o miarowym oddychaniu. W końcu o sztucznym oddychaniu, wstrzymywaniu oddechu, o ostatnim tchnieniu.Czy w to miejsce powstała książka o pamięci? O podróży? Uciekaniu od siebie, przez Kanadę i podwarszawski las? O pożegnaniach? Czy może jednak o oddechu? Czyli o tym jak niewiele oddziela nas od nieistnienia.W swojej najbardziej osobistej i być może najwspanialszej książce Marek Bieńczyk dochodzi do literackiej perfekcji. Zarówno gdy pisze o Canettim, Faulknerze czy Camusie, jak wtedy gdy przywołuje po imieniu bliskie mu osoby. Bo do Kontenera włożył autor to co mu najbliższe. To czym żył ale oddaliło się, zniknęło i to czym nadal żyje i się zachwyca.Udało się Bieńczykowi wszystkie te zdarzenia, osoby, myśli, uczucia powiązać najdelikatniejszymi nićmi. Udało mu się nazywać najtrudniejsze rzeczy najprostszymi słowami, zacieśnić mówienie tak, aż zostanie nic, słowo widmo. I stworzył książkę pełną życia, bo Kontener oświetla, prześwietla nasze zmysły: smak, zapach, dotyk, spojrzenie. Zarazem nadzwyczajna książkę ponad tym życiem zawieszona. Jak powietrze.Weź głęboki wdech.
Nie znamy Józefa Piłsudskiego. Ten z rocznicowych plakatów (sumiasty wąs, krzaczaste brwi, dziarska postawa) to nie cała prawda. Ziuk już jako trzydziestolatek był wrakiem człowieka, a sumiasty wąs zapuścił nie po to, by się podobać. Chciał ukryć brak zębów. Nie wiemy kim jest, bo zbudowaliśmy jego wizerunek z naszych marzeń. Wizjoner, profeta, wódz. Niezwyciężony. Takiego go sobie wymarzyliśmy. A Piłsudski taki nie był, choć taki - być może - bywał.
Naprawdę był kłębowiskiem nerwów, bywał zawzięty, małostkowy i agresywny i wściekłości. Uparty i nieskory do kompromisu. Mimo, że lubił upominać się o narodową zgodę, robił wszystko, aby do niej nie dopuścić. Bo Polska - jego projekt życia - miała być taka, jaką sobie wymyślił. Żadna inna. A kto się z nim nie zgadzał, to w mordę! Albo z mauzera. Tak, tak, nasz ukochany Ziuk miał krew na rękach. I nie chodzi o krew wrażego zaborcy. Przewrót majowy, trzystu zabitych rodaków! Piłsudski nie wahał się wyprowadzić wojsko na ulice, nie cofał się przed skrytobójstwem.
No, ale czego chcieć od terrorysty? Przecież był terrorystą, jego byli towarzysze to wiedzieli, ale przez lata woleli milczeć. Przecież wysadzał pociągi, podkładał bomby, wysyłał ludzi z misją samobójczą. Robił to, był w tym niezły.
Na jego usprawiedliwienie można powiedzieć jedno: gdyby nie ten jego trudny i wybuchowy charakter - Polski by nie było. Żadnej. Ani jego, ani innej. Wywalczył taką, jaka ostatecznie powstała. II Rzeczpospolita była projektem niedoskonałym, ale innego być wtedy nie mogło.
Niech zatem o niej opowie. Niech przemówi i niech się tłumaczy. Niech wreszcie opowie o sobie własnymi słowami. Swoim ciętym i złośliwym językiem.
Przedstawiamy wywiad z marszałkiem. Jego słowa, jego fraza, jego styl. Drodzy czytelnicy: oto Józef Piłsudski prawdziwy.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?