Drastyczne opisy kaźni zasądzanej przez nowożytne prawo czyni tę książkę Michela Foucault (1926–1984) lekturą dla osób o mocnych nerwach. Nagrodą będzie nadzwyczaj wnikliwy obraz przemian prawodawstwa w czasach nowożytnych i współczesnych. Ta, wydana w 1975 roku, najpopularniejsza i najwyżej oceniana spośród publikacji Foucaulta wpisuje się w jego „krytyczną historię nowoczesności”. Od lat sześćdziesiątych XX wieku Foucault w serii rozpraw analizował relacje między wiedzą a władzą stanowiące jego zdaniem o kształcie współczesnego społeczeństwa. Szczególnie instruktywne są tu badania społecznego „marginesu” jak stosunek do szaleństwa czy właśnie przestępstwa. Ogólna teza autora „wiedza = władza” znajduje wymowną ilustrację w jego przeprowadzonej w tym tomie analizie przemian systemu karania. Narodziny więzienia w paradoksalny sposób wiążą się ze wzrostem poszanowania praw człowieka, gdyż znoszą arbitralność „monarchicznej” kaźni, ale w zamian oplatają całe społeczeństwo systemem wszechobecnego nadzoru. Więzienie jest tylko jego spektakularnym przejawem. Zamiast jednorazowego ataku na ciało skazanego nieustająca obserwacja i podporządkowanie – poddany, który uwolnił się od jednostkowej despotii, popada w sytuację obywatela zniewolonego inaczej: już nie brutalnie i fizycznie, za to dotkliwie dla jego prywatności kontrolowanej przez wszechwiedny i dlatego wszechwładny system.
„Robiłyśmy co się dało, by choć tyle współczucia okazać tej skrwawionej, bólem szarganej Matce – Ojczyźnie: bronić ją, ratować, wspierać jej siły w agonii” (fragment kroniki powstańczej jednego z zakonów).
Agata Puścikowska opisuje nieznane dotąd dramatyczne historie zakonnic, które brały udział w powstaniu warszawskim. Niektóre z sióstr były sanitariuszkami, inne wspierały powstańców, leczyły cywili i żołnierzy, przygarniały tysiące dzieci – sierot wojennych, organizowały modlitwy i duchowo wspierały złamanych ludzi. Do tej pory o zaangażowaniu warszawskich klasztorów niewiele się mówiło, tymczasem skala pomocy niesionej przez zakonnice skrwawionej Warszawie była ogromna i trudno ją przecenić. Książka zawiera portrety bohaterek, ale zarazem kobiet z krwi i kości. Niewątpliwie to również dzięki odwadze, zorganizowaniu, przedsiębiorczości i sprytowi sióstr powstańcy wytrwali aż 63 dni. Gdyby nie ofiarność i nadludzki wysiłek tych, które walczyły również karmiąc głodnych, piorąc bandaże chorym i otwierając klauzury przed bezdomnymi, cywilnych ofiar w powstaniu warszawskim byłoby o wiele więcej.
Dzięki dotarciu do archiwów zgromadzeń zakonnych, nieznanych dokumentów, wspomnień oraz prywatnych dzienników, często wcześniej nie publikowanych, to również pozycja świetnie udokumentowana. Znajdują się w niej autentyczne opisy życia codziennego w schronach, walk o kawałek chleba i kubek wody dla rannych, poruszające losy mieszkańców wysiedlonych z miasta po upadku powstania.
Agata Puścikowska – dziennikarka, felietonistka i reportażystka związana z tygodnikiem „Gość Niedzielny”, Polskim Radiem i telewizją Polsat Rodzina. Autorka wielu książek, m.in. Wojenne siostry, I co my z tego mamy?
Każdy piłkarz to historia zasługująca na osobną interesującą książkę. Tutaj mamy czterdzieści wciągających, skondensowanych, a przez to jeszcze bardziej zdynamizowanych futbolowych opowieści. Jest jak w dobrym piłkarskim meczu - akcja goni akcję!
Dobór piłkarzy nie był oczywisty, tak jak nieoczywiste są ich kariery. Jest tu miejsce dla medalistów mistrzostw świata, mistrzów olimpijskich, ale także dla zawodników, którzy w najlepszym wypadku ledwie otarli się o kadrę narodową. Ich piłkarskie losy fascynująco łączyły się z ważnymi życiowymi decyzjami, nierzadko dramatycznymi i nieodwołalnymi. Opisywani zawodnicy reprezentują kluby rozsiane po całej Polsce i pochodzą z różnych epok - od czasów przedwojennych, aż do momentu, kiedy upadał mur berliński. Wszyscy mają wspólny mianownik - ich historie są warte poznania lub odkrycia w innym wymiarze. Autor z wieloma bohaterami rozmawiał osobiście, a gdy było to niemożliwe, próbował kontaktować się z ludźmi, którzy na ich temat mieli coś ważnego do powiedzenia, analizował ważne fakty z biografii i starał się je na nowo interpretować.
Autor – Antoni Bugajski, urodzony w Limanowej. Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Wrocławskim. Dziennikarski wychowanek krakowskiego „Tempa”, od 1998 roku w „Przeglądzie Sportowym” i przez kilka lat szef działu piłka nożna. Współautor albumu „Biało-Czerwone Mundiale” (2006), nominowany razem z Pawłem Rusieckim do nagrody Grand Press (2006) za cykl artykułów pt. „Lista Fryzjera”.
Janusz Kusociński – ur. 1907 r. w Warszawie. Lekkoatleta, zdobywca złotego medalu na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles w biegu na dystansie 10 km. Znany i ceniony przez kibiców, wielokrotny mistrz i rekordzista Polski. W 1932 r. spisał barwne i humorystyczne wspomnienia „Od palanta do olimpiady”, do których wstęp przygotował Wacław Znajdowski – Prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Uczestnik wojny obronnej 1939 r. w stopniu kaprala. Członek konspiracji niepodległościowej pod pseudonimem „Prawdzic”. 26 marca 1940 r. aresztowany przez gestapo. Wacław Znajdowski został zamordowany przez NKWD 14 kwietnia 1940 r. w Katyniu. Janusza Kusocińskiego rozstrzelali Niemcy 21 czerwca 1940 r. w Palmirach. W 80. rocznicę śmierci polskiego olimpijczyka wznawiamy jego wspomnienia.
Książka Grzegorza Polaka Najbardziej lubił nasturcje wskazuje na nieznane fakty z życia Prymasa Wyszyńskiego i rozwija rzadko poruszane wątki z jego nauczania. Należą do nich m.in. stosunek do Żydów, pomoc udzielana Kościołowi na Wschodzie, czy działalność na rzecz jedności chrześcijan.
Osobny rozdział poświęcony został postawie Prymasa wobec kobiet. Dowartościowanie przez niego roli kobiet w Kościele oraz powierzanie im bardzo ważnych zadań było niespotykane w jego czasach i dziś może być wzorem dla wielu hierarchów Kościoła.
Mimo niewątpliwych osiągnięć zarzucano mu, że był zbyt konserwatywny, oderwany od realiów życia, oschły i niewzruszony. Autor w błyskotliwy sposób podważa te stereotypy, które narosły wokół postaci Prymasa.
W książce tej Czytelnicy znajdą też sporo ciekawostek z biografii kardynała Wyszyńskiego, np. na jakim instrumencie grywał w domowym zaciszu, którego rosyjskiego barda lubił słuchać, i kiedy po raz pierwszy użyto określenia „Prymas Tysiąclecia”.
Niezwyczajne spojrzenie autora zapewnia nowe spojrzenie na tego wyjątkowego duchownego i rozprawia się ze stereotypami, które go otaczają.
Grzegorz Polak (1952) — dziennikarz, autor książek, realizator filmów dokumentalnych, działacz ekumeniczny, obecnie szef działu merytorycznego w Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego. Autor i wydawca serii o Janie Pawle II, które ukazały się w mediach świeckich w łącznym nakładzie ponad 85 milionów egzemplarzy. Wykładał informację dziennikarską w ATK i UKSW. Pracował m.in. w mediach: „Słowo Powszechne”, „Więź”, „Gazeta Wyborcza”, „Edipresse Polska”, Katolicka Agencja Informacyjna i Religia.tv. Autor ponad 30 książek o tematyce papieskiej, hagiograficznej, historycznej i ekumenicznej. Były członek Komitetu Episkopatu Polski ds. Dialogu z Judaizmem. Laureat dziennikarskiej Nagrody im. biskupa Jana Chrapka „Ślad” (2003) i Nagrody TOTUS zwanej „katolickim Noblem” za propagowanie nauczania Jana Pawła II (2007).
Stefan Sztromajer, chemik z wykształcenia, wieloletni pracownik akademicki Politechniki Łódzkiej, pasjonat motocykli i aparatów fotogracznych, urodził się w Łodzi w 1931 roku.Przez ponad 75 lat fotografował rodzinne miasto. Był taki czas, że nie ruszał się z domu przy ulicy Piotrkowskiej bez aparatu fotogracznego, dzięki temu zarejestrował, jak miasto się zmieniało. Na jego zdjęciach widzimy nie tylko drewniane domy przy ulicy Nawrot, wyburzone kamienice przy ulicy Głównej, zmieniające się witryny sklepowe czy plakaty polityczne z różnych epok, ale przede wszystkim ludzi: niewidomego sprzedawcę sznurowadeł z ulicy Piotrkowskiej, babcie handlujące konwaliami na Zielonej czy cinkciarzy spod Grand Hotelu.Jednak gdyby nie Zoa Sztromajer, negatywy tych zdjęć kurzyłyby się gdzieś w starych pudłach. To ona zmobilizowała męża, by zechciał je zdygitalizować i pokazać. To dzięki niej powstało kilka wystaw z fotograami Łodzi widzianej oczami pana Stefana i album Łódź. Od końca do końca ze zdjęciami z lat 19451989. To ona namówiła go również, by opowiedział historię swojej bardzo ciekawej rodziny i sama spisała jego relację.Dlatego książka Wywołać wspomnienia jest faktycznie dziełem tych dwojga: Zoi i Stefana Sztromajerów. Oprócz opowieści o ciekawym życiu nie brakuje tu niezwykłych zdjęć pokazujących Łódź, która już odeszła, ale która przetrwała na zawsze.Dziękujemy, panie Stefanie!Joanna Podolska
Kiedy bezprecedensowa, globalna epidemia ogarnia świat, kto mógłby lepiej niż słoweński turbofilozof Slavoj iek odkryć jej głębsze znaczenia, zachwycić się jej niepojętymi paradoksami i przewidzieć głębię konsekwencji, a wszystko to w sposób, który wywoła u ciebie zadyszkę i siódme poty?Żyjemy w czasach, kiedy największym aktem miłości jest trzymać się z dala od przedmiotu uczuć. Kiedy rządy znane z bezlitosnych cięć w wydatkach publicznych potrafią nagle wyciągnąć z rękawa biliony. Kiedy papier toaletowy staje się towarem cennym niczym diamenty. I kiedy, zdaniem ika, nowa forma komunizmu może być jedynym sposobem uniknięcia drogi do globalnego barbarzyństwa.Pisząc ze zwykłą swadą i zamiłowaniem do analogii z kultury popularnej (na stronach książki ramię w ramię występują Quentin Tarantino i H.G. Wells obok Hegla i Marksa), iek przedstawia zwięzły i prowokacyjny obraz kryzysu, który rozszerzając się, pochłania nas wszystkich
Kompendium prezentujące w przystępny sposób stan aktualnej wiedzy medycznej o chorobach zakaźnych, jak też zarazy i plagi wywoływane przez bakterie i wirusy, które przez tysiąclecia dziesiątkowały ludzkość i zmieniały bieg historii. Doświadczamy tego i dzisiaj, kiedy przetaczająca się przez świat pandemia koronawirusa zdeterminowała życie ludzi na całej planecie, budząc lęk nie tylko o nasze dziś, ale i o nasze jutro. Po książkę Bożeny Stasiak powinni sięgnąć wszyscy zagubieni w lawinie sensacyjnych doniesień i niewiarygodnych artykułów dostępnych w internecie. Najbardziej interesującymi rozdziałami, biorąc pod uwagę rzeczywistość, w której się znajdujemy, są te poświęcone koronawirusom, w tym wirusowi SARS-CoV-2 odpowiedzialnemu za obecną pandemię. Czy czeka nas apokalipsa? Czy drobnoustroje niszczące ludzkość przed wiekami zostały wytępione, czy tylko czekają na sprzyjające warunki, by ponownie zaatakować? Czy na przełomie 2020/21 roku możemy oczekiwać drugiej, jeszcze silniejszej pandemii COVID-19?
Obawy i mity, które narosły wokół szczepień ochronnych, krążą w przestrzeni publicznej od dekad. Rozstrzygnięciu wątpliwości nie pomagają media szukające skandali, a internet choć może stanowić źródło wiedzy często wprowadza jedynie chaos, niczym wirus rozprzestrzeniając błędne i niesprawdzone wiadomości.Mimo że naukowcy od dekad pracują nad ulepszaniem szczepionek, wiedza wciąż przegrywa z pogłoskami. Dlaczego zagrożenia związane z brakiem szczepień są lekceważone, a w siłę rosną teorie spiskowe? A może kwestia szczepień nie jest wcale tak czarno-biała, jak twierdzą media na całym świecie?Amerykański dziennikarz Seth Mnookin merytorycznie i klarownie rozkłada na czynniki pierwsze antyszczepionkowe fobie i ich źródła. Prowadzi czytelnika przez historię medycyny, objaśniając kolejne etapy rozwoju nauki oraz równoległego tworzenia się grup opierających swoją działalność na lęku i podejrzeniach.Uzasadniona obawa czy kaprys klasy średniej? Prawdziwe zagrożenie czy brak wiedzy? Wirus paniki to opowieść o tym, jak strach potrafi pokonać rozsądek, a emocje logikę.Mnookin nie szczędzi krytyki antyczepionkowcom, choć nie jest to tak naprawdę książka wymierzona w przeciwników szczepień, tylko w demokratyzację informacji. Autor pisze o chorobach zakaźnych, ale także o zakażeniu dezinformacją, które rozprzestrzenia się dzięki nowym technologiom. David M. Shribman, The Boston GlobeMnookin błyskotliwie opisuje, w jaki sposób internet stał się narzędziem komunikacji dla tych, których łączą przekonania. Sięga przy tym wnikliwie do historii, przywołuje wiele interesujących anegdot i imponuje zakresem omawianego materiału. Susannah Nesmith, The Miami Herald
W książce zostały zaprezentowane życiorysy czterech działaczy społecznych: Antoine’a-Frédérica Ozanama (1813-1853), ks. Carla Sonnenscheina (1876-1929), Piera Giorgia Frassatiego (1901-1925) i Alberta Marvellego (1918-1946). Na ich podstawie ukazano specyfikę dzieł dobroczynnych realizowanych pod patronatem Kościoła katolickiego i w ramach jego doktryny miłosierdzia. Dobroczynność bez względu na formę jej realizacji i proweniencję zawsze jest jednakowo cenna, pożądana i oczekiwana.
******
Charismatic Community Activists
The book presents the lives of four community activists from the turn of the 19th and 20th centuries: Antoine-Frédéric Ozanam (1813-1853), priest Carl Sonnenschein (1876-1929), Pier Giorgio Frassati (1901-1925) and Albert Marvelli (1918-1946) in a groundbreaking way. The biographies show the specificity of charity work realised under the patronage of Catholic Church and in its doctrine. The author argues that charity, regardless of its form and provenance, is always valuable, desirable and expected.
„Próbowałam ich polubić” to książka autobiograficzna, w której autorka opisuje lata spędzone na emigracji. Anna Pietraszewska wyjechała z Polski w październiku 1981 roku. W Niemczech miała spędzić kilka tygodni – los jednak sprawił, że została tam na długie lata.
Książka opowiada o trudnych wyborach, które człowiek musi podejmować w życiu, o odkrywaniu i pielęgnowaniu własnej tożsamości, a także o życiu codziennym Polki w Niemczech. Anna Pietraszewska zawalczyła o swoje szczęście, a dzięki determinacji i ciężkiej pracy udało jej się osiągnąć sukces.
Życie grobowe otwiera czytelnika na zdumienie. Pozwala zachwycić się opowieścią o świecie ukrytą w strefie pośredniej pomiędzy żywymi a umarłymi, pomiędzy przestrzenią codzienności (miasta, wsi, pustkowia) a przestrzenią cmentarza. Jaki jest ten świat, jakie jest życie (i towarzysząca mu śmierć)? Pełne przejmujących, ale też ironicznych, groteskowych i absurdalnych przejawów, różnorodne i złożone.
Autorka zastrzega, że w jej projekcie nie należy doszukiwać się „filozoficznej nadbudowy”, lecz raczej zapisu sytuacji bizarnych, które zawsze ją pociągały. A życie grobów – inna strona życia ludzi – jest ich pełne. Wystarczy tylko spojrzeć na groby uważniej. Okaże się, że pod każdą szerokością geograficzną snują one swą bizarną opowieść – po trosze smutną, straszną, wzruszającą, zabawną i bardzo, bardzo przewrotną. Bo nic nie jest takie, jakie się na pierwszy rzut oka wydaje. Wszystko ma drugie dno, mniej lub bardziej ukryte, a jeśli nawet nie ma, to niecodzienny detal czy dziwaczny kontekst każe nam się go doszukiwać.
Snuta przez autorkę opowieść układa się wokół czytelnego, choć niekoniecznie wprost werbalizowanego scenariusza, tworzącego reportaż o przenikaniu się wielu przestrzeni, o życiu codziennym, samotności, pamięci i zapomnieniu, o ludzkich i nieludzkich historiach, o nietrafionych interpretacjach znaków, o pomyłkach, które są odkryciami.
Nie jest to jednak ani reportaż sensu stricto, ani reportaż literacki, lecz próba wypracowania nowej jego formuły – łączącej obraz (fotografie), słowo (miniatury narracyjne) i dźwięk (nagrania terenowe). To koncepcja artystyczna, zasadzająca się na nieoczywistościach, kontrapunktach, żarcie, prowokacji.
Małgorzata Żerwe – artystka wizualna, publicystka i dziennikarka radiowa, autorka tekstów o sztuce, kuratorka wystaw.
„Kot był pięknym mężczyzną” – podkreślają przyjaciele, jakby obrazKonstantego Jeleńskiego natychmiast wyświetlał się na ekranie ich pamięci, jakby to była zasadnicza cecha, bez której nie sposób przeniknąć do jego wnętrza. Dopytuję o szczegóły, ale rozumiem, że chodzi o coś nieuchwytnego. Padają określenia: „wdzięk”, „maniery”, „esprit”, ale to już przecież cechy duchowe, a nie fizyczna uroda. Przeglądam fotografie, rysunki, obrazy. Na szczęście Jeleński przyjaźnił się z artystami. Największe wrażenie robią na mnie dwa albumy przechowywane w paryskim archiwum Leonor Fini. Malarka przygotowała je po śmierci Kota, to była jej praca żałoby.
„Miał w sobie lekkość, nie licującą z polskim charakterem, o ile jest coś takiego jak polski charakter” – opowiadała Julia Hartwig. Lekkość nawiązywaniakontaktów, wchodzenia w relacje z nowymi ludźmi. Ale może jego największymatutem była umiejętność słuchania, która zjednywała ludzi. Rozmówca czuł się doceniony, uszanowany. We wspomnieniach o Jeleńskim pisarze przytaczali jegoopinie o ich własnej twórczości. Ale to nie wynikało tylko z ich egotyzmu. „Przeglądali się w nim jak lustrze” – mówi Renata Gorczyńska ?
Wybór najlepszych opowiadań, esejów i wierszy jednego z najwybitniejszych polskich pisarzy, Jarosława Iwaszkiewicza, zebranych w jednym tomie. Wśród nich są między innymi Panny z Wilka, Tatarak, Brzezina, Matka Joanna od Aniołów, Kościół w Skaryszewie.
NADAL JESTEM to książka o spotkaniach żyjących z tymi, co już odeszli, odchodzą lub dopiero zamierzają odejść z tego świata. Nawiązują z nami kontakt ci, co w fizycznej rzeczywistości przestali istnieć, a według niektórych: istnieć już nie powinni. Skoro człowiek po śmierci znika, to jakim cudem pojawia się znowu? Czy to tylko zaburzenia mózgu i wysilanie się w tęsknocie po osobie zmarłej? Sięgnij po tę książkę i poznaj prawdziwe relacje ludzi, którzy spotkań między światami doświadczyli. Przekonaj się, że ci, którzy stąd odeszli, nadal są.
Książka jest żywa, barwna, intensywna
i ma niezaprzeczalny plus: rozprawiając
o śmierci nie przygnębia czytelnika.
Piotr Cielebiaś, Nieznany Świat
Less R. Hoduń – wokalista, muzyk, kompozytor, pisarz, autor textów, poeta, grafik, pasjonat nieznanego. Wydał w pełni autorski tomik „targowisko różności”, z którego wybrane wiersze trafiły do zbioru „Strofy Znad Łarpii. Antologia poezji polickiej i regionalnej 1260-2010” oraz esej „Lekcja Paranormalności”. Ma na koncie Złoty Medal Międzynarodowych Targów Poznańskich. Projektował logosy wielu firm. Jego utwory i piosenki z jego udziałem grane były w wielu krajach świata, i trafiły na składanki międzynarodowych magazynów muzycznych. Dzielił scenę z gwiazdami polskiej i zachodniej muzyki. Z dwoma zespołami nagrał cztery krążki i gościł na płytach trzech krajowych wykonawców. Teledysk jego hordy Helless został finalistą Szczecin European Film Festival 2017. Stworzył pełną czołówkę programu podróżniczego “Z akwalungiem przez świat”. Brał udział w produkcjach stacji TVN: „Zostań gwiazdą” i „Maraton uśmiechu”. Był dziennikarzem i głosem lokalnej stacji RMF FM.
Kim był Zdzisław Tarnowski pan na Dzikowie? Czy do jego wielkich pasji życiowych można zaliczyć tylko konie i polowania? Jaką rolę odegrał jako polityk? Dlaczego postanowił sprzedać do Ameryki arcydzieło Rembrandta, które było perłą jego dzikowskiej kolekcji i dlaczego fakt ten odczytywała ówczesna prasa jako wielki skandal? O czym rozmawiał w Kairze z Henrykiem Sienkiewiczem? Czy biorąc za żonę pannę z rodu Potockich z Krzeszowic, chciał jedynie ozłocić swój herb? A może był to związek zawarty z miłości? Kim był człowiek, który uosabiał w swej epoce, podobno jak nikt inny, cechy wielkiego polskiego pana? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdą Państwo w najnowszej książce Magdaleny Jastrzębskiej.
Singapur ma jeden z najwyższych na świecie wskaźników egzekucji na jednego mieszkańca. Rząd twierdzi, że tylko kara śmierci może zniechęcać handlarzy narkotyków do wykorzystywania ich kraju jako węzła transportowego, ale to twarde śledztwo ujawnia niepokojące prawdy o tym, jak i kiedy stosuje się karę śmierci.Wywiady z głównym katem Singapuru Darshanem Singhiem, który wykonywał swoje obowiązki przez prawie pięćdziesiąt lat, oraz mrożące krew w żyłach głośne sprawy kryminalne, w tym egzekucja australijskiego obywatela Nguyena Van Tuonga, dają świadectwo rażącego nadużycia praw człowieka w tym kraju.Kiedy ta książka została po raz pierwszy opublikowana w Azji w lipcu 2010 roku, jej autor, brytyjski dziennikarz Alan Shadrake, został aresztowany i osądzony, a następnie skazany na karę więzienia za odwagę postawienia singapurskiego wymiaru sprawiedliwości na świeczniku uwagi publicznej. To poprawione i zaktualizowane wydanie obejmuje aresztowanie Shadrake'a i jego ciągłą kampanię przeciwko karze śmierci, którą prowadził w trakcie przygotowywania się do odwołania od wyroku.
Nie pękał przed nikim. Bezczelny, prowokator, nie do zatrzymania. Biegająca kontrowersja. Uwielbiał szokować. Po meczu ze Związkiem Radzieckim w 1982 w Hiszpanii, wystąpił w studio w koszulce CCCP, czym wzbudził narodową dyskusję. Dla jednych był zbawcą, dla drugich „rudą małpą”. Zawsze budził i budzi namiętności. Zrobił zawrotną karierę, bo miał talent od Boga i charakter, którego brakowało innym geniuszom z jego pokolenia. Był pyszny, albo po prostu znał swoją wartość. Jego ulubiony tekst: „Juve zagrał cztery finały – strzelił w nich pięć goli, z czego pan Zbyszek trzy, a jedna padła z karnego na mnie”… Życie potoczyło mu się tak, jak sobie wymarzył… Z Zawiszy Bydgoszcz trafił do Widzewa Łódź, a następnie do Juventusu Turyn i Romy. Grywał jako pomocnik, napastnik, a także jako libero!
Kiedyś patron „Juve” Gianni Agnelli powiedział o Bońku: „Bello di notte” - „Piękny nocą”, bo rozstrzygał najważniejsze mecze świata – w światłach jupiterów. Z Michelem Platinim stworzył jeden z najbardziej znaczących duetów w historii piłki nożnej.
Boniek zagrał na trzech Mundialach – w 1978, 1982 i 1986. Na tym pierwszym pokazał się światu, na drugim był jednym z największych piłkarzy globu, a w cieniu znaleźli się Maradona, Platini i Zico.
Co zrobił ze swoim życiem po karierze boiskowej? - na to pytanie również znajdziecie odpowiedź w fascynującej biografii, na której potrzeby autor przewertował tysiące artykułów i spotkał się z kilkudziesięcioma osobami na całym świecie, którzy byli przy nim w różnych etapach jego życia. "Zibi" - piłkarz, trener, biznesmen, prezes PZPN.
Impulsem do wydania niniejszego zbioru stała się 30. rocznica wdrożenia w Polsce wielkiego programu transformacji gospodarczej. Przełom polityczny, który dokonał się w naszym kraju w 1989 roku, umożliwił przebudowę gospodarki w kierunku systemu wolnorynkowego. Polska gospodarka definitywnie pożegnała się ze scentralizowanym socjalizmem i weszła na drogę kapitalistycznego rozwoju.
Książka zawiera wybór tekstów na temat pożądanych kierunków reformowania gospodarki i polityki makroekonomicznej, napisanych w latach 1986–1993 i opublikowanych w polskich czasopismach. Układ tekstów w książce jest chronologiczny, dzięki czemu wyraźnie widać ewolucję poglądów, jaka zachodziła w owym czasie w Polsce, przede wszystkim pod wpływem zmieniających się szybko uwarunkowań politycznych. Będąc uczestnikiem i obserwatorem tamtych wydarzeń, przedstawiam Czytelnikom moje ówczesne oceny i poglądy. Oczywiście, gdy dziś czyta się teksty z tamtego okresu, niektóre z nich można uznać za niedojrzałe, idealistyczne, niekiedy naiwne. Ale pokazują one, jak silnie ugruntowane były już wówczas proreformatorskie przekonania, a zarazem jaką rolę w procesie reform odgrywały ówczesne uwarunkowania zewnętrzne i ograniczenia polityczne.
Będąc zwolennikiem radykalnych i kompleksowych reform prorynkowych, cieszę się, że Polska od początku poszła tą właśnie drogą. Niezależnie od błędów i zaniechań, które popełniono w procesie transformacji, przełomowe reformy dokonane w tamtym czasie stały się fundamentem szybkiego rozwoju naszego kraju w następnych latach.
Dariusz Rosati
Autor mówi, że napisał Zastrzał albo trochę, żeby pożegnać się z przyjaciółmi i znajomymi, z których zdecydowana większość pożegnała się już z tym światem. Stąd w tej książce czułość. Z kolei elementy brutalne to tylko okruchy sprawiedliwości, na jaką zasługuje każda rzeczywistość. I tak z tych kart wyłania się „kraina świętości i cynizmu, cudzołóstw i miłości, komizmu i łez, zbrodni, kary i bezkarności oraz rozmaitych uzależnień”.
**
Brutalna i realistyczna, ponura i zabawna opowiastka etnograficzna z życia sfer niższych. Kto nie przeczyta, ten nie pozna Polski; kto zna Polskę, nie będzie się niczemu dziwił. Może.
Magdalena Środa
**
Lubię prozę Roberta. Jest bardzo ludzka, pozwala odetchnąć, polubić jego bohaterów, pomyśleć, że nie jest jeszcze tak źle na świecie, gdy ktoś jest tak czuły, a zarazem tak uczciwy wobec rzeczywistości jak Robert. Przynosi ulgę, szczególnie w tych wkurwiających czasach.
Ziemowit Szczerek
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?