Andrzej Klim zabiera nas w podróż do barwnych lat sześćdziesiątych, kiedy w warszawskim SPATiF-ie dyskutowano Heideggera i szanse odzyskania niepodległości, Czesław Niemen koncertował w Stodole, a w sylwestrową noc Szampanskoje Igristoje lało się strumieniami. Pokazuje szerokie spektrum życia kulturalnego w ponurym PRL-u, zaprasza do kultowych miejsc, kabaretów, klubów studenckich, odsłania kulisty życia towarzyskiego w ośrodkach wypoczynkowych i sanatoriach, a także osobliwości rozrywek kultywowanych w kręgach dyplomatycznych.
Wydawać by się mogło, że o Fryderyku Chopinie napisano już wszystko. Czy zatem o mistrzu nokturnów, scherz, preludiów i ballad można powiedzieć coś nowego, pokazać go z nieco innej perspektywy? Tak, to możliwe! Polskie Wydawnictwo Muzyczne prezentuje opowieść o Frycku zdolnym i wesołym chłopaku, któremu improwizowanie wychodziło pysznie zarówno przy fortepianie, jak i w rozmowie z innymi ludźmi. Książkę zatytułowaną Impro Frycek napisała Katarzyna Huzar-Czub (świetna poetka i tłumaczka), a ilustracje stworzyła Małgosia Zając.Pięknie ilustrowana książeczka opisuje życie Fryderyka Chopina. Frycek okazuje się być nie lada urwisem, który rozbawia swoją publiczność do łez. Poza talentem kompozytorskim, posiada również dar improwizowania (nie tylko muzycznego)!Dzięki wierszowanej formie mini biografii i barwnym ilustracjom dzieci zaprzyjaźnią się z Fryderykiem Chopinem.Jest to angielska wersja ksiązki ""Impro- Frycek ""
Pierwsza na rynku, eseistyczna monografia poświęcona kinowo-telewizyjnym przedstawieniom żołnierzy wyklętych. Autor dzieła, Mariusz Solecki (ur. 1975) – badacz kulturowego wizerunku antykomunistycznego podziemia („Literackie portrety żołnierzy wyklętych. Esej o literaturze polskiej lat 1948–2010”, 2013; „Wynurzenie z czerwonej rzeki”, 2017; „Płaszcz chwały. Antologia wierszy o Żołnierzach Wyklętych”, 2017; „Dramaty o żołnierzach wyklętych”, 2019), stały współpracownik kwartalnika „Wyklęci” – zaprasza Czytelnika do kolejnej barwnej, erudycyjnej opowieści o antykomunistycznych partyzantach. Wychodząc od „Jasnych Łanów” i „Popiołu i diamentu”, a kończąc na „Czasie honoru” i „Wyklętym” – rzetelnie, z demaskatorską pasją rekonstruuje obraz uczestników II konspiracji zawarty w trzydziestu siedmiu filmach fabularnych i trzech serialach telewizyjnych, nakręconych w siedemdziesięcioleciu 1947–2017.
Największe trenerskie seminarium w dziejach futbolu.Barcelona,ostatnie lata XX wieku. Dream Team Johana Cruyffa rozpada się na naszych oczach,trener rewolucjonista odchodzi z klubu, ale jego następcy zmieniają historięfutbolu. Styl Cruyffa wciąż święci triumfy i rodzi się nowa generacjapiłkarskich myślicieli: Ronald Koeman, Luis Enrique, Laurent Blanc, Frank deBoer, Louis van Gaal, kapitan Dream Teamu Pep Guardiola i młody tłumacz JoseMourinho.Londyn, rok 2020. Prowadzone przez Jose Mourinho i Pepa Guardiolędrużyny spotykają się w dziewiątej kolejce Premier League sezonu 2020/2021.Mający szansę na pozycję lidera Tottenham podejmuje Manchester City w walce ocenne ligowe punkty. Rywalizacja dwóch wielkich trenerów pełna trofeów iwyzwisk, skupiająca uwagę całego kontynentu, ale poprzedzona przyjaźnią sprzed25 lat trwa w najlepsze.Dziedzictwo Barcelony, dziedzictwo Cruyffa to poczęści książka o taktyce o tym, jak teorie kształtujące współczesny futbolrodziły się w umyśle holenderskiego trenera i jego następców ale równieżopowieść o wybitnych jednostkach, które spotkały się kiedyś na Camp Nou, tworzącnajwiększe trenerskie seminarium w dziejach piłki nożnej. To historia ichprzyjaźni i rywalizacji oraz rzecz o apokaliptycznym konflikcie, który wciąż mawpływ na oblicze futbolu.
Zakopane pępek świata jak nazwał je Rafał Malczewski, znakomity malarz, taternik i literat, syn słynnego Jacka Malczewskiego! Letnia, potem zimowa, a wreszcie duchowa stolica Polski, kolebka niepodległości! Uzdrowisko i ośrodek sportów zimowych, w końcu centrum turystyczne i wypoczynkowe. Zawsze świetne miejsce do lokowania kapitału. Rozwijało się dynamicznie, jak kameleon się zmieniało i dostosowywało do nowych potrzeb. Zawsze tętniło życiem: najpierw w ośrodku dworsko-przemysłowym w Kuźnicach, potem na Nawsiu, wreszcie na Krupówkach, w hotelach, w słynnych restauracjach i kawiarniach oraz w tatrzańskich schroniskach. Takie było i takie jest, choć wciąż coraz większe i bardziej zabudowane.A gdyby tak cofnąć czas i wrócić do dawnego Zakopanego? Przed państwem niepowtarzalna okazja. Album Zakopane, którego nie ma pokazuje wieś-miasto rozpościerające się pod miłościwie panującym tu Giewontem. Na unikatowych fotografiach zobaczymy góralskie chałupy i zagrody, wypoczynkowe wille i zakłady wodolecznicze, hotele i pensjonaty, wystawne rezydencje i kamienice wzdłuż nowych ulic nieustannie biegnących w stronę Tatr.To niepowtarzalna okazja, by przyjrzeć się wiejsko-miejskiej zabudowie i z błotnistego traktu wkroczyć na bruk, a potem na górski szlak. Zobaczmy, jak wieś zmienia się w miasto, a miasto nieustannie zmienia swoje oblicze. Tamtego Zakopanego już nie ma. Zachowało się jednak w pamięci mieszkańców i turystów, we wspomnieniach tych, których urzekło na tyle, że zatrzymali się tu na dłużej, albo zostali na zawsze. Dawne miasto wciąż trwa na starych fotografiach, które z pudeł, kufrów i archiwów muzealnych trafiają wprost przed państwa oczy. Z książką w ręku ruszajmy na szlak.
Postanowiłam przelać na papier swoje wspomnienia, mimo że wiem, iż jest to zadanie nielekkie, połączone z bólem i cierpieniem. Ale czuję, że powinnam, bo jestem to winna nie tylko moim dzieciom, ale też historii.Gdy spojrzę wstecz, w przeszłość, widzę ich wszystkich, pojawiają się jak w kalejdoskopie. Widzę ciocię Frumę, starszą siostrę mojej mamy, mądrą, okazałą kobietę, matkę dwojga dzieci. Widzę jej syna, mego kuzyna Lusia, starszego ode mnie o rok. Ma krótki wzrok, jest chudy, jak na swój wiek wyrośnięty, bystry i inteligentny. A tuż obok jego młodsza siostrzyczka Betka. Ma zaledwie dwa latka, uśmiechniętą buzię, niebieskie oczy i masę niesfornych loczków miodowego koloru. Wspominam moją ciotkę Donię, która tak ładnie umiała śpiewać, i jej pięcioletnią córeczkę Niusię, ładną i zaradną dziewczynkę. Jej małego braciszka Bena pamiętam jako zaledwie półroczne niemowlę. A słodki Lesio, blondyn o mądrych oczach, ma tylko sześć lat, a już umie czytać.Widzę ich wszystkichPamiętam, że to my, całe stadko rozbawionych wnuków, byliśmy źródłem radości i pociechy dla naszego dziadka Jakóba Habera z Horodenki. Był on przekonanym syjonistą i wierzył, że kiedyś w końcu uda mu się pojechać z rodziną do Ziemi Świętej. Marzył, że tam młode pokolenie zazna życia spokoju, z dala od nieprzyjaznego otoczenia, a on sam zostanie pochowany w Jerozolimie.Właśnie jego miałam w pamięci, gdy stanęłam jak skamieniała, dotarłszy po raz pierwszy do Ściany Płaczu w 1967 roku. Stojąc przed monumentalnym murem Starej Świątyni, patrzyłam na olbrzymie kamienie i wyrastające spomiędzy nich wątłe źdźbła zielonej trawy, czując jakąś magnetyczną siłę przyciągającą mnie ku nim. Nie mogłam opanować łez, gdy procesja tych wszystkich drogich mi osób przesuwała się przed oczyma mojej wyobraźni. Niestety, tylko ja jedna z nich wszystkich przeżyłam i mogłam przyjechać do ojczyzny naszych przodków sprzed dwóch tysięcy lat. Tylko ja jedna mogę opowiedzieć o ich życiu i śmierci.
,,W tej niezwykłej i wzruszającej książce jest wiele rzeczy godnych podziwu. Te wspomnienia, napisane przystępnym, a zarazem pełnym elegancji językiem, przywołują dzieje pojedynczych osób wplątanych w wir potężnych historycznych wydarzeń. W intymnej i porywającej opowieści autorka ukazuje biografię własną i swojej matki na tle straszliwych tragedii drugiej wojny światowej i Holokaustu, z niezwykłą wrażliwością śledząc cień nieuchronnej traumy, jaka zaciążyła na ich życiu w powojennych dziesięcioleciach. Powściągliwość i łagodne poczucie humoru stanowią kontrapunkt dramatu - narracji o cudownym ocaleniu, a zarazem wnikliwie obserwowanej opowieści - relacjonowanej z punktu widzenia uczestniczki wydarzeń - o relacji między matką i córką. To piękne połączenie biografii i historii z pewnością znajdzie oddźwięk u czytelnika"".David Rechter profesor historii nowożytnej Żydów, uniwersytet w Oksfordzie
Jesteśmy świadkami narastania wielkiego społecznego gniewu. Jak możemy go przekształcić we wspólne działanie, zwłaszcza dziś w społeczeństwach zduszonych pandemią? Czy rozczarowanie współczesną formą demokracji liberalnej da się zamienić w pragnienie jej dogłębnej zmiany? Bohaterkami i bohaterami tej książki są: rewolucja francuska, punkowy duet Siksa, patologie liberalnych demokracji i słabości populizmów, czarny feminizm i projekty ratowania klimatu.
Wstęp: Olga TokarczukEpoka łowiecko-zbieracka rozpłynęła się w zamierzchłych dziejach homo sapiens. Istnieje jednak grupa ludzi, mieniąca się na podobieństwo prehistorycznych przodków myśliwymi, która zastygła w okopach archaicznych argumentów. Czy współcześnie da się jeszcze obronić zabijanie dla rozrywki i wyniszczanie dla przyjemności? Myśliwi mówią, że strzelając do zwierząt, regulują ich populacje i chronią społeczeństwo przed spadkiem plonów. Tak nie jest. Książka ta krok po kroku udowadnia nieprawdziwość tych tez, odsłaniając schematy ludzkiej i przyrodniczej tragedii, jaką jest hobbystyczne zabijanie zwierząt.""Ilustrowany samouczek antymyśliwski"" z pasją i wnikliwie obnaża mity współczesnego łowiectwa. A przy okazji z czułością opisuje magiczny urok dziko żyjących zwierząt wszak to z myślą o nich powstał.
Znaleźliśmy się w momencie, gdy modlimy się o upadek Kościoła. A wszystko dla jego dobra. Jarosław Makowski procedurę zwrotu biletu, który wystawia ta instytucja, finalizuje najnowszą książką. To koniec pewnego etapu, ale i początek nowej drogi. Uruchamiamy więc GPS.Dlaczego krytykuję Kościół? Przez długie lata, co przyznaje się ręką na sercu i pewnym zawstydzeniem, byłem niewolnikiem myślenia, że [...] ""Kościoła się nie krytykuje, bo jest jak matka"". Ale później zrozumiałem, że to jest rodzaj szantażu, który ma zmusić nas, katolików, do przymykania oczu na nieprawości, jakie dzieją się w Kościele. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie: ""Jeśli zależy Ci na Kościele, to go krytykujesz"". Tym samym bierzesz za kościelne instytucje odpowiedzialność w tym sensie, że nie milczysz, gdy widzisz nieprawości. Dlatego też powstała ta książka, którą oddaję pod osąd Czytelników- Jarosław MakowskiJarosław Makowski precyzyjnie i zajmująco dokumentuje postępujący kryzys polskiego - i nie tylko polskiego - Kościoła. Ale pokazuje także, że inny katolicyzm jest możliwy. Katolicyzm, w którym radykalne ewangeliczne przesłanie nie stanowi wyłącznie alibi dla politycznej władzy i doraźnych interesów, lecz jest żywe i autentyczne. Świetna książka- Tomasz StawiszyńskiTo pełna goryczy książka, napisana przez autora związanego z Kościołem, ale wypychanego zeń przez obskurantyzm zblatowanych z władzą hierarchów. Diagnoza kryzysu Polskiego Kościoła, który zdaje się porzucać Dobrą Nowinę dla tzw. dobrej zmiany. Poszukiwanie sposobu ocalenia ponad tysiącletniej tradycji dla nowych czasów. Zaangażowany wyraz gniewu i rozczarowania- Jarosław Gugała
Tomik Jak (nie)dobrze jest emerytem być jest pierwszym wydanym drukiem zbiorem wierszy poświęconych emerytom oraz ich wadom i przywarom potraktowanym z przymrużeniem oka.Aleksander Kaczorowski urodził się w 1947 r. w powiecie kolskim w Wielkopolsce. Mieszka w Tomaszowie koło Żagania. Ukończył Liceum Pedagogiczne w Morzysławiu, potem szkołę oficerską i Wydział Elektryczny Politechniki Poznańskiej. Humorysta, organizator imprez rozrywkowych w środowisku Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Żaganiu, którego jest prezesem. Kolekcjonuje znaczki pocztowe oraz dowcipy, które opowiada w towarzystwie.
Czy znany profesor zabił swoją młodą żonę? Tym żyła cała Polska!Pewnej mroźnej styczniowej nocy 1955 roku do małego mieszkania przy ulicy Nowy Świat w Warszawie zostają wezwane milicja i pogotowie. Na miejscu stwierdzają zgon młodej kobiety, żony znanego w warszawskim świecie intelektualisty, profesora zoologii, Kazimierza Tarwida. Zostaje on oskarżony o otrucie Teresy Tarwid cyjankiem potasuNieszczęśliwy wypadek, samobójstwo czy morderstwo doskonałe? Tę zagadkę swego czasu próbowała rozwiązać cała Polska Ludowa. Jarosław Molenda w swojej najnowszej książce analizuje wydarzenia, które tak podzieliły ówczesne społeczeństwo i sądy obu instancji.Czy młoda matka mogła chcieć się zabić? Czy nowa kochanka była wystarczającym powodem do zabójstwa żony? Dlaczego dwoje naukowców trzymało w domu niebezpieczny cyjanek?Sprawa Tarwida to, obok sprawy Gorgonowej, jeden z najgłośniejszych procesów poszlakowych w historii polskiego sądownictwa, który trwał pięć lat i który budzi emocje do dziś.
Jon jest zazwyczaj zaliczany do zbioru wczesnych dialogów Platona tych, które określa się mianem sokratycznych ze względu na ich zarówno czasową, jak i przedmiotową bliskość wobec historycznego Sokratesa. Jego wyjściowy problem można wydobyć ze słów, które w pierwszej części rozmowy z tytułowym bohaterem wypowiada Sokrates: [] dobrym rapsodem nigdy nie mógłby zostać ten, kto nie rozumie słów poety, bo rapsod powinien być dla słuchaczy tłumaczem myśli poety. A nie mógłby tego robić dobrze, gdyby nie rozumiał, co mówi poeta. Rozważania nad tą kwestią prowadzą rozmówców do odkrycia magnetyzmu poezji i roli natchnienia poetyckiego okazuje się bowiem, że Jon najpiękniej z ludzi opowiada o Homerze nie dlatego, że opanował sztukę, dzięki której znakomicie opowiada o Homerze, lecz dlatego, że jest w nim boska moc, która nim porusza, jak w owym kamieniu, który Eurypides nazywa magnezyjskim, większość ludzi zaś heraklejskim.Ostatni przekład tego dialogu na język polski, którego autorem był Władysław Witwicki, ukazał się w 1921 roku. Nowy, przygotowany przez Ewę Osek przekład został wydany przez Teologię Polityczną i Państwowy Instytut Wydawniczy w niemal sto lat po poprzednim.
Wychował pokolenia. Zmienił Polskę. Zmienił KościółNawrócił się w celi śmierci więzienia gestapo niedługo po opuszczeniu obozu w Auschwitz. W obozie koncentracyjnym przebywał wtedy, gdy o. Maksymilian Kolbe składał za współwięźnia ofiarę ze swojego życia. Jako wychowanek harcerstwa Franciszek z zaangażowaniem walczył z Niemcami, konspirował w rodzinnych Tarnowskich Górach i nawet przesłuchiwany nie tracił patriotycznego ducha. Jednak później zapadł wyrok wyrok śmierci.Franciszek Blachnicki. Jeden z najważniejszych duchownych okresu PRL-u, który wraz z Karolem Wojtyłą, Stefanem Wyszyńskim i Jerzym Popiełuszką rekonstruował polski Kościół po tragedii II wojny światowej, w mrocznych dekadach PRL-u. Młodość i doświadczenia z czasów okupacji ukształtowały przyszłego księdza, który intensywnie działał na rzecz trzeźwości Polaków, a następnie stworzył swoje największe dzieło ruch oazowy. Jak wyglądały jego relacje z Wojtyłą i Wyszyńskim? Jak to się stało, że pociągnął za sobą miliony wiernych? Skąd wzięły się kontrowersje wokół jego śmierci?Tomasz Terlikowski kreśli opowieść z epickim rozmachem i razem z Franciszkiem Blachnickim poszukuje sensu ludzkiej egzystencji. Biografia założyciela Ruchu Światło-Życie to fascynująca historia człowieka, który wychował pokolenia Polaków i którego dzieło trwa do dziś.
Piotr D. Uspienski, rosyjski myślicie, pisarz i krytyk literacki urodził się w Moskwie w 1878 roku, a zmarł w Londynie w 1947. Chociaż z wykształcenia był matematykiem, zrezygnował z kariery naukowej i poświęcił się pracy dziennikarskiej. Po licznych podróżach w Europie i na Wschodzie w poszukiwaniu nauczania, które odpowiedziałoby na pytania dotyczące Człowieka i Wszechświata, spotkał w 1915 roku w Moskwie G. I. Gurdżijewa, jednego z największych mistyków XX wieku.Fragmenty nieznanego nauczania to świadectwo ośmiu lat pracy Uspienskiego jako ucznia Gurdżijewa. Autor przytacza wiele rozmów ze swoim ówczesnym nauczycielem, szczegółowo odtwarza jego wykłady, opisuje własne przeżycia, przedstawiając w ten sposób podstawowe kosmologiczne i psychologiczne idee poznawanego przez siebie nauczania. Jednocześnie wnikliwie analizuje sytuację panującą w Rosji w okresie pierwszej wojny światowej i po wybuchu rewolucji bolszewickiej.W 1921 roku w Konstantynopolu, tuż przed wyjazdem Uspienskiego do Anglii, Gurdżijew wyraził pełną zgodę na opublikowanie Fragmentów nieznanego nauczania, które ukazały się drukiem w 1949 roku.
BARDZO MOCNY DEBIUT.PRAWDZIWA, PORUSZAJĄCA OPOWIEŚĆ O PRÓBIE ODNALEZIENIA OJCA, KTÓREGO ZABRAŁ ALKOHOL.Wklepuję na fejsa komunikat, że to koniec, że umarł nagle i niezapowiedzianie, że nie miałam okazji poznać własnego ojca, ponieważ on wolał wódę. I jabole, i browary, i pewnie nawet denaturat, bo był uzależnionym typu menela, który zasrywa sobie nogawkę spodni, śmierdzi w autobusie i zalega na dworcach. Potem usuwam to o denaturacie oraz dworcach. Piszę, że ojciec zmarł nagle i że mi smutno. Po chwili dodaję: Choć już wiele lat temu mi zabrały go demony plątające się po jego trzewiach i głowie. Nie znaliśmy się spotykałam głównie tego z trzewi i głowy, który podpowiadał mu, co robić. Że poza wódką jest tylko strach, że nic nie warto. Żeby dał sobie spokój. Tato, przykro mi, że tak się stało. Dzięki Tobie uczę się współczuć. Może to taki ostatni prezent, od Ciebie dla mnie. Słowo tato kłuje w oczy, ale w całą resztę przez chwilę wierzę. Potem zostaje tylko to kłucie. Tato, papo, papko, językowe narzędzia tortur.
Czarnobyl jako symbol technologicznej katastrofy szczególnie w ciągu ostatnich lat zmienił swe oblicze.W 2019 r. Czarnobylską Strefę Wykluczenia odwiedziło 124 tys. osób z całego świata. Zona postrzegana jest dziś z jednej strony jako miejsce pamięci, z drugiej zaś jako atrakcja turystyczna, co nierzadko wzbudza wiele kontrowersji.
Wybór pism czołowego myśliciela politycznego XVIII w., jednego z pierwszych teoretyków instytucji partii i opozycji politycznej, rozważającego też m.in. idee podziału władzy, wolności i patriotyzmu. W tomie znalazło się najsłynniejsze dzieło Bolingbroke'a Idea króla-patrioty, zawierające rozważania o dobrym władcy, będące swego rodzaju odpowiedzią na Księcia Machiavellego a także inne jego ważne prace, łączące refleksję teoretyczną z analizą praktycznej polityki, wśród nich List do sir Williama Windhama swoisty thriller polityczny, ukazujący kulisy nieudanego powstania jakobickiego w 1715 r.: świat dworskich intryg, walk frakcji, dyplomatycznych negocjacji.Henry St John, 1. wicehrabia Bolingbroke (1678-1751), angielski polityk i myśliciel polityczny, minister królowej za panowania Anny Stuart i jeden z przywódców torysów, negocjator pokoju utrechckiego (1713), jakobita. Za współpracę z Jakubem III Stuartem pretendentem do brytyjskiego tronu utracił tytuł i majątek, a także wydano nań zaocznie karę śmierci. Przez kilka lat musiał żyć na emigracji we Francji. Po powrocie do ojczyzny był jedną z najważniejszych postaci opozycji wobec rządów premiera Roberta Walpole'a, w walce z którym stworzył swoje najważniejsze teksty polityczne. Przypisuje mu się istotną rolę w kształtowaniu brytyjskiego parlamentaryzmu i ewolucji programowej torysów. Inspirował m.in. Monteskiusza i walczących o swe prawa w monarchii brytyjskiej amerykańskich kolonistów.
Fragment:""Idźmy wszyscy do Józefa"" - wzywa Benedykt XV. Obejmijmy stopy Opiekuna Kościoła świętego w gorącej modlitwie, naśladujmy go szczerze w naszym życiu prywatnym, rodzinnym, urządźmy wedle ideałów, zasad, które on przedstawia, nasze prawodawstwo i całe narodów życie społeczne, a stosunki religijne, socjalne, międzynarodowe ozdrowieją i poszczególne stany, ludy, wyrzuciwszy z duszy i serc pogańskie samolubstwo, poczną się znowu miłować w Bogu i czynić sobie dobrze.
Wybór esejów i żartobliwych opowiastek dotyczących wiary, kościoła, religii i kwestii związanych z moralnością popularnego autora tekstów publikowanych w portalu racjonalista.pl Lucjana Ferusa. „Droga do ateizmu jest wybrukowana książkami, które odsłaniają misternie utkane kłamstwa. Pan Lucjan od lat wędruje tą drogą, od pierwszego zdumienia, że odkrywa zakazany owoc, do konstatacji, że oczywiste prawdy są tak konsekwentnie odrzucane. Przygląda się ustawicznie dyskretnie przerabianej legendzie, znajduje motywy tych przeróbek, patrzy na historię osobliwie pojmowanej miłości bliźniego nauczanej przez ludzi w komicznych szatach, którzy twierdzą, że mówią w imieniu jakiegoś boga. Ci, którzy też przedzierali się przez te same książki, powoli uwalniając się od dziedzictwa, którym nasycono ich w dzieciństwie, znajdą w tych rozważaniach towarzysza tej samej podróży, dla innych może to być początek długiej drogi do heretyckiego świata. Ja jestem wdzięczny losowi za nasze spotkanie, bo chociaż szedłem tą drogą już wcześniej, to przecież znajdowałem w tych zapiskach rzeczy nowe, częściej inne spojrzenie, nieco inną wrażliwość, inny gniew z powodu zła, które religia tak często wyrządza ludziom” (Andrzej Koraszewski). Fragment „Do wszystkich ludzi na Ziemi. Posłuchajcie mnie uważnie, bowiem od tego, czy właściwie zrozumiecie moje przesłanie, zależy wasz dalszy los, wasze »być albo nie być«. Jestem tym, którego wy nazywacie Bogiem. (…) Teraz prócz wiary będziecie mieć też i pewność, że istnieję. Ala ta pewność żadnego z was nie może do niczego upoważniać, tak samo jak kiedyś wiara we mnie. Nie przydaje ona człowiekowi żadnych dodatkowych wartości i nie może być podstawą do uzasadniania władzy człowieka nad człowiekiem. Nie może być ona również uprawomocnieniem do czynienia zła w imię rzekomo »wyższych celów«. (…) Zaprawdę powiadam wam: żaden cel nie może uświęcać podłych środków i biada tym celom, które zezwalają na czynienie niegodziwości w ich imieniu. (…) Zapamiętajcie to sobie dobrze!”
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?