Latem 2001 roku Peter Hessler, wieloletni korespondent ""New Yorkera"", nie bez trudu zdobył chińskie prawo jazdy, a następnie ruszył w podróż przez Kraj Środka, by obserwować zmiany, jakie zaszły w Chinach dzięki rozwijającemu się przemysłowi motoryzacyjnemu i szeroko zakrojonej akcji budowy dróg. Na jego oczach niemal zupełnie wyludniona wioska niedaleko Pekinu przekształciła się w ciągu kilku lat w prosperujące centrum turystyczne. Był też świadkiem zakładania specjalnych stref ekonomicznych, w których bez przeszkód rozwija się prywatny przemysł. Wszędzie, gdzie dotrą państwowe autostrady, jak grzyby po deszczu wyrastają fabryki guzików, butów czy usztywniaczy do biustonoszy.Jednak podróże Hesslera to nie tylko opis zmieniającego się krajobrazu Chin, ale także opowieść o ludziach poznanych w drodze: o autostopowiczkach jadących do rodziców, którzy zostali na wsi, o starcach, którzy jako jedyni nie wyjechali z opuszczonych osad, o początkujących biznesmenach marzących o rozkręceniu własnego interesu i robotnikach migrujących w poszukiwaniu lepszych warunków życia.Peter Hessler z niezwykłą zręcznością opisuje zmieniający się krajobraz rolniczego państwa, które niegdyś skryło się przed obcymi za Wielkim Murem, a teraz buduje fabryki i drogi, by ściągnąć ich do siebie.Książka otrzymała nominację do BBC Samuel Johnson Prize for Non-Fiction 2011.Peter Hessler, współczesny Marco Polo przemierzający Chiny wynajętym jeepem, ujrzał cuda godne filmu braci Coen (). Rzadko zdarza mi się czytać książki, które wywracają do góry nogami wszystko, co dotąd wiedziałem o jakimś kraju. To jest jedna z nich. Bloomberg NewsHessler jest przenikliwym obserwatorem i doskonałym pisarzem (). Łączy rzetelny reportaż z literackim opisem szczegółów i szczyptą ironii, by odmalować czytelnikowi portret drugiego co do wielkości supermocarstwa świata pędzącego ku wielkim zmianom. The Boston GlobePrzez drogi i bezdroża imponuje rozmachem (). Hessler błyskotliwie i ze swadą opowiada zarówno o historii podboju mongolskiego, jak i o tym, gdzie kupić w Chinach używany samochód. Dwight GarnerZ książki Hesslera wyłania się obraz wielkich nadziei, zabarwiony jednak żalem i tęsknotą za tym, co w toku zmian zostaje bezrefleksyjnie porzucone. The Wall Street JournalFantastyczna książka autentycznie zabawna i jednocześnie bardzo wnikliwa. Przez drogi i bezdroża jest znakomitą opowieścią nie tylko o Chinach, ale o ludzkości w ogóle. Jonathan YardleyKsiążkę Petera Hesslera zacząłem czytać z dużą rezerwą. Pomysł, żeby wyrobić sobie chińskie prawo jazdy i ruszyć na wyprawę do granic Państwa Środka, wygląda interesująco, lecz dość banalnie: coś w sam raz dla amerykańskiego dziennikarza dysponującego zbyt dużymi zasobami gotówki. Szybko jednak zapomniałem o uprzedzeniu, porwany przez nurt opowieści napisanej w sposób zupełnie niezwykły. Przez drogi i bezdroża to książka o najbardziej dynamicznej dekadzie rozwoju Chin, pisana jednak z perspektywy historii konkretnych ludzi. Muszą codziennie mierzyć się z chaosem zmian, brutalnością systemu i złożonością ludzkiej natury wystawianej nieustannie na pokusy i wyzwania. Hessler pisze z niezwykłą empatią i szacunkiem dla swoich bohaterów, zbliża się do nich niemal do granicy intymności, jednocześnie jednak nie tracąc dystansu potrzebnego, by opowieść o pojedynczych ludzkich losach odsłaniała uniwersalną prawdę o życiu. Edwin Bendyk
Leonardo Sciascia nie mylił się, pisząc, że „Sycylia jest metaforą”. Bo jak inaczej mówić o miejscu uwodzącym różnorodnością odziedziczoną po wszystkich, którzy w ciągu wieków żeglowali przez Morze Śródziemne? W sycylijskich krajobrazach i miasteczkach jak w zwierciadle odbija się skomplikowana historia wyspy, a kontrasty nie dają o sobie zapomnieć: Wschód i Zachód, turyści i uchodźcy, mafia i praworządność, historia i nowoczesność. Jarosław Mikołajewski i Paweł Smoleński, „jeden z Rzymu, drugi z Krymu”, zabierają nas w wyjątkową podróż po Sycylii. Spotkanie poetyckie w więzieniu, gwarny targ rybny, stare świątynie, wyludnione centra miasteczek, dzielnice imigrantów – to tylko kilka z licznych przystanków na trasie tej niezwykłej wyprawy.
Czerwony śnieg na Etnie to pełna głębokiego humanizmu opowieść o złożonej naturze sycylijskiego świata i sycylijskiej duszy – opowieść, w której poetycka czułość Mikołajewskiego i reporterska wnikliwość Smoleńskiego współtworzą barwny portret wyspiarskiej rzeczywistości.
„Pierwszy raz pojechaliśmy na Sycylię, ponieważ Jarek, który zna wyspę jak własną kieszeń, tak długo przekonywał Pawła, aż przekonał. Bo we dwóch lepiej się jeździ niż samemu. Bo dwie pary oczu więcej widzą niż jedna. A wino lub averna pite z przyjacielem lepiej smakują niż do lustra.
Drugi raz pojechaliśmy na Sycylię, by ostatecznie sprawdzić, że powody, które skłoniły nas do pierwszego razu, były wystarczające, ale też najlepsze na świecie. No i z kim, jak nie z kumplem, można zażarcie debatować na temat kamiennego słonia z Katanii? Albo drogi wiodącej gdzieś w góry, która w oczywisty sposób jest drogą z Mazur lub Podlasia, tylko prowadzącą gdzie indziej?” Autorzy
Twórca Gawęd o wilkach i innych zwierzętach powraca!Marcin Kostrzyński kiedyś był myśliwym. Po wielu latach polowań zamienił strzelbę na kamerę i aparat fotograficzny. Zyskał sympatię milionów Polaków, gdy udało mu się wyrwać z rąk myśliwych rannego w wypadku wilka i uratować mu życie. Jego Gawędy o wilkach i innych zwierzętach okazały się bestsellerem, zdobyły czytelników w każdym wieku, którzy zapragnęli kolejnych cudownych opowieści o zwierzętach Marcina z lasu - przyrodnika, leśnika, obrońcy i niekwestionowanego miłośnika natury.Przyrodyjki to wyjątkowe i ekscytujące opowiastki o zwierzętach (dla dzieci i dorosłych) inspirowane obserwacjami kochanego przez widzów i czytelników Marcina z lasu.Widzieliście kiedyś biało-czarne dziki? Zastanawialiście się, jak leniwe są leniwce w Ameryce Południowej? Wyruszyliście w podróż śladami chomika? Obserwowaliście foki nad Bałtykiem? Spotkaliście w lesie niedźwiedzia?Pozwólcie zabrać się w podróż - od Bieszczad po Bałtyk, od Ameryki Południowej po północną Finlandię. Przeżyjcie niesamowite spotkania ze zwierzętami: od tych najmniejszych po całkiem duże, wszystkie zaklęte... w przyrodyjkach.
Czy prawo Moore'a zdetronizuje osobę ludzką? Na to pytanie w książce prof. Janusza Czernego nie znajdziemy odpowiedzi (sic!). Dlaczego? Powód jest prosty: profesor Czerny jest przekonany, że każdy myślący człowiek sam potrafi wyciągnąć odpowiednie wnioski. Autor niniejszego szkicu zdaje sobie jednak sprawę, że nie każdy może dotrzeć do źródeł, dostarczających na ten temat wystarczająco rzetelnych informacji. Janusz Czerny nie stara się więc myśleć za innych, za to z pasją daje do myślenia. Jeśli więc ktoś szuka gotowych rozwiązań, niech szuka gdzie indziej. W tej książce znajdzie bowiem jedynie przesłanki - taki był zamysł jej autora - z których bez trudu wyprowadzić może poprawne wnioski. Profesor Czerny trzyma rękę na pulsie i swój obraz świata buduje w oparciu o najnowsze odkrycia nauki. Odwołuje się do modeli wypracowanych przez naukowców najwyższego lotu, takich jak M. Rees, czy F. Fukuyama. Nie przedstawiając gotowych rozwiązań zmusza czytelnika do osobistego dokończenia eseju, rozpoczętego tytułowym pytaniem.
W 95. rocznicę śmierci ks. abp. Jana Cieplaka wznawiamy jego biografię autorstwa ks. Franciszka Rutkowskiego. Ks. abp Cieplak, kapłan sprawujący swoją posługę w Petersburgu i na bezkresnej ziemi rosyjskiej, został skazany przez bolszewików na karę śmierci w czasie moskiewskiego procesu księży (wraz z nim na ławie oskarżonych zasiadł m.in. autor tej książki). Wypuszczony z więzienia trafił do Polski, skąd udał się do Ojca Świętego, a następnie w podróż do Stanów Zjednoczonych, gdzie zmarł. Jego szczątki zostały pochowane w katedrze wileńskiej.
Poinformowano mnie krótko o dotychczasowych wypadkach, więc o pozornym napadzie na Sulejówek, o udziale gen. Żeligowskiego w spisku w ten sposób, że oddał w ostatniej chwili swego urzędowania ministerialnego jednostki przygotowane do buntu do dyspozycji marszałkaPiłsudskiego pozornie na ćwiczenia w Rembertowie, nie informując o tym swego następcy, gen. Malczewskiego, co wywołało niesłychane zamieszanie, o marszu oddziałów zbuntowanych z Rembertowa na Warszawę, o interwencji P. Prezydenta Rzeczypospolitej na moście Poniatowskiego i powstrzymaniu marszałka Piłsudskiego na tym moście przez oficerską szkołę piechoty pod dowództwem majora Porwita, o przybyciu szkoły Podchorążych z Rembertowa do Warszawy na stronę legalną, nie bacząc na 7 p.uł., który jej stał w drodze, o tym, że się mosty na Wiśle jeszcze jakoby trzymają, chociaż o moście Kierbedzia tego na pewno nie wiedziano, przypuszczając nawet, że jest już ewentualnie opanowany przez tamtą stronę. Do tych wypadków jeszcze przy końcu mego sprawozdania powrócę.
Najnowsza książka z bestsellerowej już serii Stanisława Krajskiego traktującej o masonerii i jej wpływie na naszą rzeczywistość. „Masoneria polska 2021. Na skraju przepaści” to długo wyczekiwana przez czytelników publikacja. Stanisław Krajski we właściwy dla siebie sposób analizuje ubiegłoroczne wydarzenia, które w istotny sposób przyczyniły się do zmiany nastrojów społecznych, nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Unikalny poziom analizy dr. Krajskiego, do jakiego już zdołał przyzwyczaić, zapewnia czytelnikowi wyjątkowo szerokie spektrum rozważań z pogranicza: filozofii, teologii, historii i polityki. Na podstawie wyciągniętych przez siebie wniosków przedstawia najbardziej prawdopodobną wizję przyszłości, w której masoni realizują swoje cele w tworzeniu Nowego Porządku Światowego i wskazuje proces dziejowy, którego skutkiem są obecne (zatrważające) wydarzenia. Taka konstrukcja „Masonerii polskiej 2021” sprawia, że czytelnik oprócz wiedzy zdobywa również zdolność do rozumienia procesów, które będą zachodzić w przyszłości.
Jakie znaczenie ma Polska w planach masonerii? Co wspólnego mają Chiny i masoni? Kto i jak chce wykończyć Polskę i Kościół? Czy czekają nas nowe rozbiory? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie Państwo w niniejszej pozycji książkowej!
Wybór najważniejszych esejów Seferisa. Teksty prezentują pełen wachlarz zainteresowań autora oraz pokazują jego ogromną wiedzę i wyjątkowy kunszt literacki.Kawafis nas zostawił. Odszedł z naszego świata w czasie, gdy dopełnił się ostatni akt naszego dramatu: katastrofa. Był starym człowiekiem, wyczerpanym i złamanym, cedzącym słowa o obrazach, które oglądał w Aleksandrii. Bardzo niewielu go słuchało, a jeszcze mniej pojęło jego niezrozumiałe jąkania. Czym innym prócz mamrotań, wśród masowych ryków tłumu autarchicznej Europy, mogły być pojedyncze broszury, które powielał w drukarni Kasimatisa i Ionasa? Nic dziwnego, że nikt go nie słuchał. [] On jednak był posłańcem.Jorgos Seferis, Dni, Poros 1946Z Dni 19411956 dziennika Seferisa wyrasta Roża losu, eseje pełne tragicznej refleksji nad ocaleniem dziedzictwa hellenizmu, nad ocaleniem dziedzictwa Eliota i Kawafisa.Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pochodzącego z Funduszu Promocji Kultury.
Słyszenie, słuchanie... Z bliska, z pamięci…
Wieloaspektowe postrzeganie przestrzeni poprzez dźwięk to esencja zbioru miniesejów Marcina Dymitera. Autor stawia pytania między innymi o tożsamość i dźwiękową pamięć miejsc, o funkcjonowanie człowieka w konkretnej audiosferze, o ekologiczne aspekty pejzażu dźwiękowego. Opisuje soundscape wielkich miast, takich jak Berlin, Praga czy Lizbona, i przestrzeni nieoczywistych, jak pracownia Güntera Grassa. Przywołuje brzmienia przeszłości (Huta Uthemanna, Telefon Hírmondó), poddaje się intymnej aurze Oliwy, pustych plaż Pomorza, spalonej słońcem Malty.
Perspektywa, którą proponuje, jest zaproszeniem do refleksji nad dźwiękowym otoczeniem człowieka. Odkrywa przed odbiorcą prawdę, która nie dla wszystkich i nie zawsze wydaje się oczywista: że dźwięk (także ten wyabstrahowany z kontekstów muzycznych i estetycznych) jest zjawiskiem historycznym, politycznym, społecznym, ekologicznym. Wnioski z tych przemyśleń – inspirujące i napisane z szacunkiem dla znaczeń i brzmienia słów – bywają gorzkie, ale nie sposób przejść wobec nich obojętnie.
Istotną odsłoną autorskiej perspektywy myślenia o dźwięku i działania w dźwięku jest cykl zatytułowany „Field Notes”, dostępny w serwisie Bandcamp: https://field-notes.bandcamp.com. W książce znajdują się odesłania do tych nagrań. Ich znajomość nie jest konieczna, by dotrzeć do sedna „Notatek z terenu”, ale na pewno pozwoli zrozumieć – a być może także poczuć – fascynację dźwiękiem.
To niezwykła książka o słuchaniu. O doświadczaniu życia w skali mikro. O pejzażach dźwiękowych i psychoakustycznych iluzjach. O miejscach i miastach czytanych uchem.
Opowiedziana niczym powieść drogi, ruchliwa i zmysłowa, otwiera nęcące perspektywy.
Czyżby to słuchanie mogło nas na nowo zadomowić w świecie? (Rafał Księżyk)
Joseph Fouche to ikoniczna postać perfekcyjnego ministra policji w wyrosłym z piekła francuskiej rewolucji cesarstwie Napoleona. Był niewątpliwie jednym z architektów politycznej rzeczywistości epoki początków wieku XIX, a na jego doświadczeniach wzorowano się w całej Europie. Jean Tulard, pierwsze pióro napoleońskiej historiografii, maluje biografię tego nietuzinkowego człowieka z wielkim znawstwem epoki i rządzących nią praw, także psychologicznych. Był Fouche nieodrodnym synem epoki ? od rewolucyjnego radykała do królewskiego ministra. Zimny, praktyczny, zdemoralizowany, a nieprzeciętnie inteligentny.
O inności i geniuszu. O sztuce i kreacji. O wiejskich korzeniach i światowej sławie.Życie Bolesława Biegasa, polskiego artysty, który urodził się pod koniec XIX wieku w małej podciechanowskiej wsi, potoczyło się jak z hollywoodzkiego filmu. Drogą nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności, z niedożywionego pastuszka-sieroty o ponadprzeciętnym talencie plastycznym, staje się poster child polskiej myśli postępowej. Nie boi się eksperymentów ani porażek, bo napędza go wewnętrzny przymus tworzenia. To jego swoista strategia przetrwania. Radykalny w sztuce, ale nieśmiały i rozmarzony w życiu. Raz nazywany geniuszem, a raz półgłówkiem. Flirtuje niebezpiecznie z kiczem i patosem. Wikła w układy z konsekwencjami.W nowej powieści Natalii Fiedorczuk opartej na motywach z życia Bolesława Biegasa wchodzimy w świat odszczepieńca, którego się wielbi albo nim pogardza. Człowieka, który oddaje siebie, by później jeszcze więcej zabrać. Geniusza, który widzi wyraźniej, czuje bardziej i żyje intensywniej.
Co łączy profesora z Cambridge, prowadzącego wykopaliska w Egipcie, i niepiśmiennego śmieciarza? Całkiem sporo. Obaj na podstawie swoich znalezisk potrafią powiedzieć bardzo wiele o życiu i zwyczajach mieszkańców Egiptu. I okazuje się, że przez ostatnie kilka tysięcy lat ten kraj nie zmienił się wcale tak bardzo, jak można by się spodziewać. Peter Hessler, wieloletni korespondent „New Yorkera” w Chinach, w 2011 roku przeprowadza się z żoną i córkami do Kairu. Nie spodziewa się silnych emocji w tym leniwym mieście, tymczasem trafia w sam środek rewolucji. Żeby lepiej odnaleźć się w otaczającym go chaosie, uczy się języka i nawiązuje przyjaźnie – ze śmieciarzem Sajjidem i jego rodziną, ze sfrustrowanym egipską polityką lektorem arabskiego, z tłumaczem gejem, który boryka się z policyjnymi szykanami, i z drobnymi chińskimi przedsiębiorcami handlującymi damską bielizną (ich spojrzenie na Egipt ożywczo kontrastuje z obiegowymi opiniami formułowanymi na Zachodzie). To od nich, a nie od polityków, działaczy czy lokalnych przywódców, z którymi przeprowadza wywiady, dowiaduje się najwięcej i to oni będą w tym reportażu naszymi przewodnikami po arabskiej wiośnie i po kraju faraonów. „Egipt to moloch zdarzeń, przestrzeń rozwibrowana głosami muezzinów wzywających do modlitwy i lokalnych przebojów wprost pulsujących seksem. Ta znakomita książka pozwala nam poznać kraj fanatyków rodem ze średniowiecza i liberalny, rozerotyzowany „swinging Cairo”. To fascynująca opowieść o życiu codziennym nad Nilem w dobie dwóch rewolucji, przeplatana historią starożytną sięgającą czasów faraonów. Hessler z wprawą doskonałego reportera przenika, analizuje, rozgryza egipską mentalność. Grzebie w tym świecie niczym wytrawny archeolog. Jego książka to fascynująca podróż do prawdziwego Egiptu, nie tego z pocztówek, plaż i dyskotek Hurghady, kraju, jakiego nie znacie.” Piotr Ibrahim Kalwas „„Pogrzebana” to lektura cudownie zapadająca w pamięć, nie konwencjonalna książka podróżnicza, lecz kronika pobytu pewnej rodziny w Egipcie w czasie rewolucji – lata zamętu w miejscu targającym nerwy. Mimo to Peter Hessler nie traci zapału, uczy się języka, zawiera przyjaźnie, znosi wszelkie niedogodności (szczury, przerwy w dostawie wody, oszustwa) i zagłębia się w złożoności polityki czasów współczesnych i starożytnych. Jest to archeologia w każdym tego słowa znaczeniu – wytrwała, odkrywcza i pełna humanizmu.” Paul Theroux „„Pogrzebana” to jedna z tych książek, którą chciałoby się czytać bez końca i której się nie zapomina. Z talentem mistrza opowieści Peter Hessler składa w całość historię, reportaż, wspomnienia, a przede wszystkim relacje o życiu zwykłych ludzi, tworząc piękny i czarujący portret Egiptu oraz egipskiej rewolucji.” Ben Rhodes „Peter Hessler jak mało który z autorów jego pokolenia potrafi po mistrzowsku opowiadać historie. Pisze pięknym, subtelnym językiem, który w miarę czytania wywiera na czytelniku niezapomniane wrażenie. Po latach spędzonych w Chinach Hessler przeniósł się z rodziną do Egiptu, gdzie trafił na pełen napięcia i chaosu okres demonstracji na placu At-Tahrir. Dzięki autorowi poznajemy wielu Egipcjan w taki sposób, jak on ich poznał: w nieformalnych okolicznościach, tworzących z nimi zażyłe, coraz bliższe więzi. Poprzez nich poznajemy na bieżąco burzliwą współczesną historię Egiptu, jakbyśmy sami ją przeżywali.” Larissa MacFarquhar „W swojej najnowszej książce Peter Hessler wydobywa na światło dzienne tajemną historię arabskiej wiosny, po mistrzowsku splatając w całość wspomnienia z okresu swojego pobytu w Kairze z ukrytym przed światem, prywatnym życiem zwyczajnych Egipcjan. Wprowadza nas w te aspekty Bliskiego Wschodu, których nigdy nie oglądamy w wiadomościach: poznajemy przedsiębiorczego zbieracza śmieci, geja wymykającego się policyjnym szykanom, arabskiego lektora, który z nostalgią wspomina czasy socjalizmu w Egipcie.
Ponad stuletni (w marcu 2021 skończył 101 lat) Benjamin Ferencz jest ostatnim żyjącym prokuratorem procesów norymberskich, w których osądzał dwudziestu dwóch czołowych nazistów. Słowa na pożegnanie to książka, która przedstawia historię życia Bena – typową historię od pucybuta do milionera. Ferencz urodził się w żydowskiej rodzinie w Transylwanii. Kiedy miał dziewięć miesięcy jego rodzice emigrowali do Ameryki, gdzie żyli w biedzie w jednej z nowojorskich dzielnic. Ben ciężko pracował, by to zmienić, aż wreszcie zdobył stypendium Harvard Law School. Każdy z dziewięciu rozdziałów tej książki zawiera lekcje o tym, jak wszyscy możemy najlepiej wykorzystać nasze życia we wszystkich jego obszarach.
Czego sto lat doświadczeń może nas nauczyć o ambicji, determinacji, odwadze, szczęściu czy miłości? Jak maksymalnie wykorzystać życie, które jest nam dane? Między innymi na te pytania odpowiedzi udzielił Benjamin Ferencz w wywiadzie przeprowadzanym przez dziennikarkę „The Guardian” – Nadii Khomami. Oto książka, która przedstawia historię jego nadzwyczajnego życia oraz prezentuje dziewięć życiowych lekcji, które teraz, z pokorą i imponującą afirmacją życia, przekazuje czytelnikom.
Benjamin Ferencz urodził się w 1920 roku. Jest absolwentem prawa Uniwersytetu Harvarda, a w roku 2014 otrzymał Medal Wolności tej uczelni (poprzednio uhonorowano nim Nelsona Mandelę). W 1947 roku był prokuratorem w procesach norymberskich, a potem kierował staraniom o zwrot zagrabionego mienia ocalałym z Holocaustu. Uczestniczył w negocjacjach niemiecko-izraelskich poświęconych reparacjom wojennym, a ponadto odegrał kluczową rolę w powołaniu Międzynarodowego Trybunału Karnego. Ma czworo dzieci z żoną Gertrude, swoją miłością z czasów szkoły średniej, która niestety zmarła w roku 2019. Bądźmy wdzięczni tak niezwykłemu człowiekowi, jakim jest Ben Ferencz. Opowiada o sobie z humorem, dystansem i prawdziwą mądrością. Osiągnięcie tak wiele jak on i to od tak skromnych początków przypomina bajkę. Cudownie, że tego typu historie czasem wydarzają się naprawdę. To lekcja dla każdego, kto uważa, że jeszcze nigdy nie było gorzej niż teraz i już nigdy nie będzie lepiej. Martin Freeman Nie potrafię wyliczyć wszystkich pochwał dla Benny’ego i tej niezwykłej książki. Jest ona obowiązkową lekturą dla każdego młodego człowieka, który poszukuje wskazówek na życie. Ben to najbardziej inspirujący i najpiękniejszy człowiek, o jakim miałam przywilej czytać. Heather Morris, autorka Tatuażysty z Auschwit
Niniejsza książka to próba przedstawienia czysto historycznego życiorysu Jezusa z Nazaretu, Jezusa człowieka, nie Chrystusa Zbawiciela. Autor nie dotyka teologii, która przyszła później i która jest mu obca; opowiada on tę historię raczej tak, jakby nic nie wiedział o światowych następstwach życia Jezusa, ponieważ i Jezus ani o nich wiedział, ani ku nim zmierzał.Obraz tego człowieka trudny jest do namalowania. Chodzi o opisanie męża, o którym do trzydziestego roku jego życia nie wiemy prawie nic, nie znamy nawet jego rysów, tego zwierciadła serca, a następnie na przestrzeni jakichś dwóch lat aż do jego przedwczesnej śmierci spotykamy tylko sprzeczności. Albowiem cztery jedyne dokumenty, a mianowicie ewangelie, przeczą sobie wzajemnie i spotykają się z przeczeniem nielicznych źródeł pozachrześcijańskich; a więc nawet ten skromniutki materiał, który po wyłączeniu powtórzeń liczy zaledwie jakieś pięćdziesiąt stron druku, trzeba poddać osobnej rewizji.Pewnego nie ma nic, prócz początku i końca, chrztu i procesu. Między tymi dwoma punktami mieści się wszystko, nieuporządkowane. Niemal wszystkie sprzeczności mieszczą się w poprzestawianiu opowiadań; ale gdy się je uporządkuje psychologicznie, to wszystko staje się logiczne. Dopiero wówczas zaczynamy rozumieć oba wielkie okresy życia Jezusowego: pokorny, radośnie nauczający i mesjanistyczny, samowiedny. Gdy w sposób naturalny jeden okres następuje po drugim, to charakter Jezusa zostaje wyzwolony ze swoich sprzeczności i wykazuje rozwój ludzki i prosty.
Rycheza Lotaryńska - żona Mieszka II i matka Kazimierza Odnowiciela, pierwsza polska królowa, przypomina postać ze średniowiecznej miniatury malowaną złotem, purpurą, bielą i czernią.Nielubiana przez polskich kronikarzy, dziejopisów i historyków, niedoceniana i prawie nieznana, była kobietą mądrą, dumną, przenikliwą i wyrastającą ponad czasy, w których żyła.Janina Lesiak po swojemu próbuje zdjąć z obrazu królowej Rychezy patynę minionego tysiąclecia i pokazać kobietę zaskakująco nowoczesną, wykształconą, samodzielną, rozumiejącą potrzebę pokojowego współistnienia w Europie, zjednoczenia narodów poprzez pokojową współpracę, kulturę i wzajemną tolerancję.Los jej nie oszczędzał; przeżyła zdradę, śmierć najbliższych, upokorzenie i lęk o życie swoje i dzieci. Nie poddała się i nie pozwoliła się obrażać ani lekceważyć. Zadbała o przyszłość syna i tak go wychowała, aby potrafił scalić i odbudować upadające państwo. Bez Rychezy byłoby to niemożliweDo końca życia tytułowała się Regina Poloniae. Najwyraźniej była z tego dumna.
"„Czym jest Oświecenie?” – pytał Immanuel Kant w słynnym tekście z 1784 roku. Ponad dwieście lat później autorzy i autorki tekstów zawartych w książce powracają do tego pytania, ale stawiają je inaczej: jako konkretną, polityczną kwestię dotycząca kształtu i perspektyw istnienia świata, w którym żyjemy.
Zewsząd słychać dziś pesymistyczny refren: kres oświeceniowej tradycji głoszą myśliciele przynależący do rozmaitych tradycji intelektualnych i utożsamiani z różnymi opcjami politycznymi. Do głosu dochodzą ponownie religijne fundamentalizmy, rośnie nieufność wobec nauki.
W kontrze do tego sposobu myślenia książka pokazuje Oświecenie jako epokę, która cały czas trwa: nie jako fantom, lecz jako żywa rama definiująca kształt naszej teraźniejszości, jako polityka krytycznego myślenia. Dziedzictwo oświeceniowe to nie balast, trup, którego należy reanimować lub dobić, lecz raczej coś jeszcze niezrealizowanego, ciągle niedopełnionego – coś, co dopiero nadchodzi.
Integralną częścią książki jest esej wizualny. Prace pochodzą z kolekcji Gabinetu Rycin BUW – pierwszej kolekcji grafiki w Polsce, założonej przez króla Stanisława Augusta. Prace historyczne uzupełnione są artystycznymi komentarzami współczesnych artystów, które powstały specjalnie na potrzeby wystawy w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie w 2018 roku i książki.
Autorzy i autorki tekstów w książce: Edwin Bendyk pisze o związkach postoświeceniowego paradygmatu z techniką i futurologią; Rafał Matyja zastanawia się, czy mamy dziś do czynienia z końcem oświeceniowej wyobraźni i co dziś pozostało z Oświecenia; Iwona Kurz pisze o kwestii niedokończonej emancypacji i powinnościach uniwersytetu; Agata Sikora analizuje panoptyczne i dystopijne dyskursy wewnątrz nowoczesności; Olga Stanisławska wychodzi od paradoksów związanych z pojęciem „rasy” w Oświeceniu i pisze o splocie problematyki rasizmu oraz płci w współczesnych dyskursach postkolonialnych; Adam Lipszyc tropi „akty oświecenia” w literaturze; Paweł Mościcki zastanawia się nad figurami współczesnego libertynizmu w literaturze francuskiej; Łukasz Ronduda i Tomasz Szerszeń wskazują, gdzie należy szukać źródeł polskiej nowoczesności i do jakich obrazów warto w tym poszukiwaniu się odwołać.
Artyści, których prace znajdują się w książce: Anna Boghiguian, Andrea Bowers, Vincenzo Brenna, Pablo Bronstein, Augustin Brunais, Jacques Callot, Olga Czernyszewa, Matthaeus Deisch, Camille Henrot, William Hogarth, Ewa Juszkiewicz, Nikita Kadan, Jan Chrystian Kamsetzer, Tadeusz Kościuszko, Jakub Kubicki, Zbigniew Libera, Friedrich Anton August Lohrmann, Goshka Macuga, Dominik Merlini, Johann Heinrich Müntz, Anna Niesterowicz, Nomadic State (Karolina Mełnicka, Stach Szumski), Jan Piotr Norblin, Ferdynand Pinck, Giovanni Battista Piranesi, Jean-Louis Prieur, Joanna Rajkowska, Roee Rosen, Efraim Shroeger, Franciszek Smuglewicz, Mikołaj Sobczak, Józef Wall, Stanisław Zawadzki, Szymon Bogumił Zug
--
O REDAKTORACH
Łukasz Ronduda – historyk sztuki, kurator Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, kurator wielu wystaw, reżyser filmów Performer i Serce miłości, autor książek Sztuka polska lat 70. Awangarda i Strategie subwersywne w sztukach medialnych, redaktor książek Kino-sztuka. Zwrot kinematograficzny w polskiej sztuce współczesnej i Warsztat formy filmowej.
Tomasz Szerszeń – antropolog kultury, artysta, adiunkt w Instytucie Sztuki PAN, redaktor pisma „Konteksty”, autor książek Podróżnicy bez mapy i paszportu, Wszystkie wojny świata i Architektura przetrwania, autor projektów artystycznych odnoszących się m.in. do pojęcia archiwum."
"Takie twarze miewali słynni oszuści. Dzięki tej twarzy może być każdym: w Witebsku Mesjaszem, w Leningradzie — profesorem. Kiedy przyjeżdża do Warszawy, miejscowym wyznawcom przypomina Mickiewicza. Kiedy umiera w Leningradzie, uczniowie widzą w nim Chrystusa. Przyjaciel robi ostatnią serię portretów. (Na pierwszym rysunku twarz jeszcze żyje. Na drugim jest martwa jak poduszka).
Kim jest bohater tej opowieści? Twórcą, prorokiem czy może wielkim mistyfikatorem? W książce Marcina Wichy spacer po wyimaginowanej wystawie prac Malewicza staje się pretekstem do opowieści o utopijnych projektach i niespełnionych marzeniach, o rosyjskiej rewolucji i naszej współczesności.
Eksponatami są tu obrazy, znaki interpunkcyjne, buraki cukrowe i ludzkie losy. Autor umyka muzealnej narracji, z uśmiechem i nie bez ironii podejmuje grę z konwencją artystycznej biografii, a jednocześnie, już całkiem serio, próbuje znaleźć język zdolny uchwycić istotę malarstwa - i daje przy tym niezwykły popis literackiego kunsztu.
Tego dnia sam chce być farbą. Czuć tę farbę na sobie. Chce się nią posmarować. Owinąć. Chce ją zobaczyć całym ciałem, bez użycia oczu. Nie chce być malarzem. Chce być obrazem. Kolorem. Wszystkimi kolorami. Najlepiej królem kolorów w kolorowej szacie. Chce mieć kolorowe skrzydła, zostawiać za sobą barwną smugę."
Himalaista i wizjoner, lider wypraw w góry najwyższe. Wprowadził polski himalaizm na światowe salony. Bez Zawady nie byłoby pierwszego zimowego wejścia na Everest i... nepalskiego na K2.Kim był Andrzej Zawada - człowiek, który rozpoczął zimowy wyścig na szczyty ośmiotysięczników?,,Jestem stworzony do rzeczy wielkich"" - pisał w latach pięćdziesiątych XX wieku. Studiował fizykę i marzył, by zapisać się w historii. Przypadkowy - jak by się wydawało - kontakt z Klubem Wysokogórskim przerodził się w wielką pasję i misję: wyrwać polski alpinizm z niemocy komunistycznego ustroju, otworzyć dla Polaków Himalaje. W 1971 roku poprowadził pierwszą polską wyprawę w Karakorum, która zdobyła dziewiczy, blisko ośmiotysięczny Kunyang Chhish. A potem wydarzyło się coś, co zadziwiło wszystkich. Wbrew opinii pierwszego zdobywcy Everestu, Edmunda Hillary'ego, że ,,zimą nie da się przeżyć powyżej 7000 m"", Andrzej Zawada i Tadeusz Piotrowski stanęli na wierzchołku Noszaka (7492 m n.p.m.). Od tej chwili historia alpinizmu miała być pisana od nowa. I była. Z zimowych wspinaczek Zawada postanowił zrobić lejtmotyw polskiej szkoły himalaizmu. Charyzmatyczny i przebojowy syn konsula RP i wnuk powstańca styczniowego zręcznie lawirował w PRL-owskiej rzeczywistości, próbując zdobyć uznanie dla własnych pomysłów, wówczas uznawanych za zupełnie szalone. Przełomowy okazał się rok 1980. Pod wodzą Zawady Polacy jako pierwsi stanęli zimą na ośmiotysięczniku i to od razu najwyższym - Mount Evereście. A potem na kolejnych, przez lata całkowicie monopolizując zimowe wspinaczki w Himalajach. Jeżeli alpinista pomyśli sobie, że zimą na Everest nie można wejść, to myśl taka nie daje mu spokoju, dopóki nie spróbuje. W człowieku zawsze był pęd poznawczy, prowokujący do stawiania pytań, po czym następowała próba odpowiedzi. To chyba leży u podstaw potęgi umysłu ludzkiego - twierdził Zawada.Wszechmogący to historia człowieka, bez którego nie byłoby sukcesów Krzysztofa Wielickiego i Leszka Cichego, Macieja Berbeki i Jerzego Kukuczki, zimowego programu Artura Hajzera. Andrzej Zawada był tym, który tchnął w serca polskich himalaistów nadzieję i pokazał, jak być dumnym zarówno z siebie, jak i z ojczyzny. Piotr Trybalski - fotograf i biografista, autor bestsellerowych Ja, pustelnik (z Piotrem Pustelnikiem), Gdyby to nie był Everest... (z Leszkiem Cichym) i Wszystko za K2. Ostatni atak lodowych wojowników stworzył książkę, której brakowało w polskiej literaturze górskiej - biografię legendarnego Lidera, osadzoną we frapujących realiach początku polskiego, powojennego alpinizmu.
Czasami ceną za zaufanie do drugiego człowieka jest życie Buhuslav Bušta – z zawodu krawiec, Oskar Felkl – żandarm, Karel Čurda – spadochroniarz; z wyboru zdrajcy, konfidenci, kolaboranci. Prowadzili działalność wspierającą III Rzeszę na terenie Czech i Moraw. Donosili na sąsiadów, znajomych, uczestników ruchu oporu, również ludzi, od których otrzymali pomoc i wsparcie. W zamian za współpracę z okupantem dostali mieszkania, pieniądze, przedmioty skonfiskowane aresztowanym, czasami zapłatą była butelka alkoholu lub paczka papierosów. Zdradzeni rodacy trafiali do więzień, obozów, wielu z nich poniosło śmierć. Po wojnie Bušta, Felkl i Čurda próbowali uniknąć kary, a schwytani nie okazywali skruchy, nie przepraszali. Autor, wybitny czeski dziennikarz i pisarz, nie osądza ludzi ani historii, raczej próbuje zrozumieć motywy działania tych trzech osób. Jak reaguje człowiek w sytuacjach granicznych? Jakie skutki przynosi współpraca z wrogiem? Ślady głównych bohaterów książki Miloša Doležala do dziś są znaczące i krwawe, a na pytanie, czy możemy oceniać tych ludzi, musimy odpowiedzieć sobie sami. Licząca sobie ponad dwieście stron książka wybrzmiewa raczej jako eksperyment niż jako samodzielne dzieło. Jest to jednak eksperyment mocny i istotny. Tak, tacy też byliśmy. Aleš Palán, Aktuálně.cz Przy lekturze opowiadań dokumentalnych Miloša Doležala mogą nam się przypomnieć nie tylko obserwacje Hannah Arendt, ale także eksperymenty psychologów Stanleya Milgrama i Philipa Zimbarda. Być może każdy z nas może się stać zdrajcą albo bohaterem, wszystko zależy przede wszystkim od okoliczności. Cmentarz w dzielnicy Ďáblice (Praga) mógłby nam o tym wiele opowiedzieć. Novinky.cz Doležalowi chodzi o sprawiedliwość i o zasklepienie się pęknięć w naszej pamięci historycznej. Jan Lukavec, „Respekt” W swojej nowej książce pisarz i publicysta Miloš Doležal spojrzał „w oczy” kilku czeskim donosicielom z czasów II wojny światowej. Daniel Mukner, art.ceskatelevize.cz Miloš Doležal jest czeskim poetą, dziennikarzem, redaktorem radiowym i pisarzem. Jego wiersze, opowiadania i felietony tłumaczone były na wiele języków, ukazały się również po polsku. W swojej działalności literackiej i radiowej powraca do tematów związanych z okresem II wojny światowej i czasami komunistycznymi. Doležal w książce Krawiec, żandarm i spadochroniarz prowadzi nas śladem bohaterów swoich opowiadań, opierając się na zeznaniach świadków, zachowanych dokumentach i materiałach archiwalnych.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?