Wanda Pełczyńska (z domu Filipkowska) była działaczką niepodległościową i polityczną, dziennikarką i sufrażystką. Od 1913 roku należała do Polskich Drużyn Strzeleckich. Jako komendantka kurierek Frontu Litewsko-Białoruskiego uczestniczyła w wojnie polsko-bolszewickiej. W dwudziestoleciu międzywojennym pełniła m.in. funkcję redaktor naczelnej „Bluszczu” i „Kobiety Współczesnej”, posłowała na Sejm IV kadencji.
W czasie II wojny światowej była więziona przez NKWD, należała do Armii Krajowej. Na emigracji w Londynie razem z mężem współtworzyła Studium Polski Podziemnej, zajmujące się archiwizowaniem i badaniem akt dotyczących AK i przywódców Polskiego Państwa Podziemnego. Kontynuowała działalność publicystyczną, nie stroniąc od komentowania bieżących zagadnień politycznych oraz dziejów niemieckiej i sowieckiej okupacji Polski. To skazywało ją w PRL-u na niepamięć.
W ostatnich dekadach znacząco wzrósł udział kobiet w polskim życiu publicznym. Wandę Pełczyńską z pewnością można uznać za prekursorkę tych zmian w wielu jego dziedzinach. Jednocześnie jej biografia splotła się z najbardziej dramatycznymi wydarzeniami XX-wiecznej historii Polski. Książka ta, oparta na szerokich badaniach źródłowych, jest ważnym krokiem w przywracaniu pamięci o tej fascynującej postaci.
Wartość książki wynika w moim przekonaniu z dwóch powodów. Po pierwsze, jest to biografia bardzo ciekawej a mało znanej osobistości. Po drugie, biografię tę można uznać za wręcz modelowe studium pewnego typu polskiej inteligencji, który można określić jako „pepeesowsko-niepodległościowy”.
prof. dr hab. Maciej Janowski
Szczepański-orientalista, był ostro świadom wielości kultur, miał dystans wobec wszelkich fanatyzmów, kwestionował modę na naśladowanie przez Zachód egzotycznych obrzędów. […] Paradoks, zaskoczenie, próby przezwyciężenia banału – to właściwości prozy krakowianina. Jan Błoński w znanej książce krytycznej „Odmarsz” zauważył, że epicką siłą „Polskiej jesieni” jest… siła pokory. Niepowtarzalność jednostki (nie tylko ludzkiej!) i humanitaryzm, wrażliwość na los ludzi i zwierząt, powtarzały się w wypowiedziach Szczepańskiego. […]
Dla podniesienia poziomu dzisiejszej kultury literackiej, dla sublimacji oczekiwań, poszerzenia horyzontów poznawczych i etycznych wskazane jest wchodzenie w dialog z nieoczywistymi tezami Szczepańskiego, NB wraz z Kijowskim współscenarzysty filmu o Janie Pawle II Krzysztofa Zanussiego, „Z dalekiego kraju”. Literatura to poważna sprawa. Jak powiedział pisarz: „Trwałość świadectwa literatury polega na tym, że jest ona wyniesiona na jakieś wyższe piętro uogólnienia. To jest swoista deformacja rzeczywistości, której celem jest znalezienie tej rzeczywistości sensu” (J.J. Szczepański, z archiwum Polskiego Radia).
(z recenzji wydawniczej prof. dr hab. Doroty Heck)
W książce zostały opublikowane dwa teksty F. A. Ossendowskiego. W pierwszym z nich zawarł autor opis szlaków turystycznych po Wileńszczyźnie, Polesiu i Huculszczyźnie.
W drugim tekście możemy zapoznać się z powstaniem i rozwojem II Rzeczypospolitej Polskiej.
A celebration of the great sneaker collaborations that have reimagined the shoe, elevating this most practical of footwear into the realm of wearable art. The ubiquitous sneaker is the canvas upon which so many defiers of convention--artists, musicians, athletes, and celebrities--have sought to make their mark and through the sneaker contribute to a unique identity and attitude among sneakerheads everywhere. Collected here are the best sneaker collaborations with the biggest makers--Adidas, Converse, Nike, Puma, Reebok--featuring nearly one hundred famous, infamous, and lesser-known partnerships. Museum-quality studio photographs of each sneaker are accompanied by visuals collected from the archives of sneaker makers, as well as ephemera such as design sketches and drawings illustrating the creative process. Author Elizabeth Semmelhack has conducted interviews with many collaborators, including an extensive Q&A with Chris Hill, design manager of Reebok, who has worked with Pyer Moss, Cam'ron, and many others.
Bogato ilustrowana dramatyczna biografia jednego z największych malarzy wszech czasów, autora dzieł, które na zawsze wpisały się do historii światowej sztuki. Ciekawe fakty z życia i twórczości, mało znane ciekawostki. Autorka niczym doktor Tulp z bodaj najsłynniejszego obrazu mistrza przeprowadza na oczach zaciekawionych czytelników drobiazgową anatomiczną analizę dorobku słynnego Holendra. Niezaprzeczalnym atutem książki jest tabela z opisami wszystkich obrazówi Rembrandta
Intymna i rozdzierająca serce historia o szpiegostwie, miłości i zdradzie"A ja tak kochałam Niemcy..." - to ostatnie słowa Mildred Harnack wypowiedziane 16 lutego 1943 roku, chwilę przed położeniem głowy na gilotynie w więzieniu Pltzensee. Była jedyną Amerykanką skazaną na śmierć z bezpośredniego rozkazu Hitlera.Los sprowadził ją do Niemiec. Była wolną kobietą. Miała wymarzoną pracę. Była zakochana. "Życie jest dobre" - napisała w liście do matki. Był jednak 30 stycznia 1933 roku - Adolf Hitler został właśnie mianowany kanclerzem Rzeszy. I nic już nie było takie samo. Mildred z przerażeniem obserwuje błyskawiczne dojście nazistów do władzy oraz ich okrucieństwo i barbarzyństwo. Ma jednak nadzieję, że z faszyzmem da się walczyć. Organizuje tajne spotkania ludzi, którzy zostaną członkami największej podziemnej grupy oporu w Berlinie, a gdy wybucha II wojna światowa, zaczyna szpiegować dla aliantów.Rebecca Donner, praprasiostrzenica Mildred, podjęła się odnalezienia śladów swojej przodkini, która przez całe życie próbowała pozostać anonimowa. Rekonstruuje jej losy i tworzy biografię niezwykłej, odważnej i enigmatycznej kobiety, niemal wymazanej przez historię.
Autorka szuka źródeł polskiej mentalności w chłopskiej historii wielowiekowego podporządkowania. Doświadczenie chłopskie, nie aspirujące do rangi wydarzenia traumatycznego przetrwało w formie nieufności wobec ludzi i państwa, oporu wobec modernizacji, wycofania, sprytu i cwaniactwa w życiu codziennym. Czy "ludowa historia" Polski, opowieść o "chamstwie", docenianie wagi zjawisk opowiedzianych "półgębkiem" stanowi nie tylko diagnozę rzeczywistości, ale także terapię? Uwaga Hanny Gosk skupia się na "narracjach źle obecnych", które uczona określa mianem "przekazywanych półgębkiem, więc nie otwarcie i tak, by niekoniecznie zostały usłyszane". Jak dalej wyjaśnia: "Takim właśnie wybranym, a niechętnie podejmowanym publicznie i prywatnie wątkom postzależnościowym, które przewijają się w literaturze, dotycząc kondycji świadomościowej/światopoglądowej (byłych) subalternów poświęcam uwagę w tej książce". Byli subalterni to chłopi, o których sposobie myślenia i odczuwania nadrzędna heroiczno-martyrologiczna "narracja losu polskiego", reprezentująca głównie punkt widzenia "panów", czyli szlachty, a następnie środowisk inteligenckich prawie zupełnie milczy. Przedmiotem refleksji staje się zatem polska proza XX i XXI wieku jako trudny do przecenienia zapis przemian świadomości tej warstwy społecznej, z której wywodzi się obecnie większość Polaków, a którą naznaczyły pamięć o trwających przez wieki degradacji, poniżeniu oraz wstydzie. Autorka zadaje zasadnicze pytania: "Jak zbudować tożsamość narracyjną, jeśli materiał opowieści nie skłania do jej upublicznienia. Upodlenie i upokorzenie przekazać z pozycji ofiary? Własną pogardę i przemoc wobec słabszego/gorszego przemilczeć? Zdradę swoich korzeni ukryć? A co z gniewem, agresją, resentymentem, chęcią odwetu za przemoc, pragnieniem zemsty? Jaki użytek narracyjny zrobić ze zdolności do mimikry i dwójmyślenia, czajenia się w oczekiwaniu, skąd wiatr zawieje? Jak opowiedzieć o przetrwaniu za cenę przystosowania do warunków narzuconych przez silniejszego?". Tego rodzaju pytania prowadzą do oryginalnego ujęcia współczesnych dzieł literackich jako świadectwa zjawisk mało zbadanych, kłopotliwych czy budzących nieraz zażenowanie, czyli obiektywnego przedstawienia postaw chłopskich od okresu zaborów, poprzez dwudziestolecie, II wojnę światową, lata PRL-u aż do czasów III RP.
Historyczka mody Emmanuelle Dirix w kolejnej części serii poświęconej kultowym domom mody opisuje życie i twórczość Balenciagi, zwracając uwagę na najważniejsze jej cechy oraz podkreślając znaczenie licznych inspiracji. Pokazuje, jak wpłynęła na nią hiszpańska tradycja, religia katolicka oraz dawne malarstwo, kreśląc jednocześnie postać Balenciagi jako awangardowego projektanta, nieustannie eksperymentującego z formami i materiałami. Poznamy tu również dokonania kolejnych pokoleń projektantów pozostających pod wpływem wielkiego mistrza, a także najnowszą historię marki.Ojciec chrzestny konceptualnego wzornictwa, mistrz formy, prawdziwy reformator modowych trendów - to tylko niektóre z wyrazów uznania, jakimi został obdarzony jeden z najciekawszych i najbardziej kultowych projektantów mody XX wieku: Cristóbal Balenciaga.
Versace to marka, której już sama nazwa elektryzuje. Produkty z charakterystycznym logotypem w postaci głowy Meduzy są bowiem synonimem ekskluzywnej mody w najlepszym wydaniu. Uwielbiane zarówno przez jej miłośników, jak i celebrytów, stanowią spełnienie marzenia o luksie i elegancji.Książka Versace. Historia kultowego domu mody prezentuje historię marki od momentu jej utworzenia w 1978 roku przez Gianniego Versacego aż po jej dzisiejszy kultowy status firmy posiadającej ponad dwieście butików na całym świecie.To także opowieść o genialnym projektancie i jego zakończonym tragicznie życiu. Gianni Versace był jednym z największych innowatorów mody wszech czasów - projektantem o statusie gwiazdy i wizjonerem. Był artystą, pasjonował się swoją pracą i nie bał się podejmować ryzyka ani łamać zasad. Dzięki temu mógł tworzyć piękno, a na wybiegach kreować pełne fantazji wizje. W książce spotkamy też jego siostrę Donatellę, kierującą domem mody od 1997 roku, wielbiących markę Versace celebrytów, a także słynne supermodelki lat 90.W tej bogato ilustrowanej publikacji zobaczymy najważniejsze projekty, a także zdjęcia z oszałamiających pokazów z czerwonych dywanów, na których nie brakuje największych gwiazd końca XX i początków XXI wieku.
Powieść, której bohaterem jest jeden z najbardziej oryginalnych artystów XX wieku - Amedeo Modigliani. Doskonale nam znane obrazy tego włoskiego twórcy żydowskiego pochodzenia wypełniają charakterystyczne postaci kobiece o pociągłych twarzach i nadnaturalnie długich szyjach. Jednak zanim dorobek wielkiego Mod zdobył należne mu uznanie, musiały minąć lata. Za życia artysty popyt na jego obrazy był niewielki, do czego przyczynił się jego na wskroś indywidualny styl, doceniony dopiero z czasem. Niezrozumienie otoczenia, wyjątkowa wrażliwość, choroba, która nękała go od dzieciństwa i aura skandalu, jaka stale go otaczała, ukształtowały postać wyjątkowego artysty, walczącego o przetrwanie przez całe swoje krótkie życie.Angelo Longoni, który jest także reżyserem teatralnym i filmowym, w powieści o Modiglianim zachwyca scenografią i wartkimi dialogami, pozwalając nam wczuć się w skomplikowaną naturę i niezwykły świat artysty nieustannie walczącego ze swoimi demonami, wrażliwego, nieśmiałego, nieprzeniknionego, ale zawsze potrafiącego znaleźć odwagę, by żyć pełnią życia. To fascynujący portret oparty na rzetelnej dokumentacji i rygorystycznie wierny prawdzie historycznej.
Eseje składające się na tę książkę łączy przekonanie, że w otaczającym nas świecie zaszły zmiany tak głębokie, że wymaga to postawienia od nowa klasycznych pytań o liberalizm. Redaktorzy tomu Ralf Fcks i Rainald Manthe pytają o wolność słowa, wolność i godność jednostki, relację równości i wolności, o rolę państwa, o relację między liberalizmem a ekonomią i tak dalej. Klasyczne pytania zadali jednak w kontekście nowych wydarzeń na scenie politycznej. Interesował ich zwłaszcza wzrost poparcia dla populizmu, geopolityczne i ogólnoludzkie kryzysy w czasach rosnącej polaryzacji. Każde z autorów i autorek udziela odpowiedzi z własnej, niepowtarzalnej perspektywy. Dlatego też książka ta nie stanowi wyświechtanej opowieści koronowanych liberalnych głów, ale jest świeżą oraz inspirującą propozycją." Karolina Wigura
Zimą 1972 roku w swoim domu na Wybrzeżu umiera dobiegający osiemdziesiątki Leopold Merst, potomek rodziny galicyjskich Żydów. Wnuk, który mieszkał z nim pod jednym dachem, nie potrafi pogodzić się z tym, że całe bogate życie dziadka rozpłynie się w niebycie. Sięgając do rodzinnych opowieści, starych zdjęć i listów, historycznych książek i dokumentów przystępuje do pisania wspomnień niejako w zastępstwie zmarłego. W ten sposób zdarzenia sprzed dziesięcioleci przeplatają się ze współczesnością, tworząc fascynującą obejmującą całe stulecie opowieść o losach polsko-żydowskiej rodziny. Dariusz Filar łączy w swej opowieści różne światy: polski i żydowski. Jego książka utwierdza mnie w dwóch przeświadczeniach. Po pierwsze, że polskość ze swej istoty jest hybrydowa i na tym zasadza się jej piękno i bogactwo. Po wtóre, że Polacy i Żydzi nigdy się duchowo i mentalnie nie pogodzą, dopóki my Polacy nie uznamy zagłady narodu żydowskiego, która dokonała się na naszych oczach, za część naszej własnej historii, za naszą polską tragedię. Jarosław Kurski, autor książki Dziady i dybuki Szklanki żydowskiej krwi po prostu świetnie się czyta, tak pomysłowo poprowadzona jest ta opowieść. Jej finał niesie ze sobą mądre przesłanie, że powinniśmy dojrzewać do stawania się tym, kim naprawdę jesteśmy. Jarosław Zalesiński, autor książki ""Wiersze ostateczne""
Przekonaj się, jaki krzyk wydaje wyparta z historii sztuki kobiecość.Czy słyszysz to wołanie?Sonia Kisza przywołuje znane i mniej znane obrazy i rzeźby, by pokazać je w świeżym, buntowniczym świetle. Przedziera się przez tomy starych podręczników, przez tysiące lat fałszywych przekonań, przez wieki propagandy i metry kurzu. Robi to, żeby dotrzeć do ukrytych znaczeń sztuki europejskiej. Sztuki związanej z kobietami, z zapomnianym światem naszych przodkiń.Histeria sztuki to drogowskaz, JAK CZYTAĆ OBRAZY, to zbiór świadectw kobiet, bogiń i herosek, które kultura skazała na tortury, a potem zgubiła znaczenie ich dorobku.Dowiedz się:Jak to się stało, że na fasadach setek chrześcijańskich kościołów pojawia się postać ostentacyjnie pokazująca swoją wulwę?Dlaczego wrocławski Ołtarz Świętej Barbary z 1447 roku przedstawia scenę gwałtu zbiorowego?Czy Bóg ma macicę?Skąd wiemy, że w średniowieczu żyły osoby transpłciowe?Co chcą osiągnąć w świecie sztuki przebrane za gorylice aktywistki?Poznaj na nowo Meduzę, Ewę, Maryję, Dafne i Prozerpinę, ale także Joannę d'Arc, Chrystusa i Świętego Sebastiana. Zrzuć z piedestału artystów geniuszy. Dowiedz się, czy rzeczywiście kobiety nie były wielkimi malarkami. Zobacz, że ludzie w przeszłości wcale nie byli tacy pruderyjni, jak się nam wmawia.Wsłuchaj się uważnie w niemy krzyk obrazów.Kto wie, może poznasz prawdę?
22 października 2020 roku trybunał Przyłębskiej zaostrza prawo aborcyjne i wydaje wyrok na Polki. Na ulice wychodzą tłumy.Wzburzone. Wściekłe. Wkurwione.Kobiecy gniew eksplodował wtedy mocniej niż w trakcie Czarnego Protestu. Setki tysięcy kobiet w dziesiątkach miast głośno upomniały się o swoje prawa. Prawa, których nie miałyśmy nigdy.Aleksandra Nowak była jedną z nich. Tamtymi demonstracjami otwiera swoją prywatną kronikę gniewu, wściekłości i furii. Autorka przygląda się współczesnej kulturze, tradycyjnemu wychowaniu i religii. Sięgając do własnych doświadczeń, w przejmująco osobistej książce analizuje siłę, której nie sposób powstrzymać.
Urokliwa wieś na Lubelszczyźnie. Mała Szurka słyszy o lesie straszne opowieści. O potworach, które tam mieszkają. O dzieciach, które las zabiera i nigdy nie oddaje. Tata nie pozwala jej tam chodzić.Rok 1939. Szurka i jej rodzina wiodą spokojne życie. Do września, który wszystko zmienia.Rodzina trafia do getta, gdzie czeka ich tylko śmierć. Zaczynają się wywózki. Dokąd uciec? Okazuje się, że przerażający niegdyś las stał się domem dla ukrywających się Żydów. Dla Szurki i całej jej rodziny także.W leśnej gęstwinie kryje się jednak strach, cierpienie i śmierć, a potwory noszą teraz niemieckie mundury. Czy rodzina Szurki zdoła ocaleć?
Jedenaście opowieści o pogmatwanych ludzkich losach, miłości i poświęceniu Schodów się nie pali to przejmujące historie z Polski końca lat 90. XX wieku, książka nominowana do Nagrody Literackiej NIKE 2001. Wojciech Tochman z właściwą sobie wnikliwością i wrażliwością na ludzką krzywdę opowiada m.in. o Wandzie Rutkiewicz i jej matce Marii Błaszkiewicz, Marcie Kucharskiej, przyjaciółce poety Edwarda Stachury, Janinie Garyckiej, u której w kuchni przez pół wieku mieszkał i przyjmował gości Piotr Skrzynecki, o adoptowanym synu, który po trzydziestu latach spotyka swojego brata bliźniaka, o niedoszłym zakonniku, który pojechał do Asyżu i zginął w czasie trzęsienia ziemi. Reporter odkrywa najintymniejsze tajemnice swoich bohaterów i z żadnej nie czyni sensacji. „Schodów się nie pali” to opowieść o silnych, choć pogmatwanych więziach z bliskimi, silniejszych czasem niż rozstanie i śmierć; o ludzkiej sile destrukcji i poszukiwaniu miłości. Są w tych historiach zdumiewające tajemnice, które autor stara się odkryć i z talentem je opisuje. Wojciech Tochman to przede wszystkich – wrażliwość, niepokój i pasja. Świetna proza. RYSZARD KAPUŚCIŃSKI Książkę Wojtka Tochmana czytałam z fascynacją i niedowierzaniem. Te mroczne sekrety duszy zastrzeżone były dla literatury pięknej. Okazuje się, że można o nich pisać i reportaże. HANNA KRALL Mówiąc krótko: Tochman nie pisze niepotrzebnych słów. MAŁGORZATA SZEJNERT Wojciech Tochman (ur. 1969) – jeden z najważniejszych polskich reporterów i autorów literatury faktu. Jego książki, wśród nich m.in. Schodów się nie pali, Jakbyś kamień jadła, Dzisiaj narysujemy śmierć i Wściekły pies, wywołują ożywione dyskusje i niemal natychmiast wchodzą do kanonu polskiego reportażu. Dwukrotny finalista Nagrody Nike oraz Środkowoeuropejskiej Nagrody Literackiej Angelus. Laureat Premio Kapuściński przyznawanej w Rzymie oraz „Pióra Nadziei” – wyróżnienia Amnesty International. Utwory Tochmana zdobyły uznanie za granicą i doczekały się przekładów na kilkanaście języków. Jego najnowsza książka Pianie kogutów, płacz psów ukazała się w lutym 2019 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego.
BYŁ JEDNYM Z NAJLEPSZYCH PIŁKARZY WSZECH CZASÓW.ALE TAK NAPRAWDĘ WIEDZIANO O NIM NIEWIELE. Pel zdobył 1283 goli w 1367 meczach.Jako jedyny piłkarz w historii trzykrotnie sięgnął po mistrzostwo świata w piłce nożnej.Jest uważany za najlepszego piłkarza XX wieku, obok Diega Maradony.Pel jako Król Futbolu nie był człowiekiem, był zjawiskiem. Urodziłem się, by grać w piłkę nożną, tak jak Beethoven urodził się, by pisać muzykę, a Michał Anioł, by malować.mówił o sobie Ale oprócz tego, że był artystą sportu, miał swoją historię prywatną.Podróż, która zawiodła Pel na największe światowe stadiony i do serc milionów kibiców, rozpoczęła się w domku z dziurawym dachem w sercu Minas Gerais, we wschodniej Brazylii. Edson Arantes do Nascimento, bo tak naprawdę nazywał się Pel, przez kolegów z boiska zwany Gasolina, był synem piłkarza, a jego talent został szybko zauważony. Od 15. roku życia podbijał serca kibiców i ciężko pracował na miano Króla Futbolu. Kiedy zakończył karierę na boisku, został ministrem sportu Brazylii, prezesem kilku klubów piłkarskich, komentatorem sportowym, a nawet aktorem. Stronił od skandali, dlatego niewielu ludzi wie o kulisach jego rozwodów, sekretnych romansach, wzgardzonych przyjaźniach i problemach podatkowych. Z relacji najbliższych wyłania się obraz człowieka, który musiał pogrzebać swoje ideały jako minister sportu, który mocno przeżył śmierć córki i identyfikację jej ciała, który musiał poradzić sobie z kłopotami syna powiązanego z handlem narkotykami Poznajcie prywatną stronę opowieści o Pel, stronę, bez której nie mogłaby zaistnieć ta zapisana złotymi literami w historii sportu. OTO OPOWIEŚĆ O CZŁOWIEKU Z KRWI I KOŚCI UKRYTYM ZA LEGENDĄ SPORTU.KSIĄŻKA ZAWIERA TABELĘ ZE SZCZEGÓŁOWYM WYKAZEM ROZEGRANYCH PRZEZ PEL MECZÓW I STRZELONYCH PRZEZ NIEGO GOLI W TRAKCIE ZAWODOWEJ KARIERY.
Możliwość zajrzenia za pilnie strzeżone mury arabskich pałaców jest dostępna tylko dla nielicznych. W świecie, w którym miliony ludzi nie mogą zaspokoić swoich niezbędnych potrzeb życiowych, istnieją tysiące takich, którzy otaczają się tonami tego, co zupełnie zbędne. Mieszkają w luksusowych twierdzach, inkrustowanych złotem klatkach z włoskiego marmuru, udając szczęście…
Bogate Arabki uwielbiają robić zakupy w drogich butikach i urządzać z przepychem wnętrza swoich rezydencji, ale często nie robią tego wyłącznie z próżności, a z naturalnej dla każdego potrzeby wolności. To zwykle jedyne decyzje, które mogą podejmować bez udziału męża. Rezydencje zamieszkiwane przez nowoczesnych Arabów stały się tłem dla historii opowiedzianych przez pracującą w Omanie, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich projektantkę wnętrz. Te opowieści wzbudzają przerażenie, czasami obrzydzenie, często współczucie, ale zdarza się, że i podziw, a nawet zazdrość. Czy chcesz dowiedzieć się, jakie tajemnice kryją arabskie pałace?
Marcin Margielewski – pracował jako dziennikarz radiowy, prasowy i telewizyjny. Przez dziesięć lat podróżował, mieszkając między innymi w Wielkiej Brytanii, Dubaju, Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej. Był dyrektorem kreatywnym kilku światowych marek. Autor bestselerowych książek: „Jak podrywają szejkowie” (2019), „Była arabską stewardesą” (2019), „Zaginione arabskie księżniczki” (2020), „Tajemnice hoteli Dubaju” (2020), „Urodziłam dziecko szejka” (2020), trzytomowej serii „Niewolnicy” (2021), „Porzuciłam islam, muszę umrzeć” (2022), „Wyrwana z piekła talibów” (2022) , „Kłamstwa arabskich szejków” (2022), „Zaginiony arabski książę” (2023), „Piekło kobiet Iranu” (2023), „Handlarze arabskich niewolników” (2023) oraz „Sekrety arabskich kurortów” (2023).
Być może jednym z najpoważniejszych zadań, jakich może podjąć się literatura, jest uruchomienie gry, w której zdoła ona zasugerować, że chodzi w niej o coś więcej niż ona sama. Nie da się chyba więcej osiągnąć w tej dziedzinie, niż przekonać czytających, choćby na chwilę, że stawka pisarstwa jest większa niż samo pisanie, że tekst może dotykać Sprawy, która każe mu wykroczyć poza własne ograniczenia. Oczywiście literatura spełnia się wtedy, gdy wygrywa tę grę dzięki własnym środkom, pisarstwu i jego technikom. Czy jednak oprócz tego nie trzeba czegoś jeszcze, czego w ramach poetyki nie sposób precyzyjnie nazwać, a co wypełniałoby machinę literacką odpowiednim żarem? Czegoś, co sprawi, że środki literackie będą więcej niż techniką. Wydaje się, że literatura nie ma szans na inne zwycięstwo, niż roztoczyć wokół siebie aurę takiej wątpliwości. Pisanie o niej musi nieustannie lokalizować miejsce styku między nią samą i czymś innym, co pozwala jej przebierać się za coś, czym nie jest. (ze wstępu autora)
Wojna na Ukrainie jest najpoważniejszym wyzwaniem dla Polski od zakończenia II wojny światowej, tym bardziej, że Federacja Rosyjska przekształca się w państwo agresywne, dążące do odbudowania swego potencjału wojskowego. Zamierza dyktować własne warunki państwom Europy Środkowej, w tym przede wszystkim Polsce. Nasz kraj potrzebuje poważnej debaty strategicznej i odpowiedzialnych decyzji. Tymczasem w mediach królują obiegowe opinie, w świetle których ukraińska wojna jest gwoździem do trumny upadającej Rosji, a NATO skutecznie gwarantuje nam bezpieczeństwo. Chętnie skupiamy się na detalach - nowinkach technicznych wprowadzanych w czasie konfliktu nad Dnieprem, na efektownych epizodach walk. Tracimy jednak szerszy obraz sytuacji i przestajemy się zastanawiać nad konsekwencjami wydarzeń, naiwnie wierząc, że pozytywne zakończenie wojny już zostało zadekretowane i wystarczy tylko na nie poczekać. A tymczasem fakty są zupełnie inne. Miło brzmiące w uszach pogłoski o upadku Rosji są dalekie od prawdy. Jej gospodarka nie słabnie. W ciągu kilku najbliższych lat Rosja odbuduje swe siły zbrojne, co oznacza, że w czasie, kiedy będziemy się spierać w sejmie o kolejne rządy koalicyjne, Polska może stanąć przed groźbą pełnoskalowego konfliktu z Rosją. Zmienia się też strategia naszych sojuszników, w tym Stanów Zjednoczonych, którzy nie przygotowują się do wielkiej wojny lądowej w naszej części Europy. Często powtarzana jest fraza, że Ukraińcy swoją krwią kupili nam czas, ale czy my ten czas prawidłowo wykorzystujemy? Czy wiemy, co naprawdę powinniśmy uczynić? Czy wreszcie uprzytomnimy sobie, że znajdujemy się w pauzie strategicznej, która niedługo się skończy i wówczas możemy mieć do czynienia z nowym zagrożeniem wojennym, tym razem bezpośrednio dotykającym Polski? Czy będziemy na nie przygotowani? Jeśli będziemy rozbudowywać nasze siły zbrojne w taki sposób jak do tej pory, to odpowiedź jest, niestety, negatywna. Tym bardziej - a tego nie robimy w ogóle - jeśli nie przygotujemy do nadchodzącego starcia naszego państwa i społeczeństwa.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?