W tej strefie nasz czytelnik znajdzie mnóstwo tytułów w atrakcyjnych cenach do swojej domowej biblioteczki. Najciekawsze tytuły książkowe z legendami, podaniami i mitami z różnych stron świata . To nie tylko literackie opracowanie ludowych czy fantastycznych motywów, które funkcjonują w naszej kulturze. To również nauka o tym, skąd pochodzą nasze korzenie.
Baśnie świata - Baśnie tom 2
Książka zawiera najpiękniejsze baśnie z różnych stron świata. Są wśród nich zarówno te, które pamiętamy z dzieciństwa – Królowa Śniegu, Kot w butach, Konik Garbusek, Lampa Alladyna, jak i te mniej znane – Zamek Soria Moria,
O królewiczu zaklętym w jelenia, czy Królewna z zamku Halvor. Fascynujące baśniowe opowieści wzbogacają piękne, nastrojowe, pobudzające wyobraźnię ilustracje Tomasza Pląskowskiego.
Bajki świata - Baśnie tom 1
Książka zawiera najpiękniejsze baśnie z różnych stron świata. Są wśród nich zarówno te, które wszyscy pamiętamy z dzieciństwa – Czerwony Kapturek, Roszpunka, Królewna Śnieżka, Kopciuszek, Księżniczka na ziarnku grochu,
jak i te mniej znane: Król i gęś, Zaczarowane ryby, Tygrys i mysz, Król gór
czy Złoty wilk. Fascynujące baśniowe opowieści wzbogacają piękne, nastrojowe, pobudzające wyobraźnię ilustracje Aleksandry Michalskiej-Szwagierczak.
Początkiem każdego twórczego działania jest pomysł. Wspomagany wyobraźnią i talentem może rozwinąć się z jednego obrazu w ciekawą opowieść.
Tak było w przypadku Miszy i Griszy – bohaterów powołanych do życia przez Roberta Romanowicza, artystę malarza, grafika, twórcę ilustracji do książek dla dzieci, fotografika i rzeźbiarza. Jego obraz stał się inspiracją do opowiedzenia o przyjaźni, odwadze i oddaniu. O tym, że przygoda może zdarzyć się wszędzie, a bohaterem może zostać każdy – nawet mały pluszowy miś.
Wykonana ręcznie, a następnie sfotografowana scenografia złożyła się na niezwykłe ilustracje. Do jej stworzenia posłużyły różne, z pozoru nieprzydatne już materiały: skrawki tkanin, fragmenty nici, muliny, kawałki drewna, korka, druciki, gałązki, resztki filcu... Recyklingowy rodowód mają też główni bohaterowie.
Historia Miszy i Griszy pobudza dziecięcą wyobraźnię, rozwija kreatywność, uczy wrażliwości na przyrodę i pomaga w nauce liczenia.
Tekst: Redakcja
--------------------
Razem łatwiej
Nie zostawia się przyjaciela w potrzebie, nie można być obojętnym na fakt, że przyroda jest zagrożona… Tak w skrócie można podsumować treść najnowszej książki wydawnictwa Tashka. Choćby się było pluszowym misiem i choćby przyjaciela poznało się kilka chwil temu. Niedźwiadek o imieniu Misza, wiedziony głodem, rusza na spacer po lesie. Zamiast ulubionego miodku znajduje… pszczółkę Griszę, która opowiada mu o swoim zmartwieniu. Razem postanawiają uratować świat przed wielką burą chmurą (smogiem?).
Ta prosta historia z łatwością trafi do dzieci. Pomogą w tym przepiękne ilustracje Roberta Romanowicza. Artysta ręcznie wykonał trójwymiarowych bohaterów i scenografię, a następnie to wszystko sfotografował, kreując poszczególne kadry. Świat zbudowany z nieskomplikowanych przedmiotów, może nawet takich, które wielu uznałoby za bezwartościowe, jest dowodem na to, że tworzyć można ze wszystkiego; że najważniejszy jest pomysł, a materiały właściwie każdy znajdzie u siebie w domu lub podczas jednego spaceru: nici, skrawki materiałów, patyczki, guziki… Fotografie sprawiają, że postacie stają się niemal realne, a książka nosi znamiona quasi-reportażu. Aż chciałoby się misia pogłaskać, aż chciałoby się wejść do tego świata…
Tekst Anny Stasiak jest rymowany, melodyjny. Oprócz optymistycznej fabuły niesie w sobie jeszcze walor edukacyjny – troskę o środowisko naturalne i naukę liczenia do dwunastu. Misza i Grisza przejęli się losem świata i postanowili go uratować przed czymś, co w języku dorosłych moglibyśmy nazwać katastrofą ekologiczną. Powtarzalne czynności lub przedmioty – można liczyć wszystko. Autorka umiejętnie wplotła w tekst kolejne cyfry. Małe dzieci z radością je śledzą i podejmują zabawę, a każde dobrze wykonane rachowanie sprawia im wiele satysfakcji.
Książeczkę można czytać i oglądać wielokrotnie, a pomoże w tym jej kartonowa forma. By zabawa mogła trwać dłużej… Polecam!
Recenzja: Agata Hołubowska
Poznaję świat z Alinką
Kto się stęsknił za Alinką? Tę sympatyczną dziewczynkę poznaliśmy nie tak znowu dawno temu, ale ci, którzy zdążyli się z nią zaprzyjaźnić, na pewno ucieszą się z kolejnych książeczek o jej przygodach: „Rybom pięknie błyszczą łuski” i „Złotą gwiazdą kosmos mruga”. Alinka pokazała już maluchom, czym jest deszcz, jakie grzyby rosną w lesie oraz zapoznała z warzywami i owocami. Tym razem Alinka spogląda na niebo i wodę, a wzrok dzieci podąża za jej spojrzeniem.
Jak piękne potrafią być niebo i morze! W jednym i drugim coś ślicznie się błyszczy. Wiecie, jak wypatrzyć gwiazdkę na nocnym niebie i rybkę w głębinach wody? Alinka to potrafi i chętnie też pokazuje innym dzieciom, jak wygląda rakieta, którą można polecieć w kosmos, jak kometa, a jak księżyc. Zachęca maluchy do naśladowania odgłosu pluskających fal i szukania złocistych gwiazd.
Książeczki o Alince są stworzone dla malutkich rączek. Mają niewielki rozmiar i kartonowe strony, co pozwala na swobodną i długą zabawę. Kolorowe, wyraziste ilustracje przykują uwagę nawet najmłodszego, kilkumiesięcznego dziecka i pomogą w odróżnianiu pierwszych przedmiotów oraz ich nazywaniu. Tekst także został dostosowany do możliwości odbioru maluchów: kilka króciutkich wierszowanych fraz (łatwych w zapamiętaniu) nakreśla temat przygody Alinki i zamyka opowiastkę.
Alinka świetnie się sprawdzi zarówno jako kolejna po czarno-białych książeczkach lektura dla niemowlaków, jak i uzupełnienie biblioteczki starszych dzieci.
Recenzja: Urszula Zimoląg?
Poznaję świat z Alinką
Kto się stęsknił za Alinką? Tę sympatyczną dziewczynkę poznaliśmy nie tak znowu dawno temu, ale ci, którzy zdążyli się z nią zaprzyjaźnić, na pewno ucieszą się z kolejnych książeczek o jej przygodach: „Rybom pięknie błyszczą łuski” i „Złotą gwiazdą kosmos mruga”. Alinka pokazała już maluchom, czym jest deszcz, jakie grzyby rosną w lesie oraz zapoznała z warzywami i owocami. Tym razem Alinka spogląda na niebo i wodę, a wzrok dzieci podąża za jej spojrzeniem.
Jak piękne potrafią być niebo i morze! W jednym i drugim coś ślicznie się błyszczy. Wiecie, jak wypatrzyć gwiazdkę na nocnym niebie i rybkę w głębinach wody? Alinka to potrafi i chętnie też pokazuje innym dzieciom, jak wygląda rakieta, którą można polecieć w kosmos, jak kometa, a jak księżyc. Zachęca maluchy do naśladowania odgłosu pluskających fal i szukania złocistych gwiazd.
Książeczki o Alince są stworzone dla malutkich rączek. Mają niewielki rozmiar i kartonowe strony, co pozwala na swobodną i długą zabawę. Kolorowe, wyraziste ilustracje przykują uwagę nawet najmłodszego, kilkumiesięcznego dziecka i pomogą w odróżnianiu pierwszych przedmiotów oraz ich nazywaniu. Tekst także został dostosowany do możliwości odbioru maluchów: kilka króciutkich wierszowanych fraz (łatwych w zapamiętaniu) nakreśla temat przygody Alinki i zamyka opowiastkę.
Alinka świetnie się sprawdzi zarówno jako kolejna po czarno-białych książeczkach lektura dla niemowlaków, jak i uzupełnienie biblioteczki starszych dzieci.
Recenzja: Urszula Zimoląg?
Renia jest bardzo szczęśliwa, gdy jamniczka jej ciotki rodzi szczenięta. Rodzice mają dla dziewczynki wspaniałą niespodziankę: będzie mogła zatrzymać jednego z nich dla siebie! Renia od razu wie, którego malca wybrać - decyduje się na ślicznego szczeniaka, którego nazwała Fred.
Renia uwielbia zabawy z Fredem i nie może się doczekać pierwszych długich spacerów. Jednak podczas wycieczki do lasu ciekawska natura Freda bierze górę i piesek ucieka w poszukiwaniu przygód. Niestety gubi się w lesie, jest przerażony i zdany tylko na siebie. Czy jeszcze kiedyś wróci do swojej ukochanej Renii?
Jak pożegnać się z pieluchą.
Małe dzieci uwielbiają odkrywać i poznawać nowe rzeczy. Każda kolejna zabawka dostarcza wielkich emocji, nieznane wcześniej działanie wywołuje zaciekawienie. Wiele dzieci uparcie ćwiczy nowo nabyte umiejętności, ciesząc się z możliwości wypróbowywania ich raz za razem. Jest jednak moment, kiedy większość maluchów odmawia rodzicom współpracy w dalszym rozwoju i wykonywaniu pewnej czynności. Ten bunt trwa nierzadko nawet kilkanaście tygodni i mimo że w tym czasie dzieci potrafią nauczyć się innych rzeczy, tej jednej – nie chcą. Co stwarza napięcie między rodzicami a ich pociechą. Proszę Państwa, jeśli nie chcecie poróżnić się ze swoim maluchem, nie rozpoczynajcie nocnikowej edukacji bez pomocy Pana Pieluchy.
Sympatyczny bohater książki całymi dniami marzy o różnych sprawach, ale jedno pragnienie jest zawsze na pierwszym miejscu: zachowanie suchej pupy. Bez tego nie uda się ani spokojnie marzyć o innych rzeczach, ani też realizować dotychczasowych marzeń. Pan Pielucha ma dość ambitne plany na przyszłość. Są wśród nich: odnalezienie ginących w praniu skarpet, występ w japońskim teatrze, wyprawa w kosmos, ale i te mniej wymyślne – choćby wspaniała, nieograniczona niczym zabawa. Pan Pielucha jednak nic nie zdziała, dopóki dzieci nie dadzą mu odpocząć i nie zaczną korzystać z nocnika. A i samym dzieciom zabawa bardziej się spodoba, gdy nie będzie im towarzyszyła intensywnie pachnąca, ciężkawa pielucha.
Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki tajemniczy duet Ta Tatoi i Ingakku Riukimiuki ujął temat. W wierszowanym tekście, opisującym perypetie Pana Pieluchy, nie ma moralizowania, nakazów i oceniania dziecka. Na ilustracjach nie znajdziemy ani dziecka w pieluszce, ani korzystającego z nocnika. To dobrze, bo dziecko nie odczuje presji związanej z tym, że musi pożegnać się z pieluchą. Jeśli jest na to gotowe, na pewno zrozumie treść książki i pomoże Panu Pielusze w realizacji marzeń.
Recenzja: Urszula Zimoląg
Baśnie Hansa Christiana Andersena są ponadczasowe. Trudno wyobrazić sobie bez nich dzieciństwo – wiedzą o tym dzieci i dorośli na całym świecie. Baśniowy świat stworzony przez Andersena wciąż ciekawi i zachwyca kolejne pokolenia. Ta książka jest bogato ilustrowanym zbiorem najpiękniejszych baśni, wśród których znalazły się znane chyba wszystkim historie o Calineczce, o Królowej Śniegu czy o pasterce i kominiarczyku, a także nieco zapomniane – o srebrnym szylingu, o profesorze i jego pchle czy o igle do cerowania. Warto poznać je wszystkie!
Odbiorcy:
– małe dzieci lubiące słuchać ciekawych opowieści;
– starsze dzieci, które mogą samodzielnie czytać książkę;
– rodzice, dziadkowie i opiekunowie, którzy będą spędzać czas z dziećmi, czytając klasyczne baśnie.
Dlaczego warto nabyć tę książkę?
– zawiera 50 najpiękniejszych baśni ze światowej klasyki, którą powinno poznać każde dziecko;
– jest przepięknie ilustrowana rysunkami pobudzającymi wyobraźnię;
– została przygotowana z dbałością o każdy szczegół: ozdobną okładkę, dużą czcionkę, ciekawy tekst, zachwycającą szatę graficzną.
Aston obchodzi pierwsze urodziny! Dostaje w prezencie rower, kask i bardzo długą paczkę. Tajemniczy prezent w błyszczącym papierze. Przepiękna i ciepła opowieść o tym ile radości i możliwości daje zwykła deska. Wyjątkowej urody ilustracji Lotty Geffenblad zostały docenione przez krytyków i wielokrotnie nagrodzone. Kontynuacja kultowej książki Kamyki Astona.
Po drugiej stronie nikogo nie ma. Na dole siedzi Pi i czeka na kogoś, z kim mógłby się pohuśtać. Na próżno.
Pi zapisuje w swoim notesiku:
Z huśtania nic nie wychodzi, jeśli po drugiej stronie nikogo nie ma.
Gdy o huśtawkę uderza wielki świerk, niedźwiadek Pi wylatuje w Kosmos. Łapie za rożek księżyc, który zdradza mu, że zawsze huśta się ze słońcem. Podczas swej przygody Pi spotyka najróżniejsze stworzenia i dostrzega, że w także w życiu wszystko się kołysze to w górę, to w dół.
W każdym dziecku mieszka samotny niedźwiedź, dlatego tak łatwo mu się utożsamić z
opowieścią o Pi. Timo Parvela, obdarzony głęboką wrażliwością, umiejętnie prowadzi małego czytelnika na spotkanie z wieloma znajomymi uczuciami. Piękne ilustracje Virpi Talvitie wspierają przesłanie książki i dodają skrzydeł wyobraźni.
Książka została uhonorowana prestiżową nagrodą Finlandia Junior.
Płomień olimpijski słabnie i dlatego słabną moce bogów. Skrzydlaty Pegaz wyrusza do świata ludzi, żeby znaleźć dziewczynkę, która nosi w sobie przekazywany z pokolenia na pokolenie „zapasowy” płomień olimpijski. Niestety, szalejąca burza krzyżuje jego plany. Trafiony piorunem, ląduje na dachu wieżowca, tuż nad mieszkaniem Emily...
W ósmej części Lenka pomaga koledze rozwiązać zagadkę znikania skarpetek i innych przedmiotów. Wszystko wskazuje na to, że w pokoju chłopca zamieszkały małe złośliwe skrzaty! Ale czy to na pewno wina uciążliwych lokatorów? A może poszukiwania utrudnia panujący w pomieszczeniu bałagan? Nowe przygody uroczej królewny z pewnością zaskoczą i rozbawią małych czytelników.
Cześć dzieciaki! To my, zwierzaki rozrabiaki! Jesteśmy bardzo ciekawskie. Lubimy się bawić i psocić. Nie zawsze słuchamy dorosłych, co kończy się niezbyt dobrze. A to ktoś z nas wpadnie w pokrzywy, a to zgubi coś ważnego, a to coś niechcący zniszczy… Zdaje się, że i Wam ten temat nie jest obcy?
„Zwierzaki rozrabiaki” to książka o tym, że nie każda zabawa należy do bezpiecznych, łakomstwo nikomu nie wychodzi na dobre, a nieposłuszeństwo nie popłaca.
Kultowa książka opisująca wierzenia, podania, legendy, obrzędy, zwyczaje i ceremonie związane ze zjawiskiem wilkołactwa. Autor, posługując się bogatym i zróżnicowanym materiałem źródłowym, poddaje historyczno-kulturowej analizie fenomen likantropii, odnajdując wspólne motywy powstałe wokół zjawiska wilkołactwa, od czasów antycznych, poprzez średniowiecze, do XX wieku. Szeroko i przystępnie pokazuje wierzenia w przemianę człowieka w dzikie zwierzę, zarówno w europejskiej kulturze ludowej, jak i w kulturach ludów azjatyckich, afrykańskich czy amerykańskich. Genezy zjawiska doszukuje się w występujących w pierwotnych wspólnotach plemiennych tajnych związkach młodych wojowników.
Leszek Paweł Słupecki ? profesor zwyczajny, kierownik Zakładu Historii Średniowiecznej i Nordystyki na Uniwersytecie Rzeszowskim, związany z Instytutem Etnologii i Archeologii PAN. Jeden z najbardziej uznanych w Polsce specjalistów w zakresie dziejów wikingów i mitologii skandynawskiej. Autor m.in.: Wyrocznie i wróżby pogańskich Skandynawów, Slavonic pagan sanctuaries i Mitologia skandynawska w epoce wikingów.
"Tom 9
Klinika pod Boliłapką to maleńki szpital dla chorych zwierzaków. Pracują w nim sympatyczna doktor Magda i wesoły doktor Paweł. Codziennie ratują zdrowie swoich podopiecznych. Pomagają im dzieci doktor Magdy: Dominika i Kajtek. Zaprzyjaźnij się z nimi i zaglądaj do kliniki, by śledzić losy niezwykłych pacjentów.
Gabi dostaje wyjątkowy prezent komunijny – świnkę morską. Dziewczynka nie może zabrać Gucia na zagraniczne wakacje, dlatego zostawia go pod opieką przyjaciółki. Czas spędzony bez właścicielki powoduje u zwierzątka stres, który doprowadza je do choroby. Czy lekarze z Kliniki pod Boliłapką zdołają pomóc Guciowi? "
Oto pierwsza część serii dla najmłodszych czytelników, której bohaterami są zwierzęta, mieszkańcy pewnego ZOO. Będzie się działo! Humorystyczne, wierszowane bajeczki z pewnością zyskają uznanie odbiorców, a niebanalny layout będzie zachęcał do zainteresowania się sztukami plastycznymi, designem (stąd tytuł serii "Zoografika").
Pierwsza część "Czarno-białe urodziny" porusza ważny artystycznie problem: co jest bardziej eleganckie, co lepiej wygląda? Czerń i biel czy wielokolorowość? A okazją do szukania odpowiedzi będzie impreza urodzinowa sympatycznej pary pingwinów.
Nowy tom przygód niesfornego królika Henia, bohatera książek „Kupa siku” i „Ja nie chcę do przedszkola”.
Henio musi być cicho. W domu jest teraz malutki dzidziuś.
– Wracaj do siebie, głupi dzidziusiu – mówi do niego Henio.
Ale dzidziuś nigdzie się nie wybiera…
Prosta, dowcipna historia pomoże dzieciom poradzić sobie z zazdrością o nowo narodzone rodzeństwo.
To wielka sztuka: odświeżyć najlepsze tradycje bajkopisarstwa spojrzeniem własnym , oryginalnym, pełnym poczucia humoru. Dziecko na długo pozostanie pod wrażeniem anielskiego sprzątania miasteczka, 'z którego aż do księżyca śmierdziało diabłami'.
Miłe, swojskie, dobre, szlachetne i proste!
Bajki księdza Janusza Stańczuka powinny poznać wszystkie dzieci, które mają wyrosnąć na porządnych dorosłych. Bajki te polecam również wszystkim dorosłym, którzy chcieliby znów czuć i być jak dzieci.
"Bajeczka o książeczce" to reprint książki dla dzieci napisanej i pięknie zilustrowanej w 1944 r. przez Gwidona Miklaszewskiego, znanego rysownika, karykaturzystę i twórcę filmów animowanych. Dzielny skrzat, usłyszawszy przypadkiem skargę Ewy, że jej imię się w bajkach nie pojawia, postanawia zrobić dziewczynce niespodziankę. Jak jednak wydać książkę, gdy się jest tylko „małym śmiesznym skrzacikiem” i na ludzi patrzy się, zadzierając mocno głowę w górę, aż od tego boli szyja? Hmm… O pomoc trzeba poprosić braci. W końcu co pięć skrzatów, to nie jeden!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?