Tylko nieliczni potrafią dostrzec sens w absurdach codzienności
Pan Jan nie jest bohaterem, który ratuje świat. On siedzi na ławce, obserwuje rzeczywistość i pozwala, by ta rozbijała się o niego jak woda o falochron.
W kraju, gdzie telewizja produkuje własne prawdy, a śmierć potrafi być równie nonsensowna jak rozmowa w kolejce po ser, jego codzienność przypomina groteskowy spektakl. Między dyskusjami z żoną, przypadkowymi spotkaniami w parku i refleksjami nad końcem świata Jan próbuje po swojemu zrozumieć sens istnienia. Czasem w tramwaju, czasem przy kubku herbaty, a czasem… w prosektorium.
„Na wszystkich frontach życia” to zbiór opowiadań pełnych humoru, ironii i przewrotnego absurdu. Historie o panu Janie oraz bohaterach równie zagubionych w meandrach rzeczywistości tworzą mozaikę ludzkich słabości, dziwactw i codziennych paradoksów. To spojrzenie na świat, który bywa zarazem śmieszny i niepokojący – zwłaszcza wtedy, gdy ogląda się go przez pęknięty pryzmat.
Powieść ku pokrzepieniu serc sprawiedliwym, a złemu, by nie czuło się bezpiecznie.
Jakież to skutki spowodować może śmierć przyjaciela, zupełnie bezsensowna, w dodatku nieoczekiwanie, niechcianie i niesprawiedliwie upolityczniona? Toż to potwarz dla starych wyjadaczy, którzy w młodości niemal zęby potracili na działalności anarchistycznej! Albo spadając ze sceny, któż by im wyliczał...
Myśl o zemście na przedstawicielach władzy, co to pilnują swych stołków, a nie dobra narodu, prowadzi do odnowienia więzów przyjaźni. Podjęte zostają działania, które podjąć należy bez względu na ich niepoprawność. W dojrzałym ciele wciąż tkwi młody duch, z uśpienia gwałtownie wyrwany.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?