Długo oczekiwana powieść autorstwa Igora Myszkiewicza już jest!!! (fragment powieści)Ale to, co było, nigdzie sobie przecież nie pójdzie. To się nie zagoi, nie zarośnie, nie zniknie. Nawiedzi nas, prędzej czy później.To miasto jest stare. Stare, pobliźnione i nosiło różne imiona. Gdziekolwiek wbijesz łopatę, historia wyłazi spod ziemi i łypie na ciebie pustym oczodołem!Dziwna, mroczna, czasem straszna. Pod naszymi stopami płynie nie tylko zasypana sto lat temu rzeka i te wszystkie stare sny kiedyś Dla Arkana Capa, zielonogórskiego malarza, kiedyś właśnie nadeszło.Od czego zaczęło się jego nawiedzenie od chrząszcza, który wychodzi z oczodołu starej czaszki? Sroki skrzeczącej na parapecie?Cienia, rzucanego przez porośnięte winnicą wzgórze?Jego rodzinne miasto Zielona Góra, kiedyś Grnberg, zawsze Winny Gród, zmieniło się nagle w palimpsest, którego kolejne warstwy zaczynają przeświecać spod cienkiej skóry teraźniejszości. Ludzie pióra i ludzie miecza, winiarze, tkacze, szaleni książęta, wiedźmy, wodzowie i najemnicy, demony i duchy, defilują przed oczami Arkana w upiornym korowodzie.
Z definicji celem pomnika jest zachowanie czegoś lub kogoś w naszej zbiorowej pamięci. Równocześnie jest zawsze czymś jeszcze signum temporis znakiem czasu, a przez to fragmentem większej narracji.
Niniejszy przegląd zielonogórskich pomników i rzeźb plenerowych to nie tylko zbiór historii poszczególnych obiektów, również tych już nieistniejących, ale także opowieść o samej Zielonej Górze. Zakręty jej fascynujących dziejów odbijają się w przestrzeni miejskiej i symbolicznej, utrwalone w rzeźbach i pomnikach, z których każdy jest znakiem innego czasu. W ich historiach, towarzyszących im opowieściach lub anegdotach, niejednokrotnie przegląda się także ta Wielka Historia.
A czasami słychać jej chichot.
O Autorze: Igor Myszkiewicz (ur. 1974 r.); absolwent Instytutu Sztuki i Kultury Plastycznej w Zielonej Górze. Na co dzień kustosz i plastyk w zielonogórskim Muzeum Ziemi Lubuskiej. Od ćwierć wieku w szeregach Zielonogórskiego Klubu Fantastyki Ad Astra, nieco krócej w Stowarzyszeniu Forum Art. Pomysłodawca i ilustrator antologii opowiadań fantastycznych "Fantazje Zielonogórskie"; autor ("Signum Temporis. Zielonogórskie pomniki i rzeźby plenerowe", "Galeria Twórców Galera. XX lat rejsu", "Krew Bachusa. Opowieści Zielonogórskie", "Ilustrowana Kronika Zielonej Góry", "O czarownicy i potworze. Zielonogórskie procesy o czary"), a czasem współautor ("Monografia Okręgu Zielonogórskiego ZPAP", "Nie wszystek umrę", "Kronika Zielonogórskiego Rocka") publikacji o lubuskim środowisku kulturalnym i dziejach Winnego Grodu. Ilustrator książek i gier fabularnych, twórca komiksów, m.in. krzepiącej internetowej serii "Kryzys Wieku", "Zdeptak" (2009-2016), "Paprochów Historii. Zielonogórskich podróży w czasie", "W SEPII".
Maszyna Snów to tomik poetycki, a zarazem jedna z pierwszych, jeśli nie pierwsza, polskich publikacji, których strona graficzna została zaprojektowana w całości przy użyciu sztucznej inteligencji. Autor w posłowiu opisuje rzecz następująco: Ta książka to eksperyment. Wydobyłem z dna szuflady moje nieszczęsne próby poetyckie z czasów młodości wprowadziłem je jako monity tekstowe w trzewia Stable Diffusion, modelu sztucznej inteligencji udostępnionego przez startup Stability AI. Nie miałem pojęcia, co na tym nawozie wyrośnie. Czy SI poradzi sobie z tekstem niekonkretnym, metaforą, poezją? Wpisałem polecenia i maszyna zaczęła śnić. trudno mi porównać z czymkolwiek to doświadczenie. Otrzymywałem wizje zaskakujące, przedziwne, a jednocześnie odnajdowałem w nich elementy moich snów i emocji! Jedne obrazy prowadziły do następnych, zmiana pojedynczego słowa, czasem nawet przestawienie jednej litery powodowały kolejne transformacje i iteracje. Nagle nie ograniczał mnie czas, ani technika, pomysły nie musiały już czekać. Nie miałem też wrażenia tylko pracy w programie, ale wręcz, hmm, współpracy? Nie czułem się przy tym jako artysta zastąpiony, raczej w jakiś sposób uzupełniony, poszerzony. Powstały grafiki niejednoznaczne, niedopowiedziane, pozostawiające pole dla wyobraźni odbiorcy. Obudziło to we mnie zapomniane wydawałoby się emocje i nagle techniczny eksperyment przemienił się w podróż do krainy cieni...
Galeria Twórców Galera to jedna z legend zielonogórskiego artystycznego undergroundu, a zarazem jedna ze starszych, funkcjonujących w naszym mieście galerii. Zupełnie jednak inna od pozostałych; działamy nieprzerwanie od 1997 roku; do dziś zorganizowała 248 wystaw, utrzymując jednocześnie status spontanicznej i nieformalnej inicjatywy, nie posiadając własnych pomieszczeń, dotacji, pracowników.Napędza ją nasza pasja, ciekawość i przekora, bywała wyrazem buntu i sposobem samookreślenia, jest kaprysem i hobby. Nigdy nie stała się obowiązkiem. Być może dlatego przetrwała tak długo?Niniejsza książka jest próbą opisania historii i fenomenu Galery, podjętą w dwudziestolecie trwania rejsu naszego okrętu. Jest to również opowieść o zmianie jaka zaszła na przestrzeni ostatnich lat w krajobrazie kulturalnym naszego miasta.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?