Przyszedł czas na książkę o tym, co tak naprawdę potrafią osoby z zespołem Aspergera.
Dopiero jako czterdziestolatek John Elder Robison usłyszał diagnozę: zespół Aspergera. Od tamtej pory działa na rzecz utrwalenia pozytywnego wizerunku osób ze spektrum autyzmu. Jego najnowsza książka Jestem inny to swoisty przewodnik po dorosłości osoby z zespołem Aspergera. Autor odtwarza liczne, nierzadko zabawne lub groteskowe, sytuacje ze swojego życia, co pozwala czytelnikom wejrzeć w jego aspergerowski umysł. Książka jest pełna praktycznych porad skierowanych do wszystkich, którzy czują, że zespół Aspergera stoi na przeszkodzie wykorzystania ich niezwykłych talentów, oraz chcą pracować nad swoimi umiejętnościami komunikacyjnymi i społecznymi. Autor stawia sprawę jasno: w ZA nie chodzi o niepełnosprawność – chodzi o celebrowanie różnic. Robison namawia, by pogodzić się z odmiennością i znaleźć swoją własną drogę do sukcesu.
Fascynujący i wyjątkowy przewodnik dla młodych ludzi, którzy być może zmagają się z autyzmem i czują, że nie „nadążają” za otaczającym ich światem.
Mark Roithmayr, prezes Autism Speaks
John Robison uczy nas cenić różnice, ale także dostarcza przejrzystych informacji i porad dotyczących radzenia sobie z wyzwaniami, które może stawiać odmienność. Książka wykracza poza analizę konkretnego przypadku zespołu Aspergera i stanowi lekcję na temat całej ludzkości.
Alvaro Pascual-Leone, M.D., Ph.D., Harvard Medical School and Beth Israel Deaconess Medical Center
Jestem inny dostarcza niebywale przydatnych porad rodzinom, które uczą się żyć z wyzwaniami stawianymi przez ZA. Napisana przystępnym językiem i klarownym stylem książka ułatwia wgląd w umysł kogoś, kto z powodu zaburzeń wydaje się niezrozumiały. Wartościowa lektura.
Booklist
John Elder Robison to znany na całym świecie aktywista ruchu na rzecz osób z autyzmem oraz autor książek notowanych na liście bestsellerów „New York Timesa”: Patrz mi w oczy, Jestem inny, Wychowujemy Misiaka oraz Switched On. Robison jest wykładowcą zajmującym się neuroróżnorodnością w College of William & Mary w Wirginii, działa także w Interagency Autism Coordinating Committee, instytucji przygotowującej plan strategiczny rządu Stanów Zjednoczonych dotyczący badań nad zaburzeniami ze spektrum autyzmu.
„Nie ukrywam, z niejaką zazdrością, że sam chciałbym napisać taką książkę, ale i z satysfakcją, że ktoś to wreszcie znakomicie zrobił. Mogę chyba nieskromnie (jako pomysłodawca i redaktor) powiedzieć, że To nie jest sztuka, panie profesorze będzie znakomitym dopełnieniem Klasycznych dzieł sztuki nowych mediów (2015) (Andrzej Pitrus był jednym z autorów tej pracy zbiorowej), które będzie wykorzystywane, także przeze mnie i, jestem przekonany, wielu innych nauczycieli akademickich zajmujących się w dydaktyce problematyką nowych mediów w sztuce. Warto ją polecić wszystkim tym, którzy często powtarzają, że sztuka technologiczna wymaga nie wiadomo jakich kompetencji odbiorczych, swoistego wtajemniczenia i znajomości nowych narzędzi, interfejsów, software’ów oraz hardware’ów. Nic bardziej mylnego – przede wszystkim potrzebna jest pasja i chęć poznawania nowej sztuki”.
Z recenzji prof. dr. hab. Piotra Zawojskiego
Andrzej Pitrus był w poprzednim wcieleniu kuguarem, ale za bestialskie pożarcie świetnie zapowiadającej się biatlonistki został skazany na życie w ludzkiej powłoce.Oczekując przebaczenia ze strony bogów, dorabia jako profesor w Instytucie Sztuk Audiowizualnych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pisze niskonakładowe książki poświęcone filmowi, sztuce mediów i innym zjawiskom związanym ze współczesną audiowizualnością. Autor m.in. monografii twórczości Billa Violi – jednego z najwybitniejszych artystów
media artu. Mieszka czasem w Krakowie, czasem prowadzi życie nomady. Ostatnio uciekł przed polską ksenofobią i PiS-em do Torrevieja w południowo-wschodniej Hiszpanii. Pracuje tam nad książką poświęconą doświadczeniu kina.
Ta książka powstała z troski o los współczesnej humanistyki. Autorka, która w swych pracach przebyła różne drogi badań w tej dziedzinie, ma wszelkie dane do postawienia wiarygodnej diagnozy.
Humanistyka przeżywa dziś głęboki kryzys. Tradycyjne metody jej uprawiania prawdopodobnie znalazły się u kresu swych możliwości, a nowe zdają się zbyt jednostronne, a nawet jałowe: jak długo można dekonstruować zastane struktury semiotyczne albo interpretować interpretacje? Wyjściem wydaje się ponowne wniknięcie w samą istotę humanistyki i podjęcie ponownego zbadania jej źródeł. Zadaniem nauk humanistycznych jest nie tyle poznawanie, a nawet rozumienie szeroko ujmowanej rzeczywistości człowieka, ile jej pojmowanie. A to polega na poznaniu zarazem uobecniającym i uczestniczącym, przede wszystkim zaś skierowanym na ostateczne źródło sensu – Absolut. Sprostaniu temu zadaniu najbliższa jest fenomenologia, zwłaszcza w tej wersji, jaką proponuje Edyta Stein. W ramach tak rozumianej fenomenologicznej humanistyki trzeba ponownie przebadać obszary filozoficznej antropologii, hermeneutyki i semiotyki, ale także otworzyć się na poznawanie czysto duchowe, do którego przybliża doświadczenie religijne. Prowadzeni integralną (nie tylko czysto intelektualną) mocą ducha możemy spodziewać się łaski „dotknięcia sensu” , a w nim nadziei odrodzenia wielkiej, autentycznej humanistyki.
Książka prof. Anny Grzegorczyk jest niezwykle ważna. Nie ukrywa krytycznego stanu dzisiejszej humanistyki, niczego nie odrzuca z jej dotychczasowego dorobku: sugeruje raczej, by go przemyśleć na nowo. Przede wszystkim zaś uzupełnić jej wymiar horyzontalny – wertykalnym: spojrzeniem ku wartościom najwyższym. Do źródła zawsze idzie się pod prąd.
Władysław Stróżewski
Zebrane w tomie teksty wpisują się w dociekania nad językiem jako kluczem do poznania i kultury, którym od półwiecza patronują autor Dociekań filozoficznych, Ludwig Wittgenstein, i Anna Wierzbicka, autorka Dociekań semantycznych, przynależąc bezpośrednio do językoznawstwa kognitywnego lub czerpiąc obficie z jego dorobku i narzędzi badawczych. Są one świadectwem zarówno kontynuacji, jak i zmian zachodzących w obrębie językoznawstwa kognitywnego, w którym coraz większą wagę przykłada się do badania czynników kontekstualnych decydujących o rozumieniu, np. metafory, a także do analizy samych procesów konstruowaniu sensu on-line, wyłaniających się dynamicznie w określonym kontekście, niejednokrotnie w wyniku integracji pojęciowej czy rekonceptualizacji.
Książka jest pierwszą na rynku polskim próbą uporządkowania wiedzy dotyczącej wyobrażeń japońskich istot demonicznych okresu klasycznego. Ten najwcześniejszy okres stanowi punkt wyjścia zarówno do rozważań nad demonami z epoki, jak i skrótowego omówienia sposobu, w jaki kultura wieków późniejszych przekształcała wyobrażenia pierwotne.
"Sam tytuł publikacji mógłby sugerować, że Autorka skupiła się jedynie na opisie kulturowych uwarunkowań i realizacji wyobrażeń związanych z przedstawianiem i odnoszeniem się do demonocznego świata istot nadnaturalnych w wybranych okresach kultury Japonii. Nawet realizacja takiego tylko celu byłaby ambitnym przedsięwzięciem, wymagającym zarówno erudycji, jak i dysponowania rozbudowanym warsztatem badawczym. Książka (...) jest jednak czymś więcej – to nowatorska próba uporządkowania, klasyfikacji i funkcjonowania w kulturze Japonii całego kompleksu wierzeń, przeświadczeń i artystycznej realizacji tytułowego „świata demonów”.
Z recenzji prof. Beaty Szymańskiej
Spotkania z ludźmi – rozmowy; poznawanie ich życia i oglądu świata przez 40 lat uprawiania dziennikarskiego fachu było jego wartością największą. Czasem kończyło się na jednorazowym spotkaniu, nierzadko kontakty, podtrzymywane przez lata, nabierały prywatnego charakteru. Ich rezultatem były rozmaite, mniejsze lub większe, nieraz przybierające postać książki, wywiady. Wybierałem zawsze rozmówców, którzy mnie fascynowali, intrygowali; lubiłem ich za młodu, później sentymentalnie do nich powracałem. Dlatego przedstawiam w tej książce artystów – nieraz już Wielkich Nieobecnych, których kariery zanurzone są w czasie; wszak najmłodszy z nich – Leszek Możdżer – też tworzy już ponad 20 lat. Pokazują te rozmowy zarówno wybitnych artystów, jak i klimat tamtych czasów – wszystko to ujęte w refleksyjnym opisie bądź w anegdocie. Większość z tych tekstów publikował „Dziennik Polski”, w którym spędziłem ponad 30 lat zawodowego życia. Tak więc ten zbiór to także „Cytaty z mojej młodości”.
Wacław Krupiński
Mnemosyne, bogini pamięci, wedle tradycji była matką Muz. Pamięć jako zjawisko (psychologiczne, kulturowe, historyczne) cieszy się zainteresowaniem od dawna. Na niniejszy tom składają się teksty, których autorzy postawili sobie za cel ukazanie wpływu pamięci na powstanie, kształt i wymowę dzieł literatury, sztuki, muzyki, filmu i teatru. Pamięć o ludziach, przedmiotach, zdarzeniach, przeżyciach, ideach lub innych dziełach, tradycja i sposoby posługiwania się pamięcią w celach twórczych stały się tematem rozpraw badaczy literatury, filozofii, sztuki, muzyki i filmu, znawców rożnych epok (od starożytności po naszą współczesność). Mnemosyne. Pamięć jako źródło dzieła sztuki poszerzać może nie tylko wiedzę na temat dziejów i roli pamięci w tworzeniu sztuki, ale skłaniać do refleksji na temat tego, w jaki sposób i w jakim celu posługiwano się nią niegdyś i jak czyni się to dziś.
Alfred Adler (1870-1937) - austriacki psyciatra i psycholog, twórca kierunku tzw. Psychologii indywidualnej, początkowo pozostawał pod wpływem Freuda, ale dość szybko (ok. 1911 rku) odrzucił teorię libido i wystąpił z ruchu psychoanalitycznego. Jednak co widać również w ""Wiedzy o życiu"" porzucając Freuda i zawsze ostro go krytykując, czasami pozostawł wciąż jakby w kręgu jego myśli. Ale istotną różnicą pozostają wartośc, którymi człowiek powinien się kierować - to w ""Wiedzy o życiu"" szczególnie istotne i dalekie od teorii popędów twórcy psychoanalizy. Jak pisze w przedmowie sam Adler Każdy człowiek musi niedwołanierozwiązać trzy zagadnienia, są nimi: postawa wobec bliźnich, profesja i miłość (...) Rozwiązanie ich stanowi o losie ludzkości i jej pomyślności.Oczywiście w ""Wiedzy o życiu"" poza sprawą wartości porusza także Adler typowe dla psychoanalizy (a w jego rozumieniu psychologii indywidualnej) tematy jak marzenia senne czy perwersje seksualne, ale jednak zasadniczym celem autora jest zrozumienie życia, nadanie mu sensu.
Zebrane babilońsko-asyryjskie zaklęcia, pochodzące z III-I tysiąclecia p.n.e. ukazują zadziwiającą współczesnego czytelnika mentalność starożytnych mieszkańców ziem położonych między Tygrysem a Eufratem.
Najstarsza chińska opowieść podróżnicza, spisana własnoręcznie na początku V w. n.e. przez mnicha buddyjskiego Fa-hiena, który przebył pieszo pustynie Azji Środkowej, góry Hindukuszu, północne i środkowe Indie, po czym udał się drogą morską na Cejlon i na Jawę, skąd wrócił do Chin kończąc podróż u wybrzeży Szantungu.
Druga relacja sporządzona została na podstawie prywatnych notatek Sung Juna, dostojnika na dworze Północnej Dynastii Wei, oraz zapisków mnicha buddyjskiego Huei-szenga, podróżujących w latach 518-522 do Udjany i Gandhary.
Pisma Bolesława Micińskiego zajmują ważne miejsce w nurcie XX-wiecznych obrachunków humanizmu europejskiego z własnymi błędami, zagrożeniami totalitarnymi oraz z poczuciem bezsensu istnienia. Miciński stanowczo przeciwstawia się nihilizmowi, nie akceptuje elementów destrukcyjnych w kulturze, dając wyraz klasycystycznej, zrównoważonej wizji świata i dążenia do opanowania chaosu.
Książka „Lekarz dentysta w systemie prawnym. Prawo dla lekarzy dentystów” stanowi praktyczny przewodnik po regulacjach prawnych dotyczących wykonywania zawodu lekarza dentysty, w tym zasad: uzyskiwania prawa wykonywania zawodu, kształcenia podyplomowego, wykonywania zawodu lekarza dentysty, organów samorządu zawodowego i odpowiedzialności zawodowej.
Autorka w przystępny sposób omawia poszczególne regulacje prawne, tak aby były one zrozumiałe dla Czytelnika nieposiadającego nawet elementarnej wiedzy prawniczej. Publikacja skierowana jest zarówno do lekarzy dentystów, jak i studentów na kierunku lekarsko-dentystycznym. Książka może być również praktycznym źródłem informacji dla członków samorządu zawodowego lekarzy i lekarzy dentystów.
,,Książka wpisuje się w ogólnoświatową dyskusję na temat superwizji. Jest wartościowym i pierwszym w Polsce podręcznikiem poświęconym zagadnieniom superwizji w terapii poznawczo-behawioralnej. Prezentuje zestaw podstawowych problemów dotyczących superwizji, które mogą być wykorzystane w różnych modelach/sposobach psychoterapii (wykraczających poza terapię poznawczo-behawioralną). Praca ma wybitne walory dydaktyczne nie tylko dla psychoterapeutów i superwizorów, ale także dla nauczycieli akademickich i studentów, zwłaszcza takich kierunków jak psychologia kliniczna, psychiatria czy pedagogika specjalna."" Z recenzji prof. dr hab. Magdaleny Marszal-Wiśniewskiej ,,Szkolenie w psychoterapii me może być już ujmowane jako przedsięwzięcie prywatne, ale jako proces, który dotyczy zdrowia publicznego. Superwizja odgrywa główną rolę w trakcie szkolenia, gwarantując, że psycho-terapeuci nieustannie zapewniają swoim klientom wysoki standard opieki - są efektywni, skuteczni, z pasją zaangażowani w problemy pacjenta i empatyczni oraz przestrzegają zasad etycznych."" Prof. Eduardo Keegan, Uniwersytet w Buenos Aires, Argentyna ,,Co decyduje o tym, że ktoś jest dobrym superwizorem? Niewątpliwie taka osoba musi mieć umiejętność modelowania i wspierania rozwoju umiejętności terapeutycznych oraz być zajmująca, inspirująca i godna. Wielcy superwizorzy zapewniają swoim uczniom doświadczenia, które będą pamiętane, roztrząsane i wykorzystywane przez lata. Ukazują tajemnicę, możliwości i atrakcyjność skutecznej psychoterapii poznawczo-behawioralnej. Niniejsza książka pomoże Ci stać się jeszcze bardziej zajmującym, inspirującym i godnym zapamiętania superwizorem. Pomoże Ci stać się superwizorem wyjątkowym."" Prof. Mark A. Reinecke, PhD, ABPP, ACT Wydział Psychiatrii i Nauk Behawioralnych Uniwersytet Northwestern, Stany Zjednoczone
Umberto Eco (ur. 1932), włoski badacz języka jako semiolog i jego beneficjent jako powieściopisarz, w tej książce snuje opowieść atrakcyjną zarówno naukowo, jak i literacko. Poszukiwanie uniwersalnego języka, jakie ludzkość podejmowała w krajobrazie po Wieży Babel, obfitowało zarówno w momenty doniosłe intelektualnie (gdy budowano uniwersalne języki sztuczne), jak i w momenty groteskowe, gdy na przykład próbowano tworzyć przekłady na domniemany prajęzyk indoeuropejski. O wszystkim tym opowiada ta książka Umberta Eco, snując opowieść o historii poszukiwań języka doskonałego nie tyle semiologiczną, ile raczej z zakresu historii idei. Poznajemy główne ?strategie? i przykłady tych poszukiwań, dla których ?uniwersalność? języka oznaczała, że jest on doskonały, a więc racjonalnie zbudowany, i powszechny, a więc wspólny wszystkim ludziom. Jest to opowieść o dziejach pewnej utopii, która ewoluowała od ?nadającego nazwy? biblijnego Adama poprzez kabałę, kombinatorykę Lulla i groteskowe wizje języka monogenetycznego po próby Leibniza i innych tworzenia użytecznych języków formalnych. Jakkolwiek egzotyczne i ezoteryczne byłyby niektóre z tych pomysłów, autor ceni sobie umiarkowaną koncepcję języków ?pomocniczych?, która zwłaszcza dziś, w jednoczącej się Europie nabiera praktycznego i politycznego znaczenia.
Fundamentem rzeczy większych jest to, co małe i niepozorne. Skupianie się na konkrecie bywa ucieczką od spraw ogólnych, ale i zaangażowanie w sprawy ogólne bywa równie często ucieczką od konkretu. Rzecz zaś w tym, aby poprzez pochylenie się nad drobiazgiem, dostrzec ogół. Analiza poszczególnych elementów przestrzeni zamieszkiwania w historii cywilizacji zachodniej uświadamia nam, iż podobnie jak o trwaniu łańcucha nie decyduje jego ogniwo najmocniejsze, lecz to najsłabsze, tak o życiu ludzi decydują często elementy zgoła błahe, acz nieodzowne w odczuwaniu komfortu. Autorka książki Mała przestrzeń, duży komfort"", poświęcając sporo uwagi elementom wchodzącym w skład domostwa, takim jak: stół, łóżko, obraz, lustro, piec, okno, brama, podwórze, które nie są bytami izolowanymi, lecz ściśle wchodzącymi w relacje z przestrzenią, poszukuje dowodów potwierdzających tezę, że zamieszkiwanie małej przestrzeni w środowisku miejskim może być komfortowe. Beata Szymańska profesor nadzwyczajny Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, kierownik w tamtejszej Pracowni Projektowania Architektury Wnętrz oraz kierownik Katedry Architektury Wnętrz i Mebla na Wydziale Architektury Wnętrz i Wzornictwa. Współzałożycielka pracowni projektowej Studio 1:1.
Zbiór tekstów podejmujących tematykę ezoteryzmu w kulturze Zachodu. Ezoteryzm, jako zjawisko kształtujące współczesne wyobrażenia o świecie, analizowane jest w kontekście religijnym, ideologicznym, literackim i naukowym.
„Koniunkcja obecna w tytule pracy sugeruje, że zostanie tutaj podjęta próba wydobycia związków między ezoteryzmem i nowoczesnością, ich przenikania, a nie prostej opozycji. W takim ujęciu sama nowoczesność okazuje się o wiele bardziej złożona niż jej obraz znany z większości podręczników i prac socjologicznych.”
dr hab. Andrzej Kasperek
Osiem pochwał to książka, w której autor podejmuje trudne wyzwanie zmagania się z problemami, które przekraczają granice ściśle zdefiniowanych dyscyplin naukowych. W tej wielowątkowej i nasyconej treścią pracy Janusz Bohdziewicz wskazuje obszary, w których ludzie doznają bolesnego poczucia alienacji i bezradności wobec biegu własnego życia. Egzystencjalne motywy splatają się tu z interesującym pokazaniem roli mediów, rozumianych jako siła kształtująca głębokie pokłady ludzkiego bytowania w świecie. Niewątpliwą inspiracją rozważań jest też chrześcijaństwo, rozumiane nie jako instytucja, ale jako swego rodzaju wyzwanie egzystencjalne, którego doświadcza współczesny człowiek niezależnie od przyjętej eschatologii.Leszek Koczanowicz
We współczesnych mediach oprócz szybkości przekazu liczy się sposób, w jaki treści trafiają do odbiorcy oraz używane platformy czy atrakcyjność i kondensacja informacji. Dominacja urządzeń mobilnych, nie tylko jako środków komunikacji, ale również jako środków konsumpcji materiałów dziennikarskich, powodują, że nad tekstem często przeważają treści wizualne i multimedialne. Pomaga to w efektywnym odwołaniu się do wyobraźni odbiorcy, ale też maksymalizuje skuteczność przekazu. Na procesie wizualizacji danych autor koncentruje się w pierwszej części publikacji, podkreślając, że mimo obecności niemal w każdej dziedzinie piktogramów, map, infografik, operowania obrazem w różnych mediach i na różnych poziomach, odbiorca dla prawidłowego odczytania takich komunikatów musi posiadać odpowiednie kompetencje. W drugiej części z kolei prezentuje stosunkowo nową, rozwijającą się gałąź dziennikarstwa opartego na danych, przedstawiając możliwości, jakie niosą one ze sobą w połączeniu z umiejętnością dostrzegania w nich historii i opowiedzenia jej w formie cyfrowej informacji.
Książka ma charakter konstelacyjny; zawiera teksty, które w bardzo różny sposób realizuję główną jej tematykę. Zawarte w monografii artykuły podejmują szczegółowe wątki dotyczące koncepcji nowego człowieka oraz edukacji w Bauhausie, jednocześnie uruchamiając na gruncie polskich badań dyskusję na ten właśnie temat. […] Projektowanie w Bauhausie rozpoczęło proces tworzenia człowieka w społeczeństwie technologicznie zaawansowanym, przy użyciu przedmiotów, obiektów architektonicznych, które wspomagają możliwości jego rozwoju, przetrwania i niejednokrotnie ekspansji. W nowym milenium filozof Henk Oosterling, odwołując się do słynnych pojęć Martina Heideggera, nazwał ten pełzający proces Dasein as Design (Bycie jako Projektowanie). […] Formułę tę rozwinął inny filozof Peter Sloterdijk i opisał jako formę konstruowania życia (bios) w społeczeństwie poprzez aplikowanie nowych rozwiązań technologicznych i strategii antropotechnicznych. Ideał nowego człowieka miał i ma do dziś swoje kontynuacje i istotne konsekwencje dla projektowania społeczeństw po II wojnie światowej. Wpisał się w wielu aspektach w szerszy model, który Michel Foucault nazywał wprost biopolityką. Sądzę, że publikacja tej monografii przyspieszy i otworzy nowe możliwości spojrzenia krytycznego na dziedzictwo Bauhausu.
Z recenzji profesor Agnieszki Jelewskiej
Książka Bauhaus –nauczanie/nowy człowiek zawiera wystąpienia prezentowane podczas seminarium naukowego, które odbyło się 16 listopada 2019 r. w Łodzi. Jego organizatorami było Muzeum Sztuki w Łodzi oraz Katedra Dramatu i Teatru Uniwersytetu Łódzkiego. Pod koniec roku 2019, kiedy niemal cały świat artystyczny i naukowy obchodził szumnie 100-lecie Bauhausu i kiedy odbyły się setki wystaw, seminariów i konferencji poświęconych tej wyjątkowej instytucji artystycznoedukacyjnej, także w Łodzi chcieliśmy włączyć się w te obchody i – może na mniejszą skalę – dać sygnał o związkach naszej awangardy z praktyką i teorią sztuki wypracowaną w Bauhausie. […] Artyści związani z tą uczelnią nie tylko byli nauczycielami eksperymentującymi z nowymi metodami kształcenia, ale także wychowywali kolejne pokolenia twórców, którzy zakładali ośrodki edukacyjne zarówno w Europie, jak i na całym świecie. Dlatego nasze seminarium poświęciliśmy refleksji nad tą częścią spuścizny Bauhausu, rozumianego jako szkoła projektowania działająca w określonym czasie, ale też jako ośrodek, którego wpływ manifestował się także w edukacji.
Ze Wstępu
Założeniem Bauhausu było przygotowywanie osób utalentowanych artystycznie do roli projektantów w przemyśle i rzemiośle, a także rzeźbiarzy, i architektów. Podstawę stanowiło obszerne, uporządkowane szkolenie obejmujące wszystkie postaci i rękodzieła, omawiające zarówno technikę, jak i formę, ukierunkowane na pracę zespołową w projektach budowlanych. [Bauhaus rozpoczynał] szkolenie nie od „profesji”, lecz od „człowieka” posiadającego wrodzoną predylekcję do postrzegania życia jako całości.
Walter Gropius,1935
Główną podstawą nauczania w szkołach sztuk pięknych powinien być kurs systematyczny poszczególnych umiejętności, jakie nagromadziły się w ciągu rozwoju sztuki. Należy studiować nie poszczególnych malarzy, lecz typy rozwiązań poszczególnych zagadnień fachowych. Przebieg kursu w szkołach sztuk pięknych powinien przechodzić od rzeczy prostych do coraz bardziej skomplikowanych, zużytkowując tego typu rozwiązania, które daje historia.
Władysław Strzemiński,1928
Za podstawę rozważań nad kulturowym znaczeniem twórczości Zofii Rydet autorzy przyjęli analizę etymologiczną pojęcia fotografii. Dostrzegają oni w tym rodzaju przekazu istotny czynnik modyfikujący zachowane w tradycji pojęcia tekstu i opowieści oraz związany z nimi przykład szerzej rozumianego myślenia przy pomocy obrazów. Zastosowane ujęcie metodologiczne prowadzi do przedstawienia Zapisu socjologicznego jako aktualizacji znaczeń doświadczenia i rytuału zawartych w tradycji pojęcia fotografii, a odzwierciedlonych w fotograficznym cyklu Zofii Rydet. Autorzy stawiają pytanie o przyczyny rosnącej dziś popularności odkrywanych w nim obrazów świata, podejmując jednocześnie próbę rekonstrukcji fotograficznej poetyki Zofii Rydet. W rozważaniach tych gatunkowe pojęcie cyklu jest rozpatrywane m.in. jako zagadnienie z pogranicza narratologii oraz artystycznych praktyk performance'u. Twórczość polskiej fotografki pełni w książce także funkcję poznawczej inspiracji do szerszych rozważań teoretycznych nad miejscem obrazów fotograficznych we współczesnej kulturze. Aspekt teoretyczny publikacji prowadzi ku propozycji pojęcia zwrotu fotograficznego, którego przykładem są prace Zofii Rydet. Teoretyczny kontekst kulturowy nakreślony wraz z podjętą w książce próbą omówienia immanentnej poetyki fotograficznej Zofii Rydet znajdują wspólny punkt w powrocie do korzeni fotografii, prezentując proces kształtowania się ostatecznego pomysłu cyklu fotograficznego jako splotu wartości estetycznej z towarzyszącą jej obserwacją antropologiczną.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?