W tym dziale znajdziecie fascynująca literaturę, która przekona was jak fascynująca i ciekawa jest historia i jak wiele możemy się nauczyć. Może zainteresujecie się wojną na Pacyfiku, o której ciekawie pisze Morison Samuel Eliot, albo może zaciekawią was powieści Adama Borowieckiego, które przedstawiają przygody w galaktykach kosmosu Junga i Ing. Zapraszamy równiez po powieści biograficzne, polityczne.
Epicka opowieść, która nie ma sobie równych w historii XX wieku – płacąc szokującą cenę, wojska Stanów Zjednoczonych oraz ich sojuszników zadały klęskę Hitlerowi i wyzwoliły Europę. W pierwszych dwóch tomach bestsellerowej „Trylogii Wyzwolenia” Rick Atkinson opisał walki stoczone przez Sprzymierzonych w Afryce Północnej i we Włoszech, gdzie zbliżyli się oni do ostatecznego zwycięstwa. W niniejszej książce przedstawia wydarzenia jeszcze bardziej dramatyczne od poprzednich: tytaniczne starcia o Europę Zachodnią.
Dzień D stanowił początek ostatniej kampanii wojny w Europie, a stworzony przez Atkinsona pasjonujący opis tego śmiałego przedsięwzięcia nadaje tempo mistrzowskiej narracji w dalszej części książki. Liczne historyczne wydarzenia, takie jak brutalne walki w Normandii, wyzwolenie Paryża, katastrofa Operacji Market Garden, straszliwa bitwa w Ardenach i ostateczne uderzenie w serce Trzeciej Rzeszy, zostały ożywione dzięki bogactwu nowych źródeł i barwnemu przedstawieniu głównych bohaterów. Pisząc Działa o zmierzchu, chwytający za serce bestseller New York Timesa i ostatni tom monumentalnej trylogii, Atkinson stworzył niepowtarzalną kronikę kampanii, która wyrwała cały kontynent z więzów niewoli i pozwoliła Zachodowi zachować wolność.
Najlepsza książka roku według New York Times, The Wall Street Journal, The Washington Post i Chicago Tribune
Rok 1670, wigilia letniego przesilenia. Do nędznego magazynu na brzegu Tamizy przybywa dwoje nieoczekiwanych gości. Pierwszy to bogacz, James Avery, który szuka kochanki porzuconej dwadzieścia jeden lat temu. Jako protegowany króla Karola II mógłby zaoferować jej wiele, bo właśnie Alinor, uboga właścicielka składu, może dać mu to, czego sam nie zdoła kupić – syna i dziedzica.
Drugim gościem jest piękna wenecjanka w żałobie. Przedstawia się jako synowa Alinor i oznajmia, że Rob utopił się w ciemnych wodach weneckiej laguny. Alinor jest pewna, że jej syn żyje, a wdowa to oszustka. Pisze o tym bratu, który wyjechał do Nowej Anglii i tam stara się ułożyć sobie życie gdzieś na pograniczu ziem zajętych przez angielskich osadników i tych zamieszkiwanych przez Indian.
„Mroczne wody” to przejmująca wędrówka z dzielnic biedy i pałaców XVII-wiecznego Londynu, przez kapiącą złotem Wenecję, po kontynent amerykański. Opowieść, która w istocie mówi o jednym: o pragnieniu. Pragnieniu miłości, bogactwa, dziecka, domu…
Ponadczasowa opowieść o odrodzeniu Królestwa Polskiego. XII wiek. Czas krucjat, pańszczyzny i bratobójczych walk. Książę Henryk Sandomierski, syn Bolesława Krzywoustego, wyrusza w niebezpieczną podróż przez Europę. Zostawia za sobą rozbitą na dzielnice Polskę targaną konfliktami między pomniejszymi i chorobliwie ambitnymi władcami. Odwiedza przepełnione cichym dostojeństwem klasztory i tętniące życiem zamki. Trafia do Rzymu, do Palermo, a stamtąd do Ziemi Świętej, gdzie wraz templariuszami walczy z ramię w ramię Saracenami. Przez lata towarzyszy mu wizja korony i tego, co symbolizuje – Polski zjednoczonej, silnej, rządzonej żelazną, ale sprawiedliwą ręką jednego władcy. Kiedy książę wraca do Sandomierza, ma już plan działania i mimo trudności stara się wcielać go w życie. Czy posiada jednak wystarczającą charyzmę? Czy ten nasz polski Hamlet, melancholik i marzyciel potrafi zdobyć się na okrucieństwo i bezwzględność? Na akty barbarzyństwa? Ile zdoła poświęcić ze swojego idealizmu, żeby scentralizować władzę? Iwaszkiewicz pisał Czerwone tarcze jako remedium na beznadzieję sytuacji politycznej panującej w Europie w latach trzydziestych XX w., przygnębiony obowiązkami dyplomatycznymi na placówce w Kopenhadze. Jarosław Iwaszkiewicz (1894–1980) – pisarz, poeta, eseista i tłumacz wielokrotnie wymieniany wśród kandydatów do literackiej Nagrody Nobla. Razem z m.in. Julianem Tuwimem i Antonim Słonimskim współtworzył grupę poetycką Skamander. Po ślubie z Anną Lilpopówną osiedlił się w domu w Podkowie Leśnej, który nazwał Stawiskiem. Stamtąd podczas okupacji razem z Marią Dąbrowską i Jerzym Andrzejewskim kierował konspiracyjnym życiem artystycznym. Po wojnie publikował w „Odrodzeniu”, „Przekroju” i „Kuźnicy”, aktywnie działał w Związku Literatów Polskich, wchodził w skład zarządu Polskiego PEN Clubu. Od 1955 do śmierci był redaktorem naczelnym „Twórczości”. Jego proza – niezwykle wyrazista, z własną, oryginalną wizją świata – pozostaje na uboczu głównych nurtów.
Danse avec les loups - literatura francuskojęzyczna. Powieść o Dzikim Zachodzie, rdzennych Amerykanach i otwartości na inne kultury. Doskonała książka do nauki francuskiego dla pasjonatów języka i osób chcących spojrzeć na historię z nowej perspektywy. Le grand ciel sans nuages. Locan dherbe ondulant. Rien dautre, ou quil post les yeux. Pas de route. Pas de traces dornieres que le grand chariot aurait pu suivre. Juste un immense espace absolument vide. Fort Sedgewick, zniszczony posterunek na dalekim końcu Dzikiego Zachodu. To właśnie tam zostaje przydzielony porucznik Dunbar, który marzył o wielkich przestrzeniach i chwalebnych bitwach. Jednak pewnego dnia jego droga przecina się z losem rannej młodej Amerykanki, którą odprowadza do plemienia Komanczów. Na miejscu Dunbar poznaje nowych ludzi, obyczaje, język i zakochuje się w tej niezwykłej kobiecie o ognistych oczach, białej porwanej gdy była dzieckiem. Dzięki niej on również zostanie Komanczem. Jednak końca wojny wciąż nie widać; w oczach armii Stanów Zjednoczonych Ameryki, porucznik, który teraz tańczy z wilkami, jest dezerterem.
Rosja, rok 1931. Przyszli czerwoni marszałkowie oraz dawni hodowcy koni z carskiej Rosji próbują ulepszyć rasę kłusaków Oryol. Państwo również zajmuje się hodowlą na dużą skalę. Nowy człowiek powstaje dzięki zastosowaniu innowacyjnych metod na niespotykaną dotąd skalę: wszechobecnej przemocy i głodu, pokazowym procesom oraz wyłapywaniu wszelkiej maści sabotażystów.Śledczy Zajcew zostaje skierowany do wyjaśnienia sprawy śmiertelnego wypadku na Leningradzkim hipodromie. W czasie wyścigu jeden z koni upada i umiera na miejscu. A ponieważ postępowaniem interesują się najwyżsi oficjele w państwie, Zajcew dobrze wie, że na włosku wisi nie tylko jego kariera, lecz także życie. Albo rozwiąże sprawę, albo galopujący dziko czerwony jeździec stratuje go bez wahania.Julija Jakowlewa ponownie jak nikt oddaje ducha i koloryt epoki, rysując radziecki krajobraz w przededniu Wielkiej Czystki. Czerwony jeździec to nie tylko kontynuacja kryminalnych przygód Zajcewa, ale pełna zapachów i smaków podróż do brutalnej przeszłości.
Danuta Rossman (z d. Zdanowicz) urodziła się w 1922 roku i wychowała w środowisku warszawskiej inteligencji. Jej młodzieńcze lata przypadły na okres wojny. Była harcerką i nieocenioną łączniczką Tadeusza Zawadzkiego Zośki, ale przede wszystkim pełną życia dziewczyną. Największą radość czerpała ze spotkań z przyjaciółmi z liceum Batorego i gimnazjum Królowej Jadwigi. To byli bohaterowie Kamieni na szaniec. Uwielbiała tańczyć i śpiewać. Choć powodzenie miała ogromne, to nade wszystko ceniła przyjaźń.W czasie wojny brała udział w licznych akcjach zbrojnych, walczyła w Powstaniu Warszawskim, a po jego zakończeniu przebywała w obozach jenieckich na terenie Niemiec. Po wojnie wraz z mężem, Janem Rossmanem, kontynuowali pracę nad rozwojem działalności harcerstwa w Polsce i za granicą, mając na niego kluczowy wpływ.Danuta Rossman była kobietą o silnym charakterze. Pomimo trudnych doświadczeń, nigdy nie narzekała na swój los. Nie lubiła bezczynności, wolała działać, podejmując wielowymiarową walkę nie tylko z okupantem, ale przede wszystkim walkę wewnętrzną, duchową, o siebie i o drugiego Człowieka.Łączniczka ""Zośki"" to ważny głos w sprawie udziału kobiet w walce w czasie wojny. Bohaterka wspomnień jest dowodem na to, że rola kobiet była nieoceniona i nie ograniczała się jedynie do pomocy, wsparcia i łączności.Książka Doroty Majewskiej i Aleksandry Prykowskiej to autoryzowany zapis życia Danuty Rossman wzbogacony o dotąd niepublikowane dokumenty i fotografie.
Dawne przewodniki turystyczne stanowią ważną część historiografii artystycznej, jednak w badaniach naukowych rzadko są rozpatrywane w tym kontekście. Prezentowana książka stanowi pionierską próbę całościowego opracowania tej problematyki w odniesieniu do polskich przewodników wydanych do końca XIX wieku, ukazanych w szerokim kontekście europejskim. Szczególnie dużo uwagi poświęcono na zbadanie relacji pomiędzy rozwojem wiedzy o sztuce na ziemiach polskich a tworzeniem literatury przewodnikowej. Oprócz tego monografia zawiera m.in. obszerną charakterystykę zamieszczanych w badanych wydawnictwach ilustracji, które współtworzą dziewiętnastowieczną ikonografię wielu zabytków i dzieł sztuki, jak również omówienie kwestii związanych z recepcją przewodników oraz ich rolą w zakresie edukacji historyczno-artystycznej odbiorców.
Rewolucja! Co naprawdę kryje się za tym pojęciem? Ta książka demaskuje fałszywe hasła, utopijne założenia i okrucieństwo wszystkich rewolucji; od protestanckiej i francuskiej poprzez bolszewicką, nazistowską i lat 1960. aż po wiek XXI, w którym prowadzona jest kolejna rewolucja światopoglądowa. Prof. Grzegorz Kucharczyk obnaża kulisy każdej rewolucji; ich brutalność, bezwzględność i bezbożność. Okazują się one za każdym razem krwawą metodą zdobywania i utrzymywania władzy, a nie drogą do obiecywanych przez przywódców wiecznego pokoju, dostatku i szczęśliwości.Jedną z głównych postaci demaskujących rewolucje wszelkiej maści był kard. Stefan Wyszyński, Prymas Tysiąclecia. Choć mało kto o tym wie, już pod koniec II RP unaoczniał on ich fałsz. Na własnej skórze doznał ,,zbawiennego"" działania rewolucji nazistowskiej i komunistycznej. Szczególne zagrożenie widział w ateizacji. Pisał w latach 1960.: ,,Program laicyzacji przynosi najbardziej opłakane skutki w dziedzinie moralności społecznej, rodzinnej i osobistej. Różnymi bowiem drogami upowszechnia się w społeczeństwie, zwłaszcza wśród młodzieży, tzw. etykę laicką, podważa się chrześcijański system wartości, głosi względność norm moralnych. W ten sposób systematycznie podkopuje się sam fundament moralności, którym dla społeczeństwa o długiej i wypróbowanej tradycji chrześcijańskiej są zasady Ewangelii. Na miejsce tych zasad program laicyzacji nie daje żadnego mocnego fundamentu, bo bez Boga, Jego świętości, sprawiedliwości i przykazań, chwieje się każda moralność"". Po upływie ponad 60 lat słowa te nic nie straciły na swej aktualności.Autor tej książki prof. Grzegorz Kucharczyk właśnie na myśli Prymasa Tysiąclecia i w nawiązaniu do jego dramatycznych losów oparł swoje niebywale przenikliwe rozważania na temat metod działania i skutków rewolucji. Autor korzysta także z myśli i doświadczenia jakże blisko związanego z kard. Stefanem Wyszyńskim krakowskiego metropolity kard. Karola Wojtyły - papieża Jana Pawła II, a także wielu innych uczonych, świętych i męczenników różnych czasów.Do grona wyniesionych na ołtarze dołączył właśnie Stefan Wyszyński, ksiądz, biskup, kardynał i wielki przywódca polskiego narodu. Jego beatyfikację wyznaczono na 12 września (2021), a więc w rocznicę dnia wielkiej wiktorii Polaków pod wodzą króla Jana III Sobieskiego pod murami Wiednia (1683). Autor książki nie widzi w tym przypadkowej zbieżności, lecz znak Opatrzności i szczególne wskazanie dla nas. Stąd tytuł: ,,Odsiecz z Nieba"". Bo jeśli w naszej walce z gwałtownie szerzącym się bezbożnictwem ma przyjść odsiecz, to na pewno tylko z Nieba. Obyśmy mogli powiedzieć za Sobieskim: venimus, vidimus, Deus vicit - przybyliśmy, zobaczyliśmy, Bóg zwyciężył.Ta mądra, piękna edytorsko (62 wspaniałe ilustracje) i naprawdę bardzo ważna książka to obowiązkowa lektura zarówno dla wierzących w Boga, jak i dla tych, którzy dopiero szukają swojej drogi do Niego.
Akcja „Pieprzyć teraz to tysiąc dinarów” – kultowej powieści Borisa Dežulovicia – rozgrywa się w ciągu jednego dnia wojny w Bośni i Hercegowinie.
Latem 1993 roku na tajną akcję wyrusza sześcioosobowa grupa chorwackich żołnierzy z jednostki specjalnej, z zamiarem obejścia muzułmańskiej linii frontu i udaremnienia budowy drogi, powstającej na bośniackie potrzeby wojenne. W tym samym czasie, z przeciwnej strony, z podobną misją rusza sześciu członków jednostki specjalnej bośniackiej Armii BiH. Dowództwa obu oddziałów wpadają na pomysł, że w wykonaniu zadania żołnierzom pomoże przebranie się w mundury wojsk nieprzyjaciela. Do przypadkowego spotkania obu grup dochodzi w sierpniową, upalną niedzielę we wsi Muzaferove Kuće.
Dežulović – mistrz błyskotliwych dialogów – stworzył wyjątkową tragifarsę antywojenną, którą można bez wątpienia zestawić z takimi klasykami gatunku jak „Paragraf 22” Josepha Hellera.
Galeria dwunastu bohaterów (najzwyklejszych reprezentantów swojego pokolenia), bez powodzenia próbujących ustalić, kto jest „nasz”, a kto „obcy”, nieustanna komedia pomyłek i lawina przezabawnych sytuacji, koszarowy język, dynamiczna akcja, cięte charakterystyki wszystkich postaci i innych osób, które doprowadziły żołnierzy do miejsca, w którym się znaleźli, oraz znakomicie przemyślana konstrukcja to główne atuty powieści chorwackiego pisarza.
Czytelnik śledzi jednocześnie wątek główny oraz przeplatające się wątki poboczne, poznając perypetie życiowe i rodzinne każdego z bohaterów, jak i relacje między nimi – wkraczającymi w dorosłość młodych ludzi różnych narodowości i wyznań, związanych wspólną przeszłością, często miejscem zamieszkania i zaskakująco wielu wspólnymi znajomymi. Choć w pewnej chwili czytelnik może mieć poczucie zagubienia w tej sieci wzajemnych powiązań, trudno nie odnieść wrażenia, że te perfekcyjnie stworzone przez autora puzzle, to po prostu opis złożonej bośniackiej rzeczywistości.
Warto podkreślić też, czym książka ta nie jest. Z pewnością nie jest opowieścią o polityczno-historycznym tle rozpadu Jugosławii ani opisem przebiegu walk na Bałkanach oraz wskazaniem oprawców i ofiar. Autor pokazuje wojnę od kuchni, z perspektywy przypadkowo zaplątanych w nią młodych ludzi, unikając jednocześnie wyświechtanych frazesów o „bałkańskim kotle”.
Pełna anegdot i grepsów oraz bośniackiego poczucia humoru powieść Dežulovicia jest także czymś więcej niż tylko satyrą na jugosłowiańską wojnę. Jej puenta i wydźwięk są bardzo uniwersalne i to znakomite literacko dzieło, opowiadając o tragicznych wydarzeniach z jednego dnia wojny na „dalekich” Bałkanach, uświadamiając czytelnikowi bezsens i absurd każdej wojny, w żadnym momencie nie epatuje patosem ani tanią dydaktyką.
Zawarta już w tytule puenta tej historii wyraźnie odsłania prawdziwy zamysł autora – przedstawienie życia i losu człowieka jako sumy przypadkowych zdarzeń oraz podejmowanych przez niego decyzji i wyborów. Fatum, które sami stwarzamy.
Karnawał 1894 roku. Warszawa bawi się w najlepsze. Każdego dnia w wielkich salach i domach prywatnych odbywają się przyjęcia, rauty i maskarady. Matki robią wszystko, aby znaleźć odpowiednich mężów dla córek, a ojcowie liczą ruble przeznaczone na posagi.Radosny nastrój przerywa morderstwo. W trakcie balu w Resursie Obywatelskiej, ginie Józefina Majerowa, wyrocznia w sprawach mody oraz autorka rubryki towarzyskiej w jednej z warszawskich gazet. Zabójca zniknął w tłumie gości, nie zostawiając śladów.Młody sędzia śledczy, Jerzy Szuster, robi wszystko, aby rozwikłać sprawę dziwnej zbrodni. Pomaga mu w tym komisarz policji, Aleksander Woronin.Niestety, wysiłki śledczych nie przynoszą efektu. Nikt nie zna tajemnic zmarłej dziennikarki, motywy zbrodni są niejasne, zeznania świadków wykluczają się wzajemnie, podejrzani mają żelazne alibi, a jedynym dowodem rzeczowym jest stłuczona butelka. Wygląda na to, że w krwawej układance brakuje najważniejszych elementów.Tymczasem ktoś zabija kolejną osobęCo łączy dwie z pozoru różne ofiary? Czy rozwiązania zagadki należy szukać w teraźniejszości, czy może w zamierzchłej przeszłości? Jaką rolę w sprawie odgrywa Leontyna Rapacka? Czy pierwsze śledztwo Jerzego Szustra ma szanse zakończyć się sukcesem?I czy Aleksander Woronin zdoła uporządkować swoje życie osobiste?Najnowsza powieść Idy Żmiejewskiej, której debiutancka Warszawianka zdobyła nominację do Nagrody Wielkiego Kalibru.
Kulminacyjna praca Wojciecha Sumlińskiego i Tomasza Budzyńskiego ujawniajająca m.in. wstrząsające, całkowicie nieznane opinii publicznej, obwarowane klauzulą tajności i najwyższej tajemnicy fakty oraz dokumenty do jakich dotarliśmy, a które dotyczą negocjacji pomiędzy Światową Organizacją do spraw Restytucji Mienia Żydowskiego - World Jewish Restitution Organization i Związkiem Gmin Wyznaniowych w Polsce. Dokumenty wskazujące, że ni mniej, ni więcej, organizacje żydowskie, w naszym kraju i w Ameryce, podzieliły pomiędzy siebie Polskę, zupełnie tak, jak państwo podbite, używając wprost formuły: jest to rozbiór Polski.Znaleźliśmy się w miejscu, w którym nie planowaliśmy się znaleźć. Realizacja bezpodstawnych, żydowskich roszczeń, to krótkoterminowa perspektywa, w której wysoką cenę za wieloletnie chowanie głowy w piasek mamy zapłacić my sami i mają zapłacić ci, którzy przyjdą po nas. Będzie to pokolenie naszych dzieci, prawdopodobnie ostatnie w Polsce, jaką znamy. Jesteśmy dziś w sytuacji, w której kończą nam się rozwiązania, a co gorsza, kończy się czas. I nie chodzi tu ""tylko"" o wielomilardowy haracz, jaki każe nam się płacić za mienie bezspadkowe i rzekomy nazizm naszych przodków. W tle wielkiej gry, którą prowadzi Przedsiębiorstwo Holokaust, tli się coś jeszcze innego - coś jeszcze groźniejszego...
Najpierw potyka się z infamisem. Potem z okrutnym Diabłem Stadnickim ma sprawę. Uśmierza zabijaków, łowi opryszków, karze morderców, zmaga się z bezprawiem, nadużyciami, występuje przeciw krzywdzie. Zwycięża i ponosi klęski, pada na duchu, nieraz przywiedziony jest do rozpaczy. Czasem odgrywa rolę pierwszorzędną, czasem pojawia się tylko na chwilę, by potem znowu ukryć się w cieniu. Oto mój bohater: Piotr Wolski, starościc…
Józef Hen
Czy XVII-wieczna Rzeczpospolita była sprawiedliwa? Czy szlachta na swoich włościach mogła czynić, co jej się podoba? Jak działało prawo za Zygmunta III Wazy, kto bronił słabszych?
Piękne, pełne wyobraźni opowiadania awanturnicze – wzięte z prawdziwych historii spisanych w ówczesnych aktach sądowych – o jurydycznym starościcu Wolskim, które oprócz jego przygód i zmagania się ze złem dają nam całkiem poważny ogląd życia społecznego i prawnego wieku XVII.
Wspomnienia prof. Odo Bujwida z czasów, kiedy mieszkał w Zułowie, gdzie również przez jakiś czas mieszkał Józef Piłsudski. Autor barwnie wspomina historię tamtych lat, opisuje tę miejscowość oraz swoją znajomość z Piłsudskim.
Wypadki z r. 1863 zastały Rayskiego na szerokiej pracy obywatelskiej wśród ludu i sfer mieszczańskich w Studziankach i w ich najbliższej okolicy. W przededniu wybuchu powstania styczniowego wszedł on jako członek Towarzystwa Rolniczego w wir wypadków i manifestacji marcowych i kwietniowych z r. 1861, w których niejedno głębsze przejście było jego udziałem. Siedział cztery razy w kazamatach, z czego trzykrotnie w Zamościu, raz był skazany na Sybir, raz na powieszenie. W Zamościu odbywał karę z śp. X. Stanisławem Brzóską, X. Florentym Lickendorfem, kan. Bojarskim i z wielu innymi. Żarliwy zapał dla sprawy kieruje z biegiem wypadków jego kroki na pole orężnej walki. Chwyta tedy za broń i walczy w Lubelskim pod dowództwem pułkownika Wierzbickiego, przy boku którego sprawuje funkcję oficera sztabu. Z całym zaparciem spełniał Rayski najniebezpieczniejsze zlecenia, które z pomyślnym wynikiem wykonywał wśród trudnych nadzwyczaj warunków, idąc nieraz na śmierć pewną, której jedynie, dzięki przytomności umysłu, uniknąć zdołał. Z wiosną 1864 r. musiał Rayski przejść granicę austriacką, a przytrzymany przez żandarmerię, osadzony został w twierdzy w Ołomuńcu, następnie w Telczu, skąd zdołał umknąć z innymi towarzyszami wspólnej doli.
Fragment:
Wolni jesteśmy! I padły słupy graniczne, które sztuczne wyżłobiły miedze i krwawe poczyniły działy między nami; a wraz z nimi padły też i nazwy, w które się zaklęły widma naszych ciemięzców. Już nie będziemy więcej mówili o zaborach; odtąd wywołujemy pełną piersią słowo, za które tylu cierpiało męczeństwo, a do którego tylko skrycie wzdychać było wolno: wolna ojczyzna!
Fragment:
Z życiem moim związany jest nierozłączalnie jeden z najważniejszych rozdziałów dziejów ludu górnośląskiego i Polski. Nastały czasy i okoliczności, że muszę zabrać głos publicznie w własnej sprawie. Czytelnicy wybaczą mi, że sięgam w daleką przeszłość, ale nie zaszkodzi przypomnieć stare dzieje.
Nowela jest hołdem złożonym przez pisarkę uczestnikom powstania styczniowego. W tym utworze Orzeszkowa idealizuje i heroizuje wojowników. Postacie żołnierzy zostały skonstruowane na wzór bohaterskich wojowników starożytności, a także postaci biblijnych i mitologicznych. Powstańcy jawią się czytelnikowi jako wielcy mężowie, heroiczni w swym patriotyzmie, poczuciu obowiązku i chęci złożenia ofi ary z życia za ojczyznę. Gloria victis podejmuje również wątek przyjaźni i oddania względem drugiego człowieka oraz jest marzeniem o wolności ojczyzny i obywateli. Eliza Orzeszkowa (1841-1910) powieściopisarka, nowelistka, publicystka, działaczka polityczna i społeczna; młodo wyszła za mąż i zajęła się działalnością dobroczynno-oświatową i samokształceniem. Zadebiutowała opowiadaniem Obrazek z lat głodowych (1866 r.). Dwukrotnie nominowana była do literackiej Nagrody Nobla. Największą popularność przyniosła jej powieść Nad Niemnem (1888 r.). Napisała ponadto m. in. powieści: Pan Graba (1872 r.), Marta (1873 r.), Cham (1888 r.), nowele: Panna Antonina (1888 r.), Gloria victis (1910 r.).
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?