W tym dziale znajdziecie fascynująca literaturę, która przekona was jak fascynująca i ciekawa jest historia i jak wiele możemy się nauczyć. Może zainteresujecie się wojną na Pacyfiku, o której ciekawie pisze Morison Samuel Eliot, albo może zaciekawią was powieści Adama Borowieckiego, które przedstawiają przygody w galaktykach kosmosu Junga i Ing. Zapraszamy równiez po powieści biograficzne, polityczne.
Najnowsza powieść Adama Podlewskiego autora m.in. Zakonu św. Brutusa i Dnia Sznura.3 listopada 1771 ostatni król Polski, Stanisław August Poniatowski zostaje porwany. Wraca na dwór już dzień później, zupełne odmieniony.Co stało się owej listopadowej nocy, gdy władca zagubił się wraz z porywaczami w podwarszawskich lasach? Co łączy go z wodzem zamachowców, Janem Kuźmą? Co razem widzieli i dlaczego konfederata wypuścił króla, a ten nie dopuścił do zabicia swojego porywacza? Jaki sekret nie da spokoju władcy aż do dnia śmierci?
Trwająca w latach 19191921 wojna polsko-sowiecka spowodowała mobilizację wielu grup społecznych. Jedną z nich było duchowieństwo. Księża diecezjalni i zakonni podjęli zadania kapelanów wojskowych. W całym okresie wojny szeregi Wojska Polskiego zasiliło 631 księży. Stanowili oni czynnik budujący i utrzymujący morale żołnierzy na pierwszej linii frontu oraz społeczeństwa będącego na terytorium pozafrontowym.
Autorka zabiera nas do swego rodzinnego miasta, Bytomia. Wybucha druga wojna światowa. Mąż Lotty Zdebik wyrusza na front, a jego żona dzieli mieszkanie z despotyczną teściową. Kobieta pomaga w ukrywaniu ciężarnej przyjaciółki, żydowskiego pochodzenia, której rodzina została zesłana do obozu. Sprawy komplikują się, kiedy do domu Lotty zostaje zakwaterowany młody żołnierz, Alexander Klimke. Bohaterka początkowo czuje wielką niechęć do nieproszonego gościa, jednakże z każdym dniem docenia jego wrażliwość i zamiłowanie do muzyki. Początkowa obawa Lotty wobec Alexandra przeradza się w skomplikowane uczucie.Czy poznanie sekretu Lotty zburzy łączącą ich relację? Jakie tajemnice skrywa rodzina Zdebików? Czy miłość Lotty i Alexandra przetrwa koszmar wojny?"Lokator" to przepiękna, wzruszająca opowieść o miłości w trudnych czasach i wielkich dylematach moralnych. Dramaty rozgrywają się tutaj w ciszy i w umysłach bohaterów. Autorka po mistrzowsku opowiada o rozterkach dotyczących wierności, nie tylko tej małżeńskiej, także wierności ojczyźnie. pisarka od serca KocotMaria Kocot - bytomianka, doktor nauk ekonomicznych, pisarka, poetka, wykładowca wyższej uczelni, szczęśliwa żona i matka trójki dzieci. Jej książki Popiół i róże oraz Grzesznicy podbiły gusta najbardziej wymagających czytelników. Ich nakład wielokrotnie wznawiano. Każda z jej opowieści stanowi niezwykłą podróż w zakamarki serc i umysłów bohaterów. Pisarka subtelnie szkicuje piórem obraz, w którym ludzkie uczucia mierzą się z brutalnymi realiami życia pod okupacją, a wojna wystawia na próbę miłość, przyjaźń i wierność ojczyźnie. Jej twórczość była wielokrotnie nagradzana prestiżowymi, ogólnopolskimi nagrodami literackimi:I MIEJSCE - Laureatka XX Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego "Gniewińskie Pióro"I MIEJSCE - Laureatka XXXIV Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. J.I. KraszewskiegoI MIEJSCE - Laureatka V Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego ,,Pod Poetyckim Zawołaniem Rocha Sęczawy"I MIEJSCE - Laureatka XVII Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. Marii KomornickiejII MIEJSCE - Laureatka XIII Ogólnopolskiego konkursu Literackiego ,,O pióro Reymonta"III MIEJSCE - Laureatka XVIII Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego ,,Gniewińskie Pióro"III MIEJSCE - Laureatka Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego ,,Ikarowe Strofy"NAGRODA SPECJALNA - XXXIV Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. Mieczysława StryjewskiegoWYRÓŻNIENIE - Laureatka V Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego ,,Racibórz prozą zaczarowany 2018"WYRÓŻNIENIE - Laureatka VI Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego ,,Racibórz prozą zaczarowany 2019"WYRÓŻNIENIE - Laureatka VII Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego ,,Racibórz prozą zaczarowany 2020"WYRÓŻNIENIE - Laureatka konkursu literackiego ogłoszonego z okazji męczeńskiej śmierci Alfonsa MańkiLaureatka Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego LIPA 2021WYRÓŻNIENIE - Laureatka I Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego im. Gustawa Herlinga Grudzińskiego
„Ostatnia kampania konna" to wspomnienia dotyczące działań podczas wojny polsko-bolszewickiej na froncie południowo-wschodnim. Zwieńczeniem walk przeciwko 1 Armii Konnej Budionnego był bój pod Komarowem 31 sierpnia 1920 r., który „nie miał sobie równego od czasu wojen napoleońskich”. Nim jednak zwarły się z sobą nieprzyjacielskie szwadrony w tej największej bitwie konnicy tamtych czasów, wiele innych miejsc stawało się placem zaciekłego boju i wielu doń ruszało mężnych kawalerzystów… „Wspomnienia niniejsze są […] jednocześnie pożegnaniem kawalerii, tej tradycyjnej broni polskiej, oraz wiernego nam przez tysiąclecia, pięknego i dzielnego towarzysza broni – konia”, gdyż nigdy już później jej szwadrony tak wielkiej roli w dziejach Europy nie odegrały.
Gdy cały świat odmawia ci prawa do miłości, bądź gotów zawalczyć o nią ze zdwojoną siłąBerlin, rok 1920. Xaver Koss postanawia wraz z żoną i nastoletnią córką Martą wrócić na Pomorze, skąd pochodzą jego przodkowie. Liczy na to, że w Wolnym Mieście Gdańsku będzie mógł zapewnić rodzinie bezpieczeństwo. Niestety, wkrótce w życiu Kossów znów zapanuje zamęt, a to za sprawą młodego Żyda o imieniu Maks, który zakochuje się w Marcie. Z wzajemnością Xaver zrobi wszystko, by wybić córce z głowy to fatalne zauroczenie. Nie podejrzewa jednak, że siła uczucia dwojga młodych ludzi jest większa niż obowiązujące konwenanse i zakazy... Czy związek żyda i chrześcijanki ma szansę przetrwać wojenną zawieruchę? Do czego zdolny jest człowiek w imię miłości? Jak wiele potrafi znieść w swoim życiu, aby tylko ocalić to uczucie?Marta miała już prawie osiemnaście lat. Dziewczęta w jej wieku były dawno wydane za mąż i zajmowały się potomstwem. Ona jakoś szczęścia do kawalerów nie miała. Co się jakiś pojawił, to szybko zmieniał port. To nie jej męska uroda ich odstraszała, choć nawet strzygła się na chłopaka, bo jej tak odpowiadało. To mocny charakter. Szybko orientowali się, że ona na pewno nie jest materiałem na potulną żonę. Również ochotnik na pantoflarza się jej nie trafił. A gdyby się taki znalazł, to przecież nie poważałaby go. Natomiast z litości jeszcze za mąż nie musiała wychodzić.
Ten tom „Dziejów Polski” prof. Andrzeja Nowaka wprowadza nas w czasy, które w rodzimej historiografii zwykło się nazywać epoką królów elekcyjnych. W opisywanym okresie – od 1572 do 1632 r. – Rzeczpospolita trzykrotnie zmierzyła się z bezkrólewiem. Mimo interwencji zagranicznych mocarstw udawało się każdorazowo wybrać króla zgodnie z wolą ogółu szlachty: Henryka Walezego, którego okres panowania jest marginalny w historii Polski, Stefana Batorego i wreszcie Zygmunta III Wazę. Przed nowymi władcami Rzeczypospolitej rysowały się trudne zadania. Wewnątrz kraju coraz potężniejsze stawały się rody magnackie, stanowiące realną siłę polityczną zwalczającą obóz królewski. Zewnętrznie najgroźniejsze były tendencje ekspansjonistyczne Moskwy oraz Szwecji. Mimo tych wyzwań, a może właśnie w starciu z nimi, Rzeczpospolitą tego okresu należy określić mianem imperium, ale – jak podkreśla prof. Andrzej Nowak – jedynym takim w historii ludzkości. Imperium Rzeczypospolitej oparte było bowiem nie tylko na wielkości terytorialnej i silnej gospodarce, ale również na wolności, na dialogu władcy z obywatelami (nie z poddanymi), na szukaniu konsensusu. Areną tych starć były głównie odbywające się 3 – 4 razy w roku sejmiki oraz sejm. Wykuła się zupełnie unikatowa polska elita emanująca swą kulturą na całą Europę. Również militarnie Rzeczpospolita kontynuuje okres swej świetności. To rozwój husarii, najgroźniejszej jednostki bojowej XVII wieku, która w całym ówcześnie świecie nie miała sobie równej. Błyskotliwe zwycięstwa np. Stefana Batorego pod Pskowem, hetmanów Jana Karola Chodkiewicza pod Kircholmem oraz Stanisława Żółkiewskiego pod Kłuszynem znaczyły szlak chwały Rzeczypospolitej. Z drugiej jednak strony coraz ciężej było uchwalić podatki na wojsko. W tym okresie pojawia się już bowiem opozycja w stylu totalnym, kontestująca wszelkie poczynania króla i dworu, choćby najkorzystniejsze dla Rzeczypospolitej. Opozycja ta zaczyna dopuszczać się zdrady i wchodzić w alianse z obcymi mocarstwami. To był zalążek nieszczęścia, które niedługo spotka kraj w postaci potopu szwedzkiego i najazdów moskiewskich, a w dalszej perspektywie przerodzi się w targowicę. Autor w mistrzowski, literacki sposób przekonuje nas, że historia powinna być nauczycielką życia również w XXI wieku.
Oto klucz do słynnej zagadki człowieka w żelaznej masce, która wzbudziła tak wiele kontrowersji i stała się źródłem inspiracji dla powieściopisarzy, eseistów i twórców filmowych.Niewiele tajemnic spowodowało tyle zainteresowania i ożywionych dyskusji co sprawa człowieka w żelaznej masce, więźnia stanu przetrzymywanego na rozkaz Ludwika XIV w lochu w Pignerol, w cytadeli na Wyspie św. Małgorzaty i w Bastylii, gdzie tajemniczy osadzony zmarł w 1703 roku. Nikomu z wyjątkiem więziennika, który sprawował nad nim pieczę nie wolno było się do niego zbliżać ani z nim rozmawiać. Nikt nie znał powodu jego zatrzymania ani jego tożsamości. Na przestrzeni wieków sformułowano wiele tez, które miały pomóc w rozwiązaniu zagadki. Najsłynniejsza z nich głosi,że ów nieznany mężczyzna był bratem bliźniakiem króla, noszącym maskę z powodu uderzającego podobieństwa do władcy. Autor niniejszej książki, który dokonał wnikliwej analizy dokumentów archiwalnych, często nowych lub niepublikowanych, prezentujenajbardziej logiczne i wzbudzające najmniej wątpliwości wyjaśnienie tej zagadki, budując odpowiedni suspens. Wykracza jednak poza główny temat, analizując narodziny w epoce oświecenia groźnego i złowrogiego mitu, który uderzał w prawowitość władzy i to, co stanowiło istotę monarchii ancien rgime'u tajemnicę władzy, sekret króla. Autor nie tylko pochyla się nad losem jednostki, lecz także pokazuje szeroki przekrój mentalności społeczeństwa XVII wieku.Jean-Christian Petitfils (ur. 1944) uznany historyk, politolog, pisarz. Autor kilkudziesięciu książek, m.in. esejów, opracowań (Masque de fer, L'Affaire des poisons, L'Assassinat d'Henri IV) i biografii postaci historycznych żyjących w XVII w. (Le Vritable d'Artagnan, Le Rgent, Lauzun, Nicolas Fouquet, Madame de Montespan, Louise de La Vallire, Louis XIV). Jednym z jego najważniejszych dzieł jest biografia Ludwika XIV, która została wyróżniona trzema nagrodami, w tym Grand Prix Gobert de la Biographie historique przyznawaną przez Acadmie franaise.
W książce zostały omówione niezwykle skomplikowane relacje religijne i narodowościowe na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. Autor swoje zainteresowania koncentruje na terenach, gdzie występowała zacięta rywalizacja polsko-ukraińska o sympatie miejscowej ludności. W sensie terytorialnym chodzi tu o dawną Galicję Wschodnią łącznie z zachodnią Łemkowszczyzną oraz o część dawnego zaboru rosyjskiego, tj. Wołyń, południowe Polesie, Podlasie oraz Chełmszczyznę. To na tych obszarach były silne wpływy ukraińskie, a poczucie tożsamości narodowej mieszkańców w ogromnej mierze było uwarunkowane kwestiami wyznaniowymi. Z tego powodu walka polityczna przekładała się automatycznie na napięcia religijne, z czym musiały się liczyć władze polskie.
Książka zawiera analizy postaw politycznych duchowieństwa greckokatolickiego, prawosławnego oraz rzymskokatolickiego, a także opis polityki władz polskich w stosunku do różnych Kościołów. W dużym stopniu rozważania prof. Mieczysława Ryby stanowią klucz do zrozumienia zarówno kwestii tożsamości narodowej Ukraińców w II RP, jak i polityki wyznaniowej państwa polskiego.
Przez pół wieku radzieckie archiwa skrywały prawdę o wydarzeniach ostatnich miesięcy istnienia III Rzeszy. Do faktów, o których świadkowie woleli zapomnieć, dociera Antony Beevor i na ich podstawie dokonuje pasjonującej retrospekcji ostatecznego starcia dwóch totalitaryzmów."Berlin 1945. Upadek" opowiada o fanatyzmie i odwadze, poświęceniu i żądzy zemsty. Przywołuje dni bezpardonowej walki, kiedy droga marszu zwycięskiej Armii Czerwonej spłynęła krwią ludności cywilnej, a szalone rozkazy zamkniętego w bunkrze Hitlera skazywały nawet czternastoletnich chłopców na pewną śmierć pod gąsienicami radzieckich czołgów. Beevor wyjaśnia motywy Stalina gotowego poświęcić każdą liczbę żołnierzy, by zdobyć Berlin przed zachodnimi aliantami. Historia upadku miasta, której czytelnik staje się świadkiem, pokazuje, jak bardzo życie milionów ludzi zależało od decyzji polityki i dowódców.
I śmieszno, i straszno, czyli PRL bez cenzuryOSTRZEŻENIE!Książka zawiera treści nieodpowiednie dla dzieci oraz kontrowersyjne skróty myślowe.Jeśli jest to dla Ciebie poważny problem, zrezygnuj z dalszego czytania chociaż pewnie będziesz żałować.Historia bez Cenzury powraca! Jeśli myślicie, że rozładowana bateria w smartfonie to problem, przeczytajcie, jak hardcore'owo mieli Wasi rodzice!Komuniści mówili im, co mają robić i myśleć. Co więc robili? No właśnie, i tak nie było nic do roboty. Na wakacje nie wyjedziesz, jeśli tata nie wylosował talonu, by móc kupić malucha. W domu nuda dwa kanały w telewizji i na każdym kłamią. Czasem bajka o misiach, zającach, Rumcajsach, no błagam! Na ulicach agenci SB i milicja z pałami. Kolejki po wszystko, a w sklepach pusto.To o co chodzi?! Czemu tak wiele osób wspomina Polskę Ludową z łezką w oku?!Przeczytaj, to zrozumiesz.
PRL w latach osiemdziesiątych chwieje się w posadach. Najlepszym narzędziem do utrzymania kontroli jest zburzenie poczucia bezpieczeństwa i znalezienie wspólnego wroga, przeciwko któremu zwróci się społeczeństwo. Tak narodziła się akcja „Hiacynt” – trzy operacje milicji wymierzone w homoseksualnych mężczyzn, przeprowadzone w latach 1985–1987. Masowe zatrzymania, przesłuchania, zbieranie haków, nakłanianie do współpracy, przemoc. Złamane życia nie mają znaczenia. Nazywani „zboczeńcami”, „odmieńcami”, „chorymi” – mężczyźni, których nikt nie szanował i których wielu chciało zniszczyć. Ich prześladowania nie zaczęły się w latach osiemdziesiątych. Na dużą skalę inwigilowano ich już od początku PRL. Musieli wypracować strategię przetrwania w systemie powszechnej nagonki. Nauczyć się żyć pomiędzy tymi, którzy ich okradają, szantażują i zabijają, a państwem, które chce ich policzyć i wykorzystać do własnych celów. Wreszcie zmierzyć z lękiem przed nowym nieznanym zagrożeniem – AIDS.
Jaki był faktyczny cel akcji „Hiacynt”? Ile osób przesłuchano i ile teczek powstało? Czy nadal istnieją i gdzie zostały złożone? Czy akcja naprawdę objęła wszystkich homoseksualistów, a może ktoś w tej grupie był chroniony? Remigiusz Ryziński we wstrząsającym reportażu Hiacynt szuka odpowiedzi na te pytania i zastanawia się, czy wraz ze schyłkiem lat osiemdziesiątych machina pogardy i nienawiści na pewno się zatrzymała.
Książka o dynastii Andegawenów Ludwiku, jego żonie Elżbiecie z Bośni i dwóch córkach, Marii i Jadwidze. Ich losy splatają się w nierozerwalny węzeł rodzinnych tragedii, zdrady, okrucieństwa i wielkich namiętności. Elżbieta walczy o władzę, a potem o życie w trawionym wojną domową kraju. Czy uda się jej utrzymać koronę? Czy ulegnie zmowie baronów?
Gdy w wieku 32 lat, dość jak na swój wiek schorowany, mający fatalną opinię pijusa i obiboka „jednoroczny ochotnik” (absolutnie nie był zresztą ochotnikiem, tak po prostu nazywano przymusowych rekrutów mających szansę na stopień oficerski) Jaroslav Hašek (1883-1923) przybył do koszar w Czeskich Budziejowicach, nikt nie mógł się spodziewać, jak genialnie to zaowocuje.
Prowadzący wcześniej nieustabilizowaną egzystencję wesołego pijaka, bohatera skandali, bon vivanta, początkującego pisarza, twórcy kabaretu, dziennikarza piszącego o zwierzętach (często je zmyślał!), jednego z założycieli Partii Umiarkowanego Postępu w Granicach Prawa, Hašek, w „cudowny” sposób odnalazł się w cesarsko-królewskiej armii i pokonał ją siłą ludowej, czeskiej rubaszności, jej antymilitaryzmem i skłonnością do anarchizmu. Owocem zaś stały się „Przygody dobrego wojaka Szwejka w czasie wojny światowej”, przełożone na blisko sześćdziesiąt języków, adaptowane przez teatr i kino. Książka nie tyle nawet należy do kanonu literatury, co kanon ten określa: inspiruje autorów niezliczonych pastiszów, speców od marketingu i rozmaite gałęzie kultury zarówno wysokiej, jak i popularnej.
Szwejk, gaduła, samochwał, kryjący się za tarczą pozornej naiwności czy głupoty wyśmiewa nie tylko armię i panujący w niej porządek, ale jest bodaj najbardziej antywojennym bohaterem literackim wszechczasów. Ten „skończony idiota” jako jedyny zachowuje rozsądek, gdy świat pogrąża się w najstraszliwszym od niepamiętnych czasów kataklizmie.
Książka czytana przez kolejne pokolenia pomaga zachować dystans wobec szalejących czasów i ich coraz trudniejszych do zniesienia prawideł. Dzisiaj, gdy świat znowu „wypada z formy” będzie nie tylko wartościową lekturą budzącą śmiech i refleksję, ale także lekiem na zbyteczną powagę, na którą – chciejmy wierzyć – czasy nasze zasługują w stopniu nie większym niż schyłek rządów jaśnie oświeconego cesarza Franciszka Józefa.
Gdy w wieku 32 lat, dość jak na swój wiek schorowany, mający fatalną opinię pijusa i obiboka jednoroczny ochotnik (absolutnie nie był zresztą ochotnikiem, tak po prostu nazywano przymusowych rekrutów mających szansę na stopień oficerski) Jaroslav Haek (1883-1923) przybył do koszar w Czeskich Budziejowicach, nikt nie mógł się spodziewać, jak genialnie to zaowocuje.Prowadzący wcześniej nieustabilizowaną egzystencję wesołego pijaka, bohatera skandali, bon vivanta, początkującego pisarza, twórcy kabaretu, dziennikarza piszącego o zwierzętach (często je zmyślał!), jednego z założycieli Partii Umiarkowanego Postępu w Granicach Prawa, Haek, w cudowny sposób odnalazł się w cesarsko-królewskiej armii i pokonał ją siłą ludowej, czeskiej rubaszności, jej antymilitaryzmem i skłonnością do anarchizmu. Owocem zaś stały się Przygody dobrego wojaka Szwejka w czasie wojny światowej, przełożone na blisko sześćdziesiąt języków, adaptowane przez teatr i kino. Książka nie tyle nawet należy do kanonu literatury, co kanon ten określa: inspiruje autorów niezliczonych pastiszów, speców od marketingu i rozmaite gałęzie kultury zarówno wysokiej, jak i popularnej.Szwejk, gaduła, samochwał, kryjący się za tarczą pozornej naiwności czy głupoty wyśmiewa nie tylko armię i panujący w niej porządek, ale jest bodaj najbardziej antywojennym bohaterem literackim wszechczasów. Ten skończony idiota jako jedyny zachowuje rozsądek, gdy świat pogrąża się w najstraszliwszym od niepamiętnych czasów kataklizmie.Książka czytana przez kolejne pokolenia pomaga zachować dystans wobec szalejących czasów i ich coraz trudniejszych do zniesienia prawideł. Dzisiaj, gdy świat znowu wypada z formy będzie nie tylko wartościową lekturą budzącą śmiech i refleksję, ale także lekiem na zbyteczną powagę, na którą chciejmy wierzyć czasy nasze zasługują w stopniu nie większym niż schyłek rządów jaśnie oświeconego cesarza Franciszka Józefa.
W trzecim tomie pracy zbiorowej Paryż, Londyn, Monachium, Nowy Jork. Powrześniowa emigracja na mapie kultury nie tylko polskiej autorzy skupili się na indywidualnej (artystycznej, pisarskiej, naukowej) oraz instytucjonalnej działalności kobiet reprezentujących powrześniowe wychodźstwo, podjęli także interesujący wątek kobiet, które funkcjonowały jako osoby twórcze w cieniu wybitnych czy uznanych mężczyzn (mężów, życiowych partnerów), nierzadko również realizowały się w męskim środowisku zawodowym. Podjęcie tematu udziału kobiet w życiu emigracyjnym i wpływu na kształt tego życia wypełni istotną lukę w badaniach nad dziedzictwem Polaków i Polek żyjących zarówno w diasporze, jak i poza nią – po drugiej stronie żelaznej kurtyny.
Potrzeba ujęcia w szerszym kontekście problemu historii, pamięci i świadomości zbiorowej społeczeństwa polskiego, zrodziła pomysł na przeprowadzenie swego rodzaju próby ukazania mechanizmów zapamiętywania doświadczeń historycznych i ich wpływu z jednej strony na współczesny obraz dziejów narodowych, z drugiej na psychologiczne, socjologiczne, kulturowe skutki traum narodowych, przejawiające się zarówno zbiorowo, jak i indywidualnie wśród Polaków i oddziałujące na współczesne zjawiska społeczne.
JERZY KAŹMIERCZYK urodził się w Łodzi w 1932 roku. Już od dziecka chciał grać. Był podwórkowym muzykantem, a w czasie okupacji hitlerowskiej grywał nawet „zawodowo” za pajdę chleba – niekiedy nawet z szynką. Nauczył się grać w szkolnej orkiestrze dętej. Zafascynowany jazzem, który wtedy był muzyką niechcianą przez władze i żyć się z niej nie dało, pracował w biurze projektów jako projektant. Po pracy grał jazz w „Klubie 77”. Okazyjnie grywał również w Operetce Łódzkiej i Orkiestrze Radia Łódź. Był członkiem orkiestry występującej na Festiwalu Młodzieży w Bukareszcie.
Wojsko Polskie chciało mieć takiego muzykanta i wcieliło obywatela poborowego w swoje szeregi. Trafił na Dolny Śląsk. Grał w Reprezentacyjnej Orkiestrze Śląskiego Okręgu Wojskowego. Później jako trio muzyczne występował w Domu Oficera we Wrocławiu. Koncertowali wszędzie tam, gdzie Zarząd Polityczny Sztabu widział taką konieczność… polityczną. Zabawiali publiczność, kiedy wojsko tworzyło Rolnicze Spółdzielnie Wojskowe. Grali, kiedy wrocławianie rozbierali ruiny i wysyłali cegłę do Warszawy, kiedy ludność miasta sprzątała swoje ruiny i budowała Kościuszkowską Dzielnicę Mieszkaniową. Występowali na sielankowych zabawach w miejskich parkach, jak też na statku pływającym po Odrze. A ponieważ posiadali też inne talenty, przydzielono ich do Sekcji Propagandowej. Malowali tam obrazy ówczesnych wodzów narodu, ale też – tak przy okazji – realizowali odpłatne zamówienia prywatne.
Przygód mieli wiele, bo byli wszędzie tam, gdzie coś ciekawego się działo. Życie w wojsku to specyficzny system przetrwania. Mówiono nawet, że to takich „Szwejków Trzech”, co czytelnik zapewne potwierdzi. Wojskowe Trio Muzyczne przystosowało się i upowszechniało własną filozofię przetrwania, bo byli przecież z Wodnego Rynku w mieście Łodzi.
Porywająca opowieść o zabójstwie Lwa Trockiego!Przypadkowe spotkanie na kubańskiej plaży daje początek wielowątkowej opowieści o losach trzech pozornie obcych sobie ludzi: początkującego pisarza, ideologa i wyszkolonego zabójcy. Wszyscy trzej kochają psy, lecz łączy ich o wiele więcej: życie naznaczone piętnem komunizmu, niszczącego jak huragan, który zmiata wszystko na swej drodze. Wątki historyczne (tułaczka Trockiego, zakończona jego tragiczną śmiercią w Meksyku, biografia jego zabójcy, Ramóna Mercadera) splatają się z fikcją, a historia kata i ofiary zyskuje nowy sens, gdy stopniowo zawładnie życiem trzeciego z bohaterów Kubańczyka Ivna, który postanawia ją spisać. Rzeczywistość współczesnej Kuby, ogarnięta bratobójczym konfliktem Hiszpania i bezduszność stalinowskiego terroru w Związku Radzieckim stanowią tło tej fascynującej opowieści o destrukcyjnej sile ideologii.
Rzetelne i przystępnie napisane opracowanie lektury, m.in. szczegółowe i obszerne streszczenie, dokładna analiza, charakterystyka bohaterów, przykładowe wypracowania, testy sprawdzające z kluczem. Doskonała pomoc w przygotowaniu do lekcji, testów sprawdzających i prac klasowych.
„Matka Frankensteina to powieść fikcyjna oparta na faktach. Moją inspiracją były losy Aurory Rodríguez Carballeiry, tak niewiarygodne, że wydają się czysto literackim wymysłem… Napisałam tę książkę w hołdzie wszystkim tym kobietom, które nie mogły pozwolić sobie na podejmowanie własnych decyzji, jeśli nie chciały się narazić na miano dziwki. Kobietom, które przeszły wprost spod opieki rodzicielskiej pod kuratelę mężów, które spóźniły się na wolność, jaką cieszyły się ich matki, i nie zdążyły na wolność, w jakiej żyjemy my, ich córki”. Almudena Grandes W 1954 roku młody psychiatra Germán Velázquez wraca do Hiszpanii po piętnastoletniej emigracji. Mężczyzna opuścił ojczyznę tuż przed upadkiem republiki w 1939 roku i zamieszkał w Szwajcarii u rodziny doktora Goldsteina. Teraz podejmuje pracę w szpitalu psychiatrycznym dla kobiet w Ciempozuelos, gdzie zafascynują go: pacjentka Aurorę Rodríguez Carballeirę – niezwykle inteligentna paranoidalna dzieciobójczyni – oraz asystentka pielęgniarki Maríę Castejón, wnuczka szpitalnego ogrodnika skrywająca wiele tajemnic. Losy tej trójki śledzimy na tle dyktatury Franco, w szarej powojennej upokorzonej Hiszpanii, gdzie grzechy stają się przestępstwami, a purytanizm i oficjalna moralność, ukrywają wszelkiego rodzaju nadużycia i zniewagi. Opowiedziana trzema głosami historia Hiszpanii lat pięćdziesiątych. „La Razón”
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?